StoryEditor
E-commerce
12.09.2023 18:09

Ruszyła platforma e-commerce Promotee.pl integrująca polskie sieci franczyzowe i umożliwiająca producentom dotarcie do drogerii, aptek i sklepów spożywczych

Promotee.pl to platforma B2B dla sklepów i sieci franczyzowych / wiadomoscikosmetyczne.pl
Promotee.pl łączy ze sobą producentów, hurtownie i sklepy z franczyzowych sieci. Jest gigantycznym projektem e-commerce zbierającym na swoim silniku platformy sieci franczyzowych oraz producentów i hurtownie, które oferują im towary. Umożliwia zarządzanie sprzedażą, promocjami, materiałami POS i rozliczanie działań sprzedażowych, a także rekrutowanie sklepów do sieci. Promotee.pl powstała w partnerstwie ze znanymi sieciami aptek, drogeryjnymi i spożywczymi. Już działa na niej 20 platform spożywczych. Za chwilę zostanie otwarta dla sieci drogeryjnych.

Na początku stycznia 2022 r. pisaliśmy o Grupie Nova i platformie novab2b.pl, która była pierwszym projektem e-commerce skierowanym do drogerii działających na rynku tradycyjnym i umożliwiającym właścicielom sklepów składanie przez internet zamówień u wielu dostawców oraz wyszukiwanie najkorzystniejszych ofert.

Czytaj więcej: Grupa Nova zamiast Kosmeterii i platforma handlowa dla drogerii z ofertami od największych dystrybutorów

To właśnie ta platfoma dała początek czemuś znacznie większemu, bo pozwoliła na przetestowanie wielu technologicznych rozwiązań, a także przekonała do nich właścicieli sklepów, hurtowni i producentów na co dzień konkurujących ze sobą.

Mowa o Promotee.pl. Trudno określić ten projekt jednym słowem. Jego twórcy nazywają go „ekosystemem”, dlatego, że zbiera w sobie indywidualne platformy sieci handlowych, oferty hurtowni i producentów. Jest mega marketplacem B2B, który już na starcie robi milionowe obroty.

–  Allegro, Amazon, nawet Eurocash.pl są jednorodnymi marketplaceami. Natomiast my stworzyliśmy e-commerce’owy ekosystem ponad 100 platform połączonych jednym silnikiem. Przepływy występują pomiędzy jego uczestnikami w różne strony – pomiędzy producentem a sieciami, między sklepami, hurtowniami, dystrybutorami – mówi Mariusz Szymanowski, współwłaściciel spółki Promotee.

 

E-commerce dla polskich sklepów tradycyjnych

 

Spółka Promotee powstała w październiku ub.r. na potrzeby stworzenia szerokiego modelu sprzedaży e-commerce w systemie B2B. Z założenia będą na niej działały wszystkie branże, które opierają się na modelu trójkąta: producent, dystrybutor, sklep detaliczny bądź sieć franczyzowa/lokalna. Nie jest platformą dla sieci typu Rossmann, czy Hebe.

Twórcy platformy największy potencjał widzą w sieciach spożywczych (około 200), farmaceutycznych (około 200) i drogeryjnych (kilkanaście) działających w modelu franczyzowym. – To pierwsze rynki, którymi się zajęliśmy – mówi Mariusz Szymanowski. –technologicznie wszystko wywodzi się z Grupy Nova, bo to na Grupie Nova przetestowaliśmy  narzędzia, silnik, technologię. Powstało coś, czego nikt dotąd nie stworzył – ekosystem połączonych naczyń.

Dodaje, że pomysł na Promotee.pl wziął się z dynamicznych zmian zachodzących w handlu i logistyce, ale ewoluował. – Gdy chciałem zaprosić sieci spożywcze na wspólną platformę ogólnopolską, bo od nich zacząłem rekrutację i mówiłem, że będą tu wszystkie hurtownie, oferty producentów, sklepy będą miały porównywarkę cen, to sieci nie podjęły tematu.

