StoryEditor
E-commerce
22.12.2020 00:00

[SONDA 2021 PROGNOZY] Blanka Chmurzyńska-Brown, KosmetyczniPL: Przywództwo, intuicja, zwinność – wytyczne na nowy rok

– Dzięki szybkim reakcjom na zmieniające się oczekiwania klientów – zarówno tych biznesowych, jak i konsumentów – przeszliśmy przez kryzys lepiej niż wiele innych branż. Trzymajmy się tej umiejętności, a będzie dobrze – mówi Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego KosmetyczniPL w naszej noworocznej sondzie. Zarazem wskazuje na szereg trudnych i kosztownych wyzwań, z którymi zmierzy się sektor kosmetyczny w przyszłym roku, zależnie i niezależnie od pandemii.  

Jesteśmy u progu 2021 roku. Jaki to będzie rok dla branży kosmetycznej?

Wszyscy liczymy, że 2021 będzie lepszy w każdym aspekcie naszego życia – zarówno zawodowym, jak i osobistym. Biznesowo 2020 kończymy zaprawieni w boju, nauczeni, że wiele zmian w organizacji produkcji, sprzedaży czy zarządzania pracą da się przeprowadzić sprawnie i szybko. Przekonaliśmy się, że umiemy współdziałać na odległość i ciągle zachować wysoką efektywność. Ważne, żebyśmy pamiętali, jak wiele udało nam się osiągnąć w tym przedziwnym okresie i przekuli to w atuty w kolejnych miesiącach.

Pod jakimi hasłami upłyną nam najbliższe miesiące?

Na myśl od razy przychodzą mi trzy.

Przywództwo. Jak wielokrotnie już w tym roku powtarzałam – polski sektor kosmetyczny relatywnie dobrze poradził sobie z kryzysem wywołanym pandemią m.in dlatego, że zarządzają nim prawdziwi liderzy – osoby z charyzmą i wizją, które odważnie prowadzą swoje zespoły przez wszystkie trudne momenty.

Intuicja. Kolejnym trendem jest powrót intuicji w działalności biznesowej. Mimo, że – jak powtarzamy w naszej organizacji – zmiana to drugie imię sektora kosmetycznego, sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się w tym roku nie da się porównać z żadną inną w historii. Nie mogliśmy odnieść się do podobnych aktywności, zajrzeć do archiwów czy posiłkować się prognozami ekspertów. Jedyne, na co mogliśmy liczyć, to intuicja i znajomość swoich mocnych stron.

Zwinność. Chociaż to pojęcie raczej z gruntu IT, w tym roku zdominowało także nasze podwórko. Dzięki szybkim reakcjom na zmieniające się oczekiwania klientów – zarówno tych biznesowych, jak i konsumentów, przeszliśmy przez kryzys lepiej niż wiele innych branż. Trzymajmy się tej umiejętności, a będzie dobrze.

Wyzwaniem będzie zmieniające się prawo – mówią szefowie firm kosmetycznych, z którymi mieliśmy okazję rozmawiać. Na jakie najważniejsze zmiany branża musi się przygotować?

Legislacja zmienia się rzeczywiście bardzo dynamicznie. Jeszcze niedawno w zespole związku skupialiśmy się na walce o możliwość pozostawienia dermokonsultacji w aptekach, co finalnie się udało, czy zablokowaniu podwójnego opodatkowania spółek komandytowych. Dziś zajmują nas przede wszystkim nowe wytyczne Komisji Europejskiej dotyczące żeli wodno-alkoholowych, Brexit, który będzie wymagał od producentów wypracowania nowego modelu współpracy z kontrahentami z UK, czy zmiany w polskim systemie gospodarowania odpadami.

Wiemy już, że KE wprowadza nowe wytyczne dotyczące żeli wodno-alkoholowych. Jak poważne mogą być tego konsekwencje dla firm, które je produkują?

Rzeczywiście żele wodno-alkoholowe, na które wiele podmiotów przestawiło produkcję w marcu i kwietniu br., okazały się chwilowym ratunkiem. Choć z pewnością zostaną z nami na dłużej, rynek bardzo szybko się nimi nasycił. Z naszego badania „Branża Kosmetyczna vs. Covid-19. Pół roku funkcjonowania w pandemii” wynika, że ponad 70 proc. badanych, których firma zmieniła profil działalności, ma dziś problem ze sprzedażą takich produktów, zarówno w Polsce (96 proc. wskazań), jak i na eksport (1/3 wskazań).

Opublikowane w połowie listopada br. wytyczne wprowadzą drastyczne zmiany dla kosmetycznych żeli wodno-alkoholowych. Wśród zakazanych deklaracji znalazły się m.in. frazy: „antybakteryjny” i „przeciwdrobnoustrojowy”. Zakazano również deklarowania stężenia procentowego alkoholu, używania znaków, logo, obrazów, które mogą kojarzyć się działaniem biobójczym, medycznym, leczniczym czy nawiązującym do pandemii i stosowania oznakowania zgodnego z CLP. Kluczowe zmiany dobrze obrazuje nasza związkowa infografika:

Koszty wprowadzenia tych zmian będą uzależnione od decyzji o terminach przejściowych, na którą jeszcze czekamy. Jeśli zmiany obejmą także produkty już wprowadzone do obrotu – producenci będą zobowiązani do wycofania ich z rynku. To może być bardzo trudny logistycznie i kosztowny proces. Dochodzi do tego konieczność zmiany etykiet lub potencjalnej utylizacji produktów. Wielu przedsiębiorców, zwłaszcza tych małych, dla których żele były pandemicznym remedium, odczuje to dotkliwie. Ale także ci, którzy eksportują żele wodno-alkoholowe za granicę, będą musieli dostosowywać się do okresów przejściowych, ustalanych w każdym kraju indywidualnie.

