StoryEditor
E-commerce
27.04.2020 00:00

Handel po wybuchu pandemii: wzrost e-commerce i załamanie handlu tradycyjnego [RAPORT]

W I kwartale br. nastąpił 20-procentowy wzrost sprzedaży internetowej. E-sklepy odwiedziło w tym czasie o 40 proc. unikalnych klientów więcej, niż miało to miejsce rok temu - wynika z Salesforce Shopping Index. Rozwojowi e-commerce towarzyszy załamanie handlu tradycyjnego. W tym obszarze analitycy identyfikują 6 poważnych problemów, które pojawiły się w wyniku pandemii.

Jak COVID-19 wpłynął na handel na świecie? W związku z pandemią rządy wielu państw podjęły decyzje o wprowadzeniu ograniczeń w handlu towarami niebędącymi produktami pierwszej potrzeby. Wiele sklepów stacjonarnych pozostaje zamkniętych od ponad miesiąca lub działa w ograniczonym stopniu. Przymusowa kwarantanna i zaordynowany „dystans społeczny” spowodowały, że sklepy, które pozostały otwarte, odwiedza mniej klientów, bo albo przenieśli oni zakupy do Internetu, albo ograniczyli do niezbędnego minimum częstotliwość wizyt w sklepach. Jakie są skutki gospodarcze tych zjawisk?

Są już dane pozyskane bezpośrednio od podmiotów zajmujących się sprzedażą detaliczną i e-commerce. Część z informacji pochodzi od członków National Retail Federation (NRF), największego na świecie stowarzyszenia zrzeszającego podmioty handlu detalicznego, a część wprost z systemów Salesforce obsługujących procesy sprzedaży, marketingu i obsługi klientów ponad 150 tys. firm. Co mówią dane?

87 proc. firm zajmujących się sprzedażą detaliczną potwierdza, że pandemia w znacznym stopniu wpłynęła na ich działalność, co przejawia się tym, że:

- 94 proc. sprzedawców detalicznych już doświadcza lub spodziewa się gwałtownego spadku ruchu w swoich sklepach,
- 88 proc. obawia się, że ich dostawcy będą mieli ograniczone możliwości zarówno produkcyjne, jak i w zakresie terminowych dostaw,
- 81 proc. albo zmuszonych było zredukować liczbę etatów, albo też już dziś spodziewa się braków kadrowych, gdy kwarantanna społeczna się skończy,
- 77 proc. twierdzi, że w handlu nadejdą opóźnienia w logistyce,
- Ponad połowa (53 proc.) działających sklepów tradycyjnych redukuje czas pracy,
- 49 proc. spodziewa się niedoboru towarów w magazynach,
- 35 proc. sprzedawców detalicznych nadal płaci pracownikom wynagrodzenia za pełne godziny pracy, pomimo przymusowego zamknięcia sklepów.

Rozwój bądź uruchomienie kanałów e-commerce jest dla detalistów szansą na wyjście obronną ręką z kryzysu lub przynajmniej zminimalizowanie jego skutków. Według Salesforce Shopping Index – wskaźnika aktualizowanego na bieżąco w oparciu o dane z systemu Salesforce Commerce Cloud i zachowania milionów konsumentów z całego świata, w pierwszym kwartale 2020 r. w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 r. nastąpiły bezprecedensowe zmiany w handlu internetowym, a przecież pandemia w Ameryce i Europie rozwinęła się dopiero w marcu. Oto, co zarejestrowały systemy transakcyjne:

- 20 proc. wzrost obrotów w sektorze e-commerce (w porównaniu do 12 proc. wzrostu w I kwartale 2019 r.) – taki skok jest wyższy od tych, jakie notuje się w najlepszych dla handlu okresach świątecznych,
- średnio 15 proc. większy ruch na stronach internetowych e-sklepów,
- 40 proc. wzrost liczby nowych klientów, tzn. tych osób, które po raz pierwszy odwiedziły stronę internetową sklepu i zrobiły zakupy,
- średnio 5 proc. wzrost wydatków na jednego kupującego – to także znacznie powyżej wzrostów w okresach świątecznych.

