StoryEditor
Marketing i media
21.11.2023 10:00

Marta Grzesik,TERRITORY Influence Polska: Zapewnienie autentyczności w kampaniach influencer marketingowych to priorytet dla marek kosmetycznych

Marta Grzesik, jako Senior Business Development Team Lead w TERRITORY Influence Polska, zajmuje się wsparciem klientów w realizacji kampanii influencer marketingowych, obejmujących wszystkie typy influencerów: nano, mikro, makro i star / Bind up Photo
Współpraca z płatnymi makro influencerami z pewnością może rozszerzyć zasięg marek kosmetycznych na polskim rynku. Jednak takie kooperacje stwarzają specyficzne wyzwania. Obecnie coraz bardziej popularne stają się partnerstwa z influencerami nano i mikro, którzy mają zdolność do budowania autentycznych relacji z własną publicznością. Również rośnie znaczenie treści generowanych przez użytkowników, gdzie sami konsumenci stają się wpływowymi osobami.

W kontekście dynamicznego otoczenia branży kosmetycznej, czy mogłabyś rozwinąć definicję “influencera szczególnie w kontekście szybko rosnącej branży kosmetycznej w Polsce?

 

 

Pojęcie “influencer” zdecydowanie przeszło istotną ewolucję w ramach branży kosmetycznej. W dzisiejszej erze cyfrowej influencerzy reprezentują szerokie spektrum osobowości, któreuż nie ogranicza się  wyłącznie do tradycyjnych blogerów zajmujących się tematyką urody. Ta różnorodność podkreśla konieczność rozróżniania influencerów na poziomie makro, mikro i nano. Każda z tych kategorii ma swoje unikalne oddziaływanie, dlatego marki kosmetyczne powinny dostosować swoje strategie, aby jak najlepiej wykorzystać ich potencjał.

 

 

Czy mogłabyś przedstawić korzyści wynikające z nawiązywania długoterminowych partnerstw ambasadorskich między markami kosmetycznymi a influencerami, szczególnie w kontekście polskiego rynku kosmetycznego?

 

 

Na polskim rynku obserwujemy wyraźne zmiany, ponieważ marki kosmetyczne coraz częściej budują trwałe relacje z influencerami, którzy stają się ich ambasadorami. Długotrwałe współprace przynoszą szereg strategicznych korzyści: ułatwiają utrzymanie spójnej i wiarygodnej komunikacji, a przede wszystkim sprzyjają kształtowaniu lojalnej bazy klientów. Choć nawiązywanie długoterminowych partnerstw może wymagać większych nakładów początkowych, to przynosi solidne zaangażowanie klientów i budowę autentycznych relacji z odbiorcami.

 

 

Jak marki kosmetyczne w Polsce radzą sobie z wyzwaniem promocji doświadczeń w sklepach stacjonarnych, skoro zmysłowa natura produktów urodowych sprawia, że promocja online jest utrudniona?

 

 

Rynek kosmetyczny, ze względu na zmysłową naturę produktów urodowych, stawia przed markami wyjątkowe wyzwania w promocji doświadczeń, zwłaszcza w kontekście sklepów stacjonarnych w erze cyfrowej. W odpowiedzi na to, marki coraz częściej decydują się na współpracę z influencerami, aby przyciągnąć konsumentów do sklepów stacjonarnych. Mimo trudności w monitorowaniu efektów kampanii, promowanie doświadczeń w sklepach nabiera znaczenia. Zapewnienie konsumentom możliwości osobistego doświadczania i testowania produktów przed zakupem staje się coraz bardziej istotnym elementem tych działań.

 

 

image
@sweetladyollipop, kampania dla Eucerin
TERRITORY Influence Polska

 

Zarządzanie ryzykiem związanym z influencerami w branży kosmetycznej ma fundamentalne znaczenie. Czy mogłabyś przedstawić strategie, jakie marki kosmetyczne mogą wdrożyć w celu minimalizacji tych ryzyk, zwłaszcza w kontekście potencjalnych kontrowersji i skandali?

 

 

W celu zminimalizowania inherentnych ryzyk związanych ze współpracą z influencerami, marki kosmetyczne powinny wdrożyć wszechstronną strategię. Fundamentalnym elementem tego podejścia jest rygorystyczna weryfikacja i dokładna ocena potencjalnych influencerów-ambasadorów marki przed nawiązaniem współpracy z nimi. Konieczne jest również ciągłe monitorowanie ich działań, a współpraca z profesjonalistami ds. PR jest zdecydowanie zalecana, aby efektywnie zarządzać i reagować na ewentualne kryzysy.

 

 

Kluczowym elementem minimalizacji tych wyzwań są klarowne i dokładnie określone wytyczne współpracy, połączone z solidnymi strategiami komunikacji. Marki muszą zachować proaktywne podejście, aby przewidywać i sprawnie radzić sobie z potencjalnymi kontrowersjami lub skandalami.

