StoryEditor
Surowce
13.06.2024 11:00

Globalne ocieplenie a dostępność surowców kosmetycznych: zagrożenia i przyszłość

Przyszłość surowców popularnych w branży kosmetycznej zależy w dużej mierze od tego, jak zadbamy o ziemię na której rosną. / DALL-E
Globalne ocieplenie oddziałuje na dostępność surowców kosmetycznych, wpływając na produkcję kluczowych składników, takich jak olejek arganowy czy masło shea. W obliczu zmieniających się warunków klimatycznych, przemysł kosmetyczny staje przed wyzwaniami związanymi z utrzymaniem stabilności dostaw i jakości produktów, co wymusza poszukiwanie alternatywnych źródeł i innowacji w produkcji.

Globalne ocieplenie wpływa na naszą planetę w wieloraki sposób, a jednym z mniej oczywistych, ale równie istotnych skutków jest wpływ na dostępność surowców kosmetycznych. Zmiany klimatyczne bezpośrednio wpływają na rolnictwo i naturalne ekosystemy, co przekłada się na produkcję i zbiory wielu kluczowych składników używanych w przemyśle kosmetycznym. Rosnące temperatury, zmiana częstotliwości i intensywności opadów, a także ekstremalne zjawiska pogodowe takie jak huragany i susze, mogą prowadzić do znaczących problemów w uprawach roślin, z których pozyskiwane są cenne surowce.

Na przykład olejek arganowy, znany ze swoich właściwości nawilżających i regenerujących, pochodzi z drzew arganowych, które rosną głównie w Maroku. Region ten doświadcza coraz dłuższych okresów suszy, co negatywnie wpływa na zdrowie drzew i ich zdolność do produkcji owoców, z których tłoczony jest olej. Analogicznie, masło shea, kluczowy składnik wielu kremów i balsamów, pozyskiwane jest z orzechów drzewa shea, które są endemiczne dla Afryki Zachodniej. Zmieniający się klimat w tym regionie sprawia, że drzewa te są coraz bardziej narażone na skutki zmienionych wzorców opadów i temperatur, co może prowadzić do spadku produkcji.

W rejonach, takich jak południowa Europa, uprawa lawendy, z której pozyskuje się cenny olejek eteryczny, również staje się coraz bardziej ryzykowna. Zwiększona częstotliwość fal upałów i zmniejszona ilość opadów prowadzą do problemów z utrzymaniem odpowiedniego nawodnienia roślin, co jest kluczowe dla ich wzrostu i zdolności do produkcji olejku o wysokiej jakości. Podobne wyzwania dotyczą innych kluczowych surowców, takich jak aloes, którego plantacje są narażone na degradację w wyniku erozji gleby i zmian w dostępności wody.

Przemysł kosmetyczny reaguje na te wyzwania na kilka sposobów. Firmy coraz częściej inwestują w badania nad alternatywnymi źródłami surowców lub metodami ich syntetycznego wytwarzania, które mogłyby zastąpić te naturalne. Inna strategia to zwiększanie odporności i zrównoważenia w łańcuchach dostaw poprzez inicjatywy wspierające lokalne społeczności w praktykach zrównoważonej uprawy i zbiory. Edukacja rolników na temat technik adaptacyjnych, które mogą zmniejszyć negatywny wpływ zmian klimatycznych na uprawy, jest kluczowym elementem tych strategii.

Co dalej?

Jednak przyszłość surowców kosmetycznych w dużym stopniu zależeć będzie od globalnych działań na rzecz zwalczania zmian klimatycznych. Zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, inwestycje w zrównoważone technologie oraz międzynarodowa współpraca w dziedzinie ochrony środowiska to działania, które mogą zmniejszyć tempo globalnego ocieplenia i jego skutki dla przemysłu kosmetycznego oraz dla całej planety. Ochrona tych cennych surowców wymaga globalnego podejścia i zrozumienia, że zdrowie naszej planety bezpośrednio wpływa na różnorodność i dostępność produktów, które codziennie stosujemy.