Ale na pytanie czy chcą mieć taką platformę dla siebie, dla swoich sklepów, gdzie w ich przestrzeń nie wejdzie nikt obcy, wszystkie odpowiedziały mi: tak. Wiedząc, że będą tu mieć platformę ze swoim logo, będą decydować które hurtownie będą widoczne, które sklepy będą miały dostęp do ofert oraz że będą mogły wykorzystać platformę np. do rekrutacji sklepów do sieci. Stworzyliśmy więc dla każdej zainteresowanej tym sieci osobną platformę, ale wszystkie te platformy znalazły się w jednym miejscu. Techologicznie jest to bardzo zaawansowany projekt i będzie rozwijany o nowe obszary – zapowiada Mariusz Szymanowski.

 

Jak działa Promotee.pl?

 

Ze strony głównej Promotee.pl przechodzi się na poszczególne branże: spożywczą, drogeryjną, farmację oraz dom-biuro-ogród. Pod każdą zakładką znajdują się dedykowane platformy stworzone dla sieci franczyzowych z danego rynku. Sieci korzystają z miejsca na Promotee.pl bezpłatnie i mają tu swoją przestrzeń do komunikacji ze sklepami, które działają w ramach sieci.

Najwięcej jest obecnie uruchomionych platform dla sieci spożywczych – bo już 20 (ponad 5 tys. sklepów), na razie działają dwie platformy sieci aptecznych (przygotowane miejsce dla 50.) oraz jedna sieć drogeryjna (Drogerie Nova), a miejsce przygotowane jest dla 13 polskich sieci zrzeszających sklepy kosmetyczne lub działających lokalnie. Platforma rozpoczęła działalność od współpracy z sieciami spożywczymi. Obecnie przyłączają się kolejne z różnych sektorów. Dołączyły także hurtownie, np. z sektora kosmetycznego hurtownia Sonia, PGD Polska, Błysk.

Obecnie na platformie dostępnych jest 114 tys. wszystkich produktów. Działa na niej ponad 200 sprzedawców – hurtowni bądź dystrybutorów.

Jak to działa? Producent zakłada jedno konto i z tego konta może „zarządzać” ofertami do wszystkich klientów, decydować, co widzą np. drogerie Jasmin, sklepy Chata Polska czy apteki Melissa.

Producent wystawia na platformie ofertę katalogową bez cen. Nie jest tu sprzedawcą. Sprzedaż odbywa się przez hurtownie. Właściciel sklepu widzi na platformie całą, pełną ofertę producenta. Wybiera produkt, którym jest zainteresowany i wówczas widzi podpiętą siatkę dystrybucyjną, czyli u kogo może kupić dany produkt.

– Ale uwaga, ważne, każda platforma sieci handlowej działa jak marketplace. To organizator sieci drogerii, aptek, czy sklepów spożywczych „wpuszcza” na swoją platformę produkt, który chce zaoferować swoim sklepom detalicznym. Sklep widzi tylko dostawców autoryzowanych przez sieć, bo to ona decyduje, którzy sprzedający mogą się pojawić na jej platformie. Kupiec sieci widząc w specjalnej, zamkniętej strefie ofertę producenta decyduje się na nią bądź nie – tłumaczy Mariusz Szymanowski.  

Co podoba się producentom? Mariusz Szymanowski podaje przykład dużej firmy kosmetycznej, z która prowadził rozmowy:

– Nie są zainteresowani dotarciem do sklepów spożywczych, do drogerii tak, choć rynek mają tu dobrze poukładany, ale najbardziej zainteresował ich rynek apteczny, bo apteki sieciowe prowadzą drogeryjne sklepy internetowe i tam produkty tej firmy mają szansę zaistnieć. Producenci dostrzegli w tym systemie wielokanałowość.

Co może być przydatne dla sieci franczyzowych? Różne funkcje ułatwiające komunikację i rozliczenia ze sklepami. Dziś większość sieci rozsyła do wszystkich właścicieli sklepów tabelkę Excela z informacjami o produktach i cenach, by wpisali swoje zapotrzebowanie na nie. Następnie zamówienia te łączy się i wysyła zbiorcze do poszczególnych hurtowni lub producentów. W ten sposób rozliczane są także bonusy retro z tego tytułu. To jest proces skomplikowany i czasochłonny. Obecnie przez platformę sieć handlowa jest w stanie zrobić taką zbiorówkę w kilkanaście minut.

