StoryEditor
Biznes
20.03.2025 12:30

Wiosna – najlepszy czas na rozpoczęcie serii zabiegów depilacji laserowej. Salonie, sprzedaj je!

Wiosna to idealny moment, aby zadbać o gładką skórę na lato i rozpocząć serię zabiegów depilacji laserowej. To nowoczesna metoda usuwania owłosienia, która zapewnia długotrwałe efekty i znacząco ogranicza konieczność regularnego golenia czy depilacji woskiem. Jeśli zaczniemy teraz, pierwsze rezultaty będą widoczne już przed sezonem plażowym, co pozwoli cieszyć się gładką skórą bez podrażnień.

Wiosna to nie tylko doskonały moment na rozpoczęcie serii zabiegów depilacji laserowej dla klientów, ale także idealna okazja dla salonów kosmetycznych na ofensywę sprzedażową. Zbliżający się sezon letni sprawia, że rośnie zainteresowanie usługami usuwania owłosienia, dlatego warto wykorzystać ten czas na intensywną promocję. Atrakcyjne pakiety zabiegowe, rabaty na serie czy kampanie edukacyjne na temat depilacji laserowej co to jest i jej skuteczności mogą przyciągnąć nowych klientów i zachęcić stałych do rozpoczęcia terapii. Dodatkowo, wiosenne miesiące sprzyjają budowaniu świadomości na temat odpowiedniego przygotowania do zabiegów i konieczności ich regularnego powtarzania, co może przełożyć się na większą liczbę rezerwacji oraz długoterminowe zaangażowanie klientów w proces depilacji laserowej.

Co zatem trzeba powiedzieć klientom i klientkom, aby wiedzieli, czemu teraz jest idealny moment na powierzenie Wam swoich nóg, pach czy okolic bikini?

Jak działa depilacja laserowa i ile trwa cały proces?

Zanim zdecydujemy się na zabieg, warto zrozumieć, depilacja laserowa co to jest. Jest to metoda usuwania włosów za pomocą wiązki lasera, która niszczy mieszki włosowe, hamując ich ponowny wzrost. Jednak skuteczność zabiegu zależy od cyklu wzrostu włosów, dlatego niezbędna jest cała seria sesji. Ile serii jest konieczne? Zazwyczaj potrzeba od 4 do 8 zabiegów, aby osiągnąć trwałe efekty, a ich dokładna liczba zależy od indywidualnych predyspozycji i obszaru ciała.

Jak często wykonywać zabiegi depilacji laserowej?

Aby uzyskać optymalne rezultaty, ważne jest zachowanie odpowiednich odstępów między zabiegami. Co ile tygodni powinna być powtarzana depilacja laserowa? Standardowo zabiegi wykonuje się co 4–6 tygodni, ponieważ laser działa tylko na włosy w fazie wzrostu. Jeśli planujemy usunąć owłosienie z nóg, warto wiedzieć, co ile depilacja laserowa nóg powinna być powtarzana – najczęściej co 6 tygodni. W przypadku okolic bikini częstotliwość jest podobna, dlatego warto sprawdzić, co ile depilacja laserowa bikini jest zalecana w naszym indywidualnym przypadku.

Jak się przygotować do depilacji laserowej?

Aby osiągnąć najlepsze efekty, ważne jest odpowiednie przygotowanie do zabiegu. Jak się przygotować do depilacji laserowej? Przede wszystkim nie należy wyrywać włosków woskiem ani depilatorem przez około 4 tygodnie przed pierwszą wizytą – włosy powinny być ogolone, ale ich cebulki muszą pozostać nienaruszone. Ponadto skóra nie powinna być opalona, dlatego wiosna jest idealnym momentem na rozpoczęcie serii zabiegów.

Dlaczego wiosna to najlepszy czas na depilację laserową?

Rozpoczęcie depilacji laserowej wiosną daje nam komfort przygotowania się do lata bez pośpiechu. Pierwsze efekty, czyli osłabienie i przerzedzenie owłosienia, pojawią się już po kilku zabiegach, co oznacza, że latem będziemy mogły cieszyć się wyraźnie gładszą skórą. Ponadto w chłodniejszych miesiącach łatwiej unikać ekspozycji na słońce, co minimalizuje ryzyko podrażnień i przebarwień. Jeśli marzysz o gładkiej skórze na lato, teraz jest najlepszy moment, by umówić się na pierwszą wizytę!

