StoryEditor
Prawo
01.04.2021 00:00

Poseł pyta premiera o sankcje dla urzędników inspekcji farmaceutycznej zmuszające do działań zgodnych z prawem

Poseł Kamil Bortniczuk skierowała do prezesa rady ministrów interpelację w sprawie naruszania przez organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej zasad wynikających z Konstytucji Biznesu.

Na początku swojej interpelacji poseł Kamil Bortniczuk (aktualnie bezpartyjny, wcześniej PiS, a potem Porozumienie)  przypomniał, że w 2017 r. uchwalona została nowelizacja ustawy Prawo farmaceutyczne potocznie zwana „apteką dla aptekarza”.

Przyjęte wówczas przez sejmową większość zmiany w prawie zakładały, że po wejściu w życie nowych przepisów zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej otrzymać może wyłącznie farmaceuta lub farmaceuci zrzeszeni w ramach spółki jawnej bądź partnerskiej, niebędący właścicielami więcej niż 4 placówek aptecznych.

Dodatkowo w przepisach zawarto także kryteria geograficzne i demograficzne stanowiące, że w przypadku jeśli w gminie jedna apteka przypada na mniej niż 3000 osób, otworzenie nowej jest możliwe w odległości 500 metrów od innych istniejących aptek (1000 m w przypadku, jeśli liczba aptek w gminie przekracza wskaźnik demograficzny).

Poseł przypomniał też, że w trakcie prac legislacyjnych nad rzeczonym projektem ustawy jego założenia były krytykowane przez wiele środowisk.

– Zwracano uwagę na to, że przyjęcie tych zmian w prawie doprowadzi do zmniejszenia dostępu do leków dla pacjentów, a rynek aptek zostanie zabetonowany, co spowoduje odpływ młodzieży chętnej do studiowania farmacji pozbawionej perspektyw posiadania własnej apteki w przyszłości. Dodatkowo zwracano uwagę na to, że przyjęcie tzw. „apteki dla aptekarza” w żaden sposób nie przyniesie korzyści, jakich oczekiwali jej autorzy – czytamy na wstępie interpelacji.

Dalej Kamil Bortniczuk pisze, że „po kilku latach od wejścia tych przepisów wiemy, że ograniczenie możliwości otwierania aptek w miastach nie spowodowało zwiększenia liczby nowo otwieranych placówek na terenach wiejskich, ceny leków sprzedawanych w aptekach nie uległy obniżeniu, a dostępność leków dla pacjentów pogorszyła się. Nowelizacja nie wpłynęła także na zwiększenie obsady farmaceutycznej pracującej w poszczególnych aptekach, gdyż zamykanie kolejnych placówek aptecznych spowodowało odpływ farmaceutów z zawodu”.

Dodaje również, że „od połowy 2017 r., kiedy apteka dla aptekarza weszła w życie, łączna liczba ogólnodostępnych aptek działających w Polsce zmniejszyła się o ponad 1400 placówek, a dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają także stale zmniejszającą się liczbę farmaceutów pracujących w aptekach (o ponad tysiąc farmaceutów mniej od wejścia w życie ADA!)”.

W swojej interpelacji Bortniczuk przypomina, że w 2017 r. również premier Mateusz Morawiecki krytycznie wypowiadał się na temat procedowanej wówczas „apteki dla aptekarza”, zwracając uwagę na to, że właściwą ochronę interesów i bezpieczeństwa pacjentów zapewnia obowiązek zatrudniania w aptekach farmaceutów i w związku z tym tak rygorystyczne ograniczenia w zakresie stosunków właścicielskich nie są potrzebne.

– Krytyczne uwagi do projektu zgłosiło także kierowane wówczas przez premiera Ministerstwo Rozwoju – dodaje.

Dalej wylicza, że na zbyt daleko idące regulacje antykoncentracyjne w „ADA” zwracał również uwagę m.in. prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ostatecznie jednak projekt ustawy uzyskał poparcie sejmowej większości i od 3,5 roku uzyskanie zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej wiąże się w Polsce z koniecznością spełnienia szeregu dodatkowych kryteriów o charakterze demograficznym, geograficznym oraz podmiotowym.

– W konsekwencji liczba nowopowstających aptek w Polsce dramatycznie spadła (w 2019 r. wydano zaledwie 72 nowe pozwolenia, a w 2020 r. jedynie 66) – czytamy w interpelacji.

Bortniczuk zwraca uwagę, że przepisy „apteki dla aptekarza” okazały się ogromnym problemem także dla właścicieli aptek działających przed wejściem w życie tej nowelizacji.

– W trakcie procesu legislacyjnego tej nowelizacji na etapie sejmowym i senackim przedstawiciele projektodawców oraz reprezentanci Ministerstwa Zdrowia wielokrotnie zapewniali przedsiębiorców i opinię publiczną, że apteki już działające na rynku nie będą podlegać pod regulacje zawarte w nowelizacji – przypomina.

Dodaje, że wnioski legislacyjne dotyczące uściślenia przepisów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej podmiotom będącym właścicielami aptek przed wejściem w życie nowelizacji były negatywnie opiniowane przez Ministerstwo Zdrowia, którego przedstawiciele tłumaczyli, że nowe przepisy dotyczą wyłącznie nowych pozwoleń.

W swojej interpelacji poseł wraca też do tego, że ówczesny wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz podczas posiedzenia senackich komisji w dniu 19 kwietnia 2017 r. poświęconego nowelizacji tłumaczył m.in., że bardzo krótki okres vacatio legis proponowanych przepisów jest uzasadniony, gdyż „sedno tej ustawy odnosi się do tworzenia nowych aptek, a więc nie ma tutaj powodu do wydłużania tego terminu, bo nie chodzi o nacjonalizację czy jakieś odbieranie aptek, do czego przedsiębiorcy musieliby się jakoś specjalnie przygotowywać”.

Bortniczuk przypomina, że w podobny sposób reprezentant Ministerstwa Zdrowia komentował również wątpliwości zgłaszane wówczas przez przedstawicieli organizacji społecznych oraz parlamentarzystów dotyczących ochrony praw do dziedziczenia aptek przez spadkobierców niebędących farmaceutami.

