StoryEditor
Biznes
19.02.2026 11:23

„Okrągły Stół Nadzór – Przemysł” po raz drugi. Dialog administracji i branży kosmetycznej o funkcjonowaniu rynku

Jednolite stosowanie przepisów, wypracowanie zharmonizowanego podejścia do ich stosowania, a także zapewnienie równych warunków konkurencji były głównymi tematami wydarzenia „Okrągły Stół Nadzór – Przemysł”, zorganizowanego przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego w partnerstwie z Ministerstwem Rozwoju i Technologii i przy merytorycznym wsparciu Ministerstwa Finansów, Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie.

Spotkanie spotkało się z zainteresowaniem blisko 700 przedstawicieli administracji publicznej, organów nadzoru i sektora kosmetycznego, tworząc przestrzeń do merytorycznej wymiany doświadczeń i omówienia praktycznych wyzwań regulacyjnych.

Wydarzenie odbyło się w siedzibie Ministerstwa Rozwoju i Technologii i zostało poświęcone praktycznym aspektom nadzoru nad kosmetykami – od oznakowania produktów i dokumentacji, przez kontrole online i graniczne, po egzekwowanie przepisów unijnych w polskich realiach.

W przemówieniu powitalnym Sekretarz Stanu, Michał Jaros, uświadomił uczestnikom, że związkowa konferencja dotyka zagadnień, które mają znaczenie dla krajowych organów nadzoru rynku, przedsiębiorców i konsumentów, ponieważ nadzór rynku odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu uczciwej konkurencji, ochronie konsumentów oraz funkcjonowaniu jednolitego rynku Unii Europejskiej.

image
Kosmetyczni.pl

– Skuteczny nadzór rynku to ważny element polityki przemysłowej państwa i UE. Równe stosowanie prawa wobec wszystkich uczestników rynku jest kluczem do utrzymania konkurencyjności europejskiego przemysłu. O pozycji konkurencyjnej polskich firm decyduje jednak nie tylko treść prawa unijnego, ale także sposób jego wdrażania i egzekwowania – powiedział podczas otwarcia konferencji Michał Jaros, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. – Najpoważniejszym wyzwaniem dla uczciwej konkurencji staje się dziś napływ produktów spoza Unii Europejskiej – wprowadzanych na rynek za pośrednictwem sprzedaży internetowej. W rezultacie europejscy producenci – którzy ponoszą wysokie koszty zgodności z regulacjami – konkurują z podmiotami funkcjonującymi, poza tym reżimem.

Przedstawiciel MRiT przypomniał też, że intencją ministerstwa jest wypracowanie jak najlepszej współpracy z Głównym Inspektoratem Sanitarnym w ramach prac realizowanych na forum rynków unijnych, w tym grup roboczych ds. produktów kosmetycznych, bowiem to tam kształtowane są regulacje, które wpływają bezpośrednio na funkcjonowanie całego sektora kosmetycznego nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. MRiT wspólnie z ekspertami GIS stara się więc proporcjonalnie ważyć argumenty stojące za ochroną zdrowia i jednocześnie gwarantujące rozwój przedsiębiorczości, poddając ocenie wpływu regulacji na innowacyjność, inwestycje i konkurencyjność przedsiębiorstw, w tym w szczególności MŚP.

– Takie podejście spotyka się z akceptacją ze strony Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, reprezentującego już ponad 270 firm. Nasza branża docenia działania nadzorcze, które pomagają rozwijać sektor. To one podnoszą jego jakość i wiarygodność, ograniczając znacząco psucie rynku i pozwalając na eliminowanie graczy nieuczciwych, którzy nie grają zgodnie z zasadami – mówi Justyna Żerańska, dyrektor generalna związku. – Zgadzamy się z podejściem resortu rozwoju i technologii, że skuteczny nadzór rynku to ważny element polityki przemysłowej państwa i UE, a równe stosowanie prawa wobec wszystkich uczestników rynku jest kluczem do utrzymania konkurencyjności europejskiego przemysłu. Podzielamy zdanie, że takie działania ograniczają negatywne skutki niestabilności i braku przewidywalności prawa i – co ważne – koszty po stronie przedsiębiorstwa. Dlatego właśnie tak ważna jest stała, strukturalna współpraca administracji z branżą.

