StoryEditor
Biznes
21.11.2024 11:36

Kobiety, których badania mogą zmienić świat. Stypendia L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki przyznane po raz 24

Stypendystki 24 edycji programu L‘Oréal UNESCO Dla-Kobiet i Nauki / fot. L‘Oreal

Sześć polskich badaczek zostało nagrodzonych podczas gali 24. edycji programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki, którego celem jest promowanie osiągnięć naukowych utalentowanych badaczek oraz wzmacnianie równości płci w nauce.

Program stypendialny L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki to inicjatywa, która od 24 lat wyróżnia i docenia osiągnięcia kobiet nauki. Do tej pory w Polsce wyróżniono 129 badaczek. Stypendystki z powodzeniem realizują swoje badania nie tylko w Polsce, ale także na arenie międzynarodowej. 

Zgłoszenia tegorocznych stypendystek oceniało jury złożone z wybitnych przedstawicieli polskiej nauki, pod przewodnictwem prof. dr hab. Ewy Łojkowskiej. Spośród najlepszych aplikacji wyróżniono 6 projektów, przyznając ich autorkom: 3 stypendia habilitacyjne w wysokości 40 tys. zł, 2 stypendia doktoranckie w wysokości 35 tys. zł i stypendium magistranckie w wysokości 25 tys. zł. Nagrodę w wysokości 15 tys. zł, przyznało także Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Stypendystki 24. edycji programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki

KATEGORIA MAGISTRANCKA

Justyna Jakubska

Wydział Chemiczny, Politechnika Śląska w Gliwicach

Justyna Jakubska zajmuje się badaniami nad biodegradowalnymi i bakteriobójczymi materiałami opakowaniowymi. Jej prace skupiają się na opracowywaniu ekologicznych materiałów z chitozanu, alginianu sodu i skrobi, które mogłyby stanowić alternatywę dla plastiku.

KATEGORIA DOKTORANCKA

Mgr inż. Hanna Orlikowska-Rzeźnik

Wydział Inżynierii Materiałowej i Fizyki Technicznej, Politechnika Poznańska

Mgr inż. Hanna Orlikowska-Rzeźnik jest asystentką badawczą na Politechnice Poznańskiej, gdzie prowadzi badania nad rolą cholesterolu i tratw lipidowych w procesie fuzji błonowej. Jej dorobek obejmuje 18 artykułów naukowych, 4 patenty, a także udział w międzynarodowych projektach badawczych.

Mgr Maja Szymczak

Instytut Niskich Temperatur i Badań Strukturalnych PAN, Wrocław

Mgr Maja Szymczak w ramach pracy doktorskiej koncentruje się na optycznych czujnikach ciśnienia opartych na luminescencji jonów Cr³⁺. Jest autorką 19 publikacji naukowych w renomowanych czasopismach takich jak Advanced Functional Materials czy Chemical Engineering Journal, a także autorką patentu. Pełni rolę kierowniczki grantu NCN Preludium i aktywnie uczestniczy w licznych projektach badawczych.

KATEGORIA HABILITACYJNA

Dr Katarzyna Klonowska  

Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań

Dr Katarzyna Klonowska, genetyczka, kieruje Zakładem Genetyki Nowotworów w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN (ICHB PAN) w Poznaniu. Naukowczyni prowadziła badania nad stwardnieniem guzowatym (TSC), co doprowadziło do praktycznych odkryć o potencjalnym zastosowaniu w diagnostyce. Jest autorką 21 publikacji, w tym w czasopismach takich jak American Journal of Human Genetics czy Nature Communications.

Dr Alicja Mikołajczyk

Wydział Chemii, Uniwersytet Gdański

Dr Alicja Mikołajczyk, chemiczka specjalizująca się w cyfrowym projektowaniu materiałów, chemikaliów i leków, z naciskiem na ich zrównoważony rozwój i bezpieczeństwo. Jej badania koncentrują się na metodach sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i chemii kwantowej, odbyła kilka staży w Stanach Zjednoczonych, współpracuje z 70 uczelniami na świecie w ramach kluczowych projektów UE.

