StoryEditor
Surowce
10.01.2022 00:00

Kosmetyki i suplementy z CBD - perspektywy na 2022 rok [KOMENTARZ]

2021 był rokiem kosmetyków konopnych nie tylko w Polsce, ale i całej Europie. Wpłynęło na to kilka czynników. Jednym z najbardziej znaczących było wpisanie naturalnego CBD na tzw. Listę Cosing, czyli oficjalną bazę dozwolonych przez Komisję Europejską składników kosmetycznych  – analizuje Damian Olędzki, założyciel marki HempKing, polskiego producenta wyrobów na bazie konopi siewnych.

Rok 2021 w branży konopnej minął pod znakiem niezwykle dynamicznego wzrostu zainteresowania artykułami na bazie CBD. Najlepiej pokazują to dane portalu ceneo.pl, według których sprzedaż olejków CBD już na początku roku była aż o 80,6 proc. wyższa niż 12 miesięcy wcześniej[1]. Nic nie wskazuje na to, żeby ten trend odwrócił się w 2022 roku. Inne badania także potwierdzają, że w najbliższych latach Polska będzie jednym z szybciej rozwijających się rynków konopnych na świecie. Według raportu „The Poland Cannabis White Paper” sprzedaż nad Wisłą może sięgnąć w 2028 roku niebagatelną kwotę 2 mld euro[2].

Postępuje liberalizacja prawa

Na kształt rynku konopnego w 2022 roku będzie mieć znacząca liberalizacja prawa konopnego w Polsce. Regulacje zakładają przede wszystkim zwiększenie dozwolonego poziomu substancji psychoaktywnej tetrahydrokannabinolu w surowcu roślinnym. Poziom THC ma zostać podniesiony z 0,2 proc. do 0,3 proc., co producentom konopnym w znacznym stopniu ułatwi prowadzenie upraw, zwiększając tym samym skalę działalności. To w porównaniu z innymi krajami Europy - na czele z Maltą, która ostatnio całkowicie zalegalizowała uprawę oraz posiadanie marihuany na własnych użytek[4] - wciąż wydaje się niewiele. Mimo to, zmiany trzeba postrzegać jako krok w odpowiednim kierunku oraz początek jeszcze większych i odważniejszych decyzji. Warto dodać, że planowana ustawa może jedynie przyspieszyć to, co nieuniknione. Podniesienie poziomu THC do 0,3 proc. tak czy inaczej miałoby miejsce razem z wejściem w życie przyjętej już przez Unię Europejską Wspólnej Polityki Rolnej, czyli 1 stycznia 2023 roku.

Innym, bardzo pozytywnym sygnałem dla całej polskiej branży CBD jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z listopada 2021 roku dotyczący zakwalifikowania produktu zawierającego ziele konopi włóknistych jako nową żywność. NSA zakwestionował opinie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego, które wcześniej zgodnie uznały, że z Katalogu Nowej Żywności KE wynika, iż historia spożycia Cannabis sativa L. jako żywności znana jest jedynie w odniesieniu do nasion z konopi, oleju z nasion z konopi, mąki z nasion konopi oraz odtłuszczonych nasion konopi. Tym samym uznano, że środek spożywczy zawierający ziele konopi musi podlegać dodatkowym procedurom, dotyczącym wprowadzania nowej żywności na rynek Unii Europejskiej. Zakwestionowanie tego wyroku przez NSA jest niezwykle dobrą informacją dla całej branży. Zaistniała sytuacja, z uwagi na brak jednolitego porządku w polskim prawie (NSA nie zgadza się z WSA oraz GIS), może okazać się znaczącym krokiem w zmianie podejścia organów nadzoru do kwestii konopnych.

Perspektywy w eksporcie

Dużym krokiem w dobrą stronę są również planowane zmiany umożliwiające produkowanie w Polsce marihuany do celów medycznych. Co prawda, korzystanie z marihuany medycznej jest już w Polsce dozwolone, jednak uprawa konopi, z których jest ona pozyskiwana jest zakazana. Oznacza to, że mimo rosnącego rynku zbytu, surowiec do produkcji marihuany medycznej może być wyłącznie sprowadzany z zagranicy, co skutkuje jej ograniczoną dostępnością, a także wysoką ceną. Dziś gram marihuany medycznej kosztuje ok. 65 zł, co sprawia, że miesięczna kuracja wynosić może ponad 1000 zł. Stać na to tylko osoby zamożne. Umożliwienie polskim producentom prowadzenia upraw konopi do celów medycznych bez wątpienia wpłynie nie tylko na zwiększenie dostępności produktu w Polsce, ale także na znaczące zmniejszenie jego cen. Właśnie ta konkurencyjność cenowa może stanowić dużą szansę dla polskich producentów konopnych, także na rynkach zagranicznych.