Nie można zapominać, że kluczową strategią w walce z kryzysem klimatycznym jest wywieranie presji na największe przedsiębiorstwa, aby podejmowały zdecydowane działania na rzecz zmniejszenia swojego śladu węglowego. Firmy, które generują znaczące ilości emisji gazów cieplarnianych, mają ogromny wpływ na środowisko, a ich zaangażowanie w implementację zrównoważonych praktyk może przynieść znaczące korzyści dla klimatu. Wyzwaniem jest więc mobilizacja konsumentów, organizacji pozarządowych oraz instytucji rządowych do stawiania wymagań i tworzenia regulacji, które zmuszą korporacje do odpowiedzialności ekologicznej i inwestycji w czyste technologie. Tylko wtedy można realnie myśleć o skutecznej walce z globalnym ociepleniem.

Czytaj także: Reuters: kryzys klimatyczny już wpływa na bułgarską produkcję olejku różanego

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
31.12.2025 11:52
Zakończenie oceny CoRAP dla M-aminophenol
M-aminofenol, znany również jako 3-aminofenol, jest powszechnie stosowany jako półprodukt w produkcji farb do trwałej koloryzacji włosówGetty Images Signature

Europejska Agencja Chemikaliów opublikowała wnioski końcowe dotyczące oceny substancji M-aminofenolu (Numer CAS: 591-27-5, Numer EC: 209-711-2), przeprowadzonej w ramach europejskiego programu CoRAP przez Włoski Narodowy Instytut Zdrowia. Ocena miała na celu przeanalizowanie potencjalnych zagrożeń związanych z stosowaniem tej substancji w produktach kosmetycznych.

Aminofenole poddane ocenie bezpieczeństwa

M-aminofenol, znany również jako 3-aminofenol, jest powszechnie stosowany jako półprodukt w produkcji farb do trwałej koloryzacji włosów, gdzie reakcje chemiczne zachodzą wewnątrz włókna włosowego, nadając mu pożądany kolor. Substancja ta została poddana ocenie bezpieczeństwa przez Włoski Narodowy Instytut Zdrowia (ISS) w ramach europejskiego programu CoRAP (Community Rolling Action Plan). Program ten pozwala państwom członkowskim Unii Europejskiej na regularną ocenę wybranych substancji chemicznych pod kątem ryzyka dla zdrowia ludzi i środowiska. 

Celem takich ocen jest ustalenie czy stosowanie danej substancji jest bezpieczne, czy też konieczne są dodatkowe działania, takie jak wprowadzenie ograniczeń, klasyfikacja jako substancja wzbudzająca szczególne obawy lub inne środki wykraczające poza wymagania rozporządzenia REACH (ang. Registration, Evaluation, Authorisation and Restriction of Chemicals – Rejestracja, Ocena, Autoryzacja i Ograniczanie Stosowania Substancji Chemicznych). Wybór substancji do oceny opiera się na analizie ryzyka, a każde państwo członkowskie prowadzące ocenę ma 12 miesięcy na decyzję, czy potrzebne są dodatkowe informacje od rejestrujących, wykraczające poza standardowe wymogi.

M-aminofenol został wytypowany do oceny w 2020 r. ze względu na podejrzenie właściwości mutagennych, uczulających oraz innych zagrożeń toksykologicznych. Z opublikowanego dokumentu końcowego oceny substancji (Substance Evaluation Conclusion Document) wynika, że obawy dotyczące mutagenności zostały wykluczone. Natomiast potwierdzono, że substancja może wywoływać uczulenie skóry (klasyfikacja Skin Sens. 1A) oraz wykazuje toksyczność przy powtarzanym narażeniu (STOT RE 2), z możliwym wpływem na funkcjonowanie tarczycy poprzez mechanizmy endokrynne. W związku z tym Włochy zapowiedziały złożenie wniosku o zharmonizowaną klasyfikację substancji zgodnie z przepisami CLP (ang. Classification, Labelling and Packaging). 

