StoryEditor
Opakowania
24.05.2021 00:00

Efekt motyla, czyli jak wydarzenia na świecie wypływają na każdy biznes... i człowieka

Ostatni rok, bardziej niż wszystkie poprzednie lata kapitalizmu, uzmysłowił nam, że żyjemy w globalnej wiosce, w której każdy kraj i niemalże każdy przedsiębiorca, a finalnie każdy człowiek jest uzależniony od innych ludzi oraz zdarzeń losowych. Do tej pory było to teoretycznie znane, teraz jednak stało się niemalże namacalne.

Wybuch pandemii w zeszłym roku skutkował m.in. zerwaniem łańcuchów dostaw. Konkluzją dla wielu firm miało być takie przeorganizowanie poddostawców, żeby znajdowali się w promieniu maksymalnie 2 tys. kilometrów od danej firmy. Pomysł wydawał się bardzo dobry, logiczny i zapewniający stabilność i bezpieczeństwo produkcji.
Niestety już marzec tego roku i zablokowanie Kanału Sueskiego przez kontenerowiec pokazały, że dostawy między Europą a innymi kontynentami nie straciły na intensywności. Dziś, na początku maja, okazuje się wręcz, że kilkudniowy postój na tym tranzytowym szlaku będzie okupiony wielomiesięcznymi konsekwencjami oraz, jak zawsze w takich przypadkach, podniesieniem stawek za transport, co przełoży się na wzrost cen detalicznych towarów.

Nasuwa się pytanie, dlaczego jest tak źle, skoro wszystko już nabrało, nomen omen, płynności? Tu pojawia się kilka czynników. Po pierwsze podczas kilkudniowego zastoju na szlaku tranzytowym, w portach kolejki statków do załadunku i wypłynięcia się wydłużały. Po drugie od kilku miesięcy jest problem z kontenerami w portach. Zbyt mały eksport z Europy m.in. do Chin, Japonii, czy Indii, a zbyt duże zapotrzebowanie na ten w drugą stronę, skutkują tym, że kolokwialnie mówiąc nie ma w co pakować towarów. Dlatego, nawet przed blokadą kanału występowały trudności z płynnością, a w momencie, kiedy wiele statków zostało skierowanych na trasę dookoła Afryki, kontenery, którymi są załadowane, wypadły z regularnego obiegu. Zanim te kontenerowce dopłyną do Europy, zanim zostaną rozładowane w portach i wreszcie zanim zostanie przywrócony normalny rytm miną 3 do 4 miesięcy. Podniesienie wysokości opłat tranzytowych kolejno: przez właścicieli szlaków morskich, czyli krajów, do których przynależą, a także przez porty, a w konsekwencji przez przewoźników, będzie rzutowało na ceny detaliczne transportowanych towarów. Niestety, ale to właśnie konsumenci w swoich kieszeniach odczują m.in. fakt, że Egipt, jako właściciel Kanału Sueskiego poniósł straty i chce je szybko odzyskać oraz to, że porty w dalekich krajach cieszą się takim popytem na swoje usługi, że mogą windować ceny bez ograniczeń.  

Internet na blokadę Kanału Sueskiego zareagował memami, które w żartobliwy sposób pokazywały m.in. rozpacz ludzi, którym dostawy z Aliexpres nie przyjdą na czas. Mniej zabawnie jest, jeśli uzmysłowimy sobie, że w kontenerach płynących z Azji, Afryki, w tym z krajów arabskich, jest tak naprawdę wszystko. Od surowców, przez komponenty do produkcji maszyn, samochodów oraz opakowań, środki do produkcji leków, czy elementy ochrony osobistej. 

Zaistniała sytuacja to nie tylko Chiny, ale również inne kraje azjatyckie. Nie możemy pominąć tu Indii, czy Tajlandii w których kwitnie m.in. przemysł tekstylny. Również Australię dotknęły te trudności, jest to kontynent odległy, ale nie bez znaczenia pod względem ekonomicznym dla Europy. Nikt nie przypuszczał, że taka sytuacja w ogóle może mieć miejsce. Dziś trudno spekulować nad tym, co i w którym miejscu świata może się wydarzyć. Czy porty w USA nie zostaną przez jakąś bliżej nieokreśloną siłę wyższą wyłączone z pracy? Dziś niestety już wiemy, że nie istnieje sposób na stanie się w pełni autonomicznym krajem, a nawet kontynentem.