COVID-19 wywołał 6 zasadniczych problemów

Analitycy NRF i Salesforce zwracają uwagę na kluczowe problemy, jakie dotknęły handel detaliczny w związku z pandemią COVID. Zamknięcie granic państw oraz ograniczenie działalności producentów (zwłaszcza z Chin) zaburzyło lub przerwało łańcuchy dostaw. Znaczna część sklepów stacjonarnych przestała działać, a konsumenci istotnie zmniejszyli wydatki, co z kolei spowodowało tąpnięcie w popycie wewnętrznym w wielu krajach. W rezultacie handel detaliczny mierzy się dziś z 6 ogromnymi problemami:

Dostawy

Początkowa panika konsumentów wywołała masowe zakupy podstawowych artykułów, co wyczerpało krótkoterminowe zapasy i przyspieszyło konieczność ich uzupełnienia. W tym samym czasie chińska produkcja przemysłowa wyraźnie spowolniła, co wpłynie niekorzystnie na realizację zwiększonych zamówień przez cały światowy handel w okresie, gdy pandemia się skończy. 88 proc. sprzedawców detalicznych już dziś uważa, że ich dotychczasowi dostawcy będą mieli ograniczoną wydajność.

Popyt

Nastąpił nagły i drastyczny spadek popytu na towary niebędące produktami pierwszej potrzeby w czasie pandemii. Wiele kategorii produktów zalega w magazynach nieczynnych sklepów, a obawy związane z pandemią niekoniecznie będą skłaniać konsumentów do wzmożonych zakupów po jej zakończeniu. Odbudowanie popytu do poziomów sprzed pandemii prawdopodobnie wymagało będzie długiego okresu.

Finanse

Długoterminowe ograniczenie popytu dla handlu będzie fatalne w skutkach, ponieważ większość sprzedawców detalicznych działa przy względnie niskich marżach i przy tym posiada niewielkie rezerwy kapitałowe. Większości ustalonych celów finansowych na obecny rok nie zostanie zrealizowana, a sklepy będą zmuszone poszukiwać alternatywnych źródeł finansowania, których koszt może je dodatkowo dociążyć.

Płynność finansowa

Zapewnienie dostępu do nowych źródeł finansowania będzie kluczowym problemem, ponieważ dochody z zakupów dokonywanych przez klientów istotnie się zmniejszyły, najpewniej nie wzrosną szybko, a do tego łańcuch dostaw został zaburzony. Z tego powodu wiele firm może mieć trudności ze spłatą zadłużenia, co zwiększa ryzyko potencjalnej upadłości.

Przepływy pieniężne

Wszelkie koszty zmienne, takie jak wynagrodzenia, wydatki na marketing, nowe technologie, utrzymanie procesów oraz inne wydatki, które nie mają kluczowego znaczenia dla działalności gospodarczej, będą pod silną presją w związku z potrzebą redukcji kosztów.

Pracownicy

W czasie pandemii pracownicy są na pierwszej linii frontu, co naraża ich na ryzyko zachorowania. Dostępność nowych kadr jest mocno ograniczona. Z kolei dla pracowników centrali, praca z domu jest zupełnie nowym doświadczeniem. Zazwyczaj tak nagłe przestawienie się z pracy biurowej na telepracę, połączone z koniecznością opieki nad potomstwem, które uczy się w domu, powoduje duży spadek efektywności i produktywności pracowników.

O ile pandemia wywołała wstrząs w całej branży, handel detaliczny już od kilku lat zmaga się z wyzwaniami związanymi ze spowolnieniem ruchu w sklepach stacjonarnych, zmianą wzorców zakupowych i rosnącą konkurencją ze strony Internetu.

E-commerce sukcesywnie z roku na rok nabierał znaczenia i nie raz wskazywany był w publikacjach Salesforce jako kanał sprzedaży o dużym potencjale. Już dwa lata temu (raport „2018 Holiday Shopping Report" w okresie przedświątecznym handel przenosił się do Internetu, w tym m.in. do mediów społecznościowych. Raport „Connected Shoppers Report" z 2019 r. informował, że klienci pierwszych zakupów dokonują najczęściej w sklepach stacjonarnych, ale aż 75 proc. powtarzających się zakupów już realizują przez Internet, co powoduje, że sklepy masowo dokonują digitalizacji swojej oferty i umożliwiają dokonanie zakupów przez sieć. Kryzys wywołany pandemią znacząco przyspieszył rozwój kanałów e-commerce zastępując zakupy w zwykłych sklepach. Cóż z tego, skoro np. w Warszawie nie sposób już zamówić dostawy podstawowych zakupów do domu, gdyż wszystkie możliwości transportu są przez klientów zarezerwowane na trzy najbliższe tygodnie? Jak widać, logistyka nie nadąża za wzrostem potrzeb.