– Deklarowany wówczas przez przedstawicieli rządu zakres nowo uchwalanych przepisów był jasny: nie miały one działać wstecz. Z tymi deklaracjami jasno korespondowała również treść proponowanych przepisów, które nie zawierały żadnych regulacji określających warunki czy termin dostosowania dotychczas działających placówek aptecznych do nowego prawa – czytamy w interpelacji.

Dalej pismo posła Bortniczuka przypomina, że po wejściu w życie przedmiotowej nowelizacji Ministerstwo Zdrowia nie dokonało zmiany interpretacji przepisów „apteki dla aptekarza” w powyższym zakresie.

Co więcej, w kwietniu 2019 r. w odpowiedzi na wniosek złożony przez rzecznika małych i średnich przedsiębiorców minister zdrowia wydał objaśnienia prawne dotyczące możliwości i zakresu stosowania ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne w odniesieniu do zezwoleń na prowadzenie aptek ogólnodostępnych wydanych przed wejściem w życie tejże ustawy.

W piśmie tym minister zdrowia jasno wskazał, że „przepis art. 99 ust. 4 u.p.f. (regulujący, że zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej może otrzymać wyłącznie farmaceuta lub spółka jawna lub partnerska farmaceutów) w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 r. nie znajduje zastosowania do zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej wydanych przed dniem wejścia w życie tej ustawy.

W konsekwencji, podmiot, który uzyskał takie zezwolenie przed wejściem w życie ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za niespełnienie wymagań przewidzianych w art. 99 ust. 4 u.p.f., ani nie może zostać zobligowany do ich wypełnienia przez organ Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej”.

Poseł zwraca uwagę, że te jednoznaczne interpretacje przepisów „apteki dla aptekarza” są w ostatnich miesiącach coraz częściej podważane przez organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej, która w swoich decyzjach dotyczących placówek aptecznych działających na podstawie zezwoleń wydawanych przez wejście w życie tej nowelizacji stosuje przepisy uchwalone w 2017 r.

Jako przykład podaje decyzję jaką 18 września 2020 r. wydał opolski wojewódzki inspektor farmaceutyczny, cofając zezwolenia na prowadzenie trzech aptek ogólnodostępnych w Kluczborku, prowadzonych przez jedną z polskich sieci aptecznych.

– Apteki te działały na podstawie zezwoleń wydanych przed uchwaleniem „apteki dla aptekarza”. Opolski WIF w uzasadnieniu decyzji uznał, że tzw. limit 4 aptek ma zastosowanie również do podmiotów prowadzących apteki na podstawie zezwoleń wydanych przed „apteką dla aptekarza” oraz stanowi warunek ciągły prowadzenia działalności aptecznej – czytamy w interpelacji.

To jednak nie wszystko, bowiem, kilka miesięcy później ten sam wojewódzki inspektor farmaceutyczny wydał tożsamą decyzję w postępowaniu dotyczącym jednej z aptek działających w Nysie.

– Decyzje te są całkowicie niezgodne z przytoczonymi powyżej interpretacjami ministra zdrowia, a także z artykułowanymi podczas prac legislacyjnych w parlamencie intencjami autorów projektu nowelizacji Prawa farmaceutycznego z 2017 r. – zwrócił uwagę poseł.

Konsekwencje niezgodnej z literalnym brzmieniem przepisów oraz interpretacjami wydawanymi przez Ministerstwo Zdrowia wykładni przepisów „apteki dla aptekarza” dotykają również wielu polskich małych i średnich przedsiębiorców. Interpelacja przypomina, że w grudniu zeszłego roku media szeroko opisywały przypadek współwłaściciela 15 aptek w Częstochowie, który może stracić na nie zezwolenia, gdyż próbując zapewnić swojej córce farmaceutce większe możliwości w zakresie dziedziczenia, dokonał przekształcenia swojej spółki.

– Mimo cofnięcia tych zmian śląski wojewódzki inspektor farmaceutyczny wszczął postępowanie w jego sprawie, zarzucając mu naruszenie przepisów „apteki dla aptekarza”. W konsekwencji częstochowskiemu przedsiębiorcy grozi utrata dorobku całego życia, mimo że swoje zezwolenia na prowadzenie aptek uzyskiwał przez 2017 r. i zgodnie z obowiązującymi przepisami – napisał poseł w swoim piśmie do premiera.

W dalszej części interpelacji przypomina, że od lat z inspekcją o swoją aptekę walczy także przedsiębiorca z Dzierżoniowa, który nie będąc aptekarzem, został samodzielnym właścicielem apteki w wyniku odejścia wspólniczki, farmaceutki, ze spółki.

– Jemu także inspekcja zarzuca naruszenie przepisów "apteki dla aptekarza", pomimo że zezwolenie na prowadzenie apteki wydane zostało przed wejściem tej nowelizacji w życie i zgodnie z przepisami nie podlega pod zasady określone w nowelizacji Prawa farmaceutycznego z 2017 r. – czytamy w interpelacji.

Kolejnym przykładem jest opinia, która w grudniu 2020 r. wydał śląski wojewódzki inspektor farmaceutyczny na wniosek przedsiębiorcy. Jeszcze dalej przesunęła ona interpretację przepisów Prawa farmaceutycznego. W odpowiedzi na pismo przedsiębiorcy śląski WIF stwierdził, że złożenie wniosku o zmianę zezwolenia na prowadzenie apteki w zakresie chociażby samego adresu siedziby i nazwy jej właściciela daje inspekcji prawo do zbadania struktury wewnętrznej wnioskodawcy pod względem spełniania wymogów określonych przez „aptekę dla aptekarza”.

– Niezależnie od tego, czy przedmiotowe zezwolenie zostało wydane przed czy po wejściu w życie przepisów nowelizacji z 2017 r., konsekwencją takiej interpretacji prawa, jaką zaprezentował katowicki WIF, może być cofanie zezwoleń na prowadzenie aptek nawet w przypadku zmian nazwy ulicy, przy której zarejestrowany jest podmiot będący właścicielem apteki, a każdy wniosek o zmianę zezwolenia złożony do inspekcji może skończyć się jego cofnięciem – argumentuje poseł.

