L’Oréal Professionnel wspólnie z organizacją pozarządową Global Alliance for Musculoskeletal Health stworzył program „L’Oréal Professionnel with you against MSDs”. Jego celem jest wsparcie fryzjerów w walce ze schorzeniami mięśniowo-szkieletowymi, które są głównym problemem zdrowotnym tej grupy zawodowej. Do końca 2016 roku 431 tysięcy fryzjerów z całego świata odbędzie szkolenie i pozna 15-minutowy program codziennych ćwiczeń. Firma L’Oréal stworzyła również darmową aplikację mobilną 15’ Coach, która ma pomóc fryzjerom w profilaktyce dolegliwości, a także w bieżącym obserwowaniu wpływu programu na ich zdrowie.
W Polsce program „L’Oréal Professionnel with you against MSDs” prowadzony jest we wszystkich czterech akademiach szkoleniowych L’Oréal Professionnel (w Gdańsku, Warszawie, Poznaniu i Katowicach). Trenerzy uczą właściwej postawy i gestów oraz pokazują, jak optymalnie wykorzystywać aplikację.
Fryzjerzy jako grupa zawodowa są szczególnie narażeni na schorzenia mięśniowo-szkieletowe, które stanowią aż 75 proc. wszystkich problemów zdrowotnych związanych z tą profesją. Spędzanie wielu godzin na stojąco w salonie, powtarzanie tych samych gestów może być przyczyną poważnych bólów pleców i szyi, a także zespołu cieśni nadgarstka. Bywa, że dolegliwości zmuszają fryzjerów do odejścia z pracy nawet 10 lat przed planowaną datą przejścia na emeryturę.
Po miesiącach niepewności regulacyjnej European Chemicals Agency potwierdza bezpieczeństwo etanolu w produktach biobójczych. Decyzja ma strategiczne znaczenie dla branży kosmetycznej, sektora higieny i producentów środków dezynfekcyjnych w całej Europie.
Przełomowa decyzja regulatora
Komitet ds. Produktów Biobójczych (BPC) działający przy European Chemicals Agency wydał pozytywną opinię dotyczącą stosowania etanolu w produktach do dezynfekcji rąk, powierzchni oraz urządzeń w sektorze spożywczym.
To długo oczekiwany krok w procesie regulacyjnym, który istotnie ogranicza ryzyko wprowadzenia restrykcyjnych ograniczeń dla jednej z kluczowych substancji stosowanych w higienie i ochronie zdrowia publicznego.
Spór o klasyfikację etanolu
Choć etanol od dekad stanowi fundament skutecznej dezynfekcji, w ostatnich latach znalazł się w centrum debaty regulacyjnej.
W 2024 roku pojawiły się propozycje jego klasyfikacji jako substancji potencjalnie rakotwórczej lub szkodliwej dla rozrodczości (CMR), co mogło doprowadzić do istotnych ograniczeń w jego stosowaniu.
Analizy wykazały jednak, że dostępne alternatywy nie spełniają jednocześnie wymagań skuteczności, bezpieczeństwa i zastosowania w różnych sektorach.
Dlaczego to ważne dla rynku?
Pozytywna opinia BPC oznacza realne zmniejszenie ryzyka zniknięcia produktów na bazie etanolu z rynku, zarówno w segmencie profesjonalnym, jak i konsumenckim.
Etanol pozostaje jednym z najważniejszych składników środków do dezynfekcji, wykorzystywanym m.in. w:
- ochronie zdrowia,
- przemyśle spożywczym,
- kosmetykach i higienie osobistej.
Jak podkreślają eksperci, jego dostępność ma bezpośredni wpływ na poziom bezpieczeństwa sanitarnego.
Branża zabrała głos
Decyzja ECHA to w dużej mierze efekt szerokiej mobilizacji branży na poziomie europejskim i krajowym.
W działania zaangażowało się Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego, które wspierało m.in. kampanię A.I.S.E. #HandsUpForEthanol.
Pod wspólnym apelem w obronie etanolu podpisało się ponad 100 polskich firm, co pokazuje skalę znaczenia tej substancji dla rynku.
To jeszcze nie koniec procesu
Choć opinia Komitetu stanowi istotny krok, proces regulacyjny nie został zakończony.
Kolejnym etapem będzie przygotowanie aktu wykonawczego przez Komisję Europejską, który formalnie zatwierdzi etanol jako substancję czynną w produktach biobójczych.
Równolegle planowane są dalsze prace nad jego klasyfikacją w ramach przepisów CLP, które mogą potrwać do 2027–2028 roku.
Branża pozostaje w gotowości
Eksperci podkreślają, że mimo pozytywnej decyzji ryzyko regulacyjne nie znika całkowicie. Część państw członkowskich może nadal opowiadać się za bardziej restrykcyjnym podejściem.
Dlatego kolejne miesiące będą kluczowe, zarówno dla utrzymania obecnego statusu etanolu, jak i dla stabilności regulacyjnej całego sektora.
Elastyczne płatności coraz wyraźniej wchodzą do mainstreamu retailu beauty. Rozszerzenie współpracy między Klarną a Douglasem na Hiszpanię i Włochy pokazuje, że model "buy now, pay later” staje się jednym z narzędzi walki o klienta w wymagających rynkach Europy.
Klienci Douglasa w obu tych krajach zyskają możliwość rozłożenia zakupów na raty bezpośrednio przy kasie – rozwiązanie, które coraz częściej staje się standardem w e-commerce i retailu kosmetycznym.
Zakupy na nowych zasadach
Rozszerzenie współpracy podkreśla rosnącą rolę płatności w budowaniu doświadczenia klienta. Klarna, która dziś określa się jako "cyfrowy bank i dostawca elastycznych płatności”, konsekwentnie rozwija swoją obecność w Europie.
– Hiszpania to dynamicznie rosnący rynek beauty. Naszym celem jest oferowanie rozwiązań, które sprawiają, że zakupy są równie satysfakcjonujące jak same produkty – podkreśla Carlos Íñiguez, szef Klarny w Hiszpanii.
Firma działa na tym rynku od 2020 roku i w 2023 współpracowała już z 2 tys. partnerów handlowych.
Hiszpania trudnym rynkiem, mimo ekspansji
Choć Douglas jest obecny w Hiszpanii od 1995 roku, jego rozwój w tym kraju napotkał wyzwania. W 2017 roku sieć przejęła lokalne brandy Bodybell, Juteco oraz Perfumerías If, jednak wyniki finansowe nie spełniły oczekiwań.
Według danych przywoływanych przez El Economista, w latach 2018–2023 hiszpański oddział Douglasa wygenerował 263 mln euro strat, a sprzedaż spadła niemal o połowę – z 200 mln do 107 mln euro. Obecnie sieć prowadzi tam około 60 sklepów.
Globalnie stabilny wzrost Douglasa
Na poziomie całej grupy sytuacja wygląda bardziej stabilnie. W pierwszym kwartale bieżącego roku finansowego sprzedaż Douglasa wzrosła o 1,7 proc. do 1,67 mld euro.
Jednocześnie EBITDA spadła o 5,6 proc., co może wskazywać na rosnącą presję kosztową oraz inwestycje w rozwój i transformację modelu biznesowego.
BNPL rośnie razem z beauty
Rozwój współpracy z Klarny z Douglasem pokazuje, że model "buy now, pay later” (BNPL) staje się coraz ważniejszym elementem strategii retailerów beauty. W kontekście rosnącej konkurencji oraz zmieniających się zachowań konsumentów, elastyczne formy płatności stają się narzędziem wspierającym konwersję, lojalność i wartość koszyka.
Źródło: Fashion Network

