StoryEditor
Rynek i trendy
10.03.2026 09:08

FMCG 2026: Jak trendy health & beauty oraz clean label ratują wolumeny? [DANE YouGov]

Największą dynamikę w koszyku 2026 wykazywać będą produkty z pogranicza żywności i suplementacji / DM

Polski rynek FMCG wchodzi w fazę dojrzałego pragmatyzmu. Choć wartość koszyka w 2025 roku wzrosła o 5,3 proc., realna liczba sprzedanych produktów spadła o 1,8 proc. Dane YouGov oraz raporty branżowe wskazują na fundamentalną zmianę: Polacy kupują rzadziej, ale szukają produktów funkcjonalnych, zdrowych i etycznych. Dla sektorów kosmetycznego, chemii gospodarczej oraz spożywczego oznacza to koniec "ery ilościowej” i początek walki o jakość.

Kondycja rynku: wartość rośnie, wolumen hamuje

Rok 2025 przyniósł rynkowi FMCG dodatkowe 14,5 mld zł przychodu, ale spadek wolumenu o 1,8 proc. rok do roku to sygnał ostrzegawczy. Konsumenci nie ograniczają wydatków z biedy, lecz z wyboru – stawiają na świadomą konsumpcję.

Poprawa nastrojów nie przekłada się na większe koszyki, lecz na lepsze jakościowo wybory. Polacy sięgają po produkty, które odpowiadają ich stylowi życia i potrzebom zdrowotnym – podkreśla Szymon Mordasiewicz, dyrektor zarządzający YouGov, cytowany przez portal wiadomoscihandlowe.pl.

Sektor beauty i detergentów: czas na innowację składnikową

Wspomniany w raporcie spadek wolumenu w kategorii detergentów (środków czystości) sugeruje nasycenie rynku tradycyjnymi produktami. Aby odwrócić ten trend w 2026 roku, producenci muszą postawić na:

  • koncentrację i ekologię: mniejsze opakowania, ale bardziej wydajne i biodegradowalne formuły.
  • dermo-detergenty: środki czystości bezpieczne dla skóry wrażliwej (synergia ze światem dermokosmetyków).

W sektorze urody wygrywa personalizacja. Konsumentki rezygnują z przypadkowych zakupów na rzecz „celowanej” pielęgnacji, co widać po stabilnych wzrostach w drogeriach kosztem hipermarketów.

image

Agnieszka Górnicka, Inquiry: OTC, suplementy i ewolucja rynku drogeryjnego. Kierunek: one-stop shop?

Nowe motory wzrostu: era protein i funkcjonalności

Największą dynamikę w koszyku 2026 wykazywać będą produkty z pogranicza żywności i suplementacji. To bezpośrednia odpowiedź na trend longevity oraz rosnącą popularność leków typu GLP-1 (Ozempic), które wymuszają na konsumentach dietę wysokobiałkową.

Produkty „In” (wzrosty wolumenowe):

  • napoje funkcjonalne i wody proteinowe: Szybkie uzupełnienie składników odżywczych.
  • dania gotowe typu „Clean Label”: Wygoda bez kompromisów w składzie.
  • białka jaj w płynie i produkty wzbogacane białkiem: fundament diety nowoczesnego konsumenta.

Strategia promocyjna: Polska dogania Europę

Choć promocje napędzają ponad 33 proc. sprzedaży FMCG, Polska zajmuje pod tym względem dopiero 10. miejsce w Europie (liderem są Czechy z 56 proc.).

Wniosek? Polacy wciąż kochają okazje, ale w 2026 roku cena przestaje być jedynym wyznacznikiem. Konsument szuka „promocji na jakość”. Jeśli produkt ma doskonały skład (np. bio, organic, wysokobiałkowy), rabat jest jedynie katalizatorem decyzji, a nie jej jedyną przyczyną.

Dyskonty vs. drogerie: walka o udziały

Dyskonty zdominowały już ponad 44 proc. rynku, ale drogerie skutecznie bronią się specjalizacją. Kluczowym czynnikiem sukcesu w 2026 roku jest potrzeba kontroli i bezpieczeństwa, którą deklaruje aż 97 proc. gospodarstw domowych.

  • w dyskontach szukamy bezpieczeństwa cenowego i świeżości
  • w drogeriach i sklepach specjalistycznych (jak Hebe czy Rossmann) szukamy kontroli nad zdrowiem i procesem starzenia.

Prognozy na 2026 r. Co zdominuje półki?

