StoryEditor
Rynek i trendy
01.12.2021 00:00

Jakub Borowski, Credit Agricole: Silne spowolnienie wzrostu konsumpcji w Polsce w III kwartale

W III kwartale br. nastąpiło silne obniżenie dynamiki konsumpcji do 4,7 proc. rok do roku wobec 13,1 proc. w II kwartale. Ujemny wkład do dynamiki PKB miał eksport netto – -2,7 pkt. proc. wobec -0,3 pkt. proc. w II kw. – co było spowodowane szybszym wzrostem importu niż eksportu przez wzrostu popytu krajowego i globalne zakłóceń w łańcuchach dostaw ograniczające eksport – komentuje Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska S.A.

Zgodnie z opublikowanymi 30 listopada 2011 r. danymi GUS, dynamika PKB zmniejszyła się do 5,3 proc. r/r w III kw. wobec 11,2 proc. r/r w II kw., kształtując się powyżej konsensusu rynkowego (5,1 proc.) zgodnego z opublikowanym wcześniej wstępnym szacunkiem GUS i naszą prognozą. Do silnego spowolnienia wzrostu gospodarczego przyczyniło się głównie ustąpienie efektu niskiej ubiegłorocznej bazy związanego z pandemią COVID-19 i towarzyszącymi jej restrykcjami ograniczającymi aktywność gospodarczą w II kw. 2020 r. Kwartalna dynamika PKB oczyszczona z wpływu czynników sezonowych zwiększyła się w III kw. do 2,3 proc. wobec 1,8 proc. w II kw., co wskazuje na przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Tym samym PKB ukształtował się w III kw. na poziomie o 3,1 proc. wyższym niż przed wybuchem pandemii (IV kw. 2019 r.).

Odbudowa zapasów głównym czynnikiem wzrostu PKB w III kw.
W strukturze wzrostu gospodarczego w III kw. na szczególną uwagę zasługuje wyższy niż w II kw. wkład przyrostu zapasów (3,7 pkt. wobec 2,8 pkt. proc.). W efekcie, zwiększenie zapasów było czynnikiem, który miał najwyższy wkład do wzrostu PKB i jednocześnie najsilniej oddziaływał w kierunku zwiększenia dynamiki PKB w porównaniu z III kw. Średni 2-kwartalny wkład przyrostu zapasów do PKB był w III kw. br. najwyższy w historii dostępnych danych. Wysoki na tle historycznym wkład przyrostu zapasów wynikał z efektu niskiej ubiegłorocznej bazy (silnego obniżenia zapasów w III kw. 2020 r. w związku z obniżeniem aktywności gospodarczej z powodu pandemii i wprowadzonych obostrzeń) oraz dokonywanej przez przedsiębiorstwa odbudowy zapasów w III kw. br. w celu zapewnienia ciągłości produkcji w warunkach utrzymujących się wąskich gardeł w globalnych łańcuchach dostaw.
Czynnikiem dynamizującym wzrost gospodarczy w III kw. były również inwestycje, których wzrost przyspieszył do 9,3 proc. r/r wobec 5,6 proc. r/r II kw., kształtując się powyżej naszej prognozy (7,0 proc.). W efekcie, wkład inwestycji do wzrostu PKB zwiększył się do 1,5 pkt. proc. wobec 0,9 pkt. proc. w III kw. Przyspieszenie wzrostu inwestycji ogółem nastąpiło w warunkach spowolnienia wzrostu inwestycji średnich i dużych przedsiębiorstw. W połączeniu z danymi o strukturze produkcji budowlano-montażowej w III kw. sugeruje to, że głównym źródłem przyspieszenia wzrostu nakładów brutto na środki trwałe w III kw. były rosnące inwestycje publiczne.

