StoryEditor
E-commerce
10.01.2023 00:00

Czy to koniec ery influencerów w branży beauty? [WEBINAR]

Co to znaczy jakościowy influencer marketing? Gdzie szukać wzrostu w mediach społecznościowych? Jak mierzyć skuteczność i efektywność działań w social media? Czy Pinterest i Tik Tok są przyszłością branży beauty? To tylko część zagadnień, które poruszymy już 19 stycznia 2023 r. w drugiej odsłonie cyklu webinarów poświęconych e-commerce w branży beauty,. Organizujemy je wraz z agencją marketingu precyzyjnego K2Precise.   

Media społecznościowe są obecnie najpopularniejszym medium marketingowym, a blogerzy i influencerzy mają potężny wpływ na promocję marek i produktów. Ich działania przekładają się także na decyzje zakupowe konsumentów pod warunkiem, że spełnionych jest kilka istotnych czynników. Podstawą jest precyzja w podejmowaniu działań we współpracy z twórcami internetowymi – począwszy od wyboru influencera dopasowanego charakterologicznie i kontekstowo do marki.

Należy też pamiętać, że współpraca z inflencerami, szczególnie wysokozasięgowymi, jest droga i może być nieefektywna dla małego brandu. Promocje w social mediach są też trudno mierzalne. Nie można zapominać, że z perspektywy marki najważniejsza jest oferta i produkt, a influencer marketing to tylko jeden z elementów wspierających sprzedaż, który powinien być częścią przemyślanej strategii marketingowej.

Jak prowadzić skutecznie działania w social mediach i jak mierzyć ich efektywność?

O tym wszystkim będziemy mówić podczas webinaru pt. „Czy to koniec ery influencerów i Facebooka w budowaniu społeczności oraz sprzedaży online marek kosmetycznych?”, który odbędzie się już 19 stycznia o godz. 11.00

 ZAPISZ SIĘ NA WEBINAR 

Agenda

1. Rynek social media w branży beauty.

2. Gdzie szukać wzrostu w mediach społecznościowych?

3. Efektywność działań w social media.

4. Jakościowy Influencer Marketing.

Opowiemy, jak na platformie TikTok sprawdzić skuteczność działań influencerów. Przedstawimy najlepszy model wykorzystania przygotowanych przez nich treści, tak aby generowały więcej sprzedaży.

5. Mierzalność skuteczności i efektów działań marketingowych.

Dowiesz się, jak dzięki analizie oraz monitoringowi statystyk i wskaźników marketingowych uniknąć problemów z rentownością wdrażanych kampanii.

6. Pinterest i TikTok – przyszłość branży beauty.

Obalimy wszechobecne mity, że Tik Tok jest miejscem dla nastolatek, gdzie można obejrzeć wyłącznie taneczne filmiki. Przedstawimy case study firmy, która prowadzi skuteczne działania sprzedażowe na tej platformie. A ponadto pokażemy rekomendowane formaty na 2023 rok. Pinterest nie jest wcale dinozaurem wśród platform, obecnie cieszy się coraz większą popularnością. Jak zacząć działania? Jaka jest główna przewaga w docieraniu do użytkowników za pomocą Pinteresta? 

Webinar poprowadzą eksperci z agencji marketingu precyzyjnego K2 Precise.

Tomasz Choroszewski, Chief Strategy Officer, K2 Precise

Absolwent Uniwersytetu SWPS na wydziale Psychologii w Warszawie. Doświadczony manager związany z rynkiem mediów interaktywnych od ponad 18 lat. Ekspert w zakresie strategii mediowych i optymalizacji sprzedaży online dla marek Retail i FMCG; komentator rynkowy, prelegent, autor publikacji branżowych o tematyce związanych z efektywnością mediów. W agencji K2 Precise odpowiedzialny między innymi za bieżący rozwój sprzedaży online wielu klientów z kategorii Beauty & Fashion.  