Według niego powyższe przykłady postępowań prowadzonych przez organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej pokazują, że inspekcja coraz częściej decyduje się na stosowanie przepisów „apteki dla aptekarza” niezgodnie z ich literalnym brzmieniem i wbrew interpretacjom wielokrotnie wydawanym i artykułowanym przez członków Rady Ministrów i inne organy administracji państwowej.

– Działania podejmowane przez inspekcję podważają także skuteczność narzędzi służących ochronie prowadzenia w Polsce działalności gospodarczej wprowadzonych w ramach Konstytucji Biznesu – czytamy w interpelacji.

Poseł Kamil Bortniczuk przypomina w swoim piśmie, ze zainicjowany przez premiera pakiet ustaw Konstytucji Biznesu, których celem było zreformowanie i uproszczenie przepisów dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej, był jednym ze sztandarowych projektów legislacyjnych podczas pierwszej kadencji rządów Zjednoczonej Prawicy.

W ramach Konstytucji Biznesu wprowadzono także szereg rozwiązań mających regulować relacje pomiędzy przedsiębiorcami a urzędami oraz załatwianie spraw urzędowych. Jednym z takich narzędzi mających stanowić dodatkową ochronę dla przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w Polsce była instytucja objaśnień prawnych, zawarta w najważniejszej ustawie pakietu Konstytucji Biznesu – Prawie przedsiębiorców – zwraca uwagę poseł.

Dalej czytamy, że objaśnienia od 2018 r. mogą być wydawane przez ministrów oraz inne organy upoważnione do przedkładania do Rady Ministrów projektów aktów prawnych, takie jak prezes UOKiK czy prezes URE z urzędu lub na wniosek rzecznika małych i średnich przedsiębiorców.

Taka konstrukcja miała z jednej strony ograniczyć napływ wniosków o wydanie objaśnień do organów, a z drugiej strony nadać temu narzędziu odpowiednią rangę z uwagi na to, że inicjatywę w zakresie wydania objaśnień musi podjąć sam organ albo rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, czyli osoba kierująca ogólnopolskim urzędem mającym na celu ochronę praw przedsiębiorców.

Zmiany w zakresie przepisów regulujących prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce, w tym wprowadzenie instytucji objaśnień prawnych oraz powołanie urzędu rzecznika małych i średnich przedsiębiorców, miały na celu zwiększenie poziomu ochrony podmiotów prowadzących w Polsce działalność gospodarczą. Przedsiębiorcy mieli zyskać dodatkowe instrumenty zabezpieczające ich interesy gospodarcze oraz własnego rzecznika, który powołany został do obrony ich praw przed organami władzy publicznej.

– Powyżej przedstawione przykłady działań organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej dowodzą, że instrumenty te zdają się nie zdawać egzaminu w starciu z państwowymi urzędnikami, którzy podejmując decyzję, nie kierują się nie tylko literalnym brzmieniem przepisów, ale dodatkowo nie uwzględniają podczas prowadzonych przez siebie postępowań jasnych i jednoznacznych interpretacji przepisów prawa wydawanych przez ministerstwa – napisał w interpelacji Kamil Bortniczuk.

W związku z przedstawionymi okolicznościami poseł zwrócił się w swoim piśmie do premiera z prośbą o odpowiedź na pytania dotyczące działań organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej w kontekście interpretacji przepisów wydawanych przez Ministerstwo Zdrowia oraz narzędzia służące do ochrony prowadzenia w Polsce działalności gospodarczej wprowadzone z inicjatywy premiera w ramach tzw. Konstytucji Biznesu.

Po pierwsze pyta, czy zdaniem premiera, opisane przykłady niestosowania się organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej do objaśnień prawnych wydanych przez ministra zdrowia nie stanowią naruszenia przepisów Konstytucji Biznesu i czy nie stanowią naruszenia praw przysługujących przedsiębiorcom prowadzącym w Polsce działalność gospodarczą.

Po drugie chciałaby wiedzieć, czy rada ministrów lub inne organy administracji publicznej posiadają narzędzia, które pozwalają skutecznie egzekwować stosowanie się przez urzędników państwowych do treści wydanych na podstawie przepisów ustawy Prawo przedsiębiorców i do objaśnień prawnych.

Pasła interesuje także czy prezes rady ministrów zamierza podjąć działania zmierzające do stosowania się przez organy Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej do interpretacji prawa wydawanej przez organy administracji rządowej. Jeśli tak, to jakie to będą działania? Czy nie jest w tym zakresie konieczna nowelizacja Konstytucji Biznesu i uzupełnienie jej przepisów o normy sankcyjne, zmuszające urzędników do działań zgodnych z prawem?

Na koniec pyta, czy działania organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej, wprost sprzeczne z objaśnieniami wydawanymi przez ministra zdrowia, można traktować jako przestępstwa urzędnicze przekroczenia uprawnień lub niedopełnienie obowiązków.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
21.07.2026 13:28
Najnowszy przegląd regulacyjnej aktualizacji Komitetu SCCS dla: Hydroxycitronellalu, Acetophenone, Heliotropiny, CBD i srebra
fot. shutterstock

Przełom wiosny i lata to wyjątkowo intensywny okres dla Komitetu ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS). W ostatnich tygodniach Komitet otrzymał nowy mandat dotyczący oceny bezpieczeństwa Hydroxycitronellalu, opublikował wstępne opinie dla Acetophenonu i heliotropiny, a także przedstawił ostateczne opinie dotyczące kannabidiolu (CBD) oraz srebra.