Silne spowolnienie wzrostu konsumpcji
W III kw. nastąpiło silne obniżenie dynamiki konsumpcji do 4,7 proc. r/r wobec 13,1 proc. w II kw., spowodowane głównie wygaśnięciem efektu niskiej ubiegłorocznej bazy związanej z negatywnym wpływem lockdownu na popyt konsumpcyjny w II kw. 2020 r. W efekcie, konsumpcja była drugim pod względem wpływu (po zapasach) czynnikiem wzrostu gospodarczego w III kw. (jej wkład do rocznej dynamiki PKB wyniósł 2,7 pkt. proc.). Na szczególną uwagę zasługuje silny wzrost konsumpcji po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych, która wzrosła w porównaniu z III kw. o 4,3 proc. Silnym wsparciem dla konsumpcji w III kw. był efekt odłożonego popytu gospodarstw domowych i utrzymująca się poprawa sytuacji na rynku pracy. Ujemny wkład do dynamiki PKB miał natomiast eksport netto (-2,7 pkt. proc. wobec -0,3 pkt. proc. w II kw.), co było spowodowane szybszym wzrostem importu niż eksportu (efekt szybkiego wzrostu popytu krajowego i globalnych zakłóceń w łańcuchach dostaw ograniczających wzrost eksportu).

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
27.04.2026 13:26
Hiperpersonalizacja, bio-technologia i precyzyjne rozwiązania w beauty [Raport IPSY 2026]
shutterstock

Gigant subskrypcyjny IPSY opublikował wyczekiwany „2026 Beauty Discovery Report”, który rzuca nowe światło na to, jak miliony konsumentów znajdują, testują i kupują kosmetyki w połowie obecnej dekady. Z raportu wynika jednoznacznie: w 2026 roku branża beauty przestała sprzedawać produkty, a zaczęła sprzedawać precyzyjne rozwiązania oparte na danych (data-driven solutions). Dla branży to sygnał do całkowitego przeorientowania strategii marketingowych i produkcyjnych.

IPSY, dysponując unikalnymi danymi od ponad 20 milionów członków społeczności, wskazuje na cztery kluczowe filary, które zdominują rynek w nadchodzących kwartałach.

1. Hiper-personalizacja napędzana przez AI: koniec „uniwersalnych” rozwiązań

Według raportu IPSY, już 68 proc. konsumentów oczekuje, że marki będą oferować produkty dostosowane do ich mikrobiomu skóry lub aktualnych warunków klimatycznych. AI nie jest już tylko gadżetem na stronie internetowej – stało się integralnym elementem „ścieżki odkrywania”.

  • Algorytmiczna lojalność: konsumenci ufają rekomendacjom AI bardziej niż tradycyjnym reklamom.
  • Dynamiczne formuły: rośnie popyt na produkty, których skład można modyfikować (np. poprzez boostery) w zależności od wyników codziennego skanowania cery smartfonem.

2. Longevity i beauty-from-within jako nowy standard pielęgnacji

Raport 2026 potwierdza ostateczne zatarcie granic między kategorią uroda a zdrowie. Termin anti-aging został niemal całkowicie wyparty przez longevity (długowieczność). Konsumenci szukają produktów, które działają na poziomie komórkowym.

  • Składniki bio-tech: wzrost zainteresowania egzosomami, peptydami miedziowymi oraz składnikami wspierającymi autofagię skóry.
  • Holistyczne zestawy: sprzedaż łączona (suplement + produkt do stosowania zewnętrznego) stała się standardem w segmencie premium.

3. Nowy ekosystem discovery: od feedu do kasy w 15 sekund

Tradycyjna ścieżka zakupowa uległa drastycznemu skróceniu. IPSY wskazuje, że 74 proc. nowych odkryć produktowych następuje w środowisku Social Commerce (TikTok Shop, Instagram Shopping, Douyin w Chinach).

4. Zrównoważony rozwój: od „clean” do „circular & transparent”

Konsumenci w 2026 roku są bardziej radykalni w swoich oczekiwaniach dotyczących ekologii. Raport IPSY podkreśla, że „czysty skład” (clean beauty) to za mało. Teraz liczy się cyrkularność.

  • Przejrzystość: 55 proc. badanych chce mieć możliwość prześledzenia drogi każdego surowca za pomocą kodu QR na opakowaniu (blockchain w służbie etyki).
  • Refillable 2.0: systemy uzupełnień stają się standardem nie tylko w kategorii luksusowej, ale i masowej.

Co to oznacza dla producentów i retailerów?

