StoryEditor
Rynek i trendy
16.04.2019 00:00

Właściciel sieci aptecznej Dr.Max z rekordowym wzrostem sprzedaży

Ubiegły rok przyniósł wzrost grupy Penta. Przedsiębiorstwo osiągnęło najlepsze wyniki finansowe w ponad 24-letniej historii swojej działalności.

Grupa inwestycyjna Penta Investments podsumowała działalność i wyniki finansowe za 2018 rok. Po okresie dużych zagranicznych akwizycji, 2018 rok przyniósł stabilny wzrost grupy, a w efekcie – grupa osiągnęła najlepsze wyniki finansowe w ponad 24-letniej historii jej działalności.

Rekordowy zysk netto Penty wyniósł 288 mln euro (wobec 236 mln euro w 2017 roku), a łączna wartość aktywów spółek portfelowych Penty wzrosła do 10,4 mld euro (z 9 mld euro w 2017 roku). Pozytywny wpływ na wyniki całej Grupy miały w szczególności spółki Dr.Max, Penta Real Estate oraz Fortuna Entertainment Group, jak również spółki Dôvera, Prima banka Slovensko oraz Privatbanka.

Założona ponad 24 lata temu grupa inwestycyjna Penta Investments specjalizuje się w długoterminowych inwestycjach w ramach swoich sześciu platform inwestycyjnych: handlu detalicznego, usług opieki zdrowotnej, usług finansowych nieruchomości komercyjnych, produkcji i mediów na kilku rynkach europejskich, w tym również w Polsce. W 2018 roku Penta skoncentrowała się na inwestycjach w spółki portfelowe, a skala inwestycji osiągnęła łącznie 799 mln euro.

W 2018 roku spółki portfelowe Penty wygenerowały łącznie 7,5 mld euro przychodów ze sprzedaży (wobec 6,8 mld euro w 2017 roku), a skorygowany zysk EBITDA wszystkich spółek portfelowych Penty wzrósł do 440 mln euro (z 382 mln euro w 2017 roku). Jednocześnie grupa Penta jest jednym z głównych pracodawców w regionie, zapewniając na koniec 2018 roku 44 000 miejsc pracy. W samym 2018 roku Penta przeznaczyła łącznie 269 mln euro na podatki, ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenia zdrowotne dla swoich pracowników.

„Rok 2018 był rekordowym rokiem dla całej grupy Penta Investments. To kolejny rok realizacji długoterminowej strategii budowy lokalnych i regionalnych liderów w swoich branżach. Rosnące wyniki inwestycyjne utwierdzają nas w przekonaniu, że jest to niezmiennie atrakcyjna strategia” - powiedział Łukasz Waszak, dyrektor inwestycyjny Penta Investments w Polsce.

Penta w Polsce

Od ponad dekady Penta Investments jest aktywnym inwestorem na rynku polskim. W 2018 roku nakłady inwestycyjne w Polsce sięgnęły ponad 80 mln euro i dotyczyły głównie rozwoju organicznego spółek portfelowych. "Jesteśmy zadowoleni z rozwoju portfela inwestycyjnego w Polsce tym bardziej, że dobra koniunktura stawia również wiele wyzwań. W ramach obecnych projektów inwestycyjnych, widzimy presję na niektóre koszty oraz ograniczoną dostępność zasobów, wpływającą na możliwości rozwoju spółek i realizację potencjału” – dodaje Łukasz Waszak.

Polskie portfolio Penty obejmuje aktualnie 9 projektów inwestycyjnych, w tym:

Grupa Empik – lider rynku handlu dobrami kultury i rozrywki w Polsce. Grupa Empik to m.in. ogólnopolska sieć 308 sklepów oraz jeden z wiodących sklepów internetowych empik.com. Grupa Empik to kilkanaście spółek i linii biznesowych w obszarze handlu, w tym: Grupa wydawnicza Foksal (która skupia wydawnictwa W.A.B., Wilga, Buchmann), w obszarze dystrybucji fizycznej i cyfrowej Platon i Virtualo oraz handlu (formaty handlowe Mole Mole i Papiernik by Empik), jak również działające jednocześnie w kanale e-commerce oraz usługach cyfrowych: Empikfoto, EmpikGo, e-Muzyka (dystrybutor cyfrowej muzyki), Going (aplikacja eventowa).