–  Hurtownie mają głównie asortyment szybkorotujący, pokrywają potrzeby sklepu w 20-30 proc. Drogerie chcąc się wyróżnić na tle sieci typu Rossmann czy Hebe muszą szukać asortymentu nieoczywistego. Tu jest przestrzeń dla małych dystrybutorów, którzy nie mają jak dotrzeć do drogerii, bo to jest za drogie – dodaje Mariusz Szymanowski.

 

Kto jest właścicielem Promotee.pl?

 

Nadrzędną spółką jest Promotee, ale w obszarze rynku drogeryjnego kluczowym partnerem jest Grupa Nova (organizator sieci Drogerie Nova), która odpowiada za nadzór nad sektorem drogeryjnym na platformie. Nad sektorem farmaceutycznym czuwa Promotee Pharma spółka, której właścicielem jest sieć aptek Apteneo. Nad sektorem spożywczym – sieć HIT z Łodzi, pierwsza sieć spożywcza, z którą platforma rozpoczęła współpracę.

– W każdym rynku mamy partnera, który wywodzi się z danego sektora – mówi Mariusz Szymanowski.

Nie oznacza to, albo nie zawsze oznacza, powiązania kapitałowe.

Spółka Promotee ma trzech udziałowców. To Mariusz Szymanowski – współwłaściciel i prezes zarządu Grupy Nova Sp. z o.o.(platforma novab2b.pl), absolwent wydziału zarządzania Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, od 25 lat związany z branżami kosmetyczną, farmaceutyczną, alkoholową oraz ubezpieczeniową. To Jacek Prusaczyk – związany przez lata z rynkiem FMCG, m.in. z Kompanią Piwowarską i Grupą Żywiec oraz z Hochlandem. Trzeci udziałowiec pozostaje anonimowy, ma 10 proc. udziałów.

W rynku farmaceutycznym cały projekt spina i jest powiązana z platformą kapitałowo spółka Promotee Pharma, której w 50 proc. udziałowcem jest Promotee Group, a w drugiej połowie spółka Zdrowie ze znakiem kangura Sp. z o.o.  (najstarsza sieć apteczna), której właścicielem jest spółka Apteneo.

Grupa Nova (Drogerie Nova) nie ma powiązań właścicielskich z Promotee.pl. Jest jednak najważniejszym partnerem branżowym w obszarze drogeryjnym, co wynika ze wspólnego budowania przez Mariusza Szymanowskiego i właścicieli sklepów zrzeszonych w Grupie Nova platformy novab2b.pl

 

Przyszłość e-commerce i nowe możliwości dla polskich sklepów i dostawców 

 

Wszystko wskazuje na to, że Promotee.pl będzie potężnym projektem. Już przygotowywana jest strefa produktów świeżych (pod nadzorem Ministerstwa Rolnictwa i ODR) – rolnicy będą mogli sprzedawać przez platformę produkty do okolicznych sklepów, które będą mogły je zamawiać z pominięciem pośredników. Rolnik sprzeda jabłka drożej, a sklep kupi taniej. Powstaje także koncepcja stworzenia ogólnopolskiej sieci sklepów spożywczych. Robocza nazwa to Polskie Specjały. Również będzie się to działo w ramach ekosystemu Promotee.pl

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.10.2026 09:56
TikTok Shop zmienia sprzedaż beauty. Eveline i TikTok o pierwszych doświadczeniach w Polsce [FBK 2026]
Live Eveline Cosmetics na Tik Tok Shop - konferencjaTik Tok 1.10.2026ALS

Beauty odpowiada za 41 proc. wartości sprzedaży FMCG na TikTok Shop w Europie, a w Polsce Eveline Cosmetics podczas pierwszej dwugodzinnej transmisji zebrała niemal tysiąc zamówień. Jak przełożyć zainteresowanie treściami na sprzedaż i powracających klientów? Podczas Forum Branży Kosmetycznej Hanna Branczewska z TikTok Shop Polska i Agnieszka Bernaś-Oleszczuk z Eveline Cosmetics rozmawiały o twórcach, przygotowaniu marek i pierwszych wnioskach z działania nowego kanału.

