StoryEditor
E-commerce
22.02.2023 00:00

Zalando przygotowuje się do masowych zwolnień

O masowych zwolnieniach w Zalando pierwszy wypowiedział się Der Spiegel, jeden z największych i najbardziej wpływowych tygodników niemieckich. / Mika Baumeister via Unsplash
Inflacja i coraz ostrożniejsze i oszczędniejsze podejście konsumentów do zakupów dotykają detalistę odzieżowego Zalando. Założyciele ogłaszają teraz, że wiele z 17 000 miejsc pracy zostanie zlikwidowanych. Według Der Spiegel firma rozesłała już do pracowników okólnik ze szczegółami swojego planu zwolnień.

Wobec rosnącej niechęci do zakupów związanej z przymusem zaciskania pasa, niemiecka firma modowa ecommerce Zalando planuje znaczne redukcje zatrudnienia. „Kilkaset” z łącznej liczby 17 000 miejsc pracy musiałoby zostać utraconych, napisał internetowy sprzedawca odzieży w okólniku skierowanym do pracowników, który trafił do redakcji Der Spiegel. Wcześniej informowały o tym inne media, w tym agencja informacyjna Reuters i Financial Times. W liście dwóch założycieli Zalando zwróciło się bezpośrednio do pracowników („Drodzy Zalandos”). Według oficjalnej informacji problemy firmy wynikają z tego, że „niektóre obszary naszej firmy za bardzo się rozwinęły w ostatnich latach. To bardzo trudny, ale konieczny krok, aby jak najlepiej wykorzystać wyzwania i szanse, jakie niesie ze sobą przyszłość".

Zalando oświadcza, że pandemia pobudziła biznes w 2020 i 2021 roku, ale te wiatry osłabły od 2022 roku, a otoczenie makroekonomiczne stało się trudniejsze. „Zdecydowaliśmy się rozpocząć program, który zamknie kilkaset ogólnych ról w wielu naszych zespołach” – podała firma we wtorkowym oświadczeniu.

Zalando, które zatrudnia około 17 000 pracowników, nie podało dokładnych szczegółów na temat obszarów, które miałyby zostać dotknięte cięciami. „Ten program obejmie wiele działów Zalando, w tym na wyższym szczeblu kierowniczym” - czytamy w oświadczeniu. Firma powiedziała jednak, że nie wpłynie to na role operacyjne pierwszej linii w centrach logistycznych, obsłudze klienta i sklepach outletowych, a także stanowiska w Zalando Studios. Planowane redukcje miejsc pracy zostały po raz pierwszy zgłoszone przez Financial Times, który powiedział, że siła robocza internetowego sprzedawcy zmniejszy się nawet o 5 proc. Akcje Zalando spadły wskutek tego o 1,6 proc o godzinie 14:48 GMT.

Zalando to jedna z największych platform modowego ecommerce dostępnych w Polsce; w ofercie sklepu znajduje się aktualnie ok. 16 tysięcy produktów z działu beauty, w tym kosmetyki do makijażu, pielęgnacji, stylizacji włosów, higieny jamy ustnej, manicure oraz szeroki wybór perfum i wód toaletowych.

Czytaj także: Zalando wygrywa inkluzywnością; inwestycje w produkty dla OZN

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.02.2026 11:27
Sprzedawcy kontra Allegro o dopłaty do przesyłek. Spór o „poniżej promila” bez twardych danych
(fot. Shutterstock)Shutterstock

Część przedsiębiorców handlujących na platformie Allegro skarży się na dopłaty do przesyłek, które pojawiają się w rozliczeniach kilka dni lub tygodni po nadaniu paczki. Opłaty są przypisywane do konkretnych zamówień, jednak – jak twierdzą sprzedawcy – często brakuje jednoznacznych dowodów potwierdzających zasadność naliczeń. Platforma zapewnia, że w usłudze Allegro Delivery reklamacje dotyczą „poniżej promila” przypadków, ale odmawia ujawnienia dokładnych danych liczbowych dotyczących lat 2024 i 2025 oraz łącznego wolumenu przesyłek.

Inicjatorzy zbiórki na analizę prawną mechanizmu podkreślają, że nie kwestionują samej idei dopłat, funkcjonującej na rynku logistycznym od lat. Domagają się jednak przejrzystości zasad i dostępu do pełnej dokumentacji przewoźników. W ich ocenie automatyczne obciążenia, przy ograniczonym dostępie do protokołów pomiarowych czy dokumentacji zdjęciowej, stawiają pojedynczego przedsiębiorcę na słabszej pozycji negocjacyjnej. Według organizatorów akcji skala wątpliwych pobrań może sięgać dziesiątek milionów złotych rocznie, choć kwota ta nie została dotąd zweryfikowana niezależną analizą.

