StoryEditor
E-commerce
12.11.2025 09:15

Kosmetyki z Temu – oszczędność czy ryzyko? Co oznacza rosnące zainteresowanie nimi dla branży beauty?

Wyszukiwania fraz takich jak „kosmetyki z Temu”, „czy kosmetyki na Temu są oryginalne” czy „polecane kosmetyki z Temu” biją rekordy popularności wśród konsumentek, które szukają oszczędności. W czasach rosnących cen i presji inflacyjnej coraz więcej kobiet zastanawia się, czy kosmetyki z Temu są dobre i czy można im zaufać. Dla branży beauty to wyraźny sygnał zmian – zarówno w zachowaniach zakupowych, jak i w oczekiwaniach wobec marek, jakości i przejrzystości produktów.

W ostatnich latach coraz częściej w polskich wyszukiwarkach pojawia się hasło „kosmetyki z Temu”. Konsumentki, zwłaszcza te poszukujące oszczędności, wpisują frazy takie jak „polecane kosmetyki z Temu” lub „kosmetyki na Temu” właśnie po to, by znaleźć produkty o bardzo niskiej cenie i szerokim asortymencie. Platforma Temu (pochodząca z Chin) zaczyna funkcjonować również w polskim segmencie e-commerce jako miejsce, gdzie za kilka złotych można kupić kosmetyki, akcesoria i produkty urodowe. Ta sytuacja stawia przed branżą beauty kilka istotnych wyzwań: od zmiany oczekiwań cenowych konsumentek przez pytania dotyczące jakości po kwestie regulacyjne i wizerunkowe.

Wzrost popularności hasła „kosmetyki z Temu” – sygnał dla branży beauty

Jednym z głównych pytań, jakie pojawiają się w kontekście takich poszukiwań, jest: „czy kosmetyki na Temu są oryginalne”? Konsumentka może mieć na myśli: czy produkt to markowy kosmetyk sprzedawany w niższej cenie, czy może to produkt „look-alike”, czy kopiowany, a może całkowicie innej jakości. W środowisku branżowym zwraca się uwagę, że platformy tego typu mogą oferować produkty, które nie przechodzą tych samych procedur jakościowych i regulacyjnych, co kosmetyki sprzedawane w UE przez oficjalnych dystrybutorów. Jak pisały Wiadomości Kosmetyczne uprzednio, aż 9 z 13 przetestowanych produktów sprzedawanych na Temu nie zawierało pełnej listy składników, co utrudnia ocenę ich zgodności z przepisami UE. Zatem odpowiedź na pytanie „czy kosmetyki na Temu są oryginalne” wymaga ostrożności: oryginalność często nie jest gwarantowana, a transparentność – zdecydowanie mniejsza niż w tradycyjnym łańcuchu sprzedaży.

Zanim jednak przejdziemy dalej, warto zaznaczyć jeden fakt; zjawisko zakupów np. kosmetyków z Temu jest w istocie synekdochą większego problemu, który coraz mocniej dotyka europejski rynek kosmetyczny. Konsumentki – świadomie lub nie – coraz częściej sprowadzają produkty kosmetyczne z azjatyckich platform, kierując się niską ceną i łatwością dostępu, a niekoniecznie zaufaniem do źródła czy zgodnością z europejskimi przepisami. To nie tylko Temu, ale również AliExpress, Shein, TikTok Shop i inne platformy cross-border, które pozwalają ominąć pośredników i formalności importowe. Z perspektywy branży oznacza to, że globalizacja zakupów kosmetycznych wyprzedza tempo egzekwowania przepisów, a świadomość ryzyka wśród konsumentek jest często zbyt niska. W efekcie na rynku pojawia się masa tanich produktów o nieznanym pochodzeniu, które formalnie nie podlegają unijnym regulacjom, a jednak trafiają bezpośrednio do rąk konsumentek.

image

Polscy sprzedawcy rosną w siłę na AliExpress — a co z branżą beauty?

Taki stan rzeczy prowadzi do fundamentalnej zmiany w relacji między marką a konsumentką. Pytania „czy kosmetyki z Temu są dobre” albo „czy kosmetyki na Temu są oryginalne” można dziś rozciągnąć na całą kategorię „tanich azjatyckich produktów beauty”. W sieci pojawia się coraz więcej grup, filmów i recenzji pokazujących zakupy z platform spoza UE – często opatrzonych zastrzeżeniami „używasz na własne ryzyko”. Dla branży beauty to sygnał, że granice rynku praktycznie przestały istnieć, a odpowiedzialność za wybór spoczywa coraz częściej na samej konsumentce. Kosmetyki z Temu stają się więc symbolem – skrótem myślowym dla całego zjawiska zakupów niezweryfikowanych produktów spoza Unii albo produktów, wobec których istnieją zasadne podejrzenia. Jeśli europejskie marki i regulatorzy nie odpowiedzą na ten trend skuteczną edukacją, transparentnością i sprawnym egzekwowaniem prawa, rynek może się stopniowo przesunąć w stronę modelu, w którym liczy się wyłącznie cena, a nie jakość i bezpieczeństwo. To scenariusz, który dla branży beauty oznacza nie tylko utratę zaufania, ale także ryzyko długofalowej erozji wartości kategorii „kosmetyki europejskie”.