image
Kosmetyczni.pl

Co ważne, przedstawiciele administracji rządowej dali do zrozumienia uczestnikom Okrągłego Stołu, że mają świadomość, jak nadmierne regulacje osłabiają innowacyjność i konkurencyjność sektora oraz że potrzebne jest podejście oparte na faktach, zasadzie proporcjonalności i standardach lepszego stanowienia prawa, tak aby regulacje realnie zwiększały bezpieczeństwo, a jednocześnie nie generowały nieuzasadnionych obciążeń dla przedsiębiorstw. Wszystkim podmiotom na rynku potrzebne jest państwo, które ochroni polskich konsumentów, ale również ochroni polskich producentów.

image

Justyna Żerańska, PZPK: Przed nami 12 pracowitych miesięcy, w tym m.in. wyzwania regulacyjne

W trakcie spotkania wszyscy prelegenci, wśród których znaleźli się reprezentanci Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Ministerstwa Finansów (Departamentu Ceł), Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie, firm należących do Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i zespołu biura związku, wielokrotnie podkreślali, że sprawnie funkcjonujący i przewidywalny nadzór rynku ma kluczowe znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa konsumentów, lecz także dla konkurencyjności przedsiębiorstw.

Uczestnicy debatowali nad rolą administracji w eliminowaniu nieuczciwych praktyk i potrzebą spójnego podejścia do interpretacji przepisów, w szczególności rozporządzenia kosmetycznego 1223/2009. Wiele uwagi poświęcono wyzwaniom związanym z oznakowaniem małych produktów kosmetycznych, produktami profesjonalnymi oraz produktami „z pogranicza”, kontrolami kosmetyków sprzedawanych online, kontrolami celnymi na granicach UE czy ochroną tajemnicy przedsiębiorstwa w toku postępowań kontrolnych.

Premiera nowego związkowego przewodnika

Podczas drugiej edycji związkowego wydarzenia premierowo zaprezentowano branżowy przewodnik „Oznakowanie kosmetyków kolorowych – małe opakowania”, opracowany pod kierownictwem Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. Kilkanaście miesięcy temu związek wyszedł z inicjatywą, by przygotować materiał pisemny odnoszący się do newralgicznych problemów oznakowywania małych produktów, zgłaszanych przez przedsiębiorców i inspektorów, a będących ważną osią ekosystemu informowania o cechach i właściwościach produktów kosmetycznych.

– Zależało nam, by przygotować spójną interpretację przepisów – zasadną z punktu widzenia konsumenta, ale i z punktu widzenia rynku – która mogłaby usprawnić pracę wszystkich stron. Dzięki spotkaniom trójstronnym z administracją, udało się wypracować tekst przewodnika, który dziś oddajemy w ręce wszystkich zainteresowanych – mówi Justyna Żerańska.

Przygotowanie przewodnika poprzedziło konsumenckie badanie opinii, w ramach którego związek sprawdził rozumienie oznaczeń małych kosmetyków kolorowych wśród ich użytkowników, a także pozyskanie opinii naukowych safety assessorów zajmujących się oceną bezpieczeństwa i opinii prawnych. Dopiero to pozwoliło domknąć prace nad tekstem publikacji, która będzie dostępna za darmo dla wszystkich producentów, dystrybutorów czy inspektorów nadzorujących rynek – jako inicjatywa stworzona w imieniu i dla całego sektora.

image

Raport PZPK: innowacje a sektor kosmetyczny w Polsce

Praktyka i dialog zamiast teorii

Istotnym elementem wydarzenia były sesje Q&A i prezentacje case studies przedstawione przez przedstawicieli Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz administracji celnej. Pozwoliło to uczestnikom skonfrontować regulacje prawne z realiami ich stosowania w codziennej praktyce nadzorczej i biznesowej.

Prelegenci Okrągłego Stołu i jego goście, którzy licznie odpowiedzieli na zaproszenie, potwierdzili, że dialog pomiędzy przemysłem a instytucjami nadzoru jest niezbędny dla skutecznego wdrażania przepisów i budowania zaufania na rynku i zgodzili się, że regularna wymiana wiedzy i doświadczeń sprzyja zarówno poprawie jakości kontroli, jak i lepszemu przygotowaniu przedsiębiorców do spełniania wymagań regulacyjnych.