Dr Zuzanna Świrad

Instytut Geofizyki PAN, Warszawa

Dr Zuzanna Świrad, geomorfolożka, specjalizuje się w badaniu erozji wybrzeży. Po doktoracie kontynuowała badania na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego, rozwijając narzędzia do automatycznego mapowania klifów. Od 2022 roku pracuje w Instytucie Geofizyki PAN, gdzie bada wpływ zaniku pokrywy lodu morskiego na erozję wybrzeży Arktyki. Jest autorką licznych publikacji i uczestniczką prestiżowych konferencji.

Innowacje w świecie nauki nie mogą być prowadzne bez udziału kobiet

Nazwiska stypendystek tegorocznej edycji programu zostały ogłoszone podczas gali, która odbyła się 20 listopada w Warszawie. Wśród gości znaleźli się partnerzy programu: przedstawiciele Polskiego Komitetu do spraw UNESCO, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Polskiej Akademii Nauk i UN Global Compact Network Poland.  

- Dla L‘Oréal nauka jest ogromną wartością, a innowacje w świecie nauki nie mogą być prowadzone bez obecności kobiet. Wspieranie rozwoju naukowczyń i promowanie różnorodności w zespołach badawczych to jeden z naszych priorytetów. Dlatego od ponad 24 lat, w ramach programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki, wspieramy wybitne badaczki, przyznając stypendia, które pomogły już 129 kobietom w Polsce rozwijać swoje kariery naukowe. Wierzymy, że zwiększenie roli kobiet w nauce nie tylko przyczynia się do osiągnięcia równości, ale także podnosi jakość i efektywność badań, które odpowiadają na kluczowe wyzwania współczesnego świata  – powiedział Valéry Gaucherand, prezes L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie.

– Dzisiaj jest czas kobiet w wielu obszarach życia, też w nauce. Mimo to, kobiety nadal napotykają liczne przeszkody w dążeniu do realizacji ścieżki kariery naukowej, jaką sobie wymarzyły. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego będzie dokładać wszelkich starań, by im w tych dążeniach pomóc. Wspieramy naukowczynie działaniami, które dają im nowe możliwości, które mają na celu promocję ich samych oraz ich osiągnięć naukowych. Kobiety w polskiej nauce realnie i pozytywnie wpływają na jej stan, co przynosi korzyści gospodarcze, społeczne i kulturowe  –  podkreślił Dariusz Wieczorek, minister nauki.

Nierówności nadal obecne

Kobiety wciąż stanowią mniejszość w dyscyplinach technicznych i inżynieryjnych, co pokazują dane procentowe dotyczące zatrudnienia nauczycielek akademickich. W Polsce mężczyźni stanowią ponad 40 proc. nauczycieli akademickich w naukach medycznych i naukach o zdrowiu, podczas gdy kobiety stanowią jedynie około 27 proc. nauczycieli akademickich w naukach inżynieryjnych i technicznych. Najniższy udział kobiet odnotowano w astronomii (25,9 proc.) oraz naukach fizycznych (22,6 proc.).

Wszystko wskazuje na to, że, pomimo postępu w niektórych dziedzinach, wiele obszarów nauki wciąż pozostaje zdominowanych przez mężczyzn. Raport przygotowany przez Ośrodek Przetwarzania Informacji (OPI) na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wyraźnie podkreśla, że udział kobiet w naukach ścisłych i przyrodniczych zwiększył się nieznacznie z 41,7 proc. w 2019 roku do 42,9 proc. w 2022 roku. Choć wzrost ten wskazuje na pewien progres, jest on relatywnie niewielki, co potwierdza, że w tych dziedzinach wciąż utrzymuje się silna dominacja mężczyzn (56,9 proc. w 2022 roku).

