StoryEditor
Marketing i media
11.04.2024 14:09

Aleksandra Gawlas-Wilińska z Henkel Polska i Małgorzata Rozenek-Majdan certyfikowanymi ambasadorkami programu Różowy Patrol

Aleksandra Gawlas-Wilińska, dyrektor marketingu, Henkel Consumer Brands, odbiera certyfikat ambasadorki „Różowy Patrol powered by Gliss”  od Anny Kupieckiej, prezeski Fundacji OnkoCafe-Razem Lepiej / fot. Henkel Polska
Wierzę, że to kobieta najlepiej może zrozumieć inną kobietę, jej obawy i potrzeby. Dlatego chcę je inspirować do dbania o swoje zdrowie i pomagać w przekazywaniu istotnych informacji – mówi Aleksandra Gawlas-Wilińska, dyrektorka marketingu Henkel Consumer Brands, która przeszła szkolenie uprawniające ją do bycia ambasadorką programu profilaktyki raka piersi Różowy Patrol. Do programu dołączyła także Małgorzata Rozenek-Majdan. To nadaje inicjatywie większego rozgłosu także w kręgach biznesowych i show-biznesowych.

Aleksandra Gawlas-Wilińska, dyrektorka marketingu Henkel Consumer Brands oraz Małgorzata Rozenek-Majdan, osobowość telewizyjna, prezenterka, influencerka i celebrytka, dołączyły do grona certyfikowanych ambasadorek projektu Różowy Patrol. Przeszły szkolenie, które przeszły uprawnia je do organizowania spotkań i warsztatów promujących profilaktykę raka piersi, w tym również metody samobadania.

Gliss wspiera kobiety w dbaniu o to, co dla nich ważne: nie tylko o piękne włosy, ale również zdrowie. Jesteśmy dumni, że możemy być częścią tak ważnego projektu wczesnej profilaktyki raka piersi, ponieważ ma on potencjał realnej zmiany, tak bardzo potrzebnej w Polsce, co pokazują liczby. To też moje osobiste powołanie. Wierzę, że to kobieta najlepiej może zrozumieć inną kobietę, jej obawy i potrzeby. Dlatego chcę je inspirować do dbania o swoje zdrowie i pomagać w przekazywaniu istotnych informacji – podkreśliła Aleksandra Gawlas-Wilińska..

Czytaj także: Aleksandra Gawlas-Wilińska, Henkel: Różnorodność wyzwań i wsparcie dla kobiet w łączeniu życiowych ról jest kluczowe dla rozwoju karier kobiet w biznesie

– Bardzo cieszę się z praktycznego wymiaru szkolenia. Umiejętność samobadania to podstawa monitoringu zdrowia piersi każdej z nas. Jako ambasadorka, chcę być wsparciem dla innych kobiet, motywować je do dbania o swoje zdrowie i regularnych badań. Niezależnie od tego, czy znamy się osobiście czy nie, poprzez nasze działania możemy wpływać na siebie nawzajem, dbając o nasze zdrowie i dobrostan – powiedziała Małgorzata Rozenek-Majdan.

image
Małgorzata Rozenek-Majdan i Anna Kupiecka, prezeska Fundacji OnkoCafe-Razem Lepiej
fot. Henkel Polska
Ambasadorki  na początku kwietnia br. przeszły szkolenie w Fundacji OnkoCafe-Razem Lepiej z zasad prawidłowego samobadania piersi, budowania wiedzy o profilaktyce, a także aspektów psychologicznych, takich jak wsparcie chorych czy osób, które wykryły u siebie zmiany w piersi. Każda ambasadorka dostała swój fantom i materiały edukacyjne, które stanowią bogate źródło informacji. W ten sposób, wyposażone w wiedzę, empatię i praktyczne narzędzia, stają się nie tylko aktywnymi liderkami zmian, ale także realnym wsparciem dla tych, którzy go potrzebują.

Wczesne wykrywanie zmian nowotworowych jest niezwykle istotne, ponieważ gwarantuje wyleczalność nawet  w 95% przypadków (źródło: Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, 2021 r.). I niezwykle potrzebne z uwagi na bardzo niski, niespełna 30-procentowy wskaźnik korzystania z programu badań przesiewowych w Polsce (dane dotyczące realizacji programów profilaktycznych według stanu na dzień 1.04.2024 r.)

W Polsce raka piersi leczy się już na światowym poziomie, zarówno jeśli chodzi o leki, sprzęt, jak i technologie. Jednak kluczem jest tutaj wczesna zgłaszalność na badania, a ta w naszym kraju jest wciąż na niewystarczającym poziomie niespełna 30 proc.. Dla porównania w innych krajach europejskich, takich jak chociażby państwa skandynawskie, zgłaszalność kształtuje się na poziomie 85-95 proc. Rak piersi nie boli i nie daje objawów, dlatego samoświadomość i samobadanie są tutaj tak bardzo istotne.