Wyniki tej oceny umacniają znaczenie monitorowania bezpieczeństwa stosowania 3-aminofenolu w produktach kosmetycznych i mogą prowadzić do wprowadzenia ewentualnych wymogów regulacyjnych. Publikacja wyników przez ECHA (ang. European Chemical Agency) stanowi kluczowy krok w procesie regulacyjnym, umożliwiając producentom i regulatorom podejmowanie świadomych decyzji dotyczących bezpieczeństwa i dalszego stosowania M-aminofenolu w przemyśle.

Konsekwencje oceny 3-aminofenolu dla branży kosmetycznej

Przeprowadzona przez Włochy ocena bezpieczeństwa M-aminofenolu (3-aminofenolu) wykazała, że substancja ta może wywoływać uczulenie skóry oraz wykazuje toksyczność przy długotrwałym narażeniu, z możliwym wpływem na funkcjonowanie tarczycy poprzez mechanizmy endokrynne. Dla branży kosmetycznej oznacza to konieczność zachowania ostrożności w jej stosowaniu, zwłaszcza w produktach takich jak farby do włosów, gdzie kontakt ze skórą użytkownika jest bezpośredni. Producenci powinni rozważyć wprowadzenie dodatkowych ostrzeżeń na etykietach produktów, systematyczne monitorowanie reakcji alergicznych wśród konsumentów oraz przygotowanie się na potencjalne ograniczenia lub zmiany w regulacjach dotyczących stosowania tej substancji w przyszłości.

Na obecnym etapie kluczowe jest uważne monitorowanie dalszych decyzji włoskich oraz europejskich organów regulacyjnych, które mogą wpływać na regulację dopuszczalnych stężeń M-aminofenolu w produktach kosmetycznych, wymagania dotyczące oznakowania produktów oraz rozwój bezpieczniejszych alternatyw chemicznych.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
30.12.2025 13:08
Co dalej z fulerenami? Aktualizacja statusu i kroków SCCS
Fulereny to innowacyjne składniki kosmetyków, cenione za wyjątkową moc antyoksydacyjnąola20

Podczas ostatniego posiedzenia grupy roboczej komitetu SCCS ds. nanomateriałów potwierdzono, że kwestia bezpieczeństwa fulerenów wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. W 2023 roku komitet nie wydał jednoznacznej opinii ze względu na brakujące dane, a dostępne badania wskazują na potencjalne działanie genotoksyczne zarówno czystych fulerenów (C60 i C70), jak i ich uwodnionych form hydroksylowych.

Fulereny, hydroksylowane fulereny i ich formy uwodnione

W 2023 r. Komitet Naukowy SCCS (Scientific Committee on Consumer Safety) nie był w stanie wydać konkluzji dotyczącej bezpieczeństwa fulerenów oraz ich (uwodnionych) hydroksylowych form ze względu na liczne niepewności i luki w danych. Komitet SCCS nie wykluczył potencjału genotoksycznego fulerenów (C60 i C70). Dostępne dane wskazywały, że również uwodnione formy hydroksylowych fulerenów wykazują działanie genotoksyczne, dlatego Komitet uznał je za niebezpieczne do stosowania w produktach kosmetycznych w opinii numer  SCCS/1649/23. 

Zgodnie z artykułem 2 Rozporządzenia kosmetycznego (WE) nr 1223/2009 „nanomateriał” to celowo wytworzony materiał, który jest nierozpuszczalny lub trudny do rozkładu w organizmach i ma co najmniej jeden wymiar w skali od 1 do 100 nm. Zalecenie Komisji z 2011 r. wprost wskazuje, że fulereny, płatki grafenu oraz nanorurki węglowe o pojedynczej ściance z wymiarami poniżej 1 nm również powinny być traktowane jako nanomateriały. Definicja obejmuje materiały celowo wytwarzane i nierozpuszczalne lub trwałe, jak metale, tlenki metali czy materiały węglowe, natomiast nie obejmuje materiałów łatwo rozpuszczalnych lub ulegających rozkładowi w organizmach, np. liposomów czy emulsji.

