StoryEditor
Prawo
17.05.2023 00:00

Rada Legislacyjna zaopiniowała projekt nowelizacji przepisów dotyczących oznakowania i reklamy suplementów diety

Rada Legislacyjna stanęła na stanowisku, że zmiany zaproponowane w projekcie nowelizacji przepisów dotyczących oznakowania i reklamy suplementów diety są zasadne i celowe. Jednak zastanawia się czy i w jakim zakresie projekt jest zgodny z prawem UE. Dostrzegła też takie problemy, jak brak kompleksowego unormowania problematyki prewencyjnego nadzoru nad jakością wprowadzanych do obrotu suplementów diety oraz niedostateczną precyzję niektórych przepisów, a także brak przepisów przejściowych.

Rada Legislacyjna, która jest organem opiniodawczo-doradczym Prezesa Rady Ministrów i Rady Ministrów zaopiniowała projekt ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, w wersji z dnia 23 grudnia 2022 r., przygotowany przez Ministra Zdrowia. Przewiduje on znowelizowanie ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia, przede wszystkim w zakresie dotyczącym suplementów diety.

Projekt przewiduje istotne rozbudowanie przepisów dotyczących oznakowania, prezentacji lub reklamy suplementów diety, a także uszczegóławia przepisy dotyczące procedury wprowadzania określonych rodzajów żywności, w tym suplementów diety, po raz pierwszy do obrotu na terytorium RP. Zmienia też przepisy karne.

Czytaj też: Branżę suplementów diety czeka zmiana przepisów dotyczących reklamy i prezentowania produktów

W opinii Rady Legislacyjnej proponowane zmiany są zasadne i celowe.

– Najbardziej istotne merytorycznie, doniosłe społecznie oraz mające potencjalnie największy potencjał regulacyjny (w sensie zakresu i mocy ingerencyjnego oddziaływania na adresatów) są przepisy Projektu dotyczące oznakowania, prezentacji i reklamy suplementów diety – czytamy w opinii Rady Legislacyjnej.

W tym zakresie projekt wprowadza do Ustawy obowiązek zamieszczania przy prezentacji lub reklamie suplementu diety informacji o następującej treści: „Suplement diety jest środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety. Suplement diety nie ma właściwości leczniczych.”, a także normuje szczegółowo w jaki sposób informacja ta ma być umieszczona, ukazana lub odczytana.

Projekt wprowadza warunkowe dozwolenie prezentacji lub reklamy suplementów diety. Oznacza to, że można je będzie reklamować, ale jedynie pod bardzo ścisłymi warunkami dotyczącymi treści i sposobów dokonywania tego rodzajów działań oraz miejsc, w których będzie się to odbywać.

Ponadto Projekt wprowadza do Ustawy przepis dopuszczający umieszczenie w oznakowaniu, prezentacji lub reklamie suplementu diety znaku potwierdzającego jakość i bezpieczeństwo produktu na podstawie analizy jego składu, po uzyskaniu stosownej opinii jednostki naukowej wydawanej po przeprowadzeniu badań laboratoryjnych tego składu.

Z tych powodów, zdaniem Rady Legislacyjnej projekt zasługuje na poparcie i może być dalej procedowany. Jednak organ opiniujący ma wiele zastrzeżeń dotyczących jego zgodności z prawem Unii Europejskiej, niedostatecznie kompleksowego zakresu przedmiotowego oraz braku wymaganej poprawności techniczno-legislacyjnej niektórych przewidzianych w nim przepisów.

Wątpliwości co do zgodność z prawem UE

Rada Legislacyjna poddała wątpliwość, czy przepisy o prezentacji suplementów diety w brzmieniu przewidzianym w projekcie są zgodne z prawem UE, w tym w szczególności z przepisami dyrektywy 2002/46/WE.

Problematyczny według rady może być art. 27a ust. 7 ustawy, który w efekcie doprowadzi do tego, ze obrót suplementami diety w Polsce będzie poddany wielu rygorom. W niektórych miejscach będzie on w ogóle zakazany, zaś w aptekach i we wszystkich ogólnodostępnych sklepach (w tym w kioskach i na stacjach paliw) będzie on podlegał istotnym ograniczeniom związanym z publicznym wystawianiem i eksponowaniem tego rodzaju produktów.