 

 

Pomimo głównego nacisku na młodszych konsumentów, jak marki kosmetyczne mogą strategicznie dostosować swoje wysiłki w zakresie influencer marketingu, aby dotrzeć do szerszego zakresu grup wiekowych, w tym do starszych grup demograficznych?

 

 

Chociaż młodsi konsumenci często są głównym celem działań influencer marketingowych, ważne jest zrozumienie, że branża kosmetyczna przyciąga szeroką gamę grup wiekowych. Coraz więcej osób ze starszych segmentów konsumenckich wykazuje zainteresowanie pielęgnacją skóry i makijażem. Dlatego dla marek kosmetycznych sensowne jest dostosowanie swoich strategii, aby sprostać zróżnicowanym potrzebom i preferencjom tych różnych grup demograficznych. Spersonalizowane treści, oferty produktów i strategie komunikacyjne mogą pomóc zniwelować różnice pokoleniowe i poszerzyć zasięg kampanii influencer marketingowych.

 

 

W kontekście współpracy z mniejszymi influencerami, takimi jak nano i mikro, jakie taktyki mogą być stosowane przez marki kosmetyczne, aby efektywnie wykorzystać zalety mniejszych influencerów?

 

 

Współpraca z nano i mikro influencerami wymaga spersonalizowanego podejścia, uwzględniającego ich specyficzne cechy i ich odbiorców. Marki mogą dostarczać produkty do recenzji i zachęcać influencerów do dzielenia się autentycznymi opiniami i doświadczeniami. Współpraca z mniejszymi influencerami może wymagać większej liczby pojedynczych współprac-wysyłek, aby osiągnąć podobne rezultaty, jakie widoczne są w przypadku większych influencerów. Niemniej jednak taka strategia jest opłacalna i często przynosi duże  zaangażowanie ze strony odbiorców. 

 

 

Rozróżnienie między nano, mikro a makro influencerami staje się coraz istotniejsze na polskim rynku kosmetycznym. Czy mogłabyś przybliżyć unikalne cechy i zalety współpracy z mniejszymi influencerami, zwłaszcza z nano i mikro influencerami?

 

 

Nano influencerzy, zazwyczaj określani jako ci, którzy mają mniej niż 1 000 obserwujących, oraz mikro influencerzy, którzy mają średnio 10 000 obserwujących, zyskują na znaczeniu na polskim rynku kosmetycznym. Mniejsza liczba obserwujących przekłada się na kampanie, które wyróżniają się autentycznością i możliwością zidentyfikowania się z influencerem, a to są cechy często poszukiwane przez konsumentów. W przeciwieństwie do większych influencerów nano i mikro influencerzy często współpracują bezpłatnie lub za niższe wynagrodzenie, co sprawia, że stanowią bardziej opłacalny wybór dla marek.

 

 

Co więcej, mniejsi influencerzy posiadają węższą, lecz bardziej zaangażowaną publiczność, często charakteryzującą się specyficznymi zainteresowaniami i niszami, co zwiększa głębokość i jakość zaangażowania. Ich zdolność do generowania rekomendacji w ramach ustnej promocji oraz budowania poczucia wspólnoty jest nieoceniona dla zaangażowania marki. Poprzez wykorzystanie autentyczności i zdolności do budowania społeczności mniejszych influencerów, marki mogą tworzyć bardzo skuteczne i dostosowane strategie influencer marketingowe, które rezonują z ich odbiorcami, co ostatecznie przekłada się na większe zaangażowanie i większą lojalność wobec marki.

 

image
@martatamedel, kampania marki Estee Lauder
TERRITORY Influence Polska

 

 

Wpływ płatnych makro influencerów na branżę kosmetyczną w Polsce jest zauważalny, ale związane z takimi współpracami wyzwania są znaczące. Czy możesz szerzej omówić te wyzwania, uwzględniając kwestie takie jak obecność fałszywych obserwujących i rygorystyczne wytyczne kampanii?

 

 

Współpraca z płatnymi makro influencerami bez wątpienia może poszerzyć zasięg marek kosmetycznych na polskim rynku. Niemniej jednak takie partnerstwa niosą ze sobą unikalny zestaw wyzwań. Po pierwsze, koszty związane z makro influencerami są znacząco wyższe niż w przypadku mniejszych partnerów, co może stanowić barierę finansową dla niektórych marek.

 

 

Dodatkowo obecność fałszywych lub nieaktywnych obserwujących wśród makro influencerów budzi obawy co do autentyczności i zasięgu kampanii. Marki muszą dostosować się do rygorystycznych wytycznych kampanii ustalanych przez makro influencerów, co może ograniczać ich swobodę tworzenia. Ponadto potencjał negatywnego rozgłosu wynikającego z tych szeroko zakrojonych współprac wymaga dokładnej oceny i zarządzania ryzykiem.