Iglotex – lider na rynku żywności mrożonej w Polsce, posiadająca ogólnopolski zasięg i dystrybuująca produkty do kilkudziesięciu tysięcy klientów rocznie.

Dr.Max – jedna z wiodących sieci aptecznych w Polsce, licząca aktualnie około 500 punktów aptecznych w Polsce, działających pod szyldem Dr.Max, regionalnego lidera na rynku aptecznym z siecią 2.000 aptek i z łącznymi przychodami na poziomie 2,3 mld euro.

Fortuna Online Zakłady Bukmacherskie – wiodąca, legalnie działająca firma branży bukmacherskiej, wchodząca w skład Fortuna Entertainment Group, największej w Europie Środkowej i Wschodniej grupy prowadzącej zakłady wzajemne, posiadającej 20-letnie doświadczenie na rynku - w Polsce, Czechach, Chorwacji, Rumunii i na Słowacji. Fortuna od lat wspiera polski sport, sponsorując m.in. Legię Warszawa oraz rozgrywki piłkarskie Fortuna 1 Liga.

EMC Instytut Medyczny – spółka notowana na GPW w Warszawie, największy w Polsce gracz na rynku prywatnych usług medycznych, z siecią 10 szpitali i 15 przychodni

w Polsce, które obejmują opieką ponad 1 mln pacjentów w 7 województwach: dolnośląskim, mazowieckim, śląskim, wielkopolskim, opolskim, pomorskim i zachodniopomorskim.

Prywatna Lecznica Certus – podmiot skupiający 1 szpital oraz trzy centra medyczne w Poznaniu i Swarzędzu.

Speak Up Learning – sieć szkół językowych Speak Up, działająca na rynku nauki języka angielskiego na podstawie własnej, elastycznej i wielokanałowej metody nauki, rozwijająca się dynamicznie również na rynkach zagranicznych w modelu franczyzowym. Aktualnie szkoły Speak Up są zlokalizowane – poza Polską – w takich krajach jak: USA, Ukraina, Rosja, Maroko, Arabia Saudyjska, Egipt, Tajlandia, Wietnam, Laos oraz Birma.

Penta Real Estate posiada w polskim portfolio dwa projekty, w tym: D48 – biurowiec klasy A w Warszawie o powierzchni ponad 26.000 mkw

Całkowita wartość aktywów Penty wyniosła w 2018 r. 10,4 mld euro. Penta działa w ponad 10 krajach Europy prowadząc biura w Pradze, Bratysławie i Warszawie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
11.03.2026 10:44
Rynek kosmetyczny w Polsce 2026: Rossmann i Hebe liderami w dobie rosnącej multikanałowości [Raport PMR Experts]
Jakie kosmetyki najczęściej lądują w koszykach Polaków? Odpowiedź przynosi nowy raport PMR Market Experts by Hume’sRossmann

Stabilizacja wskaźników inflacyjnych oraz rekordowa dynamika wzrostu płac realnych wyraźnie poprawiły kondycję polskiego sektora beauty. Jak wynika z najnowszego raportu „Handel detaliczny artykułami kosmetycznymi w Polsce 2026”, przygotowanego przez PMR Market Experts by Hume’s, polscy konsumenci nie tylko przestają ograniczać wydatki na pielęgnację, ale coraz sprawniej poruszają się w modelu hybrydowym. Choć na szczycie listy liderów pozostają Rossmann i Hebe, rynek musi mierzyć się z coraz silniejszą ofensywą platform typu cross-border.

Nowy optymizm konsumencki i odporność kategorii

Po wymagającym okresie lat 2022-2023, kiedy to wysoka inflacja dyktowała tempo zmian w koszykach zakupowych, rok 2025 przyniósł oczekiwane odbicie. Według badań zrealizowanych w styczniu 2026 roku przez PMR Market Experts by Hume’s, wzrost cen przestał być determinującym czynnikiem przy wyborze kosmetyków. Jest to przełomowa zmiana w postawach zakupowych Polaków.