Różnorodność płciowa w zespołach badawczych wpływa pozytywnie na kreatywność i efektywność rozwiązywania problemów. Ograniczona reprezentacja kobiet w nauce może zatem spowalniać rozwój perspektyw badawczych i innowacyjność.

– "Równość Płci” (Gender Equality) to od wielu lat jeden z dwóch Globalnych Priorytetów UNESCO (drugi to „Priorytet Afryka”). W ogromnym stopniu koncentruje się on na wzmocnieniu pozycji kobiet we wszystkich dziedzinach, które tego wymagają i na związanym z tym przezwyciężaniu dyskryminujących stereotypów. Jak nieraz już miałem okazję podkreślać, partnerstwo UNESCO – Fundacja L’Oréal i w jego ramach program „Dla Kobiet i Nauki” ma bardzo istotne znaczenie z tego punktu widzenia, jak i jako wkład do rozwoju nauki. Mówią o tym nazwiska Noblistek, które wcześniej zostały wyróżnione Międzynarodową Nagrodą L’Oréal-UNESCO For Women in Science. Świadczą o tym również wybitne osiągnięcia laureatek krajowych konkursów, realizowanych obecnie na całym świecie, w tym polskiego, organizowanego bez przerwy od 2001 roku. Pragnę z tego powodu ponowić wyrazy szczególnej wdzięczności dla L’Oréal Polska za pomysł, który powstał już w 2000 r. oraz za konsekwencję i wytrwałość w jego wspaniałej realizacji   – powiedział prof. Michał Kleiber, przewodniczący Polskiego Komitetu do spraw UNESCO.

– Zaangażowanie Polskiej Akademii Nauk w program L‘Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki, rozpoczęte w 2018 roku, to wyraz uznania dla osiągnięć kobiet naukowców oraz zachęta do podejmowania nowych wyzwań i realizacji ich naukowych aspiracji. Akademia aktywnie wspiera kobiety poprzez inicjatywy takie jak cykliczna akcja „Zostań Badaczką” organizowana przez Akademię Młodych Uczonych PAN, która ma na celu inspirowanie młodych kobiet do wyboru ścieżki kariery naukowej. Dodatkowo wdrażamy Plan Równości Płci, który systematycznie działa na rzecz tworzenia bardziej inkluzywnego i równego środowiska pracy w nauce. Program „Dla Kobiet i Nauki" oraz nasze własne działania doskonale wpisują się w starania o wspieranie naukowczyń i tworzenie warunków sprzyjających ich rozwojowi. Współpraca z L‘Oréal Polska stanowi dla nas niezwykle cenny element tych działań, przynosząc wymierne korzyści całej polskiej społeczności naukowej  – zaznaczyła prof. dr hab. Katarzyna Starowicz-Bubak, Polska Akademia Nauk. 

We współczesnej historii istniała cała grupa kobiet – naukowczyń i badaczek – których zasługi były pomijane, zapominane lub przypisywane mężczyznom.

–  Mimo dekad walki o prawa kobiet, nierówności w świecie nauki pozostają widoczne. Wynikają z przestarzałych przekonań i barier systemowych, a one kształtują społecznie przyjęte wzorce, poglądy i wybory życiowe. Inicjatywy takie jak stypendia „For Women in Science” pomagają przełamywać szkodliwe stereotypy i otwierają nowe możliwości nie tylko dla kobiet, ale także dla całego świata nauki - zaznaczył Kamil Wyszkowski, przedstawiciel krajowy i dyrektor wykonawczy UN Global Compact Network Poland.

Globalny program  L’Oréal-UNESCO For Women in Science 

Od 1998 roku Fundacja L’Oréal i UNESCO wspólnie działają na rzecz promowania kobiet w nauce poprzez tworzenie programów, które stawiają naukowczynie w centrum uwagi i wspierają ich osiągnięcia.