 

 

 

Autentyczność w influencer marketingu staje się coraz bardziej istotna. Jak marki kosmetyczne w Polsce mogą zapewnić, że ich kampanie pozostaną autentyczne, zwłaszcza w przypadku współpracy z influencerami o różnej liczbie obserwujących?

 

 

Zapewnienie autentyczności w kampaniach influencer marketingowych to priorytet dla marek kosmetycznych, niezależnie od liczby obserwujących influencera. Marki mogą promować autentyczność, kładąc nacisk na transparentność i szczerość w swoich współpracach. Kluczowe jest współpracowanie z influencerami, którzy rzeczywiście współgrają z wartościami marki i jej produktami, dbając o to, aby ich rekomendacje były szczere.

 

 

Dodatkowo promowanie treści nieretuszowanych, prezentujących realne zastosowanie produktów kosmetycznych, dodatkowo podkreśla autentyczność kampanii influencer marketingowych. Otwarta komunikacja i utrzymanie spójnej narracji marki we wszystkich współpracach z influencerami przyczyniają się do autentycznego wizerunku marki. Co więcej, współpraca z nano i mikro influencerami, którzy zazwyczaj prezentują bardziej autentyczny i przyziemny sposób bycia, może naturalnie wzmocnić autentyczność kampanii.

 

image
@malaan_ajang, kampania marki L’Oréal
TERRITORY Influence Polska

 

Jak polskie marki kosmetyczne łączą odpowiedzialność społeczną z inicjatywami marketingowymi, w których biorą udział influencerzy?

 

Odnalezienie harmonii pomiędzy odpowiedzialnością społeczną a strategiami influencer marketingowymi stanowi ewoluujący trend w polskim sektorze kosmetycznym. Marki zdają sobie coraz bardziej sprawę z potrzeby odzwierciedlenia wartości związanych z działaniami CSR w swoich kampaniach. Na przykład niektóre z nich nawiązały współpracę z influencerami, którzy aktywnie wspierają kosmetyki ekologiczne i nieprzetestowane na zwierzętach. Tacy influencerzy są zgodni z celami CSR marki i pomagają promować jej zobowiązania w zakresie etycznych i zrównoważonych praktyk.

 

 

Inną strategią jest współpraca z influencerami zaangażowanymi w działalność charytatywną lub współpracującymi z potrzebującymi grupami społecznymi. Marki mogą wesprzeć te inicjatywy, a influencerzy wykorzystać swoje platformy do wzmocnienia przekazu. Poprzez włączenie celów CSR w kampanie z influencerami, marki mogą wyrazić swoje zaangażowanie w tworzenie pozytywnego wpływu na społeczeństwo, jednocześnie budując świadomość swojej marki.

 

 

Jak oceniasz przyszłość influencer marketingu w polskim sektorze kosmetycznym? Czy dostrzegasz nowe trendy lub technologie, które mogą kształtować ten obszar w nadchodzących latach?

 

 

Perspektywy influencer marketingu w polskim przemyśle kosmetycznym są obiecujące, skoncentrowane na kontynuacji rozwoju i ewolucji. Wskazują na nowe trendy, które przykładają wagę do autentyczności i transparentności. Coraz częściej możemy spodziewać się, że marki będą nawiązywać współpracę z influencerami nano i mikro, zdolnymi do budowania prawdziwych relacji z własną publicznością. Coraz większe znaczenie przywiązuje się również do wpływu treści generowanych przez użytkowników, w których sami konsumenci przeobrażają się w influencerów.

 

 

Co więcej, technologia odgrywa znaczącą rolę w tej dziedzinie, szczególnie za sprawą rozszerzonej rzeczywistości (AR) oraz wirtualnych przymiarek, które stają się coraz bardziej powszechne. Te technologie pozwalają konsumentom na wirtualne testowanie produktów, łącząc doświadczenia sensoryczne znane z tradycyjnych sklepów stacjonarnych z wygodą zakupów online. Integracja sztucznej inteligencji (AI) oraz analizy danych staje się kluczowym elementem, umożliwiając bardziej ukierunkowane kampanie i precyzyjne monitorowanie wyników.

 

 

 

image
Przykład kampanii influencer marketingowej z wykorzystaniem (AR)
TERRITORY Influence Polska

 

W jaki sposób marki kosmetyczne mogą efektywnie mierzyć zwrot z inwestycji (ROI) w kampaniach influencer marketingowych w przemyśle kosmetycznym?

 

 

Precyzyjny pomiar ROI w kampaniach influencer marketingowych stanowi kluczowy element strategii marek kosmetycznych. To osiągalne poprzez monitorowanie kluczowych wskaźników wydajności (KPI), takich jak wskaźniki zaangażowania, wskaźniki klikalności, wskaźniki konwersji oraz ogólny poziom sprzedaży generowany dzięki promocji influencera. Dodatkowo marki mogą korzystać z unikalnych linków śledzenia lub kodów promocyjnych dostarczanych przez influencerów, umożliwiając przypisanie sprzedaży bezpośrednio do danej kampanii. Te dane dostarczają wartościowych informacji, pozwalając markom zrozumieć wpływ i efektywność współpracy z influencerami, co umożliwia podejmowanie świadomych decyzji w przyszłych kampaniach.

