StoryEditor
Opakowania
30.10.2019 00:00

Teraz ekologia! Firmy kosmetyczne i opakowaniowe zwarły szyki w walce o czystość planety

Papierowe tubki i butelki, wymienne sztyfty dezodorantów, biodegradowalne i recyklingowe opakowania, uzupełnianie kosmetyków i zwrot opakowań – firmy kosmetyczne zwiększają siły i środki, aby opracować innowacyjne formuły opakowań i metody ich utylizacji, które będą przyjazne dla środowiska.

Starania marek w walce o planetę pozwalają sądzić, że jesteśmy coraz bliżej zwiększenia pozytywnego wpływu na środowisko i opanowania gigantycznego problemu, jakim są miliony ton plastikowych odpadów produkowanych przez przemysł kosmetyczny. To dobra informacja dla wszystkich, którzy obawiali się, że firmy kosmetyczne nie zdołają znaleźć rozwiązań dla opakowań kosmetycznych, takich by były ekologiczne i przyjazne naturze. To największe globalne wyzwanie tego sektora.

Firmy skoncentrowały się na zrównoważonym rozwoju, bo nie mają wyjścia i decyduje o tym nie tylko katastrofalny stan naszej planety. Ekologia i naturalność to jedne z kluczowych oczekiwań wobec marek beauty, o czym mówiły Beata Kaczorek, consumer and shopper director i Agnieszka Krzesińska-Jagiełło, client business partner z firmy Nielsen podczas VII Forum Branży Kosmetycznej.

Ekologia to obecnie modny temat, również w Polsce. Głośnym echem odbijają się wszelkie informacje o kryzysie klimatycznym. Producenci coraz intensywniej mówią o tym, że trzeba ograniczać plastikowe opakowania a w sklepach pojawiają się produkty, które nawiązują do ekologii i naturalności. Trend eko i natura zmieniają branżę beauty – zwróciły uwagę Beata Kaczorek i  Agnieszka Krzesińska-Jagiełło z Nielsena podczas swojej prezentacji na FBK 2019.

Plastik nie byłby problemem, gdyby istniał w Polsce sprawny system segregacji śmieci i recyklingu – uważa ponad połowa uczestników badania przeprowadzonego przez firmę TestMeToo na zlecenie Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. Tylko co piąty ankietowany zupełnie zakazałby stosowania plastiku. Równocześnie jednak konsumenci chcą, aby opakowania kosmetyków były przyjazne środowisku. Takie preferencje konsumentów unaoczniły się w wynikach raportu „Strategia Plastikowa i Kosmetyki. Nowa era opakowań”.

Strategia Plastikowa

Do 2030 roku wszystkie opakowania z tworzyw sztucznych, wprowadzane do obrotu na rynku unijnym, powinny nadawać się do ponownego użycia lub recyklingu, a ponad połowa wytwarzanych w Europie odpadów z tworzyw sztucznych ma być poddawana recyklingowi. 

Tak ambitne cele narzuciła  Komisja Europejska w tzw. Strategii Plastikowej. Dla Polski, która wg opublikowanego we wrześniu br. raportu Ecopreneur.eu, jest na 22. miejscu pod względem poziomu recyklingu wszystkich odpadów opakowaniowych, to wielkie wyzwanie. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, jako pierwszy związek branżowy, podjął temat Strategii Plastikowej i spytał Polaków, na jakie zmiany w opakowaniach kosmetyków są gotowi.

– Sektor kosmetyczny jest pierwszym, który w tak kompleksowy sposób mierzy się z wyzwaniami czekającymi przedsiębiorców i polską gospodarkę, w związku z bardzo intensywnymi działaniami Unii Europejskiej na rzecz walki z odpadami z tworzyw sztucznych – podkreśliła minister przedsiębiorczości i technologii, Jadwiga Emilewicz, otwierając konferencję organizowaną przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego „Strategia Plastikowa i Kosmetyki. Nowa Era Opakowań”. Wydarzenie poświęcone było  przygotowaniom sektora do realizacji celów unijnego dokumentu.

