StoryEditor
Biznes
18.09.2024 01:20

Branża kosmetyczna ze wsparciem dla powodzian – zobacz, kto pomaga

W pomoc powodzianom włączyły się firmy kosmetyczne, dystrybutorzy, sieci drogeryjne i pojedyncze drogerie. To wpłaty finansowe, przekazywanie najpotrzebniejszych produktów i organizowanie zbiórek i transportów / fot: profile firm

Branża kosmetyczna po raz kolejny w obliczu kataklizmu mobilizuje się i rusza z pomocą dla poszkodowanych. Trwają zbiórki finansowe i najpotrzebniejszych produktów dla powodzian. Pierwsze transporty już są w drodze na zniszczone przez falę powodziową południe Polski.

Artykuł jest na bieżąco aktualizowany. Nie stworzyłyśmy go, aby robić pomagającym firmom reklamę. Wiemy, że pomagać można w ciszy. Ale wierzymy, że nagłaśniając takie działania, można rozgrzać kolejne serca.

 

Od kilku dni południowa część Polski walczy z powodzią, której skali nikt się nie spodziewał. Zalane zostały miasta i wsie na Dolnym Śląsku, w woj. opolskim i śląskim. Ogromne straty poniosły m.in. Kłodzko, Nysa, zrujnowany jest Lądek-Zdrój i wiele innych miejscowości. Fala kulminacyjna na Odrze zbliża się obecnie do naznaczonego już wodnym kataklizmem w 1997 r. Wrocławia.

Dziś już wiadomo, że koszt odbudowy zniszczonych miast i całej infrastruktury będzie liczony w miliardach złotych. Są ofiary śmiertelne, rodziny nadal szukają też osób, z którymi nie mają kontaktu. W wielu miejscach nie ma prądu, możliwości łączności, a woda z kranów nie nadaje się do picia. Wiele osób straciło w powodzi dosłownie wszystko.

Czytaj także: Fundacja Beauty Razem włącza się w zbiórkę dla powodzian. Rossmann powołał sztab kryzysowy. Dm szykuje się na wszelkie scenariusze. Wiele biznesów beauty pod wodą

Ruszyły liczne ogólnopolskie zbiórki, na które wpływa finansowe wsparcie dla powodzian, a mobilizacja Polaków i Polek jest ogromna. Kwoty na kontach fundacji sięgają wielu milionów złotych. Trwa także zbiórka najpotrzebniejszych rzeczy, w tym trwalej żywności i artykułów higienicznych. Zbierają je osoby indywidualne, ale na masową skalę włączają się także firmy – przedsiębiorstwa handlowe i produkcyjne.

Z pomocą ruszyła także branża kosmetyczna, która jest dostawcą wielu produktów dziś potrzebnych poszkodowanym – podstawowych artykułów do mycia, higienicznych, a  także branża chemiczna produkująca środki czystości. Pomoc organizują firmy z sektora zdrowia i farmacji. Ci, którzy są producentami, już wysłali lub szykują transporty. Ci, którzy nie mają w asortymencie potrzebnych obecnie produktów, przekazują finansowe wsparcie i organizują zbiórki. Firmy przekazują także środki finansowe i są kwoty sięgające nawet kilkuset tys. zł.

Barwa Cosmetics

image
Barwa Cosmetics
Kraków dla powodzian – z głębokim poruszeniem patrzymy na to, co dzieje się obecnie w południowej Polsce. Rozumiemy, jak ważna jest szybka i sprawna pomoc, dlatego dostarczyliśmy środki czystości, środki higieny osobistej i sanitarne do miejskiego magazynu zbiórki w siedzibie straży miejskiej przy al. Jana Pawła II 188 w Krakowie (wjazd od ul. Śliwkowej).

Apelujemy do innych małopolskich firm, które mogą dołączyć do zbiórki i przekazać dary w ilościach hurtowych połączmy siły.

Miejski magazyn zbiórki darów czynny jest od poniedziałku do piątku, od godz. 9.00 do 20.00, w weekend od godz. 9.00 od 18.00. Uruchomione zostały także specjalna infolinia oraz adres mailowy.

Pełna lista niezbędnych rzeczy dostępna jest na stronie: https://lnkd.in/dpFEMyW9

 

 

YOPE

Ze złamanymi sercami obserwujemy wydarzenia w południowej Polsce, która walczy z powodzią. Dlatego działamy i przekazujemy ponad 12 000 kosmetyków i środków czystości, które w najbliższych dniach dotrą do osób dotkniętych klęską żywiołową.