Tymczasem art. 11 ust. 1 dyrektywy 2002/46/WE co do zasady zakazuje państwom członkowskim UE zabraniania lub ograniczania handlu suplementami diety, które spełniają wymogi tej dyrektywy, w tym zakazuje państwom członkowskim ustanawiać zakazy lub ograniczenia w handlu suplementami diety ze względu na ich prezentację.

– Skoro art. 11 ust. 1 dyrektywy 2002/46/WE zakazuje państwom członkowskim UE zabraniać handlu lub ograniczać handel suplementami diety spełniającymi wymogi dyrektywy 2002/46/WE i aktów wydanych na jej podstawie (…), to pojawia się pytanie, czy państwa członkowskie mogą mimo wszystko ustanawiać w swoim prawie krajowym określone zakazy lub ograniczenia w handlu suplementami diety spełniającymi wymogi dyrektywy i aktów wydanych na jej podstawie, powołując się w tym względzie na derogację czy też wyjątek od zasady swobodnego przepływu towarów z art. 36 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – czytamy w opinii Rady Legislacyjnej.

Kolejny przykład to art. 27a ust. 2 ustawy, nakazujący zamieszczanie przy prezentowaniu lub reklamie suplementu diety informacji, że jest on środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety.

Rada Legislacyjna znów odwołuje się do dyrektywy 2002/46/WE, która w art. 7 akapit 1 stanowi, że „Etykietowanie, prezentacja i reklama suplementów żywnościowych nie będą zawierały żadnej wzmianki stwierdzającej lub sugerującej, że zrównoważona i zróżnicowana dieta nie jest w stanie zazwyczaj dostarczyć odpowiednich ilości substancji odżywczych.”.

– Powołany przepis dyrektywy 2002/46/WE zakazuje zatem wszelkich wzmianek czy też informacji, które dyskredytują zrównoważoną i zróżnicowaną dietę, jako rzekomo nie mogącą odpowiednio odżywiać ludzkiego organizmu (zakaz dyskredytacji normalnej diety), przy czym tego rodzaju dyskredytujące wzmianki są niedopuszczalne zarówno przy etykietowaniu (oznaczaniu) suplementów diety, jak też przy ich prezentacji i reklamie – czytamy w dokumencie organu opiniującego.

Niedostateczna kompleksowość unormowań projektu

Zdaniem Rady Legislacyjnej przepisy projektu cechują się też niedostateczną kompleksowością w normowaniu zagadnień związanych z suplementami diety, zwłaszcza w zakresie: urzędowego (administracyjnego) nadzoru nad suplementami diety.

– Projekt z pewnością zawiera wiele cennych i pożądanych przepisów z punktu widzenia ochrony konsumentów, ale wydaje się, że autorzy nie wykorzystali okazji, jaką stwarzały prace legislacyjne nad przygotowaniem projektu do rozważenia wprowadzenia do ustawy innych jeszcze unormowań, które by w sposób szerszy i bardziej kompleksowy regulowały suplementy diety w Polsce (w zakresie dozwolonym prawem UE), zwłaszcza zaś urzędowy nadzór nad nimi, w celu ochrony konsumentów – czytamy w opinii Rady Legislacyjnej.

Organ opiniujący zwraca też uwagę, że w projekcie brak jest zmian proponowanych przez NIK. Tymczasem dotyczyły one tak istotnych zagadnień, jak wprowadzenie systemu opłat za notyfikację suplementów diety, uregulowanie procedur wycofywania z rynku suplementów diety przez ich producenta lub dystrybutora, bądź procedur zaprzestania ich produkcji lub dystrybucji i rezygnacji z wprowadzania do obrotu.

Projekt nie podjął też tematu wprowadzenia systemu ostrzegania konsumentów przed znajdującymi się w obrocie suplementami diety, które nie zostały zbadane, poprzez publiczne informowanie o fakcie GIS danego suplementu diety. NIK proponował też wydzielenie w rejestrze GIS kategorii suplementów diety, wobec których podjęto działania weryfikujące z uwagi na wątpliwości co do ich jakości.

Tym tematem autorzy projektu również się nie zajęli. Podobnie jak ustaleniem zerowego poziomu dla wybranych składników suplementów diety, gdy takie składniki, ze względu na ochronę życia lub zdrowia ludzkiego, uznane zostaną za niebezpieczne.