Unilever

Marka Dove należąca do Unilevera, nie tylko wprowadza nowe butelki pochodzące w 100 proc. z recyklingu, nowe sztyfty w dezodorantach wielokrotnego użytku i do wielokrotnego napełniania, ale i porzuca plastikowe opakowania swoich kultowych mydeł. W ten sposób dąży do zmniejszenia zużycia pierwotnego plastiku o ponad 20,5 tys. ton rocznie. Ten cel osiągnie poprzez wyeliminowanie ponad 100 tys. ton obecnego śladu opakowań z tworzyw sztucznych (szacowanych na około 700 tys. ton) i „absolutną redukcję plastiku ”, podczas gdy pozostała część celu zostanie zrealizowana dzięki zastosowaniu tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu. Firma dołoży także starań, aby do 2025 roku zebrać i przetworzyć około 600 tys. ton plastiku rocznie.

Tubki papierowe L’Oréal i Albéa

Francuska firma kosmetyczna L’Oréal wspólnie z globalną firmą pakującą Albéa opracowała tubki kosmetyczne na bazie papieru. Produkcja przemysłowa oraz wprowadzenie na rynek produktów do pielęgnacji skóry w nowatorskim ekologicznym opakowaniu rozpoczną się już w przyszłym roku. Papierowe tubki kosmetyczne wykorzystują biologiczny i certyfikowany papieropodobny materiał, aby zastąpić większość plastiku, a jego korzyści środowiskowe zostały ocenione na podstawie opartej o wiele kryteriów analizy cyklu życia po zwiększeniu skali.

Stora Enso 

Stora Enso będzie produkować tekturową tubę do pakowania kosmetyków jako nową, przyjazną dla klimatu alternatywę dla tub plastikowych. Korpus tuby wykonany jest z powlekanej barierowej, odpornej na tłuszcz tektury, co sprawia, że jest odpowiednia do pakowania kremów do pielęgnacji skóry.

Obecnie wykonanie korpusu tuby z tektury zmniejsza zużycie tworzyw sztucznych o 70 proc. w porównaniu ze standardową tubą plastikową. Firma opracowuje również materiały biokompozytowe, które w przyszłości zastąpią plastikową nakrętkę i ramę tubki.

Tuba ta jest dobrym przykładem tego, jak wspólnie z naszymi klientami i ich dostawcami wprowadzamy innowacje, aby tworzyć opakowania przyszłości. Tekturowa tuba będzie oferować marki kosmetyków, które chcą przyciągnąć do konsumentów świadomych ekologicznie nową konkurencyjną alternatywę – mówi Henna Paakkonen-Alvim, wiceprezes ds. innowacji w Stora Enso.

Paper Bottle

Po tubkach przychodzi też czas na papierowe butelki. Produkty kosmetyczne w takim opakowaniu mogą zamienić się w papier zamiast plastiku. Rozwój wydajnych, w 100 proc. biologicznych i nadających się do recyklingu butelek papierowych na płyny planuje deweloper opakowań papierowych BillerudKorsnäs i specjalista od produkcji butelek z tworzywa sztucznego Alpla.

W tym celu BillerudKorsnäs i Alpla założyli społeczność Paper Bottle, czyli wspólne przedsięwzięcie pod nazwą Paboco. Do tej inicjatywy już dołączyli producenci dóbr konsumpcyjnych, tacy jak  L’Oréal, Carlsberg, The Absolut Company (Pernod-Ricard) i Coca-Cola Europe. Projekt, prowadzony przez Paboco, spółkę joint venture BillerudKorsnäs i Alpla, ma na celu stworzenie i przemysłową produkcję w 100 proc. nadających się do recyklingu butelek wykonanych z celulozy drzewnej z barierą na bazie biomateriałów, odporną na ciecze, CO2 i tlen oraz odpowiednią do płynów takich jak napoje gazowane i niegazowane, produkty kosmetyczne i inne.

Do tej pory wysokie właściwości barierowe (zdolność do wytrzymania przepuszczalności gazu) wymagane dla butelki zapewnia cienka warstwa PEF (furanoate polietylenu) holenderskiej firmy Avantium. PEF to polimer w 100 proc. pochodzenia roślinnego i nadający się do recyklingu. W ten sposób możliwe jest pełne przetworzenie butelki papierowej przez oddzielenie papieru i PEF.

Head & Shoulders

Head & Shoulders, marka Procter & Gamble, wprowadziła na polski rynek szampon w butelce wykonanej w 20 proc. z plastiku zebranego na  plażach. To pierwsze takie rozwiązanie  zastosowane w opakowaniach produktów do pielęgnacji włosów. Wprowadzeniu szamponu na polski rynek towarzyszą inicjatywy, których celem jest zwiększenie świadomości konsumentów na temat recyklingu plastikowych odpadów. 