Ceny tworzyw sztucznych 

Kolejnym czynnikiem, który może wystawić na próbę branżę kosmetyczną jest zredukowana liczba lotów… Co ma jedno wspólnego z drugim, już odpowiadamy! Przez brak zagranicznych podróży cierpi nie tylko psychika izolowanych ludzi, kondycja całej branży turystycznej i lotniczej, ale także producenci tworzyw sztucznych. 
Produkcja polimerów oparta jest w większości na pozostałościach po rafineryjnych. Podczas produkcji paliw ropa naftowa dzielona jest na frakcje różniące się od siebie temperaturą wrzenia, jedną z nich jest benzyna ciężka tzw. nafta, która w procesach petrochemicznych nie jest do niczego przydatna. Ale już w przemyśle tworzyw sztucznych jest kluczowym elementem do produkcji plastików. 

Zbiorniki na paliwo od wielu miesięcy pękają w szwach, są pełne paliw lotniczych i klasycznych, które odbierane są w nieznacznej ilości w stosunku do mocy produkcyjnej rafinerii i w stosunku do zapotrzebowań awiacji i stacji paliw sprzed 2020 roku. Precedensami na skalę historyczną były nie tylko ograniczenia w produkcji paliw płynnych, ale wstrzymanie prac rafinerii w ogóle.

Prostym wynikiem tego równania jest brak nafty na rynku i trudności producentów tworzyw sztucznych. Logicznym powinien być zatem zwrot przetwórców w stronę granulatów pochodzących z recyklingu. O ile cena materiału „virgin” uzależniona jest tylko od rafinerii, to na koszt regranulatu wpływ ma cały ciąg zależności. Początkiem jest selektywna zbiórka odpadów, o której decyduje każdy konsument. W tym miejscu warto zatem nasz łańcuch szybko zapętlić i powiedzieć głośno, że na ceny finalnych produktów wpływ ma to, z jak dużą starannością segregujemy domowe odpady. Jeśli ktoś jeszcze do tej pory był przekonany, że wyrzucanie śmieci to najbardziej prozaiczne zadanie, może teraz nadać mu większej wartości, nawet finansowej. Nie bez znaczenia są kolejne punkty, od miejskich i gminnych sortowni, przez stacje recyklerskie, aż do odbiorców, którzy wiedzą, jak prawidłowo zastosować regranulat w nowych produktach. 

Koszt odpadów, ich jakość i fakt, czy wymagają dodatkowej selekcji, później transport między poszczególnymi punktami (mimo wspomnianych nadmiarów paliw w rafineriach, ceny na stacjach nie spadły), opłacalność całego procesu (rosnące ceny prądu też nie pozostają bez znaczenia), czynnik ludzki, a w obecnej sytuacji pytanie o wydolność produkcyjną, kiedy obsady w firmach są osłabione zakażeniami, daje nam wypadkową, która każe stwierdzić, że ceny regranulatu nie stają się korzystniejsze w stosunku do rosnących cen materiału „virgin”.
Logiczne myślenie, pozbawione wiedzy o aktualnej sytuacji makro i mikro ekonomicznej, nakazuje szukanie innych rozwiązań. Niestety inne rozwiązania, jak na przykład import z poza Europy, utknęły w portach. 
Kolejnym paradoksem, który nie wpłynie korzystnie na gospodarkę będzie luzowanie obostrzeń w większości krajów europejskich. Zwiększy to popyt na towary z Azji, a co za tym idzie zatory będą jeszcze większe… 

Pomysłem byłoby przekierowanie tego na ruch lotniczy, bo skoro nie ruch pasażerski zanika, może cargo byłby zbawienny i na poruszenie rafinerii i branże lotniczą… No i znowu nie, bo koszta obsługi lotów są „nie do zmniejszenia”, więc lepiej stać, niż latać za przysłowiowe pół stawki.

Trzy ruchy do przodu Polpak Packaging!

