StoryEditor
Perfumerie
17.02.2022 00:00

Douglas publikuje najnowsze wyniki. Wzrost sprzedaży i zysków. E-commerce nabiera rozpędu

Douglas odnotował znaczny wzrost sprzedaży i zysków za pierwszy kwartał roku obrotowego 2021/22 (od października do grudnia 2021 r.). Widać, że branża nabrała rozpędu, a e-commerce nadal się rozwija. W porównaniu do kwartału sprzed pandemii (2019/20) sprzedaż internetowa wzrosła o 75,4 proc. Udział e-commerce w sprzedaży wyniósł 33,5 proc. Wzrosła też średnia wartość koszyka zakupowego do 67,50 EUR.

Wiodąca europejska grupa kosmetyków premium wzrosła w pierwszym kwartale o 16,8 procent do 1,3 miliarda euro. Oznacza to, że sprzedaż jest o 10,9 procent wyższa od poziomu sprzed pandemii COVID 19 (2019/20, na zasadzie like-for-like). 

Sprzedaż like-for-like w branży oddziałów wzrosła o 27,8 procent do 866 mln EUR. W handlu elektronicznym sprzedaż wzrosła o 1,0 procent do 437 mln euro. Do znaczącego wzrostu sprzedaży w pierwszym kwartale przyczyniły się wszystkie regiony, a zwłaszcza Francja i Europa Południowo-Wschodnia. Hiszpański biznes Douglasa pozostaje wyzwaniem.

Dobre wyniki w tak ważnym dla nas kwartale świątecznym w imponujący sposób pokazują siłę naszego modelu biznesowego. Po długich blokadach widać ożywienie we wszystkich naszych oddziałach. Jednocześnie udało nam się zwiększyć i tak  wysoki już poziom sprzedaży w e-commerce. Dzięki strategicznemu przejęciu apteki internetowej disapo.de otwieramy się na nowe, rozwijające się obszary, a tym samym pozycjonujemy Douglasa jako kompleksową platformę urody i zdrowia w Europie – powiedziała Tina Müller, CEO Grupy Douglas.

Skonsolidowany zysk operacyjny (skorygowany EBITDA) wzrósł w pierwszym kwartale o 11,6 procent do 191 mln EUR. 

E-commerce sieci Douglas wciąż rośnie

Pomimo ponownego otwarcia sklepów stacjonarnych, w minionym kwartale sprzedaż w e-commerce nieznacznie wzrosła, z i tak już wysokiego poziomu, do 437 mln EUR. Udział sprzedaży wyniósł 33,5 proc. W całej Grupie średnia wartość koszyka zakupowego wzrosła do 67,50 EUR (w porównaniu do analogicznego kwartału poprzedniego roku). Udział sprzedaży generowanej przez urządzenia mobilne w całkowitej sprzedaży e-commerce wzrósł o 4,1 pp do 65,1 proc.

Jednocześnie Douglas w minionym roku kalendarzowym jeszcze bardziej wzmocnił swoją silną pozycję na rynku e-commerce. Udział w rynku w Niemczech wzrósł o 1 punkt procentowy, a we Francji o 1,6 punktu procentowego.

Konsekwentnie rozwijamy model cyfrowy naszego biznesu. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększyliśmy nasze udziały w rynku w ważnych, głównych krajach i osiągnęliśmy wzrost sprzedaży o ponad 75 procent w kwartale świątecznym w porównaniu do okresu sprzed COVID-19. Jednocześnie po raz kolejny zwiększyliśmy efektywność naszego biznesu internetowego. Będziemy nadal rozwijać naszą ofertę online, a tym samym umacniać naszą wiodącą rolę na rynku – powiedziała Vanessa Stützle, chief digital officer Douglas Group.

Przeczytaj również: Douglas wchodzi na rynek aptek internetowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Perfumerie
15.05.2026 13:00
Luare trafia do sieci Sephora: historyczny debiut polskiego startupu w segmencie premium
Monika Frydrych, Luaremat.prasowe

Polska marka Luare, specjalizująca się w luksusowej pielęgnacji włosów, rozpoczyna wyłącznościowe partnerstwo z siecią Sephora. To przełomowy moment dla rodzimego sektora beauty – Luare zostaje pierwszą polską marką w kategorii haircare dostępną u tego globalnego lidera oraz pierwszym polskim startupem z tak szeroką obecnością omnichannel (online i offline) jednocześnie na rynku polskim i czeskim. Ekspansja zbiega się z rekordowymi wynikami polskiej branży kosmetycznej, która w 2026 roku umacnia swoją pozycję lidera wzrostu w Unii Europejskiej.

Dzięki tej strategicznej współpracy, produkty Luare pojawią się w 12 topowych lokalizacjach Sephora w Polsce i Czechach. Marka zostanie zaprezentowana w dedykowanych przestrzeniach typu end-cap (końcówki gondoli), co ma zagwarantować spójne i luksusowe doświadczenie zakupowe zgodne ze standardami segmentu premium.

Od początku wiedzieliśmy, że nie szukamy wyłącznie dystrybucji. Szukaliśmy partnera biznesowego, który rozumie nasze podejście do rozwoju i potrafi je wspierać w długiej perspektywie. Sephora była dla nas naturalnym wyborem – ze względu na selektywne podejście do portfolio oraz wyjątkowy, inkubacyjny sposób pracy z markami. To właśnie w tym środowisku rozwijały się marki wyznaczające dziś kierunki całej branży beauty” – mówi Monika Frydrych, założycielka marki Luare. – „W Luare od początku myślimy globalnie. Wierzymy, że polskie marki kosmetyczne nie mają powodów do kompleksów – zarówno pod względem jakości, jak i ambicji. Dlatego cieszymy się, że dołączamy do grona marek, które – dzięki partnerstwu z Sephora – definiują przyszłość branży beauty.”