Rynek nie znosi próżni. Wycofujące się wolumeny tradycyjnej chemii czy alkoholu zastąpią kategorie:

  • beauty-longevity: suplementy i żywność wspierająca kondycję skóry.
  • ultra-personalizacja: produkty bezglutenowe, bezcukrowe i wysokobiałkowe dopasowane do konkretnych profili zdrowotnych.
  • sustainable luxury: etyczny luksus w przystępnej cenie (np. niszowe zapachy w mniejszych pojemnościach).
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
24.04.2026 10:34
Kosmetyki mogą zdrożeć. Winne rosnące koszty surowców z Chin
Rosnące koszty zmieniają strukturę rynku beautyShutterstock

Wzrost cen surowców powiązanych z ropą naftową zaczyna przekładać się na wyższe ceny eksportowe z Chin, co może przyspieszyć globalną inflację — również w branży kosmetycznej. Dane rynkowe wskazują, że producenci stopniowo przenoszą rosnące koszty na odbiorców.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin
  • Surowce petrochemiczne pod presją
  • Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?
  • Inflacja może przyspieszyć
  • Konsumenci jeszcze tego nie odczuli
  • Co to oznacza dla branży beauty?

Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin

Po kilku latach spadków ceny eksportowe z Chin zaczynają rosnąć. W marcu odnotowano wyraźne podwyżki w wielu kategoriach dóbr konsumpcyjnych, co przerywa trend, który dotychczas pomagał ograniczać inflację na rynkach globalnych.

Zmiana ta jest związana m.in. z rosnącymi kosztami surowców petrochemicznych, będących podstawą produkcji wielu komponentów wykorzystywanych również w branży kosmetycznej m.in. w opakowaniach i składnikach formuł.

Surowce petrochemiczne pod presją

Najsilniej rosną koszty materiałów takich jak plastik, włókna syntetyczne czy chemikalia pochodzące z ropy. W praktyce oznacza to wzrost cen produktów wykorzystujących te komponenty.

W kontekście rynku beauty szczególne znaczenie mają opakowania z tworzyw sztucznych oraz składniki bazujące na pochodnych ropy, które stanowią istotny element kosztowy produkcji kosmetyków.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?

Wzrost kosztów nie ogranicza się do jednego segmentu. Producenci mierzą się jednocześnie z drożejącymi surowcami, metalami i komponentami elektronicznymi, co dodatkowo zwiększa presję cenową w całym łańcuchu dostaw.

Dla marek kosmetycznych oznacza to rosnące koszty produkcji, logistyki i pakowania — a w konsekwencji potencjalną konieczność rewizji cen końcowych.

Inflacja może przyspieszyć

Dotychczas spadające ceny eksportowe z Chin działały jako bufor ograniczający inflację w gospodarkach rozwiniętych. Obecnie efekt ten zaczyna słabnąć.

Analitycy wskazują, że w 2026 roku inflacja w głównych gospodarkach może ponownie przekroczyć poziom 3 proc., co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu stabilizacji cen.

image

Chiny i Japonia jako nowy motor wzrostu w globalnej perfumerii niszowej [ROCZNIK WK 2025/26]

Konsumenci jeszcze tego nie odczuli

Na razie wzrost cen eksportowych nie w pełni przełożył się na ceny dla konsumentów. Wiele produktów dostępnych obecnie na rynku zostało zamówionych wcześniej, przy niższych kosztach produkcji.

Jednak w kolejnych miesiącach, wraz z realizacją nowych zamówień, presja cenowa może stać się bardziej widoczna.

Co to oznacza dla branży beauty?

Choć część analityków wskazuje, że Chiny mogą częściowo amortyzować globalny wzrost cen, wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i kosztów energii.

Dla producentów i detalistów to sygnał, że okres względnej stabilności kosztowej może się kończyć. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, w jakim stopniu rosnące wydatki uda się zrównoważyć i czy ostatecznie trafią one do konsumenta.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.04.2026 09:11
Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć
Marketing beauty wobec dzieci pod lupą regulatorówShutterstock

Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec swobody komunikacji do najmłodszych
  • "Sephora kids” to już nie trend, a problem
  • Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging
  • Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?
  • Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Koniec swobody komunikacji do najmłodszych

Porozumienie z prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.

Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych oraz przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników.

"Sephora kids” to już nie trend, a problem

Zjawisko tzw. "Sephora kids” dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging

Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry.

Stanowisko to podziela British Association for Dermatologists, wskazując na realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych.

Jednocześnie rośnie ryzyko reputacyjne dla marek, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.

Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?

Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców, takie jak Sincerely Yours czy Rini, a detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków.

Jednocześnie działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że branża zaczyna dostrzegać skalę problemu — choć wciąż reaguje niespójnie.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich.

Pojawiają się także inicjatywy legislacyjne, jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging.

W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako "cosmeticorexia”obsesja na punkcie idealnej skóry, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. kwiecień 2026 14:19