Strategia Plastikowa, Zielony Ład – na jakie wyzwania i koszty w tym zakresie muszą przygotować się firmy kosmetyczne?

Jeśli chodzi o koszty dostosowania się firm do Strategii Plastikowej i Zielonego Ładu, którego strategia jest dziś niewielką częścią, jest to jeszcze trudne do oszacowania. Po pierwsze dlatego, że zmiany są rozłożone w czasie na wiele lat – do 2030 i 2050 roku. Po drugie – regulacje dotkną praktycznie wszystkich obszarów funkcjonowania przedsiębiorstw, nie tylko opakowań, które muszą stać się recyklowalne i będą w przyszłości musiały zawierać recyklaty, choć raczej jeszcze nie w 2021 r.

Zmienią się wymagania dotyczące wpływu produktów na środowisko i jego oceny, emisji przemysłowych, pozyskiwania surowców. Dziś trudno przewidzieć, które obszary Zielonego Ładu i na ile będą wprost dotyczyły sektora kosmetycznego. Na pewno jednak będą one wymagały sporych nakładów. Będzie można próbować zmniejszać te koszty poprzez wykorzystanie dofinansowania. UE uruchamia wiele programów pomocy przedsiębiorstwom, które będą inwestowały w zielone technologie.

Znaczące koszty prawdopodobnie już w 2021 roku przyniosą plastic levy oraz opłaty z tytułu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, które zastąpią dzisiejsze opłaty produktowe za opakowania. Konkretnych kwot wciąż niestety nie znamy – mimo, że rok 2020 właśnie się kończy.

W tej chwili zależy nam przede wszystkim na wdrożeniu w Polsce systemu ROP (Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta). To on ma określić nowy sposób wyliczania opłat za opakowania i produkty, które będą podstawą do zbudowania w Polsce systemu gospodarki odpadami. Niestety ministerstwo w zakończonych konsultacjach projektu ustawy o odpadach, wdrażającej ROP, nie przedstawiło jak dotąd istotnych szczegółów. Uważamy, że w przepisach szczegółowych powinno się uwzględnić przede wszystkim konkretny sposób wyliczania opłat ROP, bo to kluczowe dla przedsiębiorców. Ważne są także: sposób realizacji obowiązków przez przedsiębiorców, schematy, lub choćby założenia, przepływów strumieni finansowych z opłat ROP, struktura i odpowiedzialność instytucji administracji czy konkretna odpowiedzialność podmiotów – poszczególnych pozostałych uczestników łańcucha wartości opakowań. Zaapelowaliśmy o zintensyfikowanie prac nad wskazanymi wyżej szczegółami. Tylko one pomogą Polsce osiągnąć zakładane poziomy recyklingu, a  rynkowi dostosować się do wymagań w terminach określonych w przepisach UE.

Składniki – w ubiegłych latach kurcząca się lista składników, konserwantów była poważnym problemem dla branży. Czy KE prowadzi obecnie jakieś prace w tym zakresie?

W kwestii składników nadchodzący rok będzie przebiegał pod znakiem mikroplastików. Prace nad ograniczeniem stosowania mikroplastików celowo dodawanych do produktów konsumenckich i profesjonalnych, rozumianych przez Europejską Agencję Chemikaliów, tj. ECHA, nie tylko jako mikrodrobiny plastikowe, ale też polimery, na początku roku przejmuje Komisja Europejska. Jej propozycja będzie oparta o skonsolidowaną opinię Komitetów ds. Oceny Ryzyka i Komitetu ds. Analiz Społeczno-Ekonomicznych, które ocenią propozycję regulacji ECHA z 2019 r. W kolejnym etapie projekt regulacji KE będzie konsultowany z państwami członkowskimi UE.

Nasz dział techniczno-legislacyjny, mocno zaangażowany w prace nad tą kwestią, szacuje, że regulacja może objąć nawet 226 substancji stosowanych w produktach kosmetycznych. I to takich, które pełnią w nich kluczowe funkcje, np. zagęstniki, emulgatory, i są stosowane w niemal każdej kategorii kosmetyków.

Przeraża nas fakt, że branża kosmetyczna poniesie prawie 80 proc. kosztów regulacji uwzględniając wszystkie sektory – 90 proc. wszystkich zmienianych receptur to kosmetyki. Inne sektory nie są aż tak regulowane w tej kwestii. Co istotne brakuje odpowiednich zamienników dla polimerów stosowanych w 85,5 proc. produktów. Wiele kategorii produktów kosmetycznych zmieni właściwości lub zniknie z rynku.