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie pochwalili się tym co zrobiliśmy, żeby ta sytuacja pozwalała nam na pisanie podsumowujących artykułów, a nie na nerwowe poszukiwanie nowych poddostawców. Zeszły rok pokazał, że nasze magazyny mogą stać się puste w przeciągu kilku miesięcy. Zapotrzebowanie na zamknięcia do opakowań, głównie do środków dezynfekujących było tak ogromne, że niemalże nie nadążaliśmy z wysyłką towarów do klientów. Przez pewien czas faktycznie wydłużaliśmy terminy realizacji zamówień, co nie było dla nas komfortowe. Nauczeni doświadczeniami tego okresu, jak tylko kurz nieco opadł, wróciliśmy do uzupełnienia naszych stanów magazynowych. Nie twierdzimy, że nie zajmuje nas sytuacja na świecie i nie zaklinamy rzeczywistości, prosząc motyle w Ohio o rozsądne trzepotanie skrzydłami, ale wiemy, że musimy zabezpieczać swoje dostawy i tym samym późniejsze realizacje zamówień klientów.

Już drugi rok jesteśmy z miesiąca na miesiąc zaskakiwani, staramy się zatem ze wszystkich sił być gotowi na to, żeby to co zależne od nas było zabezpieczone. Takie działanie nie tylko zapewnia płynność finansową naszą, ale również ciągłość produkcji naszych kontrahentów. Niespodziewane wydarzenia nauczyły nas paradoksalnie spokoju i opanowania oraz ogromnej elastyczności. Chcąc się rozwijać to my wyznaczamy sobie kierunek zmian, jednak czasami to zmiana wymaga od nas kierunku rozwoju. Zastygnięcie w miejscu w obliczu niewiadomego byłoby najgorszym z możliwych rozwiązań, które naraziłoby na szwank nas oraz podmioty polegające na nas. 
Od zawsze wiedzieliśmy, że od naszych zamknięć zależy sukces wielu firm kosmetycznych i detergentowych. Dokładamy wszelkich starań, żeby nie zawieść zaufania, którym jesteśmy obdarzeni.  

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
28.07.2026 09:00
PPWR w branży beauty: czy Twoje zapasy są bezpieczne? Przygotuj się na sierpień 2026 r.
PPWR w branży beauty: czy Twoje zapasy są bezpieczne? Przygotuj się na sierpień 2026 r.Materiał Partnera

Każdy, kto w branży kosmetycznej odpowiada za wdrożenia produktowe, wie, ile energii kosztuje stworzenie idealnego kosmetyku. Jednak nadchodzące wymogi unijnego rozporządzenia w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych PPWR (2025/40) sprawiają, że menedżerowie i właściciele marek stają przed wyzwaniem, które nie dotyczy receptury kremu czy perfum, lecz skomplikowanej dokumentacji ich opakowań.

Kluczową datą jest 12 sierpnia 2026 roku. To moment, od którego każde opakowanie wprowadzane na rynek Unii Europejskiej będzie musiało posiadać deklarację zgodności oraz pełną dokumentację techniczną. Dla sektora beauty bazującego na wieloelementowych zestawach (butelki, pompki, etykiety, kartoniki), jest to potężne wyzwanie operacyjne.

Czy Twoje zapasy kosmetyków są bezpieczne?

Najważniejsza informacja dla właścicieli marek: prawo nie działa wstecz. Opakowania, które zostaną wprowadzone do obrotu, czyli udostępnione po raz pierwszy na rynku Unii Europejskiej, przed 12 sierpnia 2026 r., mogą być bez przeszkód sprzedawane na dotychczasowych zasadach aż do wyczerpania zapasów. 

Najważniejsze to zachować spokój i podejść do PPWR jak do procesu biznesowego, a nie jednorazowej rewolucji. 12 sierpnia nie nastąpi koniec świata opakowania wprowadzone przed tą datą nie podlegają wstecznej weryfikacji. – uspokaja Aleksandra Gembora, Dyrektorka ds. zgodności w RLG Polska. 

Ważne jest jednak, aby produkty sprowadzane spoza Unii Europejskiej fizycznie przekroczyły granicę przed tą datą. W przeciwnym razie firma narazi się na zatrzymanie towaru przez organy celne do czasu przedstawienia pełnej deklaracji.

Jak udowodnić legalność zapasów? 

Organy kontrolne będą wymagać dowodów wprowadzenia towaru do obrotu przed graniczną datą, dlatego już dziś warto przygotować:

  • faktury sprzedaży/zakupu z datą wystawienia,
  • dokumenty magazynowe,
  • listy przewozowe.

