StoryEditor
Prawo
09.04.2020 00:00

Pilne! Od czwartku 16 kwietnia obowiązek zakrywania nosa i ust

- Wprowadzamy obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, a także przedłużamy dotychczas obowiązujące obostrzenia - poinformowali w czwartek na wspólnej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki, minister zdrowia Łukasz Szumowski oraz minister edukacji Dariusz Piontkowski. 

- Ten okres jest na pewno dla wszystkich uciążliwy - mówił w czwartek 9 kwietnia na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki o obostrzeniach związanych z koronawirusem. - Gdybyśmy jednak nie stosowali tych rygorów, to bylibyśmy w innymi miejscu. Nie mielibyśmy około 5,5 tysiąca zachorowań, ale może nawet 40 tysięcy. Takie analizy przesyłają nam ośrodki z USA i Europy Zachodniej - podkreślił.

Premier przyznał, że ma świadomość, że wielu Polaków jest zmęczonych "społeczną kwarantanną", ale mimo to rząd zdecydował o wydłużeniu wszystkich obostrzeń społecznych i handlowych do 19 kwietnia. Przerwa w normalnej nauce potrwa dłużej, bo co najmniej do 26 kwietnia.

Oto wszystkie obostrzenia wraz z terminami obowiązywania:

1. Do 19 kwietnia - przedłużone są obostrzenia dotyczące galerii handlowych, kin, teatrów , dotyczy to także limitu osób w sklepach i kościołach

2. Do 26 kwietnia - przedłużone jest zamknięcie szkół, wstrzymanie ruchu lotniczego, kolejowego ruchu międzynarodowego

3. Do 3 maja - będą zamknięte granice i obowiązywać będą te zasady, które były do tej pory

4. Od 16 kwietnia - będzie obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej

5. Do odwołania - ograniczenia dotyczące imprez masowych 

6. Nie wcześniej niż w czerwcu - egzaminy maturalne i ośmioklasistów - odbędą się raczej w drugiej połowie czerwca, a informacje o nowych terminach będą podane co najmniej na trzy tygodnie wcześniej

7. Do 26 kwietnia - przedłużony zostaje zasiłek opiekuńczy dla tych, którzy będą musieli zostać w domu z najmłodszymi dziećmi

- Być może pewne obostrzenia będą obowiązywać dłużej. Po świętach chcemy przedstawić wydyskutowany z ekspertami plan powrotu do nowej rzeczywistości gospodarczej - zapowiedział premier.

Obostrzenia w handlu przedłużone do do 19 kwietnia:

- limity osób w sklepach. Maksymalnie trzy osoby na jedną kasę. Liczy się ogólna liczba kas, a nie tych, które są czynne. Oznacza to, że jeśli w sklepie jest 5 kas, to zakupy może robić maksymalnie 15 osób,

- limity osób na targach, straganach, bazarach. Liczba osób przebywających na targu nie może być większa niż trzykrotność liczby punktów handlowych,

- limity dwóch osób na jedno okienko w urzędach pocztowych. Jeśli zatem w placówce jest 5 okienek, wówczas w jednym momencie na terenie poczty może przebywać 10 osób,

- ograniczenie działalności restauracji, barów i kawiarni,

- zamknięte pozostaną salony fryzjerskie, kosmetyczne czy piercingu. W weekendy zamknięte będą wielkopowierzchniowe sklepy budowlane,

- tak zwane godziny dla seniora w sklepach, aptekach i drogeriach. Od 10-12 do placówek są wpuszczane wyłącznie osoby mające przynajmniej 65 lat,

- wszyscy klienci sklepów muszą robić zakupy w jednorazowych rękawiczkach,

- zamknięte pozostaną teatry, opery, muzea, biblioteki, kina i siłownie,

- w galeriach handlowych mogą być świadczone wyłącznie usługi medyczne, bankowe, ubezpieczeniowe, pocztowe, pralnicze lub gastronomiczne (na dowóz i wynos).

