StoryEditor
E-commerce
11.12.2025 09:23

7 zamówień na sekundę. Rekordowy Black Friday dla Notino

W tym roku Black Friday przyciągnęło klientów nie tylko online, ale również w sklepach stacjonarnych / Notino

Notino, europejski sprzedawca internetowy produktów z kategorii urody i zdrowia, ma za sobą najbardziej udane Black Friday w swojej historii. Klienci z Czech i Polski dokonali największej liczby zakupów w Europie, składając prawie 1,2 mln zamówień w okresie od 11 listopada do 1 grudnia. Najbardziej intensywnym dniem był piątek 28 listopada, kiedy klienci złożyli blisko 300 tys. zamówień, co oznacza siedem zamówień na sekundę.

Podczas kampanii Black Friday Notino ustanowiło nowe rekordy. W ciągu tego okresu zakupy zrobiły ponad 3 mln klientów z 27 krajów Europy. Tylko 28 listopada klienci złożyli 292 596 zamówień, a najczęściej wybieranymi produktami były perfumy, które stanowiły 34 proc. wszystkich zakupów. Następne w kolejności były kosmetyki do makijażu (20 proc.) oraz produkty do pielęgnacji skóry (18 proc.).

Ogółem od 11 listopada do 1 grudnia Notino wysłało rekordowe 3,6 mln paczek.

Black Friday to dla klientów idealny moment na zakupy w atrakcyjnych cenach, ale również okres, kiedy oczekują szybkiej i niezawodnej obsługi. Często to właśnie wtedy wybierają także prezenty świąteczne. Dlatego w Notino nieustannie skupiamy się na błyskawicznej realizacji zamówień i zapewnieniu najwyższego poziomu obsługi – mówi Lukáš Havlásek, chief e-commerce officer w Notino. 

image
Rekordowe ilości zamówień udało się obsłużyć dzięki nowoczesnej infrastrukturze logistycznej
Notino

Najwięcej zamówień złożyli klienci z Czech (16,5 proc.), tuż za nimi uplasowali się Polacy (16 proc.), którzy w okresie od 11 listopada do 1 grudnia złożyli aż 590 312 zamówień. Trzecią największą grupę klientów stanowili Włosi (8 proc.).

W tym roku Black Friday przyciągnęło klientów nie tylko online, ale również w sklepach stacjonarnych. Notino posiada obecnie 27 takich punktów w ośmiu europejskich krajach.

Dzięki podejściu omnichannel skutecznie łączymy środowisko offline i online. Sklepy stacjonarne nie są jedynie miejscem zakupów – to także przestrzeń, w której klienci odkrywają nowe produkty, testują je, a ostatecznie kojarzą to miejsce z pozytywnymi emocjami. Dodatkowo pełnią one funkcję punktów odbioru zamówień złożonych online – mówi Bartosz Kliś, chief commercial officer w Notino.

W tym roku firma znacząco wzmocniła swoją obecność w przestrzeni offline, a jej sklepy odwiedziło ponad 888 tys. klientów, co stanowi o 30 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Najczęściej odwiedzanym sklepem Notino była filia w Zagrzebiu (Chorwacja), którą podczas jesiennych promocji odwiedziło ponad 56 tys. klientów.

image

Justyna Derdzikowska, Notino: To dla nas przełomowy rok, jeśli chodzi o sprzedaż detaliczną

Wśród najlepiej sprzedających się produktów znalazły się na przykład męskie perfumy Giorgio Armani, których sprzedano prawie 30 tys. sztuk, oraz kultowy tusz do rzęs Sky High od Maybelline. W tym roku na popularności zyskały również konturówka do ust Rimmel, perfumy Burberry London for Women oraz produkty z autorskiej linii Notino Collection – dodaje Bartosz Kliś.

Rekordowe ilości zamówień udało się obsłużyć dzięki nowoczesnej infrastrukturze logistycznej, którą Notino znacząco rozbudowało w ostatnich latach. Obecnie firma posiada cztery centra logistyczne – w Czechach, Polsce, Włoszech i Rumunii. Dzięki nim możliwa była szybka i niezawodna dostawa zamówień na terenie całej Europy, nawet w najbardziej intensywnym okresie roku.

image
Tylko 28 listopada klienci Notino złożyli 292 596 zamówień
Notino

Notino jako największy internetowy sprzedawca produktów kosmetycznych w Europie od ponad 20 lat jest liderem w branży. Firma rozpoczęła swoją działalność w 2004 roku w Czechach, a dziś jest jednym z najsilniejszych graczy w sektorze e-commerce w kategoriach urody i zdrowia. Notino oferuje swoim klientom szeroki wybór aż 115 tys. produktów od ponad 1,8 tys. światowych i lokalnych marek. Notino odnosi sukcesy nie tylko online w 27 krajach, ale prowadzi również 27 sklepów stacjonarnych w ośmiu krajach.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
22.01.2026 16:37
Cła zaczynają podnosić ceny na Amazonie. Szef firmy mówi o „pełzaniu ceł”
(fot. Shutterstock)Shutterstock

Dyrektor generalny Amazon, Andy Jassy, przyznał we wtorek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że nowa polityka celna administracji Donalda Trumpa zaczyna realnie przekładać się na ceny produktów w serwisie. Po miesiącach prób amortyzowania kosztów Amazon dochodzi do momentu, w którym podwyżki stają się nieuniknione. Jassy określił ten proces mianem „tariff creep”, czyli stopniowego przenikania opłat importowych do końcowych cen detalicznych, co oznacza zmianę warunków cenowych dla milionów klientów platformy.

