StoryEditor
Biznes
10.02.2025 14:00

Nowy standard testowania filtrów przeciwsłonecznych – koniec z testami na ludziach?

Testowanie współczynnika ochrony przeciwsłonecznej (SPF) przechodzi rewolucję. Metoda Double Plate Method (DPM), opracowana przez Cosmetics Europe, została oficjalnie uznana przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną (ISO) jako standard. Dzięki temu producenci w Europie i na świecie mogą badać skuteczność filtrów UV w warunkach laboratoryjnych, bez konieczności przeprowadzania testów na ludziach.

Dotychczasowa metoda oceny SPF opierała się na testach przeprowadzanych na ochotnikach, których skóra musiała być nieopalona. W trakcie badań uczestnicy byli narażani na sztuczne promieniowanie UV, a ich reakcje porównywano z powierzchniami skóry niechronionymi filtrem. Procedura ta była nie tylko bolesna, ale również kosztowna, czasochłonna i obciążona ryzykiem błędów. Ponadto w okresie letnim trudniej było znaleźć odpowiednich ochotników, co ograniczało możliwości przeprowadzania testów.

Dążenia do opracowania alternatywnej metody trwały blisko 20 lat. Już w 2006 roku Komisja Europejska zalecała stworzenie w pełni laboratoryjnego sposobu badania SPF. Double Plate Method wykorzystuje nowoczesne technologie, takie jak roboty równomiernie rozprowadzające krem na polimerowych płytkach oraz spektrofotometry mierzące stopień absorpcji promieniowania UV. Dzięki temu testy mogą być przeprowadzane przez cały rok, a wyniki są bardziej powtarzalne i wolne od błędów ludzkich.

Cosmetics Europe zapowiada dalsze prace nad rozwojem metod badania skuteczności ochrony przeciwsłonecznej. Organizacja chce zapewnić jeszcze większą dokładność testów i zwiększyć ich dostępność dla producentów na całym świecie. Nowy standard ISO stanowi znaczący krok w kierunku bardziej etycznych i efektywnych badań w branży kosmetycznej.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
31.03.2026 11:53
Nowe otwarcie w Kneipp: Maximilian von Kempis przejmuje finansowe stery
Kneipp

Niemiecki producent kosmetyków naturalnych i produktów prozdrowotnych, firma Kneipp, poinformowała o zmianie na stanowisku dyrektora finansowego. 1 kwietnia 2026 roku funkcję CFO oraz zastępcy dyrektora zarządzającego obejmie Maximilian von Kempis. Ta zmiana personalna kończy trzymiesięczny wakat na jednym z najważniejszych stanowisk w grupie z Würzburga.

Jak informuje branżowy portal Lebensmittel Praxis, von Kempis zastąpi na tym stanowisku Franka Titusa, który po dekadzie sukcesów w strukturach firmy zdecydował się opuścić Kneipp pod koniec 2025 roku.

Nowy CFO z doświadczeniem w sektorze sustainable

Maximilian von Kempis (38 lat) wnosi do Kneipp bogate doświadczenie w zarządzaniu finansami marek stawiających na zrównoważony rozwój. Przechodzi on do firmy z Lässig, dostawcy zrównoważonych produktów dla rodzin, gdzie pełnił funkcję dyrektora zarządzającego i CFO.

Wcześniej von Kempis zarządzał finansami i operacjami u producenta mody van Laack. Z wykształcenia jest bankowcem, a stopień Master of Finance uzyskał w renomowanej Frankfurt School of Finance and Management.

Szerokie kompetencje i ambitne cele

W nowej roli von Kempis będzie odpowiedzialny nie tylko za twarde finanse. Jego obszar kompetencji w Grupie Kneipp obejmie:

  • finanse i controlling,
  • technologie informatyczne (IT),
  • zarządzanie jakością (QM),
  • zarządzanie projektami.

Decyzja o powierzeniu mu tak szerokiego wachlarza obowiązków sugeruje, że Kneipp planuje dalszą cyfryzację procesów i optymalizację struktury operacyjnej, co było fundamentem działań jego poprzednika.

