StoryEditor
Prawo
09.01.2020 00:00

Jadwiga Emilewicz proponuje urlop dla osób, które chcą założyć swój biznes

Kilkumiesięczny urlop dla pracownika, który chce założyć własną firmę - minister Jadwiga Emilewicz opowiedziała w rozmowie z money.pl o swoim nowym pomyśle. - Chodzi o wsparcie pokładów przedsiębiorczości, teraz ukrytych. Tacy pracownicy będą mogli ocenić, czy chcą dalej pracować w korporacji, czy jednak spróbować sił w biznesie - przekonuje.

Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju: Zastanawiamy się nad tym, jak dalej poprawić infrastrukturę innowacyjności w Polsce. Oprócz ulg inwestycyjnych, jednym z pomysłów, który przyszedł nam do głowy, jest właśnie urlop na startup. Takie rozwiązanie działa od kilkunastu lat w Skandynawii i cieszy się dużą popularnością.

Jak wyjaśnia minister Emilewicz, polega to na tym, że specjaliści, którzy zastanawiają się nad swoją karierą, dostają furtkę na przetestowanie swoich pomysłów. Jak tłumaczy, chodzi o wsparcie pokładów przedsiębiorczości, teraz ukrytych.

- Będą oni mogli ocenić, czy chcą dalej pracować w korporacji, czy jednak spróbować sił w biznesie. Ten urlop może trwać kilka miesięcy, może pół roku. Teraz nie przesądzamy, ile dokładnie. Jesteśmy na etapie prac koncepcyjnych, które następnie będziemy konsultować z rynkiem. Celem jest stworzenie takich warunków prawnych, aby nie utrudnić życia pracodawcom - wyjaśnia minister rozwoju.

Ten pomysł może być jednak wyzwaniem dla pracodawców, bo stracą cennych pracowników, którzy nie dość, że pójdą zakładać własne firmy, to jeszcze staną się dla dotychczasowych szefów konkurencją.

Zdaniem Jadwigi Emilewicz, ten projekt zrealizowany zostanie w dialogu z rynkiem a konkurencja nie jest niczym złym. - Są sytuacje, gdy pracownicy zwalniają się ze swoich firm, zakładają własną działalność i realizują konkurencyjne rozwiązania. A bycie przedsiębiorcą nie jest dla każdego. Nasza propozycja jest dla tych, którzy ten bakcyl mają w sobie.

Dlatego minister nie obawia się exodusu pracowników, którzy nagle przejdą na urlopy bezpłatne i zaczną zakładać własny biznes. Na pytanie money.pl co w sytuacji, gdy pracodawca zgodzi się, aby się pracownik wziął wolne, a ten wróci po kilku miesiącach z podkulonym ogonem, ponieważ biznes mu nie wyjdzie, minister Emilewicz podkreśliła, że znane są rozwiązania prawne, które umożliwiają kobietom po urlopach macierzyńskich powrót na te same stanowiska, na których były przed urlopem i tu też takie rozwiązania powinny być adekwatne.

 Pakiet będzie gotowy w pierwszej połowie tego roku, a za dwa-trzy miesiące trafi do konsultacji. 

Przegląd prasy
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
15.01.2026 13:54
Seria ostrzeżeń Safety Gate: 8 polskich zapachów wycofanych z obrotu z powodu zakazanego składnika
RAPEX Safety Gate

Europejski system ostrzegania Safety Gate (dawniej RAPEX) opublikował w styczniu 2026 r. serię powiadomień dotyczących kosmetyków zapachowych, które nie spełniają wymogów unijnego prawa. Łącznie zakwestionowano osiem produktów z kategorii perfum i wód toaletowych, zgłoszonych przez Czechy, a wszystkie pochodziły z Polski. We wszystkich przypadkach wskazano to samo naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa chemicznego.

Zakwestionowane kosmetyki zawierały 2-(4-tert-butylobenzyl) propionaldehyd (BMHCA), znany również jako lilial. Substancja ta jest zakazana w kosmetykach w UE, ponieważ może szkodzić układowi rozrodczemu, zdrowiu nienarodzonego dziecka oraz powodować uczulenia skóry. W każdym zgłoszeniu wskazano niezgodność z rozporządzeniem (WE) nr 1223/2009 dotyczącym produktów kosmetycznych. Zgodnie z przepisami UE odpowiedzialność za zgodność produktu spoczywa nie tylko na producencie, ale również na importerze i podmiocie wprowadzającym kosmetyk na rynek danego kraju.

Cztery z ośmiu notyfikacji dotyczą produktów marki Chat d’Or. Są to zarówno perfumy, jak i wody toaletowe o pojemności 100 ml, przeznaczone dla kobiet i mężczyzn. Wszystkie zostały sklasyfikowane jako produkty konsumenckie i ocenione jako stwarzające ryzyko chemiczne.