Obok mikroplastików trzeba zwrócić uwagę na opublikowaną w październiku 2020 r. Chemicals Strategy for Sustainability (CSS), jeden z filarów Europejskiego Zielonego Ładu. Zakłada ona liczne działania, które obejmą także składniki stosowane w produktach kosmetycznych: nanomateriały, substancje potencjalnie oddziałujące na układ hormonalny, PFAs. W ramach tej strategii w przyszłym roku planowane są kolejne oceny bezpieczeństwa stosowania w produktach kosmetycznych składników o potencjalnym działaniu zaburzającym układ hormonalny, rewizja funkcjonowania przepisów dotyczących stosowania tych substancji i rewizja horyzontalnej definicji nanomateriałów.

Niedawno ponad 400 firm i marek kosmetycznych zaapelowało do KE o respektowanie zakazu testowania składników  kosmetycznych na zwierzętach. Co oznacza ten apel, dlaczego był potrzebny?

Apel największych firm kosmetycznych świata pokazuje, że sektor kosmetyczny od dłuższego czasu żyje w swoistym duopolu prawnym, którego regulacje wzajemnie się wykluczają. Z jednej strony w UE obejmuje nas zakaz testowania produktów kosmetycznych i ich składników na zwierzętach. I – co mocno wybrzmiało w tym apelu – jest to dobry kierunek, który popieramy i staramy się szerzyć podejście UE także w rozmowach z innymi krajami, gdzie testy niestety wciąż obowiązują.

Czytaj: Przemysł kosmetyczny wzywa instytucje UE do utrzymania zakazu testów na zwierzętach

Z drugiej strony produkty i składniki kosmetyków podlegają legislacji chemicznej, która innym branżom, np. medycznej czy farmaceutycznej, na takie testy pozwala. Wymogi tej legislacji sprawiają, że przy obecnym poziomie rozwoju metod alternatywnych nie da się realnie wprowadzić do użytkowania żadnego nowego składnika kosmetyków. Legislacja chemiczna wymaga bowiem badań, które w tej chwili mogą być przeprowadzone tylko na zwierzętach, a legislacja kosmetyczna ich zakazuje.

Jako branża nie chcemy wracać do testów na zwierzętach, więc aktualnie możemy opierać się tylko na składnikach, które już kiedyś zostały przebadane lub takiego badania nie wymagają. To bardzo istotny hamulec innowacji. Firmy zaapelowały właśnie o zniesienie wymogu badań na zwierzętach w legislacji chemicznej, co ma być krokiem ku przywróceniu innowacji składnikowych w branży kosmetycznej.

Opakowania – wśród firm kosmetycznych rodzą się obawy o dostęp do nich, w tym szczególnie do ekologicznych rozwiązań. Na ile jest to poważny problem?

Poważny problem pojawi się wówczas, gdy firmy staną w miejscu i nie będą podejmowały żadnych działań w kierunku bardziej zrównoważonych opakowań. Dziś jesteśmy na początku drogi i oczywiście mamy szereg obaw. Dostęp do recyklatów, możliwość recyklingu opakowań, ocena recyklowalności, wpływ ekoprojektowania opakowań na bezpieczeństwo opakowań i produktów – to obszary, których wciąż uczymy się i to wspólnie z producentami opakowań i recyklerami.

Na realizację Strategii Plastikowej (w tym pełnej recyklowalności opakowań) mamy jeszcze jednak sporo czasu. Firmy, które już podjęły działania, w większości są już w stanie ocenić, jakie rozwiązania są dostępne i już je wdrażają. Uczymy się też identyfikować swoiste ślepe uliczki – opakowania pozornie zrównoważone, które okazują się raczej przykładami „green washingu”.

W Kosmetycznych.pl staramy się mapować dobre praktyki, już stworzone przez firmy i mogące być inspiracją dla innych. Warto zajrzeć do księgi dobrych praktyk sektora: https://kosmetyczni.pl/pl/ksiega-dobrych-praktyk-sektora-kosmetycznego.html

Mapujemy również i adresujemy wyzwania takie jak recyklowalność opakowań kosmetyków. Wspólne działania w gronie różnych uczestników łańcucha wartości opakowań ułatwiają naszym członkom dostosowanie się do zmian. Opakowania będą ważnym elementem naszej związkowej agendy w 2021. 

Dystrybucja, to kolejne wyzwanie dla producentów. E-commmerce zyskuje na znaczeniu, dodatkowo umacniają swoją pozycję najpotężniejsi detaliści, słabną niektóre kanały sprzedaży, np. apteki, sklepy na lotniskach? Co to oznacza dla firm z branży?

To prawda, w covidzie firmy musiały szybko zmierzyć się ze zmianami w kanałach dystrybucji. Po pierwszych trudnych miesiącach, lekko odbiły drogerie, w których ponad połowa respondentów I tury naszego badania deklarowała spadek obrotów i to średnio aż o 57 proc. W drugiej turze badania taką deklarację składa 41 proc. badanych wskazując na 30 proc. spadek obrotów.