– Kobiety często zgłaszają się do lekarza już ze zbyt zaawansowanymi nowotworami. W około 30 proc. przypadków nie można zagwarantować pełnej wyleczalności. W kraju, w którym szacuje się, że rocznie diagnozę raka piersi otrzymuje blisko 25 tysięcy osób, wczesna diagnostyka jest kluczowa, a jednak wciąż  niewystarczająco realizowana. Powody są różne. Najczęściej to strach, mała świadomość, niewiedza. By można mówić o efektywności programu przesiewowego, to zgłaszalność powinna wynosić ok. 70 proc., mamy więc jeszcze dużo do zrobienia. Potrzebny jest ogrom działań, w tym lokalnych, bezpośrednich. Dlatego też program Różowy Patrol opiera się na formule „pracy u podstaw”, gdzie istotną rolę odgrywa rozmowa kobiety z kobietą – podkreśla Anna Kupiecka, prezeska Fundacji OnkoCafe-Razem Lepiej.

„Różowy Patrol powered by Gliss“ to inicjatywa zapoczątkowana w 2023 roku przez markę Gliss i Fundację OnkoCafe-Razem Lepiej. Jej ideą jest, by być blisko kobiety, tworzyć wspólnotę, która daje  poczucie, że nigdy żadna z nich nie zostanie sama – gdziekolwiek mieszka i kimkolwiek jest. Każda kobieta nauczona samobadania ma szansę, by odpowiednio wcześnie poddać się leczeniu.

Od października 2023 do  marca 2024 roku uruchomiono 23 kluby Różowego Patrolu. W tym czasie przeszkolono w obszarze badań i profilaktyki raka piersi oraz wyposażono w materiały edukacyjne ponad 140 ambasadorek, które w ciągu czterech miesięcy dotarły bezpośrednio do ponad 7 tys. kobiet i mężczyzn.

Dzięki marce Gliss projekt jest kontynuowany w tym roku. Zaangażowanie marki umożliwia rozszerzenie działań - powstają nowe kluby, zapewnione zostają niezbędne środki na ich funkcjonowanie, a także zwiększa się dostęp do informacji na temat profilaktyki raka piersi.

W 2024 roku powstało już 13 klubów Różowego Patrolu w województwach: lubelskim, śląskim, łódzkim, mazowieckim, świętokrzyskim i zachodniopomorskim. Planowane jest otwarcie  kolejnych.

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
23.07.2026 12:56
Aneta Zając ponownie ambasadorką Iladian. Aflofarm stawia na długofalową współpracę
Aneta Zając ponownie ambasadorką Iladianmat. prasowe

Aflofarm po raz kolejny powierzył Anecie Zając rolę ambasadorki marki Iladian. Aktorka występuje w nowej kampanii promującej linię Iladian 40+, która towarzyszy premierze produktu w nowym opakowaniu. Decyzja o kontynuacji współpracy wpisuje się w coraz wyraźniejszy trend odchodzenia od krótkotrwałych kampanii z udziałem celebrytów na rzecz długoterminowych partnerstw.

W tym artykule przeczytasz:

  • To nie pierwsza współpraca z Anetą Zając
  • Aktorka od lat obecna w kampaniach skierowanych do kobiet
  • Kampania obejmuje telewizję i digital
  • Zdrowie intymne coraz częściej elementem komunikacji marek

Nowa kampania wystartowała 15 lipca i prowadzona jest w telewizji oraz kanałach digital. Oprócz promocji produktu marka chce zwrócić uwagę na temat zdrowia intymnego kobiet po 40. roku życia, który jak wskazuje Aflofarm, wciąż bywa zaniedbywany, mimo rosnącej świadomości społecznej.

To nie pierwsza współpraca z Anetą Zając

To kolejna odsłona współpracy marki z Anetą Zając. Aflofarm zdecydował się ponownie zaangażować aktorkę, podkreślając, że stawia na konsekwentną komunikację i budowanie zaufania odbiorców zamiast częstej zmiany ambasadorów.

Taki kierunek wpisuje się w szerszy trend obserwowany na rynku marketingowym. Coraz więcej marek ogranicza jednorazowe akcje z celebrytami na rzecz długofalowych współprac, które mają zwiększać wiarygodność przekazu i ułatwiać budowanie rozpoznawalności.

image

Aflofarm ponownie liderem Rankingu Firm Rodzinnych „Forbesa” w województwie łódzkim

Aktorka od lat obecna w kampaniach skierowanych do kobiet

Aneta Zając od wielu lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek telewizyjnych. Popularność przyniosła jej przede wszystkim rola Marysi Radosz w serialu Pierwsza miłość, z którym związana jest od ponad dwóch dekad. W ostatnich latach regularnie pojawia się również w kampaniach reklamowych skierowanych do kobiet, szczególnie w segmentach zdrowia, urody i produktów codziennego użytku.