Mimo że 66 proc. respondentów wciąż deklaruje pewną ostrożność w zarządzaniu domowym budżetem, grupa ta zmniejszyła się aż o 11 punktów procentowych w skali roku. Co niezwykle istotne z perspektywy biznesowej, zaledwie 5 proc. konsumentów decyduje się na redukcję wydatków bezpośrednio w kategorii kosmetyków i środków higienicznych. Potwierdza to tezę o wyjątkowej odporności tego sektora na okresowe zawirowania gospodarcze.

image

Kosmetyczna lista zakupów 2025 wg Listonic

Dominacja gigantów vs. azjatycka ekspansja w e-commerce

Ostatnie dwa lata były okresem umocnienia największych graczy rynkowych. Sieci takie jak Rossmann, Hebe, Super-Pharm oraz Sephora w pełni wykorzystały efekt skali, notując bardzo satysfakcjonujące wyniki operacyjne. W przestrzeni cyfrowej niezmiennym liderem pozostaje Allegro, jednak krajobraz e-beauty ulega transformacji pod wpływem podmiotów zagranicznych.

Obserwujemy obecnie ciekawą dwoistość, gdzie z jednej strony mamy potężne sieci drogerii stacjonarnych będące fundamentem zakupów, a z drugiej dynamiczną ekspansję azjatyckich platform jak Temu czy AliExpress. Te ostatnie nie tylko odebrały część udziałów lokalnym e-sklepom, ale skutecznie wykreowały zupełnie nowy popyt na akcesoria i nowości kosmetyczne, po które Polacy wcześniej nie sięgali tak chętnie – komentuje Karolina Szałas, Senior Analyst w PMR Market Experts by Hume’s.

Multikanałowość jako standard: 3,6 kanału na jednego klienta

Jednym z najsilniejszych trendów zidentyfikowanych w raporcie PMR jest postępująca wielokanałowość. Przeciętny polski konsument nabywa produkty kosmetyczne w średnio 3,6 różnych kanałach sprzedaży. Wyraźnie maleje grupa lojalna tylko wobec jednego miejsca zakupu – obecnie stanowi ona jedynie 15 proc. rynku (spadek o 5 p.p. r/r).

Jeśli klienci decydują się na korzystanie wyłącznie z jednego źródła, zazwyczaj są to drogerie stacjonarne. W modelach dwukanałowych najczęstszą kombinacją jest współużytkowanie oferty drogerii oraz dyskontów spożywczych.

image

Rossmann Polska: perłą w koronie niemieckiej grupy. Jak zdominował nasz rynek drogeryjny?

Mimo cyfrowej rewolucji, punkty stacjonarne wciąż stanowią bazę: w 2026 roku 54 proc. konsumentów deklaruje, że niemal wszystkie produkty z tej kategorii znajduje i kupuje fizycznie w sklepie. Warto jednak odnotować silną pozycję modelu hybrydowego – około 13 proc. Polaków stosuje mechanizm odwróconego ROPO lub klasycznego ROPO, szczególnie w młodszych grupach demograficznych.

Dla współczesnego marketingu kluczowe staje się zrozumienie, jak te kanały się przenikają. Duża grupa Polaków szuka informacji o produktach w sieci, by ostatecznie sfinalizować transakcję w placówce stacjonarnej. Strategia hybrydowa nie jest już tylko opcją, ale koniecznością, ponieważ granica między „pójściem do sklepu” a „zakupem na smartfonie” zaciera się na każdym etapie podróży klienta – dodaje Karolina Szałas.

Pokolenie X rządzi domowym koszykiem beauty

Analiza struktury demograficznej pokazuje, że obecnie to Pokolenie X (osoby w wieku 45-60 lat) trzyma stery domowych wydatków na kosmetyki. W tej grupie zakupy mają charakter zbiorczy – obejmują potrzeby własne, partnerów oraz dorastających dzieci. 