Nie dziwi więc, że w górę poszybował e-commerce. Sprzedaż w tym kanale w obu falach badania wzrastała w ok. 40 proc przypadków, i był to wzrost o ok. 50 proc.. Oczywiście na wygranej pozycji w rozwoju e-commerce byli ci, którzy już takie rozwiązania wdrożyli lub nad nimi pracowali i nie musieli startować od zera. W funkcjonujących sklepach internetowych przedsiębiorcy wprowadzali nowe podejście do struktury sprzedaży. Często angażowano specjalistów rekonstruujących schemat sklepu on-line i sposobów działania w ramach kanałów B2B i B2C.  Wciąż jednak e-commerce ma w sektorze kosmetycznym jeszcze spory potencjał rozwoju. Co trzeci respondent w I fali i 42 proc. w fali II nie sprzedawał w ogóle z wykorzystaniem tego kanału dystrybucji.

Jak pod wpływem pandemii zmieniły się kierunki eksportowe? Czy polska branża kosmetyczna straciła w eksporcie czy zyskała?

Mocna rola eksportu to dla polskiego sektora kosmetycznego jeden z czynników pozwalających mu łatwiej przejść przez kryzys związany z pandemią. Obserwując działania firm od marca br. widzimy, że eksport pozostaje dla wielu z nich jednym z kluczowych filarów prowadzenia działalności. Oczywiście podobnie jak w innych obszarach, tutaj również widzimy spadki. Z badania Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego „Branża kosmetyczna vs. COVID -19. Pół roku funkcjonowania w pandemii” wynika, że w blisko połowie firm poziom eksportu jednak spadł. Mimo to 1/5 badanych firm utrzymała go na dotychczasowym poziomie, a 15 proc. zwiększyło ekspansję na rynki zagraniczne.

Wartość polskiego eksportu kosmetyków to dziś 3,9 mld euro (źródło: GUS). W okresie burzliwych zmian, w związku z COVID-19 i coraz większą izolacją rynków, biznes został zmuszony do zmodyfikowania dotychczasowych sposobów działania. Jednak nawet w 2020 r. dane dotyczące eksportu pokazują wzrost o 6,2 proc. w pierwszych czterech miesiącach roku. To powód do dumy. Po pierwszych siedmiu miesiącach bieżącego roku z kolei w eksporcie zachowujemy tę samą dynamikę, co oznacza, że jesteśmy względnie odporni na sytuację kryzysową. Jeśli porównamy sumę eksportu całej polskiej gospodarki w tym okresie (spadek o 6 proc.) z naszym sektorem, to wynik 6,2 proc. jest jeszcze bardziej imponujący i pozytywny.

W ciągu ostatnich 4-5 lat eksport stale przesuwał się na Zachód, a Niemcy stały się naszym głównym partnerem gospodarczym. Hermetyczne i wysoce konkurencyjne rynki lokalne, takie jak Włochy czy Francja, także zaczęły patrzeć  w stronę Polski. Ekspansja naszego eksportu wzrosła w Niemczech w ciągu ostatnich pięciu lat o 60 proc., w Czechach o 163 proc., a Belgii o 157 proc.

Ostatnio obiecującym kierunkiem staje się z kolei Malezja. Dotychczas na tym rynku ekspansję prowadziły firmy należące do Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, takie jak Chantal, Seboradin, Flos-Lek, Cote d’Azur, Uroda Polska i Eveline Cosmetics. Już wkrótce będzie tam można kupić produkty dwóch kolejnych firm członkowskich, Bella Farmacja i NOU Poland.

Jako organizacji, która zrzesza ponad 200 firm kosmetycznych, zależy nam, aby dostarczać branży efektywnych narzędzi, które pomogą wszystkim wrócić do poziomu rozwoju eksportu z marca tego roku. Z tego powodu stworzyliśmy wspólnie z partnerami Raport „The Polish Cosmetics Market 2020”. Celem publikacji jest przekazanie producentom kosmetyków praktycznego narzędzia, zbierającego i uwiarygadniającego informacje o aktualnym stanie naszego sektora. Raport składa się z trzech sekcji przygotowanych kolejno przez ekspertów Kosmetycznych.pl, Nielsen i Mintel. Wierzymy, że jest dla producentów pomocnym narzędziem w walce o nowe rynki. Można go pobrać tutaj: https://kosmetyczni.pl/pl/polish-cosmetics-market-2020-report-.html

Co budzi Pani największe obawy u progu 2021 r.? Co może być największą przeszkodą w dalszym sprawnym funkcjonowaniu branży i firm kosmetycznych? Na co chciałaby Pani zwrócić szczególną uwagę właścicielom, szefom firm?

Dużym wewnętrznym sukcesem naszego sektora w tym roku było to, że solidarnie stanęliśmy murem za pracownikami i największy nacisk położyliśmy na ochronę miejsc pracy. To też dużo mówi o branży. W tej chwili kończą się okresy ochronne dla pracowników wynikające z tarcz antykryzysowych. Analitycy spodziewają się więc zwolnień w każdej branży. Wierzę, że my ponownie staniemy na wysokości zadania i obronimy maksymalną liczbę pracowników przed utratą pracy.

