StoryEditor
Biznes
05.04.2024 10:16

#NMInsights: Im młodszy konsument, tym bardziej krytyczny wobec reklam

Badanie przeprowadzone przez Instytut Inbound Marketingu, SW Research i LoveBrands Group na temat postaw Polaków do reklam w 2024 roku wykazało, że 45 proc. respondentów posiada reklamy, które szczególnie lubią, 27 proc. uważa oglądanie reklam za przyjemność, a 24 proc. ma zaufanie do przekazywanych przez nie treści. Należy jednak podkreślić, że wiek badanych wpływa na ich stosunek do reklam. Młodsi konsumenci są bardziej krytyczni wobec treści reklamowych i działań reklamodawców.

Z analizy przeprowadzonej przez Instytut Inbound Marketingu w lutym 2024 r., opartej na badaniu reprezentatywnej próby obywateli Polski, wynika, że reklamy najczęściej kojarzą się spontanicznie z telewizją (55 proc.), a potem z internetem, w tym reklamami banerowymi i pop-up (45 proc.), oraz z radiem (24 proc.). Jednak, gdy zapytano respondentów, z jakimi reklamami mają do czynienia na co dzień, z możliwością wybrania kilku źródeł, okazało się, że telewizja, choć wciąż na czele (76 proc. wskazań), jest coraz ściślej śledzona przez inne formy mediów. Media społecznościowe takie jak Facebook (58 proc.) i YouTube (56 proc.) zajmują kolejne miejsca, radio otrzymało 50 proc. wskazań, a witryny internetowe, w tym bannery, wideo i pop-upy, zgromadziły 37 proc. wskazań.

image
Instytut Inbound Marketingu

Wynika, że w Polsce przeważa sceptyczny stosunek do reklam. Aż 73 proc. badanych uważa, że reklam jest zbyt wiele, a 59 proc. ocenia, że są one zbyt rozbudowane. Ponadto, 74 proc. Polaków zwraca uwagę na to, że prezentowany w nich obraz świata i życia jest nadmiernie idealizowany, a 58 proc. nawet uważa, że reklamy wprowadzają w błąd i manipulują odbiorcami. Wśród najmłodszej grupy badanych, osób w wieku od 16 do 24 lat, niezadowolenie z reklam było najbardziej wyraźne. W tej grupie 69 proc. stwierdziło, że reklamy są dla nich źródłem irytacji (w porównaniu do 45 proc. wśród osób powyżej 50. roku życia). Jedynie 25 proc. z najmłodszej grupy zgadzało się z twierdzeniem, że współczesne reklamy są zabawne i poprawiają nastrój, podczas gdy w grupie w wieku 35-49 lat odsetek ten wynosił 43 proc.

image
Instytut Inbound Marketingu

Reklamy na Instagramie przyciągają więcej kobiet niż mężczyzn (35 proc. w porównaniu do 22 proc.), a zainteresowanie reklamami telewizyjnymi rośnie wraz z wiekiem odbiorców (od 70 proc. wśród osób w wieku 16-24 lat do 83 proc. wśród osób 50+). Reklama w mediach drukowanych nadal jest efektywna, szczególnie gdy kierowana jest do starszej generacji, z odsetkiem wskazań wynoszącym tylko 12 proc. wśród młodych ludzi w wieku 16-24 lat, w porównaniu do 24 proc. wśród osób 50+. Skuteczność dotarcia do konsumentów poprzez media społecznościowe spada z wiekiem. Aby osiągnąć najlepsze rezultaty w docieraniu do pokolenia Z (16-24 lata), zaleca się korzystanie z YouTube (73 proc.), Facebooka (66 proc.), Instagrama (60 proc.) i TikToka (57 proc.). Dla osób w wieku 50 lat i starszych najbardziej efektywne są Facebook (54 proc.) i YouTube (44 proc.).

image
Instytut Inbound Marketingu

Przeprowadzone na zlecenie Instytutu Inbound Marketingu przez SW Research, w dniach 26-27 lutego 2024, badanie z wykorzystaniem techniki CAWI na panelu SW PANEL obejmowało 1002 respondentów. Grupa badana była reprezentatywna dla populacji Polski w wieku 16 lat i starszych, z uwzględnieniem rozkładu według płci, wieku oraz miejsca zamieszkania.

