StoryEditor
Biznes
08.05.2025 14:34

Sukcesy marki Nacomi w 2025: Następny rozdział w historii polskiego beauty giganta

583565
/ Materiał Partnera
583561
/ Materiał Partnera
583562
/ Materiał Partnera
583563
/ Materiał Partnera
583565
583561
583562
583563
Gallery

Marka Nacomi po raz kolejny udowodniła, że należy do absolutnej czołówki w świecie naturalnej pielęgnacji. Polski producent kosmetyków już na starcie 2025 roku odnotował spektakularne osiągnięcia - zarówno na polu sprzedażowym, jak i wizerunkowym.

Obecność Nacomi na tegorocznych targach Cosmoprof Worldwide w Bolonii została okrzyknięta jednym z największych sukcesów marki w historii międzynarodowych wystąpień. Stoisko Nacomi przyciągało uwagę nie tylko piękną estetyką, ale też nowoczesnym podejściem do naturalnej pielęgnacji. Partnerzy z całego świata zatrzymywali się, fotografowali i rozmawiali o potencjale współpracy. Nie zabrakło też dużego zainteresowania ze strony prasy branżowej, a produkty Nacomi były wymieniane wśród najbardziej „instafriendly” propozycji targów.

Nowości wyprzedane w jeden dzień

Kwiecień przyniósł głośną premierę dwóch wyczekiwanych produktów z linii Nacomi Next Level, które już pierwszego dnia zostały wyprzedane. Serum B’tox like effect oraz Eye’conic total cream od początku wzbudzały zainteresowanie zarówno wśród klientek, jak i profesjonalistów branży beauty. 

Zaawansowane formuły oparte na peptydach nowej generacji, efekt liftingu bez igieł, spektakularne działanie potwierdzone badaniami oraz wysoka skuteczność w redukcji zmarszczek i cieni pod oczami – wszystko to sprawiło, że nowości zdobyły błyskawiczny rozgłos i natychmiastowy status bestsellerów. To nie przypadek, a efekt konsekwentnie budowanego zaufania marki i jej eksperckiej pozycji w świecie specjalistycznych kosmetyków.

Profesjonalne konsultacje na wyciągniecie ręki

Nacomi wprowadziło również nowe narzędzie, wspierające klientów w wyborze odpowiednich produktów. Dzięki platformie skintalk.pl użytkownicy mogą otrzymać profesjonalną poradę eksperta w doborze kosmetyków dopasowanych do indywidualnych potrzeb. Strona umożliwia przesyłanie zdjęć skóry, co pozwala na jeszcze dokładniejsze zidentyfikowanie problemu. Tego rodzaju usługa jest kolejnym krokiem w budowaniu zaufania i wizerunku marki Nacomi jako lidera w branży kosmetyków naturalnych, który stawia na innowacyjność oraz indywidualne podejście do każdego klienta.

Gdy design spotyka strategię

W 2025 roku Nacomi zaprezentowało nową koncepcję wizualną. To efekt strategicznego podejścia do wizerunku marki w kontekście współczesnych trendów rynkowych. Dominują tu pastelowe kolory oraz wyraźna ekspozycja tekstur produktów. Komunikacja wizualna została zaprojektowana tak, by wyróżniać się zarówno na półce, jak i w przestrzeni digitalowej – zwłaszcza w kanałach social media. Nowy key visual marki konsekwentnie podkreśla sensoryczność produktów, a jednocześnie wpisuje się w estetykę cenioną przez użytkowników Instagrama. Dzięki temu Nacomi buduje wyrazisty, rozpoznawalny styl, atrakcyjny zarówno dla klientów, jak i partnerów biznesowych.

A to dopiero początek...

Mimo spektakularnych sukcesów, Nacomi nie zwalnia tempa. Drugi kwartał dopiero się rozpoczął, a marka już zdradza, że plany na kolejne miesiące są ambitne, odważne i pełne niespodzianek. Zarówno jeśli chodzi o ekspansję międzynarodową, jak i rozwój portfolio produktowego. 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.04.2026 12:30
Banan za 175 dolarów? The Ordinary prowokuje rynek beauty
The Ordinary ujawnia marże w beautyThe Ordinary

The Ordinary rozwija swoją strategię komunikacyjną, prezentując nowy koncept pop-up — The Markup Marché. Projekt, który zadebiutuje w sześciu miastach na świecie, ma zwrócić uwagę na mechanizmy kształtowania cen w branży kosmetycznej. Równolegle marka przygotowuje się do otwarcia pierwszego samodzielnego sklepu w Paryżu.

W tym artykule przeczytasz:

  • Pop-up jako komentarz do marż w beauty
  • Gdzie powstanie The Markup Marché?
  • Transparentność filarem The Ordinary
  • Paryż kolejnym krokiem w rozwoju marki
  • Czy retail może edukować?

Pop-up jako komentarz do marż w beauty

Nowy format pop-upu, inspirowany estetyką sklepu spożywczego, ma charakter edukacyjny i jednocześnie ironiczny. W przestrzeni przypominającej supermarket pojawią się produkty codziennego użytku — jednak z celowo zawyżonymi cenami i rozbudowanymi opisami marketingowymi.

Na półkach znajdzie się m.in. "naturalny baton energetyczny” — w rzeczywistości banan — wyceniony na 175,90 dolarów, czy "egzotyczne naczynie nawadniające”, czyli kokos, kosztujący 195,50 dolarów. Towarzyszą im rozbudowane, marketingowe opisy, które mają imitować język stosowany w branży beauty.