Hydroxycitronellal - ponowna analiza ryzyka uczulenia skóry

Hydroxycitronellal (numer CAS: 107-75-5, numer WE: 203-518-7) to substancja zapachowa szeroko stosowana w kosmetykach ze względu na charakterystyczny kwiatowy aromat. Można ją znaleźć również w innych produktach codziennego użytku, takich jak środki czystości czy odświeżacze powietrza. Substancja ta jest dobrze poznana pod względem bezpieczeństwa i od lat wiadomo, że może wywoływać uczulenie skóry, dlatego też zaliczana jest do grupy tzw. sensybilizatorów. Jej profil bezpieczeństwa był już wcześniej oceniany przez Komitet SCCS w opiniach o numerach SCCP/1153/08 oraz SCCS/1459/11.

Aktualnie Hydroxycitronellal podlega regulacjom wynikającym z Rozporządzenie (WE) nr 1223/2009 jako alergen zapachowy wymieniony w pozycji 72 do załącznika III. Oznacza to, że po przekroczeniu określonych progów stężeń w produktach spłukiwanych (leave-on) i niespłukiwanych (rinse-off), jego obecność musi zostać wskazana w wykazie składników (INCI) na opakowaniu.

30 kwietnia 2026 roku do Komitetu SCCS wpłynął nowy mandat z prośbą o ponowną ocenę potencjału uczulającego Hydroxycitronellalu, ze względu na potrzebę weryfikacji, czy aktualne dane potwierdzają bezpieczeństwo jego stosowania w produktach kosmetycznych.

W ocenie ryzyka alergenów zapachowych znaczenie ma nie tylko sama toksykologia substancji, ale także rzeczywista ekspozycja konsumenta, wynikająca często z korzystania kilku produktów kosmetycznych jednocześnie. Stąd coraz częściej stosuje się metodologię QRA2 (Quantitative Risk Assessment 2), która uwzględnia m.in. łączną ekspozycję z różnych źródeł.

Komitet SCCS uznaje, że QRA2 stanowi ważny krok naprzód w ocenie ryzyka alergenów zapachowych, ale jednocześnie zwraca uwagę, że metoda ta nadal wiąże się z pewnymi ograniczeniami i niepewnościami. Komitet zaznacza, że jej zastosowanie powinno być oceniane indywidualnie dla każdej substancji. Potwierdza to m.in. niedawna opinia Komitetu SCCS numer SCCS/1666/24 dotycząca Citralu, w której metodologia QRA2 została wykorzystana jako studium przypadku.

W przedłożonej dokumentacji (dossier) dla Hydroxycitronellalu zastosowana została opisana wyżej metodologia QRA2. Obejmuje ona m.in. wyznaczenie NESIL (ang. No Expected Sensitisation Induction Level) — poziomu, przy którym nie oczekuje się indukcji uczulenia — oraz określenie odpowiadających mu bezpiecznych poziomów stosowania dla różnych kategorii produktów.

W ramach przedstawionego mandatu Komisja Europejska zwróciła się do Komitetu SCCS o odpowiedź na dwa kluczowe pytania:

1.     Czy Hydroxycitronellal można uznać za bezpieczny pod względem potencjału uczulającego, gdy jest stosowany jako składnik zapachowy w stężeniach zaproponowanych w dossier?

2.     Czy Komitet SCCS dostrzega dodatkowe zastrzeżenia naukowe dotyczące stosowania metodologii QRA2, zarówno dla Hydroxycitronellalu, jak i dla alergenów zapachowych ogólnie?

Niniejsza ocena może mieć istotne znaczenie dla przyszłych wymagań regulacyjnych dotyczących substancji zapachowych w kosmetykach, szczególnie w kontekście rosnącego nacisku na ochronę konsumentów przed alergiami kontaktowymi.

Heliotropina i Acetofenon - Nowe wstępne opinie Komitetu SCCS

W ostatnich tygodniach Komitet ds. Bezpieczeństwa Konsumentów opublikował dwie ważne, wstępne opinie dotyczące składników zapachowych, które mogą w przyszłości podlegać istotnym ograniczeniom regulacyjnym — heliotropiny oraz acetofenonu. W obu przypadkach wspólnym elementem oceny jest możliwa klasyfikacja tych substancji jako toksycznych dla rozrodczości kategorii 1B (Repr. 1B) zgodnie z Rozporządzeniem CLP.

Heliotropina (Piperonal)

Wstępna opinia numer SCCS/1688/26 Komitetu SCCS dla heliotropiny została opublikowana 15 kwietnia 2026 roku. Heliotropina (numer CAS: 120-57-0, numer WE: 204-409-7) to aromatyczny związek zapachowy, znany również jako piperonal, szeroko stosowany w perfumach, kremach, balsamach, szamponach i dezodorantach. Charakteryzuje się słodkim, kwiatowym zapachem, a dodatkowo może działać jako fine fragrances tzn. utrwalacz kompozycji zapachowej oraz substancja maskująca niepożądane zapachy innych składników.

We wrześniu 2024 roku Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) działający przy Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) zarekomendował klasyfikację heliotropiny jako substancji toksycznej dla rozrodczości kategorii 1B (Repr. 1B; H360Fd). Zgodnie z art. 15 ust. 2 Rozporządzenia kosmetycznego (WE) nr 1223/2009 substancje CMR (rakotwórcze, mutagenne lub działające szkodliwie na rozrodczość) kategorii 1A i 1B są co do zasady zakazane w kosmetykach, chyba że spełnią restrykcyjne warunki bezpieczeństwa i zostaną pozytywnie ocenione przez SCCS.

W czerwcu 2025 roku Komisja otrzymała dossier mające wykazać bezpieczeństwo stosowania heliotropiny jako składnika fine fragrances przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych, w stężeniu do 1,8%. Stąd Komisja Europejska zwróciła się więc do Komitetu SCCS o przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa tej substancji na podstawie dostarczonych danych, a tym samym o odpowiedź na poniższe pytania:

 

1.     Czy heliotropina jest bezpieczna przy stosowaniu w fine fragrances dla dorosłych do 1,8%?

2.     Jeśli nie, jakie maksymalne stężenie można uznać za bezpieczne?

3.     Czy istnieją dodatkowe zastrzeżenia naukowe dotyczące jej stosowania w produktach kosmetycznych?

 

Termin konsultacji publicznych dla tej opinii minął 15 czerwca 2026 roku, dlatego publikacji ostatecznego opiniowania można spodziewać się w najbliższym czasie.