Na pewno trzeba również trzymać rękę na pulsie zmieniających się preferencji konsumenta. Firmy członkowskie mówią nam wprost, że jednym z wyzwań nowego roku będzie spadająca siła nabywcza konsumenta. Już w pierwszym kwartale zobaczymy, czy i jak mocno pogorszyła się sytuacja finansowa społeczeństwa, ale też konsumentów w kierunkach eksportowych. Pytanie, w którą stronę pójdą ich zachowania, czy będą kupować mniej, czyli nastąpi odwrót od konsumpcjonizmu, ale wybiorą produkty droższe, czy będą poszukiwać towarów w niższej cenie, żeby móc kupować tyle ile wcześniej, ale taniej.

To, o co chciałabym zaapelować szczególnie mocno do całej branży, to solidarność. Walcząc o utrzymanie swoich biznesów nie zapominajmy o tych, których pandemia zastała w walce z chorobą, np. onkologiczną. Wsparcia potrzebuje między innymi Fundacja Piękniejsze Życie, która od lat działa dla pacjentek oddziałów onkologicznych w całej Polsce. W tym roku zaprosiliśmy do współpracy Magdalenę Rudzką- Górską, nagradzaną na świecie autorkę charakterystycznych kolaży, która przygotowała specjalnie na potrzeby akcji gwiazdkowej kilka wyjątkowych, artystycznych kartek świątecznych. Można je nabyć przez stronę fundacji! Kup kartkę: TUTAJ Wierzę, że razem uda się uzbierać taką kwotę, która pozwoli koordynatorom i wolontariuszom nadal bezpiecznie i prężnie działać.

Czy pandemia może drastycznie zmienić rynek kosmetyczny? Czy spodziewa się Pani, że część firm z niego wypadnie?

Mimo szybkiej reakcji i dobrego wyczucia trendów, branża w 2020 r. odnotuje widoczne spadki. Najtrudniej ma kosmetyka kolorowa i perfumy. Ich producenci prognozują nawet 20 proc. zniżki obrotów. Nie zaobserwowaliśmy wyraźnego tzw. efektu szminki, a wzrost sprzedaży kosmetyków kolorowych do oczu, po wprowadzeniu nakazu zakrywania ust i nosa, także był chwilowy.

Pamiętajmy jednak, że nasz rynek od zawsze był bardzo rozdrobniony, a bariera wejścia nie jest tu szczególnie wysoka, co zachęcało nowych, małych graczy do angażowania się w biznes kosmetyczny. Przy takim rozdrobnieniu konsolidacja jest naturalnym elementem każdego kryzysu.

Mieliśmy już w tym roku okazję obserwować spektakularne przejęcia wśród naszych członków – portfolio zwiększyła m.in. Bielenda. Na pewno możemy spodziewać się kolejnych podobnych kroków. Układ sił i proporcji może się zmienić, choć nie sądzę, że drastycznie. Zarówno między konkurentami na rynku, jak też między kategoriami produktów. Warto to obserwować.

Czy pandemia mocno nadwyręży także branżę usług beauty, która jest ważna również dla naszego sektora?

Cały sektor kosmetyczny i związane z nim usługi, podobnie jak branża handlowa, boleśnie odczuwają skutki zmian w prawie, w organizacji pracy zespołów sprzedażowych i zasadach handlu obowiązujących w sklepach wielkopowierzchniowych i centrach handlowych. Te ostatnie ucierpiały także podczas ostatniego jesiennego lockdownu. Z informacji od naszych członków widzimy, że w samym tylko październiku, kiedy rządzący mocno apelowali o pozostanie w domach, spadek obrotów salonów kosmetycznych w galeriach wyniósł nawet 50 proc. r./r

Jeszcze gorzej działo się w listopadzie, w którym de facto rząd wprowadził kolejny lockdown. Tu straty sięgnęły nawet 80 proc., a pozostawienie punktów usługowych otwartymi stało się niedźwiedzią przysługą rządu dla firm i pracowników. Oznaczało bowiem konieczność zapłacenia czynszów i pensji, mimo dotkliwego braku klientów i niskich obrotów. Oczywiście – jak zawsze – wiele zależy od położenia danego punktu na mapie konkretnego centrum handlowego. Salony znajdujące się w bliskim sąsiedztwie otwartych cały czas sklepów spożywczych czy drogerii odnotowują ruch na poziomie ok. 40-60 proc. r./r. Te natomiast, których klienci niejako muszą szukać na mapie danego centrum, w zasadzie są bez szans. Nie zmieniło tego nawet oczekiwane reotwarcie w ostatni weekend listopada br. Owszem można było zaobserwować szturm klientów na obiekty wielkopowierzchniowe, ale kolejki ustawiały się głównie po promocje związane z tzw. Black Friday. Bardzo niewiele osób wróciło do centrów handlowych po usługi fryzjerskie czy kosmetyczne, a ci, którzy pojawili się ponownie, kupują często mniej lub zabiegi ograniczone, np. sam manicure, zamiast manicure z malowaniem czy hybrydą. Przedsiębiorcy, z którymi rozmawiamy, spodziewają się, że po podsumowaniu grudnia będzie nieco lepiej, ale przewidują poziom podobny, jak ten osiągnięty w wakacje, czyli o ok. 30 proc. niższy r/r.