 

Mokosh Cosmetics

Cały utarg ze sprzedaży naszych produktów z dzisiejszego dnia z naszego sklepu internetowego przekazujemy Fundacji Siepomaga, która wspiera ofiary tej klęski.

 

Veoli Botanica

Z uwagi na tragiczną sytuację powodziową na południu Polski, postanowiliśmy wesprzeć osoby dotknięte tym żywiołem, przekazując 20 tys. zł na rzecz fundacji Siepomaga.

 

NeoNail (Cosmo Group)

W obliczu tragicznych wydarzeń, które dotknęły wiele polskich rodzin, nasza firma nie może pozostać obojętna. Podjęliśmy decyzję o przekazaniu wsparcia finansowego w wysokości 100 tys. zł na rzecz osób najbardziej poszkodowanych. Środki zostały przekazane do Fundacji SiePomaga w ramach zbiórki "Przedsiębiorcy dla Powodzian”.

 

Aflofarm

Podjęliśmy decyzję o przekazaniu wsparcia finansowego w wysokości 200 tys. złotych. Kwota ta zasiliła już konto Fundacji Siepomaga, która wraz z organizacjami zrzeszającymi przedsiębiorców rozpoczęła zbiórkę "Przedsiębiorcy dla Powodzian".

 

Gold Drop

Dziś przekazaliśmy pierwszą część pomocy. W następnym tygodniu zorganizowany zostanie transport środków czystości, kosmetyków oraz środków higieny.

W pomoc mieszkańcom zalanych terenów włączyły się także firmy handlowe z sektora kosmetycznego – retailerzy i dystrybutorzy.

 

Dm Drogerie Markt

We współpracy z lokalnymi organizacjami, Miejskimi Ośrodkami Pomocy, strażakami, czy urzędami gmin zorganizowaliśmy dostawy produktów higienicznych do najbardziej poszkodowanych z Jeleniej Góry, Opola, Gogolina. Niebawem pomoc trafi też do Kłodzka i kolejnych miejscowości. 

 

 

PGD Polska

Z wieloma naszymi klientami z obszarów dotkniętych powodzią, nie tylko zresztą z sieci Jasmin, mamy bardzo ograniczony kontakt albo wręcz nie mamy go wcale. Do niektórych miejscowości nie ma dojazdu, widzimy tylko relacje medialne. Niektórzy nasi doradcy handlowi też byli przez jakiś czas odcięci. Na szczęście z tego co wiemy, na razie nasi pracownicy bezpośrednio nie ucierpieli. Tym których bliscy zostali dotknięci powodziom staramy się pomagać w miarę możliwości. Podjęliśmy odpowiednie odpowiednie działania zabezpieczające infrastrukturę PGD we Wrocławiu powiedział nam Wojciech Kuchnowski, członek zarządu PGD Polska.

Co do najbliższej przyszłości, myślimy w dwóch aspektach. Po pierwsze myślimy o ludziach poszkodowanych przez żywioł. Skontaktowaliśmy się już z samorządami miast szczególnie zniszczonych, tymi z którymi mamy kontakt. Przygotowujemy wykaz rzeczy, które możemy przekazać w formie darowizny. To będą środki czystości i higieny niezbędne i bardzo potrzebne przy usuwaniu skutków zalań, w następnej kolejności środki grzybobójcze, zwalczające pleśń i tym podobne preparaty. Chcemy to dostarczyć odpowiednim jednostkom na terenach przez które przeszła powódź.

Przygotujemy tez na późniejszy czas specjalną, bardzo atrakcyjną ofertę takich środków do ewentualnego zakupu. Jednak o tym będziemy myśleć, kiedy sytuacja się uspokoi. Dziś pomoc jest najważniejsza – podkreśla Wojciech Kuchnowski. Jak mówi, w takich miastach, jak Lądek-Zdrój Głuchołazy, Stronie sytuacja jest tragiczna. 

 

Grupa Eurocash

Natychmiast uruchomiliśmy działania pomocowe dla naszych pracowników, franczyzobiorców oraz wszystkich poszkodowanych mieszkańców. Wspieramy Sztaby Kryzysowe, strażaków oraz wolontariuszy, dostarczając wodę i inne niezbędne produkty z naszych hurtowni i centrów dystrybucyjnych. Angażujemy się w lokalne inicjatywy, m.in. pomoc dla zalanej Szkoły Podstawowej w Nysie, uczestnicząc w zbiórkach żywność i środków czystości. Wspieramy naszych partnerów i firmy, które chcą pomagać. Wspólnie z PGE Polska Grupa Energetyczna dostarczyliśmy dziś 4 tiry pełne niezbędnych artykułów, pokrywając koszty transportu i obsługi.