Warto dodać jednak, że mimo wciąż nierozwiązanych kwestii prawnych, eksport już dziś stanowi coraz większą część działalności wielu polskich firm z branży konopnej. Widzimy to na przykładzie naszej firmy. Jeszcze w 2020 roku, eksport stanowił 10 proc. naszego przychodu, a rok 2021 zamykamy już z 20-procentowym udziałem. Co więcej, prognozujemy, że w 2023 roku, sprzedaż za granicą będzie odpowiadać za połowę wszystkich naszych przychodów.

Moda na kosmetyki naturalne sprzyja produktom z CBD

2021 był rokiem kosmetyków konopnych nie tylko w Polsce, ale i całej Europie. Wpłynęło na to kilka czynników. Jednym z najbardziej znaczących było wpisanie naturalnego CBD na tzw. Listę Cosing, czyli oficjalną bazę dozwolonych przez Komisję Europejską składników kosmetycznych[5]. Przed wieloma producentami – również polskimi – otworzyło to zupełnie nowe możliwości zwiększenia produkcji oraz rozwoju biznesu, co bez wątpienia będzie wykorzystywane także w 2022 roku.

Dla popularności tego typu produktów nie bez znaczenia pozostają trendy wskazujące na to, że Polacy są coraz bardziej przekonani do kosmetyków naturalnych. Według raportu opracowanego przez BASF w kwietniu 2021 roku, wartość polskiego rynku kosmetyków naturalnych w Polsce w 2020 roku wynosiła 760 mln złotych, co stanowiło 4 proc. udziału w całym rynku kosmetyków Polsce. Jest to aż o 39 proc. więcej, niż odnotowano rok wcześniej[6]. Perspektywy na kolejne lata również są bardzo optymistyczne. Według raportu PMR „Rynek kosmetyków naturalnych w Polsce 2021. Prognozy rozwoju na lata 2021-2026", w ciągu najbliższych lat średnioroczna stopa wzrostu (CAGR) dla rynku kosmetyków naturalnych wyniesie ponad 10 proc.[7].

Warte odnotowania jest to, że już dziś na wielu rynkach – również polskim – można znaleźć wiele najróżniejszych produktów kosmetycznych na bazie CBD, od naturalnych maści konopnych, kremów czy balsamów po dezodoranty, pasty do zębów, szampony do włosów czy nawet płyny do płukania ust. Możemy spodziewać się, że w 2022 roku asortyment oraz dostępność tego typu produktów będzie niezmiennie wzrastać.

Polski rynek suplementów diety ma się  świetnie

Według prognoz PMR, wartość polskiego rynku suplementów diety na koniec 2021 roku może wynieść 6,5 mld zł, co daje wzrost o 9 proc. w stosunku do 2020 roku[8]. Dodając do tego fakt, że Polacy coraz bardziej cenią sobie naturalne źródło pochodzenia produktu[9], śmiało możemy stwierdzić, że suplementy konopne mają szansę nie tylko zawojować rynek, ale także na dobre zadomowić się w świadomości konsumentów.

Na niezwykle pozytywne trendy wskazują nie tylko badania rynkowe, ale także nasze własne obserwacje. Dla przykładu, w grudniu 2021 roku wprowadziliśmy do naszego sklepu w pełni naturalne suplementy na bazie ekologicznego oleju konopnego oraz naturalnych witamin z wysoką biodostępnością oraz opatentowanymi formułami, jak K2 MK7, Vita MK7, Beta-karoten Carocare czy Witamina E EVNol SupraBio i ze względu na bardzo dobry odzew, już planujemy wprowadzenie kolejnej serii naturalnych suplementów. Pokazuje to wyraźnie, że Polacy decydując się na suplementację coraz częściej zwracają uwagę na skład produktu oraz jego naturalne pochodzenie. W związku z tym chętniej będą sięgać po suplementy konopne, które m.in. wspierają odporność, dobrą kondycję kości oraz zębów, a także pozytywnie wpływają na układ sercowo-naczyniowy czy pracę mięśni.

Podsumowując, pozytywny kierunek zmian legislacyjnych oraz utrzymujące się trendy wzrostowe, pozwalają stwierdzić, że 2022 będzie kolejnym bardzo dobrym rokiem dla polskiej branży konopnej. Oferta produktów na bazie CBD już dawno zaczęła wykraczać poza dobrze znane już wszystkim olejki, w związku z czym możemy spodziewać się, że polscy producenci, w 2022 roku co chwilę będą zaskakiwać kolejnymi naturalnymi produktami konopnymi – w tym kosmetycznymi oraz prozdrowotnymi.