– To nie klient szuka produktu, tylko produkt znajduje klienta – mówiła Hanna Branczewska, Senior Acquisition Manager odpowiedzialna za kategorię beauty w TikTok Shop Polska, podczas Forum Branży Kosmetycznej.

To zmiana istotna dla producentów kosmetyków. Początkiem ścieżki zakupowej może być tutorial, recenzja albo transmisja na żywo, na które użytkownik trafia na platformie. Demonstracja produktu, rekomendacja i odpowiedzi na pytania budują zainteresowanie ofertą.

O tym, jak ten mechanizm działa w praktyce, Hanna Branczewska rozmawiała z Agnieszką Bernaś-Oleszczuk, Senior Digital Communication Manager w Eveline Cosmetics. Fireside chat podczas FBK 2026 moderowała Anita Leowska-Skiba, Redaktor Prowadząca „Wiadomości Kosmetyczne”.

Co ciekawe w dniu spotkania, 15 października, mijały cztery miesiące od uruchomienia TikTok Shop w Polsce.

Beauty: 41 proc. sprzedaży FMCG na platformie

Według danych NielsenIQ, kosmetyki odpowiadają za 41 proc. wartości sprzedaży FMCG na TikTok Shop w Europie.

Produkty beauty dobrze odpowiadają na specyfikę discovery e-commerce, czyli zakupów rozpoczynających się od odkrycia produktu podczas korzystania z aplikacji. Za sprawą różnorodnych formatów treści, marki i twórcy mogą skorzystać z obecności na platformie aby przybliżyć odbiorcom funkcje produktu - pokazać jego konsystencję sposób aplikacji i efekt, porównać odcienie, a podczas transmisji od razu odpowiedzieć na pytania odbiorców. Dzięki połączeniu treści, społeczności i interakcji w czasie rzeczywistym, skróceniu ulega ścieżka zakupowa konsumentów.

TikTok wskazuje również na skalę europejskiego zaplecza sprzedażowego: według danych wewnętrznych firmy z platformy TikTok Shop korzysta już ponad 100 tys. lokalnych sprzedawców w Europie.

image

„TikTok made me buy it” w polskim wydaniu. Twórcy monetyzują uwagę? Czat Tik Tok i Eveline Cosmetics na Forum Branży Kosmetycznej

Zachowania sprzyjające zakupom rozwijały się jednak jeszcze przed jego uruchomieniem. Z badania TikTok Marketing Science EUI, przeprowadzonego przez Material trzy lata temu, wynikało, że już wtedy co drugi użytkownik TikToka w Polsce odkrywał na platformie nowe produkty lub marki.

Z kolei w badaniu TikTok SME Study zealizowanym przez firmę FocalData 51 proc. badanych polskich przedsiębiorstw korzystających z TikToka deklarowało, że obecność na platformie pomogła im dotrzeć do nowych klientów lub grup demograficznych. Oba badania opisują rolę TikToka w odkrywaniu marek i docieraniu do odbiorców, jeszcze przed startem jego funkcji zakupowej w Polsce.

Pierwsze polskie sygnały: zestawy, kalendarze i produkty znane z TikToka

Produkty, które cieszą się szczególnie dużym zainteresowaniem kupujących na TikTok Shop to mystery boxy, zestawy, w tym Paese x Lipczyńska, koreańskie kosmetyki i arabskie perfumy. W październiku silnie wzrosło zainteresowanie kalendarzami adwentowymi, m.in. Everybody London i Eveline.

Część tych kategorii cieszyła się popularnością w treściach na TikToku już wcześniej. Uruchomienie sklepu pozwoliło skrócić drogę od zainteresowania do zakupu.

image

TOP 10 lutego 2026: Blindboxy, bojkot Huda Beauty, zmiany personalne i kosmetolodzy vs. lekarze

Nie oznacza to jednak, że tradycyjny bestseller automatycznie zostanie liderem nowego kanału. Znaczenie mają łatwość pokazania działania produktu, widoczny efekt i odpowiedź na konkretną potrzebę. Dobry materiał może również uruchomić rozmowę: o aplikacji, doborze odcienia czy łączeniu kosmetyków.