Dobrym pomysłem NIK według organu opiniującego było także przyjęcie reguły uzależniającej wprowadzenie do obrotu suplementów diety importowanych do Polski z państw trzecich od uprzedniego przedstawienia danych naukowych odnoszących się do ich jakości, w tym bezpieczeństwa dla zdrowia i życia ludzi.

Rady Legislacyjnej zwraca uwagę, że w projekcie nie ma szerszych zmian w zakresie dotyczącym postępowania notyfikacyjnego prowadzonego w sprawie suplementów diety przed GIS oraz prowadzonego przez ten organ postępowania wyjaśniającego.

Niedoskonałości techniczno-legislacyjne

Rada Legislacyjna zwróciła również uwagę na następujące błędy techniczno-legislacyjne. Pierwszym z nich jest brak definicji pojęcia „prezentacji suplementów diety”.

Z uwagi na fakt, że pojęcie „prezentacji suplementów diety” jest jednym z kluczowych pojęć występujących w unormowaniach Ustawy dotyczących suplementów diety, i stanie się w tym akcie prawnym jeszcze bardziej istotne oraz wszechobecne po uchwaleniu Projektu, należy de lege ferenda wprowadzić do Projektu i w efekcie do Ustawy prawną definicję tego pojęcia, czyniąc to w interesie zwiększenia pewności prawnej i bezpieczeństwa prawnego przedsiębiorców, a refleksowo także w interesie zwiększenia ogólnego bezpieczeństwa konsumentów – czytamy w opinii organu opiniującego.  

Kolejny problem to powtarzanie bez potrzeby niektórych postanowień Rozporządzenia 1169/2011, które jest w Polsce źródłem prawa powszechnie obowiązującym.

Postanowienia takie jak te zawarte w projektowanym art. 27a ust. 1 Ustawy, ze względu na ich merytoryczne znaczenie, powinny być zamieszczane w poradnikach czy też materiałach informacyjnych dla przedsiębiorców z branży spożywczej sporządzanych i publikowanych w Internecie przez organy publiczne. Niemniej jednak nie powinno się ich wprowadzać do Ustawy, z uwagi na zasygnalizowaną niezgodność tej praktyki z Zasadami techniki prawodawczej – zwraca uwagę Rada Legislacyjna.

W jej opinii projekt zawiera też nieprecyzyjne i niejasne sformułowanie mówiące o „bezpośrednim sąsiedztwie punktu obsługi klienta”.

W sklepach wielkopowierzchniowych takich punków obsługi klienta może być wiele, co więcej, mogą mieć one charakter mobilny, choćby w tym sensie, że za taki punkt można uznać chociażby każde miejsce, w którym klient może zadać pytanie pracującym tam lub przemieszczającym się osobom z obsługi sklepu na temat dostępności lub miejsca usytuowania pewnych produktów – przekonuje organ opiniujący.

Rada Legislacyjna uznaje też za niezasadne przewidziane projekcie zdepenalizowanie czynu stypizowanego. Dotychczas art. 100 ust. 1 pkt 3 ustawy stanowi, że kto wprowadza po raz pierwszy do obrotu suplementy diety czy środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego bez powiadomienia Głównego Inspektora Sanitarnego, podlega karze grzywny. Czyn test zatem aktualnie wykroczeniem, zaś projekt przewiduje przekwalifikowanie go na naruszenie prawa zagrożone administracyjną karą pieniężną.

– Wydaje się, że waga dóbr chronionych obecnym przepisem oraz społeczna szkodliwość stypizowanego w tym przepisie czynu przemawiają za utrzymaniem jego kwalifikacji i karalności jako wykroczenia, nie zaś za jego konwersją na administracyjny delikt – czytamy w opinii Rady Legislacyjnej.

Zwraca ona też uwagę na niezasadne wprowadzanie do projektowanego koniunkcji w zwrocie „prowadzi prezentację i reklamę”, a który to zwrot jest elementem opisu zachowania zagrożonego w tym przepisie karą pieniężną. Dokładnie chodzi o zapis „wprowadza po raz pierwszy do obrotu środek spożywczy, o którym mowa w art. 29 ust. 1, bez powiadomienia Głównego Inspektora Sanitarnego, w tym prowadzi prezentację i reklamę takich środków spożywczych”.