W ciągu 26 lat globalnego Programu L‘Oréal-UNESCO For Women in Science wręczono stypendia ponad 4400 utalentowanym kobietom na całym świecie – w ramach 53 programów lokalnych, obecnych w ponad 140 krajach na świecie. Rocznie przyznawanych jest ponad 250 stypendiów. W prace zaangażowanych jest ponad 50 instytucji naukowych z całego świata i 500 współpracujących naukowców i naukowczyń. Poza lokalnymi programami stypendialnymi, każdego roku 5 kobiet otrzymuje nagrodę L‘Oréal-UNESCO For Women in Science Award za wybitne osiągnięcia naukowe. Przez 26 lat nagrodzono 137 kobiet.  Dotychczas aż 7 laureatek globalnego programu L‘Oréal-UNESCO For Women in Science Awards otrzymało Nagrody Nobla.

Wieloletnie działania prowadzone przez L‘Oréal wspólnie z partnerami, pomagają wzmacniać równość płci w nauce, podkreślając pracę badawczą wybitnych naukowczyń, pomagając kobietom w rozwijaniu zdolności w kierunku przywództwa naukowego oraz inspirując kolejne pokolenia badaczek.  

W Polsce program L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki, prowadzony jest od 2001 roku. Jego celem jest promowanie osiągnięć naukowych utalentowanych badaczek, zachęcanie ich do kontynuacji prac zmierzających do rozwoju nauki oraz udzielenie wsparcia finansowego. Partnerami Programu są Polski Komitet do spraw UNESCO, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Polska Akademia Nauk oraz UN Global Compact Network Poland. Do 2024 roku w Polsce wyróżniono 129 naukowczyń. Wyboru stypendystek, co roku dokonuje niezależne Jury pod przewodnictwem prof. dr hab. Ewy Łojkowskiej.  

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
24.09.2026 14:52
Czym jest Milan Beauty Week? Mediolan chce zostać stolicą włoskiego beauty
Milan Beauty Weekmat. prasowe

Mediolan kojarzy się przede wszystkim jako stolica mody, designu i dobrego jedzenia. Zaraz obok pięknych kreacji i zjawiskowej architektury mieści się jeszcze jeden filar – beauty. Choć kiedy myślimy o urodzie, przychodzi nam na myśl modne koreańskie K-beauty, a gdy o zapachu – francuskie perfumerie, do tego zestawienia chcą dołączyć Włochy i wynieść swoje kosmetyki do rangi równie wysokiej, co włoska moda.

W tym artykule przeczytasz:

  • Czym właściwie jest Milan Beauty Week?
  • Jak wygląda Milan Beauty Week?
  • Beauty Week, czyli nie tylko kosmetyki
  • Za włoskim beauty stoi potężny przemysł
  • Włoskie beauty stawia na technologię
  • Beauty Gives Back – kiedy kosmetyki pomagają
  • Czy Milan Beauty Week może stać się wydarzeniem pokroju Fashion Week?

Tego, czym jest włoski Fashion Week czy Design Week, nikomu zapewne nie trzeba tłumaczyć. Jedne z największych wydarzeń obu tych branż cieszą się wielką sławą i popularnością na całym świecie. Milan Beauty Week chce dołączyć do tych wydarzeń i na jeden tydzień w roku zwrócić oczy wszystkich na kategorię beauty.

Tegoroczna, piąta już edycja odbyła się od 16 do 20 września 2026 roku. Wraz z jej końcem rozpoczął się Milan Fashion Week. Oba wydarzenia są więc ze sobą połączone i tworzą swoistą syntezę, choć każde z nich opowiada o innej części włoskiego przemysłu kreatywnego.

Czym właściwie jest Milan Beauty Week?

Milan Beauty Week to inicjatywa organizowana przez Cosmetica Italia, czyli włoskie stowarzyszenie reprezentujące krajowy przemysł kosmetyczny, we współpracy z Cosmoprof i Esxence. Nie jest to więc klasyczne targi kosmetyczne ani zamknięte wydarzenie przeznaczone wyłącznie dla przedstawicieli branży.