Eveline: niemal tysiąc zamówień podczas debiutu

Pierwsza transmisja sprzedażowa Eveline Cosmetics odbyła się 15 czerwca 2026 r. Dwugodzinny live łączył ofertę „wszystko po 15 zł”, testy kosmetyków, porady i udział twórczyń. Według danych marki przyniósł niemal tysiąc zamówień i był najlepiej sprzedającą transmisją tego dnia.

Jak opisywaliśmy przed Forum, wydarzenie poprzedziły zapowiedzi i przypomnienia. Ważne były także dobór produktów oraz wiedza osób prowadzących transmisję.

Podczas FBK Hanna Branczewska przywołała również przykład mgiełki Eveline, która wyprzedała się w trakcie premierowej transmisji LIVE na TikTok Shop.

Marka nie zaczynała jednak od zera. W jej strategii komunikacji TikTok od dawna był kanałem opartym na współpracy z twórcami, tutorialach i poradach makijażowych. Eveline miała również doświadczenie w afiliacji, zarówno z wydawcami, jak i twórcami.

– TT to kanał creator-first w naszej strategii influencer marketingu. Rekrutujemy wielu twórców i produkujemy znaczną liczbę contentu, który pracuje na naszą markę – wyjaśnia Agnieszka Bernaś-Oleszczuk.

TikTok Shop był więc dla Eveline rozwinięciem sposobu komunikacji, który odbiorcy już znali. Do prezentowania i rekomendowania kosmetyków dołączyła możliwość bezpośredniego zakupu.

L’Oréal i P.Louise pokazują skalę zagranicznych kampanii

Kontekstem dla polskich doświadczeń są kampanie z bardziej rozwiniętych rynków, takie jak Everybody London w Wielkiej Brytanii. Marka przekroczyła wówczas 1 mln USD sprzedaży, a zakupy na platformie wzrosły o 466 proc. w ciągu tygodnia. Za wynikiem stała rozbudowana współpraca z twórcami: w akcję zaangażowano 1927 osób, które przygotowały 3,8 tys. materiałów. To pokazuje, jak dużą rolę w kampanii może odgrywać wiele równolegle publikowanych demonstracji i rekomendacji.

Warto wspomnieć też o marce P.Louise, której 12-godzinna transmisja wygenerowała ponad 2,03 mln USD GMV, czyli wartości sprzedanych towarów. Towarzyszyło jej 2,9 mln odsłon stron oraz 29 tys. nowych obserwujących (więcej informacji o kampanii marki jest dostępnych TUTAJ).

Te wyniki pokazują możliwości konkretnych kampanii. Nie są średnią dla sprzedawców ani prognozą wyników polskich firm. Wskazują jednak, że transmisja może jednocześnie sprzedawać produkty i powiększać społeczność, do której marka wróci z kolejną ofertą.

Generacja X kupuje — i ma większy udział w wydatkach niż Gen Z

Choć platforma TikTok kojarzy się często z miejscem, w którym dominującą grupą jest pokolenie Z, dane dotyczące demografii i wieku kupujących na TikTok Shop na rynkach europejskich rzucają nowe światło na wiek klientów, do których marki mogą dotrzeć wykorzystując ten kanał sprzedaży.

Według panelu NIQ Digital Purchases z 2026 r. w Niemczech generacja X stanowi 33 proc. kupujących na TikTok Shop, dokładnie tyle samo co generacja Z. Jej udział w wartości sprzedaży wynosi jednak 37 proc., wobec 29 proc. przypadających na Gen Z.

W Wielkiej Brytanii największą grupą kupujących (we wszystkich kategoriach) są millenialsi: stanowią 34 proc. klientów i odpowiadają za 35 proc. wartości sprzedaży.

Dla marek to argument za szerszym doborem twórców, produktów i tematów. Poradnik dotyczący pielęgnacji czy demonstracja makijażu mogą odpowiadać na potrzeby różnych pokoleń.

Twórca na Tik Tok Shop pomaga podjąć decyzję

Agnieszka Bernaś-Oleszczuk zwraca uwagę, że rola twórcy intensyfikuje się, a nowe funkcje zakupowe otwierają przestrzeń dla kolejnych osób.

– TTS rozumiem jako kanał dla twórców UGC, smart shopperów, zwykłych ludzi polecających produkty zwykłym ludziom – wskazuje przedstawicielka Eveline.