Pierwszym z nich jest Mariabella Eau de Parfum marki Chat d’Or, zapach w kartonowym, białym opakowaniu, o kodzie kreskowym 5906074483204. Produkt ten został oficjalnie objęty decyzją o zniszczeniu na poziomie detalicznym, a data wejścia środka w życie to 14 października 2025 r. Kolejne dwa produkty Chat d’Or to wody toaletowe dla mężczyzn: Men Water Sports Eau de Toilette (kod kreskowy 5906074487578) oraz Chat d’Or Acqua Men Eau de Toilette (kod kreskowy 5906074483341). W obu przypadkach pojemność wynosi 100 ml, a decyzja administracyjna również przewiduje zniszczenie produktu u sprzedawcy.

Pozostałe cztery zgłoszenia dotyczą marki Lazell, obejmując perfumy damskie w różnych wariantach pojemności – od 30 ml do 100 ml. Wśród nich znalazł się zapach Vivien for Woman, zidentyfikowany numerem partii 26071840721 i kodem kreskowym 5907814626196. Kolejne produkty Lazell to Dominate (numer partii 27082290921, kod kreskowy 5907814625496) oraz BB Balmi (numer partii 19020290221, kod kreskowy 5907814626233). Oba zapachy są wodami perfumowanymi o pojemności 100 ml i zostały uznane za niezgodne z prawem z tych samych powodów chemicznych.

Listę zamykają dwa mniejsze produkty marki Lazell: Dream of Woman w opakowaniu 30 ml (kod kreskowy 5907176583724) oraz Jamie Cat, bez podanej pojemności na etapie zgłoszenia, w żółtym kartoniku zabezpieczonym folią (kod kreskowy 5907176583694). Dla obu decyzje administracyjne weszły w życie 16 października 2025 r.

We wszystkich ośmiu przypadkach środkiem zaradczym nakazanym przez organy publiczne było zniszczenie produktów na poziomie detalicznym, bez wskazania działań naprawczych po stronie producenta. Zgłoszenia nie obejmowały wycofań konsumenckich, a jedynie działania administracyjne wobec obrotu handlowego.

Seria notyfikacji pokazuje, że mimo wieloletniego obowiązywania zakazu stosowania BMHCA, substancja ta nadal pojawia się w perfumach wprowadzanych do obrotu. Jednocześnie dane Safety Gate wskazują, że 100 proc. zgłoszonych w tej serii produktów pochodziło z jednego kraju, co może skutkować wzmożonymi kontrolami i presją regulacyjną wobec producentów zapachów działających na rynku unijnym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
14.01.2026 15:39
Bierzesz młodych na staż? Rzeczniczka MŚP krytycznie o projekcie ustawy o stażach
Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców

Rzeczniczka Małych i Średnich Przedsiębiorców przekazała do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stanowisko dotyczące rządowego projektu ustawy o stażach (UD 307). Najwięcej uwag dotyczy zasad ustalania wynagrodzenia stażystów, które – zdaniem rzeczniczki – mogą być zbyt sztywne i nieadekwatne do możliwości finansowych najmniejszych firm, szczególnie mikroprzedsiębiorstw działających w słabszych ekonomicznie regionach kraju.

Kluczowym zastrzeżeniem jest propozycja, aby wynagrodzenie stażysty nie było niższe niż 35 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Według rzeczniczki MŚP, Agnieszki Majewskiej, wskaźnik przeciętnego wynagrodzenia opiera się na zróżnicowanych danych i nie stanowi optymalnej wartości referencyjnej dla najmniejszych podmiotów gospodarczych. W ocenie urzędu taki próg może stanowić nadmierne obciążenie finansowe, niewspółmierne do skali działalności mikrofirm.

W odpowiedzi zaproponowano alternatywne rozwiązanie: ustalenie minimalnego świadczenia pieniężnego na poziomie 28 proc. minimalnego wynagrodzenia. Taki mechanizm miałby lepiej odzwierciedlać realne możliwości finansowe przedsiębiorców oraz zapewnić większą przewidywalność kosztów po stronie firm przy jednoczesnym zachowaniu ochrony interesów stażystów.

Rzeczniczka MŚP zwróciła także uwagę na dużą różnorodność staży – zarówno pod względem intensywności pracy, jak i nakładów organizacyjnych, szkoleniowych czy edukacyjnych ponoszonych przez pracodawców. W tym kontekście postulowana jest większa elastyczność przepisów, umożliwiająca ustalanie wynagrodzenia na niższym poziomie w uzasadnionych przypadkach. Krytycznie oceniono również pomysł wprowadzenia maksymalnej stawki wynagrodzenia stażowego, wskazując na ryzyko nadregulacji i potencjalnie negatywny wpływ na branże o relatywnie wysokich płacach.

Dodatkowe uwagi dotyczą potrzeby doprecyzowania zakazu wymagania wcześniejszego doświadczenia od stażystów oraz zasad organizowania staży w jednoosobowych działalnościach gospodarczych. Jak podkreśliła Agnieszka Majewska, bez jednoznacznych regulacji w tych obszarach projekt ustawy może prowadzić do niejasności interpretacyjnych i utrudnień w praktycznym stosowaniu nowych przepisów przez najmniejszych przedsiębiorców.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
16. styczeń 2026 03:43