StoryEditor
Handel
10.06.2021 00:00

Dąbrowa Górnicza też będzie miała sklep socjalny

Jeszcze w czerwcu planowane jest otwarcie kolejnego sklepu socjalnego w Polsce. Tym razem w Dąbrowie Górniczej. To pierwszy tego typu miejsce na terenie Zagłębia, gdzie wsparcie znajdą osoby w trudnej sytuacji materialnej nie tylko z terenu Dąbrowy Górniczej, ale także Sosnowca, Czeladzi oraz Wojkowic. Projekt kolejny raz wsparła Ikea.

Na mapie Polski już wkrótce otwarty zostanie kolejny sklepy socjalny. Tym razem uruchomiony zostanie w Dąbrowie Górniczej przy ul. Piłsudskiego 36 na Osiedlu Manhattan.

W sklepie będzie można kupić jedzenie, artykuły chemiczne, a także ubrania. Ceny artykułów nie przekroczą 50 procent ceny rynkowej. Do zakupów będzie uprawniała specjalne karta wydana przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, fundację lub decyzją prezydenta miasta w ramach interwencji samorządowej. Ta ostatnia forma pomocy skierowana jest do osób, które nagle znalazły się w trudnej sytuacji, ale na co dzień nie są klientami ośrodka pomocy społecznej.

Szwedzka sieć meblowa, która już wcześniej wsparła podobne punkty w Katowicach oraz Warszawie, zaprojektowała przestrzeń sklepu oraz sfinansowała jego wyposażenie. Co ważne, wykorzystane meble oraz akcesoria wykorzystane w aranżacji wnętrza są przyjazne planecie.

- Projektując sklep socjalny w Dąbrowie Górniczej, szczególną uwagę zwróciliśmy na materiały, z jakich są wykonane elementy wyposażenia. Bardzo ważne było dla nas, aby meble i inne akcesoria wykorzystane w aranżacji wnętrza były przyjazne planecie. Cały czas udoskonalamy projekt, tak aby użytkowane w nim produkty miały jak najmniejszy wpływ na środowisko - podkreśla Katarzyna Nurkowska, koordynatorka ds. zrównoważonego rozwoju sklepu IKEA w Katowicach.

Jak mówi Mikołaj Rykowski, prezes Fundacji Wolne Miejsce, działania organizacji skupiają się wokół idei pomocy osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji materialnej, chęci przeciwdziałania marnotrawieniu żywności, a także aktywizacji społecznej osób samotnych i potrzebujących, poprzez spotkania i kursy organizowane w działającym w każdym sklepie punkcie kawowym. 

- Nie inaczej będzie w Dąbrowie Górniczej. To będzie trzeci tego typu miejsce w Polsce i pierwsze w Zagłębiu, które stanie się częścią tworzonej przez nas sieci „Spichlerz”. W projekt zaangażował się samorząd Miasta Dąbrowa Górnicza, który zapewnił lokal i sfinansował jego remont. Po raz kolejny wsparła nas także sklep IKEA w Katowicach. Cieszymy się, że wokół idei zgromadziliśmy partnerów, dla których podobnie, jak dla nas, ważne jest działanie na rzecz lokalnej społeczności, świadomość jej potrzeb i odpowiedź na te potrzeby - dodaje.

Co będzie wyróżniać sklep w Dąbrowie Górniczej na tle innych?

To m.in. kącik dla najmłodszych w obszarze kawiarni (wyposażony w asortyment przystosowany do potrzeb dzieci), ogólnodostępna tablica przeznaczona na ogłoszenia lokalnej społeczności. W sklepie znalazło się także miejsce na to, aby zaprezentować gościom poszczególne etapy jego powstawania.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
21.05.2026 09:52
Drogerie DM - najlepszym detalistą stacjonarnym 2026 roku w Niemczech
DM Drogerie Markt

Sieć drogerii DM zdobyła prestiżowy tytuł najlepszego detalisty stacjonarnego 2026 roku w Niemczech. Wyróżnienie przyznane przez dziennik ekonomiczny „Handelsblatt” oraz instytut badania rynku ServiceValue opiera się na jednym z największych projektów badawczych w kraju. O sukcesie giganta zdecydowała nie tylko tradycyjna oferta kosmetyczna, ale przede wszystkim bezkonkurencyjna pozycja w segmencie żywności ekologicznej.