To właśnie „Iksy” pełnią funkcję faktycznych decydentów zakupowych dla całego gospodarstwa domowego, podczas gdy młodsze pokolenia skupiają się na wysoce spersonalizowanych potrzebach jednostki.

Co najczęściej ląduje w koszykach Polaków?

Według danych zgromadzonych przez PMR Market Experts by Hume’s, najpopularniejsze kategorie produktów kupowanych dla całego domu to niezmiennie artykuły higieniczne:

  • mydła (49 proc. wskazań),
  • pasty do zębów (40 proc.),
  • płyny i sole do kąpieli (39 proc.),
  • żele i pianki pod prysznic (38 proc.),
  • płyny do płukania ust (34 proc.).

Bardzo mocną pozycję zajmują także produkty do pielęgnacji włosów, których zakup masowo deklarują przedstawiciele Pokolenia X, dbając o potrzeby wszystkich domowników.

Źródło danych: materiał opracowany na podstawie raportu „Handel detaliczny artykułami kosmetycznymi w Polsce. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2026-2031”, przygotowanego przez ekspertów PMR Market Experts by Hume’s.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
10.03.2026 11:21
Ozempiconomia: jak „chudszy” konsument wpłynął na mapę wydatków w sektorze beauty & wellness
Obecnie Ozempic i jego następcy to nie tylko leki, ale też katalizator wydatków w innych kategoriach (w tym żywność i wspomaganie diety)shutterstock

W marcu 2026 roku nie pytamy już, czy Ozempic jest „na topie”. Pytamy, jak głęboko biznes związany z GLP-1 przeobraził globalny rynek konsumencki. Novo Nordisk, pozycjonowany dziś jako „Apple sektora farmaceutycznego”, stoi u progu nowej ery, w której walka o pacjenta przenosi się z gabinetów lekarskich na półki drogerii i do aplikacji typu health-tech. Ozempic okazał się też katalizatorem wydatków w innych kategoriach – od zabiegów medycyny estetycznej po diety i żywność funkcjonalną.

Sytuacja Novo Nordisk na początku 2026 roku

Novo Nordisk (NVO) utrzymuje w marcu 2026 roku status najcenniejszej spółki w Europie. Po sfinalizowaniu integracji z zakładami produkcyjnymi Catalent w 2025 roku, firma w końcu uporała się z wąskim gardłem podażowym, co pozwoliło na pełną ekspansję Wegovy (lek na otyłość) na rynki azjatyckie i latynoamerykańskie.

Notowania Novo Nordisk oscylują w granicach historycznych szczytów, wspierane nie tylko przez sprzedaż bieżącą, ale i postępy w badaniach nad amykretyną (doustnym lekiem GLP-1). Inwestorzy wyceniają spółkę już nie jako producenta leku na cukrzycę, lecz jako lidera segmentu metabolic health. Przy tym marża operacyjna spółki pozostaje jedną z najwyższych w sektorze (powyżej 40 proc.), co pozwala na agresywne inwestycje w R&D oraz akwizycje mniejszych graczy biotechnologicznych.

Konkurencja nie śpi, czyli duopol i „czarne konie”

Choć Novo Nordisk jest pionierem, na rynku pojawiła się już dawno konkurencja, która zdecydowana jest na ostrą grę o swój kawałek tortu. 

Eli Lilly (główny rywal): zepbound (tirzepatyd) stał się równorzędnym przeciwnikiem. Dzięki silniejszemu efektowi redukcji masy ciała w niektórych grupach badanych, Lilly zdominowało segment premium w USA.

Amgen i Viking Therapeutics: są to nowi gracze, których cząsteczki wchodzą właśnie w III fazę badań klinicznych. Viking budzi emocje dzięki obiecującym danym dotyczącym szybkości działania i mniejszej niż w przypadku Ozempicu liczbie efektów ubocznych.

Pojawili się też już gracze generyczni – w krajach o niższym rygorze patentowym pojawiają się pierwsze biosymilary, co wymusza na Novo Nordisk strategię „ucieczki do przodu” – czyli wprowadzania nowych, bardziej komfortowych form podania (np. tabletek raz w tygodniu).

image

Novo Nordisk tnie koszty po boomie na Ozempic. Co to oznacza dla rynku beauty?