Jej wizerunek opiera się na autentyczności i bliskości z odbiorczyniami, dlatego marki chętnie angażują ją do komunikacji produktów związanych ze zdrowiem czy pielęgnacją.

Kampania obejmuje telewizję i digital

Nowa odsłona kampanii Iladian 40+ prowadzona jest równolegle w telewizji, internecie i mediach społecznościowych. Według Aflofarmu celem jest dotarcie do kobiet w różnych punktach kontaktu z marką oraz połączenie komunikacji produktowej z treściami edukacyjnymi dotyczącymi zdrowia intymnego.

Kampanii towarzyszy również premiera nowej wersji produktu – żelu Iladian 40+ dostępnego w opakowaniu z pompką o pojemności 230 ml.

image

Demi Moore globalną ambasadorką Lancôme. Marka stawia na redefinicję piękna

Zdrowie intymne coraz częściej elementem komunikacji marek

Aflofarm zwraca uwagę, że mimo rosnącej liczby kampanii edukacyjnych wiele kobiet nadal odkłada wizyty u ginekologa lub zgłasza się do specjalisty dopiero po nasileniu dolegliwości. Marka odwołuje się przy tym do ogólnopolskich raportów dotyczących zdrowia intymnego Polek, które wskazują, że temat stopniowo przestaje być tabu, choć nadal wymaga większej edukacji.

Iladian rozwija portfolio produktów do higieny intymnej od ponad dekady. W ofercie marki znajdują się kosmetyki, wyroby medyczne i suplementy diety skierowane do kobiet na różnych etapach życia.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
22.07.2026 15:12
Nawet milion funtów za kampanię. Marki beauty coraz więcej inwestują w influencerów
Dlaczego marki beauty płacą influencerom fortunę? Wild ujawnia kulisy współpracInstagram

Jeszcze kilka lat temu influencer marketing był dla wielu marek dodatkiem do tradycyjnych kampanii reklamowych. Dziś staje się jednym z najważniejszych kanałów sprzedaży i budowania świadomości. Skala wydatków pokazuje, że branża beauty nie zamierza oszczędzać – za współpracę z największymi gwiazdami mediów społecznościowych firmy są gotowe zapłacić nawet milion funtów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Wild inwestuje miliony w influencerów
  • Budżet na influencerów sięga 10 mln funtów
  • Dziś liczy się autentyczność
  • Najlepsze kampanie zaczynają się przed podpisaniem umowy
  • Reklama coraz trudniejsza do rozpoznania
  • Nie każdy post ma sprzedawać od razu
  • Influencerzy stają się pełnoprawnymi mediami

Influencerzy od dawna są nieodłącznym elementem strategii marketingowych marek kosmetycznych, jednak coraz częściej nie pełnią już jedynie roli ambasadorów. Stają się długoterminowymi partnerami, współtworzą produkty i budują wokół marek zaangażowane społeczności.

Dobrym przykładem jest brytyjska marka naturalnych dezodorantów Wild, która uczyniła influencer marketing jednym z filarów swojego rozwoju.

Wild inwestuje miliony w influencerów

Charlie Bowes-Lyon, współzałożyciel Wild, nie ukrywa, że współpraca z twórcami internetowymi była jednym z najważniejszych czynników sukcesu firmy. Nazywa ją wręcz "sekretnym składnikiem" rozwoju marki.

Wild, przejęty w ubiegłym roku przez Unilever, współpracuje z takimi osobowościami jak Emma Raducanu, Molly-Mae Hague czy Stacey Solomon.

Jak ujawnia Bowes-Lyon, partnerstwo z Emmą Raducanu kosztowało markę miliony funtów, natomiast kampanie z Molly-Mae Hague i Stacey Solomon pochłonęły setki tysięcy funtów każda. W przypadku największych gwiazd wartość współpracy może sięgać nawet 1 mln funtów.

image

Suplementy podbijają TikTok Shop. Sprzedaż przekroczyła 182 mln dolarów

Budżet na influencerów sięga 10 mln funtów

Influencer marketing jest dziś na tyle istotnym elementem działalności Wild, że firma zatrudnia ponad 20-osobowy zespół zajmujący się wyłącznie współpracą z twórcami.

Roczny budżet marki przeznaczony na ten obszar wynosi obecnie blisko 10 mln funtów, a jak zapowiada współzałożyciel firmy – w przyszłym roku może zostać nawet podwojony.