Oto kluczowe wnioski z raportu, który potwierdza dominację DM w handlu tradycyjnym.

Skala badania: głos blisko 350 tysięcy konsumentów i duża konkurencja

Przyznany tytuł to wynik rygorystycznej oceny samych kupujących. Badanie przeprowadzone przez ServiceValue wnikliwie przeanalizowało niemiecki rynek detaliczny, a końcowy werdykt opiera się na twardych danych:

  • 350 tys. – blisko tyle opinii konsumenckich przeanalizowano w całej bazie projektu.
  • 121 tys. – ponad tyle ocen dotyczyło bezpośrednio sektora handlu stacjonarnego.
  • 517 – tylu detalistów poddano ocenie rynkowej.
  • 40 – tyle różnych branż uwzględniono w końcowym zestawieniu.

Konsumenci oceniali poszczególne sieci handlowe w bezpośrednim porównaniu z ich konkurentami z tej samej branży. Drogerie DM uzyskały najwyższe noty w zakresie satysfakcji, obsługi oraz dopasowania oferty do współczesnych potrzeb konsumenta.

image

DM, Rossmann i Müller: jak wielka trójca niemieckich drogerii zdobyła rynek i walczy o klientów?

Żywność bio motorem napędowym drogerii

Głównym czynnikiem, który wywindował dm na pozycję lidera w 2026 roku, jest dynamiczny wzrost sprzedaży w segmencie żywności ekologicznej. Sieć zdobyła i ugruntowała pozycję lidera rynku w obszarze ekologicznych produktów suchych (Bio-Trockensortiment).

Współczesny klient wybiera produkty bio nie tylko z powodów zdrowotnych. Zakup ten stał się manifestacją wyznawanych wartości, takich jak zrównoważony rozwój (sustainability) oraz odpowiedzialność społeczna - podkreśla sieć DM w swoim komunikacie. Konsekwentna rozbudowa i ewolucja flagowej marki własnej dmBio przełożyła się na skokowy wzrost zaufania do całego brandu DM.

Niemiecka sieć udowodniła, że nowoczesna drogeria stacjonarna musi wykraczać poza tradycyjne ramy i oferować holistyczny asortyment wspierający zdrowy styl życia.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
19.05.2026 11:08
Paradoks polskiego e-commerce: Allegro daje skalę, ale to własny sklep przynosi największe zyski [RAPORT]
Arkadiusz Filipowski, prezes zarządu FulfilioFulfilio

Choć marketplace’y pozostają najpopularniejszym punktem wejścia dla rodzimego handlu online, to posiadanie własnej domeny przynosi firmom najwyższe obroty. Z najnowszego raportu Fulfilio „Marketplace czy własny sklep?” wynika, że z Allegro korzysta aż 51 proc. polskich sprzedawców, jednak to własny e-sklep odpowiada średnio za 73 proc. udziału w przychodach generowanych w sieci.

Gdzie szukać wolumenu, a gdzie marży?

Badanie Fulfilio wyraźnie rozdziela popularność danego kanału od jego realnej wagi biznesowej. Pozycję lidera zasięgów w Polsce utrzymuje Allegro (51 proc. wskazań), wyprzedzając własne sklepy internetowe (35 proc.), OLX (31 proc.) oraz Amazon (21 proc.). Dalsze miejsca w zestawieniu zajmują Zalando (16 proc.), eBay (15 proc.) i Empik Marketplace (8 proc.).

Sytuacja odwraca się jednak diametralnie w strukturze wpływów. Własny sklep internetowy – u podmiotów, które zdecydowały się na jego uruchomienie – generuje średnio aż 73 proc. przychodów online. Dla porównania, Allegro odpowiada średnio za 54 proc. obrotów, OLX za 39 proc., a Amazon za 38 proc.

Dane te sugerują, że marketplace’y często pełnią funkcję platform akwizycji klientów lub testowania popytu, podczas gdy własna witryna jest głównym miejscem monetyzacji.

