StoryEditor
Drogerie
29.03.2022 00:00

Sieć Hebe od 11 lat na rynku. Już wkrótce będzie miała 300 lokalizacji [Drogeria Roku 2022 KANDYDAT]

Drogerie Hebe dołączają do kolejnych sieci ubiegających się o tytuł Drogerii Roku 2022. Na naszym portalu prezentujemy najważniejsze drogeryjne i perfumeryjne sieci działające na polskim rynku. To spośród nich jurorzy – eksperci związani z branżą kosmetyczną – wybiorą tę, która otrzyma prestiżowy tytuł Drogerii Roku, podczas Forum Branży Kosmetycznej już 24 maja.

W maju 2021 roku minęło okrągłe 10 lat, odkąd Hebe weszła na polski rynek. Dziś ta należąca do Jerónimo Martins sieć to 289 drogerii oferujących zróżnicowany asortyment oraz autorskie produkty marki Hebe, a także portfolio marek na wyłączność. Do końca roku punktów Hebe będzie już ponad 300. Sieć cały czas uruchamia kolejne placówki i wchodzi do kolejnych miast:

Hebe w Sierpcu. Pierwsza drogeria sieci w mieście
Sieć Hebe otworzyła swoją pierwszą drogerię w Giżycku
Kolejna drogeria Hebe w Warszawie
Hebe otworzyło pierwszą drogerię w Andrychowie
Hebe już także w Łęcznej
Pierwsze Hebe w Gryfinie już czeka na klientów
Hebe już także w Czeladzi

Obroty sieci z roku na rok rosną. W roku 2019 było to 259 mln euro, pandemiczny rok 2020 to nieco mniej bo 245 mln euro, ale wynik za rok 2021 to już 278 mln euro.

W centrum wzrostu Hebe w 2021 roku była sprzedaż internetowa, której udział w całkowitej sprzedaży wyniósł 13 proc. Sieć uzyskała ten efekt także dlatego, że zaczęła testować dotarcie do nowych rynków poprzez swoją platformę e-commerce. Internetowa drogeria hebe.pl ruszyła 17 lipca 2019 roku. Hebe przez swoją stronę hebe.com zaopatruje już klientów na rynkach Czech, Niemiec, Słowacji i Portugalii. Sieć, która rozpoczęła swoją działalność w Polsce, wychodzi teraz także na kolejne rynki.

Od września 2021 roku, klienci Hebe mogą korzystać z opcji odroczonej zapłaty za zakupy w sklepie internetowym hebe.pl. – więcej tutaj. W związku z rozwojem e-commerce Hebe prowadzi intensywne poszukiwania pracowników, którzy wesprą rozwój obszaru digital.

Przez dziesięciolecie marka Hebe wprowadzała kolejne rozwiązania w kontaktach z klientami. W 2012 roku powstał magazyn Hebe z materiałami skupionymi wokół tematyki zdrowia i urody. W 2018 roku wystartował edukacyjny kanał na YouTube Urodomaniaczki by Hebe, odkrywający tajniki makijażu i pielęgnacji, stworzony z myślą o tych, którzy na bieżąco śledzą najnowsze urodowe trendy.

Portugalska sieć drogerii uruchomiła strategię omnichannel i stworzyła intuicyjną aplikację mobilną. Hebe Express oferuje dostawy nawet w 2 godziny w wybranych miastach w Polsce. Jest darmowa dla zamówień za min. 35 zł dla zalogowanych klientów.

Aplikacja Hebe osiągnęła pod koniec 2021 roku imponujący wynik ponad 2 mln pobrań i została zwycięzcą Mobile Trends Awards 2020 w kategorii Commerce za przemyślany proces zakupowy, od wprowadzenia użytkownika do końcowej konwersji, a także za przejrzystość i użyteczność aplikacji. Mobile Trends Awards, zwane „Oscarem branży mobilnej w Polsce”, to najważniejsza nagroda dla firm wykorzystujących w swojej działalności technologie mobilne. Aplikacja Hebe została też nagrodzona w konkursie „E-commerce Polska Awards 2021” w kategorii Best on Mobile organizowanym przez Izbę Gospodarki Elektronicznej. 