 

 

Jaką rolę odgrywają dane i analizy w procesie optymalizacji kampanii influencer marketingowych dla marek kosmetycznych?

 

 

Dane i analizy stanowią bezcenne narzędzia w doskonaleniu kampanii influencer marketingowych. Pozwalają firmom monitorować wyniki każdej kampanii, analizować kluczowe wskaźniki, takie jak wskaźniki zaangażowania, konwersji i zwrotu z inwestycji. Analiza danych umożliwia firmom zidentyfikowanie najskuteczniejszych influencerów, treści i platform, co pozwala na doskonalenie strategii. Na tej podstawie marki mogą efektywniej alokować zasoby i podejmować decyzje oparte na danych w kolejnych kampaniach. Dane umożliwiają również firmom udowodnienie wpływu współpracy z influencerami przed interesariuszami oraz uzasadnienie swoich inwestycji.

 

 

Jak marki mogą skutecznie dbać o zgodność treści promowanych przez influencerów z ich wartościami oraz zapewnić, że te treści efektywnie oddziałują na grupę docelową?

 

 

Dbanie o spójność między treściami tworzonymi przez influencerów a wartościami marki to kluczowy element udanej kampanii. Ten proces rozpoczyna się od szczegółowej fazy przygotowań, w której marka i influencer wspólnie wypracowują klarowne oczekiwania i wytyczne. Planowanie treści w taki sposób zapewnia, że pomysły influencera są zgodne z przekazem marki. Stała komunikacja i zbieranie opinii odgrywają istotną rolę w utrzymywaniu spójności, a procesy zatwierdzania treści mogą pomóc w zachowaniu integralności wartości marki. Ostatecznym kluczem do osiągnięcia autentycznych i efektywnych treści jest selekcja influencerów, którzy naturalnie współgrają z grupą docelową i wyznają wartości marki.

 

 

Jak widzisz rozwijającą się rolę influencerów w kształtowaniu trendów w branży kosmetycznej w nadchodzących latach?

 

 

Influencerzy odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu trendów w branży kosmetycznej, a ta rola stale ewoluuje. Influencerzy przekształcają się w znacznie więcej niż tylko promotorów produktów; są teraz współtwórcami i prekursorami trendów. Marki coraz częściej angażują influencerów w proces tworzenia produktów, szukając ich opinii w celu dostosowania oferty do konkretnych potrzeb i pragnień konsumentów. W miarę jak influencerzy kontynuują promowanie inkluzji i różnorodności, możemy oczekiwać, że przyczynią się do zmian w branży, promując szerszy zakres standardów piękna i dotarcie do bardziej zróżnicowanych odbiorców.

 

 

 

Jak marki kosmetyczne mogą znaleźć równowagę między swobodą twórczą dla influencerów a przestrzeganiem wytycznych marki?

 

 

Znalezienie właściwej równowagi wymaga precyzyjnej komunikacji i efektywnej współpracy. Marki mogą zacząć od ustalenia wytycznych marki oraz oczekiwań w trakcie procesu włączania influencera do współpracy. Następnie powinny zapewnić influencerom swobodę twórczą w ramach tych wytycznych, umożliwiając im kreowanie autentycznych treści. Regularna wymiana informacji, analiza treści oraz cykle feedbacku są kluczowe, aby zagwarantować, że praca influencera jest zgodna z wizją marki. Transparentność i wzajemny szacunek w ramach partnerstwa sprzyjają harmonijnemu związkowi, w którym zarówno kreatywność, jak i tożsamość marki mogą się rozwijać.

 

 

Na które platformy czy trendy powinny zwrócić uwagę marki kosmetyczne w kontekście przyszłych działań z zakresu influencer marketingu?

 

 

Dla marek kosmetycznych kluczowe jest utrzymanie przewagi nad pojawiającymi się platformami i trendami w obszarze influencer marketingu. Platformy, takie jak TikTok, nadal się rozwijają, oferując unikalne możliwości dla kreatywnych i angażujących treści. Rzeczywistość wirtualna i rozszerzona stają się także coraz bardziej popularne w doświadczeniach z testowaniem kosmetyków, zwłaszcza w kontekście makijażu. Dodatkowo rosnące znaczenie zrównoważonego rozwoju i świadomości ekologicznej tworzy trend, który marki powinny brać pod uwagę, współpracując z influencerami promującymi ekologiczne i zrównoważone produkty. Zachowanie elastyczności i bieżące monitorowanie zmieniających się preferencji konsumentów będzie kluczowe dla przyszłego sukcesu działań z zakresu influencer marketingu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
04.11.2026 12:00
Czy warto inwestować budżety reklamowe w Biankę Chajzer? Ekspertki: Niekoniecznie.
Bianka Chajzer i jej mąż to nowe power couple współprac influencerskich — ale czy na pewno?Instagram @bianka_chajzer

Wokół Filipa i Bianki Chajzer rozwijają się reklamy, płatne życzenia i oferta obecności na wydarzeniach, a prezenter potwierdza rozmowy z dwiema platformami streamingowymi o reality show. Dla rynku beauty to nowa rozpoznawalna para z rosnącym zasięgiem — i dobry moment, by ocenić, czy zainteresowanie przełoży się na trwałą wartość reklamową, zwłaszcza w kategorii kosmetyków.