Butelka szamponu Head & Shoulders z plastikowych odpadów zebranych na plażach powstała dzięki pracy tysiąca wolontariuszy i setek organizacji. To dzięki ich akcjom oczyszczania plaż udało się zebrać plastikowe odpady użyte później do jej wytworzenia. Plastik wyprodukowany z odpadów znalezionych na plażach stanowi 20 proc. butelki, a  całe opakowanie nadaje się do recyklingu. Do dziś, na kilkanaście rynków na świecie trafiło już ponad milion butelek z plastiku zbieranego na plażach. 

Polityka zwrotów opakowań

Inną ekologiczną opcją jest odbieranie opakowań albo ich powtórne napełnianie kosmetykami. Yope, polska naturalna marka kosmetyków i środków czystości, zaoferowała swoim użytkownikom możliwość odesłania opakowań po swoich produktach. W zamian oferuje zniżkę na kolejne zakupy.

Nieustannie szukamy nowych, bezpiecznych i przyjaznych dla środowiska rozwiązań. Zwrot opakowań po naszych produktach, to właśnie jedno z nich – czytamy w zakładce „Zwrot opakowań” na stronie sklepu internetowego Yope.

Yope zapewnia, że zwrócone butelki trafią do firmy, która przerabia je na tzw. płatek PET, z którego powstają nowe opakowania produktów, a także włókno poliestrowe służące do produkcji wypełniaczy poduszek i kołder, polaru, dywaników samochodowych czy folii do pakowania.

Odsyłać można opakowania z materiału PET razem z zamknięciem i etykietą, czyli butelki brązowe, zielone, białe i niebieskie wraz z pompkami, a także słoiki z zakrętkami (nie są natomiast przyjmowane tuby i uzupełnienia po mydłach). Butelek i słoików nie trzeba myć. Wybierając usługę „Zwrot opakowań”, zamawia się kuriera, który odbiera paczkę z pustymi opakowaniami.

Poza tym  firma  wymienia opakowania na takie, które nie tylko nadają się do recyklingu, ale też z niego pochodzą. Już teraz w butelkach wyprodukowanych w 100 proc. z R-PET oferowane są mydła, żele pod prysznic, środki czystości i płyny do mycia naczyń marki Yope. Drugi rodzaj materiału, z którego coraz szerzej marka korzysta to bio-plastik – tworzywo wyprodukowane nie z ropy naftowej, a ze źródeł odnawialnych (np. z trzciny cukrowej).

W butiku Yope można również napełniać produktami wielorazowe opakowania.

Iossi

Nie próżnuje pod względem postawy przyjaznej środowisku również Iossi, marka kosmetyków naturalnych, która rozszerzyła program #ZeroWasteByIossi polegający na możliwości zwrotu opakowań po zużytych kosmetykach. Dotychczas szklane słoiczki i buteleczki należało odesłać do siedziby firmy. Obecnie marka współpracuje w tym zakresie ze sklepami stacjonarnymi, które oferują jej produkty. 

Jako pierwsza marka kosmetyczna w Polsce zaprosiliśmy sklepy stacjonarne do udziału w ekologicznej inicjatywie przyjmowania zwrotów szklanych opakowań marki – mówi Joanna Hołuj, założycielka Iossi.

Dotychczas program zwrotu opakowań polegał na odsyłaniu lub oddawaniu szklanych pojemniczków do siedziby marki. Za trzy zwrócone opakowania (lub więcej) do kolejnego zamówienia dodawany jest gratis – małe serum do twarzy oraz nasiona do wysiania kwiatów lubianych przez pszczoły.

Teraz inicjatywa zostało poszerzona o możliwość oddawania pojemniczków w sklepach stacjonarnych współpracujących z Iossi, które następnie odsyłają je do siedziby marki. - Ten system zwrotu zaoszczędzi wiele przejazdów kurierów, ograniczając w ten sposób ślad węglowy, a dla niektórych klientów z pewnością będzie łatwiejszy i szybszy dodaje Joanna Hołuj.