Popularna aplikacja to jednak nie jedyny sposób na bycie w kontakcie z klientem. Dużą popularnością wciąż cieszą się gazetki reklamowe Hebe dystrybuowane na terenie drogerii oraz poprzez kolportaż do skrzynek pocztowych. Od 2012 roku Gazetki dostępne są też w wersji online na stronie internetowej sieci. Oprócz gazetek reklamowych klientom oferowany jest magazyn Hebe, który ukazuje się jako dwumiesięcznik. Hebe wydaje również tematyczne Katalogi produktów.

Podobnie jak wiele sieci handlowych, w okresie pandemii Hebe skupiło się na wyposażenie swoich placówek, w bezpieczne i wygodne kasy samoobsługowe. Pod koniec kwietnia 2021 roku takie kasy funkcjonowały w 155 drogeriach. Do końca 2021 sieć zadeklarowała wyposażenie wszystkich swoich lokalizacji w takie urządzenia. Obietnicy dotrzymała i obecnie w każdej drogerii znajdują się minimum dwie kasy samoobsługowe.

Kasy przyjmują płatności kartami płatniczymi, Blikiem oraz kartą podarunkową. Możliwa jest w nich również autoryzacja karty lojalnościowej.

Sieć Hebe, druga co do wielkości sieć drogeryjna na polskim rynku oparta wyłącznie na własnych sklepach, stale powiększa ofertę. Na przestrzeni dekady drogerie Hebe wprowadzały do swojego portfolio produkty naturalne, koreańskie czy dermokosmetyki i nieustająco wprowadza nowe marki i produkty. Portugalska sieć również szybko rozwija  asortyment marek własnych.

Przeczytaj również: Hebe rozwija marki własne i wprowadza na półki nowych producentów

Wraz z intensywnym rozwojem, Hebe cały czas poszukuje nowych, wykwalifikowanych pracowników na różne stanowiska, w wielu obszarach.

Przeczytaj również: Hebe szuka pracowników do drogerii w całej Polsce

Sieć wyraziła swoje stanowisko w związku z wojną w Ukrainie. W akcie solidarności z narodem ukraińskim, sieć drogerii Hebe wycofała ze sprzedaży produkty pochodzące z Rosji. Jednocześnie Hebe przyznała bezzwrotne zapomogi  wysokości 1 tys. zł swoim pracownikom z Ukrainy.

Przeczytaj również: Właściciel Hebe przekaże 5 mln euro na pomoc Ukrainie

Sieć Hebe dba również o zrównoważony rozwój. Stosuje torby na zakupy z recyklingu, wdraża opakowania kosmetyczne pochodzących z recyklingu, promuje opakowania i produkty wielokrotnego użytku np. butelki szklane na wodę, torby na zakupy do wielokrotnego użytku. Prowadzi zbiórkę i recykling wszystkich opakowań zbiorczych z tektury i folii dostarczanych do centrum dystrybucyjnego Hebe. Wysyłki dostaw do poszczególnych drogerii wykonywane są wyłącznie w plastikowych pojemnikach zwrotnych wielokrotnego użytku eliminując opakowania jednorazowe. Opakowania tekturowe wykorzystywane w kanale e-commerce są wykonane wyłącznie z tektury z odnawialnych źródeł i certyfikowane przez FSC, a wypełniacze opakowań e-commerce nadają się w 100 proc. do recyklingu.

PODSUMOWANIE
Co szczególnie wyróżnia sieć na rynku i na tle konkurencji? Hebe wyróżnia się dzięki bogatej ofercie, atrakcyjnym cenom, częstym akcjom promocyjnym. Wygląd sklepów jest spójny i przejrzysty. Przestronne wnętrza i dobrze oznaczone kategorie produktowe z podziałem na dermokosmetyki czy produkty naturalne dodatkowo ułatwiają zakupy. Dodatkowo, odkąd ruszył sklep internetowy hebe.pl, jeszcze więcej klientów z całej Polski zyskało dostęp do produktów oraz trendów kosmetycznych, łącznie 18 tys. produktów z całego świata.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
29.04.2026 10:47
Koniec ery „masówek” w gazetkach? Drogerie i apteki stawiają na jakość, a nie ilość [RAPORT]
shutterstock

Pierwszy kwartał 2026 roku przynosi wyraźne wyhamowanie promocyjnej ofensywy w polskim handlu. Choć ogólna liczba akcji rabatowych w gazetkach wzrosła o 7 proc. rdr., to dynamika ta jest o połowę niższa niż w rekordowym 2025 roku. Co szczególnie istotne dla branży beauty – drogerie i apteki znalazły się w grupie formatów, które najmocniej „ścięły” liczbę tradycyjnych promocji, stawiając na precyzyjne uderzenia zamiast szerokich kampanii – wynika z analizy przeprowadzonej przez UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully Poland.

