StoryEditor
Prawo
21.05.2020 00:00

Alkohol etylowy – przepisy, obowiązki, akcyza i skażanie

Epidemia COVID-19 skłoniła wiele firm do rozpoczęcia lub rozszerzenia produkcji produktów kosmetycznych i biobójczych zawierających alkohol etylowy. Produkcja z wykorzystaniem alkoholu etylowego, a zwłaszcza alkoholu częściowo skażonego, jest jednak obwarowana licznymi wymaganiami formalnymi i obarczona ryzykiem finansowym. Ekspertki Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, dr inż. Ewa Starzyk, dyrektor ds. naukowych i legislacyjnych i mgr Magdalena Turowska, specjalista ds. techniczno-legislacyjnych, zebrały najważniejsze przepisy i obowiązki dotyczące akcyzy i skażania alkoholu etylowego. Uzupełnieniem ich pracy będzie webinar, na który PZPK zaprasza 28 maja.

Alkohol etylowy jest wyrobem akcyzowym i podlega opłacie podatku akcyzowego. Możliwe jest uzyskanie zwolnienia od akcyzy, ale jest ono uzależnione od spełnienia bardzo wielu wymagań. W zależności od sposobu skażenia, miejsca nabycia i przemieszczania alkoholu i produktu gotowego, który zawiera alkohol – mają zastosowanie inne przepisy, aby uzyskać zwolnienie od akcyzy.

W produktach konsumenckich – w tym kosmetycznych i biobójczych, zwykle nie jest wykorzystywany czysty alkohol, ponieważ konieczne byłoby zapłacenie akcyzy. Aby uzyskać zwolnienie od akcyzy do produkcji produktów kosmetycznych i produktów biobójczych, wykorzystywany jest alkohol skażony całkowicie (CDA) lub częściowo (PDA).

Alkohol całkowicie skażony

Jeśli pozwalają na to właściwości aplikacyjne produktów gotowych, najprostszym rozwiązaniem pod względem formalnym i praktycznym jest korzystanie z alkoholu skażonego całkowicie. Podstawowym dokumentem, który zwalnia z akcyzy alkohol całkowicie skażony, jest protokół skażenia. Jeśli alkohol całkowicie skażony kupowany jest na terenie Polski, nie podlega pod żadne dodatkowe obowiązki. Wystarczające jest posiadanie protokołu skażenia, który jest dokumentem potwierdzającym poprawne skażenie alkoholu. Po nabyciu alkoholu można go również bez przeszkód odsprzedać, przekazując protokół skażenia. W przypadku nabycia wewnątrzwspólnotowego obowiązków jest więcej – zgłoszenie AKCR, zgłoszenie zamiaru nabycia, dokument UDT, ewidencja nabywanych wyrobów akcyzowych.

W przypadku CDA importowanego kluczowe jest posiadanie protokołu skażenia. Chcąc mieć pewność prawidłowości skażenia, przed wprowadzeniem takiego alkoholu importer może wykonać odpowiednie badania pod kątem poprawnego skażenia w akredytowanym laboratorium. Ponadto importując alkohol całkowicie skażony należy złożyć zgłoszenie celne.

Alkohol częściowo skażony

Często ze względów jakościowych i właściwości użytkowych – szczególnie nieprzyjemnego zapachu – zastosowanie w produkcie kosmetycznym całkowitego skażalnika (CDA) nie jest możliwe. Alkohol skażony częściowo to druga możliwość wykorzystania etanolu do produkcji ze zwolnieniem od akcyzy.

Wykorzystanie alkoholu skażonego częściowo obarczone jest jednak znacznie większym zakresem obowiązków formalnych, które należy spełnić, aby uzyskać zwolnienie od akcyzy ze względu na przeznaczenie. Należą do nich:

  • Zgłoszenie rejestracyjne (AKC-R);
  • Przemieszczanie alkoholu na podstawie dokumentu dostawy albo dokumentu zastępującego dokument dostawy;
  • Ustalenie norm zużycia alkoholu;
  • Prowadzenie ewidencji zużycia;
  • Przeprowadzenie tzw. urzędowego sprawdzenia.