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
30.03.2026 11:35
Koniec ery „Sephora Kids”? Włoski nadzór wszczyna dochodzenie przeciwko LVMH i Sephora
Przedmiotem śledztwa we Włoszech jest zachęcanie osób młodych (w wieku 10-12 lat) do stosowania zaawansowanych masek i kremów przeciwzmarszczkowych, co może mieć negatywny wpływ na zdrowie ich młodej skóryshutterstock

Włoski urząd antymonopolowy (AGCM) ogłosił wszczęcie oficjalnego dochodzenia przeciwko francuskiemu gigantowi luksusu LVMH oraz należącym do niego markom Sephora i Benefit Cosmetics. Zarzuty dotyczą agresywnego i wprowadzającego w błąd marketingu kosmetyków dla dorosłych – w tym kremów anti-ageing – skierowanego do dzieci i nastolatków. Dla branży beauty to jasny sygnał: regulatorzy zaczynają brać pod lupę zjawisko „Sephora Kids”.

Dochodzenie, które rozpoczęło się od czwartkowych przeszukań w biurach spółek we Włoszech, dotyczy praktyk mogących naruszać zbiorowe interesy konsumentów, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony osób nieletnich.

Główne zarzuty: brak ostrzeżeń i marketing „kompulsywny”

Włoski urząd (Autorità Garante della Concorrenza e del Mercato – AGCM) skupia się na trzech kluczowych obszarach:

  1. Zaniechania informacyjne: zdaniem regulatora, Sephora (zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online) pomijała lub prezentowała w sposób mylący informacje o tym, że niektóre produkty – np. z gamy Sephora Collection i Benefit Cosmetics – nie są przeznaczone dla dzieci lub nie zostały na nich przetestowane.
  2. Promocja składników aktywnych: przedmiotem śledztwa jest zachęcanie osób w wieku zaledwie 10-12 lat do stosowania zaawansowanych serum, masek i kremów przeciwzmarszczkowych, co może mieć negatywny wpływ na zdrowie ich młodej skóry.
  3. Wykorzystanie mikro-influencerów: AGCM podejrzewa firmy o angażowanie bardzo młodych twórców internetowych do promowania „kompulsywnych zakupów” wśród rówieśników – grupy szczególnie podatnej na manipulację.

Kontekst rynkowy: „Sephora Kids” na celowniku

Zjawisko dzieci (często z pokolenia Alfa) masowo kupujących zaawansowaną pielęgnację z retinolem czy kwasami, stało się globalnym trendem w mediach społecznościowych w ciągu ostatnich dwóch lat. Jednak to, co dla marek było szybkim sposobem na wzrost sprzedaży, dla regulatorów staje się problemem z zakresu ESG i etyki biznesu.

Włoskie dochodzenie jest jednym z pierwszych tak radykalnych kroków prawnych w Europie, które może zakończyć się dotkliwymi karami finansowymi i wymusić zmianę strategii komunikacji gigantów beauty na całym kontynencie.

Ryzyko dla brandów: nie tylko finanse, ale i reputacja

Dla sektora B2B sprawa ta jest ważną lekcją z zakresu zarządzania ryzykiem regulacyjnym.

  • compliance: marki muszą zacząć wyraźniej oznaczać produkty pod kątem wieku użytkownika.
  • influencer marketing: firmy będą musiały zaostrzyć kryteria doboru twórców, unikając oskarżeń o żerowanie na naiwności nieletnich.
  • wizja 2026: przewiduje się, że śladem Włoch mogą pójść kolejne kraje UE, wprowadzając bardziej restrykcyjne zasady dotyczące promocji składników aktywnych w kanałach docierających do dzieci.

Śledztwo we Włoszech może okazać się początkiem poważniejszej dyskusji i idących za tym działań, jeśli chodzi o ochronę młodych konsumentów. 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2026 15:39
Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku
Przełom w sprawie talku J&JShutterstock

W tym artykule przeczytasz:

  • Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie
  • Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania
  • Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle
  • Spór o naukę i wiarygodność badań
  • Branża kosmetyczna pod presją?

Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie

Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson & Johnson w sprawie dotyczącej międzybłoniaka. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. 

Sędzia uznała, że nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości 16 mln dolarów, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.

Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania

Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson & Johnson mierzy się obecnie z ok. 67 tys. pozwów związanych z produktami zawierającymi talk, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. 

Dotychczasowe próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. 

image

Johnson & Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych

Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle

Równolegle The Lancet wycofał komentarz naukowy z 1977 roku dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.

Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako argument wspierający bezpieczeństwo talku w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. 

Spór o naukę i wiarygodność badań

Johnson & Johnson kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników, określając je jako element strategii procesowej. Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne, nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. 

Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.

Branża kosmetyczna pod presją?

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson & Johnson już wcześniej wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci, przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. marzec 2026 13:05