[1] https://finanse.wp.pl/polacy-szturmuja-sklepy-z-olejkami-cbd-ich-sprzedaz-wzrosla-o-80-proc-6602427770112544a

[2] Raport Prohibition Partners „The Poland Cannabis White Paper”

[3] https://www.money.pl/gospodarka/odwilz-na-swiecie-w-kwestii-marihuany-zmiane-nastawienia-widac-tez-w-polsce-6710080275970688a.html

[4] https://www.marijuanamoment.net/malta-officially-legalizes-marijuana-with-presidents-signature-becoming-first-in-europe-to-end-cannabis-prohibition/

[5] https://ec.europa.eu/growth/sectors/cosmetics/cosmetic-ingredient-database_en

[6] Raport BASF „Rynek kosmetyków naturalnych”

7] Raport PMR „Rynek kosmetyków naturalnych w Polsce 2021. Prognozy rozwoju na lata 2021-2026”

[8] Raport PMR „Rynek suplementów diety w Polsce 2021. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2021-2026”

[9] Raport EY „Future Consumer Index”

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
01.10.2026 11:19
EUDR obejmie część gotowych kosmetyków. Od 2027 r. nowe restrykcje dla mydeł i surowców palmowych
Olej palmowy uzyskuje się z owoców palmy oleistej.Abisoye81, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Unijne rozporządzenie w sprawie produktów niepowodujących wylesiania (EUDR) obejmie od 30 grudnia 2027 r. kolejne produkty wykorzystywane w branży kosmetycznej. W zaktualizowanym załączniku I znalazły się m.in. określone pochodne oleju palmowego, surowce oleochemiczne oraz mydła zawierające palmę olejową lub wytworzone przy jej użyciu. Dla producentów kosmetyków kluczowe znaczenie ma jednak nie sama obecność składnika palmowego w recepturze, lecz klasyfikacja taryfowa konkretnego produktu.

Komisja Europejska zmieniła zakres produktowy unijnego rozporządzenia dotyczącego wylesiania. Komisja Europejska wydała rozporządzenie delegowane (UE) 2026/2102 z 13 lipca 2026 r., które zmienia załącznik I do rozporządzenia (UE) 2023/1115, czyli EUDR. Akt został opublikowany w Dzienniku Urzędowym UE 17 września 2026 r. i ma już status obowiązującego aktu prawnego.  

Z punktu widzenia branży kosmetycznej najważniejsze jest rozszerzenie katalogu o kolejne produkty powiązane z palmą olejową. Nowe pozycje będą podlegały EUDR od 30 grudnia 2027 r. Komisja wskazuje, że dodatkowy rok ma umożliwić przedsiębiorstwom przygotowanie się do nowych wymogów.  

Nowa pozycja na liście

Zmiana ma znaczenie przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy w zakresie EUDR pojawiają się określone gotowe produkty kosmetyczne – mydła. Nie oznacza to jednak, że od 2027 r. wszystkie kosmetyki zawierające składniki pochodzenia palmowego zostaną objęte rozporządzeniem.

Nowe przepisy wskazują m.in. pozycję ex 3401 11 00, obejmującą mydła w postaci kostek, kawałków, formowanych elementów lub kształtów do stosowania toaletowego, które zawierają substraty z palmy olejowej lub zostały wytworzone przy jej użyciu. Regulacja obejmie także ex 3401 20, czyli mydła w innych postaciach, jeżeli zawierają substraty z palmy olejowej lub zostały przy jej użyciu wytworzone. Obie pozycje mają być stosowane od 30 grudnia 2027 r.  

image

Nadciąga kryzys na rynku oleju palmowego? Starzejące się plantacje zagrażają globalnym graczom na rynku kosmetycznym

To istotne rozróżnienie dla producentów kosmetyków. EUDR nie działa bowiem na zasadzie: „produkt zawiera składnik pochodzący z surowca objętego regulacją, więc cały produkt automatycznie podlega EUDR”. Zakres rozporządzenia jest określany poprzez kody CN wskazane w załączniku I.

W praktyce oznacza to konieczność przeanalizowania każdego produktu i surowca pod kątem jego klasyfikacji taryfowej. Sama nazwa INCI, informacja o wykorzystaniu oleju palmowego czy palmowego pochodzenia konkretnego składnika nie przesądza jeszcze o tym, czy dany wyrób znajduje się w zakresie EUDR.