Opóźnione odczucie skutków ceł wynikało przede wszystkim z zapasów magazynowych zgromadzonych jeszcze przed wejściem w życie nowych taryf. Amazon oraz tysiące sprzedawców zewnętrznych (third-party sellers) masowo zatowarowało się wiosną 2025 roku, co pozwoliło utrzymać ceny bez większych zmian przez znaczną część roku. Jesienią zapasy zaczęły się jednak wyczerpywać, a nowe dostawy – już objęte wyższymi stawkami celnymi – wymusiły korektę kalkulacji kosztowych i stopniowe podnoszenie cen ofertowych.

Jak podkreślił Jassy, reakcje sprzedawców na wzrost kosztów są zróżnicowane. Część partnerów handlowych w całości przenosi nowe obciążenia na konsumentów, inni decydują się absorbować je we własnych marżach, a trzecia grupa stosuje rozwiązania pośrednie, korygując ceny tylko częściowo. Według szefa Amazona konsumenci pozostają relatywnie odporni na zmiany cenowe, jednak dane sprzedażowe pokazują rosnącą skłonność do poszukiwania tańszych zamienników i promocji, co wpływa na strukturę popytu na platformie.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Obecna sytuacja oznacza wyraźną zmianę narracji w porównaniu z połową ubiegłego roku. Jeszcze w czerwcu Jassy deklarował brak istotnych wzrostów cen wynikających z ceł. Od tego czasu pojawiły się jednak napięcia na linii Amazon–Biały Dom, m.in. po doniesieniach o planach wyświetlania wysokości cła obok ceny produktu. Po rozmowie Jeff Bezos z Donaldem Trumpem firma wycofała się z tego pomysłu w głównym sklepie, lecz temat wpływu taryf na ceny powrócił z nową intensywnością na początku 2026 roku.

Amazon nie jest jedyną siecią sygnalizującą presję kosztową. Podobne ostrzeżenia płyną od konkurentów, takich jak Walmart czy Target. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są zapowiedzi kolejnych taryf, w tym wobec sojuszników z NATO, oraz możliwe zmiany zasad dotyczących przesyłek o niskiej wartości (de minimis). Wszystko to wskazuje, że rok 2026 może przynieść handlowi detalicznemu znacznie trudniejsze warunki cenowe niż w poprzednich latach, a utrzymanie niskich cen stanie się coraz większym wyzwaniem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
19.01.2026 16:33
Kup pomadkę w ChatGPT: OpenAI rozszerza model monetyzacji poza subskrypcje
ChatGPT

OpenAI zapowiedziało, że w najbliższych tygodniach rozpocznie testy reklam w ChatGPT, co oznacza pierwszy tak jednoznaczny krok w stronę monetyzacji usługi poza subskrypcjami i kontraktami biznesowymi. Reklamy mają pojawiać się nad lub pod odpowiedziami generowanymi przez chatbot, a nie w ich treści. Testy obejmą wyłącznie rynek USA i będą skierowane tylko do dorosłych użytkowników.

Zgodnie z zaprezentowanymi założeniami format reklamowy ma być wyraźnie oddzielony od odpowiedzi modelu. Reklamy zostaną umieszczone w wyróżnionych, lekko przyciemnionych boksach, tak aby nie było wątpliwości, które treści są sponsorowane. OpenAI podkreśla, że reklamy będą wyświetlane jedynie wtedy, gdy kontekst rozmowy pasuje do promowanego produktu lub usługi, a użytkownik otrzyma możliwość sprawdzenia, dlaczego dana reklama została mu pokazana.

Firma wprowadza również istotne ograniczenia dotyczące zakresu wyświetlania reklam. Nie będą one pojawiać się przy zapytaniach dotyczących zdrowia, zdrowia psychicznego ani polityki. Jak zaznacza OpenAI, rozwiązanie ma być projektowane z myślą o bezpieczeństwie i utrzymaniu wysokiego poziomu zaufania użytkowników do odpowiedzi generowanych przez model.

image

Allegro testuje własnego asystenta zakupowego opartego na ChatGPT

Decyzja ta stoi w pewnym napięciu z wcześniejszymi publicznymi wypowiedziami kontrowersyjnego biznesmena Sama Altmana, który jeszcze kilka miesięcy temu deklarował dystans wobec reklam w chatbotach. Podkreślał wówczas, że ewentualne reklamy musiałyby być realnie użyteczne, w pełni transparentne i nie mieć wpływu na odpowiedzi modelu, ponieważ próg akceptacji użytkowników jest bardzo wysoki. Obecne testy mają być próbą pogodzenia tych deklaracji z rosnącymi potrzebami finansowania rozwoju narzędzi AI.

OpenAI zaznacza, że przychody z subskrypcji oraz klientów biznesowych nadal pozostają kluczowym filarem działalności, a reklamy mają jedynie uzupełniać zdywersyfikowany model przychodowy. Równolegle firma zapowiedziała uruchomienie nowego, tańszego planu ChatGPT Go, wycenionego na 8 dolarów miesięcznie. Na tym etapie nie podano harmonogramu rozszerzenia reklam na inne rynki ani informacji, czy obejmą one również płatne wersje usługi.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 14:43