Projekt ma pokazać, jak w branży beauty kształtowane są marże, często pod wpływem opakowania, narracji marketingowej i pozycjonowania produktu, a nie wyłącznie jego składu czy skuteczności.

Gdzie powstanie The Markup Marché?

The Markup Marché zostanie uruchomiony w maju w sześciu miastach: Toronto, Londynie, Paryżu, São Paulo, Meksyku i Melbourne. To pierwszy przypadek, gdy globalna kampania komunikacyjna marki zostaje przełożona na doświadczenie offline.

Jak podkreśla Deciem, właściciel The Ordinary, projekt ma łączyć budowanie społeczności z edukacją konsumentów w formie bardziej angażującej niż tradycyjna komunikacja marketingowa.

image

Nowy standard przejrzystości: The Ordinary udostępnia artykuły naukowe

Transparentność filarem The Ordinary

Koncept wpisuje się w długofalową strategię marki, opartą na transparentności składników i cen. Według danych przywoływanych przez firmę, marże w segmencie produktów luksusowych mogą sięgać nawet 700 proc.

The Ordinary konsekwentnie buduje swoją pozycję jako alternatywa dla droższych marek, podkreślając, że skuteczność produktu nie musi iść w parze z wysoką ceną.

Paryż kolejnym krokiem w rozwoju marki

Równolegle marka przygotowuje się do otwarcia pierwszego samodzielnego sklepu we Francji. Nowa lokalizacja w paryskiej dzielnicy Marais ma oferować nie tylko sprzedaż, ale także rozszerzone doświadczenie edukacyjne, w tym indywidualne konsultacje i budowanie spersonalizowanych rutyn pielęgnacyjnych.

W ofercie znajdzie się pełne portfolio The Ordinary oraz wybrane produkty NIOD, które po raz pierwszy trafią do fizycznej dystrybucji na tym rynku.

Czy retail może edukować?

W większości lokalizacji pop-up The Markup Marché nie będzie nastawiony na sprzedaż produktów. Zamiast tego odwiedzający otrzymają materiały edukacyjne i próbki, co dodatkowo podkreśla komunikacyjny charakter projektu.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
24.04.2026 10:34
Kosmetyki mogą zdrożeć. Winne rosnące koszty surowców z Chin
Rosnące koszty zmieniają strukturę rynku beautyShutterstock

Wzrost cen surowców powiązanych z ropą naftową zaczyna przekładać się na wyższe ceny eksportowe z Chin, co może przyspieszyć globalną inflację — również w branży kosmetycznej. Dane rynkowe wskazują, że producenci stopniowo przenoszą rosnące koszty na odbiorców.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin
  • Surowce petrochemiczne pod presją
  • Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?
  • Inflacja może przyspieszyć
  • Konsumenci jeszcze tego nie odczuli
  • Co to oznacza dla branży beauty?

Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin

Po kilku latach spadków ceny eksportowe z Chin zaczynają rosnąć. W marcu odnotowano wyraźne podwyżki w wielu kategoriach dóbr konsumpcyjnych, co przerywa trend, który dotychczas pomagał ograniczać inflację na rynkach globalnych.

Zmiana ta jest związana m.in. z rosnącymi kosztami surowców petrochemicznych, będących podstawą produkcji wielu komponentów wykorzystywanych również w branży kosmetycznej m.in. w opakowaniach i składnikach formuł.

Surowce petrochemiczne pod presją

Najsilniej rosną koszty materiałów takich jak plastik, włókna syntetyczne czy chemikalia pochodzące z ropy. W praktyce oznacza to wzrost cen produktów wykorzystujących te komponenty.

W kontekście rynku beauty szczególne znaczenie mają opakowania z tworzyw sztucznych oraz składniki bazujące na pochodnych ropy, które stanowią istotny element kosztowy produkcji kosmetyków.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?

Wzrost kosztów nie ogranicza się do jednego segmentu. Producenci mierzą się jednocześnie z drożejącymi surowcami, metalami i komponentami elektronicznymi, co dodatkowo zwiększa presję cenową w całym łańcuchu dostaw.

Dla marek kosmetycznych oznacza to rosnące koszty produkcji, logistyki i pakowania — a w konsekwencji potencjalną konieczność rewizji cen końcowych.

Inflacja może przyspieszyć

Dotychczas spadające ceny eksportowe z Chin działały jako bufor ograniczający inflację w gospodarkach rozwiniętych. Obecnie efekt ten zaczyna słabnąć.

Analitycy wskazują, że w 2026 roku inflacja w głównych gospodarkach może ponownie przekroczyć poziom 3 proc., co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu stabilizacji cen.

image

Chiny i Japonia jako nowy motor wzrostu w globalnej perfumerii niszowej [ROCZNIK WK 2025/26]

Konsumenci jeszcze tego nie odczuli

Na razie wzrost cen eksportowych nie w pełni przełożył się na ceny dla konsumentów. Wiele produktów dostępnych obecnie na rynku zostało zamówionych wcześniej, przy niższych kosztach produkcji.

Jednak w kolejnych miesiącach, wraz z realizacją nowych zamówień, presja cenowa może stać się bardziej widoczna.

Co to oznacza dla branży beauty?

Choć część analityków wskazuje, że Chiny mogą częściowo amortyzować globalny wzrost cen, wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i kosztów energii.

Dla producentów i detalistów to sygnał, że okres względnej stabilności kosztowej może się kończyć. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, w jakim stopniu rosnące wydatki uda się zrównoważyć i czy ostatecznie trafią one do konsumenta.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. kwiecień 2026 17:51