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego zapowiedział kontynuację inicjatyw dialogowych, których celem jest wspieranie wysokich standardów bezpieczeństwa produktów kosmetycznych oraz stabilnego otoczenia regulacyjnego dla branży.

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego od 24 lat jest aktywnym głosem sektora w procesie stanowienia prawa. Związek skupia ponad 270 firm, w tym producentów i dystrybutorów kosmetyków, laboratoria, firmy doradcze i ośrodki dydaktyczne, a także ich partnerów okołobranżowych – dostawców opakowań i surowców. Zrzesza i działa na rzecz zarówno startupów, małych, rodzinnych przedsiębiorstw, jak i dużych, międzynarodowych korporacji i największych polskich firm kosmetycznych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
09.10.2026 20:06
Sport i beauty w jednej lidze: P&G i L’Oréal wychodzą poza półki na stadiony
Oba przypadki pokazują przesunięcie aktywności koncernów kosmetycznych poza klasyczne kanały komunikacji – reklamę, drogerie, perfumerie czy platformy e-commerce.L‘Oréal Groupe/McLaren Racing

Procter & Gamble wykorzystuje rosnącą popularność Formuły 1 w Azji i Pacyfiku, a L’Oréal łączy kosmetyki z piłką nożną oraz wydarzeniami muzycznymi. Obie grupy rozwijają partnerstwa, które mają zwiększać zaangażowanie konsumentów, ale także wspierać sprzedaż kategorii i współpracę z detalistami. Skala tych działań pokazuje, że sport i rozrywka stają się dla globalnych koncernów beauty kolejnymi kanałami budowania relacji z konsumentami.

Procter & Gamble ogłosił partnerstwo z zespołem McLaren Mastercard Formula 1 Team, którego celem jest zwiększenie zaangażowania konsumentów w regionie Azji i Pacyfiku oraz wsparcie wzrostu kategorii. Współpraca została ogłoszona 8 października, przed Grand Prix Singapuru. W ramach projektu marki P&G, w tym Head & Shoulders i Oral-B, będą łączone z platformą McLaren Racing poprzez produkty co-brandingowe oraz aktywacje konsumenckie.  

Dla P&G Formuła 1 ma być nie tylko przestrzenią ekspozycji logotypów podczas wyścigów. Koncern zapowiada wykorzystanie kanałów cyfrowych, mediów społecznościowych oraz społeczności fanowskich, tak aby kontakt z markami wykraczał poza same weekendy Grand Prix. Partnerstwo ma również tworzyć nowe możliwości komercyjne i wspierać wzrost kategorii we współpracy z detalistami w regionie.

image

Clear wchodzi do Formuły 1 jako partner Oracle Red Bull Racing

Wybór Formuły 1 odpowiada zmianom w strukturze jej publiczności. Według danych F1 globalna baza fanów osiągnęła w 2025 r. 827 mln osób, co oznacza wzrost o 12 proc. rok do roku i o 63 proc. względem 2018 r. 43 proc. fanów ma mniej niż 35 lat, a udział kobiet wzrósł do 42 proc., wobec 37 proc. w 2018 r. W 2025 r. aż 57 proc. nowych fanów F1 stanowiły osoby poniżej 35. roku życia.  

Rosną także znaczenie i zasięg kanałów cyfrowych. Łączna liczba obserwujących Formułę 1 w mediach społecznościowych wynosiła w 2025 r. 106 mln, wobec 18 mln w 2018 r.   To właśnie połączenie sportu, treści cyfrowych i społeczności internetowych jest istotne z punktu widzenia marek FMCG, które chcą docierać do młodszych grup konsumentów.

Działania P&G wpisują się w skalę biznesu koncernu. W roku fiskalnym 2026 jego sprzedaż netto wyniosła 87,0 mld dolarów, o 3 proc. więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż organiczna segmentu Beauty wzrosła w tym okresie w średnim jednocyfrowym tempie, a cały region Azji i Pacyfiku odpowiadał za 7 proc. sprzedaży P&G, podobnie jak Chiny kontynentalne.  

L’Oréal łączy beauty ze sportem

Podobny kierunek obrał L’Oréal Groupe. Koncern zawarł strategiczne partnerstwo z Paris Saint-Germain, które potrwa do 2028 r. Jest to pierwsza współpraca grupy z klubem piłkarskim. Jej częścią jest marka Vichy Laboratoires, która została oficjalnym partnerem PSG w zakresie pielęgnacji skóry i włosów męskiej pierwszej drużyny.  