Współpraca ta wpisuje się w imponujący obraz polskiego rynku, który według raportu „Kosmetyczna Polska 2025” rośnie dwukrotnie szybciej niż średnia unijna (16,8 proc. r/r). Polska, jako 7. największy eksporter produktów do włosów w Europie, staje się kluczowym hubem innowacji, a debiut Luare w Sephora to potwierdzenie aspiracji polskich marek do konkurowania w najbardziej prestiżowych kanałach sprzedaży.

image

Monika Frydrych, Luare: Brakowało mi polskiej marki, oferującej luksusową pielęgnację, świetne składniki i czyste składy

Sephora to wiodąca na świecie, prestiżowa marka beauty należąca do koncernu LVMH, obecna w 35 krajach z siecią ponad 3400 punktów sprzedaży. Firma oferuje unikalne portfolio blisko 500 marek, nieustannie wyznaczając standardy w zakresie inkluzywności oraz personalizowanych doświadczeń zakupowych.

Luãre to polska marka haircare nowej generacji, która redefiniuje pielęgnację włosów poprzez koncepcję „garderoby kapsułowej” i wielofunkcyjne, luksusowe formuły. Produkty marki, łączące skuteczność z dopracowanym designem, uzupełniają ręcznie tworzone akcesoria powstające w renomowanych manufakturach we Francji, Włoszech i Szwajcarii.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Perfumerie
05.05.2026 13:14
Douglas pod presją finansową. Sieć perfumerii notuje gigantyczną stratę i tnie prognozy na przyszłość
Sieć perfumerii Douglas poinformowała o wysokiej stracie nettoshutterstock

Sieć perfumerii Douglas zakończyła drugi kwartał roku finansowego (odpowiadający pierwszemu kwartałowi roku kalendarzowego 2026) z wynikami, które mocno rozczarowały rynek. Spółka poinformowała o wysokiej stracie netto, która drastycznie odbiega od wcześniejszych przewidywań analityków giełdowych.

Gigantyczna strata zamiast skromnego minusa

Pogorszenie kondycji finansowej niemieckiego giganta wynika przede wszystkim z konieczności dokonania odpisów aktualizujących o dużej skali. Jak donosi portal fashionnetwork.com, dotyczą one operacji na rynku francuskim oraz spółek zależnych, takich jak sklep internetowy Parfumdreams oraz luksusowa marka Niche Beauty. Łączna wartość tych odpisów sięga dziesiątek milionów euro, co zepchnęło wynik końcowy głęboko pod kreskę. Sytuacja zaskoczyła ekspertów, którzy spodziewali się straty na poziomie jedynie 9 mln euro.

Kurs akcji spółki błyskawicznie zareagował na te doniesienia, tracąc w handlu posesyjnym przeszło 3 proc. Choć sprzedaż grupy nieznacznie wzrosła – o 1,1 proc. do poziomu 947,7 mln euro – to skorygowany zysk EBITDA spadł o 5,1 proc. Odzwierciedla to trudne otoczenie rynkowe, w którym marża operacyjna obniżyła się do 12,2 proc. wobec 13 proc. zanotowanych w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Konsumenci w Europie zaciskają pasa

Obecna sytuacja to efekt większej ostrożności europejskich konsumentów, którzy coraz uważniej oglądają każde euro. – Rynek, na którym działamy, fundamentalnie się zmienił i obecnie stabilizuje się na nowym poziomie – wskazuje Sander van der Laan, prezes Douglasa. Tempo wzrostu na dojrzałych rynkach europejskich wyraźnie wyhamowało, a klienci zaczęli kłaść nadrzędny nacisk na promocje i atrakcyjne ceny.

W obliczu tych danych zarząd spółki zrewidował swoje przewidywania na rok finansowy 2025/26. Przychody mają oscylować wokół dolnej granicy planowanego przedziału 4,65–4,8 mld euro. Zgodnie z informacjami od portalu fashionnetwork.com, firma spodziewa się również skromniejszej marży EBITDA, którą oszacowano teraz na około 16 proc. zamiast zakładanych wcześniej 16,5 proc. To sygnał, że presja na rentowność w branży beauty pozostaje silna.

image

Beauty + gastronomia? To możliwe! Lagardère chce docierać do nowych grup w niestandardowym kontekście

Strategia omnichannel i dyscyplina kosztowa

Pomimo trudności sieć nie zamierza rezygnować z długoterminowych inwestycji, które mają uzdrowić sytuację. Strategia firmy koncentruje się obecnie na rozwoju modelu omnichannel, który ma skutecznie łączyć sprzedaż stacjonarną z kanałami cyfrowymi. Priorytetem pozostaje nieszablonowe wyróżnienie oferty na rynku oraz powrót na ścieżkę rentownego wzrostu poprzez szybsze wdrażanie zaplanowanych inicjatyw.

Sander van der Laan podkreśla, że podejmowane działania nie są jedynie doraźną reakcją na kryzys, ale świadomym wzmacnianiem fundamentów biznesu. Firma stawia na zwiększoną efektywność operacyjną i utrzymuje rygorystyczną dyscyplinę kosztową. Ma to pomóc mitygować negatywne skutki niepewności gospodarczej. Szczegółowe i ostateczne dane finansowe za okres do końca marca poznamy 12 maja 2026.

Źródło: fashionnetwork.com

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
16. maj 2026 19:36