Shopping Index Salesforce za I kwartał 2020 r. potwierdza ten trend. Handel elektroniczny w I kwartale tego roku urósł o 20 proc. w porównaniu do I kwartału 2019 r. Najwyższe zyski z e-commerce odnotowała branża artykułów gospodarstwa domowego (51 proc.), gier i zabawek (34 proc.) i odzieży sportowej (31 proc.). Ruch w sieci zwiększył się średnio o 15 proc., a wydatki kupujących o 5 proc. (średnia kwota wydana na jedną wizytę w e-sklepie). Oczywiście nie wszystkie sklepy internetowe generują obecnie większe zyski.

Pandemia spowodowało również, że w I kwartale 2020 zwiększyła się o 27 proc. ilość sklepów oferujących zakupy przez Internet z odbiorem w fizycznej lokalizacji (BOPIS - buy online, pick up in store). Trend ten był widoczny już w 2019 r. W trzeciej edycja raportu Salesforce „Connected Shoppers Report" aż dwie trzecie młodych konsumentów z pokolenia Y składało zamówienia online z opcją odbioru w sklepie. Dziś model ten upowszechnia się bez względu na przynależność do grupy wiekowej. Między 10 marca a 20 marca (w czasie największej paniki zakupowej) przychody rejestrowane w modelu BOPIS wzrosły o 92 proc.

W polskim e-commerce także duże wzrosty

Podobnie jak w innych krajach, w Polsce w czasie pandemii handel detaliczny został w dużej mierze sparaliżowany i wielu klientów poszukuje możliwości zaopatrywania się przez Internet. Od początku ogłoszenia stanu epidemicznego nie tylko znacznie wzrosła ilość zamówień realizowanych w kanałach e-commerce, ale też pojawiło się w sieci wiele nowych sklepów. Według raportu agencji badawczej Mobile Institute „e-Commerce w czasie kryzysu 2020”, który powstał na zlecenie Izby Gospodarki Elektronicznej, w czasie kwarantanny 38 proc. badanych zrobiło zakupy w sieci; 55 proc. klientów kupowało środki czystości, a 48 proc. żywność. Kupowano również odzież i obuwie oraz produkty z kategorii zdrowie, a także artykuły dla zwierząt. Wg danych Polskiego Systemu Płatności, który jest operatorem BLIK, w marcu aż o 270 proc. wzrosła sprzedaż w sklepach ze sprzętem elektronicznym, duże zyski odnotowały też usługi streamingowe.

Wzrost sprzedaży online potwierdzają komunikaty prasowe opublikowane przez firmy, według których udział e-commerce w sprzedaży w pierwszym kwartale 2020 roku jest tak wysoki, jak nigdy dotąd. Vistula Retail Group przyznaje, że jej przychody ze sprzedaży w kanale internetowym w I kwartale 2019 r. stanowiły 15,5 proc. ogółu przychodów, natomiast w I kwartale 2020 r. będzie to już 24 proc. Komputronik odnotowuje kilkudziesięcioprocentowy wzrost odwiedzin w swoim sklepie internetowym, a w Grupie CCC sprzedaż online, która w marcu 2019 r. stanowiła 25 proc. ogółu sprzedaży, w marcu 2020 r. wzrosła do 45 proc.

Na fali popularności e-commerce rośnie też liczba nowych sklepów. Raport przygotowany przez serwis Wiadomości Handlowe, który przeanalizował dane z platformy Shoper pokazuje, że zainteresowanie otwarciem sklepu online, zwiększyło się prawie o połowę, w odniesieniu do roku poprzedniego. Dane za okres od 1 stycznia do 15 marca 2020 r. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego pokazują, że liczba sklepów oferujących książki i multimedia zwiększyła się o 23 proc., artykuły spożywcze – o 18 proc., upominki i akcesoria – o 17 proc. Na kolejnych miejscach plasują się kategorie: zdrowie i uroda oraz dom i ogród (po 16 proc.). Natomiast sklepów jubilerskich i z odzieżą otwarto o 15 proc. mniej.