Organizatorzy określają je jako wydarzenie miejskie i terytorialne, którego celem jest pokazanie wartości i charakterystycznych cech włoskiego sektora kosmetycznego oraz jego miejsca w świecie Made in Italy. Program łączy edukację, doświadczenie, rozrywkę i udział publiczności.

I właśnie to otwarcie na zwykłych mieszkańców i turystów jest jednym z najważniejszych elementów całego wydarzenia. Beauty Week nie odbywa się w jednym centrum konferencyjnym, do którego trzeba przyjechać z konkretnym celem. Wychodzi na ulice, do zabytkowych pałaców, sklepów, przestrzeni pop-upowych i charakterystycznych punktów miasta.

W 2026 roku głównymi hubami wydarzenia były Palazzo Giureconsulti, położony kilka kroków od mediolańskiej katedry, Palazzo Castiglioni oraz Palazzo Bovara. Do tego dochodziły Beauty Cubes, Beauty Trams, specjalne instalacje oraz wydarzenia organizowane bezpośrednio przez marki kosmetyczne i partnerów detalicznych.

 

image
Milan Beauty Week
mat. prasowe

 

Jak wygląda Milan Beauty Week?

Głównym filarem mediolańskiego Beauty Week są rozrzucone po całym mieście punkty, pop-upy i wydarzenia skupiające się na beauty. Można znaleźć tam zarówno wielkie światowe marki i koncerny, jak i mniejsze włoskie marki.

Głównym elementem wyróżniającym to wydarzenie od pozostałych tygodni jest otwarcie na publiczność. W większości wydarzeń mogą brać udział zwykli ludzie. Cały proces bookowania miejsc automatyzuje specjalnie przygotowana do tego aplikacja. Użytkownicy mogą zapisać się na interesujące ich wydarzenia, przez co czas oczekiwania i płynność w przemieszczaniu się jest znacznie ułatwiona. Choć kolejki i tak w większości miejsc ciągnęły się na kilometr.

Uczestnicy mogli skorzystać m.in. z analiz skóry, makijażowych masterclass, dowiedzieć się więcej o pielęgnacji włosów, a także o zapachach. W większości miejsc na odwiedzających czekały też różnego rodzaju upominki i próbki.

Nie bez znaczenia jest również lokalizacja. Zamiast budować całkowicie nową przestrzeń dla beauty, wydarzenie wykorzystuje istniejącą tkankę Mediolanu. Zabytkowe pałace, sklepy, ulice czy charakterystyczne dla miasta tramwaje stają się częścią doświadczenia. Beauty nie jest więc zamknięte w jednym miejscu, a stało się kolejnym elementem miejskiego krajobrazu.

 

image
Milan Beauty Week
mat. prasowe

 

image

Interparfums przedłuża licencję Roberto Cavalli na perfumy do końca 2046 roku

Beauty Week, czyli nie tylko kosmetyki

Tegoroczna edycja miała również konkretny temat przewodni – essentiality, czyli istotną rolę kosmetyków w codziennym życiu. Organizatorzy zwracali uwagę na to, że kosmetyki są obecne w naszych codziennych rytuałach od rana do wieczora. Według materiałów Milano Beauty Week przeciętnie korzystamy z około ośmiu produktów kosmetycznych dziennie. Ich rola nie ogranicza się przy tym wyłącznie do poprawiania wyglądu – mają służyć higienie, ochronie, profilaktyce, pielęgnacji i ogólnemu dobrostanowi fizycznemu oraz psychicznemu.

To ważny punkt całej narracji wydarzenia. Organizatorzy nie chcą mówić o kosmetykach wyłącznie przez pryzmat nowości, trendów czy kolejnych produktów pojawiających się na półkach. Beauty ma być częścią codziennego życia i kultury. Taka jest też zresztą ich szersza definicja tego, czym jest Italian Beauty. Cosmetica Italia opisuje ją jako połączenie nauki, technologii i kreatywności, ale także tradycyjnego rzemiosła, lokalnej bioróżnorodności, designu i włoskiego stylu życia. Wśród charakterystycznych elementów wymieniane są m.in. bergamotka, cytryna, irys, oliwka czy aloes.