W korespondencji z redakcją Bankier.pl, cytowanej przez Wojciecha Boczonia, platforma odmówiła podania liczby reklamacji dopłat oraz ich udziału w całkowitym wolumenie przesyłek. Przedstawiciele spółki argumentują, że są to dane wewnętrzne. Wskazanie poziomu „poniżej promila” bez odniesienia do liczby wszystkich przesyłek, typów dopłat oraz wartości finansowej korekt nie pozwala jednak oszacować realnej skali zjawiska – zarówno w ujęciu procentowym, jak i kwotowym.

image

Allegro wprowadza budżety zakupowe i zmienia zasady usług odroczonych płatności

Allegro podkreśla, że dopłaty naliczane są na podstawie informacji i faktur przekazywanych przez przewoźników, a system automatycznie przypisuje je do zamówień. W procesie reklamacyjnym możliwa jest weryfikacja z firmą kurierską, która może udostępnić protokół pomiaru lub zdjęcia paczki. Spółka przyznaje jednak, że nie istnieje jednolity standard dokumentacyjny dla wszystkich operatorów, a część materiałów – np. nagrania z centrów logistycznych – przechowywana jest przez ograniczony czas. W praktyce oznacza to, że nie każda dopłata może zostać zweryfikowana w oparciu o pełny zestaw dowodów.

W sekcji „Wysyłam z Allegro” wprowadzono funkcję „Obliczona opłata za dostawę”, która ma zwiększyć przewidywalność kosztów. Jest to jednak wyłącznie prognoza oparta na danych wprowadzonych przez sprzedawcę. Finalna kwota może ulec zmianie po weryfikacji wagi i gabarytów przez przewoźnika, zwłaszcza w przypadku przesyłek niestandardowych. Platforma przyznaje, że nie gromadzi danych o tym, jak często prognozowana opłata różni się od ostatecznego rachunku, co oznacza brak systemowego pomiaru skali rozbieżności.

image

Allegro i Meta łączą siły. Ogłoszenia z Allegro Lokalnie trafią na Facebook Marketplace

Sprawa trafiła również do Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednak urząd nie wszczął postępowania, wskazując, że przepisy konsumenckie nie obejmują relacji między przedsiębiorcami. W połowie lutego Allegro zorganizowało webinar poświęcony opłatom logistycznym i zapowiedziało skrócenie czasu naliczania dopłat oraz wdrożenie systemu analizującego dane od przewoźników w celu wykrywania anomalii. Sprzedawcy oczekują jednak dalej idących działań, w tym audytu rozliczeń z lat ubiegłych. Do czasu przedstawienia pełnych statystyk liczbowych trudno jednoznacznie ocenić, czy dopłaty mają charakter incydentalny, czy stanowią istotny koszt operacyjny dla tysięcy firm działających w modelu marketplace.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
24.02.2026 11:19
Beauty Bay z 10-dniową ochroną przed wierzycielami. Trwa poszukiwanie inwestora lub kupca
Kultowy sklep online od tygodni szuka wyjścia z trudnej sytuacji.Beauty Bay

Brytyjski e-commerce kosmetyczny Beauty Bay złożył zawiadomienie o zamiarze powołania administratorów (notice of intention to appoint administrators). To formalny krok prawny, który ma zabezpieczyć działalność spółki w czasie analizowania opcji sprzedaży całości biznesu lub pozyskania nowego kapitału. Decyzja wpisuje się w szerszy trend restrukturyzacji w brytyjskim handlu detalicznym.

Wraz ze złożeniem wniosku firma uzyskała 10-dniowe moratorium, w trakcie którego wierzyciele nie mogą podejmować działań prawnych wobec spółki. Ochrona ta ma charakter tymczasowy i służy stworzeniu przestrzeni do wypracowania rozwiązania – sprzedaży, dokapitalizowania lub innej formy ratunkowej restrukturyzacji.

Spółka czasowo wyłączyła swoją stronę internetową, publikując komunikat o planowanym szybkim powrocie serwisu. Równolegle w ostatnich tygodniach prowadziła rozmowy z firmą doradczą Interpath, specjalizującą się w procesach naprawczych i transakcjach typu distressed M&A. Celem współpracy było zbadanie możliwości sprzedaży przedsiębiorstwa lub pozyskania świeżej inwestycji. Założyciele, Arron i David Gabbie, już w 2022 roku uruchomili formalny proces sprzedaży spółki, który jednak nie zakończył się zawarciem transakcji. Obecne działania oznaczają powrót do scenariusza poszukiwania inwestora po około trzech latach od tamtej próby.

image

Beauty Bay analizuje opcje strategiczne, w tym sprzedaż lub pozyskanie inwestora

W oficjalnym stanowisku firma wskazała na presję kosztową oraz osłabione nastroje konsumenckie jako kluczowe czynniki wpływające na wyniki w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Wzrost kosztów operacyjnych – w tym logistyki i energii – oraz krucha skłonność konsumentów do wydatków w segmencie dóbr niekoniecznych pogłębiły wyzwania finansowe. Spółka podkreśliła, że prowadziła rozmowy z interesariuszami w celu zbudowania bardziej stabilnej platformy finansowej.

Decyzja Beauty Bay odzwierciedla szerszą sytuację w brytyjskim sektorze retail, gdzie rosnące koszty działalności i słabszy popyt konsumencki skłaniają przedsiębiorstwa do korzystania z instrumentów ochrony restrukturyzacyjnej. 10-dniowe moratorium stanowi obecnie kluczowy okres, w którym ważą się dalsze losy firmy – czy dojdzie do sprzedaży, pozyskania inwestora, czy też formalnego wejścia w administrację.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. luty 2026 09:58