Popularność małżeństwa Chajzerów wyrosła z zainteresowania ich związkiem, a potem z kolejnych wspólnych nagrań. Pierwszy podcast przekroczył 1,3 mln wyświetleń, drugi osiągnął niecałe 800 tys., a trzeci prawie 450 tys. Łącznie daje to ponad 2,56 mln odtworzeń. Konto Bianki Chajzer w chwili pisania poniższego tekstu zbliża się do 85 tys. obserwujących. W podcaście wspominała, że jej prywatny profil śledziło wcześniej około 400 osób.

Dla reklamodawców skok zasięgu jest czytelnym sygnałem, że nowa postać przyciąga uwagę. Sam zasięg nie odpowiada jednak na pytanie, czy zainteresowanie utrzyma się wystarczająco długo, by zbudować pozycję twórczyni, a nie jedynie bohaterki bieżącego medialnego wydarzenia. Właśnie na tym polega biznesowe ryzyko nowego celebryckiego małżeństwa: popularność można szybko zamienić na współprace, ale równie szybko może minąć efekt nowości.

Pierwsze sygnały dla beauty

Bianka Chajzer promowała także usługi z pogranicza beauty i wellness zanim jeszcze została żoną Filipa. W nagraniu opublikowanym na Instagramie salonu masażu — gdy posługiwała się jeszcze nazwiskiem Gąsińska — prezentowała wnętrza lokalu, w tym przestrzeń do przygotowania się do zabiegu i miejsce, gdzie klienci mogli napić się herbaty. Materiał kończy zaproszenie do skorzystania z oferty salonu.

W dotychczasowych publikacjach Bianki — już Chajzer — pojawiły się już produkty z kilku kategorii. Reklamowała kosmetyki do pielęgnacji twarzy, a także perfumy marki PheroStrong, którym towarzyszyły oznaczenie reklamy i kod zapewniający spory rabat. W podcaście Filip Chajzer zachęcał ją także do przygotowania tutorialu makijażowego, wskazując na jej umiejętności w tej dziedzinie. Na razie są to pojedyncze sygnały zainteresowania kategorią, a nie rozwinięta, powtarzalna oferta beauty. Dużym zainteresowaniem cieszy się także manicure Bianki Chajzer, który równie mocno frapuje co irytuje odbiorczynie. To może wskazywać na jej potencjał promocyjny również w kategorii stylizacji paznokci.

Na profilu Bianki można także znaleźć posty z otagowanymi dwiema różnymi makijażystkami, a w komentarzach szereg refleksji widzek i widzów:

“Myślę że fajnie by było gdybyś przebierała oferty, bo reklamując wszystko jest to dość mało wiarygodne:)”

“Pełną parą już w te współprace”

“Wszystkie chcą mieć paznokcie jak Bianka Chajzer XD Nie wiem co sobie uroiłaś, ale my takie robiłyśmy jak Ty szłaś do komunii”

“Tutaj „drażni” mnie ta dziwna aura sztuczności. Mam wrażenie - podkreślam: wrażenie - jakbym nie oglądał dwojga ludzi, którzy właśnie wzięli ślub, tylko narodziny wspólnego projektu internetowego. Dwa konta, zasięgi, podcast, kolejne publikacje, wszystko od razu wystawione na witrynę.”

Dla marek kosmetycznych różnica ma znaczenie. Jednorazowa publikacja może zapewnić widoczność, ale regularny format — na przykład seria porad lub prezentacji produktów — daje więcej okazji do naturalnego pokazania kosmetyku i obserwowania reakcji odbiorców. Z dostarczonych przykładów wynika, że Bianka testuje różne kierunki komercyjne: od mody i perfum po pielęgnację. Nie widać jeszcze spójnej specjalizacji ani konsekwentnie rozwijanej narracji beauty.