Czy kosmetyki z Temu są dobre? Cena kontra jakość i bezpieczeństwo

Dla konsumentki, która poszukuje oszczędności, pytanie to będzie odzwierciedleniem trzech kryteriów: ceny, skuteczności działania oraz bezpieczeństwa stosowania. Taniość produktu przyciąga, ale raporty wskazują, że wiele produktów dostępnych na Temu może nie spełniać wymagań regulacyjnych i jakościowych – co oznacza, że „dobre” może być bardzo względne. Według wspomnianego tekstu: „choć kosmetyki z Temu przyciągają uwagę klientek niskimi cenami i ciekawym asortymentem, ich jakość pozostawia wiele do życzenia”. 

W konsekwencji, choć dla jednej klientki kosmetyk może być akceptowalny i spełniać podstawowe oczekiwania, inna – z wrażliwą skórą lub oczekująca konkretnego skutku – może być rozczarowana. Zatem po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła “czy kosmetyki z Temu są bezpieczne” odpowiedzialny konsument musi samodzielnie dokonywać bardzo precyzyjnej selekcji. Trend ten ma jednak szersze znaczenie – zmusza branżę do odpowiedzi na pytanie, jak komunikować wartość, skoro bariera wejścia dla tanich marek z Azji praktycznie przestała istnieć.

image

Francja kontroluje 200 tys. przesyłek Shein na lotnisku CDG. „Platforma nie będzie mogła powiedzieć, że otworzono złe paczki, bo otworzymy wszystkie”

Z perspektywy rynku trend wyszukiwania „kosmetyki z Temu” sygnalizuje presję cenową i transformację modelu zakupowego. Konsumentki coraz częściej – zwłaszcza w warunkach wzrostu kosztów życia – deklarują, że chcą „dobrą jakość za małe pieniądze”. Platformy takie jak Temu, oferujące bardzo niskie ceny, zmuszają marki drogeryjne i profesjonalne do ponownego przeanalizowania wartości propozycji. Czy można zaoferować sub-markę? Czy zoptymalizować łańcuch logistyczny? Czy zrezygnować z opakowań premium? To pytania, które w 2025 roku zaczynają być realnymi decyzjami biznesowymi.

Polecane kosmetyki z Temu a zaufanie do marek europejskich

Warto przy tym przyjrzeć się aspektowi regulacyjnemu i reputacyjnemu. W przypadku produktów importowanych z zagranicznych platform i sprzedawanych jako pojedyncze „zakupy konsumenckie” często obowiązki producenta i dystrybutora w Unii Europejskiej są trudne do weryfikacji. Jak wskazują teksty różnych dziennikarzy i ekspertów, produkty z Temu mogły nie posiadać pełnej listy składników, numeru partii czy danych producenta – co utrudnia przypisanie odpowiedzialności. Dla marek kosmetycznych i sklepów drogeryjnych to sygnał ostrzegawczy: niska cena może przyciągać, ale jeśli konsumentka po użyciu takiego produktu doświadczy np. podrażnienia lub reakcji alergicznej, skutki wizerunkowe mogą dotknąć także całego segmentu e-commerce beauty. W rezultacie „polecane kosmetyki z Temu” stają się nie tylko indywidualnym wyborem klientki, lecz także czynnikiem ryzyka dla całego rynku.