Acetofenon

4 maja 2026 roku opublikowana została także wstępna opinia dla Acetofenonu (numer CAS: 98-86-2, numer WE: 202-708-7), który jest związkiem aromatycznym powszechnie stosowanym w kosmetykach głównie jako składnik zapachowy o słodko-kwiatowym profilu. Naturalnie występuje również w tzw. natural complex substances (NCS) — złożonych naturalnych mieszaninach, takich jak olejki eteryczne, ekstrakty czy rezynoidy.

Acetofenon jest również dopuszczony jako substancja aromatyzująca w żywności, a JECFA (Joint FAO/WHO Expert Committee on Food Additives) uznał, że przy obecnych poziomach spożycia nie stwarza zagrożenia dla zdrowia.

W marcu 2025 roku Komitet RAC zarekomendował klasyfikację acetofenonu jako substancji działającej szkodliwie na rozrodczość kategorii 1B. Europejski przemysł kosmetyczny nie zdecydował się bronić jego stosowania jako samodzielnego składnika kosmetycznego, jednak przedłożone zostało dossier dotyczące jego obecności jako składnika NCS, pod warunkiem, że stężenie w gotowym produkcie nie przekroczy 100 ppm (0,01%).

W związku z tym Komisja Europejska zwróciła się do Komitetu SCCS o przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa tej substancji na podstawie dostarczonych danych. We wstępnej opinii SCCS uznał, że acetofenon jest bezpieczny, jeśli:

·       występuje wyłącznie jako składnik NCS,

·       jego stężenie w gotowym kosmetyku nie przekracza 100 ppm (0,01%),

Przy ocenie bezpieczeństwa uwzględnione zostały taże inne źródła narażenia, takie jak żywność i palenie tytoniu.

Komitet SCCS podkreślił jednocześnie, że ocena dotyczy wyłącznie samego acetofenonu, a nie bezpieczeństwa całych naturalnych substancji złożonych (NCS).

Uwagi do projektu niniejszej, wstępnej opinii można zgłaszać do 6 lipca 2026 roku.

Srebro i kannabidiol – opublikowano ostateczne opiniowania przez Komitet SCCS

24 kwietnia 2026 roku Komitet SCCS opublikował dwie ostateczne opiniowania dla Srebra (opinia numer SCCS/1687/25) oraz Canabidiolu (opinia numer SCCS/1685/25).

24 kwietnia 2026 roku Komitet SCCS opublikował dwie ostateczne opiniowania dotyczące srebra (opinia numer SCCS/1687/25) oraz kannabidiolu (CBD) (opinia numer SCCS/1685/25). Obie przeprowadzone oceny bezpieczeństwa mają duże znaczenie dla branży kosmetycznej, ze względu na budzące zainteresowanie rynku i regulatorów składników.

Srebro (Silver)

Silver (Numer CAS: 7440-22-4, Numer WE: 231-131-3) jest składnikiem stosowanym w kosmetykach przede wszystkim jako barwnik (CI 77820), nadający recepturom srebrzysty, metaliczny odcień. Można je znaleźć m.in. w cieniach do powiek, rozświetlaczach, lakierach do paznokci czy pudrach do ciała. Dodatkowo w zgłoszonej dokumentacji srebro oceniano również jako substancję kondycjonującą w produktach rinse-off i leave-on.

Historia regulacyjna srebra jest dość złożona. W lutym 2023 roku Komitet RAC zarekomendował klasyfikację srebra jako substancji toksycznej dla rozrodczości kategorii 2 (Repr. 2). W 2024 roku Komitet SCCS w swojej opinii numer SCCS/1665/24 uznał, że mikrometryczne srebro nie jest bezpieczne przy stosowaniu do 0,2% w produktach rinse-off oraz 0,3% w produktach leave-on, z wyjątkiem niektórych zastosowań, takich jak cienie do powiek czy produkty narażające na ekspozycję oralną, takich jak balsamy do ust, pasty do zębów i płyny do płukania jamy ustnej,

Po przedłużeniu nowych danych, obejmujących badania penetracji skórnej ex vivo oraz z udziałem ochotników, Komisja Europejska zwróciła się do Komitet SCCS o ponowną ocenę bezpieczeństwa.

W ostatecznej opinii Komitet SCCS uznał, że mikrometryczne srebro (100 nm – 1 mm) nie przenika przez skórę, a tym samym jest bezpieczne, gdy stosowane jest:

 

·       do 0,2% w produktach spłukiwanych (rinse-off),

·       do 0,3% w produktach pozostających na skórze (leave-on),

·       do 0,2% w produktach do higieny jamy ustnej,

·       do 0,3% w produktach do paznokci.

 

W przypadku produktów dla dzieci Komitet SCCS także uznał srebro za bezpieczne przy zastosowaniu tych samych poziomów stężeń, z wyjątkiem płynów do płukania jamy ustnej, gdzie bezpieczny poziom wynosi maksymalnie 0,05%.

Warto zwrócić uwagę, że opinia nie obejmuje produktów w sprayu opartych na propelencie, ponieważ takie zastosowania nie były objęte przedłożoną dokumentacją.

Kannabidiol (CBD)

Kannabidiol (CBD) (Numer CAS: 13956-29- 1, Numer WE: 689-176-3) jest jednym z około stu naturalnie występujących kannabinoidów obecnych w roślinach. W przeciwieństwie do składnika THC, CBD uznawany jest za substancję niepsychoaktywną, niewykazującą potencjału uzależniającego.

W bazie składników kosmetycznej CosIng, CBD opisywany jest jako składnik o funkcjach:

·       kondycjonujących skórę,

·       ochronnych,

·       przeciwutleniających,

·       regulujących wydzielanie sebum.