To szczególnie istotne w przypadku kosmetyków, ponieważ olej palmowy i jego pochodne są wykorzystywane w bardzo różnych funkcjach technologicznych – od składników bazowych po substancje stosowane do produkcji surfaktantów, emolientów, alkoholi tłuszczowych czy innych składników oleochemicznych.

Więcej pochodnych oleju palmowego

Nowelizacja rozszerza katalog także o kolejne grupy surowców. Od 30 grudnia 2027 r. w załączniku I znajdą się m.in. określone produkty z pozycji 1516 20, obejmujące olej palmowy, olej z ziaren palmowych i olej babassu oraz ich frakcje częściowo lub całkowicie uwodornione, estryfikowane wewnętrznie, reestryfikowane lub elaidynizowane, jeżeli nie zostały dalej przetworzone.  

Do zakresu dodano również określone produkty z pozycji 1518 00, obejmujące m.in. chemicznie modyfikowane oleje i ich frakcje oraz niejadalne mieszaniny i produkty z tłuszczów lub olejów, które zawierają palmę olejową lub zostały przy jej użyciu wytworzone. Regulacja obejmie również ex 1520 00, czyli surowy glicerol, wody glicerolowe i ługi glicerolowe wytworzone przy użyciu palmy olejowej.  

Rozszerzono także katalog substancji oleochemicznych. Od 2027 r. w określonych przypadkach EUDR obejmie m.in. kwasy oleinowy, linolowy i linolenowy, ich sole i estry z pozycji ex 2916 15, a także określone kwasy undecylenowe z pozycji ex 2916 19 10, jeżeli zostały zsyntetyzowane przy użyciu palmy olejowej. W wykazie znalazły się również niektóre aminy, sole czwartorzędowych amoniowych, amidy, produkty chemiczne z pozycji ex 3824 99 oraz wybrane polietery z pozycji ex 3907 29, jeżeli zostały wytworzone z wykorzystaniem palmy olejowej.  

Dla przemysłu kosmetycznego oznacza to konieczność przeanalizowania nie tylko bezpośrednich zakupów oleju palmowego. Istotne będą także specyfikacje i klasyfikacje surowców oleochemicznych kupowanych od dostawców.

image

Colgate-Palmolive częściowo wymienia olej palmowy na oleje z fermentacji odpadków

Warto przy tym zwrócić uwagę na sposób sformułowania nowych pozycji. W wielu przypadkach zastosowano oznaczenie „ex”, co oznacza, że EUDR obejmuje tylko część produktów należących do danego kodu CN, określoną dodatkowym opisem w załączniku. Nie można więc utożsamiać całej pozycji taryfowej z zakresem obowiązków.

Składnik podlega, kosmetyk niekoniecznie

Dla producentów kosmetyków szczególnie ważna będzie granica pomiędzy obowiązkami dotyczącymi surowca a obowiązkami dotyczącymi gotowego wyrobu.

Jeżeli przedsiębiorstwo kupuje składnik, którego kod CN znajduje się w załączniku I, jego dostawca może podlegać obowiązkom EUDR. Nie oznacza to jednak automatycznie, że krem, balsam, szampon czy pomadka zawierające ten składnik również będą objęte rozporządzeniem.

Decydująca pozostaje klasyfikacja gotowego produktu. Jeżeli jego kod CN nie znajduje się w załączniku I, sam gotowy kosmetyk nie staje się produktem EUDR tylko dlatego, że w jego recepturze wykorzystano surowiec objęty rozporządzeniem na wcześniejszym etapie łańcucha dostaw.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku nowych pozycji dotyczących mydeł. Tutaj prawodawca wskazał już bezpośrednio określone produkty gotowe. W efekcie producent mydła, które mieści się w odpowiedniej pozycji CN i zawiera palmę olejową lub zostało z jej wykorzystaniem wytworzone, będzie musiał przeanalizować obowiązki EUDR dotyczące konkretnego produktu.

To właśnie klasyfikacja taryfowa, a nie lista składników INCI, powinna więc stać się jednym z podstawowych punktów kontroli działów zakupów, regulatory affairs i compliance.

EUDR obejmuje siedem grup surowców

EUDR to rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1115 dotyczące udostępniania na rynku UE oraz eksportu z UE określonych towarów i produktów związanych z wylesianiem i degradacją lasów. Zastąpiło wcześniejsze unijne rozporządzenie dotyczące drewna (EUTR).  

Regulacja obejmuje siedem podstawowych grup tzw. odnośnych towarów:

  • bydło,
  • kakao,
  • kawę,
  • olej palmowy,
  • kauczuk,
  • soję,
  • drewno.