 

 

Bandi Cosmetics

Zdecydowaliśmy się przekazać wszystkie środki uzyskane ze sprzedaży naszych produktów na www.bandi.pl z dzisiejszego dnia – nie zysk, ale 100% przychodu (pomniejszony jedynie o podatek VAT, który będzie odprowadzony do US.

 

Ava Laboratorium

Dołączyliśmy do działań pomocniczych, przekazując niezbędne produkty – od artykułów spożywczych, przez środki chemiczne, po nasze kosmetyki.

 

Organique

 Przygotowaliśmy pakiety środków czystości Organique, w tym preparaty do dezynfekcji dłoni i powierzchni, które trafią do poszkodowanych osób oraz instytucji.

 

Zbiórki trwają w całej Polsce, organizują je i zachęcacją do działania klientów także indywidualne drogerie.

Drogeria Laboo Siedlce

Przekonałyśmy się już nie jeden raz, że można na Was liczyć i teraz prosimy Was o pomoc dla powodzian. Wspieramy zbiórkę organizowaną przez  RakOut i od dzisiaj w naszej Drogerii Laboo w Galerii Siedlce czeka specjalnie miejsce gdzie możecie przynosić potrzebe rzeczy lub będąc u nas na zakupach wrzucić chociażby podpaski, czy chusteczki nawilżane.

Betasoap

Tir z herbem Miasto Zamość podstawiony przez firmę Betasoap wyruszył z Szewni Dolnej, gdzie mieści się siedziba firmy. Maszynę prowadzi Pan Marek Dębski, który podczas powodzi w 1997 roku jeździł do Wrocławia.

 

Serpol Cosmetics

Postanowiliśmy przekazać tyle naszych produktów kosmetycznych i środków czystości, ile zmieści się na tira. Równolegle nasi pracownicy prowadzili zbiórkę artykułów do sprzątania, żywności, wody, artykułów higienicznych czy karmy dla zwierząt.

image
Tir załadowany produktami od Serpol-Cosmetics z przeznaczeniem dla mieszkańców zniszczonych przez powódź gmin
fot. LinkedIn Serpol-Cosmetics

TIR z darami trafił do Centrum Logistyki Powiatu Kłodzkiego na ul. Dusznickiej 1, skąd zostaną one dalej przekazane do potrzebujących gmin.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
03.09.2026 15:48
TSUE podważa podstawy obciążeń dla kosmetyków. PZPK: udział sektora w mikrozanieczyszczeniach to 1–2 proc.
Zdaniem rzeczniczki generalnej TSUE Polska przekonująco zakwestionowała uzasadnienie spornej regulacji.pmv chamara

Opinia rzeczniczki generalnej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Juliane Kokott w sprawie skargi Polski przeciwko Parlamentowi Europejskiemu i Radzie UE daje branży kosmetycznej nadzieję na zmianę zasad finansowania oczyszczania ścieków. Kluczowym argumentem sektora są dane dotyczące rzeczywistego udziału kosmetyków w emisji mikrozanieczyszczeń. Według niezależnych analiz może on wynosić zaledwie 1–2 proc. lub mniej, podczas gdy w ocenie skutków regulacji Komisji Europejskiej wskazano poziom 26 proc.

Opinia rzeczniczki generalnej, wydana 3 września w sprawie wniesionej przez Rzeczpospolitą Polską przeciwko Parlamentowi Europejskiemu i Radzie Unii Europejskiej (sprawa C-193/25), została pozytywnie przyjęta przez polską branżę kosmetyczną. Dotyczy ona jednego z najbardziej kontrowersyjnych elementów unijnej dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych (UWWTD), a konkretnie systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP).

Według stanowiska przedstawianego przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, obecny mechanizm przypisywania odpowiedzialności za mikrozanieczyszczenia opiera się na danych i metodologii, które nie odzwierciedlają rzeczywistego udziału poszczególnych sektorów w zanieczyszczaniu ścieków.