Czy wzrosty w e-commerce utrzymają swoją dynamikę? Trudno przewidzieć, ponieważ obecnie sytuacja na rynku jest dynamiczna i nieprzewidywalna. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.10.2026 09:56
TikTok Shop zmienia sprzedaż beauty. Eveline i TikTok o pierwszych doświadczeniach w Polsce [FBK 2026]
Live Eveline Cosmetics na Tik Tok Shop - konferencjaTik Tok 1.10.2026ALS

Beauty odpowiada za 41 proc. wartości sprzedaży FMCG na TikTok Shop w Europie, a w Polsce Eveline Cosmetics podczas pierwszej dwugodzinnej transmisji zebrała niemal tysiąc zamówień. Jak przełożyć zainteresowanie treściami na sprzedaż i powracających klientów? Podczas Forum Branży Kosmetycznej Hanna Branczewska z TikTok Shop Polska i Agnieszka Bernaś-Oleszczuk z Eveline Cosmetics rozmawiały o twórcach, przygotowaniu marek i pierwszych wnioskach z działania nowego kanału.

– To nie klient szuka produktu, tylko produkt znajduje klienta – mówiła Hanna Branczewska, Senior Acquisition Manager odpowiedzialna za kategorię beauty w TikTok Shop Polska, podczas Forum Branży Kosmetycznej.

To zmiana istotna dla producentów kosmetyków. Początkiem ścieżki zakupowej może być tutorial, recenzja albo transmisja na żywo, na które użytkownik trafia na platformie. Demonstracja produktu, rekomendacja i odpowiedzi na pytania budują zainteresowanie ofertą.

O tym, jak ten mechanizm działa w praktyce, Hanna Branczewska rozmawiała z Agnieszką Bernaś-Oleszczuk, Senior Digital Communication Manager w Eveline Cosmetics. Fireside chat podczas FBK 2026 moderowała Anita Leowska-Skiba, Redaktor Prowadząca „Wiadomości Kosmetyczne”.

Co ciekawe w dniu spotkania, 15 października, mijały cztery miesiące od uruchomienia TikTok Shop w Polsce.

Beauty: 41 proc. sprzedaży FMCG na platformie

Według danych NielsenIQ, kosmetyki odpowiadają za 41 proc. wartości sprzedaży FMCG na TikTok Shop w Europie.

Produkty beauty dobrze odpowiadają na specyfikę discovery e-commerce, czyli zakupów rozpoczynających się od odkrycia produktu podczas korzystania z aplikacji. Za sprawą różnorodnych formatów treści, marki i twórcy mogą skorzystać z obecności na platformie aby przybliżyć odbiorcom funkcje produktu - pokazać jego konsystencję sposób aplikacji i efekt, porównać odcienie, a podczas transmisji od razu odpowiedzieć na pytania odbiorców. Dzięki połączeniu treści, społeczności i interakcji w czasie rzeczywistym, skróceniu ulega ścieżka zakupowa konsumentów.

TikTok wskazuje również na skalę europejskiego zaplecza sprzedażowego: według danych wewnętrznych firmy z platformy TikTok Shop korzysta już ponad 100 tys. lokalnych sprzedawców w Europie.

image

„TikTok made me buy it” w polskim wydaniu. Twórcy monetyzują uwagę? Czat Tik Tok i Eveline Cosmetics na Forum Branży Kosmetycznej

Zachowania sprzyjające zakupom rozwijały się jednak jeszcze przed jego uruchomieniem. Z badania TikTok Marketing Science EUI, przeprowadzonego przez Material trzy lata temu, wynikało, że już wtedy co drugi użytkownik TikToka w Polsce odkrywał na platformie nowe produkty lub marki.

Z kolei w badaniu TikTok SME Study zealizowanym przez firmę FocalData 51 proc. badanych polskich przedsiębiorstw korzystających z TikToka deklarowało, że obecność na platformie pomogła im dotrzeć do nowych klientów lub grup demograficznych. Oba badania opisują rolę TikToka w odkrywaniu marek i docieraniu do odbiorców, jeszcze przed startem jego funkcji zakupowej w Polsce.

Pierwsze polskie sygnały: zestawy, kalendarze i produkty znane z TikToka

Produkty, które cieszą się szczególnie dużym zainteresowaniem kupujących na TikTok Shop to mystery boxy, zestawy, w tym Paese x Lipczyńska, koreańskie kosmetyki i arabskie perfumy. W październiku silnie wzrosło zainteresowanie kalendarzami adwentowymi, m.in. Everybody London i Eveline.