Załącznik I wskazuje natomiast konkretne produkty pochodne oraz odpowiadające im kody CN. W pierwotnym zakresie dotyczącym palmy olejowej znajdowały się m.in. olej palmowy i jego frakcje z pozycji 1511, olej z ziaren palmowych z pozycji 1513, gliceryna o odpowiedniej czystości, kwas palmitynowy i stearynowy oraz przemysłowe kwasy i alkohole tłuszczowe.  

image

Olej klimatyczny zamiast oleju palmowego. L’Oréal Green Sciences Incubator wspiera innowacyjny projekt hamburskiego start-upu

Nowelizacja z 2026 r. rozszerza ten katalog, ale jednocześnie precyzuje go w wielu miejscach. Dlatego nie można przyjąć uproszczenia, zgodnie z którym każda substancja „palmowa” automatycznie podlega EUDR.

Przykładowo znaczenie może mieć również źródło, z którego otrzymano konkretną substancję. Rozporządzenie odnosi się do palmy olejowej jako określonego odnośnego towaru, a nie do wszystkich roślin oleistych. Klasyfikacja musi więc uwzględniać zarówno kod taryfowy, jak i opis produktu zawarty w załączniku.

Najpierw operator, potem dalsze ogniwa

Drugim kluczowym elementem jest ustalenie roli przedsiębiorstwa w łańcuchu dostaw. W tym zakresie istotną zmianę przyniosła nowelizacja EUDR z grudnia 2025 r., czyli rozporządzenie (UE) 2025/2650.

Wprowadzono kategorię „podmiotu na dalszych etapach łańcucha dostaw” (downstream operator) i ograniczono liczbę podmiotów zobowiązanych do składania własnych oświadczeń o należytej staranności (DDS). Podmioty downstream oraz handlowcy nie mają obowiązku ustalania, czy wcześniejszy podmiot przeprowadził należytą staranność, ani składania własnego DDS wyłącznie dlatego, że dalej obracają produktem objętym EUDR.  

Nie oznacza to jednak całkowitego zwolnienia z obowiązków. Podmioty na dalszych etapach łańcucha dostaw i handlowcy muszą gromadzić informacje dotyczące dostawców i odbiorców. Jeżeli dostawcą jest operator, informacje obejmują również numery referencyjne jego oświadczeń o należytej staranności lub identyfikatory odpowiednich deklaracji. Dokumentację trzeba przechowywać co najmniej pięć lat i udostępniać właściwym organom na żądanie.  

W przypadku dużych i średnich podmiotów downstream dochodzi obowiązek rejestracji w unijnym systemie informacyjnym. Jednocześnie pierwszy podmiot downstream lub pierwszy handlowiec w łańcuchu ma szczególną rolę w zapewnieniu identyfikowalności – musi zbierać odpowiednie numery referencyjne od wcześniejszych operatorów.  

image

Aleksandra Dziegieć, Zielone Laboratorium: przemysł surowców kosmetycznych opiera się nadal na nieetycznych olejach

Dla firm kosmetycznych oznacza to, że nawet jeżeli przedsiębiorstwo nie składa własnego DDS, powinno odpowiednio wcześniej ustalić, jakie informacje będzie musiało otrzymać od dostawców i jak będzie je przechowywać.

Trzy terminy stosowania EUDR

Zmiana dotycząca nowych produktów palmowych i mydeł nie przesuwa ogólnego terminu rozpoczęcia stosowania EUDR.

Dla dużych i średnich przedsiębiorstw podstawowy termin to 30 grudnia 2026 r. Większość mikro- i małych przedsiębiorstw rozpocznie stosowanie głównych obowiązków 30 czerwca 2027 r. Wyjątkiem są mikro- i małe podmioty, które wcześniej podlegały unijnemu rozporządzeniu dotyczącym drewna – dla nich termin przypada na 30 grudnia 2026 r.  

Natomiast produkty dodane do zakresu EUDR rozporządzeniem delegowanym 2026/2102, w tym określone pochodne oleju palmowego oraz mydła, będą objęte regulacją od 30 grudnia 2027 r.  

Dla branży kosmetycznej powstaje więc w praktyce kilka równoległych terminów. Firma, która już dziś kupuje składniki znajdujące się w obowiązującym załączniku I, nie może czekać do końca 2027 r. tylko dlatego, że część nowych produktów została odroczona do tego terminu.

Należyta staranność i dane z łańcucha dostaw

Mechanizm EUDR opiera się na zasadzie, że produkt może zostać wprowadzony na rynek UE lub wyeksportowany tylko wtedy, gdy spełnia określone warunki dotyczące braku wylesiania i degradacji lasów, legalności produkcji oraz należytej staranności.