Brak jest merytorycznych podstaw dla stosowania we wskazanym zwrocie koniunkcji, gdyż takie rozwiązanie będzie skutkowało tym, że dla ukarania sprawcy deliktu konieczne będzie wykazanie, iż wystąpiły obie te formy działalności, zaś samo posłużenie się albo jedynie reklamą albo wyłącznie prezentacją danego środka spożywczego będzie dla ukarania danego podmiotu niewystarczające – przekonuje organ opiniujący.

Nie bez znaczenia wg. rady legislacyjnej jest też umieszczenie w projekcie nieznane k.p.a. pojęcie „czynu”, które jest użyte w odniesieniu do kar pieniężnych, a dokładniej w odniesieniu do podstaw, za które mogą być one nakładane.

Tymczasem definicja kary pieniężnej z k.p.a. mówi, że „przez administracyjną karę pieniężną rozumie się określoną w ustawie sankcję o charakterze pieniężnym, nakładaną przez organ administracji publicznej, w drodze decyzji, w następstwie naruszenia prawa polegającego na niedopełnieniu obowiązku albo naruszeniu zakazu ciążącego na osobie fizycznej, osobie prawnej albo jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej”.

– W świetle powyższej definicji należałoby zatem w odnośnym przepisie projektu mówić nie o „czynie”, ale o „naruszeniu prawa” jako o podstawie nałożenia kary pieniężnej – podpowiada Rada Legislacyjna.

Na koniec rada zwraca uwagę na brak przepisu przejściowego odnoszącego się do zasad sporządzania opinii. Obecny przepis przejściowy dotyczy jedynie „powiadomień” składanych do Głównego Inspektora Sanitarnego, nie zaś „opinii”, których Główny Inspektor Sanitarny może żądać dopiero po ewentualnym wszczęciu przez siebie postępowania wyjaśniającego, po uprzednim powiadomieniu go przez zobowiązany podmiot.

– Należałoby rekomendować zamieszczenie w Projekcie przepisu przejściowego o następującej treści: „Do opinii, do przedłożenia których podmiot (…) został zobowiązany przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym” – czytamy w opinii Rady Legislacyjnej.

W konkluzjach Rada Legislacyjna opowiada się za poddaniem projektu nowelizacji przepisów dotyczących oznakowania i reklamy suplementów diety dalszym pracom legislacyjnym.

Czytaj też: Po leki OTC i suplementy diety do apteki albo do supermarketu

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
07.01.2026 13:35
Mikrosrebro ponownie trafia do oceny bezpieczeństwa przez SCCS
Po wieloletnim zażywaniu preparatów ze srebrem koloidalnym skóra robi się błękitno-sina. Przebarwienia w większości przypadków są trwałe i nieodwracalneshutterstock

30 października 2025 roku do Komitetu ds. Bezpieczeństwa Kosmetyków (SCCS) wpłynął mandat z wnioskiem o przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa stosowania srebra w postaci cząstek mikrometrycznych (Numer CAS: 7440-22-4, Numer EC: 231-131-3) w produktach kosmetycznych, przy maksymalnym stężeniu 0,2 proc. w produktach spłukiwanych oraz 0,3 proc. w produktach pozostających na skórze.

Spojrzenie wstecz na historię regulacyjną mikrosrebra

Europejski Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) działający przy ECHA wydał w lutym 2023 r. opinię, w której m.in. zalecił klasyfikację srebra jako substancji toksycznej dla rozrodczości – kategoria Repr. 2. W następstwie tej opinii Komisja Europejska może zaproponować klasyfikację srebra jako „toksyczne dla rozrodczości, kategoria 2”, poprzez wpis do załącznika VI do rozporządzenia CLP.

Zgodnie z art. 15 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 dotyczącego produktów kosmetycznych, stosowanie w produktach kosmetycznych substancji sklasyfikowanych jako substancje CMR kategorii 2, na podstawie części 3 załącznika VI do rozporządzenia (WE) nr 1272/2008 (CLP), jest co do zasady zabronione. Niemniej jednak substancja zaklasyfikowana do kategorii 2 może być stosowana w produktach kosmetycznych, jeżeli została oceniona przez Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) i uznana za bezpieczną do takiego zastosowania. W świetle obowiązujących przepisów środki regulacyjne muszą zostać przyjęte przez służby Komisji w terminie 15 miesięcy od klasyfikacji danej substancji jako CMR kategorii 1A lub 1B w części 3 załącznika VI do rozporządzenia (WE) nr 1272/2008.