To właśnie ta mieszanka ma być wyróżnikiem włoskiego podejścia do kosmetyków. Z jednej strony mamy laboratoria, badania i technologię, z drugiej – rzemiosło, opakowania, zapachy, design i przywiązanie do lokalnych surowców.

Za włoskim beauty stoi potężny przemysł

Milan Beauty Week nie jest wyłącznie próbą stworzenia kolejnego atrakcyjnego wydarzenia dla turystów. W tle znajduje się bardzo duży sektor gospodarki.

W 2025 roku wartość obrotów włoskiego przemysłu kosmetycznego osiągnęła rekordowe 18 mld euro. Cały łańcuch wartości obejmujący m.in. surowce, opakowania, maszyny, produkcję oraz dystrybucję – wygenerował 49 mld euro obrotu. Branża zapewnia około 500 tys. miejsc pracy, z czego 105 tys. to zatrudnienie bezpośrednie.

Włoskie kosmetyki są przy tym mocno nastawione na eksport. W 2025 roku eksport osiągnął 8,6 mld euro, czyli odpowiadał za 48 proc. obrotów sektora. Według danych Cosmetica Italia Włochy są piątym największym eksporterem kosmetyków na świecie, a do najważniejszych rynków należą Stany Zjednoczone, Francja, Niemcy, Hiszpania i Wielka Brytania.

Cosmetica Italia reprezentuje około 650 przedsiębiorstw – od międzynarodowych koncernów po małe i średnie firmy działające we Włoszech.

image

Notino zwiększa sprzedaż. Polska odpowiada już za ponad 15 proc. obrotów

Włoskie beauty stawia na technologię

Choć włoska kosmetyka jest mocno kojarzona z designem i stylem, równie istotnym elementem jej pozycjonowania jest technologia.

Według danych Cosmetica Italia firmy kosmetyczne przeznaczają około 6 proc. swoich obrotów na badania i rozwój. To dwa razy więcej niż średnia dla włoskiego przemysłu. W 2025 roku wartość inwestycji w technologie związane z transformacją ekologiczną wyniosła około 300 mln euro.

„This is Bellezza” - to hasło promowane przez Cosmetica Italia, którego promocji towarzyszył film ukazujący ten kierunek jako połączenie naukowej precyzji, badań, technologii i kreatywności. Włoska branża podkreśla również znaczenie jakości produkcji. Część międzynarodowych firm wybiera właśnie włoskie zakłady jako miejsce produkcji swoich kosmetyków.

Design pozostaje przy tym jednym z mocnych punktów włoskiego przemysłu. Cosmetica Italia wskazuje na połączenie tradycyjnego rzemiosła z rozwiązaniami technicznymi, przywołując m.in. przykład Bormioli i jego udziału w tworzeniu charakterystycznych flakonów perfumeryjnych.

Beauty Gives Back – kiedy kosmetyki pomagają

Jednym z najbardziej wyrazistych elementów Milan Beauty Week jest jego część charytatywna. Wydarzenia Beauty Gives Back odbywają się w Palazzo Castiglioni i są związane z działalnością La forza e il sorriso Onlus – organizacji prowadzącej bezpłatne warsztaty kosmetyczne dla kobiet w trakcie leczenia onkologicznego.

Mechanizm jest prosty. Odwiedzający mogą przekazać darowiznę, a w zamian wybrać produkty kosmetyczne przekazane przez firmy wspierające inicjatywę. W poprzednich edycjach wydarzeniu towarzyszył także projekt Love is in the Hair, w ramach którego można było skorzystać z usług fryzjerskich w zamian za dobrowolną wpłatę. Zebrane środki trafiały na rozwój i rozszerzanie warsztatów organizowanych przez La forza e il sorriso dla kobiet w trakcie leczenia onkologicznego.