Właściciele salonów mieszczących się w centrach handlowych radzą sobie na miarę możliwości. Korzystali i korzystają z programów pomocowych, jednak te środki nie starczają nawet na czynsze, które w galeriach są relatywnie wysokie czy pensje pracowników. Na pewno sytuację zmieniłaby tak oczekiwana przez całą tę grupę tarcza beauty. I to jest takie moje noworoczne życzenie do rządu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
30.09.2026 07:50
Miliony zysku w dzień. Tak TikTok Shop i discover commerce rewolucjonizują rynek kosmetyków
Brytyjski Boots rozpoczyna sprzedaż kosmetyków na TikTok Shop. Jak social commerce zmieni branzę?Boots

Tradycyjny model rozwoju branży kosmetycznej ulega dekonstrukcji. 29 września 2026 r. sieć Boots, wiodący brytyjski sprzedawca detaliczny produktów z kategorii zdrowia, wellness i urody, zadebiutowała, oficjalnie otwierając swoją witrynę w brytyjskim TikTok Shop. To kolejny duży gracz – po Sephorze i Ulta Beauty – który tym ruchem potwierdza jedno: detaliści muszą być tam, gdzie jest uwaga konsumentów – w social commerce i discovery commerce.

Brytyjski Boots rozpoczyna sprzedaż kosmetyków na TikTok Shop

Dołączenie Boots do TikTok Shop to odpowiedź na bezprecedensowe wzrosty platformy. Z danych wynika, że TikTok odnotowuje obecnie 55-procentowy wzrost sprzedaży w sklepach na żywo.

Oferta brytyjskiego giganta obejmie wyselekcjonowane linie, w tym No7, Pro Artist czy Prime Forever Longevity. W Wielkiej Brytanii, gdzie na platformie działa już ponad 200 tys. małych i średnich firm, sprzedaż kategorii beauty wzrosła w ubiegłym roku o 60 proc., a liczba transmisji zakupowych aż o 90 proc.

– Miliony ludzi już odkrywają produkty kosmetyczne i pielęgnacyjne za pośrednictwem TikToka oraz twórców i społeczności, którym ufają. Ta premiera daje nam ekscytujący, nowy sposób, aby stać się częścią tego dynamicznego doświadczenia i pozwolić większej liczbie klientów odkrywać nowe produkty – mówi Paula Bobbett, dyrektor ds. cyfryzacji i danych w Boots.

– To ważny krok w tworzeniu zintegrowanego doświadczenia zakupowego w Boots - klienci mają pewność, że kupują bezpośrednio od Boots, firmy, którą znają i której ufają – dodała.

Discovery commerce w praktyce – jak sprzedają TikTok i Eveline Cosmetics?

Sukces TikToka opiera się na modelu discovery commerce. Użytkownik nie szuka konkretnego produktu – inspiracja przychodzi z treści wideo lub transmisji live, a zakup odbywa się bez opuszczania aplikacji.

Jak podkreśla Hanna Branczewska, Senior Acquisition Manager Beauty Category w TikTok Shop Polska:

– Produkty i marki beauty należą dziś do najmocniejszych kategorii na TikTok Shop. To segment szczególnie dobrze wpisujący się w model discovery commerce, bo konsumenci chcą zobaczyć produkt w użyciu, poznać jego efekt i na tej podstawie podjąć decyzję o zakupie. Na TikTok Shop mogą zrobić to zarówno dzięki treściom twórców, jak i transmisjom LIVE prowadzonym przez marki, a następnie przejść do zakupu bez opuszczania aplikacji. W praktyce skraca to drogę od inspiracji do transakcji i sprawia, że marki muszą dziś myśleć o komunikacji i sprzedaży jako o jednym, spójnym doświadczeniu – wyjaśnia Hanna Branczewska.

Jak TikTok zmieni sprzedaż kosmetyków – więcej podczas Forum Branży Kosmetycznej

Już 15 października 2026 r. temat rewolucji w handlu, jaka dokonuje się m.in. za sprawą TikTok Shop, live commerce i nowej generacji konsumentów będzie jednym z głównych punktów programu Forum Branży Kosmetycznej 2026 w Warszawie.

Jednym z punktów Forum będzie unikalny fireside chat „Jak TikTok Shop zmienia sprzedaż beauty na świecie”, podczas którego Hanna Branczewska z TikTok oraz Agnieszka Bernaś-Oleszczuk (Senior Digital Communication Manager w Eveline Cosmetics) opowiedzą, jak marki kosmetyczne dzięki obecności na tej platformie w krótkim czasie stają się liderami rynku. Jak dużo można zarobić, chociażby w jeden dzień debiutu, dzięki dobrze zaplanowanej transmisji live i trafieniu w gust influencerów.

Markom takim jak Eveline Cosmetics dzięki TikTok udało się trafić w potrzeby różnych pokoleń, nie tylko gen Z i Alfa. Hanna Branczewska z TikTok wyjaśni, dlaczego social commerce to najszybciej rosnący kanał dystrybucji na świecie.