Ponadto, zgodnie z artykułem 16 Rozporządzenia kosmetycznego, produkty kosmetyczne zawierające nanomateriały – poza barwnikami, konserwantami i filtrami UV – muszą być zgłoszone Komisji na sześć miesięcy przed wprowadzeniem na rynek, a artykuł 19 wymaga oznaczenia takich składników w nazwie („nazwa składnika (nano)”). W razie wątpliwości co do bezpieczeństwa nanomateriału, Komisja kieruje go do Naukowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Konsumenta (SCCS) do oceny ryzyka.

W opinii SCCS z 2023 roku, Komisja podaje, że otrzymała 19 zgłoszeń przez Portal CPNP (ang. Cosmetic Product Notification Portal) dotyczących produktów zawierających fulereny, hydroksylowane fulereny (Numer CAS/EC: 99685-96-8/628-630-7, 11538- 22-7/-, 182024-42-6/-0) oraz ich uwodnione formy (Numer CAS: 2803976-74-9) stosowane w różnych stężeniach i o różnych właściwościach. Składniki te w bazie kosmetycznej CosIng mają funkcję „antymikrobiologiczną” i „poprawiającą kondycję skóry”, a w literaturze naukowej opisywane są jako przeciwutleniacze. 

Obecnie fulereny i ich pochodne nie są regulowane w załącznikach do Rozporządzenia kosmetycznego, a Komisja w opinii numer  SCCS/1649/23 wyraziła obawy, że nanoproszki mogą przenikać przez skórę lub błony śluzowe i wnikać do komórek. W związku z tym Komitet naukowy SCCS został poproszony o przeprowadzenie oceny bezpieczeństwa tych nanomateriałów.

Fulereny to innowacyjne składniki kosmetyków, cenione za wyjątkową moc antyoksydacyjną (silniejszą niż wit. C). Neutralizują one wolne rodniki, chronią przed UV i zanieczyszczeniami, wygładzają zmarszczki, zwężają pory i rozjaśniają przebarwienia. Stosowane w kremach, serum i ampułkach anti-aging oraz w profesjonalnych zabiegach, pomagają w regeneracji skóry, stymulują kolagen, wzmacniają barierę ochronną i łagodzą stany zapalne, działając jako "cząsteczka wydłużająca życie" skóry. 

Fulereny – jakie dalsze kroki planuje SCCS

Podczas ostatniego posiedzenia grupy roboczej Komitetu SCCS ds. nanomateriałów, które odbyło się 18 września 2025 r. nie zapadło rozstrzygnięcie w sprawie sytuacji regulacyjnej fulerenów.

W trakcie wspomnianego, wrześniowego posiedzenia Komitet poinformował, że wnioskodawcy zostali poproszeni o odniesienie się do wszystkich zgłoszonych uwag i złożenia pełnej dokumentacji. Dokumentacja zgłoszona do oceny fularenów powinna w szczególności zapewniać: stosowanie odpowiednich i zwalidowanych metod badawczych, przedstawienie pełnych i przejrzystych szczegółów metodologicznych oraz przeprowadzenie badań spełniających standardy wiarygodności i znaczenia regulacyjnego oczekiwane przez SCCS.

Do czasu przedłożenia pełnej i naukowo wiarygodnej dokumentacji, sytuacja regulacyjna fulerenów pozostaje nierozstrzygnięta. Komitet SCCS podkreśla, że ostateczna ocena bezpieczeństwa tych nanomateriałów będzie możliwa dopiero po otrzymaniu kompletnego dossier, spełniającego wymogi metodologiczne i standardy regulacyjne. Tymczasowo obowiązujące wnioski zawarte w opinii SCCS/1649/23 pozostają bez zmian.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. styczeń 2026 07:18