Czytaj także: L’Oréal: dementujemy pogłoski, jakoby koncern wycofywał się z reklamowania się na X/Twitterze

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
07.11.2026 21:56
John Frieda nie żyje. Fryzjer gwiazd zbudował markę wartą 450 mln dolarów
John Frieda zmarł 3 listopada 2026 roku.behindthechair.com

John Frieda, brytyjski fryzjer i przedsiębiorca, zmarł w wieku 75 lat. Przez ponad pięć dekad pracował z czołowymi postaciami mody i rozrywki, a wiedzę zdobytą w salonach przełożył na międzynarodowy biznes kosmetyczny. W 2002 roku marka sygnowana jego nazwiskiem została sprzedana japońskiemu koncernowi Kao Corporation za około 450 mln dolarów.

Informację o śmierci Friedy opublikowano 3 listopada 2026 roku na oficjalnym profilu John Frieda Salon na Instagramie. Współpracownicy przekazali, że odszedł spokojnie, w otoczeniu najbliższych. Nie podano przyczyny śmierci. W pożegnaniu pracownicy salonu podkreślili jego wkład w rozwój zespołu i branży oraz rolę mentora, który przez lata kształcił kolejne pokolenia fryzjerów.

Frieda urodził się w 1951 roku jako Alan Howard Frieda. Dorastał w rodzinie związanej z fryzjerstwem: jego ojciec prowadził salon w londyńskim Ealing, a dziadek pracował jako fryzjer przy Fleet Street. Frieda zaczął zdobywać doświadczenie w rodzinnym biznesie, a w wieku 16 lat dołączył do salonu Leonarda Lewisa, znanego jako Leonard of Mayfair. Przyjął imię John, ponieważ w salonie pracował już inny Alan.

W latach 60. i 70. Frieda rozwijał kontakty w świecie mody i rozrywki. Pracował w prestiżowym londyńskim House of Leonard, uczestniczył w sesjach zdjęciowych i współpracował z redakcjami brytyjskiego „Vogue’a” oraz „Harper’s Bazaar”. Wśród jego klientów znaleźli się Twiggy, Jacqueline Kennedy Onassis i Mick Jagger. W kolejnych dekadach z jego usług korzystały również m.in. księżna Diana, Madonna, Gwyneth Paltrow, Nicole Kidman, Scarlett Johansson i Diana Ross.

Od salonu w Londynie do międzynarodowej marki

W 1976 roku Frieda otworzył własny salon przy New Cavendish Street w Londynie. Placówka szybko przyciągnęła klientów ze świata mody, filmu i muzyki. W tym samym roku stworzył dla Joanny Lumley fryzurę na potrzeby serialu „The New Avengers”. Geometryczne cięcie typu bowl cut, nazwane „Purdey” od imienia bohaterki granej przez aktorkę, stało się jednym z rozpoznawalnych uczesań dekady.

Wiedza salonowa pomogła Friedzie zbudować drugą część kariery: rozwój produktów do pielęgnacji i stylizacji włosów. W latach 80. nawiązał współpracę z amerykańską przedsiębiorczynią Gail Federici. Ich pomysł polegał na opracowywaniu kosmetyków odpowiadających na konkretne potrzeby konsumentów i przeniesieniu specjalistycznej wiedzy fryzjerskiej do sprzedaży detalicznej.

W 1988 roku wprowadzili linię Frizz-Ease, przeznaczoną do wygładzania włosów i ograniczania ich puszenia. Seria szybko zdobyła popularność i stała się podstawą rozwoju marki. W 1998 roku dołączyła do niej linia Sheer Blonde, skierowana do osób z blond włosami. Marka rozwijała kolejne produkty dla różnych rodzajów włosów, łącząc doświadczenie profesjonalnych salonów z rozwiązaniami do codziennego użytku.

Rozpoznawalność Friedy jako fryzjera gwiazd wspierała budowę marki, ale jej oferta odpowiadała też na potrzeby szerszego rynku. Poszczególne linie koncentrowały się na określonych problemach i typach włosów, co pozwalało komunikować konkretne zastosowanie kosmetyków. Model łączył prestiż profesjonalnej usługi z dostępnością produktów w sprzedaży detalicznej.

W 2002 roku Frieda i Federici sprzedali firmę Kao Corporation za około 450 mln dolarów. Transakcja była kluczowym momentem biznesowej kariery Friedy i zwieńczeniem rozwoju marki, która zrodziła się z doświadczenia fryzjerskiego. Po sprzedaży produktów Frieda zachował działalność salonową. W tym okresie firma prowadziła pięć placówek w Londynie, Nowym Jorku i Los Angeles.