Dodatkowo podczas skażenia (w firmie, w której następuje skażenie) konieczna jest obecność celnika.

Jednym z najbardziej uciążliwych obowiązków dla firmy, która zużywa alkohol do produkcji produktów kosmetycznych lub produktów biobójczych, jest prowadzenie ewidencji. Szczegóły warunków prowadzenia ewidencji określa Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 24 grudnia 2019 r. w sprawie ewidencji i innych dokumentacji dotyczących wyrobów akcyzowych i znaków akcyzy (Dz. U. 2019 poz. 2534). Rozporządzenie nie określa wzoru ewidencji, ponieważ każdy podmiot tworzy własny wzór na podstawie wymagań określonych w ww. rozporządzeniu.

Szczegółowy zakres danych, które powinny znajdować się w ewidencji wyrobów akcyzowych zwolnionych od akcyzy ze względu na przeznaczenie, zawarty jest w rozdziale 10 rozporządzenia Ministra Finansów.

Ewidencja składa się z odrębnych części dotyczących alkoholu:

  • wysłanego przez podmiot zużywający;
  • otrzymanego przez podmiot zużywający;
  • zużytego na cele uprawniające do zwolnienia od akcyzy (wg normy zużycia);
  • magazynowanego przez podmiot zużywający;
  • magazynowanego przez podmiot pośredniczący w jednym zbiorniku z etanolem, który nie jest zwolniony od akcyzy.

Alkohol etylowy skażony częściowymi skażalnikami dopuszczonymi w innych krajach UE nie może być zakupiony i używany do celów produkcyjnych w Polsce, tj. jego zakup nie podlega zwolnieniu od akcyzy.

Należy też pamiętać o tym, że w zależności od rodzaju produktu gotowego – różne skażalniki umożliwiają uzyskanie zwolnienia od akcyzy. Pomyłka może drogo kosztować.

To tylko część obowiązków związanych z użyciem alkoholu etylowego w produktach kosmetycznych i biobójczych. Ponieważ przepisów jest wiele, a ryzyko finansowe związane z użyciem alkoholu wysokie, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego przygotował kolejny webinar. Będzie on rozwinięciem wątku produkcji z etanolem. Zaproszone ekspertki: mgr. inż. Dominika Gajewska i mgr inż. Joanna Puchalska-Gad poruszą kwestie związane z oznakowaniem, kartą charakterystyki i transportem środków biobójczych.

Więcej na kosmetyczni.pl

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
10.04.2026 10:42
Jo Malone CBE odpowiada na pozew Estée Lauder: „Nie sprzedałam swojej tożsamości”
Jo Malone w kampanii perfum, które powstały dla sieci Zaramat.pras.

W świecie luksusowych zapachów doszło do rzadko spotykanego starcia między korporacyjnym gigantem a legendarną kreatorką, która stworzyła jego potęgę. Jo Malone CBE, założycielka marek Jo Malone London (obecnie własność Estée Lauder) oraz Jo Loves, oficjalnie odpowiedziała na pozew o naruszenie znaków towarowych wytoczony przez Estée Lauder Companies (ELC). Spór, w który zaangażowany jest również gigant retailu – Grupa Inditex (Zara), stawia kluczowe pytania o granice prawa do nazwiska w biznesie luksusowym.

Kontekst sporu: dziedzictwo pod młotkiem

Przypomnijmy: w 1999 roku Jo Malone sprzedała swój pierwotny brand, Jo Malone London, koncernowi Estée Lauder, pozostając jego dyrektor kreatywną do 2006 roku. Po okresie karencji powróciła na rynek z nowym projektem – Jo Loves. Problemy zaczęły się, gdy Malone nawiązała szeroką współpracę z siecią Zara, tworząc kolekcje zapachów sygnowane jako „Jo Loves x Zara”, na których często pojawiało się jej pełne nazwisko w kontekście autorskim.