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
10.09.2026 15:50
Koniec z nitkowaniem? Dyson przedstawia szczoteczkę AI
Dominik Saczko
Dominik Saczko
Dyson

Dyson stworzył nową soniczną szczoteczkę do zębów. Tłumik dźwięku wcale nie jest jej głównym atutem. Urządzenie ma wykorzystywać… AI. Produkt trafił już do sprzedaży w Polsce. Dostępny jest w kolorze niebieskim i różowym.

AI. Wczoraj w odkurzaczu, dziś w szczoteczce

Sztuczna inteligencja wchodzi w coraz więcej obszarów ludzkiego życia. Producenci coraz częściej wykorzystują jej modele w swoich urządzeniach. Do takich należą, chociażby, niektóre modele robota sprzątającego iRobot Roomba combo od amerykańskiego przedsiębiorstwa iRobot.

Teraz wykorzystanie sztucznej inteligencji obejmuje kolejny rodzaj produktów. Dyson – międzynarodowy producent urządzeń gospodarstwa domowego (m.in. odkurzaczy, suszarek do włosów, prostownic) z korzeniami w Wielkiej Brytanii – stworzył szczoteczkę do zębów z kamerą, wykorzystującą sztuczną inteligencję.

AI wskaże przerwę a szczoteczka wynitkuje zęby

Jak podaje portal tabletowo.pl, produkt Dyson CameraJet to produkt oferujący trzy usługi w jednym. Szczoteczka oprócz tłumiku dźwięku zawiera również funkcję irygacji i płukania jamy ustnej.

Pod główką szczoteczki znajduje się kamera o rozdzielczości 100 tys. pikseli. Wraz z AI rozpoznaje przerwy między zębami. Gdy tylko je wykryje, urządzenie wystrzeliwuje płyn, czyszcząc przerwy i tym samym czyniąc nitkowanie zbędnym. Kamera urządzenia rejestruje 28 obrazów na sekundę. Reakcja na wykrycie przerwy między zębami zajmuje modelowi 100 ms – jedną dziesiątą sekundy. 

Co więcej, kamera szczoteczki nie służy jedynie do nitkowania. Umożliwia również podgląd na żywo. Szczoteczka jest też wodoodporna, co umożliwia czyszczenie zębów nawet pod prysznicem. Wyposażona jest również w system, który rejestruje liczbę szczotkowań. Jedno naładowanie urządzenia pozwala na 14 cykli czyszczenia. 

Produkt Dyson CameraJet trafił już do sprzedaży w Polsce. Dostępna jest w sklepach MediaExpert, MediaMarkt i RTV euro AGD Jej cena wynosi ok. 2 tys. zł.

Dyson na plusie mimo spadku przychodów.

Dyson to międzynarodowy producent urządzeń gospodarstwa domowego (m.in. odkurzaczy, suszarek do włosów czy prostownic) z korzeniami w Wielkiej Brytanii. Przedsiębiorstwo powstało w 1991 roku, sfinansowane z licencji, jaką jego założycielowi – Jamesowi Dysonowi – zapłaciła w 1985 roku japońska firma Apex w zamian za możliwość wykorzystania projektu jego bezworkowego odkurzacza. W 2025 roku Dyson odnotował przychody na poziomie 6,13 mld funtów. Oznacza to spadek o 440 mln funtów względem 2024 roku. Zwiększył się jednak zysk operacyjny firmy – ten w 2025 roku wyniósł 0,6 mld funtów (0,52 mld funtów w 2024 roku).

Dominik Saczko
Dominik Saczko
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Retailerzy potrzebują wdrożenia. Pierwsze humanoidy w sklepach już za rok?
Dominik Saczko
Dominik Saczko
Pierwsze humanoidy mogą pojawić się w handlu nawet w ciągu roku.Wiadomości Kosmetyczne

Roboty humanoidalne coraz bliżej polskich sklepów. Pierwsze pilotaże są możliwe już za rok a Polacy są na tak. Branża musi już teraz myśleć o pierwszych krokach.

W artykule przeczytasz:

  • Roboty w handlu? Polacy widzą je w roli wykładania towarów i podawania lokalizacji
  • Roboty jako doradcy, ale nie jako asystenci reklamacji czy doradcy zakupowi
  • Czy automatyzacja handlu wyprze pracowników?