Cieszę się, że będę mógł wspierać dalszy rozwój tak tradycyjnej firmy od strony finansowej i wspólnie z CEO Kathariną Höhne oraz całym zespołem Kneipp kształtować kurs wzrostu – skomentował swój awans Maximilian von Kempis.

image

Kaufland testuje nowy system zwrotu opakowań po kosmetykach

Dziedzictwo Franka Titusa i trzymiesięczny wakat

Poprzedni CFO, Frank Titus, sprawował swoją funkcję od 2015 roku. Jego kadencja zapisała się w historii firmy jako czas intensywnej modernizacji infrastrukturalnej oraz rozbudowy mocy produkcyjnych. Titus odszedł z firmy 31 grudnia 2025 roku na własną prośbę i w pełnym porozumieniu z zarządem.

Warto odnotować, że między jego odejściem a jutrzejszym (1 kwietnia) objęciem stanowiska przez von Kempisa, funkcja CFO pozostawała nieobsadzona przez kwartał. Nowy dyrektor finansowy wchodzi więc do organizacji w momencie, gdy rynki oczekują potwierdzenia stabilności i kontynuacji strategii wzrostu.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
31.03.2026 10:16
Koniec ery „tanich paczek z Chin”? UE wprowadza nową opłatę manipulacyjną od listopada
Głównym celem nowych unijnych regulacji są chińskie platformy e-commerce, które zdominowały rynek dzięki agresywnej polityce cenowej shutterstock

Unijni negocjatorzy podjęli decyzję, która może trwale zmienić zasady gry w handlu transgranicznym. Jak informuje platforma Business Insider, od 1 listopada 2026 roku wszystkie przesyłki zamawiane z platform spoza UE zostaną obciążone nową opłatą manipulacyjną. To bezpośrednie uderzenie w gigantów takich jak Shein czy Temu, których model biznesowy opiera się na masowej wysyłce tanich produktów bezpośrednio do konsumenta.

Nowe regulacje mają pomóc organom celnym poradzić sobie z „tsunami paczek”, które w ostatnich latach zalało Europę, paraliżując krajowe służby skarbowe.

Harmonogram zmian: lipiec 2026 punktem zwrotnym

Wprowadzanie nowych obciążeń będzie dwuetapowe, co daje europejskim przedsiębiorcom czas na dostosowanie strategii, a azjatyckim graczom – powód do niepokoju:

  • 1 lipca 2026 r.: wejście w życie przepisów przejściowych. Państwa członkowskie będą pobierać 3 euro opłaty od każdej paczki o wartości towarów do 150 euro.
  • 1 listopada 2026 r.: pełne wdrożenie nowej opłaty manipulacyjnej, której ostateczną wysokość ustali Komisja Europejska.
  • 2028 r.: start dedykowanej, cyfrowej platformy celnej, która ma całkowicie zautomatyzować proces oclenia każdego importowanego przedmiotu.

Dlaczego Bruksela uderza w „tanie zakupy”?

Głównym celem regulacji są chińskie platformy e-commerce, które zdominowały rynek dzięki agresywnej polityce cenowej i omijaniu tradycyjnych kanałów dystrybucji. Skala jest porażająca: tylko do samych Niemiec Shein i Temu wysyłają 400 tys. paczek dziennie.

image

Brytyjski import niskowartościowych przesyłek z Chin podwaja wartość – rośnie presja na uszczelnienie systemu

W 2024 roku obie platformy wygenerowały u naszych sąsiadów obrót rzędu 3 mld euro, a liczba klientów przekroczyła 14 mln. Nowa opłata ma na celu nie tylko pokrycie kosztów obsługi celnej, ale przede wszystkim wyrównanie szans dla europejskich handlowców, którzy muszą przestrzegać rygorystycznych norm jakościowych i podatkowych.

Implikacje dla retailu

Dla europejskich dystrybutorów i właścicieli marek, nowe przepisy to sygnał do odzyskiwania rynku. Dodatkowe 3 euro (lub więcej po listopadzie) przy każdym zamówieniu drastycznie obniża rentowność importu najtańszych drobiazgów, ubrań czy akcesoriów.

Co to oznacza dla biznesu w 2026 roku?

  • Presja na marże: model „ultra-fast fashion” może stać się nieopłacalny przy produktach o wartości kilku euro.
  • Powrót do magazynów lokalnych: aby uniknąć jednostkowych opłat manipulacyjnych, azjatyccy dostawcy będą zmuszeni do budowania centrów logistycznych na terenie UE i wysyłek zbiorczych (B2B), co objęte jest inną strukturą celną.
  • Wzrost znaczenia jakości: organizacje konsumenckie (jak niemiecki Beuc) liczą, że utrudnienie „kompulsywnych zakupów” niskiej jakości przełoży się na bardziej zrównoważony handel.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
31. marzec 2026 11:59