Jak mówi Monika Czaplicka, CEO agencji Wobuzz,

Największe zagrożenie to efekt wampira (w sam raz na Halloween): influencer wypija całą uwagę, a marka zostaje tłem. Przypominanie sobie marki ze znanej twarzy jest w badaniach niższe niż z anonimowym modelem, i to najsilniej wtedy, gdy ambasador nie jest z nią poznawczo „sklejony”. A kto reklamuje w poniedziałek krem, we wtorek bank, a w czwartek przekąski, nie jest sklejony z niczym – każda kolejna współpraca rozwadnia poprzednią, więc widzowie „wysysają” zapamiętanie twarzy, a pamięć produktu wycieka. Paradoks jest w tym, że skoro głowa nie przypisze komunikatu konkretnej marce, przypisze go całej kategorii – i skorzystać może konkurent. Inwestując w kogoś, kto poleca wszystko, nie kupujesz rekomendacji, tylko wynajmujesz wampira: finansujesz cudzą markę osobistą własnym budżetem.

Angelika Sobolewska w materiale dla portalu Wirtualne Media szacuje, że profil z około 84 tys. obserwujących może osiągać stawki rynkowe na poziomie 3–8 tys. zł netto za rolkę i 1,5–4 tys. zł za pakiet stories. Są to orientacyjne widełki, a nie ujawnione wynagrodzenia Bianki. Pokazują jednak, że już przy obecnym zasięgu jej profil może być dla marek źródłem płatnego dotarcia. Dla kosmetyków, gdzie wśród przedstawionych przykładów są pielęgnacja i perfumy, oznacza to możliwość szybkiego uruchomienia kampanii, jeśli marki uznają, że zainteresowanie odbiorców jest wystarczające.

Zasięg jest, format dopiero powstaje

W związku z kontrowersjami wokół działalności Chajzera pojawiło się określenie „chajzerować”. Oznacza ono popełnić coś niewłaściwego, żenującego lub upokarzającego, a następnie próbować poprawić swój wizerunek dobrym uczynkiem.

Rozpoznawalność Bianki budowana jest równolegle w kilku kanałach. Filip udostępnił jej miejsce we własnym podcaście i przedstawia ją jako producentkę. Para wystąpiła razem w telewizji, a także zapowiada nowy wspólny program łączący rozmowę, vlog i elementy formatu wieczornego. Chajzer potwierdził również rozmowy z dwiema platformami streamingowymi o możliwym reality show. Nie ujawniono jednak, czy ani kiedy taki program powstanie.

Taki układ może być atrakcyjny dla reklamodawców: rozpoznawalność z podcastów może przechodzić do innych formatów i podtrzymywać zainteresowanie parą. Na razie nie wiadomo jednak, jak stabilna będzie oglądalność kolejnych odcinków. Pierwszy podcast zgromadził znacznie więcej wyświetleń niż trzeci, choć wszystkie trzy razem przekroczyły 2,5 mln. Dane potwierdzają mocny start, ale nie pozwalają jeszcze określić, czy widownia będzie wracać regularnie.

Olivia Drost, właścicielka agencji komunikacyjnej Olive Media, komentuje:

Współprace z influencerami podejmuje się głównie z dwóch powodów — wizerunkowego i zasięgowego. Wizerunkowy oznacza, że przenosimy zaufanie, wiarygodność influencera na markę. To w przypadku celebrytki, która reklamuje wszystko, co popadnie, od kiełbasy po szminkę, może wpłynąć na brak autentyczności i rozmycie wizerunku. Marka nie osiągnie celu, który jest jednym z filarem działań z zakresu influencer marketingu. Drugi powód — zasięgowy — oznacza, że grupa docelowa twórcy i jego szerokie dotarcie są dla marki istotnym kanałem dotarcia.

image
Profil Instagram @bianka_chajzer

W przypadku Bianki Chajzer, która stała się "zjawiskiem medialnym", bardzo dużo osób podgląda ją z czystej ciekawości i memiczności. Podejrzewam, że jej stories w momencie, w którym wychodzą słynne podcasty, odtwarza każdego dnia kilkadziesiąt tysięcy osób. Statystyki wyglądają kusząco, ale wyłącznie dla kogoś, kto nie zajmuje się analityką influencerów. Gdy przeanalizuje się to głębiej, są to często "podglądacze" zainteresowani kontynuacją memów, celebryckimi plotkami, ale niekoniecznie ufające wyborom kosmetycznym czy spożywczym żony prezentera. Wiarygodność i zaufanie odbiorców buduje się latami, tworząc regularny content, rozwijając społeczność i relację z nią. Nie da się tego osiągnąć w dwa tygodnie po ślubie ze znanym partnerem.

Do obiegu treści trafiają zarówno wspólne rozmowy, jak i ich fragmenty, memy oraz komentarze. Część publiczności może oglądać je z sympatii, część z ciekawości, a część po to, by śledzić dyskusję lub jej żartobliwe przeróbki. Wysoka liczba wyświetleń nie jest więc automatycznie dowodem trwałego przywiązania do twórców ani zainteresowania produktami, które pokazują. Dla marek beauty kluczowe będzie to, czy odbiorcy zapamiętają kosmetyk i zareagują na rekomendację, czy tylko obejrzą publikację jako kolejny odcinek historii małżeństwa. Bianka Chajzer może zatem produkt wypromować — ale może go też "utopić" w oczach części odbiorców przez memiczność swojego małżonka.