Co zmienia się od 12 sierpnia 2026 roku?

Od tej daty każde nowe opakowanie kosmetyku wprowadzane na rynek będzie musiało posiadać deklarację zgodności, opartą na 8-punktowym wzorze unijnym z załącznika VIII oraz pełną dokumentację techniczną. Należy je przechowywać przez 5 lat w przypadku opakowań jednorazowych i 10 lat dla opakowań wielokrotnego użytku.

Dokumenty te potwierdzają, że opakowanie spełnia aktualne wymogi PPWR, w tym:

  • rygorystyczne limity substancji niebezpiecznych: suma stężeń ołowiu, kadmu, rtęci i chromu sześciowartościowego nie może przekroczyć 100 ppm;
  • zakaz stosowania PFAS: dotyczy to przede wszystkim opakowań mających bezpośredni kontakt z żywnością, co warto zweryfikować, jeśli marka posiada w portfolio np. akcesoria okołożywnościowe (limity zaczynają się od 25 ppb);
  • identyfikowalność: każde opakowanie musi posiadać numer partii lub serii oraz dane kontaktowe wytwórcy lub importera, co ma umożliwić powiązanie produktu na półce z jego dokumentacją;
  • zakaz pustej przestrzeni: opakowanie nie może zawierać cech mających na celu jedynie zwiększenie postrzeganej objętości produktu, takich jak podwójne ścianki lub dna czy zbędne warstwy;
  • fundament pod ekoprojektowanie: choć restrykcyjne klasy wydajności recyklingu (A, B, C) staną się elementem weryfikacji w deklaracjach dopiero od 1 stycznia 2030 r., to już od 2026 r. wytwórca musi gromadzić dokumentację techniczną potwierdzającą przydatność opakowania do odzysku i minimalizację jego masy.

Kto odpowiada za deklarację zgodności PPWR?

W sektorze kosmetycznym niezwykle popularny jest model produkcji kontraktowej (Private Label). Tutaj pojawia się pytanie: kto musi wystawić deklarację zgodności? Decyduje o tym rola, jaką pełni firma w myśl przepisów PPWR:

  • Wytwórca (właściciel marki): jeśli produkujesz lub zlecasz produkcję fabryce zewnętrznej, to w świetle PPWR jesteś wytwórcą. Twoim obowiązkiem jest przeprowadzenie oceny zgodności i wystawienie deklaracji na cały gotowy zestaw (np. butelka + pompka + etykieta).
  • Importer: sprowadzając gotowe kosmetyki spoza Unii Europejskiej, stajesz się gwarantem zgodności na rynku unijnym. Musisz zweryfikować, czy producent przeprowadził ocenę zgodności oraz posiadać dla organów celnych dokumentację, która to potwierdza.
  • Dystrybutor: hurtownie i sklepy pełnią funkcję strażnika zgodności opakowań. Jako dystrybutor musisz sprawdzić fakt sporządzenia deklaracji zgodności przez wytwórcę lub importera oraz upewnić się, że producent jest zarejestrowany w rejestrze BDO. Jeśli podejrzewasz niezgodność, masz obowiązek wstrzymać dystrybucję do czasu jej usunięcia.

Co powinna zawierać dokumentacja techniczna?

Zarządzanie setkami wariantów produktów i zbieranie danych od dostawców to ogromne wyzwanie operacyjne. Aby proces był realny do udźwignięcia, rozporządzenie PPWR zezwala na grupowanie opakowań w tzw. rodziny. Oznacza to, że można wystawić jedną deklarację dla całej grupy opakowań o tym samym składzie i konstrukcji (np. ta sama butelka w różnych pojemnościach). Każda taka deklaracja musi być jednak poparta rzetelną dokumentacją techniczną.

Co powinna zawierać dokumentacja techniczna opakowania kosmetycznego?

  • Opisy materiałowe: wykaz surowców, z uwzględnieniem informacji o zawartości recyklatów.
  • Projekt i rysunki techniczne: dowody na minimalizację opakowania (brak zbędnych warstw czy podwójnych ścianek zwiększających objętość).
  • Sprawozdania z badań laboratoryjnych: wyniki analiz m.in. na zawartość metali ciężkich (limit 100 ppm), które muszą być wykonane w laboratoriach akredytowanych czy obecność substancji zabronionych (np. PFAS).