Katarzyna Jarnutowska, Team Lider Paid Social, K2 Precise

Od ponad 4 lat zajmuje się prowadzeniem kampanii płatnych w ekosystemie Mety, na TikToku, Pinteresteście, LinkedInie, Allegro. W swoich działaniach skupia się na ciągłych testach, wprowadzaniu nowych, niestandardowych rozwiązań i maksymalizacji wyników sprzedażowych. Na co dzień współpracuje z klientami z branży beauty oraz branży odzieżowej zarówno z Polski, jak i z zagranicy.

K2 Precise specjalizuje się w kampaniach digitalowych i wszechstronnym wsparciu w obszarze mediów. Jest częścią Grupy K2, która dostarcza kompleksowe rozwiązania i usługi w obszarach transformacji cyfrowej i marketingu digitalowego, oparte o zaawansowaną analitykę i tworzenie rozwiązań software.

Obejrzyj także: E-commerce, perspektywy dla rynku kosmetycznego i czynniki, które będą warunkować dalsze utrzymanie się e-biznesów na rynku

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.02.2026 11:27
Sprzedawcy kontra Allegro o dopłaty do przesyłek. Spór o „poniżej promila” bez twardych danych
(fot. Shutterstock)Shutterstock

Część przedsiębiorców handlujących na platformie Allegro skarży się na dopłaty do przesyłek, które pojawiają się w rozliczeniach kilka dni lub tygodni po nadaniu paczki. Opłaty są przypisywane do konkretnych zamówień, jednak – jak twierdzą sprzedawcy – często brakuje jednoznacznych dowodów potwierdzających zasadność naliczeń. Platforma zapewnia, że w usłudze Allegro Delivery reklamacje dotyczą „poniżej promila” przypadków, ale odmawia ujawnienia dokładnych danych liczbowych dotyczących lat 2024 i 2025 oraz łącznego wolumenu przesyłek.

Inicjatorzy zbiórki na analizę prawną mechanizmu podkreślają, że nie kwestionują samej idei dopłat, funkcjonującej na rynku logistycznym od lat. Domagają się jednak przejrzystości zasad i dostępu do pełnej dokumentacji przewoźników. W ich ocenie automatyczne obciążenia, przy ograniczonym dostępie do protokołów pomiarowych czy dokumentacji zdjęciowej, stawiają pojedynczego przedsiębiorcę na słabszej pozycji negocjacyjnej. Według organizatorów akcji skala wątpliwych pobrań może sięgać dziesiątek milionów złotych rocznie, choć kwota ta nie została dotąd zweryfikowana niezależną analizą.

W korespondencji z redakcją Bankier.pl, cytowanej przez Wojciecha Boczonia, platforma odmówiła podania liczby reklamacji dopłat oraz ich udziału w całkowitym wolumenie przesyłek. Przedstawiciele spółki argumentują, że są to dane wewnętrzne. Wskazanie poziomu „poniżej promila” bez odniesienia do liczby wszystkich przesyłek, typów dopłat oraz wartości finansowej korekt nie pozwala jednak oszacować realnej skali zjawiska – zarówno w ujęciu procentowym, jak i kwotowym.

image

Allegro wprowadza budżety zakupowe i zmienia zasady usług odroczonych płatności

Allegro podkreśla, że dopłaty naliczane są na podstawie informacji i faktur przekazywanych przez przewoźników, a system automatycznie przypisuje je do zamówień. W procesie reklamacyjnym możliwa jest weryfikacja z firmą kurierską, która może udostępnić protokół pomiaru lub zdjęcia paczki. Spółka przyznaje jednak, że nie istnieje jednolity standard dokumentacyjny dla wszystkich operatorów, a część materiałów – np. nagrania z centrów logistycznych – przechowywana jest przez ograniczony czas. W praktyce oznacza to, że nie każda dopłata może zostać zweryfikowana w oparciu o pełny zestaw dowodów.