Choć samo CBD nie jest bezpośrednio wymienione w Rozporządzenie (WE) nr 1223/2009, jego status prawny przez długi czas budził wątpliwości ze względu na przepisy dotyczące substancji odurzających. Punktem zwrotnym był wyrok Court of Justice of the European Union z 19 listopada 2020 roku w sprawie C-663/18, w którym uznano, że CBD będące przedmiotem postępowania nie powinno być traktowane jako narkotyk w rozumieniu Jednolitej konwencji ONZ z 1961 roku.

Ze względu na rosnącą popularność kosmetyków z zawartością CBD oraz ograniczoną ilość danych bezpieczeństwa, Komisja Europejska uruchomiła proces call for data (2023 – 2024) służący zebraniu istotnych danych naukowych, aby zebrać dane niezbędne do pełnej oceny.

Na podstawie dostępnych — choć nadal ograniczonych — danych Komitet SCCS uznał, że CBD jest bezpieczny przy stężeniach do 0,19% w:

 

·       kosmetykach stosowanych na skórę,

·       kosmetykach do stosowania w jamie ustnej,

 

zarówno przy stosowaniu pojedynczym, jak i łącznym.

Komitet ocenił również dopuszczalny poziom substancji THC jako zanieczyszczenia w preparatach CBD. Za bezpieczne stężenie uznano poziom do 0,00025% THC, zarówno w produktach dermalnych, jak i oralnych.

Komitet SCCS zwrócił jednak uwagę, że obecna ocena ma istotne ograniczenia wynikające z niewystarczającej ilości danych, a w przyszłości może zostać zaktualizowana po przedłożeniu bardziej kompleksowych badań.

Opublikowane opiniowanie nie obejmuje produktów prowadzących do narażenia inhalacyjnego, takich jak spraye i aerozole, dlatego bezpieczeństwo CBD w tego typu zastosowaniach pozostaje nadal bez przeprowadzonej oceny przez Komitet SCCS.

Kluczowe wnioski od Komitetu SCCS dla branży kosmetycznej

Przełom wiosny i lata 2026 roku przyniósł kilka istotnych informacji co do bezpieczeństwa stosowania niektórych substancji chemicznych w produktach kosmetycznych. Komitet SCCS nieprzerwanie prowadzi nowe oceny bezpieczeństwa składników zapachowych, publikuje wstępne opinie dla substancji o potencjalnej klasyfikacji CMR oraz finalizuje długo wyczekiwane stanowiska dotyczące składników, które są w kręgu zainteresowania rynku kosmetycznego, takich jak srebro i kannabidiol (CBD).

Dla branży kosmetycznej nowe opiniowania Komitetu SCCS to kolejny sygnał, że należy nieustannie monitorować zmiany legislacyjne oraz aktywnie i regularnie prowadzić audyty dokumentacji produktowej. W najbliższych miesiącach szczególną uwagę warto poświęcić końcowym opiniom dla heliotropiny i acetofenonu, a także dalszym pracom nad oceną Hydroxycitronellalu, ponieważ mogą one przełożyć się na przyszłe ograniczenia w recepturach kosmetycznych i wymusić przegląd oraz wymianę stosowanych surowców.

Autor: Aleksandra Kondrusik, AK Beauty Insights

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
20.07.2026 23:17
Komisja Europejska publikuje wytyczne do PPWR – kluczowe interpretacje dla rynku opakowań kosmetycznych
(fot. Shutterstock)Shutterstock

10 czerwca 2026 r. w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej opublikowano polskojęzyczną wersję wytycznych Komisji Europejskiej dotyczących rozporządzenia (UE) nr 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych tzw. PPWR (ang. Packaging and Packaging Waste Regulation). Dokument wyjaśnia wątpliwości, które pojawiły się w branży opakowaniowej związanych ze stosowaniem nowych przepisów i stanowi źródło wskazówek dla przedsiębiorców przygotowujących się do wdrożenia wymagań PPWR.

Od 12 sierpnia 2026 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy rozporządzenia (UE) nr 2025/40, które obejmą także branżę kosmetyczną. W związku z nadchodzącymi zmianami Komisja Europejska opublikowała wytyczne mające na celu wsparcie przedsiębiorców i państw członkowskich we wdrażaniu przepisów PPWR.

Wytyczne Komisji Europejskiej – wsparcie we wdrażaniu PPWR

Wdrażanie nowych aktów prawnych zawsze związane jest z pojawieniem się wątpliwości co do interpretacji przepisów. W odpowiedzi na pojawiające się pytania, Komisja Europejska (KE) opracowała wytyczne dotyczące stosowania rozporządzenia PPWR, których celem jest zapewnienie jednolitej interpretacji i stosowania przepisów we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej (UE).

Celem rozporządzenia PPWR jest stworzenie bardziej zrównoważonego i konkurencyjnego sektora opakowań, a tym samym wzmocnienie rynku dzięki wspólnym oraz ujednoliconym regulacjom. Pierwszy pakiet wytycznych opublikowany został na wiosnę i obejmował on przede wszystkim wytyczne interpretacyjne, a także dokument FAQ, zawierający odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania dotyczące stosowania nowych przepisów. Pierwsze wytyczne wskazywały również obszary wymagających doprecyzowania, co jest szczególnie ważne dla przedsiębiorstw przygotowujących się do wdrożenia nowych obowiązków.

Komisja Europejska doprecyzowuje PPWR

W czerwcu 2026 r., KE opublikowała polską wersję językową wytycznych do rozporządzenia (UE) nr 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Nowy pakiet koncentruje się przede wszystkim na wyjaśnieniu definicji oraz ról i obowiązków poszczególnych uczestników łańcucha opakowaniowego. Z perspektywy branży kosmetycznej szczególnie ważne są wyjaśnienia dotyczące statusu wytwórcy opakowania oraz podziału odpowiedzialności pomiędzy poszczególnymi podmiotami.

Mimo aktualizacji wytycznych, dokument nadal nie odpowiada na pytania, które obecnie najczęściej zgłaszają przedsiębiorcy przygotowujący się do stosowania rozporządzenia PPWR. W wytycznych wciąż brakuje praktycznych wskazówek dotyczących przygotowania dokumentacji technicznej, przeprowadzania oceny zgodności czy sporządzania deklaracji zgodności UE – dokumentów, które będą podstawą wykazania zgodności opakowań z wymaganiami rozporządzenia.