Ewolucja trendu: od „leku gwiazd” do masowego bio-hackingu

W 2026 roku semaglutyd przestał być tematem tabu. Stał się narzędziem w rękach osób dbających o longevity (długowieczność). Pojawiły się badania potwierdzające wpływ GLP-1 na redukcję ryzyka zawałów, chorób nerek, a nawet niektórych stanów zapalnych mózgu, sprawiły, że preparaty te są postrzegane jako „multivitamina nowej generacji” dla osób z grup ryzyka.

Ozempic a rozwój rynku beauty „post-GLP-1”

Trend ten wywołał prawdziwe poruszenie w branży kosmetycznej i medycynie estetycznej. Rok 2026 to czas, w którym marki beauty budują na Ozempicu swoją strategię wzrostu.

1. Fenomen „Ozempic Face” napędza wypełniacze

Gwałtowna utrata tkanki tłuszczowej u milionów użytkowników GLP-1 doprowadziła do bezprecedensowego popytu na zabiegi wolumetryczne (niechirurgiczny zabieg medycyny estetycznej, modelujący kontury i przywracający utraconą objętość za pomocą gęstego kwasu hialuronowego).

  • biostymulatory kolagenu: gabinety notują 40-procentowe wzrosty zapotrzebowania na preparaty takie jak kwas polimlekowy czy hydroksyapatyt wapnia, które przywracają gęstość skórze twarzy.
  • body contouring: skóra po gwałtownym odchudzaniu wymaga ujędrniania – tu triumfy święcą technologie HIFU oraz RF mikroigłowa.

2. Kosmetyki „volume-in” i wsparcie bariery

Marki drogeryjne wprowadziły dedykowane sekcje dla osób w trakcie kuracji odchudzających.

  • skupienie na lipidach: leki GLP-1 mogą powodować przesuszenie skóry. Hitem są sera barierowe i bogate kremy ceramidowe
  • pielęgnacja skalpu: jednym z efektów ubocznych szybkiej utraty wagi jest osłabienie włosów. Marki kładą większy nacisk na toniki trychologiczne i pielęgnację skóry głowy.

3. Suplementacja i nutrikosmetyka

Rynek beauty w 2026 roku to także suplementy wspierające masę mięśniową u osób na (lub po) semaglutydzie. Odżywki białkowe z kolagenem i aminokwasy BCAA stały się stałym elementem rutyny pielęgnacyjnej, pozycjonowanym jako „kosmetyk od wewnątrz”.

image

Monika Kwiecień, Ipsos: Ozempic i co dalej? [ROCZNIK WK 2025/26]

Czy widać ślady odchodzenia od trendu?

Mimo doniesień o skutkach ubocznych nie widać jeszcze odwrotu od preparatów odchudzających. Wręcz przeciwnie – rynek się profesjonalizuje.

Eksperci wskazują na koniec „szarej strefy” – dzięki zwiększonej produkcji (i lepszej dostępności) legalne leki wyparły niebezpieczne podróbki z internetu. Widoczne staje się też zjawisko leczenia wspomaganego. Pacjenci rzadziej biorą lek „na własną rękę”, a częściej w ramach holistycznych programów łączących farmakologię z opieką dietetyka i trenera (tzw. GLP-1 coaching).

Szanse dla inwestorów i marek kosmetycznych

Wydaje się, że obecnie Ozempic i jego następcy to nie tylko leki, ale też katalizator wydatków w innych kategoriach. Dla sektora beauty i FMCG oznacza to konieczność adaptacji oferty pod konsumenta, który jest „lżejszy” – bardziej świadomy swojego metabolizmu, do tego boryka się z nowymi wyzwaniami estetycznymi (wiotkość skóry i utrata objętości, zmiana diety).

Szanse na rozwój mają te marki (health, wellness, beauty), które przestaną traktować odchudzanie farmakologiczne jako tabu, a zaczną dostarczać rozwiązania „około-ozempicowe” – od suplementów po zaawansowaną dermopielęgnację.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. marzec 2026 13:31