Pięć dekad w branży fryzjerskiej

W czerwcu 2026 roku Frieda obchodził 50-lecie działalności salonu. Z tej okazji w rozmowie z British Beauty Council mówił o potrzebie stałego doskonalenia usług i rozwijania biznesu. Przez ponad pięć dekad jego kariera obejmowała zarówno indywidualną pracę z klientami, jak i tworzenie produktów sprzedawanych na wielu rynkach.

image

Boom na salony kosmetyczne. W pół roku przybyło sześć tysięcy firm

Jego droga zawodowa pokazuje, jak salon fryzjerski może stać się punktem wyjścia do rozwoju marki konsumenckiej. Frieda budował reputację dzięki pracy z gwiazdami, ale rozwinął ją w biznes oparty na liniach produktowych o jasno określonym przeznaczeniu. Sprzedaż za 450 mln dolarów potwierdziła skalę przedsięwzięcia i znaczenie marki w jego dorobku.

Po śmierci Friedy hołd złożyli mu przedstawiciele branży beauty i mediów, w tym British Beauty Council oraz prezenterka i przedsiębiorczyni Trinny Woodall. Pozostawił po sobie rozpoznawalną markę kosmetyczną, międzynarodowe zaplecze salonowe i zespół specjalistów kontynuujących działalność pod jego nazwiskiem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
06.11.2026 17:18
Związek zawodowy zapowiada grudniowy strajk w handlu; w apelu wymieniono Rossmanna
OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu to związek zawodowy reprezentujący osoby zatrudnione w handlu.OPZZ Konfederacja Pracy

OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu rekomenduje pracownikom sklepów akcję od 20 do 23 grudnia 2026 r., w ostatnim tygodniu przed świętami. Związek wymienia m.in. Rossmanna oraz sieci Biedronka, Dino, Lidl, Kaufland, Aldi i Pepco. Czy polskie sieci handlowe czeka przedświąteczny paraliż?

Związek opisał akcję jako protest w całym handlu i wezwał pracowników do udziału w różnych formach sprzeciwu. Wśród rekomendowanych działań znalazły się: noszenie czarnej wstążki, wywieszenie plakatu, informowanie klientów o warunkach pracy, udostępnianie apelu oraz wykonywanie obowiązków zgodnie z przepisami BHP. Organizacja wskazuje też na możliwość skorzystania ze zwolnienia lekarskiego w razie choroby lub przemęczenia oraz oddania krwi.

Opublikowany apel nie precyzuje, czy planowane są konkretne przestoje w sklepach ani jaki miałby być ich zakres. Związek uzasadnia akcję przeciążeniem pracowników, presją czasu, wynagrodzeniami oraz problemami z przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa. Są to zarzuty organizacji; post nie przedstawia danych pozwalających ocenić ich skalę w poszczególnych sieciach.

Rossmann na liście sieci objętych apelem

Wymienienie Rossmanna łączy zapowiedź z handlem kosmetykami i produktami higienicznymi. OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu informuje, że działa w tej sieci oraz m.in. w Dino, Biedronce, Lidlu, Kauflandzie, Pepco i Aldi. Dołączenie do organizacji ma być możliwe przez SMS na numer wskazany w apelu; związek zapowiada przesłanie informacji i deklaracji członkowskiej.

Grudniowy termin przypada na okres przedświątecznego wzmożenia sprzedaży. Związek wiąże go z wydłużonymi godzinami otwarcia i większym obciążeniem pracą w ostatnim tygodniu przed świętami. Materiał nie podaje jednak szacunków dotyczących liczby pracowników, którzy wezmą udział w akcji, ani jej przewidywanego wpływu na funkcjonowanie sklepów.

W apelu OPZZ zapowiada, że brak dialogu z pracodawcami może doprowadzić do dalszych działań. Organizacja zachęca pracowników do kontaktu i członkostwa, argumentując, że większa liczebność związku zwiększa jego możliwości negocjacyjne. Na razie komunikat wskazuje termin akcji i rekomendowane formy udziału, ale nie określa, czy obejmie ona zakłócenia w pracy sklepów.

Czym jest OPZZ Konfederacja Pracy?

OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu to organizacja związkowa, której priorytetem jest obrona praw i interesów pracowniczych oraz rozwój ruchu związkowego. Ułatwia dołączanie do Związku i zakładanie nowych organizacji, m.in. przez upraszczanie wewnętrznych procedur. Związek można założyć również w pełni online.

Organizacja stawia na edukację członkiń i członków, by mogli skutecznie reprezentować pracowników w swoich firmach i prowadzić merytoryczne rozmowy z pracodawcami. Rozwija działalność w miejscach, gdzie dotąd nie było związków, dociera do młodych osób, uczniów i studentów, a także interesuje się nowymi formami zatrudnienia, takimi jak praca platformowa. Współpracuje przy tym z innymi związkami, instytucjami edukacyjnymi i naukowymi oraz organizacjami społecznymi.

Redakcja zwróciła się do OPZZ Konfederacja Pracy z prośbą o komentarz.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. listopad 2026 08:24