W przypadku operatora oznacza to konieczność zebrania odpowiednich informacji o produkcie i jego pochodzeniu, przeprowadzenia oceny ryzyka oraz – jeżeli ryzyko nie jest znikome – zastosowania środków ograniczających ryzyko. Dokumentacja dotycząca DDS musi być przechowywana przez pięć lat.  

Jednym z najważniejszych elementów systemu są dane geolokalizacyjne dotyczące działek, z których pochodzą objęte regulacją towary. Dla producenta kosmetyków oznacza to, że wymagania dotyczące identyfikowalności mogą sięgać znacznie dalej niż bezpośredni dostawca surowca.

image

Olej kokosowy ekstremalnie drożeje – z codziennego produktu do luksusowego surowca

W praktyce działy zakupów będą więc musiały nie tylko sprawdzać, czy dany składnik ma odpowiednią dokumentację jakościową i regulacyjną, lecz także ustalić, czy jego dostawca potrafi zapewnić informacje wymagane przez EUDR.

„Uproszczenie” oznacza nowe zadania

Zmiany w EUDR zostały wprowadzone również w celu ograniczenia obciążeń administracyjnych. Komisja Europejska wskazywała, że nowelizacja z grudnia 2025 r. ma zmniejszyć liczbę obowiązków raportowych oraz liczbę interakcji przedsiębiorstw z systemem informacyjnym.  

Z perspektywy przemysłu kosmetycznego pojawia się jednak paradoks: jednocześnie z upraszczaniem systemu rozszerzany jest katalog produktów objętych regulacją.

Dla producenta mydeł czy firmy wykorzystującej określone surowce oleochemiczne oznacza to konieczność wykonania dodatkowej pracy: identyfikacji kodów CN, określenia roli w łańcuchu dostaw, ustalenia zakresu informacji wymaganych od dostawców oraz wdrożenia procedur przechowywania i przekazywania danych.

Nie każda firma będzie jednak realizowała pełną procedurę due diligence. Zakres obowiązków będzie zależał od tego, czy przedsiębiorstwo jest operatorem, podmiotem na dalszym etapie łańcucha dostaw czy handlowcem, a także od jego wielkości i rodzaju produktu.

Co firmy kosmetyczne powinny sprawdzić

Pierwszym krokiem powinien być przegląd portfolio surowców i produktów pod kątem kodów CN, a nie wyłącznie nazw INCI. Następnie warto zestawić wyniki z obecnym załącznikiem I oraz z nowymi pozycjami, które będą stosowane od 30 grudnia 2027 r.

W przypadku składników palmowych szczególnej uwagi wymagają m.in. oleje i ich frakcje, gliceryna, kwasy tłuszczowe, alkohole tłuszczowe oraz kolejne produkty oleochemiczne wskazane w nowelizacji. W przypadku produktów gotowych należy natomiast osobno sprawdzić ich klasyfikację. Najbardziej bezpośrednią zmianą dla kosmetyki są nowe pozycje dotyczące mydeł z kodów ex 3401 11 00 i ex 3401 20.  

image

Açaí, biopiractwo i PR: jak Brazylia postanowiła „zaklepać” sobie owoc i składnik kosmetyczny

Drugim etapem powinna być analiza łańcucha dostaw. Firma powinna wiedzieć, kto jest operatorem, kto podmiotem downstream, kto handlowcem oraz od którego ogniwa otrzyma numer referencyjny DDS.

Trzeci obszar to umowy i specyfikacje dostawców. W praktyce przedsiębiorstwa będą musiały określić, jakie informacje dotyczące pochodzenia surowca i zgodności z EUDR powinny być dostarczane wraz z produktem oraz jak będą archiwizowane.

Wreszcie należy rozdzielić dwa zagadnienia: zgodność surowca z EUDR oraz objęcie EUDR gotowego kosmetyku. To nie są tożsame kwestie. Nowe przepisy pokazują to szczególnie wyraźnie: z jednej strony rozszerzają katalog palmowych pochodnych wykorzystywanych w przemyśle oleochemicznym, z drugiej – obejmują wprost tylko określone kategorie gotowych produktów, w tym mydła.

Dla branży kosmetycznej EUDR staje się więc przede wszystkim kwestią klasyfikacji taryfowej, identyfikowalności i zarządzania informacją w łańcuchu dostaw. Najważniejszym terminem dla nowych produktów palmowych i objętych zmianą mydeł jest 30 grudnia 2027 r., ale analiza portfolio i dostawców powinna uwzględniać również wcześniejsze terminy stosowania EUDR: 30 grudnia 2026 r. oraz 30 czerwca 2027 r.  