Dla profesjonalistów z branży beauty raport IPSY 2026 jest mapą drogową do przetrwania w coraz bardziej rozdrobnionym rynku. Wnioski z raportu:

  1. Inwestycja w dane: jeśli nie zbierasz i nie analizujesz danych o preferencjach swoich klientów, tracisz kontakt z rynkiem.
  2. Elastyczność produkcji: skrócenie czasu od koncepcji do wprowadzenia produktu na rynek (time-to-market) jest kluczowe w dobie viralowych trendów.
  3. Nauka ponad marketing: skuteczność poparta badaniami klinicznymi (scientific beauty) jest jedynym sposobem na walkę z tzw. „beauty fatigue” (zmęczeniem nadmiarem produktów).

Raport IPSY pokazuje, że w 2026 roku walka o klienta toczy się na polu technologii i zaufania.

Źródło: IPSY 2026 Beauty Discovery Report/Personal Care Insights, kwiecień 2026

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
24.04.2026 10:34
Kosmetyki mogą zdrożeć. Winne rosnące koszty surowców z Chin
Rosnące koszty zmieniają strukturę rynku beautyShutterstock

Wzrost cen surowców powiązanych z ropą naftową zaczyna przekładać się na wyższe ceny eksportowe z Chin, co może przyspieszyć globalną inflację — również w branży kosmetycznej. Dane rynkowe wskazują, że producenci stopniowo przenoszą rosnące koszty na odbiorców.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin
  • Surowce petrochemiczne pod presją
  • Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?
  • Inflacja może przyspieszyć
  • Konsumenci jeszcze tego nie odczuli
  • Co to oznacza dla branży beauty?

Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin

Po kilku latach spadków ceny eksportowe z Chin zaczynają rosnąć. W marcu odnotowano wyraźne podwyżki w wielu kategoriach dóbr konsumpcyjnych, co przerywa trend, który dotychczas pomagał ograniczać inflację na rynkach globalnych.

Zmiana ta jest związana m.in. z rosnącymi kosztami surowców petrochemicznych, będących podstawą produkcji wielu komponentów wykorzystywanych również w branży kosmetycznej m.in. w opakowaniach i składnikach formuł.

Surowce petrochemiczne pod presją

Najsilniej rosną koszty materiałów takich jak plastik, włókna syntetyczne czy chemikalia pochodzące z ropy. W praktyce oznacza to wzrost cen produktów wykorzystujących te komponenty.

W kontekście rynku beauty szczególne znaczenie mają opakowania z tworzyw sztucznych oraz składniki bazujące na pochodnych ropy, które stanowią istotny element kosztowy produkcji kosmetyków.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?

Wzrost kosztów nie ogranicza się do jednego segmentu. Producenci mierzą się jednocześnie z drożejącymi surowcami, metalami i komponentami elektronicznymi, co dodatkowo zwiększa presję cenową w całym łańcuchu dostaw.

Dla marek kosmetycznych oznacza to rosnące koszty produkcji, logistyki i pakowania — a w konsekwencji potencjalną konieczność rewizji cen końcowych.

Inflacja może przyspieszyć

Dotychczas spadające ceny eksportowe z Chin działały jako bufor ograniczający inflację w gospodarkach rozwiniętych. Obecnie efekt ten zaczyna słabnąć.

Analitycy wskazują, że w 2026 roku inflacja w głównych gospodarkach może ponownie przekroczyć poziom 3 proc., co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu stabilizacji cen.

image

Chiny i Japonia jako nowy motor wzrostu w globalnej perfumerii niszowej [ROCZNIK WK 2025/26]

Konsumenci jeszcze tego nie odczuli

Na razie wzrost cen eksportowych nie w pełni przełożył się na ceny dla konsumentów. Wiele produktów dostępnych obecnie na rynku zostało zamówionych wcześniej, przy niższych kosztach produkcji.

Jednak w kolejnych miesiącach, wraz z realizacją nowych zamówień, presja cenowa może stać się bardziej widoczna.

Co to oznacza dla branży beauty?

Choć część analityków wskazuje, że Chiny mogą częściowo amortyzować globalny wzrost cen, wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i kosztów energii.

Dla producentów i detalistów to sygnał, że okres względnej stabilności kosztowej może się kończyć. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, w jakim stopniu rosnące wydatki uda się zrównoważyć i czy ostatecznie trafią one do konsumenta.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. kwiecień 2026 16:07