Eksperci przychodzą ze wskazówkami dla retailerów.

image

Rossmann testuje humanoidalne roboty w logistyce: przełomowy pilotaż UBTech Walker S2

Roboty w handlu? Polacy widzą je w roli wykładania towarów i podawania lokalizacji

W ciągu roku w sklepach może zaroić się od robotów. Szybciej, niż wielu retailerów zakłada. Handel już teraz musi się przygotować na humanoidy. Rynek musi mieć pewną wiedzę i opracowany model wdrożeniowy. Pierwsze kroki powinny zaczynać się od wskazania procesu, w którym technologia poprawi dostępność towaru, obsługę lub produktywność. Przewagę zdobędą nie ci retailerzy, którzy jako pierwsi pokażą robota u siebie, tylko te podmioty, które najwcześniej uzyskają rzeczywistą wartość biznesową. 

Według raportu branżowego autorstwa UCE Research i Brave Mind Fighters pt. “Co Polacy myślą o robotach humanoidalnych w handlu?” wynika, że tylko 11% konsumentów w Polsce nie zaakceptowałoby wykonywania przez robota pracy w sklepie. Najwięcej wskazań uzyskały takie czynności, jak przekazywanie informacji o produktach, podawanie ich lokalizacji oraz wykładanie towaru (po ok. 32% wskazań). Raport pokazuje więc, gdzie klienci najłatwiej dostrzegają praktyczną użyteczność technologii, ale nie daje gotowej kolejności wdrożeń.

image

Algorytmy w drogerii. Jak AI odbiera klientów markom kosmetycznym

Roboty jako doradcy, ale nie jako asystenci reklamacji czy doradcy zakupowi

Według badania konsumenci chętniej widzą robota jako źródło informacji niż doradcę wpływającego na zakup. Jeszcze ostrożniej podchodzą do powierzania mu płatności, zwrotów i reklamacji.

Jak komentują to rynkowi eksperci, widać wyraźnie, że humanoid powinien usuwać rozpoznany problem klienta, a nie zastępować rozwiązania, które już działają.

Pilotaż powinien objąć jedną placówkę, strefę lub proces i mieć jasno określony cel. Dla funkcji informacyjnej miernikami mogą być czas znalezienia produktu, liczba skutecznie obsłużonych zapytań i odsetek spraw przekazanych pracownikowi. Z kolei w logistyce ważniejsza będzie liczba poprawnie wykonanych operacji, dostępność robota i czas pracy bez awarii.

– Robot udzielający informacji jest tylko fizycznym interfejsem. Bez aktualnych cen, danych o dostępności, planogramów i mapy obiektu nie rozwiąże żadnego realnego problemu klienta. Jakość danych i integracja z systemami muszą więc wejść do pilotażu od początku – mówią eksperci z UCE Research.

image

Ulta Beauty testuje robotyczny manicure. Startup 10Beauty rośnie

Czy automatyzacja handlu wyprze pracowników? 

Opłacalności nie można sprowadzać do porównania stawki pracownika z kosztem godziny operacji robota. Trzeba w tej skali uwzględnić integrację, serwis, energię, szkolenia, nadzór, przestoje i utratę wartości technologii. Korzyści to nie tylko zaoszczędzone roboczogodziny, ale też ograniczenie liczby wakatów, poprawa dostępności towaru, krótsza obsługa i przesunięcie pracowników do zadań wymagających wiedzy lub odpowiedzialności.

– Robot od samego początku powinien być komunikowany jako wsparcie pracowników i klientów, a nie ich zastępca. Przy funkcjach związanych z bezpieczeństwem potrzebna jest również przejrzystość co do zakresu działania samego urządzenia i przetwarzania danych – mówi Piotr Gerke z zespołu Brave Minds Fighters, zajmującego się robotami humanoidalnymi.

Przewaga nie powstanie zatem w dniu ustawienia humanoida w sklepie. Zbudują ją wyniki pilotaży, poprawione procesy, integracje i kompetencje zespołów. Według znawców tematu, wyścig o tego typu technologię i płynące z tego korzyści, wygrają tylko ci retailerzy i zarządcy obiektów, którzy potrafią oddzielić procesy rzeczywiście warte robotyzacji od tych, w których humanoid pozostaje tylko kosztowną demonstracją technologii.

– Zależnie od zastosowania pierwsze pilotażowe wdrożenia humanoidów w polskim handlu mogą pojawić się nawet w ciągu najbliższego roku lub dwóch lat. Największą przewagę uzyskają jednak nie firmy, które pierwsze kupią dużą liczbę urządzeń, ale te, które najwcześniej zdobędą doświadczenie, dane i kompetencje pozwalające ustalić, gdzie robot rzeczywiście się opłaca – ocenia Arkadiusz Cybulski z Brave Mind Fighters.

Dominik Saczko
Dominik Saczko
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. wrzesień 2026 18:39