Estée Lauder Companies (ELC) twierdzi, że sposób ekspozycji nazwiska „Jo Malone” na produktach Zary wprowadza konsumentów w błąd, sugerując powiązania z marką Jo Malone London, co ma stanowić naruszenie praw do znaku towarowego i nieuczciwą konkurencję.

image

Estée Lauder pozywa Jo Malone i Zarę. Walka o prawo do nazwiska w segmencie luksusowych perfum

Linia obrony: nazwisko jako atrybut twórcy, a nie tylko znak

W oficjalnej odpowiedzi na pozew Jo Malone CBE oraz jej zespół prawny przedstawili argumentację, która może zrewolucjonizować podejście do „marek założycielskich” w branży beauty:

Prawo do identyfikacji autora: Malone argumentuje, że ma niezbywalne prawo do informowania opinii publicznej o tym, kto jest twórcą danego zapachu. Według niej użycie nazwiska w kampaniach Zary ma charakter deskryptywny (opisowy), a nie służy budowaniu nowej marki konkurencyjnej wobec Jo Malone London.

Transparentność brandingu: obrona podkreśla, że na produktach Zary widnieje wyraźne logo „Jo Loves”, a nazwisko Jo Malone pojawia się w kontekście „created by” (stworzone przez). Zdaniem projektantki, konsument segmentu luksusowego oraz masstige jest dziś na tyle świadomy, by odróżnić historyczny brand od aktualnej działalności twórczej artystki.

Brak „sprzedaży tożsamości”: najmocniejszy punkt argumentacji dotyczy umowy z 1999 roku. Jo Malone CBE twierdzi, że sprzedając firmę, sprzedała markę handlową, a nie prawo do bycia osobą publiczną i profesjonalistą występującym pod własnym imieniem i nazwiskiem.

To walka o prawo do bycia sobą w branży, którą współtworzyłam. Sprzedałam biznes, ale nie sprzedałam swojej duszy ani nazwiska, które noszę od urodzenia” – sugeruje linia obrony kreatorki.

image

Twórca odchodzi, marka zostaje. Prawa do nazwiska w branży kosmetycznej

Dlaczego ten proces jest tak ważny dla branży?

Dla branży beauty – od menedżerów wyższego szczebla po prawników korporacyjnych i założycieli startupów – proces ten stanowi case study  jest o ogromnym znaczeniu:

  • Wycena personal brand w umowach M&A: spór pokazuje, jak precyzyjnie muszą być konstruowane umowy sprzedaży marek osobistych. Brak jasnych wytycznych dotyczących aktywności założyciela po 20 latach od transakcji generuje dziś miliony dolarów kosztów procesowych.
  • Siła gigantów vs. autentyczność: ELC walczy o ochronę wartych miliardy dolarów aktywów. Z drugiej strony, Jo Malone reprezentuje rosnący trend founder-led brands, gdzie autentyczność twórcy jest silniejsza niż korporacyjny logotyp.
  • Rola partnera strategicznego (Zara): Inditex  jako współpozwany, dysponuje ogromnym zapleczem prawnym. Ich zaangażowanie po stronie Malone sugeruje, że gigant retailu był świadomy ryzyka i jest gotowy bronić modelu demokratyzacji luksusu poprzez współpracę z wielkimi nazwiskami.

