StoryEditor
E-commerce
31.08.2023 15:11

Wojciech Tomaszewski został nowym wiceprezesem Morele.net

Jednym z najważniejszych zadań Tomaszewskiego będzie ekspansja zagraniczna. / Morele.net
Rozpoczynając od 1 września 2023 roku, Wojciech Tomaszewski obejmuje nowo utworzoną rolę wiceprezesa w krakowskiej firmie Morele.net, wiodącym graczem na polskim rynku e-commerce. Przez poprzednie 11 lat pełnił funkcje w ANSWEAR.com, początkowo jako Dyrektor ds. Marketingu i E-commerce, a później jako Członek Zarządu, gdzie kierował różnymi działami oraz zespołem składającym się z ponad 150 pracowników, w tym ponad 20 dyrektorów i menedżerów, a także strukturami firmy działającymi za granicą.

Od 1 września 2023 roku, Wojciech Tomaszewski przyjmuje nowe stanowisko w krakowskiej firmie Morele.net, w roli wiceprezesa. Morele.net jest czołowym graczem na polskim rynku e-commerce. Przez ostatnich 11 lat, Wojciech Tomaszewski związany był z ANSWEAR.com, gdzie na początku pełnił funkcję Dyrektora ds. Marketingu i E-commerce, a później awansował na Członka Zarządu.

Wojciech Tomaszewski to absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, posiada również tytuły podyplomowe z Uniwersytetu Południowej Danii oraz Executive MBA uzyskany na Politechnice Krakowskiej i Central Connecticut State University. Posiada imponujące ponad dwudziestoletnie doświadczenie jako menedżer w obszarach takich jak marketing, sprzedaż, e-commerce, zakupy i ekspansja zagraniczna. Jako nowy wiceprezes firmy w pierwszej kolejności przyjrzy się przyspieszeniu ekspansji zagranicznej, dotychczas prowadzonej głównie za pośrednictwem zewnętrznych platform, rozwijaniu strategii dla marek własnych (takich jak Zipro, Peme, Blackwheels, Sense7 i Preyon) oraz poszukiwaniu nowych innowacyjnych rozwiązań w obszarze marketingu.

Założone w 2005 roku Morele.net to będący w czołówce gracz na polskim rynku e-commerce, osiągając roczny wolumen sprzedaży w modelu hybrydowego marketplace przekraczający 1,6 miliarda GMV. Spółka aktywnie rozwija swoje działania w obszarze międzynarodowej sprzedaży, a także dysponuje rozbudowaną infrastrukturą technologiczną oraz logistyczną. W ramach swoich planów na bieżący rok fiskalny, firma zamierza pozyskać od 1 do 4 wyspecjalizowanych podmiotów e-commerce lub marek cyfrowych, które osiągają roczny obrót wynoszący co najmniej 40 milionów złotych.

Czytaj także: Marzena Rybicka z Empik Group do Drogerii Natura. Jest nowym wiceprezesem i dyrektorem handlowym spółki

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
22.01.2026 16:37
Cła zaczynają podnosić ceny na Amazonie. Szef firmy mówi o „pełzaniu ceł”
(fot. Shutterstock)Shutterstock

Dyrektor generalny Amazon, Andy Jassy, przyznał we wtorek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że nowa polityka celna administracji Donalda Trumpa zaczyna realnie przekładać się na ceny produktów w serwisie. Po miesiącach prób amortyzowania kosztów Amazon dochodzi do momentu, w którym podwyżki stają się nieuniknione. Jassy określił ten proces mianem „tariff creep”, czyli stopniowego przenikania opłat importowych do końcowych cen detalicznych, co oznacza zmianę warunków cenowych dla milionów klientów platformy.

Opóźnione odczucie skutków ceł wynikało przede wszystkim z zapasów magazynowych zgromadzonych jeszcze przed wejściem w życie nowych taryf. Amazon oraz tysiące sprzedawców zewnętrznych (third-party sellers) masowo zatowarowało się wiosną 2025 roku, co pozwoliło utrzymać ceny bez większych zmian przez znaczną część roku. Jesienią zapasy zaczęły się jednak wyczerpywać, a nowe dostawy – już objęte wyższymi stawkami celnymi – wymusiły korektę kalkulacji kosztowych i stopniowe podnoszenie cen ofertowych.