W przypadku naruszeń EUDR sankcje mogą obejmować m.in. grzywny, konfiskatę produktów czy ograniczenia działalności. Po zmianach z 2025 r. maksymalna wysokość grzywny dla osoby prawnej ma wynosić co najmniej 4 proc. łącznego rocznego obrotu w UE w roku obrotowym poprzedzającym decyzję o jej nałożeniu, a w razie potrzeby kara może zostać podwyższona tak, aby przekraczała potencjalną korzyść ekonomiczną z naruszenia.  

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
30.09.2026 16:36
El Niño nadchodzi: co z olejem rybnym i omega-3?
Kapsułki z omega-3.Gpkp, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Rosnące ryzyko niedoboru oleju rybiego, zaostrzająca się unijna kontrola składników botanicznych oraz wymagania dotyczące opakowań zmuszają producentów suplementów do podejmowania decyzji już na etapie projektowania produktu. Podczas Innovation for the Future Summit w Amsterdamie branża wskazywała m.in. na dywersyfikację źródeł omega-3, rozwój alternatywnych form suplementacji oraz konieczność uwzględniania stabilności składników od początku prac nad recepturą.

Jak donosi portal Personal Care Insights, tegoroczna sytuacja na rynku omega-3 pokazuje, jak szybko czynniki środowiskowe mogą przełożyć się na dostępność surowców dla branży suplementów. Jak wskazywał Rafael Hinojosa, director of Specialty Sales EMEA w KD Pharma, zjawiska związane z El Niño zakłócają połowy anchovety peruwiańskiej, jednego z kluczowych źródeł oleju wykorzystywanego do produkcji suplementów zawierających kwasy EPA i DHA.

Według danych przedstawionych podczas siódmej edycji eventu Innovation for the Future Summit, zorganizowanej przez Sirio, sezon połowowy 2026 r. nie odbudował się po zawieszeniu połowów w czerwcu. Problem dodatkowo pogłębia 12–18-miesięczne opóźnienie w łańcuchu dostaw. W tegorocznych połowach aż 65 proc. stanowiły młode osobniki, podczas gdy wydajność pozyskiwania oleju spadła do 1,6 proc., wobec typowego poziomu 3–4,5 proc. Według Hinojosy zagrożonych jest także ponad 100 tys. miejsc pracy.

Omega-3 potrzebują alternatyw

Konsekwencją problemów z podażą jest zmiana znaczenia ceny surowca. Przedstawiciele branży wskazywali, że kluczowym parametrem staje się obecnie jego dostępność. Ograniczona podaż może również zwiększać ryzyko pojawienia się na rynku olejów niespełniających wymagań dotyczących zastosowania w żywności.

Problem nie dotyczy wyłącznie branży suplementów. Na olej rybi konkurują m.in. producenci pasz dla akwakultury, a popyt zwiększa także rozwój produktów towarzyszących terapiom z wykorzystaniem leków GLP-1.

image

Zuzanna Dziewiela, Herbapol: Słowo „naturalny” przestało być dla świadomego konsumenta wystarczającym argumentem zakupowym

Michael Hempel, business development director human health ingredients w Aker BioMarine, zwracał uwagę, że konsumenci są przywiązani do kategorii omega-3, ale niekoniecznie do oleju rybiego jako jego źródła. Wśród alternatyw wymieniano m.in. kryl, algi, tuńczyka, dorsza i łososia, a także olej pozyskiwany z zooplanktonu Calanus.

Jednym z kierunków jest rozwój źródeł algowych. Marie-Jane Fallourd, Marketing & Products director w Fermentalg, wskazywała na możliwość pozyskiwania omega-3 poprzez fermentację, z pominięciem części łańcucha pokarmowego. Według przedstawionych przez nią danych 1 tona algowego DHA Origins pozwala zaoszczędzić 44 tony anchovety. Produkt posiada oświadczenia zdrowotne dopuszczone przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA).

Dywersyfikacja źródeł ma znaczenie nie tylko środowiskowe. W warunkach niestabilnej podaży może stać się elementem zarządzania ryzykiem zakupowym i przewidywalnością kosztów.

Tabletka traci monopol

Zmiany dotyczą także sposobu podawania suplementów. Akhil Aiyar, senior consultant w Innova Market Insights, ocenił, że tabletka pozostaje najpopularniejszą formą suplementacji, ale stopniowo traci swoją dominującą pozycję. Produkty mają być coraz częściej wpisywane w codzienne sytuacje i nawyki konsumentów, zamiast funkcjonować wyłącznie jako preparaty przyjmowane w określonym celu zdrowotnym.