Jest to szczególnie istotne w aktualnej sytuacji, gdy na rynku coraz częściej pojawiają się oczekiwania dotyczące potwierdzania „pełnej zgodności z PPWR” jeszcze przed wejściem w życie obowiązków. Wiele wymagań rozporządzenia zacznie obowiązywać dopiero od 12 sierpnia 2026 r., a sposób ich praktycznej realizacji wciąż jest przedmiotem interpretacji. Niedoprecyzowanie zagadnień powoduje, że przedsiębiorcy pozostają w niepewności regulacyjnej i muszą podejmować decyzje bez jednoznacznych wytycznych organów.

Kto jest wytwórcą, a kto producentem opakowania?

Jednym z najważniejszych zagadnień poruszonych wytycznych KE jest rozróżnienie pomiędzy wytwórcą, a producentem opakowania. Mimo, iż w życiu te pojęcia są stosowane zamiennie, w rozporządzeniu PPWR odnoszą się one do dwóch różnych ról oraz odmiennych obowiązków.

Zgodnie z wytycznymi wytwórcą nie jest podmiot fizycznie produkujący opakowanie, lecz podmiot, który zleca jego wykonanie i decyduje o specyfikacji projektu. Wytwórca odpowiada za zapewnienie zgodności opakowania z wymaganiami PPWR, w szczególności w zakresie wymogów projektowych oraz oznakowania. Co ważne, dla danego opakowania występuje wyłącznie jeden wytwórca na terenie i UE.

Za producenta zaś uznawany jest podmiot gospodarczy – wytwórca, importer lub dystrybutor – udostępniający po raz pierwszy opakowanie lub produkt w opakowaniu na rynku państwa członkowskiego, który finalnie zgodnie z przewidywaniami stanie się odpadem. To właśnie na producencie spoczywają obowiązki, które wynikają z rozszerzonej odpowiedzialności producenta (EPR), w tym także obowiązek finansowania systemu gospodarowania odpadami opakowaniowymi w danym państwie członkowskim.

Przepisy PPWR mają na celu stosowanie zasady „jeden producent dla każdej jednostki opakowania”, niezależnie od tego, czy jest to puste opakowania (np. transportowe lub usługowe), czy o opakowania zawierające produkt. Ważne jest ustalenie państwa członkowskiego, w którym opakowanie jest po raz pierwszy udostępniane na rynku i w którym planowo stanie się ono odpadem. W przypadku opakowań jednostkowych produktów będzie to najczęściej państwo, w którym następuje ich napełnienie.

Warto pamiętać, że wytwórca i producent nie zawsze są tym samym podmiotem gospodarczym. To, który z nich zostanie uznany za producenta w rozumieniu przepisów PPWR, zależy od poniższych czynników:

- rodzaju opakowania wprowadzanego do obrotu,

- państwa członkowskiego, w którym opakowanie jest po raz pierwszy udostępniane,

- sposobu dystrybucji produktu, czyli tego, czy trafia on bezpośrednio do użytkownika końcowego, czy jest przedmiotem dalszego obrotu.

PFAS w świetle PPWR – obowiązki przedsiębiorców

Jednym z najważniejszych, nowych obowiązków, które wynikają z wprowadzanych przez przepisy PPWR są ograniczenia dotyczące zawartości substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS) w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Od 12 sierpnia 2026 r. na terenie UE nie dozwolone będzie wprowadzanie tego typu opakowań, jeżeli zawartość PFAS będzie przekraczać wartości określone w rozporządzeniu. Odpowiedzialność za zapewnienie zgodności z prawem spoczywać będzie na wytwórcy lub importerze, którzy powinni posiadać dokumentację techniczną potwierdzającą spełnienie wymagań.

Wyzwanie jakie pojawia się związane z wdrożeniem nowych przepisów to brak zharmonizowanej, unijnej metody oznaczania PFAS w opakowaniach. W związku z tym KE rekomenduje tymczasowe, trzystopniowe podejście do oceny zgodności. Według wytycznych, w pierwszej kolejności należy oznaczyć całkowitą zawartość fluoru. Jeżeli wynik ten nie przekroczy 50 mg/kg, opakowanie uznawane będzie za zgodne z wymaganiami PPWR. Dopiero w przypadku przekroczenia tej wartości konieczne jest przeprowadzenie bardziej szczegółowych analiz, pozwalających ustalić, czy źródłem fluoru są związki PFAS oraz czy zostały przekroczone obowiązujące limity.

Co ważne, rozporządzenie PPWR nie przewiduje okresu przejściowego, który umożliwiałaby dalszą sprzedaż zapasów opakowań niespełniających nowych wymagań. Oznacza to, że wszystkie opakowania przeznaczone do kontaktu z żywnością wprowadzane do obrotu od 12 sierpnia 2026 r. muszą spełniać wymagania dotyczące PFAS. Jednocześnie opakowania legalnie wprowadzone do obrotu przed tą datą, nadal mogą pozostawać na rynku i nie podlegają one obowiązkowi wycofania.

Komisja Europejska w dokumencie wyjaśnia również, kiedy opakowanie uznawane jest za „wprowadzone do obrotu”. W przypadku większości opakowań handlowych i zbiorczych moment ten następuje po napełnieniu opakowania produktem, ponieważ końcowe etapy produkcji, takie jak zamknięcie lub zgrzanie, mogą wpływać na jego zgodność z wymaganiami PPWR. Z kolei opakowania transportowe i usługowe są co do zasady wprowadzane do obrotu jako puste. Jeśli zaś mowa o produktach importowanych to za moment wprowadzenia do obrotu uznaje się natomiast dopuszczenie ich do obrotu po zakończeniu procedury celnej.