Część tych kategorii cieszyła się popularnością w treściach na TikToku już wcześniej. Uruchomienie sklepu pozwoliło skrócić drogę od zainteresowania do zakupu.

image

TOP 10 lutego 2026: Blindboxy, bojkot Huda Beauty, zmiany personalne i kosmetolodzy vs. lekarze

Nie oznacza to jednak, że tradycyjny bestseller automatycznie zostanie liderem nowego kanału. Znaczenie mają łatwość pokazania działania produktu, widoczny efekt i odpowiedź na konkretną potrzebę. Dobry materiał może również uruchomić rozmowę: o aplikacji, doborze odcienia czy łączeniu kosmetyków.

Eveline: niemal tysiąc zamówień podczas debiutu

Pierwsza transmisja sprzedażowa Eveline Cosmetics odbyła się 15 czerwca 2026 r. Dwugodzinny live łączył ofertę „wszystko po 15 zł”, testy kosmetyków, porady i udział twórczyń. Według danych marki przyniósł niemal tysiąc zamówień i był najlepiej sprzedającą transmisją tego dnia.

Jak opisywaliśmy przed Forum, wydarzenie poprzedziły zapowiedzi i przypomnienia. Ważne były także dobór produktów oraz wiedza osób prowadzących transmisję.

Podczas FBK Hanna Branczewska przywołała również przykład mgiełki Eveline, która wyprzedała się w trakcie premierowej transmisji LIVE na TikTok Shop.

Marka nie zaczynała jednak od zera. W jej strategii komunikacji TikTok od dawna był kanałem opartym na współpracy z twórcami, tutorialach i poradach makijażowych. Eveline miała również doświadczenie w afiliacji, zarówno z wydawcami, jak i twórcami.

– TT to kanał creator-first w naszej strategii influencer marketingu. Rekrutujemy wielu twórców i produkujemy znaczną liczbę contentu, który pracuje na naszą markę – wyjaśnia Agnieszka Bernaś-Oleszczuk.

TikTok Shop był więc dla Eveline rozwinięciem sposobu komunikacji, który odbiorcy już znali. Do prezentowania i rekomendowania kosmetyków dołączyła możliwość bezpośredniego zakupu.

L’Oréal i P.Louise pokazują skalę zagranicznych kampanii

Kontekstem dla polskich doświadczeń są kampanie z bardziej rozwiniętych rynków, takie jak Everybody London w Wielkiej Brytanii. Marka przekroczyła wówczas 1 mln USD sprzedaży, a zakupy na platformie wzrosły o 466 proc. w ciągu tygodnia. Za wynikiem stała rozbudowana współpraca z twórcami: w akcję zaangażowano 1927 osób, które przygotowały 3,8 tys. materiałów. To pokazuje, jak dużą rolę w kampanii może odgrywać wiele równolegle publikowanych demonstracji i rekomendacji.

Warto wspomnieć też o marce P.Louise, której 12-godzinna transmisja wygenerowała ponad 2,03 mln USD GMV, czyli wartości sprzedanych towarów. Towarzyszyło jej 2,9 mln odsłon stron oraz 29 tys. nowych obserwujących (więcej informacji o kampanii marki jest dostępnych TUTAJ).

Te wyniki pokazują możliwości konkretnych kampanii. Nie są średnią dla sprzedawców ani prognozą wyników polskich firm. Wskazują jednak, że transmisja może jednocześnie sprzedawać produkty i powiększać społeczność, do której marka wróci z kolejną ofertą.

Generacja X kupuje — i ma większy udział w wydatkach niż Gen Z

Choć platforma TikTok kojarzy się często z miejscem, w którym dominującą grupą jest pokolenie Z, dane dotyczące demografii i wieku kupujących na TikTok Shop na rynkach europejskich rzucają nowe światło na wiek klientów, do których marki mogą dotrzeć wykorzystując ten kanał sprzedaży.

Według panelu NIQ Digital Purchases z 2026 r. w Niemczech generacja X stanowi 33 proc. kupujących na TikTok Shop, dokładnie tyle samo co generacja Z. Jej udział w wartości sprzedaży wynosi jednak 37 proc., wobec 29 proc. przypadających na Gen Z.

W Wielkiej Brytanii największą grupą kupujących (we wszystkich kategoriach) są millenialsi: stanowią 34 proc. klientów i odpowiadają za 35 proc. wartości sprzedaży.

Dla marek to argument za szerszym doborem twórców, produktów i tematów. Poradnik dotyczący pielęgnacji czy demonstracja makijażu mogą odpowiadać na potrzeby różnych pokoleń.