Co dalej? Scenariusze na przyszłość

Eksperci przewidują dwa główne scenariusze:

  1. Ugoda pozasądowa: ELC, dbając o wizerunek marki „przyjaznej twórcom”, może dążyć do ograniczenia wielkości fontu nazwiska Malone na produktach Zary w zamian za wycofanie pozwu.
  2. Precedensowy wyrok: jeśli sprawa znajdzie finał w sądzie, wyrok zdefiniuje, czy założyciel, który sprzedał markę-nazwisko, może kiedykolwiek ponownie użyć go w celach komercyjnych bez zgody nabywcy.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
09.04.2026 17:51
Zatory płatnicze w branży beauty i farmacji: UOKiK nakłada kary na rynkowych liderów
WK

Walka z zatorami płatniczymi nabiera tempa. Jak wynika z najnowszego komunikatu UOKiK z 9 kwietnia 2026 roku, od początku roku Prezes Urzędu nałożył już ponad 2,6 mln zł kar na spółki, które opóźniały się z płatnościami dla swoich kontrahentów. Wśród ukaranych oraz podmiotów objętych nowymi postępowaniami znalazły się również marki z sektora kosmetycznego i farmaceutycznego, w tym Nivea Polska, Teva Pharmaceuticals oraz Roche Polska.

Łączna kwota zatorów spowodowanych przez osiem ukaranych dotychczas w 2026 roku spółek przekroczyła 200 mln zł. Dla porównania, w całym 2025 roku UOKiK wydał 29 decyzji o karach, co pokazuje dużą intensyfikację działań Urzędu już w pierwszym kwartale bieżącego roku.

Kary i postępowania: kto trafił na listę?

W ramach wydanych w 2026 roku decyzji, kary finansowe dotknęły m.in. gigantów branży farmaceutycznej i kosmetycznej. Na liście ukaranych spółek znalazły się:

  • Nivea Polska (branża kosmetyczna),
  • Teva Pharmaceuticals Polska (branża farmaceutyczna),
  • Delpharm Poznań (produkcja kontraktowa leków).

To jednak nie koniec działań dyscyplinujących. W marcu 2026 roku Prezes UOKiK wszczął siedem nowych postępowań wobec przedsiębiorców podejrzewanych o nadmierne opóźnianie płatności. W tym gronie ponownie silnie reprezentowany jest sektor farmaceutyczny i dystrybucyjny przez spółki:

  • Roche Polska
  • Bialmed

„Miękkie” ostrzeżenia dla 69 przedsiębiorców

Poza surowymi karami finansowymi, Urząd stosuje tzw. wystąpienia dyscyplinujące. Od początku 2026 roku otrzymało je 69 przedsiębiorców, u których zauważono nieprawidłowości w terminowości regulowania faktur. Jest to działanie prewencyjne, które daje firmom szansę na dobrowolną poprawę kultury płatniczej bez nakładania sankcji.

Wystąpienia miękkie to ważne i skuteczne narzędzie w zwalczaniu zatorów. Około połowa przedsiębiorców, do których wysyłamy wezwania, natychmiast poprawia swoją kulturę płatniczą. Dodatkowo zdecydowana większość z nich składa wyjaśnienia co do swojej sytuacji, okoliczności oraz przyczyn powstania zatorów. Natomiast w przypadku braku wyraźnej poprawy w terminowym regulowaniu zobowiązań wszczynamy postępowania administracyjne – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Finansowanie działalności kosztem dostawców

Problem zatorów płatniczych uderza przede wszystkim w sektor MŚP, pozbawiając mniejsze firmy płynności finansowej i hamując ich możliwości inwestycyjne.

Według Prezesa UOKiK, okres spowolnienia gospodarczego bywa wykorzystywany przez dużych graczy do kredytowania własnej działalności pieniędzmi należnymi dostawcom.

Zatory w łańcuchu dostaw beauty i farmacji są szczególnie niebezpieczne, ponieważ mogą prowadzić do wzrostu cen produktów końcowych oraz osłabienia innowacyjności całego sektora. UOKiK przypomina, że postępowania są wszczynane z urzędu, ale sygnałem do działania mogą być zawiadomienia od samych poszkodowanych kontrahentów.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. kwiecień 2026 13:54