– Od miesięcy staraliśmy się wyjaśniać, dlaczego obecny system ROP opiera się na wadliwej metodologii przypisywania mikrozanieczyszczeń i nie odzwierciedla rzeczywistych emisji naszego sektora. Dane, które w tym czasie zgromadziliśmy i przedstawiliśmy najpierw polskiemu rządowi, a równolegle legislatorowi unijnemu, pokazują, że przemysł kosmetyczny jest jedynie niewielkim źródłem mikrozanieczyszczenia ścieków komunalnych w UE i nie może ponosić odpowiedzialności za mikrozanieczyszczenia, których nie wytwarza – komentuje Justyna Żerańska, dyrektorka generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

W czym leży problem?

Branża kosmetyczna i farmaceutyczna ma finansować zdecydowaną większość kosztów nowego systemu oczyszczania ścieków. Nowa dyrektywa ściekowa wprowadza czwarty stopień oczyszczania, którego celem jest usuwanie mikrozanieczyszczeń. Do 31 grudnia 2028 r. producenci produktów kosmetycznych i leczniczych mają zostać objęci systemem rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) i pokrywać co najmniej 80 proc. pełnych kosztów inwestycyjnych i operacyjnych tego procesu, a także kosztów monitoringu i gromadzenia danych. Wdrażanie czwartego stopnia oczyszczania ma postępować stopniowo do 2045 r.

image

Jerzy Szyda, Pol-Hun/General Fresh: Okres przejściowy rozwiązałby wiele problemów z PPWR

Sednem sporu jest pytanie, czy kosmetyki rzeczywiście są jednym z głównych źródeł mikrozanieczyszczeń. Unijny prawodawca uzasadnia objęcie sektora kosmetycznego ROP przekonaniem, że pozostałości kosmetyków i leków są obecnie głównymi źródłami mikrozanieczyszczeń wymagających dodatkowego oczyszczania ścieków. Polska kwestionuje tę ocenę, argumentując, że nie została ona wystarczająco zbadana i udowodniona. Zdaniem Polski przypisanie tak dużej części kosztów wyłącznie dwóm sektorom może naruszać zasadę „zanieczyszczający płaci”, zasadę proporcjonalności oraz prowadzić do nierównego traktowania producentów.

Dyrektywa przewiduje wyjątki, ale odpowiedzialność może w przyszłości objąć kolejne branże. Z systemu ROP mogą zostać zwolnieni producenci, którzy wprowadzają na rynek mniej niż 1 tonę substancji rocznie lub udowodnią, że ich substancje szybko biodegradują się w ściekach albo nie generują mikrozanieczyszczeń po zakończeniu użytkowania produktu. Jednocześnie sama dyrektywa zakłada, że Komisja Europejska będzie regularnie analizować dane naukowe i monitoring ścieków, aby ocenić, czy do systemu finansowania czwartego stopnia oczyszczania powinny zostać włączone również inne kategorie produktów.

Najważniejszym punktem sporu są dane dotyczące rzeczywistego udziału branży kosmetycznej w powstawaniu mikrozanieczyszczeń obecnych w ściekach komunalnych. Coraz liczniejsze niezależne analizy wskazują, że udział kosmetyków może być znacząco niższy niż wynikało z wcześniejszych założeń wykorzystanych podczas prac nad regulacją.

Badania przeprowadzone przez DHI, ECT Oekotoxikologie i Ricardo, a także własna weryfikacja Cosmetics Europe, organizacji, do której należy Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, wskazują, że udział sektora kosmetycznego w mikrozanieczyszczeniach ścieków wynosi prawdopodobnie około 1–2 proc. lub nawet mniej. Do podobnych wniosków prowadzi również niedawno opublikowane, recenzowane badanie naukowe na łamach czasopisma „Environmental Sciences Europe”.

Tymczasem w ocenie skutków regulacji przygotowanej przez Komisję Europejską pojawiła się wartość 26 proc. Branża kosmetyczna kwestionuje jednak metodologię, która doprowadziła do uzyskania takiego wyniku. Jak wskazuje, w wykorzystywanych danych znalazły się m.in. substancje zakazane, substancje niestosowane w kosmetykach, takie jak środek owadobójczy permetryna, a także substancje powszechnie występujące w różnych produktach i sektorach, w tym popularne tłuszcze spożywcze. Zdaniem przedstawicieli sektora część tych substancji została błędnie przypisana wyłącznie jednej branży.

image

„Unia zabiła mój biznes”: PPWR może zahamować zagraniczną ekspansję polskich e-sklepów

Różnica między udziałem szacowanym obecnie na 1–2 proc. a wartością 26 proc. ma fundamentalne znaczenie dla sposobu podziału kosztów wynikających z systemu ROP. To właśnie na podstawie przypisania odpowiedzialności za emisję mikrozanieczyszczeń mają być określane obciążenia finansowe producentów.