Skala zbiórki pokazuje, że nie jest to wyłącznie symboliczny dodatek do programu. W 2023 roku Beauty Gives Back i Love is in the Hair przyniosły łącznie 68 tys. euro, a rok później zebrano ponad 63,5 tys. euro. Środki przeznaczano na rozszerzanie bezpłatnych warsztatów beauty dla kobiet w trakcie leczenia onkologicznego.

image

Zendaya reklamuje nowy zapach Prada Paradoxe. Kampanię wyreżyserował laureat Oscara

Czy Milan Beauty Week może stać się wydarzeniem pokroju Fashion Week?

Milan Beauty Week jest znacznie młodszy od Fashion Week czy Design Week. Jego historia dopiero się tworzy. Organizatorzy konsekwentnie budują jednak wydarzenie, które ma działać według podobnego mechanizmu. Ma wykorzystać miasto jako scenę, zaprosić do niego zarówno profesjonalistów, jak i publiczność, a przy okazji pokazać światu konkretną gałąź włoskiego przemysłu.

Mediolan ma już swoją modę, design, gastronomię i sztukę. Teraz próbuje do tej listy dopisać beauty. I patrząc na to, jak miasto podczas kilku dni września zamienia się w jedną wielką przestrzeń poświęconą kosmetykom, trudno nie zauważyć, że włoska branża ma ambicję, by Italian Beauty stało się równie rozpoznawalnym określeniem jak Italian Fashion.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
23.09.2026 12:26
Indie wprowadzają nowe oznaczenia kosmetyków: eksporterze, przeczytaj
Wiadomości Kosmetyczne

Indie wprowadzają obowiązek oznaczania kosmetyków i produktów higieny osobistej symbolem wskazującym, czy zawierają składniki pochodzenia zwierzęcego. Nowe przepisy obejmują m.in. mydła, szampony i pasty do zębów. Dla producentów i importerów oznaczają konieczność weryfikacji receptur oraz pochodzenia surowców wykorzystywanych w produktach.

Jak donoszą New Delhi Television i Firstpost, Indyjskie Ministerstwo Spraw Konsumenckich wprowadziło nowe wymagania dotyczące oznakowania opakowań kosmetyków i produktów higieny osobistej. Zmiana została dokonana poprzez nowelizację Legal Metrology (Packaged Commodities) Rules, 2011, czyli przepisów regulujących m.in. informacje umieszczane na opakowaniach produktów wprowadzanych do obrotu. Nowe zasady weszły w życie w poniedziałek. Ich istotnym elementem jest obowiązek wskazania, czy produkt ma pochodzenie wegetariańskie, czy zawiera składniki pochodzenia zwierzęcego.

Zgodnie z nowymi wymogami produkty sklasyfikowane jako wegetariańskie mają być oznaczane zieloną kropką, natomiast produkty zawierające składniki pochodzenia zwierzęcego – czerwoną lub brązową kropką. Symbol ma być umieszczony w górnej części głównego panelu ekspozycyjnego opakowania, czyli w miejscu, które konsument widzi podczas wyboru produktu na półce. System nawiązuje do oznaczeń funkcjonujących już od lat na indyjskim rynku żywności, gdzie kolorowe symbole informują o rodzaju wykorzystanych składników.

Pochodzenie surowców pod kontrolą

Nowe przepisy mają zwiększyć przejrzystość informacji o pochodzeniu składników stosowanych w produktach do pielęgnacji i higieny. Jest to istotne nie tylko dla konsumentów kierujących się dietą, lecz także dla osób, których wybory zakupowe wynikają z przekonań etycznych lub praktyk religijnych. W przypadku kosmetyków kwestia ta jest bardziej złożona niż w przypadku produktów spożywczych, ponieważ składniki pochodzenia zwierzęcego mogą być wykorzystywane w wielu różnych funkcjach technologicznych.