Wymagania dotyczące recyklowalności opakowań

Jednym z kluczowych wymogów przepisów PPWR jest obowiązek stosowania minimalnej zawartości tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu w opakowaniach., jednak przewidywane są wyjątki od tej zasady. Dotyczą one przede wszystkim opakowań, które przeznaczone są do kontaktu z żywnością, jeżeli zastosowanie recyklatu mogłoby stwarzać zagrożenie dla zdrowia lub nie spełniać wymagań rozporządzenia (WE) nr 1935/2004 dotyczącego materiałów do kontaktu z żywnością. Zwolnione są również elementy z tworzyw sztucznych stanowiące mniej niż 5% całkowitej masy opakowania.

Komisja wyjaśnia, że zwolnienia te mają stosowane są automatycznie – nie wymagają uzyskania dodatkowej zgody organów. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca może powołać się na nie bez uzasadnienia. Wytwórca musi udokumentować spełnienie warunków zwolnienia w dokumentacji technicznej, wykazując m.in., że dla danego rodzaju tworzywa nie istnieje dopuszczona przepisami UE technologia recyklingu lub nie jest ona dostępna na skalę przemysłową.

Jednocześnie zapowiedziana została ponowna ocena dostępności technologii recyklingu dla opakowań z tworzyw sztucznych innych niż PET. Do 1 stycznia 2028 r. ma zostać przeanalizowane, czy aktualne technologie pozwalają na spełnienie wymogów PPWR. Jeżeli okaże się, że dla niektórych rodzajów opakowań – zwłaszcza dla tych przeznaczonych do kontaktu z produktami wrażliwymi, takimi jak żywność – technologie wciąż nie będą odpowiednie, Komisja będzie mogła wprowadzić kolejne aktualizacje.

Minimalizacja opakowań

Przepisy PPWR wprowadzają również wymagania, które dotyczą ograniczenia nadmiernej ilości materiału opakowaniowego. Od 1 stycznia 2030 r. opakowania będą musiały być projektowane w taki sposób, aby ich masa i objętość były ograniczone do niezbędnego minimum. Oznacza to koniec tzw. „nadmiernego pakowania” – na rynku nie powinny pojawiać się w przyszłości opakowania zawierające zbędne elementy, takie jak podwójne ścianki, podwójne dna czy dodatkowe warstwy, których jedynym celem jest sprawienie wrażenia większego produktu.

Dodatkowe wymagania dotyczą opakowań zbiorczych, transportowych oraz wykorzystywanych w e-commerce. W ich przypadku od 2030 r. maksymalny udział pustej przestrzeni wewnątrz opakowania będzie wynosił 50%. Szczegółowa metodologia obliczania tego wskaźnika powinna zostać określona przez KE w akcie wykonawczym, który planowo ma zostać przyjęty do 12 lutego 2028 r.

 

Jeśli zaś mowa o opakowaniach handlowych to przepisy nie wskazują konkretnego dopuszczalnego poziomu pustej przestrzeni. Zamiast tego każdy projekt opakowania będzie oceniany indywidualnie pod kątem spełnienia wymagań dotyczących minimalizacji masy i objętości oraz zgodności z odpowiednimi normami. Za wykazanie zgodności z tymi wymaganiami będzie odpowiadał wytwórca, który będzie zobowiązany przygotować dokumentację techniczną, przeprowadzić ocenę zgodności oraz sporządzić deklarację zgodności UE.

Spójne i praktyczne podejście do oznakowania opakowań w całej UE

Organizacje reprezentujące producentów dóbr konsumpcyjnych zwróciły się do KE i państw członkowskich o wprowadzenie bardziej spójnego i praktycznego systemu oznakowania opakowań w całej UE. Ich zdaniem nowe oznakowanie powinno opierać się przede wszystkim na uniwersalnych piktogramach niewymagających tekstu, wykonanych w czerni i bieli lub w jednym kolorze dopasowanym do opakowania. Organizacje apelują także, aby oznakowanie cyfrowe mogło stanowić podstawową formę przekazywania części informacji.

W ocenie przedstawicieli branży liczba obowiązkowych oznaczeń umieszczanych na opakowaniach wciąż rośnie, a część z nich jest powielana, nakłada się na siebie lub różni się pomiędzy państwami członkowskimi. Prowadzi to nie tylko do dezorientacji konsumentów, lecz także utrudnia przedsiębiorcom stosowanie jednego projektu opakowania na całym rynku UE.

Konieczność przygotowywania wielu wersji etykiet nie tylko zwiększa koszty, ale także obniża efektywność procesów produkcyjnych oraz generuje dodatkowe odpady, co jest w sprzeczności z głównym celem rozporządzenia PPWR, jakim jest ograniczenie ilości materiałów opakowaniowych. Szacuje się, że obowiązek stosowania nowych oznaczeń wymagających dodatkowych tekstów i kolorów może zwiększyć koszty produkcji opakowań nawet o 30%. W opinii branży dóbr konsumpcyjnych, znacznie bardziej efektywnym rozwiązaniem byłoby wdrożenie jednolitego systemu piktogramów, które miałyby być wspierane kampaniami edukacyjnymi dla konsumentów. Jednocześnie apelują, aby wraz z wdrożeniem unijnych zasad państwa członkowskie zniosły krajowe wymagania dotyczące oznakowania, co ułatwiłoby przedsiębiorcom dostosowanie projektów opakowań do nowych przepisów.

Co czeka branżę kosmetyczną i opakowaniową najbliższej przyszłości

Opublikowane wytyczne stanowią wsparcie dla branży kosmetycznej oraz opakowaniowej przygotowujących się do wdrożenia PPWR i wyjaśniają część zagadnień interpretacyjnych. Nadal jednak nie odpowiadają na wiele praktycznych pytań dotyczących dokumentowania zgodności opakowań z wymaganiami rozporządzenia.

Można oczekiwać, że a KE będzie sukcesywnie publikować kolejne wytyczne oraz aktualizować dokument FAQ. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność bieżącego monitorowania sytuacji legislacyjnej i dostosowywania procesów, ponieważ to właśnie kolejne interpretacje będą w najbliższych miesiącach wyznaczały praktykę stosowania PPWR.

 

Autor: Aleksandra Kondrusik, AK Beauty Insights

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. lipiec 2026 07:10