Z perspektywy działań marketingowych oznacza to nowe wyzwania: konieczność edukacji konsumentki oraz pełnej transparentności. Gdy klientka wpisuje w wyszukiwarkę „czy kosmetyki z Temu są dobre” albo „czy kosmetyki na Temu są oryginalne”, marki muszą odpowiedzieć nie tylko na pytanie ceny, ale także na pytanie: „jak udowadniam, że moja jakość jest lepsza?” Komunikaty typu „certyfikowane w UE”, „testowane dermatologicznie” czy „produkcja lokalna” stają się wartościowym wyróżnikiem. Z drugiej strony, marki mogą rozważyć sub-linie ekonomiczne, by nie tracić klientki wrażliwej cenowo, ale bez deprecjonowania marki głównej. W kontekście polecanych kosmetyków z Temu każdy produkt ekstremalnie tanich marek będzie porównywany z ofertą profesjonalną – a to porównanie rzadko kiedy wygra tylko ceną.

image

Japonia likwiduje ulgę podatkową dla małych importów – kolejny cios dla Shein i Temu

Na poziomie rynku detalicznego i dystrybucji widzimy także zmianę dynamiki: większa elastyczność kanałów e-commerce, rosnąca rola platform cross-border i presja kosztowa na krajowych detalistów. Oferta kosmetyków na Temu staje się częścią krajobrazu zakupowego – co powoduje, że drogerie i sklepy tradycyjne muszą zapewniać dodatkową wartość, jeśli chcą utrzymać lojalność klientek. Dla branży beauty oznacza to, że segment budżetowy i premium zaczynają się przenikać, a oczekiwania klientek – szczególnie w wieku 30–50 lat – są coraz bardziej złożone: „tanio + bezpiecznie + dobrze”.

Trend wyszukiwań „kosmetyki z Temu” to coś więcej niż chwilowa moda – to barometr nastrojów konsumentek i ostrzeżenie dla marek beauty. Pytania typu „czy kosmetyki na Temu są oryginalne” czy „czy kosmetyki z Temu są dobre” pokazują, że klientki zaczynają porównywać nie tylko ceny, ale także źródła, skład i wartości. Dla branży to sygnał: konkurencja cenowa nie zniknie, ale zaufanie, transparentność i edukacja klientki mogą być najlepszą odpowiedzią. Ostatecznie „polecane kosmetyki z Temu” mogą kusić niską ceną, ale lojalność buduje się na bezpieczeństwie i wiarygodności.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
06.02.2026 11:46
Allegro wprowadza budżety zakupowe i zmienia zasady usług odroczonych płatności
Automat paczkowy One Box by Allegro.wiadomoscihandlowe.pl/MG

Allegro zapowiada serię zmian w swoich usługach finansowych, technologicznych i regulaminowych, które będą wdrażane w pierwszym kwartale 2026 roku. Nowe rozwiązania mają z jednej strony ułatwić użytkownikom kontrolę wydatków, a z drugiej uprościć strukturę opłat i dostosować platformę do rosnących wymogów regulacyjnych. Zmiany obejmą zarówno klientów indywidualnych, jak i sprzedawców.

Od 16 lutego 2026 roku użytkownicy korzystający z odroczonych płatności Allegro Pay otrzymują nowe narzędzie pod nazwą „budżety zakupowe”. Funkcja umożliwia samodzielne ustawianie dziennych oraz miesięcznych limitów wydatków. Mechanizm ma pomóc w lepszym planowaniu domowego budżetu oraz ograniczyć ryzyko nadmiernego zadłużenia, szczególnie pod koniec miesiąca. Wprowadzenie limitów ma zwiększyć transparentność wydatków i realną kontrolę nad finansami w ramach płatności odroczonych.

Równolegle platforma finalizuje wygaszanie usługi Allegro Family. Rozwiązanie to funkcjonowało od 2021 roku i umożliwiało wspólne zakupy oraz korzystanie z benefitów logistycznych przez członków jednej rodziny. Proces wycofywania funkcji rozpoczął się w 2025 roku, a w połowie lutego 2026 roku dotychczasowe grupy rodzinne zostaną definitywnie rozwiązane.

image

Allegro i Meta łączą siły. Ogłoszenia z Allegro Lokalnie trafią na Facebook Marketplace

Z końcem marca 2026 roku Allegro rozszerzy także funkcje charytatywne. Nowy przycisk „Wpłać do Puszki Dobra” pozwoli na bezpośrednie przekazywanie darowizn na cele społeczne bez konieczności udziału w licytacjach czy zakupu dedykowanych ofert. Do tej pory wsparcie organizacji odbywało się głównie poprzez aukcje charytatywne, natomiast nowe rozwiązanie upraszcza sam proces wpłat.

Zmiany obejmą również zaplecze technologiczne i prawne serwisu. Do polityki prywatności zostaną dodane zapisy dotyczące wykorzystania sztucznej inteligencji. W procesie przyznawania finansowania Allegro Pay platforma zacznie korzystać z danych z rejestrów państwowych, takich jak CEIDG, oraz umożliwi potwierdzanie tożsamości za pomocą aplikacji mObywatel. Zaktualizowane zostaną także zasady sortowania wyników wyszukiwania według ocen produktów oraz procedury rozpatrywania reklamacji i skarg.