Wśród potencjalnie problematycznych surowców znajdują się m.in. gliceryna, łój, kolagen, keratyna i skwalan. Samo wskazanie nazwy składnika nie zawsze pozwala jednak ustalić jego pochodzenie. Część z tych substancji może być bowiem pozyskiwana zarówno ze źródeł zwierzęcych, jak i roślinnych lub wytwarzana syntetycznie. W praktyce oznacza to, że dla prawidłowego zaklasyfikowania produktu konieczna będzie analiza nie tylko receptury, lecz także źródła poszczególnych surowców.

image

Indie kuszą branżę beauty. Polskie marki mają tam większy potencjał, niż mogłoby się wydawać

Dotyczy to również komponentów wykorzystywanych w stosunkowo niewielkich ilościach. Firmy będą musiały zweryfikować pochodzenie olejów, dodatków, substancji pomocniczych oraz innych komponentów receptur. Z perspektywy producenta oznacza to konieczność zebrania i uporządkowania informacji pochodzących z całego łańcucha dostaw, a nie wyłącznie danych dotyczących głównych składników aktywnych.

Kosmetyczny łańcuch dostaw

Nowe wymagania mogą mieć konsekwencje zarówno dla dużych koncernów FMCG i firm kosmetycznych, jak i dla mniejszych producentów oraz marek DTC. W przypadku przedsiębiorstw korzystających z wielu dostawców szczególnego znaczenia nabierze możliwość udokumentowania pochodzenia surowców wykorzystanych w konkretnych recepturach. Dotyczy to także produktów importowanych, w przypadku których producent lub importer będzie musiał zapewnić zgodność oznakowania z indyjskimi regulacjami.

Zmiana może więc przełożyć się nie tylko na sam wygląd opakowań, ale również na procesy związane z zarządzaniem recepturami, dokumentacją produktową i dostawcami. Firmy będą musiały ustalić, które produkty wymagają zielonego oznaczenia, a które symbolu wskazującego na obecność składników pochodzenia zwierzęcego. W przypadku produktów o identycznej formule sprzedawanych na różnych rynkach konieczne może być także przygotowanie odmiennych wersji opakowań.

Dla branży kosmetycznej istotne jest również to, że indyjski regulator nie ograniczył nowych zasad do jednej kategorii produktów. Obowiązek obejmuje produkty określane jako kosmetyki i artykuły toaletowe, w tym mydła, szampony i pasty do zębów, a więc kategorie należące do podstawowego segmentu FMCG. Skala potencjalnych zmian zależeć będzie od liczby produktów objętych regulacją oraz od tego, w ilu recepturach wykorzystywane są surowce pochodzenia zwierzęcego.

image

Indyjski tygrys beauty e-commerce wrzuca wyższy bieg: Nykaa z najszybszym wzrostem od 3 lat

Nieprzestrzeganie wymogów dotyczących oznakowania opakowań może skutkować działaniami organów egzekwujących przepisy Legal Metrology, w tym sankcjami przewidzianymi w indyjskich regulacjach. Dla producentów oznacza to, że weryfikacja pochodzenia składników staje się elementem nie tylko polityki informacyjnej wobec konsumentów, ale również zgodności regulacyjnej.

Indyjska zmiana wpisuje się jednocześnie w szerszy trend zwiększania transparentności dotyczącej składu i pochodzenia produktów kosmetycznych. W praktyce oznacza ona przesunięcie części odpowiedzialności za identyfikację źródeł surowców na producentów i importerów. Dla rynku beauty może to oznaczać większe znaczenie danych dotyczących łańcucha dostaw, certyfikacji surowców i możliwości prześledzenia ich pochodzenia – także w przypadku składników, które z perspektywy konsumenta pozostają niewielkim elementem gotowego produktu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. wrzesień 2026 14:31