Wskazówka:
Unikaj stosowania oznaczenia „7 Other”, gdy skład tworzywa jest możliwy do zidentyfikowania. Błędne znakowanie może zostać uznane za wprowadzanie konsumenta w błąd, co grozi karami lub koniecznością wycofania towaru z rynku.

Jak za pomocą generatora sprawnie przygotować deklarację zgodności?

Wychodząc naprzeciw potrzebom firm, eksperci RLG Polska stworzyli Generator deklaracji zgodności opakowań – intuicyjne i całkowicie bezpłatne narzędzie do automatycznego tworzenia deklaracji zgodności.

Narzędzie bazuje na oficjalnym, 8-punktowym wzorze unijnym z załącznika VIII. Pozwala ono na sprawne wprowadzanie danych oraz seryjne generowanie deklaracji zgodności dla wielu opakowań naraz. Z pomocą generatora przygotowanie sformalizowanej deklaracji zajmuje zaledwie kilka minut, a dokument generowany jest do gotowego pliku PDF.

image
Materiał Partnera

Jak to działa w praktyce? 

Obejrzyj krótki film instruktażowy:

Co warto zrobić już dziś?

  1. Audyt zapasów: upewnij się, które produkty będą wprowadzone do obrotu przed 12.08.2026 r. (sprzedaż bez zmian).
  2. Klasyfikacja ról: potwierdź, czy jesteś wytwórcą dla każdej linii produktowej.
  3. Weryfikacja danych: zbierz od dostawców certyfikaty i wyniki badań na metale ciężkie oraz oświadczenia o zgodności z limitami PFAS.
  4. Ocena zgodności i dokumentacja techniczna: zweryfikuj parametry techniczne opakowania pod kątem unijnych i krajowych norm i zbierz m.in. rysunki techniczne, opisy materiałowe i sprawozdania z badań.
  5. Przygotuj deklaracje zgodności: skorzystaj z darmowego narzędzia na www.system.rlgsoft.pl/deklaracja, aby przygotować deklaracje dla swoich opakowań.

Specyfika Twoich opakowań wymaga indywidualnego podejścia? 

Zamów audyt portfolio opakowań. Eksperci RLG Polska przeprowadzą Twoją markę przez cały proces bezpiecznie i bezstresowo. 

Skontaktuj się: 

[email protected]

www.rlgsoft.pl 

image
Materiał Partnera

RLG Polska to międzynarodowy holding Reverse Logistics Group, będący częścią grupy Reconomy. Od ponad 30 lat działa w branży gospodarki odpadami i ochrony środowiska, z sukcesem wspierając przedsiębiorców we wdrażaniu założeń gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) oraz spełnianiu wymogów prawnych (w tym BDO, ROP i PPWR).

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
24.07.2026 13:24
PPWR zmienia rynek opakowań. Branża beauty pokazuje nowe rozwiązania
Branża kosmetyczna przygotowuje się na PPWR. Monomateriały i refille w centrum uwagi (fot. Shutterstock)Shutterstock

Opakowania projektowane z myślą o gospodarce obiegu zamkniętego i przenośne formaty. To najważniejsze trendy zaprezentowane przez Icons Beauty Group podczas targów MakeUp in Paris. Producent pokazał rozwiązania przygotowane z myślą o unijnym rozporządzeniu PPWR, które od sierpnia 2026 roku zacznie obowiązywać producentów w całej Unii Europejskiej.

W tym artykule przeczytasz:

  • PPWR zmieni zasady projektowania opakowań
  • Monomateriał zamiast wielowarstwowych opakowań
  • Opakowanie ma angażować zmysły
  • Małe formaty odpowiadają na mobilny styl życia
  • Funkcjonalność i zgodność z regulacjami coraz ważniejsze

Choć podczas targów nie zabrakło nowości produktowych, w centrum uwagi znalazły się opakowania odpowiadające na zmieniające się wymagania regulacyjne i oczekiwania konsumentów. Coraz większe znaczenie mają dziś nie tylko estetyka czy funkcjonalność, ale również możliwość recyklingu, wykorzystanie surowców wtórnych oraz ograniczanie ilości materiałów opakowaniowych.