Twórca na Tik Tok Shop pomaga podjąć decyzję

Agnieszka Bernaś-Oleszczuk zwraca uwagę, że rola twórcy intensyfikuje się, a nowe funkcje zakupowe otwierają przestrzeń dla kolejnych osób.

– TTS rozumiem jako kanał dla twórców UGC, smart shopperów, zwykłych ludzi polecających produkty zwykłym ludziom – wskazuje przedstawicielka Eveline.

W tym modelu liczy się wiedza twórcy o własnej społeczności. Dobór kosmetyku i sposób jego pokazania powinny odpowiadać na pytania odbiorców. Rekomendacja może ograniczać niepewność: czy produkt sprawdzi się przy danym typie skóry, jak wygląda po aplikacji i czy jest łatwy w użyciu.

Podczas Forum Hanna Branczewska podkreślała znaczenie różnorodności twórców i zaufania do ich rekomendacji. Współpraca z większą grupą osób pozwala prezentować kosmetyki z perspektywy różnych potrzeb i typów urody.

Zakup bez wcześniejszego planu może być poprzedzony obejrzeniem demonstracji, przeczytaniem komentarzy i zadaniem pytania. Skrócenie ścieżki zakupowej nie usuwa potrzeby zdobycia informacji.

Sprawny zespół, dostępny produkt i szybka reakcja

Przygotowanie do sprzedaży obejmuje również pracę wewnątrz firmy. Trzeba połączyć produkcję treści, współpracę z twórcami, ofertę i realizację zamówień.

– Jesteśmy praktycznie samowystarczalni, pracujemy w znakomitej większości inhouse nad projektami. To pozwala na zwinne podejmowanie decyzji i wdrażanie ich w życie niemal od razu – wyjaśnia Agnieszka Bernaś-Oleszczuk.

TikTok wskazuje na potrzebę zabezpieczenia zapasów, sprawnej logistyki i budżetu na produkty przekazywane twórcom. Regularny program afiliacyjny wymaga obsługi wielu współprac oraz analizowania, które materiały i osoby rzeczywiście pomagają sprzedawać.

LIVE dokłada do tego konieczność reagowania w czasie rzeczywistym. Prowadzący musi znać ofertę, umieć pokazać kosmetyk i odpowiadać na pytania. Marka otrzymuje w zamian bezpośrednią informację o tym, co interesuje klientów, czego nie rozumieją i co powstrzymuje ich przed zakupem.

image
Live Eveline Cosmetics na Tik Tok Shop - konferencjaTik Tok 1.10.2026
ALS

Kolejny etap: powroty klientów i sprzedaż poza aplikacją

Po czterech miesiącach działania TikTok Shop w Polsce można mówić o pierwszych wynikach marek i sygnałach popytu. Kolejnym sprawdzianem będzie regularność zakupów. Według danych prezentowanych przez TikToka w Polsce duży udział w sprzedaży mają osoby kupujące po raz pierwszy, podczas gdy na bardziej dojrzałym rynku brytyjskim większą rolę odgrywają już ponowne zakupy.

Na wyniki warto patrzeć również poza aplikacją. Podczas Forum Hanna Branczewska wskazywała na efekt halo: konsumenci często odkrywają kosmetyk na TikToku, ale kupują go później w drogerii lub sklepie internetowym marki.

Dla producentów oznacza to potrzebę sprawdzania, ilu klientów wraca, jak zmienia się sprzedaż w innych kanałach i jaka część wzrostu pozostaje po uwzględnieniu kosztów promocji, treści i współpracy z twórcami.

Eveline zachęca do zdobywania własnych doświadczeń z obecności na TikTok Shop już teraz.

– To działa, nawet bez dużych budżetów, nie zastanawiałabym się nad wejściem nawet dwóch minut – podsumowuje Agnieszka Bernaś-Oleszczuk.

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
21.10.2026 18:07
Kolejki po kosmetyki Deliplus w Hiszpanii. Teraz marka trafi do Polski
Kosmetyki Mercadony w Polsce. Deliplus trafi do e-commerceInstagram cosmeticsspain_es

Hiszpańska marka własna Deliplus zyskuje popularność w mediach społecznościowych, a niektóre jej kosmetyki wywołują kolejki w sklepach Mercadony. Choć sieć nie działa w Polsce i nie wysyła tu zamówień, jej produkty będą dostępne dla polskich konsumentów za pośrednictwem e-commerce. Sprzedaż oryginalnych kosmetyków Deliplus zapowiada polski sklep Hola Piękna.