Zalando 

Mając na uwadze zmiany, które będą wdrażane już w niedalekiej przyszłości, wysiłki firm zajmujących się kosmetykami zostały zwiększone i widać efekty tych działań. w ten nurt włączają się również detaliści, dystrybutorzy, platformy e-commerce. Do 2023 roku Zalando będzie projektować swoje opakowania w taki sposób, aby zminimalizować ilość odpadów, w szczególności eliminując tworzywa sztuczne jednorazowego użytku.

Teraz pudełka Zalando produkowane są w 100 proc. z materiałów pochodzących z recyklingu, torby wysyłkowe w 80 proc. z recyklingowanych tworzyw sztucznych, a opakowania na produkty kosmetyczne będą się składać w 100 proc. z papieru pochodzącego z odzysku. Do 2023 roku platforma wprowadzi zasady powtórnego obiegu i wydłuży tym samym żywotność co najmniej 50 milionów produktów. W 2019 roku firma przewiduje, że dzięki platformie odsprzedaży Zalando Wardrobe uda się przedłużyć żywotność blisko miliona artykułów. 

Widzimy wyraźny związek między działaniem w sposób zrównoważony, a dalszym sukcesem biznesowym. Tylko ci, którzy włączą zrównoważony rozwój do swojej strategii, pozostaną istotni dla klientów i zbudują źródło przewagi konkurencyjnej w przyszłości – powiedział Rubin Ritter, Co-CEO Zalando, która również postawiła na ekologiczne opakowania swoich artykułów.

Ulga podatkowa dla firm o podejściu eko?

Dbanie o środowisko opłaca się pod każdym względem. Znowelizowany pakiet dyrektyw odpadowych Unii Europejskiej zmieni zasady rozszerzonej odpowiedzialności producentów (ROP) za opakowania, które wprowadzają na rynek. Do lipca 2020 roku powinny zostać uchwalone krajowe przepisy regulujące wdrożenie ROP w poszczególnych krajach UE. Jak informuje wiceminister środowiska Sławomir Mazurek – resort prowadzi konsultacje z przedsiębiorcami dotyczące nowych zasad gospodarki odpadami opakowaniowymi i rozważa zachęty m.in. fiskalne dla firm, które będą promować przyjazne dla środowiska i łatwe do recyklingu materiały.

Joanna Rokicka
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
01.07.2026 00:12
Alergeny zapachowe – nowe wymogi etykietowania wejdą w życie z końcem lipca
Konsumenci coraz wnikliwiej badają etykiety produktów. Teraz lista alergenów, które muszą być wyszczególnianie w składzie na opakowaniu kosmetyku, zwiększyła się do 80shutterstock

31 lipca 2026 roku – to ostateczny termin, do którego można wprowadzać do obrotu (czyli po raz pierwszy udostępniać w unijnym łańcuchu dostaw przez producenta lub importera) kosmetyki oznakowane na starych zasadach. Po tej dacie każdy nowo wprowadzany na rynek produkt (lub nowa partia) musi już bezwzględnie spełniać nowe wymogi etykietowania (rozszerzona lista z 26 do ponad 80 alergenów).

Od 31 lipca 2026 roku zacznie obowiązywać nowe Rozporządzenie Komisji (UE) nr 2023/1545, które zmienia Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 w zakresie oznakowania alergenów zapachowych w produktach kosmetycznych.

Zmiana ta jest jedną z największych aktualizacji wymogów etykietowania zapachów w ostatnich latach i ma istotny wpływ na całą branżę kosmetyczną na terenie Unii Europejskiej.

Wprowadzane aktualizacje w rozporządzeniu kosmetycznym znacząco podnoszą poziom wymagań do spełnienia przez producentów, a tym samym wzmacnia transparentność składów produktów obecnych na półkach sklepowych wobec konsumentów. Zmianie ulega załącznik III do rozporządzenia kosmetycznego, a także rozszerzona została lista alergenów zapachowych poprzez dodanie 56 pozycji substancji objętych obowiązkiem wyszczególnienia na oznakowaniu produktu.

image

UE zaostrza przepisy dotyczące etykiet kosmetyków. Branża ma czas tylko do końca lipca

Najważniejsze zmiany w oznakowaniu alergenów zapachowych

Najbardziej znaczącą zmianą wprowadzoną przez Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/1545 jest rozszerzenie wykazu substancji alergenów zapachowych, których obecność – po przekroczeniu określonych progów – musi zostać wskazana w wykazie składników na opakowaniu produktu kosmetycznego.