Polski e-commerce jest z nami trzecią dekadę, ale wiele firm dopiero teraz wchodzi w fazę dojrzalszego zarządzania sprzedażą online. Widać to zarówno po stażu sprzedaży internetowej, skali przychodów czy udziale online w całym biznesie. Dla wielu firm e-commerce nadal nie jest osobnym, w pełni dojrzałym kanałem, lecz częścią szerszego modelu sprzedaży. To powoduje, że strategia kanałowa cały czas się kształtuje. Sklepy testują marketplace’y, rozwijają własne kanały, porównują marżę, koszty pozyskania klienta, tempo wzrostu i ryzyko zależności od platform. Najważniejszy wniosek jest taki, że najpopularniejszy kanał nie zawsze jest tym, który buduje największą wartość biznesową. Marketplace daje szybki dostęp do klientów i skalę, ale własny sklep pozwala budować relację, dane, marżę i większą kontrolę nad strukturą przychodów” – mówi Arkadiusz Filipowski, prezes zarządu Fulfilio.

Portret rozdrobnionego rynku

Raport Fulfilio odsłania prawdę o dojrzałości polskiego e-handlu. To rynek wciąż młody i mocno rozproszony: prawie połowa firm (49 proc.) sprzedaje w sieci krócej niż 5 lat, a stażem powyżej dekady może pochwalić się zaledwie 18 proc. badanych. Skala finansowa większości podmiotów pozostaje kameralna – 44 proc. przedsiębiorstw generuje poniżej 5 mln zł przychodów online rocznie, a próg 100 mln zł przekracza zaledwie 4 proc. liderów.

image

Rynek kosmetyczny w Polsce 2026: Rossmann i Hebe liderami w dobie rosnącej multikanałowości [Raport PMR Experts]

Mimo to na rynku widać wyraźny trend ku uniezależnieniu. Aż 28 proc. firm odnotowało w minionym roku wzrost udziału własnego sklepu w strukturze przychodów. Plany na kolejne 12 miesięcy sugerują stabilizację kanałów własnych przy jednoczesnym ochłodzeniu entuzjazmu wobec zewnętrznych platform (deklarowany zamiar korzystania z Allegro spadł do 45 proc., a z OLX do 20 proc.).

Marketplace’y od dawna były świetnym narzędziem do skalowania sprzedaży i zdobywania nowych klientów. W ostatnich latach służą one również do budowania rozpoznawalności marki, choćby poprzez oficjalne sklepy marek na platformach. Nie można ich dziś zaniedbywać, bo stały się ważnym elementem ścieżki zakupowej klientów. Jednocześnie własny sklep daje firmie coś, czego marketplace nie zapewnia w takim samym stopniu: kontrolę nad relacją z klientem, danymi, doświadczeniem zakupowym i marżą. Dlatego w dojrzałym e-commerce nie chodzi o wybór jednego kanału, ale o zrozumienie, jaką funkcję pełni każdy z nich” – dodaje Arkadiusz Filipowski.

image

E-commerce: polscy klienci kupują więcej, ale płacą mniej

Unified Commerce: przyszłość poza schematami

Wybór kanału sprzedaży dla nowoczesnych menedżerów przestaje być decyzją wyłącznie techniczną. Najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze platformy jest jakość obsługi klienta (33 proc.), a w dalszej kolejności szybkość wzrostu sprzedaży oraz bezpośrednia kontrola nad cenami (po 21 proc.).

Nie ma dziś jednego uniwersalnego modelu sprzedaży w e-commerce. Wybór kanałów powinien zależeć od kategorii produktów, poziomu marży, kosztów pozyskania klienta, skali operacji i tego, gdzie firma realnie buduje swoją przewagę. W części branż marketplace jest naturalnym miejscem zakupów i najszybszą drogą do wzrostu sprzedaży. W innych większą wartość daje rozwój własnego sklepu, który pozwala lepiej kontrolować doświadczenie klienta, politykę cenową i rentowność. Coraz częściej firmy nie myślą już jednak o kanałach sprzedaży osobno, ale budują spójny model unified commerce, w którym klient oczekuje jednego doświadczenia zakupowego niezależnie od miejsca kontaktu z marką. Najważniejsze jest jednak to, żeby kanały sprzedaży były elementem świadomej strategii biznesowej, a nie wyłącznie odpowiedzią na działania konkurencji” – podsumowuje Rafał Kuczmarski, dyrektor sprzedaży Fulfilio.

Metodyka badania: Raport „Własny sklep czy marketplace. Strategie sprzedaży e-commerce w Polsce” zrealizowano metodą CAWI na panelu Ariadna w dniach 4–16 marca 2026 roku. Próba objęła 249 osób decyzyjnych w polskich firmach e-commerce. 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. maj 2026 10:52