W sekcji „Wysyłam z Allegro” wprowadzono funkcję „Obliczona opłata za dostawę”, która ma zwiększyć przewidywalność kosztów. Jest to jednak wyłącznie prognoza oparta na danych wprowadzonych przez sprzedawcę. Finalna kwota może ulec zmianie po weryfikacji wagi i gabarytów przez przewoźnika, zwłaszcza w przypadku przesyłek niestandardowych. Platforma przyznaje, że nie gromadzi danych o tym, jak często prognozowana opłata różni się od ostatecznego rachunku, co oznacza brak systemowego pomiaru skali rozbieżności.

image

Allegro i Meta łączą siły. Ogłoszenia z Allegro Lokalnie trafią na Facebook Marketplace

Sprawa trafiła również do Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednak urząd nie wszczął postępowania, wskazując, że przepisy konsumenckie nie obejmują relacji między przedsiębiorcami. W połowie lutego Allegro zorganizowało webinar poświęcony opłatom logistycznym i zapowiedziało skrócenie czasu naliczania dopłat oraz wdrożenie systemu analizującego dane od przewoźników w celu wykrywania anomalii. Sprzedawcy oczekują jednak dalej idących działań, w tym audytu rozliczeń z lat ubiegłych. Do czasu przedstawienia pełnych statystyk liczbowych trudno jednoznacznie ocenić, czy dopłaty mają charakter incydentalny, czy stanowią istotny koszt operacyjny dla tysięcy firm działających w modelu marketplace.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
24.02.2026 11:19
Beauty Bay z 10-dniową ochroną przed wierzycielami. Trwa poszukiwanie inwestora lub kupca
Kultowy sklep online od tygodni szuka wyjścia z trudnej sytuacji.Beauty Bay

Brytyjski e-commerce kosmetyczny Beauty Bay złożył zawiadomienie o zamiarze powołania administratorów (notice of intention to appoint administrators). To formalny krok prawny, który ma zabezpieczyć działalność spółki w czasie analizowania opcji sprzedaży całości biznesu lub pozyskania nowego kapitału. Decyzja wpisuje się w szerszy trend restrukturyzacji w brytyjskim handlu detalicznym.

Wraz ze złożeniem wniosku firma uzyskała 10-dniowe moratorium, w trakcie którego wierzyciele nie mogą podejmować działań prawnych wobec spółki. Ochrona ta ma charakter tymczasowy i służy stworzeniu przestrzeni do wypracowania rozwiązania – sprzedaży, dokapitalizowania lub innej formy ratunkowej restrukturyzacji.

Spółka czasowo wyłączyła swoją stronę internetową, publikując komunikat o planowanym szybkim powrocie serwisu. Równolegle w ostatnich tygodniach prowadziła rozmowy z firmą doradczą Interpath, specjalizującą się w procesach naprawczych i transakcjach typu distressed M&A. Celem współpracy było zbadanie możliwości sprzedaży przedsiębiorstwa lub pozyskania świeżej inwestycji. Założyciele, Arron i David Gabbie, już w 2022 roku uruchomili formalny proces sprzedaży spółki, który jednak nie zakończył się zawarciem transakcji. Obecne działania oznaczają powrót do scenariusza poszukiwania inwestora po około trzech latach od tamtej próby.

image

Beauty Bay analizuje opcje strategiczne, w tym sprzedaż lub pozyskanie inwestora

W oficjalnym stanowisku firma wskazała na presję kosztową oraz osłabione nastroje konsumenckie jako kluczowe czynniki wpływające na wyniki w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Wzrost kosztów operacyjnych – w tym logistyki i energii – oraz krucha skłonność konsumentów do wydatków w segmencie dóbr niekoniecznych pogłębiły wyzwania finansowe. Spółka podkreśliła, że prowadziła rozmowy z interesariuszami w celu zbudowania bardziej stabilnej platformy finansowej.

Decyzja Beauty Bay odzwierciedla szerszą sytuację w brytyjskim sektorze retail, gdzie rosnące koszty działalności i słabszy popyt konsumencki skłaniają przedsiębiorstwa do korzystania z instrumentów ochrony restrukturyzacyjnej. 10-dniowe moratorium stanowi obecnie kluczowy okres, w którym ważą się dalsze losy firmy – czy dojdzie do sprzedaży, pozyskania inwestora, czy też formalnego wejścia w administrację.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. luty 2026 07:39