– TikTok przestał być wyłącznie platformą rozrywkową i coraz częściej przejmuje rolę wyszukiwarki, rekomendacji i sklepu w jednym. Eveline Cosmetics pokaże, dlaczego TikTok Shop odpowiada nie tylko na potrzeby najmłodszych konsumentów, ale szerzej – na nowy sposób odkrywania produktów, podejmowania decyzji i robienia zakupów – wskazuje Agnieszka Bernaś-Oleszczuk, ekspertka digital marketingu i e-commerce z ponad dekadą doświadczenia w branży beauty.

Swoją karierę rozwijała m.in. w Grupie Bielenda, a dziś jako Senior Digital Communication Manager w Eveline Cosmetics odpowiada za budowanie obecności marki w digitalu, łącząc strategię, e-commerce, social media i influencer marketing. Specjalizuje się w tworzeniu komunikacji, która nie tylko buduje zasięg, ale realnie wspiera sprzedaż i rozwija społeczność wokół marki. Jako prelegentka i ekspertka branżowa dzieli się doświadczeniem z obszaru influencer marketingu, social commerce, e-commerce i zmieniających się zachowań konsumentów. Wierzy, że najlepsze strategie powstają na styku danych, kreatywności i dobrego wyczucia kultury oraz ludzi.

Liczby, które zmieniają rynek – potęga social commerce

Skala biznesu generowanego przez TikTok Shop na świecie rośnie w tempie trzycyfrowym. Według szacunków Momentum Works i Tabcut, globalna wartość sprzedanych towarów (GMV) w pierwszym półroczu 2026 r. osiągnęła 50,3 mld USD (wzrost o 92 proc. r/r), co stawia platformę na prostej drodze do przekroczenia 100 mld USD w całym roku.

W samych Stanach Zjednoczonych GMV wyniosło w tym czasie 11,8 mld USD (+103% r/r), a ponad 5700 sklepów przekroczyło próg miliona dolarów przychodu (ośmiokrotny wzrost r/r).

W Europie platforma obejmuje już ponad 100 tys. sprzedawców. Jak raportuje NielsenIQ, TikTok Shop jest najszybciej rosnącym rywalem Amazona, plasując się w Top 5 internetowych sprzedawców beauty w Niemczech, Włoszech i Irlandii, oraz na 2. miejscu w Wielkiej Brytanii (wyprzedzając m.in. eBay).

W Hiszpanii platforma awansowała w rankingu z 76. miejsca w 2024 roku na 6. pozycję w I kwartale 2026 r.

Kategoria urody to absolutny fundament tego ekosystemu – odpowiada za 41 proc. wartości sprzedaży FMCG na platformie w Europie. Nie jest to też miejsce wyłącznie dla najtańszych produktów: 27 proc. nabywców marek luksusowych kupiło kosmetyki na TikTok Shop w ostatnich 12 miesiącach, wydając średnio o 40 euro więcej r/r. Spektakularne sukcesy notują tam m.in. Lattafa (marka nr 1 na europejskim TikTok Shop ze wzrostem +250 proc. w 2 lata) czy marki K-beauty, których sprzedaż wzrosła o 430 proc. rok do roku.

Drogeria jako walidator, nie kreator

Kanały cyfrowe fundamentalnie zmieniły rolę wyspecjalizowanego handlu detalicznego. Ayal Pascal, szef działu urody w agencji Bold Brands Co., zauważa:

– Intencja powstaje jeszcze przed wizytą w sklepie. Teraz marki budują rozpoznawalność na TikToku i Amazonie, a potem Sephora zwraca się do marek, które już mają tę rozpoznawalność. Sephora stała się bardziej znakiem rozpoznawczym niż narzędziem do odkrywania czy budowania marki, jak kiedyś. Konsumenci odwiedzają dziś sklepy stacjonarne, by przetestować konsystencje, dobrać odcienie i potwierdzić decyzje podjęte online.

Podobnego zdania jest Manica Blain, inwestorka i założycielka Top Knot Ventures, która podkreśla, że fizyczny detal to „ważny czynnik słuszności i miejsce budowania świata marki, ale nie jest już głównym wyznacznikiem sukcesu”. Amazon (lider w 8 na 10 europejskich rynkach) i TikTok Shop udowadniają, że marki mogą osiągnąć masową skalę, zanim w ogóle pojawią się na półkach perfumerii.

Spotkajmy się na Forum Branży Kosmetycznej! Zobacz Prorgam Forum.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
29.09.2026 18:05
Era pustych zasięgów mija. Plebiscyt "Rzetelny Influencer 2025" pokaże, komu ufają eksperci i konsumenci beauty. Ostatni dzień głosowania
Finał Rzetelnego Influencera 2026 stanie się częścią LOUD Congress – kongresu poświęconego przyszłości młodego pokolenia i łączącego świat biznesu z pokoleniem Gen Z.mat. prasowe

Trwa kolejna edycja plebiscytu Rzetelny Influencer 2025, organizowanego przez BANDI Cosmetics. Do 1 października można wypełnić ankietę i nominować 10 osób, których działania w sieci i rekomendacje -beauty, jedzenia, podróży czy sportu - zasługują na uwagę. Era ślepego podążania za trendami w SM mija. Influence commerce zmienia się: wyssane z palca liczby, krzykliwe nagłówki i upiększające filtry ustąpują autentyczności, wiedzy i odpowiedzialności za publikowane treści na Tik Toku czy Instagramie.