W tym artykule przeczytasz:

  • Kosmetyki Deliplus viralowym hitem w Hiszpanii
  • Mercadona nie sprzedaje bezpośrednio w Polsce
  • Popularność z TikToka napędza popyt na zagraniczne marki

Kosmetyki Deliplus viralowym hitem w Hiszpanii

Na początku października 2026 roku Mercadona wprowadziła linię pielęgnacyjną K-Skin marki Deliplus. Szczególne zainteresowanie wzbudziły serum z PDRN i kolagenem, kosztujące około 7 euro, oraz krem-żel z kapsułkami, wyceniony na około 6,50 euro. Hiszpańskie portale, m.in. OKDiario, Que! i Vozpópuli, opisywały kolejki klientów zainteresowanych nowymi produktami. Serum doczekało się również osobnej analizy składu przygotowanej przez farmaceutkę w serwisie Consumidor Global.

Popularność Deliplus wpisuje się w szerszy trend zainteresowania kosmetykami dostępnymi w supermarketach. Marka własna Mercadony stała się jednym z viralowych tematów hiszpańskiej branży beauty, a media społecznościowe pomagają jej produktom docierać do konsumentów poza tradycyjnym kanałem sprzedaży.

Znaczenie tego kanału rośnie również w samym handlu internetowym. Jak podał El Español 21 maja 2026 roku, powołując się na dane NielsenIQ, TikTok Shop był już siódmym największym internetowym sprzedawcą kosmetyków w Hiszpanii. To kontekst dla popularności produktów, które klienci odkrywają w sieci, a następnie próbują kupić stacjonarnie.

image

„TikTok made me buy it” w polskim wydaniu. Twórcy monetyzują uwagę? Czat Tik Tok i Eveline Cosmetics na Forum Branży Kosmetycznej

Mercadona nie sprzedaje bezpośrednio w Polsce

Zainteresowanie hiszpańskimi kosmetykami nie oznacza jednak, że polscy klienci mogą zamówić je bezpośrednio od sieci. Mercadona nie ma sklepów w Polsce ani nie oferuje wysyłki do naszego kraju. Dostęp do jej marki własnej zapewniają więc sprzedawcy sprowadzający produkty na własną rękę.

Jednym z nich ma być Hola Piękna, polski sklep internetowy, który zapowiada rozpoczęcie sprzedaży Deliplus w ciągu dwóch tygodni od publikacji informacji z 18 października 2026 roku. Kosmetyki mają trafić do oferty na stronie sklepu oraz na Allegro. Według deklaracji firmy produkty będą sprowadzane do polskiego magazynu, a zamówienia nadawane w dni robocze w ciągu 24 godzin.

Na początek oferta ma obejmować 10 produktów. Oprócz kosmetyków z linii K-Skin znajdą się w niej m.in. serum Hidrata, Regen Skin i Anti Ox z witaminą C, płatki z kwasem salicylowym, woda owsiana do twarzy, krem do ciała Africa Oil oraz mgiełki Pistacho Cream i Peach Bloom. Zapowiadane ceny wynoszą od 34,90 do 99,90 złotych.

Popularność z TikToka napędza popyt na zagraniczne marki

Przypadek Deliplus pokazuje, jak media społecznościowe mogą budować zainteresowanie marką, która nie prowadzi oficjalnej sprzedaży na danym rynku. Konsumentki poznają produkty podczas podróży albo za pośrednictwem filmów publikowanych w internecie, a następnie szukają sposobu na ich zakup po powrocie do kraju.

W takim modelu sprzedaż nie wymaga obecności zagranicznej sieci w Polsce. Lukę w dostępności może wypełnić lokalny sprzedawca, który sprowadza produkty i oferuje je przez własny sklep internetowy lub platformę marketplace.

Pozostaje jednak istotna różnica między popularnością w mediach społecznościowych a potwierdzonym popytem na polskim rynku. Na razie nie ma danych pokazujących skalę zainteresowania Deliplus w Polsce ani prognoz sprzedaży. Start oferty Hola Piękna będzie więc okazją do sprawdzenia, czy popularność hiszpańskich kosmetyków przełoży się na zakupy również poza ich rodzimym rynkiem.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. październik 2026 09:10