W tym modelu liczy się wiedza twórcy o własnej społeczności. Dobór kosmetyku i sposób jego pokazania powinny odpowiadać na pytania odbiorców. Rekomendacja może ograniczać niepewność: czy produkt sprawdzi się przy danym typie skóry, jak wygląda po aplikacji i czy jest łatwy w użyciu.

Podczas Forum Hanna Branczewska podkreślała znaczenie różnorodności twórców i zaufania do ich rekomendacji. Współpraca z większą grupą osób pozwala prezentować kosmetyki z perspektywy różnych potrzeb i typów urody.

Zakup bez wcześniejszego planu może być poprzedzony obejrzeniem demonstracji, przeczytaniem komentarzy i zadaniem pytania. Skrócenie ścieżki zakupowej nie usuwa potrzeby zdobycia informacji.

Sprawny zespół, dostępny produkt i szybka reakcja

Przygotowanie do sprzedaży obejmuje również pracę wewnątrz firmy. Trzeba połączyć produkcję treści, współpracę z twórcami, ofertę i realizację zamówień.

– Jesteśmy praktycznie samowystarczalni, pracujemy w znakomitej większości inhouse nad projektami. To pozwala na zwinne podejmowanie decyzji i wdrażanie ich w życie niemal od razu – wyjaśnia Agnieszka Bernaś-Oleszczuk.

TikTok wskazuje na potrzebę zabezpieczenia zapasów, sprawnej logistyki i budżetu na produkty przekazywane twórcom. Regularny program afiliacyjny wymaga obsługi wielu współprac oraz analizowania, które materiały i osoby rzeczywiście pomagają sprzedawać.

LIVE dokłada do tego konieczność reagowania w czasie rzeczywistym. Prowadzący musi znać ofertę, umieć pokazać kosmetyk i odpowiadać na pytania. Marka otrzymuje w zamian bezpośrednią informację o tym, co interesuje klientów, czego nie rozumieją i co powstrzymuje ich przed zakupem.

image
Live Eveline Cosmetics na Tik Tok Shop - konferencjaTik Tok 1.10.2026
ALS

Kolejny etap: powroty klientów i sprzedaż poza aplikacją

Po czterech miesiącach działania TikTok Shop w Polsce można mówić o pierwszych wynikach marek i sygnałach popytu. Kolejnym sprawdzianem będzie regularność zakupów. Według danych prezentowanych przez TikToka w Polsce duży udział w sprzedaży mają osoby kupujące po raz pierwszy, podczas gdy na bardziej dojrzałym rynku brytyjskim większą rolę odgrywają już ponowne zakupy.

Na wyniki warto patrzeć również poza aplikacją. Podczas Forum Hanna Branczewska wskazywała na efekt halo: konsumenci często odkrywają kosmetyk na TikToku, ale kupują go później w drogerii lub sklepie internetowym marki.

Dla producentów oznacza to potrzebę sprawdzania, ilu klientów wraca, jak zmienia się sprzedaż w innych kanałach i jaka część wzrostu pozostaje po uwzględnieniu kosztów promocji, treści i współpracy z twórcami.

Eveline zachęca do zdobywania własnych doświadczeń z obecności na TikTok Shop już teraz.

– To działa, nawet bez dużych budżetów, nie zastanawiałabym się nad wejściem nawet dwóch minut – podsumowuje Agnieszka Bernaś-Oleszczuk.

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
21.10.2026 18:07
Kolejki po kosmetyki Deliplus w Hiszpanii. Teraz marka trafi do Polski
Kosmetyki Mercadony w Polsce. Deliplus trafi do e-commerceInstagram cosmeticsspain_es

Hiszpańska marka własna Deliplus zyskuje popularność w mediach społecznościowych, a niektóre jej kosmetyki wywołują kolejki w sklepach Mercadony. Choć sieć nie działa w Polsce i nie wysyła tu zamówień, jej produkty będą dostępne dla polskich konsumentów za pośrednictwem e-commerce. Sprzedaż oryginalnych kosmetyków Deliplus zapowiada polski sklep Hola Piękna.