Koszty pojedynczych kampanii są bardzo zróżnicowane. W zależności od skali współpracy marka może wydać od około 100 tys. funtów do nawet kilku milionów.

– Jednorazowy post kosztuje znacznie mniej, ale zarówno marki, jak i influencerzy chcą dziś budować długofalowe relacje – tłumaczy Bowes-Lyon.

Dziś liczy się autentyczność

Rosnące budżety nie oznaczają jednak, że każda współpraca zakończy się sukcesem.

Zdaniem ekspertów konsumenci stają się coraz bardziej świadomi tego, że rekomendacje influencerów są płatne. Dlatego kluczowe znaczenie ma dopasowanie ambasadora do marki.

Jak podkreśla Hannah Campbell, założycielka agencji One Twelve Agency, influencerzy skutecznie sprzedają produkty, ponieważ zbudowali wokół siebie społeczności oparte na zaufaniu.

– Ludzie kupują od ludzi. Zwłaszcza młodsze pokolenia znacznie częściej śledzą swoich ulubionych twórców niż tradycyjne reklamy – zauważa.

Podobnego zdania jest Katy Howell z agencji Rethink Social. Jej zdaniem płatna współpraca nie przekreśla wiarygodności rekomendacji, ale zmienia kontekst, w jakim odbiorcy powinni ją oceniać.

Najważniejsze pozostaje to, czy twórca rzeczywiście korzysta z promowanego produktu i zachowuje pewną swobodę wypowiedzi.

image

Kendall Jenner nową twarzą Anua. To pierwsza globalna ambasadorka marki K-beauty

Najlepsze kampanie zaczynają się przed podpisaniem umowy

To właśnie autentyczność była jednym z powodów rozpoczęcia współpracy Wild z Molly-Mae Hague.

Jak opowiada Bowes-Lyon, marka zauważyła influencerkę dopiero wtedy, gdy spontanicznie pokazała żel pod prysznic Wild w jednym ze swoich materiałów.

– Nie mieliśmy z nią wcześniej żadnego kontaktu. Po prostu używała naszego produktu, więc postanowiliśmy się odezwać – wspomina.

Podobnie wygląda współpraca z Emmą Raducanu. Tenisistka nie ogranicza się do publikowania sponsorowanych postów – bierze udział w sesjach zdjęciowych, współtworzy treści do mediów społecznościowych, a nawet uczestniczyła w opracowaniu autorskiego zapachu dezodorantu.

Reklama coraz trudniejsza do rozpoznania

Choć przepisy wymagają oznaczania płatnych współprac, eksperci zwracają uwagę, że konsumenci nadal mają problem z odróżnieniem reklamy od zwykłej rekomendacji.

Badanie brytyjskiego regulatora reklam ASA pokazuje, że 74 proc. badanych bez problemu rozpoznaje klasyczną reklamę marki. W przypadku materiałów publikowanych przez influencerów odsetek ten spada do 54 proc.

Zdaniem Katy Howell oznaczenie #ad spełnia wymogi prawne, ale często nie dostarcza odbiorcom wystarczających informacji o charakterze współpracy.

image

Nowa era beauty marketingu? Prawne aspekty współpracy z AI influencerami

Nie każdy post ma sprzedawać od razu

Co ciekawe, nie wszystkie kampanie influencerów mają prowadzić do natychmiastowego wzrostu sprzedaży.

Bowes-Lyon przyznaje, że część współprac służy przede wszystkim budowaniu świadomości marki. Ich efekty widać dopiero po kilku miesiącach w postaci większego zainteresowania produktami lub lepszych wyników sprzedaży w handlu detalicznym.

Inaczej wyglądało to w przypadku Molly-Mae Hague, która udostępniła obserwującym kod rabatowy. Marka odnotowała wówczas gwałtowny wzrost sprzedaży, jednak – jak przyznaje współzałożyciel Wild – efekt utrzymywał się jedynie przez kilka dni, do momentu wygaśnięcia relacji na Instagramie.

Dlatego firma coraz częściej stawia na wielomiesięczne partnerstwa zamiast pojedynczych publikacji. Pozwalają one influencerom stopniowo opowiadać o marce i budować bardziej wiarygodną narrację niż jednorazowa reklama.

Influencerzy stają się pełnoprawnymi mediami

Zmienia się również sposób mierzenia efektywności takich współprac. Jednorazowe posty z kodem rabatowym nadal potrafią wygenerować krótkotrwały wzrost sprzedaży, jednak marki coraz częściej oczekują od influencerów czegoś więcej – długofalowego budowania rozpoznawalności i zaufania. To dlatego współczesny influencer marketing coraz bardziej przypomina klasyczne partnerstwa ambasadorskie niż krótkie akcje promocyjne.

 

Źródło: BBC

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. lipiec 2026 22:56