Jednym z przykładów jest funkcjonalne nawodnienie, w którym składniki suplementacyjne są łączone z codziennie spożywanym napojem. Równolegle rozwijają się żelowe tabletki, żelki, cukierki do żucia czy inne formaty mające ułatwiać regularne stosowanie.

Dane Innova pokazują przy tym wyraźne różnice w dynamice poszczególnych segmentów. W Europie w latach 2020–2025 liczba premier produktów związanych ze zdrowiem psychicznym rosła średnio o 19 proc. rocznie, podczas gdy dla całej kategorii suplementów było to 5 proc. Z kolei segment women’s health rósł w latach 2021–2025 o 12 proc. rocznie, wobec 6 proc. dla całego rynku suplementów.

image

Konsultacje SEAC i RAC dla PFAS – czy nadchodzą kolejne restrykcje dla branży kosmetycznej?

Rozwój nowych formatów wymusza jednak również wcześniejsze decyzje technologiczne. Chris Mare Agenbag, Technical Solutions and Commercial Formulation manager w Sirio Europe, podkreślał, że stabilność substancji aktywnych powinna być uwzględniana już podczas projektowania receptury. Samo zwiększanie poziomu składnika ponad deklarowaną zawartość nie zawsze rozwiązuje problem stabilności.

W przypadku suplementów testy stabilności mogą trwać 24–36 miesięcy, co oznacza, że decyzje dotyczące receptury, technologii produkcji i opakowania mają bezpośredni wpływ na harmonogram wprowadzenia produktu.

Substraty botaniczne pod lupą UE

Drugim źródłem presji jest otoczenie regulacyjne. Livia Menichetti, director general w European Federation of Associations of Health Product Manufacturers (EHPM), wskazywała na rosnącą uwagę państw członkowskich wobec składników botanicznych oraz poziomów witamin i minerałów w suplementach.

Szczególne znaczenie ma art. 8 rozporządzenia (WE) nr 1925/2006, który umożliwia unijną ocenę substancji innych niż witaminy i składniki mineralne pod kątem potencjalnego ryzyka zdrowotnego i może prowadzić do ograniczenia lub zakazu ich stosowania.

Przykładem są monakoliny z czerwonego ryżu drożdżowego, wobec których państwa członkowskie opowiedziały się w maju 2026 r. za pełnym zakazem. W przypadku katechin z zielonej herbaty procedura pozostawała we wrześniu przed decyzją, której oczekiwano do 21 grudnia 2026 r. Na liście 12 substancji priorytetowych wskazywanych przez Heads of Food Safety Agencies znajdują się m.in. ashwagandha i kurkumina.

Jednocześnie EFSA przesunęła opinię naukową dotyczącą herbaty z kopru włoskiego na listopad 2026 r. Dyskusje obejmują również kwas alfa-liponowy, dla którego rozważane są rozwiązania alternatywne wobec pełnego zakazu, w tym ostrzeżenie na etykiecie.

Opakowania i stabilność

Kolejnym terminem, który już dziś wpływa na decyzje projektowe, jest 2030 r. i wymagania wynikające z unijnego rozporządzenia PPWR dotyczącego opakowań i odpadów opakowaniowych. Według informacji przedstawionych podczas konferencji suplementy w blistrach mają podlegać wymaganiom od 2030 r., podczas gdy dla niektórych opakowań farmaceutycznych przewidziano okres przejściowy do 2035 r.

image

Czy biotechnologia uratuje branżę beauty przed kryzysem surowcowym?

W efekcie producent, który dziś projektuje suplement z myślą o kilkuletnim cyklu życia, musi jednocześnie analizować dostępność surowców, stabilność substancji aktywnych, format produktu i przyszłe wymagania opakowaniowe.

Presja regulacyjna nie oznacza przy tym wyłącznie ograniczeń. Aiyar zwracał uwagę, że europejski rynek suplementów może wykorzystywać wysokie wymagania regulacyjne jako element budowania zaufania i przewidywalności rynku. Dla producentów oznacza to jednak konieczność przesunięcia części decyzji z końcowych etapów procesu rozwoju produktu na jego początek. W warunkach zmienności klimatycznej, rosnącego popytu na składniki oraz zmian legislacyjnych odporność łańcucha dostaw, zgodność regulacyjna i stabilność produktu stają się częścią samego projektu suplementu, a nie etapem następującym po jego opracowaniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. październik 2026 19:14