Popularność już ma cennik

Poza reklamami para oferuje spersonalizowane nagrania z życzeniami. Cena standardowego wideo wzrosła ze 150 do 300 zł, a ekspresowego — z 300 do 600 zł. Dostępne są również zaproszenia na uroczystości i wydarzenia firmowe, wyceniane indywidualnie. Chajzer informował o ponad 300 zamówieniach w ciągu jednego dnia, z których większość dotyczyła wersji ekspresowej. Są to już konkretne sposoby monetyzacji zainteresowania, obok reklam publikowanych przez Biankę.

image

Kosmetyki największym reklamodawcą w influencer marketingu. Branża wydała 215 mln zł w pół roku

Chajzer wskazuje też, że przychody z YouTube’a przewyższają jego wynagrodzenia telewizyjne, ale nie podaje zarobków kanału ani przychodów z podcastów z żoną. Nie da się więc na podstawie samych wyświetleń obliczyć ekonomicznej wartości tych trzech nagrań. Dla potencjalnych partnerów z branży kosmetycznej pozostają widoczne przede wszystkim zasięg, orientacyjne stawki rynkowe oraz pierwsze przykłady reklam.

Historia Chajzerów pokazuje, jak szybko medialne zainteresowanie może przejść w ofertę handlową. Jednocześnie w beauty sama dostępność zasięgu nie przesądza o długoterminowej przydatności twórcy dla marki. Nowe celebryckie małżeństwo może więc w krótkim czasie stać się partnerem kampanii — szczególnie dla marek gotowych wykorzystać aktualny rozgłos. Pytanie dla rynku brzmi, ile tej popularności uda się utrzymać po wygaśnięciu efektu nowości. Jeśli odpowiedzią będą przede wszystkim kolejne szybkie współprace, zasięg może zostać skomercjalizowany, zanim powsta​​nie trwała relacja z odbiorcami. Dla beauty będzie to test, czy Bianka Chajzer potrafi zamienić uwagę widzów w wiarygodną, konsekwentną obecność w kategorii.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
30.10.2026 11:10
Prada kontra AI? Za kampanią stoi legenda Disneya
Prada stawia na rzemiosło w epoce AIPrada

W czasach, gdy sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do świata reklamy, Prada wybiera zupełnie inną drogę. W świątecznej kampanii na 2026 rok włoski dom mody łączy fotografie z ręcznie rysowaną animacją. Jej przygotowanie powierzył Johnowi Pomeroyowi, legendarnemu animatorowi, który współtworzył „Pocahontas”. „Drawing Prada” to nie tylko opowieść o zimowej magii, ale również przypomnienie o wartości ludzkiego warsztatu i pracy, której nie da się sprowadzić do jednego kliknięcia.

W tym artykule przeczytasz:

  • Prada rezygnuje z cyfrowych skrótów. Każdy ruch powstał ręcznie
  • „AI nigdy tego nie zastąpi”. Powrót do rzemiosła w reklamie
  • Zmęczenie technologią staje się nowym trendem?
  • Konsumenci nie ufają reklamie wygenerowanej przez AI

Prada rezygnuje z cyfrowych skrótów. Każdy ruch powstał ręcznie

Kampania „Drawing Prada: Animated by Hand” przenosi odbiorców do świata przypominającego klasyczne animacje Disneya. Zimowe pejzaże, fantazyjne zwierzęta i bohaterowie narysowani odręcznie tworzą baśniową oprawę dla kolekcji świątecznej marki. W filmie pojawiają się zarówno ilustracje, jak i prawdziwi aktorzy. Wśród nich znaleźli się Sadie Sink, Maya Hawke, Chen Haoyu, Luther Ford oraz Kelvin Harrison Jr.

Za ilustracje odpowiada John Pomeroy, animator związany w przeszłości z Walt Disney Animation Studios i Don Bluth Productions. To twórca, który współpracował przy tak ikonicznych produkcjach jak „Pocahontas” z 1995 roku. W filmie odpowiadał za koncepcję i animację postaci Johna Smitha. Jego doświadczenie nie jest w kampanii jedynie nazwiskiem w napisach końcowych. To właśnie charakterystyczny język ręcznie rysowanej animacji nadaje całości nostalgiczny, baśniowy charakter.

Za fotografię i reżyserię odpowiada Glen Luchford. Połączenie jego zdjęć z ilustracjami Pomeroya pozwoliło zestawić rzeczywistych aktorów z fantastycznymi postaciami i zimowymi krajobrazami. Wśród bohaterów animacji pojawiają się m.in. ryś śnieżny, myszy, lisy i nietoperze. Zwierzęta wchodzą w interakcje z aktorami, a przy okazji zwracają uwagę na wybrane elementy kolekcji – od torebki Avoir po skórzane loafersy.