Rzeczniczka generalna wskazuje na błędy prawodawcy

Zdaniem rzeczniczki generalnej TSUE Polska przekonująco zakwestionowała uzasadnienie spornej regulacji. W opinii wskazano, że prawodawca Unii Europejskiej popełnił oczywiste błędy w wykonywaniu przysługujących mu uprawnień dyskrecjonalnych.

Istotnym elementem opinii jest również wskazanie, że mikrozanieczyszczenia pochodzące z produktów innych niż objęte systemem mogły zostać w toku prac nad dyrektywą niedoszacowane. Ma to szczególne znaczenie dla przyszłej implementacji przepisów na poziomie krajowym.

W opinii podkreślono także, że unijny prawodawca nie wyjaśnił w wystarczający sposób, dlaczego systemem rozszerzonej odpowiedzialności producenta nie objęto innych sektorów mogących przyczyniać się do obecności mikrozanieczyszczeń w ściekach. Jednocześnie część danych wykorzystanych przy opracowywaniu przepisów była – według argumentacji przedstawionej w sprawie – niemożliwa do zweryfikowania lub budziła wątpliwości, które nie zostały odpowiednio przeanalizowane.

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego zwraca uwagę, że rzeczniczka generalna wskazała na zasadność zarzutów dotyczących naruszenia zasady „zanieczyszczający płaci”, a także zasad równego traktowania i proporcjonalności. W opinii zaproponowano również stwierdzenie nieważności art. 9 ust. 1 oraz załącznika III do dyrektywy, czyli przepisów stanowiących podstawę obciążeń finansowych nakładanych na sektor kosmetyczny.

Branża oczekuje nowej oceny skutków regulacji

Organizacje branżowe i firmy kosmetyczne z całej Europy oczekują teraz reakcji Komisji Europejskiej. Kluczowe znaczenie może mieć nowa ocena skutków regulacji, o której przeprowadzenie Parlament Europejski zwrócił się do końca 2026 r.

Zdaniem branży taka analiza powinna przede wszystkim zidentyfikować substancje rzeczywiście obecne w ściekach komunalnych, zweryfikować rzeczywiste koszty ich oczyszczania oraz prawidłowo przypisać odpowiedzialność poszczególnym sektorom.

image

Prawo się rzekło, PPWR u płota. Nowe obowiązki, koszty starych stocków i problem fragmentacji

Sektor kosmetyczny postuluje wykorzystanie przejrzystej metodologii oraz zaangażowanie niezależnego autorytetu naukowego, np. Europejskiej Agencji Środowiska. Ważnym elementem procesu miałyby być również konsultacje z zainteresowanymi stronami.

Według branży przyszły system ROP powinien być neutralny sektorowo i opierać się na konkretnych substancjach oraz rzeczywistym wkładzie poszczególnych branż w emisję mikrozanieczyszczeń. Oznaczałoby to objęcie odpowiedzialnością wszystkich sektorów, które faktycznie przyczyniają się do problemu, zamiast koncentrowania kosztów na wybranych grupach producentów.

– Dobry system ROP powinien być sprawiedliwy, skuteczny, oparty na konkretnych substancjach i neutralny sektorowo. Powinien obejmować wszystkich, którzy przyczyniają się do emisji mikrozanieczyszczeń w ściekach i mobilizować każdy sektor do wysiłków na rzecz podnoszenia jakości wody. Mamy nadzieję, że sąd uwzględni niezależną opinię rzeczniczki, potwierdzającą przygotowanie dyrektywy bez odpowiedniej oceny merytorycznej – podsumowuje Justyna Żerańska.

Opinia rzeczniczki generalnej nie przesądza jeszcze o rozstrzygnięciu sprawy. Nie jest wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE, lecz niezależną, uzasadnioną opinią przygotowaną w celu wsparcia Trybunału przed wydaniem ostatecznego orzeczenia. Dla branży kosmetycznej jej znaczenie jest jednak istotne: po raz pierwszy tak wyraźnie zakwestionowano podstawy metodologiczne, na których oparto finansową odpowiedzialność sektora za usuwanie mikrozanieczyszczeń ze ścieków komunalnych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
03.09.2026 14:35
Vaseline zostało "Baseline”. Marka podchwyciła viralowy błąd influencerki
Vaseline zmienia nazwę na ”Baseline”. Viralowy żart podbija social mediaShutterstock, Instagram

Koreańska twórczyni internetowa Min Day Lee wymówiła nazwę Vaseline jako "Baseline”. Jej nagranie obejrzały dziesiątki milionów osób. Marka zamiast poprawiać influencerkę, postanowiła wykorzystać żart i sama na chwilę została "Baseline”.

