StoryEditor
Prawo
03.03.2020 00:00

Walka z koronawirusem: jak nowa specustawa wpłynie na firmy?

2 marca br. Sejm uchwalił projekt ustawy do walki z koronawirusem. W celu skutecznej koordynacji zapobiegania, ograniczania zasięgu i leczenia przypadków COVID-19 w Polsce, premier będzie mógł wydawać firmom „polecenia” na potrzeby walki z wirusem, także ustnie i nie podając uzasadnienia - informuje pb.pl.

Zdaniem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, pojawienie się w Polsce koronawirusa jest pewne, dlatego kluczowa będzie reakcja państwa i społeczeństwa na możliwą epidemię. Działania antykryzysowe ma ułatwić specjalna ustawa przedstawiona przez Kancelarię Premiera.

Projekt daje władzom państwowym (głównie premierowi, wojewodom i inspekcji sanitarnej) szerokie uprawnienia specjalne, nieznane dotychczas w naszym systemie prawnym. Jednocześnie nakłada szereg obowiązków na przedsiębiorców. W projekcie duże kontrowersje wzbudzał brak odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone obywatelom i firmom przez „działania antywirusowe”, lecz Sejm odrzucił ten zapis.

Specustawa, która wprowadzi zmiany w wielu innych ustawach, zawiera sporo wzbudzających emocje u przedsiębiorców zapisów - m.in. ustawa przyjęta przez Sejm przewiduje surowe kary finansowe (sięgające kilku milionów złotych) za niewykonywanie jej przepisów.

Przykłady nowych regulacji związanych z walką z koronawirusem

- Wydawanie przez premiera i wojewodów poleceń przedsiębiorcom, spółkom, samorządom terytorialnym
- Zarządzanie przez firmy pracy zdalnej
- Rezygnacja z trybu zamówień publicznych w przypadku towarów i usług niezbędnych do walki z wirusem
- Pomijanie rygorów prawa budowlanego np. w razie konieczności budowy, przebudowy, rozbiórki
- Nakazywanie podmiotom leczniczym z udziałem skarbu państwa, by przekazały np. leki i sprzęt medyczny
- Zakazywanie lub ograniczanie dystrybucji m.in. leków, sprzętu medycznego i środków ochrony osobistej (maseczek, rękawiczek itp.)

Tymczasem, jak podaje pb.pl, z ankiety członków Business Centre Club (BCC) wynika, że 97 proc. respondentów obawia się wpływu koronawirusa na swój biznes, a 73 proc. już odczuwa jego skutki. Uczestnicy badania wymienili szereg niezbędnych działań rządu, wśród nich plan antykryzysowy. Zdaniem firm z BCC w takim planie powinny się znaleźć np. ulgi podatkowe i czasowe zwolnienie ze składek na ZUS w celu zrekompensowania przedsiębiorcom spadku przychodów czy utraty zysków. Ustawa przyjęta przez Sejm jednak takich rozwiązań nie zawiera.

Oczekiwania firm względem rządu

- Wiarygodnych i merytorycznych komunikatów o stanie zachorowań i ryzyku zarażeń w regionach oraz dostępności placówek leczniczych

- Mobilizacji punktów medycznych

- Regulacji dotyczących obejmowania pracowników kwarantanną i możliwości obniżenia związanych z tym kosztów pracodawców

- Współpracy międzynarodowej i aktywnego uczestnictwa w opracowaniu procedur walki z epidemią

- Planu antykryzysowego uwzględniającego np. ulgi podatkowe i okresowe zwolnienia ze składek na ZUS w celu amortyzacji spadku przychodów

- Monitoringu przewoźników realizujących transport z zagranicy, w szczególności z regionów, gdzie stwierdzono wirusa Bezpłatnych szczepionek

Źródło: BCC

Przegląd prasy
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.04.2026 10:30
UK: produkty profesjonalne: publikacja interpretacji,,making available” dla zakazanych składników

Brytyjska organizacja Cosmetic, Toiletry and Perfumery Association (CTPA) opublikowała nowe wytyczne typu „assured advice”, opracowane we współpracy z Trading Standards w ramach programu Primary Authority Partnership (PAP). Dokument ten dotyczy interpretacji jednego z kluczowych pojęć w prawie kosmetycznym – „udostępniania na rynku” (making available) – szczególnie w kontekście stosowania produktów przez profesjonalistów, takich jak kosmetolodzy czy fryzjerzy.