Jak podkreślił Jassy, reakcje sprzedawców na wzrost kosztów są zróżnicowane. Część partnerów handlowych w całości przenosi nowe obciążenia na konsumentów, inni decydują się absorbować je we własnych marżach, a trzecia grupa stosuje rozwiązania pośrednie, korygując ceny tylko częściowo. Według szefa Amazona konsumenci pozostają relatywnie odporni na zmiany cenowe, jednak dane sprzedażowe pokazują rosnącą skłonność do poszukiwania tańszych zamienników i promocji, co wpływa na strukturę popytu na platformie.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Obecna sytuacja oznacza wyraźną zmianę narracji w porównaniu z połową ubiegłego roku. Jeszcze w czerwcu Jassy deklarował brak istotnych wzrostów cen wynikających z ceł. Od tego czasu pojawiły się jednak napięcia na linii Amazon–Biały Dom, m.in. po doniesieniach o planach wyświetlania wysokości cła obok ceny produktu. Po rozmowie Jeff Bezos z Donaldem Trumpem firma wycofała się z tego pomysłu w głównym sklepie, lecz temat wpływu taryf na ceny powrócił z nową intensywnością na początku 2026 roku.

Amazon nie jest jedyną siecią sygnalizującą presję kosztową. Podobne ostrzeżenia płyną od konkurentów, takich jak Walmart czy Target. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są zapowiedzi kolejnych taryf, w tym wobec sojuszników z NATO, oraz możliwe zmiany zasad dotyczących przesyłek o niskiej wartości (de minimis). Wszystko to wskazuje, że rok 2026 może przynieść handlowi detalicznemu znacznie trudniejsze warunki cenowe niż w poprzednich latach, a utrzymanie niskich cen stanie się coraz większym wyzwaniem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
19.01.2026 16:33
Kup pomadkę w ChatGPT: OpenAI rozszerza model monetyzacji poza subskrypcje
ChatGPT

OpenAI zapowiedziało, że w najbliższych tygodniach rozpocznie testy reklam w ChatGPT, co oznacza pierwszy tak jednoznaczny krok w stronę monetyzacji usługi poza subskrypcjami i kontraktami biznesowymi. Reklamy mają pojawiać się nad lub pod odpowiedziami generowanymi przez chatbot, a nie w ich treści. Testy obejmą wyłącznie rynek USA i będą skierowane tylko do dorosłych użytkowników.

Zgodnie z zaprezentowanymi założeniami format reklamowy ma być wyraźnie oddzielony od odpowiedzi modelu. Reklamy zostaną umieszczone w wyróżnionych, lekko przyciemnionych boksach, tak aby nie było wątpliwości, które treści są sponsorowane. OpenAI podkreśla, że reklamy będą wyświetlane jedynie wtedy, gdy kontekst rozmowy pasuje do promowanego produktu lub usługi, a użytkownik otrzyma możliwość sprawdzenia, dlaczego dana reklama została mu pokazana.

Firma wprowadza również istotne ograniczenia dotyczące zakresu wyświetlania reklam. Nie będą one pojawiać się przy zapytaniach dotyczących zdrowia, zdrowia psychicznego ani polityki. Jak zaznacza OpenAI, rozwiązanie ma być projektowane z myślą o bezpieczeństwie i utrzymaniu wysokiego poziomu zaufania użytkowników do odpowiedzi generowanych przez model.

image

Allegro testuje własnego asystenta zakupowego opartego na ChatGPT

Decyzja ta stoi w pewnym napięciu z wcześniejszymi publicznymi wypowiedziami kontrowersyjnego biznesmena Sama Altmana, który jeszcze kilka miesięcy temu deklarował dystans wobec reklam w chatbotach. Podkreślał wówczas, że ewentualne reklamy musiałyby być realnie użyteczne, w pełni transparentne i nie mieć wpływu na odpowiedzi modelu, ponieważ próg akceptacji użytkowników jest bardzo wysoki. Obecne testy mają być próbą pogodzenia tych deklaracji z rosnącymi potrzebami finansowania rozwoju narzędzi AI.

OpenAI zaznacza, że przychody z subskrypcji oraz klientów biznesowych nadal pozostają kluczowym filarem działalności, a reklamy mają jedynie uzupełniać zdywersyfikowany model przychodowy. Równolegle firma zapowiedziała uruchomienie nowego, tańszego planu ChatGPT Go, wycenionego na 8 dolarów miesięcznie. Na tym etapie nie podano harmonogramu rozszerzenia reklam na inne rynki ani informacji, czy obejmą one również płatne wersje usługi.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 16:34