Wysokość progów oznakowania pozostają bez zmian w stosunku do wcześniej obowiązujących przepisów i wciąż są uzależnione od kategorii produktu:

·       0,001% – dla produktów niespłukiwanych (leave-on),

·       0,01%– dla produktów spłukiwanych (rinse-off).

Nowe regulacje obejmują także konieczność oznakowania dodatkowych substancji wymienionych w załączniku III do Rozporządzenia (WE) nr 1223/2009, jeśli ich zawartość w gotowym produkcie przekroczą wskazane progi.

Mimo użycia określenia „alergeny zapachowe” może sugerować, że regulacje dotyczą wyłącznie kompozycji zapachowych to obowiązek oznakowania obejmuje alergeny niezależnie od tego, skąd pochodzą. Alergen może znaleźć się w produkcie jako:

·       składnik kompozycji zapachowej lub aromatycznej,

·       składnik substancji złożonej np. olejku eterycznego lub ekstraktu roślinnego,

·       zanieczyszczenie,

·       substancja celowo dodana do receptury,

·       suma kombinacji kilku źródeł jednocześnie.

Najbardziej problematycznymi sytuacjami mogą być w momencie, gdy ten sam alergen pochodzi z kilku różnych surowców kosmetycznych. W takim przypadku należy zsumować wkład każdego ze źródeł i ocenić, czy łączne stężenie w produkcie końcowym przekracza próg wymagający deklaracji.

image

Sukces branży kosmetycznej. Osiągnięto wstępne porozumienie dotyczące pakietu legislacyjnego Omnibus VI

Szczególną uwagę należy zwrócić na surowce naturalne, takie jak olejki eteryczne czy ekstrakty roślinne, ponieważ ich skład chemiczny może podlegać wahaniom sezonowym, geograficznym lub związanym z metodą ekstrakcji. Oznacza to, że poziom alergenów może różnić się między partiami tego samego surowca.

Ostatecznie to osoba odpowiedzialna (ponosi odpowiedzialność za prawidłową ocenę i kalkulację poziomów alergenów w gotowym produkcie oraz za zapewnienie zgodności oznakowania z obowiązującymi przepisami.

Nazwy pojedyncze i grupowe – nowe zasady nazewnictwa alergenów zapachowych

Kolejną nowością wprowadzoną przez Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/1545 jest dwutorowe podejście co do nazewnictwa alergenów. W przypadku nazw pojedynczych zasada jest stosunkowo prosta — jedna substancja odpowiada jednej nazwie INCI. Oznacza to, że jeśli stężenie danej substancji w gotowym produkcie przekracza próg oznakowania, tj. 0,001% dla produktów niespłukiwanych (leave-on) lub 0,01% dla produktów spłukiwanych (rinse-off), substancja ta musi zostać wymieniona w wykazie składników pod swoją własną nazwą INCI.

Natomiast jeśli obecnych jest kilka substancji wykazujących podobny potencjał uczulający to stosuje się nazwy grupowe. W tym przypadku obowiązek oznakowania powstaje nie na podstawie stężenia pojedynczego składnika, lecz łącznego stężenia wszystkich substancji należących do danej grupy. Jeśli suma ich zawartości przekroczy próg oznakowania, na etykiecie należy zastosować jedną nazwę grupową, zgodną z wykazem określonym w Załączniku III. Podanie obok niej również nazw poszczególnych substancji jest dopuszczalne, nie stanowi obowiązku.

image

Alergeny zapachowe – sprostowanie przepisów i znaczenie dla branży kosmetycznej

Grupowanie nazw alergenów stanowi odpowiedź na problem coraz dłuższych wykazów składników. Wprowadzenie nazw grupowych pozwala zachować transparentność wobec konsumenta, a jednocześnie ogranicza wydłużanie listy INCI, co ma szczególne znaczenie w przypadku produktów o ograniczonej powierzchni opakowania.

Od 31 lipca 2026 roku obowiązują nowe wymogi oznakowania alergenów

Nowe regulacje dotyczące oznakowania alergenów zapachowych obowiązują już od 16 sierpnia 2023 roku, jednak to 31 lipca 2026 roku oraz 31 lipca 2028 stanowią najważniejsze daty dla branży kosmetycznej.