Czym jest „Making avaible”?

CTPA (Cosmetic, Toiletry and Perfumery Association) to organizacja reprezentująca brytyjski przemysł kosmetyczny – zrzesza producentów, importerów, dystrybutorów oraz dostawców surowców. Można ją uznać za odpowiednik Cosmetics Europe, działający jednak w ramach prawa brytyjskiego po Brexicie.

Termin „making available” (czyli „udostępnianie na rynku”) odnosi się do momentu, w którym produkt kosmetyczny zostaje po raz pierwszy udostępniony do dystrybucji, sprzedaży lub użycia na rynku. Ma on kluczowe znaczenie przy wdrażaniu nowych regulacji – szczególnie tych dotyczących zakazów lub ograniczeń stosowania określonych składników. W praktyce oznacza to, że po upływie określonej daty produkt nie może być już wprowadzany do obrotu (np. sprzedawany lub przekazywany dalej), jeśli nie spełnia nowych wymagań prawnych.

Wpływ nowej interpretacji na branżę kosmetyczną

W odpowiedzi na pojawiające się wątpliwości branży dotyczące stosowania produktów zawierających nowo zakazane lub ograniczone substancje, opracowano oficjalną interpretację w ramach PAP. Zgodnie z opublikowanymi wytycznymi Zakaz „making available” nie oznacza zakazu używania produktu przez profesjonalistów, jeśli został on nabyty przed datą wejścia w życie ograniczeń.

Innymi słowy:

·       fryzjerzy, kosmetolodzy i inni profesjonaliści mogą nadal używać produktów, które już posiadają,

·       pod warunkiem, że produkty te zostały legalnie wprowadzone na rynek przed datą graniczną.

Rozróżnienie sformułowań  pomiędzy „udostępnianiem na rynku” a „używaniem” do tej pory bywało źródłem niejasności. Opracowywanie interpretacji jest istotne w kontekście dynamicznych zmian legislacyjnych dotyczących składników kosmetycznych i rosnących wymagań compliance w sektorze beauty.

Nowe „assured advice” ma istotne znaczenie praktyczne i wprowadza długo wyczekiwaną klarowność interpretacyjną. Producenci, importerzy i dystrybutorzy mogą precyzyjniej planować swoje działania, wiedząc dokładnie kiedy produkt musi zostać wycofany z obrotu, a kiedy może być jeszcze legalnie używany.

Zmniejsza to ryzyko nadinterpretacji przepisów, które mogłyby prowadzić do niepotrzebnych strat – np. przedwczesnej utylizacji produktów. Ponadto, jest to też z korzyścią dla salonów kosmetycznych i fryzjerskich ze względu na możliwość dalszego wykorzystania posiadanych zapasów co zwiększa stabilność prowadzenia biznesu.

Co to oznacza dla branży kosmetycznej?

Publikacja nowych wytycznych przez CTPA stanowi ważne doprecyzowanie praktycznego stosowania przepisów i ma bezpośrednie przełożenie na funkcjonowanie całego sektora kosmetycznego w Wielkiej Brytanii. Dzięki nim zmniejsza się ryzyko rozbieżnych interpretacji, branża zyskuje większą przewidywalność działania, a obowiązki regulacyjne są stosowane w sposób bardziej proporcjonalny do realiów rynkowych.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.04.2026 09:11
Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć
Marketing beauty wobec dzieci pod lupą regulatorówShutterstock

Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec swobody komunikacji do najmłodszych
  • "Sephora kids” to już nie trend, a problem
  • Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging
  • Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?
  • Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Koniec swobody komunikacji do najmłodszych

Porozumienie z prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.

Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych oraz przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników.

"Sephora kids” to już nie trend, a problem

Zjawisko tzw. "Sephora kids” dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging

Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry.

Stanowisko to podziela British Association for Dermatologists, wskazując na realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych.

Jednocześnie rośnie ryzyko reputacyjne dla marek, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.

Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?

Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców, takie jak Sincerely Yours czy Rini, a detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków.

Jednocześnie działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że branża zaczyna dostrzegać skalę problemu — choć wciąż reaguje niespójnie.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich.

Pojawiają się także inicjatywy legislacyjne, jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging.

W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako "cosmeticorexia”obsesja na punkcie idealnej skóry, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. kwiecień 2026 12:25