Z najnowszej analizy blisko 600 tys. promocji wynika, że rynek retail wchodzi w fazę dojrzałej optymalizacji. Era agresywnego konkurowania liczbą krzyczących nagłówków w papierowych gazetkach ustępuje miejsca cyfrowej analityce i walce o marżę.

Drogerie i apteki na minusie: -9,4 proc. rdr.

Podczas gdy dyskonty i sieci cash&carry wciąż licytują się na liczbę akcji, sektor drogerii i aptek odnotował spadek liczby promocji o 9,4 proc. rok do roku. To trzeci najsilniejszy spadek na rynku (zaraz po branży budowlanej i RTV-AGD). Eksperci podkreślają, że nie jest to oznaka słabości, a zmiany strategii komunikacji z klientem, który w kategorii uroda i zdrowie staje się coraz bardziej wymagający.

„Wynik w I kwartale br. pokazuje, że sieci handlowe nadal utrzymują wysoką aktywność promocyjną, ale tempo wzrostu wyraźnie wyhamowało w porównaniu z całym 2025 rokiem. Tę różnicę można tłumaczyć tym, że rynek po bardzo intensywnych latach 2024-2025 wszedł w fazę normalizacji i większej dyscypliny kosztowej” – mówi Julita Pryzmont, współautorka analizy z Hiper-Com Poland.

Dlaczego branża beauty zmienia strategię?

Spadek liczby promocji w gazetkach drogeryjnych to bezpośredni efekt przesunięcia budżetów w stronę kanałów cyfrowych. Konsument kupujący kosmetyki czy suplementy diety częściej szuka dziś inspiracji w aplikacji mobilnej niż w papierowej broszurze.

Robert Biegaj, współautor analizy z Shopfully Poland, wyjaśnia przyczyny tego trendu w sektorze zdrowia i urody: „W przypadku drogerii i aptek spadek wynika przede wszystkim ze zmiany podejścia do promocji. Coraz większe znaczenie mają działania personalizowane (np. w aplikacjach mobilnych), oferty pakietowe oraz programy lojalnościowe, które nie zawsze są odzwierciedlane w tradycyjnych gazetkach promocyjnych”.

Ekspert dodaje również, że stabilizacja gospodarcza zmienia zasady gry: „Obecne dane wskazują raczej na stopniową stabilizację rynku niż na jego osłabienie. Retailerzy coraz częściej odchodzą od prostego zwiększania liczby promocji na rzecz poprawy ich efektywności – poprzez lepsze targetowanie, personalizację ofert czy rozwój programów lojalnościowych. Dodatkowo spadek presji inflacyjnej ogranicza konieczność agresywnego konkurowania ceną. Okres przedświąteczny w I kwartale tradycyjnie wspiera aktywność promocyjną. Jednak nie zmienia ogólnego trendu wyhamowania dynamiki”.

Jakość zamiast ilości: nowy paradygmat egzekucji

Sieci drogeryjne coraz rzadziej decydują się na masowe obniżki całych kategorii, które negatywnie wpływają na postrzeganie marek premium. Zamiast tego obserwujemy:

  1. Krótsze okna promocyjne: skupione na konkretnych okazjach (np. Dzień Kobiet, wczesna wiosna).
  2. Precyzyjną kategoryzację: promocje celowane w konkretne potrzeby (np. pielęgnacja barierowa, longevity).
  3. Retail Media i lojalność: silniejsze powiązanie rabatu z historią zakupową klienta w aplikacji.

Julita Pryzmont zauważa, że w okresach przedświątecznych widoczność jest kluczowa, ale zarządzana inaczej niż rok temu:

„Sieci coraz częściej przenoszą ciężar z ilości na jakość działań. Stosują krótsze okna, bardziej precyzyjne kategorie i częstsze wykorzystanie narzędzi lojalnościowych zamiast masowego zwiększania liczby akcji w gazetkach. To sugeruje, że nadal trwa walka o klienta, lecz zarządzana jest bardziej selektywnie niż rok wcześniej, kiedy presja inflacyjna i wojna cenowa były mocniej odczuwalne w komunikacji promocyjnej”.