Prada podkreśla, że kampania jest celebracją rzemiosła i procesu twórczego. W jej komunikacji szczególne miejsce zajmuje ludzki dotyk, rozumiany jako istotny element tworzenia. Wybór tradycyjnej animacji nabiera znaczenia w momencie, gdy coraz więcej reklam powstaje z wykorzystaniem narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji.

 

 

image

Zendaya reklamuje nowy zapach Prada Paradoxe. Kampanię wyreżyserował laureat Oscara

„AI nigdy tego nie zastąpi”. Powrót do rzemiosła w reklamie

Świąteczny projekt Prady można odczytywać jako kontrapunkt dla rosnącej popularności obrazów generowanych przez AI. Nie chodzi wyłącznie o estetykę inspirowaną dawnymi animacjami. Kampania eksponuje również sam proces powstawania obrazu: pracę ilustratora, jego doświadczenie i czas poświęcony na stworzenie kolejnych scen.

W rozmowie z Elle Pomeroy zwraca uwagę na wyjątkowość animacji rysowanej ręcznie. Jak podkreśla, jej siła tkwi w ludzkim geście i świadomym wyborze techniki. To sposób opowiadania historii, który wnosi do niej coś innego niż obraz tworzony wyłącznie cyfrowo. Animator zaznacza również, że tradycyjna animacja wciąż ma swoje miejsce we współczesnym świecie.

Reakcje odbiorców pokazują, że taki kierunek trafia w istotny punkt dyskusji o przyszłości reklamy. Pod publikacjami kampanii w mediach społecznościowych pojawiają się komentarze podkreślające, że sztuczna inteligencja nie zastąpi pracy animatorów. Jeden z powracających głosów można sprowadzić do krótkiego stwierdzenia: „AI nigdy tego nie zastąpi”.

Nie oznacza to, że Prada ogłasza całkowite odrzucenie nowych technologii. Marka nie przedstawia kampanii jako manifestu przeciwko każdemu zastosowaniu AI. Jej przekaz jest bardziej subtelny. W świecie, w którym obrazy można generować niemal natychmiast, ręczna praca i autorski styl stają się wartościami, które warto wyeksponować.

 

 

Zmęczenie technologią staje się nowym trendem?

Decyzja Prady wpisuje się w szerszą dyskusję o miejscu technologii w komunikacji marek. Wśród odbiorców, szczególnie młodszych, widoczne są różne postawy wobec cyfrowego świata. Z jednej strony technologia pozostaje naturalnym elementem codzienności, z drugiej pojawia się potrzeba ograniczenia nadmiaru bodźców, większej autentyczności i kontaktu z tym, co powstało w tradycyjny sposób.

Cassandra Napoli, szefowa prognoz konsumenckich w WGSN i prowadząca podcast „Create Tomorrow”, opisuje to zjawisko jako „digital divergence”. W jej ocenie młodzi konsumenci nie tworzą jednolitej grupy pod względem stosunku do technologii. Część z nich buduje swoją pozycję na biegłości w kulturze internetowej i stałej obecności online. Inni przyjmują bardziej buntowniczą postawę – szukają wytchnienia od cyfrowego przesytu i świadomie dystansują się od technologii.

image

Świąteczna kampania Sephory z Johnem Legendem. Promocje startują w Polsce od listopada

Konsumenci nie ufają reklamie wygenerowanej przez AI

Na znaczenie tego kierunku wskazują również wyniki badania „Slopizacja marketingu”, przeprowadzonego we wrześniu 2026 roku dla agencji Tears of Joy. Według badania 53 proc. ankietowanych deklaruje spadek zaufania do marki, której reklama jest oznaczona jako wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Wśród osób w wieku 18–24 lata odsetek ten wzrasta do 73 proc.

Równie interesujące są deklaracje dotyczące decyzji zakupowych. W grupie 18–24 lata 38 proc. respondentów twierdzi, że zrezygnowałoby z zakupu, gdyby dowiedziało się, że reklama powstała w całości przy użyciu AI. W całej badanej próbie taką odpowiedź wskazało 18 proc. 

Prada nie potrzebowała więc futurystycznych efektów ani cyfrowych sztuczek, by przyciągnąć uwagę. Zamiast tego sięgnęła po technikę, która wymaga czasu, doświadczenia i precyzji. 

W mediach społecznościowych pojawiają się również spekulacje, że nowa kampania może być reakcją Miuccii Prady na tegoroczny pokaz Vogue World podczas Milan Fashion Week. W wielowątkowym widowisku ważną rolę odegrały roboty i nowoczesne technologie. Na nagraniach z wydarzenia uchwycono reakcje projektantki, której mina miała zdradzać zaskoczenie, a nawet dezaprobatę. W tym kontekście „Drawing Prada: Animated by Hand” można odczytywać jako symboliczny kontrapunkt dla tamtego widowiska.

 

Źródło: Elle.com, Sigma Druk

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. listopad 2026 11:56