Pakiet modyfikacji zbiega się z aktualizacją cennika na 2026 rok. Od marca wzrosną dopłaty sprzedawców do przesyłek w ramach abonamentu Smart!, przy czym stawki będą uzależnione od wartości zamówienia i metody dostawy, m.in. Allegro One Box, Paczkomaty InPost czy kurierzy. Jednocześnie platforma zapowiedziała rezygnację z jednostkowej opłaty transakcyjnej oraz opłat za wystawienie ofert „Kup teraz” i licytacji (z wyjątkiem kategorii ogłoszeniowych), a także czasowe obniżki cen wybranych metod dostawy dla użytkowników bez abonamentu Smart.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
05.02.2026 12:06
Allegro i Meta łączą siły. Ogłoszenia z Allegro Lokalnie trafią na Facebook Marketplace
Allegro i Facebook Marketplace wchodzą w sojusz.Allegro

Allegro oraz Meta rozpoczęły współpracę, której celem jest zwiększenie zasięgu sprzedaży produktów z drugiej ręki oferowanych przez osoby prywatne. Od 5 lutego 2026 r. wybrane ogłoszenia z Allegro Lokalnie mogą być dodatkowo prezentowane użytkownikom Facebook Marketplace. Projekt ma charakter pilotażowy i w fazie testowej pozostaje bezpłatny.

Nowe rozwiązanie zakłada automatyczne rozszerzenie widoczności ofert poza ekosystem Allegro. Ogłoszenia publikowane przez sprzedających prywatnych zyskują dostęp do dodatkowego kanału dotarcia, jakim jest Marketplace na Facebooku, co w praktyce oznacza możliwość prezentacji tej samej oferty w dwóch dużych serwisach jednocześnie. Celem jest zwiększenie liczby potencjalnych kontaktów i przyspieszenie sprzedaży.

Mechanizm działania jest prosty i nie wymaga dodatkowych narzędzi. Podczas wystawiania oferty wystarczy zaznaczyć pole „Wyświetl za darmo na Facebook Marketplace”. Opcja obejmuje zarówno nowe, jak i już aktywne ogłoszenia. Po kliknięciu w ofertę na Facebooku użytkownik zostaje przekierowany bezpośrednio do Allegro Lokalnie, gdzie może sprawdzić szczegóły, skontaktować się ze sprzedawcą przez czat i sfinalizować transakcję. Współpraca dotyczy wyłącznie kont prywatnych. Z jednego profilu można udostępnić maksymalnie 20 ogłoszeń miesięcznie, w tym do 5 w kategoriach motoryzacyjnych. Limity te mają ograniczyć nadużycia i utrzymać charakter usługi jako kanału sprzedaży konsumenckiej, a nie profesjonalnej działalności handlowej.

image

Dagmara Gołek, Allegro: Sektor beauty dynamicznie adaptuje się do cyfrowej rzeczywistości [ROCZNIK WK 2025/26]

Dodatkowym warunkiem publikacji jest zgodność ofert z regulaminem programu partnerskiego Marketplace oraz standardami społeczności Meta. Oznacza to, że nie wszystkie ogłoszenia automatycznie pojawią się w dodatkowym kanale – część może zostać odrzucona na etapie weryfikacji treści lub kategorii produktu. Obsługa sprzedaży pozostaje w całości po stronie Allegro Lokalnie. To tam odbywa się komunikacja, płatności i realizacja zamówień. Kupujący mogą korzystać m.in. z darmowych dostaw w ramach programu Allegro Smart! oraz ochrony transakcji oferowanej przez Allegro Ochrona Kupujących, co utrzymuje spójność doświadczenia zakupowego niezależnie od miejsca, w którym ogłoszenie zostało znalezione.

Z perspektywy platform kluczową wartością jest zwiększenie widoczności ofert. Allegro zyskuje dodatkowy ruch z mediów społecznościowych, a Meta wzmacnia ofertę Marketplace większą liczbą realnych, lokalnych ogłoszeń. W praktyce oznacza to rozszerzenie zasięgu bez ponoszenia kosztów marketingowych przez sprzedających w okresie testów.

Pilotażowy charakter usługi sugeruje, że obie firmy będą analizować dane dotyczące skuteczności – m.in. liczbę wyświetleń, kliknięć i finalizowanych transakcji. Po zakończeniu testów Allegro i Meta zapowiadają dalszy rozwój rozwiązania. Jeśli model się sprawdzi, integracja może stać się stałym elementem strategii sprzedaży second-hand i wsparciem dla rosnącego rynku gospodarki cyrkularnej.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. luty 2026 07:07