31 lipca 2026 roku mija czas wprowadzania do obrotu produktów, które nie spełniają nowych wymagań, a po 31 lipca 2028 roku, nie będzie możliwe ich dalsze udostępnianie na rynku.

Zgodnie z rozporządzeniem kosmetycznym (WE) nr 1223/2009 za udostępnienie na rynku produktu kosmetycznego oznacza każde odpłatne lub nieodpłatne dostarczenie produktu kosmetycznego na rynek wspólnoty do celów dystrybucji, konsumpcji lub stosowania, w ramach działalności handlowej, a za wprowadzenie do obrotu uważa się udostępnienie produktu kosmetycznego na rynku Wspólnoty po raz pierwszy.

Warto pamiętać, że wprowadzane regulacje nie oznaczają konieczności zmiany samych receptur produktów. Wyszczególnienie w wykazie składników alergenów wynikają wyłącznie z nowego, bardziej transparentnego sposobu informowania konsumenta. Zmiana ma charakter wyłącznie informacyjny i dotyczy rozszerzenia zakresu deklaracji składników, a nie modyfikacji jakościowej lub ilościowej receptury.

Wpływ nowych regulacji na rynek kosmetyczny

Dla producentów branży kosmetycznej nowe zmiany legislacyjne dotyczące oznakowania alergenów zapachowych głównie oznaczają konieczność dostosowania etykiet produktów. W okresie przejściowym, trwającym do 31 lipca 2028 roku, na rynku mogą równolegle funkcjonować produkty o identycznym składzie, lecz z różniącym się wykazem składników INCI.

Taka sytuacja może rodzić pytania zarówno po stronie dystrybutorów i sprzedawców, jak i samych konsumentów, którzy mogą błędnie interpretować rozszerzony wykaz składników jako zmianę formulacji produktu. W praktyce oznacza to konieczność prowadzenia transparentnej komunikacji, wyjaśniającej, że nowe oznakowanie wynika wyłącznie ze zmian regulacyjnych i ma na celu zwiększenie transparentności przekazywanej informacji użytkownikowi.

Dla przedsiębiorców będzie to również wyzwanie logistyczne i regulacyjne — obejmujące zarządzanie zapasami, zapewnienie spójności dokumentacji oraz współpracę w całym łańcuchu dostaw. Warto pamiętać, że sama obecność alergenów zapachowych w składzie nie oznacza braku bezpieczeństwa przy zastosowaniu produktu, ale stanowi istotną informację dla osób z potwierdzoną nadwrażliwością lub alergią kontaktową.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
11.06.2026 15:49
Za kulisami branży beauty. Francuska firma pakuje 50 mln kosmetyków rocznie dla gigantów
Niewidoczny gigant beauty. Dla L‘Oréal i Guerlain przygotowuje 50 mln kosmetyków rocznieGT Logistics

Kalendarze adwentowe, świąteczne zestawy prezentowe, limitowane edycje kosmetyków czy gotowe ekspozytory sklepowe – choć konsumenci widzą je na półkach perfumerii i drogerii, niewielu zastanawia się, gdzie powstają. Jednym z europejskich liderów tego segmentu jest francuska firma GT Logistics, która każdego roku ręcznie przygotowuje około 50 mln produktów kosmetycznych dla takich marek jak L‘Oréal, Guerlain, Caudalie czy Puig.

W tym artykule przeczytasz:

  • 50 milionów kosmetyków rocznie przechodzi przez ręce pracowników
  • Dlaczego kosmetyczni giganci nadal stawiają na pracę ręczną?
  • Kalendarze adwentowe napędzają biznes
  • Zrównoważone opakowania zmieniają rynek
  • Beauty to tylko część działalności GT Logistics
  • Niewidoczny, ale kluczowy element rynku kosmetycznego

Branża kosmetyczna coraz mocniej stawia na doświadczenie zakupowe, limitowane kolekcje i sezonowe premiery. Za wieloma z tych projektów stoją jednak nie same marki, lecz wyspecjalizowani partnerzy zajmujący się tzw. co-packingiem, czyli przygotowywaniem gotowych zestawów i opakowań sprzedażowych.

Jednym z największych graczy w tym obszarze jest francuska firma GT Logistics, która właśnie świętuje 20-lecie działalności swojego zakładu w Nogent-le-Phaye niedaleko Chartres.