W tym artykule przeczytasz:

  • Kosmetyki Deliplus viralowym hitem w Hiszpanii
  • Mercadona nie sprzedaje bezpośrednio w Polsce
  • Popularność z TikToka napędza popyt na zagraniczne marki

Kosmetyki Deliplus viralowym hitem w Hiszpanii

Na początku października 2026 roku Mercadona wprowadziła linię pielęgnacyjną K-Skin marki Deliplus. Szczególne zainteresowanie wzbudziły serum z PDRN i kolagenem, kosztujące około 7 euro, oraz krem-żel z kapsułkami, wyceniony na około 6,50 euro. Hiszpańskie portale, m.in. OKDiario, Que! i Vozpópuli, opisywały kolejki klientów zainteresowanych nowymi produktami. Serum doczekało się również osobnej analizy składu przygotowanej przez farmaceutkę w serwisie Consumidor Global.

Popularność Deliplus wpisuje się w szerszy trend zainteresowania kosmetykami dostępnymi w supermarketach. Marka własna Mercadony stała się jednym z viralowych tematów hiszpańskiej branży beauty, a media społecznościowe pomagają jej produktom docierać do konsumentów poza tradycyjnym kanałem sprzedaży.

Znaczenie tego kanału rośnie również w samym handlu internetowym. Jak podał El Español 21 maja 2026 roku, powołując się na dane NielsenIQ, TikTok Shop był już siódmym największym internetowym sprzedawcą kosmetyków w Hiszpanii. To kontekst dla popularności produktów, które klienci odkrywają w sieci, a następnie próbują kupić stacjonarnie.

image

„TikTok made me buy it” w polskim wydaniu. Twórcy monetyzują uwagę? Czat Tik Tok i Eveline Cosmetics na Forum Branży Kosmetycznej

Mercadona nie sprzedaje bezpośrednio w Polsce

Zainteresowanie hiszpańskimi kosmetykami nie oznacza jednak, że polscy klienci mogą zamówić je bezpośrednio od sieci. Mercadona nie ma sklepów w Polsce ani nie oferuje wysyłki do naszego kraju. Dostęp do jej marki własnej zapewniają więc sprzedawcy sprowadzający produkty na własną rękę.

Jednym z nich ma być Hola Piękna, polski sklep internetowy, który zapowiada rozpoczęcie sprzedaży Deliplus w ciągu dwóch tygodni od publikacji informacji z 18 października 2026 roku. Kosmetyki mają trafić do oferty na stronie sklepu oraz na Allegro. Według deklaracji firmy produkty będą sprowadzane do polskiego magazynu, a zamówienia nadawane w dni robocze w ciągu 24 godzin.

Na początek oferta ma obejmować 10 produktów. Oprócz kosmetyków z linii K-Skin znajdą się w niej m.in. serum Hidrata, Regen Skin i Anti Ox z witaminą C, płatki z kwasem salicylowym, woda owsiana do twarzy, krem do ciała Africa Oil oraz mgiełki Pistacho Cream i Peach Bloom. Zapowiadane ceny wynoszą od 34,90 do 99,90 złotych.

Popularność z TikToka napędza popyt na zagraniczne marki

Przypadek Deliplus pokazuje, jak media społecznościowe mogą budować zainteresowanie marką, która nie prowadzi oficjalnej sprzedaży na danym rynku. Konsumentki poznają produkty podczas podróży albo za pośrednictwem filmów publikowanych w internecie, a następnie szukają sposobu na ich zakup po powrocie do kraju.

W takim modelu sprzedaż nie wymaga obecności zagranicznej sieci w Polsce. Lukę w dostępności może wypełnić lokalny sprzedawca, który sprowadza produkty i oferuje je przez własny sklep internetowy lub platformę marketplace.

Pozostaje jednak istotna różnica między popularnością w mediach społecznościowych a potwierdzonym popytem na polskim rynku. Na razie nie ma danych pokazujących skalę zainteresowania Deliplus w Polsce ani prognoz sprzedaży. Start oferty Hola Piękna będzie więc okazją do sprawdzenia, czy popularność hiszpańskich kosmetyków przełoży się na zakupy również poza ich rodzimym rynkiem.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. październik 2026 08:35