Retailowy krajobraz: gdzie ucieka uwaga konsumenta?

Choć drogerie tną liczbę „papierowych” okazji, inne formaty nie zwalniają. Branża beauty musi mierzyć się z rosnącą presją ze strony dyskontów (+18,7 proc. rdr.), które coraz śmielej rozbudowują działy kosmetyczne, oraz sieci cash&carry (+45 proc. rdr.), walczących o klienta robiącego zapasy wolumenowe.

Robert Biegaj podsumowuje nową rzeczywistość rynkową: „Fakt, że tylko trzy z ośmiu analizowanych formatów zanotowały wzrost liczby promocji, wskazuje na zmianę podejścia w całym sektorze handlu. Rynek przechodzi od fazy intensywnej ekspansji działań promocyjnych do etapu ich optymalizacji. Rosnące koszty operacyjne oraz potrzeba poprawy efektywności powodują, że sieci handlowe coraz częściej stawiają na jakość i skuteczność promocji, a nie na ich skalę”.

Wnioski dla sektora beauty:

  • Dywersyfikacja komunikacji: mniejsza liczba promocji w gazetkach to szansa na lepszą ekspozycję marek w kanałach digital i retail media.
  • Ochrona marży: trend optymalizacji sprzyja markom, które budują wartość, a nie tylko walczą ceną.
  • Personalizacja to konieczność: skuteczna oferta w 2026 roku musi być „szyta na miarę” w ramach systemów CRM drogerii, a nie drukowana w tysiącach egzemplarzy.

Źródło: Analiza UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully Poland, I kwartał 2026.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategoria produktów piorących odpowiadała za blisko 54 proc. tej kwoty – przypadało na nią 4,3 mld zł, podczas gdy kategoria środków czystości przyniosła 3,7 mld zł obrotu.

Stabilność wbrew inflacji

Obie te kategorie wykazują dużą stabilność pod względem wartości sprzedaży, co przeczy doniesieniom plasującym chemię gospodarczą wśród liderów drożyzny. Dane NielsenIQ pokazują, że we wspomnianym okresie badawczym wzrost średnich cen za jednostkę objętości (litr/kilogram) był znikomy. W porównaniu do analogicznego okresu dwa lata temu wyniósł on niecałe 3 proc. dla produktów do prania oraz mniej niż 1 proc. w przypadku środków czystości. W tym roku ich ceny pozostają na stałym poziomie, a wiele innych kategorii drogeryjnych znacznie wyprzedza chemię domową pod względem dynamiki wzrostu kosztów zakupu.

Lojalność czy okazja?

Mimo obiektywnej stabilizacji cenowej konsumenci wykazują silną potrzebę optymalizacji wydatków na chemię domową, co potwierdzają wyniki raportu NielsenIQ Category Shopping Fundamentals z września 2025 roku. Co trzeci kupujący deklaruje, że rosnące koszty życia wpłynęły na jego sposób zaopatrywania się w produkty drogeryjne, przy czym zjawisko to najmocniej dotyka kategorii detergentów do prania. W poszukiwaniu oszczędności Polacy najczęściej przenoszą ich zakupy do tańszych sklepów, ograniczają ilość nabywanych środków lub rezygnują z marek producenckich na rzecz marek własnych. Zakup detergentów do prania wiąże się przy tym z wysokim zaangażowaniem emocjonalnym, ponieważ konsumenci uważają, że wybór właściwego środka wymaga czasu i niechętnie podchodzą do eksperymentowania z nowościami w tym konkretnym segmencie.

Zupełnie inne postawy obserwuje się w przypadku tabletek do zmywarek oraz płynów do płukania tkanin. Są to kategorie, w których lojalność wobec konkretnej marki jest znacznie trudniejsza do utrzymania; kupujący chętniej je zmieniają i eksperymentują z alternatywnymi produktami oraz aktywnie poszukują atrakcyjnych ofert cenowych. W segmentach tych dominuje strategia zakupów na zapas (czyli nabywanie większych opakowań lub większych ilości produktów jednorazowo), a także widoczna jest najwyższa skłonność do dokonywania zakupów w kanale online (szczególnie w przypadku tabletek do zmywarek).

image

Chemia gospodarcza pod presją. Sieci handlowe łagodzą wzrosty, ale tylko tymczasowo

Nowy układ sił

W ogólnym ujęciu głównym miejscem zakupu chemii gospodarczej pozostają jednak dyskonty, które generują ponad 60 proc. wartości sprzedaży produktów do prania oraz 55 proc. obrotów w kategorii środków czyszczących, podczas gdy drogerie odpowiadają odpowiednio za 12 i 16 proc.