PPWR zmieni zasady projektowania opakowań

Jednym z głównych tematów prezentacji Icons były rozwiązania zgodne z unijnym rozporządzeniem Packaging and Packaging Waste Regulation (PPWR).

Nowe przepisy weszły w życie 11 lutego 2025 roku, a ich stosowanie rozpocznie się zasadniczo od 12 sierpnia 2026 roku. Rozporządzenie zastąpi dotychczasową dyrektywę i będzie obowiązywać bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej.

Oznacza to konieczność projektowania opakowań przez producentów, zgodnie z zasadami gospodarki o obiegu zamkniętym. Regulacje obejmują m.in. wymogi dotyczące recyklingowalności, udziału materiałów pochodzących z recyklingu, ograniczania ilości opakowań, rozwoju systemów ponownego użycia i refill oraz nowych zasad znakowania.

Choć część obowiązków będzie wdrażana etapami do 2038 roku, firmy już teraz przygotowują portfolio do nowych wymagań.

image

Firmy kosmetyczne i handel w strachu przed PPWR. Dlaczego "pełna zgodność" wprowadza w błąd? Są wytyczne KE i stanowisko PZPK

Monomateriał zamiast wielowarstwowych opakowań

Jednym z rozwiązań prezentowanych przez Icons był Powder Spray Tube – opakowanie przeznaczone m.in. do suchych szamponów w proszku i innych kosmetyków aplikowanych w formie sprayu.

Jest ono wykonane z jednego rodzaju tworzywa – polipropylenu, dzięki czemu łatwiej poddaje się recyklingowi niż konstrukcje wielomateriałowe. Producent oferuje je również z wykorzystaniem surowców pochodzących z recyklingu poużytkowego (PCR).

To właśnie monomateriałowe opakowania są dziś uznawane za jeden z kierunków rozwoju branży w kontekście nadchodzących wymogów PPWR.

Opakowanie ma angażować zmysły

Podczas targów producent zaprezentował również kolekcję Jelly Applicator, wykorzystującą miękkie silikonowe końcówki, które mają zapewniać bardziej komfortową, przypominającą aplikację żelu aplikację kosmetyku.

Rozwiązanie dostępne jest w formatach sztyftów, aplikatorów typu wand oraz kredek i może być wykorzystywane w kosmetykach do ust, policzków czy twarzy.

Trend określany jako sensory packaging zyskuje na znaczeniu w branży beauty. Producenci coraz częściej projektują opakowania nie tylko jako element ochrony produktu, ale także narzędzie budujące doświadczenie użytkownika podczas aplikacji.

image

Regulacyjny paraliż europejskiego sektora beauty? Liderzy branży ostrzegają przed ekspansją K-beauty

Małe formaty odpowiadają na mobilny styl życia

Drugim wyraźnym kierunkiem widocznym podczas wydarzenia MakeUp in Paris były kompaktowe opakowania przeznaczone do stosowania poza domem.

Icons zaprezentował m.in. nowe 15-mililitrowe opakowania typu "tottle" w kształcie kamienia i serca oraz bezpowietrzny dozownik Airless Push Button Dropper dostępny w pojemnościach 10 i 15 ml. Konstrukcja umożliwia dozowanie produktu jedną ręką i może być wykorzystywana w przypadku różnych formulacji kosmetycznych.

Rosnąca popularność takich rozwiązań odzwierciedla rozwój segmentu produktów podróżnych oraz kosmetyków przeznaczonych do używania w ciągu dnia.

Funkcjonalność i zgodność z regulacjami coraz ważniejsze

Prezentacja Icons podczas MakeUp in Paris pokazuje, że rozwój opakowań kosmetycznych coraz silniej wyznaczają dwa czynniki: doświadczenie użytkownika oraz wymagania regulacyjne. O ile jeszcze kilka lat temu innowacje koncentrowały się głównie na designie, dziś producenci muszą równocześnie uwzględniać możliwość recyklingu, wykorzystanie materiałów z odzysku oraz zgodność z przepisami PPWR. To właśnie ten ostatni aspekt wywołuje w branży najwięcej emocji. 

 

Więcej o przepisach PPWR pisaliśmy w artykule: Komisja Europejska publikuje wytyczne do PPWR – kluczowe interpretacje dla rynku opakowań kosmetycznych

 

Źródło: Gcimagazine.com

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. sierpień 2026 21:19