Celem inicjatwy jest wyróżnienie osób, które odpowiedzialnie korzystają ze swoich zasięgów na platformach społecznościowych i  budują relacje ze społecznością w oparciu o merytorykę oraz empatię. Projekt zwraca uwagę na postawy, które przeciwdziałają szkodliwym uproszczeniom i pomagają odbiorcom w podejmowaniu świadomych decyzji.

Zaufanie walutą współczesnego influence commerce 

Czas krzykliwych haseł i bezrefleksyjnego kierowania się rekomendacjami ustępuje miejsca autentyczności. W świecie Instagrama czy TikToka i natłoku niezweryfikowanych informacji, konsumenci coraz częściej poszukują twórców, których przekaz opiera się na rzetelnej wiedzy, transparentności i szacunku do odbiorcy.

image

Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?

- Pielęgnacja skóry i włosów, profesjonalny makijaż, moda czy podróże wymagają dziś obiektywnego spojrzenia oraz rezygnacji z presji idealnego wyglądu na rzecz edukacji. Podobny trend dotyczy obszarów takich jak zdrowie psychiczne, dietetyka, sport, kultura czy literatura, gdzie budowanie rzetelnego przekazu wymaga od twórców posługiwania się sprawdzonymi faktami oraz odróżniania ich od powszechnych mitów - mówi Joanna Draciak-Kicińska, właścicielka, prezeska i dyrektorka ds. rozwoju i strategii firmy BANDI Cosmetics. 

Uwaga, możesz zgłosić kandydata. Czas mija w czwartek 1 pażdziernika

Pierwszy etap polega na zgłaszaniu kandydatur przez stronę internetową rzetelnyinfluencer.org w okresie od 21 września do 1 października 2026 roku. 

Następnie Kapituła wyselekcjonuje maksymalnie pięć nominowanych osób w każdej z dziesięciu kategorii. Ostateczny wybór należy do internautów, którzy od 9 do 22 października będą mogli oddać swoje głosy

Zwycięzcy zostaną ogłoszeni podczas gali. Nagrodą w każdej kategorii jest statuetka „Rzetelny Influencer 2025”. 

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Jakość rolek i shortów w sieci wygra z ilością? U Rzetelnego Influencera tak

Plebiscyt promować ma tych, którzy potrafią odróżniać fakty od mitów i pomagają dokonywać świadomych wyborów w 10 kluczowych obszarach:

Beauty i pielęgnacja: Twarz z zasadami, Włosing z głową, Make-up bez filtra

Styl życia i kultura: Szafa z charakterem, Podróżniczy kompas, Rzetelnik literacki, Kulisy kultury

Zdrowie i dobrostan: Z głową i empatią (zdrowie psychiczne), Odżywianie bez mitów, Więcej niż wynik (sport)

Rzetelność. Autentyczność. Transparentność. Merytoryczność. Empatia.

To wartości, którymi według Joanny Kicińskiej- Draniak kierować się powinien Rzetelny Influencer. 

Jury prześwietli nominowanych influencerów i twórcow 

Ocena działalności twórców internetowych została powierzona eksperckiej Kapitule. W jej skład weszli zarówno specjaliści poszczególnych dziedzin, jak i laureaci poprzednich edycji plebiscytu. Wśród jurorów znajdują się między innymi chemiczka i technolożka kosmetyczna Magdalena Kaczanowicz, psychiatrka dr Maja Herman, dietetyk dr n. med. Arkadiusz Matras, dermatolożka dr n. med. Magdalena Ciupińska oraz eksperci z zakresu mody, kultury i sportu.

Ich zadaniem jest szczegółowa analiza zgłoszeń pod kątem rzetelności, merytoryczności oraz odpowiedzialności społecznej.

BANDI organizuje drugi LOUD Congres: Rzetelny Influencer musi być słyszalny

Finał tegorocznej edycji Rzetelnego Influencera stanie się częścią LOUD Congress – kongresu poświęconego przyszłości młodego pokolenia i łączącego świat biznesu z pokoleniem Gen Z.

image

Firmy kosmetyczne w sieci zasięgów. Jak zaufać twórcy internetowemu?

To spotkanie osób, które nie tylko obserwują zmiany zachodzące w internecie, lecz także aktywnie je kształtują. Współpraca Rzetelnego Influencera i LOUD Congress podkreśla, że odpowiedzialność, wiarygodność i jakość komunikacji mają znaczenie dla całego rynku twórców internetowych.

Pokazali rzetelność, zasiadą w Jury

W poprzedniej edycji statuetki trafiły do ośmiorga twórczyń i twórców wyróżniających się wiedzą, autentycznością oraz odpowiedzialnym podejściem do swojej społeczności.

W tegorocznej edycji część laureatek i laureatów wraca w nowej roli – jako członkinie i członkowie Kapituły plebiscytu.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. wrzesień 2026 17:33