Produkty Vichy – obejmujące m.in. pielęgnację skóry, ochronę przeciwsłoneczną i produkty do włosów – będą dostępne na terenie PSG Campus oraz Parc des Princes. Partnerstwo ma również komponent badawczo-rozwojowy. Zespoły naukowe Vichy i PSG mają prowadzić badania obserwacyjne dotyczące zdrowia skóry, skóry głowy, dobrostanu oraz wydolności sportowej. Wyniki mają być wykorzystywane także w komunikacji edukacyjnej.

Dla Vichy jest to sposób na połączenie pozycji marki dermokosmetycznej z obszarem profesjonalnego sportu. Według PSG marka jest rekomendowana przez ponad 80 tys. dermatologów na świecie.  

image

P&G zostaje Oficjalnym Partnerem Tour de France do 2028 roku

Drugim kierunkiem ekspansji L’Oréal jest rynek wydarzeń muzycznych i rozrywki na żywo. Grupa została wyłącznym partnerem beauty Plénitude Arena w Paryżu, wcześniej funkcjonującej jako Paris La Défense Arena. Umowa została zawarta na dwa lata z możliwością odnowienia. Obiekt może pomieścić do 45 tys. osób i jest określany przez L’Oréal jako największa hala widowiskowa w Europie.  

W ramach współpracy grupa ma tworzyć w arenie przestrzenie beauty oraz Beauty Bary, dzięki którym konsumenci będą mogli zetknąć się z markami L’Oréal podczas koncertów i innych wydarzeń. Partnerstwo obejmuje portfolio 40 międzynarodowych marek grupy.  

Marketing jako narzędzie wzrostu kategorii

Oba przypadki pokazują przesunięcie aktywności koncernów kosmetycznych poza klasyczne kanały komunikacji – reklamę, drogerie, perfumerie czy platformy e-commerce. Sport i wydarzenia na żywo są wykorzystywane jako środowiska, w których marki mogą łączyć ekspozycję, doświadczenie konsumenckie, content cyfrowy oraz sprzedaż.

Skala L’Oréal pokazuje znaczenie tego kierunku dla największego gracza globalnego rynku beauty. W 2025 r. grupa osiągnęła 44,05 mld euro sprzedaży, zwiększając ją o 4 proc. like-for-like. E-commerce odpowiadał za ponad 30 proc. sprzedaży, a sprzedaż kategorii pielęgnacji włosów stanowiła 18 proc. przychodów grupy, pielęgnacji skóry 37 proc., makijażu 19 proc., a zapachów 15 proc.  

image

Nivea Men i Real Madrid przedłużają współpracę do 2030 roku

W przypadku obu koncernów sport nie jest więc wyłącznie narzędziem wizerunkowym. P&G wprost wskazuje na możliwość wspierania wzrostu kategorii i współpracy z detalistami, natomiast L’Oréal wykorzystuje partnerstwa do demonstracji produktów, badań, aktywacji fanów i tworzenia doświadczeń zakupowych. Granica między marketingiem, rozrywką, sprzedażą detaliczną i doświadczeniem marki staje się coraz mniej wyraźna, a globalne firmy beauty wykorzystują rosnące społeczności sportowe i kulturalne do budowania kontaktu z konsumentami poza tradycyjnym środowiskiem kosmetycznym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
09.10.2026 20:01
Korniki jako źródło chitozanu. Polski naukowiec chce wykorzystać leśne szkodniki w kosmetyce
Chitozan to polimer.Kaboompics

Korniki i inne owady odławiane w polskich lasach mogą stać się źródłem chityny, a następnie chitozanu wykorzystywanego m.in. w kosmetykach, medycynie i opakowaniach. Naukowiec z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie opracowuje technologię pozyskiwania biopolimeru z owadów, które obecnie traktowane są jako odpad. Projekt otrzymał wsparcie Narodowego Centrum Nauki, a AGH dokonała już zgłoszenia patentowego.

Chityna jest jednym z najpowszechniej występujących biopolimerów w przyrodzie. Wykorzystuje się ją do produkcji chitozanu – materiału o właściwościach, które pozwalają zastosować go m.in. w kosmetyce, medycynie, rolnictwie czy produkcji materiałów opakowaniowych.