50 milionów kosmetyków rocznie przechodzi przez ręce pracowników

Zakład specjalizuje się w przygotowywaniu zestawów prezentowych, multipaków, limitowanych edycji oraz ekspozytorów POS dla największych marek kosmetycznych. Każdego roku przez linie produkcyjne przechodzi około 50 mln produktów.

Na co dzień w zakładzie pracuje około 50 osób, jednak w szczycie sezonu – szczególnie latem, kiedy rozpoczynają się przygotowania do świątecznych premier i kalendarzy adwentowych – liczba pracowników wzrasta nawet do 150.

To właśnie tam powstają zestawy zapachowe Paco Rabanne, świąteczne kolekcje Guerlain czy ekspozycje marek należących do grupy L‘Oréal.

image

Douglas wybiera ID Logistics do obsługi regionu Europy środkowej i wschodniej

Dlaczego kosmetyczni giganci nadal stawiają na pracę ręczną?

Mimo postępującej automatyzacji wiele procesów związanych z pakowaniem kosmetyków nadal wykonywanych jest ręcznie.

Powód jest prosty: większość projektów dotyczy limitowanych serii lub krótkich kampanii sprzedażowych. Każdy zestaw różni się konstrukcją, sposobem zamknięcia czy układem produktów.

– Marki nie są w stanie uzasadnić inwestycji w dedykowane maszyny dla krótkich serii. Dlatego powierzają te projekty wyspecjalizowanym partnerom – tłumaczy Omar Tamin, odpowiedzialny za działalność co-packingową GT Logistics.

W efekcie pracownicy ręcznie składają opakowania, kompletują zestawy czy przygotowują specjalne edycje produktów.

Kalendarze adwentowe napędzają biznes

Segment zestawów prezentowych pozostaje jednym z najdynamiczniej rozwijających się obszarów rynku beauty.

Kalendarze adwentowe, świąteczne boxy czy limitowane kolekcje stały się dla marek nie tylko sposobem na zwiększenie sprzedaży, ale również narzędziem budowania wizerunku premium.

To właśnie dlatego przygotowania do sezonu świątecznego rozpoczynają się już kilka miesięcy wcześniej, a wyspecjalizowane zakłady pracują pełną parą w środku lata.

Zrównoważone opakowania zmieniają rynek

Duże zmiany zachodzą również w obszarze materiałów opakowaniowych.

Jeszcze kilka lat temu standardem były foliowe woreczki czy plastikowe osłony. Dziś coraz częściej zastępują je papierowe torby, opakowania kraftowe i rozwiązania wpisujące się w strategie ESG największych koncernów kosmetycznych.

Zdaniem przedstawicieli GT Logistics transformacja związana ze zrównoważonym rozwojem staje się jednym z głównych czynników wpływających na sposób projektowania i przygotowywania opakowań dla sektora beauty.

image

Green is the new black. Greenwashing w branży kosmetycznej [Rocznik WK 2025/26]

Beauty to tylko część działalności GT Logistics

Choć kosmetyki należą do najbardziej prestiżowych projektów realizowanych przez GT Logistics, segment beauty odpowiada obecnie za około 9 proc. ze 100 mln euro rocznych przychodów firmy.

Grupa zatrudnia 1250 pracowników i działa również w takich sektorach jak lotnictwo, energetyka jądrowa czy przemysł obronny.

Zamiast ekspansji międzynarodowej firma planuje dalszą dywersyfikację działalności, rozwijając nowe usługi przemysłowe i logistyczne. Strategia zakłada uruchamianie średnio jednego nowego obszaru biznesowego rocznie.

Niewidoczny, ale kluczowy element rynku kosmetycznego

GT Logistics pokazuje, jak bardzo współczesny rynek beauty opiera się na wyspecjalizowanych partnerach działających poza światłami reflektorów.

To właśnie firmy zajmujące się co-packingiem odpowiadają za to, że limitowane zestawy trafiają na półki na czas, ekspozycje są gotowe do sprzedaży, a świąteczne premiery największych marek mogą pojawić się jednocześnie w tysiącach sklepów na całym świecie.

W czasach rosnącej popularności kolekcji sezonowych i personalizowanych doświadczeń zakupowych ich rola w łańcuchu wartości branży kosmetycznej prawdopodobnie będzie tylko rosła.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
09. lipiec 2026 21:03