W październiku 2023 roku Komisja Europejska otrzymała dokumentację mającą na celu wykazanie bezpiecznego stosowania srebra w postaci cząstek o rozmiarze mikrometrycznym (Numer CAS: 7440-22-4, Numer EC: 231-131-3) jako składnika kondycjonującego w produktach kosmetycznych, zgodnie z art. 15 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 1223/2009.

W czerwcu 2024 roku Komitet SCCS przyjął opinię numer SCCS/1665/24, w której stwierdził, że srebro w postaci cząstek mikrometrycznych nie jest bezpieczne przy stężeniach do 0,2 proc. w produktach spłukiwanych (rinse-off) oraz do 0,3 proc. w produktach pozostających na skórze (leave-on), gdy jest stosowane samodzielnie lub w połączeniu z innymi składnikami. Jednocześnie Komitet SCCS wskazał, że stosowanie srebra w postaci cząstek mikrometrycznych w cieniach do powiek oraz w produktach narażających użytkownika na ekspozycję doustną (produkty do ust, pasty do zębów oraz płyny do płukania jamy ustnej), w stężeniach określonych w sekcji 3.5 opinii, zostało uznane za bezpieczne, zarówno w przypadku stosowania samodzielnego, jak i łącznego.

W sierpniu 2025 roku do Komisji Europejskiej przedłożono zaktualizowaną dokumentację, koncentrującą się na badaniach przenikania przezskórnego (badania ex vivo oraz badania z udziałem probantów), której celem było wykazanie bezpieczeństwa stosowania srebra w postaci cząstek mikrometrycznych. W związku z tym Komisja zwróciła się do Komitetu SCCS z wnioskiem o ponowną ocenę bezpieczeństwa tego składnika w świetle nowo przedstawionych danych.

Treść opublikowanego mandatu dotyczącego ponownej oceny mikro-srebra została udostępniona na stronie internetowej Komisji Europejskiej.

Mikrosrebro po raz kolejny pod okiem regulatorów

Srebro (Numer CAS: 7440-22-4, Numer EC: 231-131-3) jest składnikiem stosowanym przede wszystkim jako barwnik (CI 77820) w produktach kosmetycznych, nadającym srebrny odcień różnym formulacjom. Jest to barwnik dopuszczony do stosowania, w związku z czym został wymieniony w pozycji 142 załącznika IV do rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 dotyczącego produktów kosmetycznych.

Srebro jest powszechnie stosowane w produktach do makijażu, takich jak cienie do powiek, rozświetlacze, lakiery do paznokci oraz pudry do ciała, gdzie zapewnia metaliczny lub perłowy efekt. Ponadto, w aktualnie przedłożonym dossier srebro zostało wskazane również jako składnik kondycjonujący w produktach kosmetycznych zarówno spłukiwanych, jak i pozostających na skórze.

Zakres opiniowania Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) dotyczącej mikro-srebra obejmuje następujące kwestie:

1.Czy, w świetle nowoprzedstawionych danych, wcześniejszej opinii SCCS (SCCS/1665/24) oraz z uwzględnieniem klasyfikacji jako substancji toksycznej dla rozrodczości kategorii Repr. 2, SCCS uznaje srebro w postaci cząstek mikrometrycznych za bezpieczne przy stosowaniu w maksymalnych stężeniach:

  • 0,2 proc. w produktach spłukiwalnych (rinse-off) 
  • 0,3 proc. w produktach pozostających na skórze (leave-on);

2. Alternatywnie – jakie, zdaniem SCCS, jest maksymalne stężenie uznane za bezpieczne dla stosowania srebra w postaci cząstek mikrometrycznych w produktach kosmetycznych;

3. Czy SCCS identyfikuje jakiekolwiek dodatkowe zastrzeżenia naukowe dotyczące stosowania srebra w postaci cząstek mikrometrycznych w produktach kosmetycznych?

Wstępna publikacja opinii Komitetu SCCS w niniejszej sprawie planowana jest na koniec stycznia 2026 roku.

Przewidywania dla branży kosmetycznej w związku z ponowną oceną bezpieczeństwa dla mikrosrebra

Przekazanie do Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) mandatu dotyczącego ponownej oceny bezpieczeństwa mikro srebra stanowi dla branży kosmetycznej wyraźny sygnał możliwych, nadchodzących zmian regulacyjnych dotyczących niniejszej substancji.