Obecnie podstawowym źródłem chityny są pancerze skorupiaków, przede wszystkim krewetek i krabów. Surowiec ten powstaje jako produkt uboczny przetwórstwa owoców morza. Produkcja chitozanu koncentruje się przede wszystkim w Azji, m.in. w Chinach, Indiach i Tajlandii, a także w Ameryce Południowej. Europa, ze względu na mniejszą skalę przetwórstwa skorupiaków, pozostaje w dużej mierze zależna od importu.

Alternatywne, lokalne źródło surowca mogłoby więc ograniczyć zależność od azjatyckich dostawców. Jednym z potencjalnych rozwiązań jest wykorzystanie owadów odławianych w ramach ochrony lasów.

image

Chitozan w kosmetykach – czy czeka go sukces na miarę kwasu hialuronowego?

Pomysł rozwija Eugeniusz Świstun z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Badacz wykorzystuje owady zbierane przez leśników w pułapkach feromonowych. Zamiast kierować je do utylizacji, odzyskuje z nich chitynę, a następnie przekształca ją w chitozan.

Skala dostępnej biomasy może być znacząca. Jak wynika z szacunków badacza opartych na badaniach terenowych, w pojedynczej pułapce feromonowej może zgromadzić się nawet 1,5 kg owadów. Przy założeniu powierzchni 10 tys. ha lasu i dwóch pułapek na hektar oznaczałoby to około 30 ton odłowionych owadów.

Kosmetyki jednym z zastosowań

Projekt ma znaczenie również dla przemysłu kosmetycznego. Chitozan jest wykorzystywany jako składnik formulacji kosmetycznych ze względu na swoje właściwości filmotwórcze, a także możliwość zastosowania w produktach do pielęgnacji skóry i włosów. Biopolimer może być również wykorzystywany w materiałach stosowanych przy opatrywaniu ran, maściach czy innych rozwiązaniach biomedycznych.

W przypadku technologii opracowywanej przez AGH potencjalną zaletą jest wykorzystanie lokalnego odpadu biologicznego. Surowcem nie byłyby hodowane specjalnie w tym celu owady, lecz szkodniki już odławiane w ramach ochrony lasów.

Badaniom poddawanych jest pięć gatunków owadów: kornik drukarz, chrabąszcz majowy, rytownik pospolity, brudnica mniszka oraz kornik ostrozębny. Ich pancerze zawierają chitynę, którą można następnie przetworzyć do postaci chitozanu.

Technologia obejmuje kilka etapów. Wysuszone owady są mielone, a następnie z materiału usuwane są białka i minerały. Kolejny etap polega na przekształceniu chityny w rozpuszczalny chitozan oraz jego dekoloryzacji.

Badacz zoptymalizował proces m.in. poprzez obniżenie temperatury reakcji do poniżej 70°C oraz ograniczenie zużycia odczynników. Ma to zmniejszać zapotrzebowanie na energię i koszty procesu, co może mieć znaczenie dla jego późniejszej skalowalności przemysłowej.

Od laboratorium do półtechniki

Projekt znajduje się jednak nadal na etapie badań. Na podstawie analiz laboratoryjnych Świstun chce wytypować jeden najbardziej perspektywiczny gatunek, który zostanie wykorzystany w dalszym rozwoju technologii.

Kolejnym krokiem ma być przejście do skali półtechnicznej, czyli etapu pośredniego pomiędzy eksperymentem laboratoryjnym a pełną produkcją przemysłową. W tym celu naukowiec rozpoczął współpracę z zewnętrzną firmą.

Istotnym elementem komercjalizacji technologii jest również ochrona własności intelektualnej. Akademia Górniczo-Hutnicza dokonała już zgłoszenia patentowego w Urzędzie Patentowym RP, dotyczącego pozyskiwania chityny i chitozanu ze szkodników leśnych.

Jeżeli dalsze testy potwierdzą możliwość efektywnego pozyskiwania surowca na większą skalę, technologia mogłaby stworzyć nowe zastosowanie dla biomasy, która obecnie jest odpadem z gospodarki leśnej. Z punktu widzenia przemysłu kosmetycznego oznaczałoby to potencjalnie pojawienie się europejskiego, a w przyszłości także polskiego źródła chitozanu – surowca obecnie pozyskiwanego przede wszystkim z odpadów przemysłu skorupiaków.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. październik 2026 20:38