W tym artykule przeczytasz:

  • Vaseline nie poprawiło twórczyni. Dołączyło do żartu
  • Twórczyni została „CEO” Baseline
  • Kiedy marka zamiast walczyć z memem, staje się jego częścią

Media społecznościowe potrafią w kilka godzin zamienić drobny językowy błąd w viral. Tym razem bohaterem takiej historii została Vaseline. Wszystko zaczęło się od koreańskiej twórczyni beauty Min Day Lee, która w jednym ze swoich nagrań pokazywała produkty marki i konsekwentnie wymawiała jej nazwę jako "Baseline”.

Nagranie szybko zaczęło żyć własnym życiem. Według informacji przywoływanych przez Brut, publikacja na Instagramie przekroczyła 38 mln wyświetleń. Internauci zaczęli powtarzać "Baseline”, a marka dostrzegła w tym nie problem, lecz gotowy materiał na własną komunikację.

image

Beauty dla chłopców? Gen Alpha kupuje skincare, perfumy i kosmetyki premium

Vaseline nie poprawiło twórczyni. Dołączyło do żartu

Lee nie próbowała celowo zmieniać nazwy marki. Jej wymowa wynikała z różnic językowych. W języku koreańskim nie występuje natywnie angielska głoska /v/, dlatego w zapożyczeniach z angielskiego może być ona odwzorowywana dźwiękiem bliższym "b”. W efekcie "Vaseline” w jej wymowie zabrzmiało jak "Baseline”.

Internet zrobił z tego jednak żart. Użytkownicy zaczęli komentować nagranie, powtarzać nową wersję nazwy i tworzyć kolejne treści.

 

 

Vaseline postanowiło nie walczyć z tym trendem. Oficjalne konto marki zaczęło angażować się w rozmowę, a następnie marka tymczasowo zmieniła swoją nazwę w mediach społecznościowych na "Baseline”.

To był oczywiście fikcyjny rebranding. Produkty nadal pozostały produktami Vaseline, a nazwa firmy nie została zmieniona. Marka wykorzystała jednak viralową sytuację, aby stworzyć własny żart i pokazać dystans do siebie.

Twórczyni została „CEO” Baseline

Na tym marka nie poprzestała. Min Day Lee została przez Vaseline żartobliwie mianowana "CEO of Baseline” – bez rozmowy rekrutacyjnej i bez konieczności przechodzenia przez korporacyjny proces wyboru nowego szefa.

Cała akcja była oczywiście elementem komunikacji w mediach społecznościowych. Jej siłą było jednak to, że marka nie próbowała przejąć kontroli nad viralem poprzez jego wygaszenie. Zamiast tego weszła w rozmowę prowadzoną przez użytkowników i wykorzystała dokładnie ten element, który wcześniej należał do społeczności.

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Kiedy marka zamiast walczyć z memem, staje się jego częścią

Historia "Baseline” jest ciekawym przykładem tego, jak zmieniła się komunikacja marek beauty w social mediach. Tradycyjny model zakładał, że marka powinna kontrolować sposób, w jaki jest przedstawiana, a nietypową wymowę czy błąd należy możliwie szybko skorygować.

W mediach społecznościowych takie podejście nie zawsze jest jednak najlepszym rozwiązaniem. Viral żyje własnym życiem, a próba jego zatrzymania może sprawić, że marka stanie się jego niechcianym bohaterem.

Vaseline zrobiło coś przeciwnego: zaakceptowało żart, podchwyciło język internetu i pozwoliło odbiorcom dalej się nim bawić. Tym samym sytuacja, która mogła pozostać jedynie viralem z udziałem twórczyni, stała się również elementem komunikacji samej marki.

To zresztą nie pierwszy przypadek, kiedy spontaniczny internetowy żart może okazać się dla brandu cenniejszy niż perfekcyjnie zaplanowana kampania. Kluczowe jest jednak wyczucie momentu. W przypadku Vaseline marka nie próbowała stworzyć mema od zera – najpierw pojawił się organiczny viral, a dopiero później marka zdecydowała się do niego dołączyć.

I właśnie ta kolejność może być najciekawszą lekcją z historii "Baseline”.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. wrzesień 2026 02:30