Pozycja marek własnych na rynku staje się coraz ważniejsza, szczególnie w sektorze produktów do prania, gdzie ich udział wartościowy wzrósł o blisko 2 p.proc. rok do roku, osiągając poziom 20,5 proc. W kategorii środków czystości marki własne utrzymują stabilne 22 proc. udziałów. Szczegółowa analiza pokazuje jednak duże zróżnicowanie wewnętrzne – o ile w segmencie płynów do płukania tkanin marki własne kontrolują aż 30 proc. rynku, o tyle w przypadku detergentów ich udział wynosi zaledwie 14,3 proc.

Rynek środków piorących pozostaje zdominowany przez detergenty stanowiące 60 proc. jego wartości (na płyny do płukania przypada 30 proc.). Najważniejszym segmentem rynku środków czystości są produkty do mycia naczyń, które odpowiadają za blisko 40 proc. jego wartości. Za nimi plasują się środki do sprzątania (30 proc.) i produkty do mycia toalety (26 proc.).

Pod względem dynamiki najciekawiej prezentują się płyny do płukania tkanin ze wzrostem wartości sprzedaży o 5,5 proc. rok do roku oraz niewielka, kategoria odkamieniaczy do pralek, która urosła o 9,5 proc. rok do roku. Na drugim biegunie znajdują się produkty do mycia szyb notujące nieznaczną tendencję spadkową (-3,7 proc. rok do roku). Pozostałe kategorie są stabilne wartościowo.

Co po tanim sprzątaniu?

Rynek chemii domowej podąża w stronę specjalizacji i troski o dobrostan, co znajduje odzwierciedlenie w wynikach badania NielsenIQ Global Health & Wellness Survey z 2025 r. Ponad połowa respondentów (51 proc.) deklaruje, że preferuje produkty zaawansowane technologicznie, oferujące dodatkowe funkcje związane ze zdrowiem i dobrym samopoczuciem, a 41 proc. badanych wskazuje, że higieniczne środowisko wolne od bakterii (np. dbałość o higienę osobistą czy stosowanie produktów antybakteryjnych) jest dla nich obecnie ważniejsze niż pięć lat temu.

Trendy te potwierdzają również wyniki ostatniej, ubiegłorocznej edycji badania NielsenIQ Breakthrough Innovation Poland, w której wśród zwycięskich rozwiązań wyraźnie dominowały produkty odpowiadające na potrzeby zdrowego stylu życia, zapewniające wygodę i możliwie bezwysiłkowe użytkowanie (np. podczas sprzątania), a także oferujące element przyjemności, np. w postaci atrakcyjnych zapachów w produktach do prania. Jest tylko jedno "ale": ostateczny wybór tych produktów wciąż w dużym stopniu zależy od ceny.

*NielsenIQ, Panel Handlu Detalicznego, cała Polska z dyskontami, dane za okres 52 tygodni, kończący się na 28 grudnia 2025 r. dla rynku środków piorących rozumianego jako suma kategorii: detergenty do prania, płyny do płukania, dodatki do prania i odkamieniacze do pralek; oraz rynku środków czystości rozumianego jako suma kategorii: produkty do zmywania naczyń, produkty do sprzątania domu, produkty do czyszczenia toalet, produkty do mycia szyb

O autorce:

Katarzyna Borowiec - senior customer consultant w NielsenIQ. Od ponad dziewięciu lat pracuje w NielsenIQ, od początku w zespole Customer Success, Consulting and Industry Insights, bezpośrednio współpracującym z wieloma producentami z branży spożywczej i chemiczno-kosmetycznej.


 

***

Powyższy artykuł w pierwszej kolejności opublikowany został w nr 1/2026 magazynu "Wiadomości Handlowe". Zostań naszym prenumeratorem.

image

Nowy numer "Wiadomości Handlowych" już dostępny! W środku: Rafał Brzoska, Eurocash, demografia, rynek pracy [SPIS TREŚCI]

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. kwiecień 2026 11:28