Producenci kosmetyków – w szczególności produktów kolorowych – podmioty odpowiedzialne oraz osoby przeprowadzające oceny bezpieczeństwa produktów powinni uważnie monitorować przebieg prac Komitetu SCCS.

Należy przygotować się na możliwe scenariusze regulacyjne, w tym w szczególności na te najbardziej restrykcyjne: od potwierdzenia bezpieczeństwa stosowania przy określonych limitach stężeń, poprzez wprowadzenie dodatkowych ograniczeń lub szczególnych warunków stosowania, aż po konieczność możliwej reformulacji produktów.

Jednocześnie warto już na aktualnym etapie przeanalizować portfolio produktów pod kątem obecności mikro srebra oraz przygotować plany działań umożliwiające ograniczenie kosztów związanych z ewentualnymi reformulacjami produktów kosmetycznych. Takie podejście pozwoli również zminimalizować ryzyko podejmowania nagłych decyzji biznesowych w odpowiedzi na publikację końcowej opinii SCCS.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
05.01.2026 16:11
Rzeczpospolita: Mikroprzedsiębiorcy wejdą w KSeF wcześniej, niż zakłada ustawa
KSeF wzbudza gorące emocje wśród przedsiębiorców.Shutterstock

Od 1 lutego 2026 r. Krajowy System e-Faktur obejmie w praktyce także mikro- i małe firmy, mimo że formalny obowiązek wystawiania przez nie faktur sprzedażowych w KSeF zacznie się dopiero 1 stycznia 2027 r. Jak informuje Rzeczpospolita, decydujące znaczenie ma fakt, że od lutego 2026 r. duże przedsiębiorstwa będą mogły wystawiać faktury zakupowe wyłącznie w systemie KSeF. Oznacza to, że najmniejsi przedsiębiorcy, aby w ogóle odebrać dokumenty od swoich kontrahentów, będą musieli uzyskać dostęp do systemu już na tym etapie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami mikroprzedsiębiorcy mają czas do 2027 r. na rozpoczęcie wystawiania faktur sprzedażowych w KSeF. W praktyce jednak, jak podkreśla cytowany przez „Rzeczpospolitą” doradca podatkowy i partner w Crido Maciej Dybaś, od 1 lutego 2026 r. będą zmuszeni korzystać z systemu jako nabywcy. Bez dostępu do KSeF nie będą mogli pobrać faktur zakupowych wystawianych przez duże firmy, co uniemożliwi ich prawidłowe rozliczenie.

Od tego momentu faktury zakupowe nie będą już przekazywane e-mailem w formacie PDF ani w wersji papierowej. Jedyną prawnie obowiązującą fakturą stanie się dokument ustrukturyzowany w formacie XML, dostępny w KSeF. Duży sprzedawca nie będzie mógł wystawić faktury w inny sposób, a ewentualne przesłanie wizualizacji dokumentu będzie wyłącznie jego dobrą wolą i nie będzie miało mocy prawnej.

Eksperci zwracają uwagę, że obowiązek ten obejmie w praktyce niemal wszystkich przedsiębiorców, niezależnie od skali działalności. Jak wskazuje Izabela Leśniewska, doradczyni podatkowa w kancelarii Alo-2, każdy przedsiębiorca korzystający z usług telekomunikacyjnych, internetu, paliwa na stacjach sieciowych czy dokonujący zakupów firmowych w dużych sieciach handlowych otrzyma fakturę wyłącznie poprzez KSeF. Tym samym nawet najmniejsze firmy zostaną włączone w system już od jego startu w 2026 r.

Dodatkowym wyzwaniem jest brak automatycznych powiadomień o nowych dokumentach w systemie. KSeF nie będzie informował przedsiębiorców o wystawieniu faktury, co oznacza konieczność regularnego i samodzielnego sprawdzania systemu. Eksperci ostrzegają, że może to zwiększyć ryzyko przeoczenia faktur i opóźnień w płatnościach, szczególnie wśród małych firm, które – jak podkreśla Izabela Leśniewska – często nie są jeszcze świadome, że w praktyce wejdą w KSeF już w lutym 2026 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. styczeń 2026 23:54