StoryEditor
Handel
29.10.2020 00:00

Powierzchnie handlowe: Małe centra handlowe zyskują na znaczeniu [RAPORT]

Firma Cushman & Wakefield podsumowała trzeci kwartał 2020 roku na rynku powierzchni handlowych. W III kwartale 2020 roku do użytku oddano 34 tys. m kw. nowej powierzchni handlowej. Małe parki handlowe i centra typu „convenience” rozwijają się bardzo dynamicznie i obserwuje się ciągłe uzupełnianie rynku takimi obiektami.

Wraz z jesiennym wzrostem liczby nowych zachorowań na COVID-19 w Polsce, odwiedzalność centrów handlowych zaczęła spadać. Udział sprzedaży przez Internet we wrześniu na nowo wzrósł.

W III kwartale 2020 roku zasoby powierzchni handlowej powiększyły się w ramach wszystkich formatów o 34 000 m kw. Na nową podaż składają się łącznie trzy nowe obiekty: Vendo Park w Częstochowie (8 200 m kw.), Atut Express w Wieliczce (5 000 m kw.) i Castorama w Nowym Sączu (10 200 m kw.). Dodatkowo rozbudowały się dwa istniejące obiekty: Park Handlowy w Babicach Nowych (o 6 500 m kw.), a także Galeria Portius w Krośnie (o 4 000 m kw.).

Małe parki handlowe i centra typu „convenience” rozwijają się w Polsce bardzo dynamicznie, a ostatnie, pandemiczne miesiące jeszcze wyraźniej ukazały zalety tego typu obiektów – mówi Katarzyna Lipka, Cushman & Wakefield.

W III kwartale bieżącego roku zamknięto dwa kolejne obiekty Tesco (w Łodzi i Mielcu), a także cztery centra handlowe Auchan (w Dąbrowie Górniczej, Grudziądzu, Lubinie i Mysłowicach).

W związku z ewolucją rynku handlowego i wyzwaniami, jakie stoją przed wielkoformatowymi marketami spożywczymi, od kilkunastu miesięcy obserwujemy duże zmiany w centrach handlowych, opierających swoją ofertę na hipermarketach spożywczych – mówi Małgorzata Dziubińska, Cushman & Wakefield.

Obiekty handlowe w budowie

Około 360 000 m kw. powierzchni handlowej jest obecnie w trakcie budowy z terminem otwarcia zaplanowanym na lata 2020-2021. Największe budowane obiekty to: wielofunkcyjna Fabryka Norblina w Warszawie (26 000 m kw. powierzchni handlowej), centrum handlowe Karuzela w Kołobrzegu (25 000 m kw.) oraz centrum handlowe Galeria Wiślanka w Żorach (20 000 m kw.).

Ponad połowa budowanej obecnie powierzchni handlowej zostanie dostarczona na rynki mniejszych miast o populacji poniżej 100 000 mieszkańców. W dalszym ciągu będziemy więc obserwować proces uzupełniania istniejącej podaży mniejszymi obiektami typu „convenience” oraz małymi parkami handlowymi.

Renegocjacje umów i niewielki wzrost poziomu pustostanów

Wielu najemców jeszcze przed jesiennym wzrostem liczby zachorowań renegocjowało warunki umów najmu, oczekując średnio 20% obniżek. Najemcy wykazują też bardzo dużą ostrożność przy podpisywaniu długoterminowych umów najmu, preferując krótkoterminowe zobowiązania na zasadzie pop-upów.

Na koniec sierpnia 2020 roku średni wskaźnik powierzchni niewynajętej w centrach handlowych ośmiu największych rynków w Polsce wyniósł 4,8% (wzrost o 0,7 pp. w stosunku do drugiego półrocza 2019 roku).

W trudnych dla branży handlowej czasach pandemii wielu najemców optymalizuje swoje sieci zamykając nierentowne placówki. Choć badanie poziomu pustostanów przeprowadzone na koniec sierpnia 2020 roku nie wykazuje na razie dużego wzrostu powierzchni niewynajętej w największych aglomeracjach, obecna sytuacja pandemiczna nie napawa optymizmem – mówi Beata Kokeli, Cushman & Wakefield.

Najwięcej powierzchni niewynajętej odnotowano w Poznaniu (6,8%), Krakowie (5,9%) i Konurbacji Katowic (5,3%). W pięciu z ośmiu analizowanych miast poziom pustostanów wzrósł w ciągu ośmiu miesięcy od ostatniego badania, przy czym najwyższy wzrost odnotowano w Szczecinie (o 2,5 pp.) i w Katowicach (o 1,7 pp.). W najbardziej stabilnej sytuacji pozostała aglomeracja Trójmiasta, gdzie wzrost poziomu powierzchni niewynajętej wyniósł jedynie 0,1 pp., a ostateczny wynik 3,9% uplasował Trójmiasto na drugim miejscu wśród ośmiu największych rynków.

Jesienią w galeriach mniejszy ruch

Zgodnie z danymi PRCH odwiedzalność w centrach handlowych po wiosennym lock-downie systematycznie rosła, osiągając rekordowe 90% ubiegłorocznych wartości w ostatnim tygodniu sierpnia. O ile wrześniowe wyniki również przedstawiały się jeszcze bardzo optymistycznie, to od początku października, wraz ze wzrostem liczby nowych zachorowań w Polsce, odwiedzalność centrów handlowych zaczęła spadać i w tygodniach 5-11 i 12-18 października wyniosła 74-78%. Badania pokazują, że klienci nieco chętniej odwiedzają średnie i małe obiekty, natomiast w dużych i bardzo dużych centrach handlowych obserwuje się tendencję do wykonywania szybkich i planowanych zakupów z krótszym czasem przebywania na terenie danego obiektu.

Dane o obrotach w centrach handlowych (PRCH Turnover Index) pokazują, że poziom sprzedaży w sierpniu 2020 roku był niższy o 10,3% r/r w przypadku obiektów dużych (powyżej 40 000 m kw.) i o 7,3% w przypadku obiektów mniejszych (do 40 000 m kw.). W sierpniu największe spadki obrotów zanotowano w przypadku najemców z kategorii „usługi” -69,7% i „rozrywka” -69,0% w stosunku do ubiegłego roku. Wśród najemców „food & beverage” utrata obrotów ukształtowała się na poziomie -15%. Mniejsze spadki zanotowali najemcy z kategorii „zdrowie i uroda” -7,8%, „fashion” -3,4%, i „żywność” -1,4%. Najemcy z kategorii „dom i wnętrze” zanotowali 12,1% wzrost obrotów w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.

Sprzedaż przez internet znowu rośnie

- Od ponownego otwarcia centrów handlowych po wiosennym lock-downie obserwowaliśmy systematyczny spadek udziału sprzedaży przez Internet, który w sierpniu 2020 r. wyniósł już tylko 6,1%, podczas gdy w kwietniu wynosił rekordowe 11,9%. Przed pandemią udział e-commerce w sprzedaży detalicznej ogółem oscylował w granicach 5-6%. Wraz z jesiennym nasilaniem się pandemii obserwujemy powrót konsumentów do zakupów internetowych. We wrześniu 2020 roku udział sprzedaży online wyniósł już 6,8%, czyli o 0.7 pp. więcej niż miesiąc wcześniej. W kolejnych miesiącach spodziewamy się dalszych wzrostów, których wysokość będzie uzależniona od rozwoju sytuacji epidemicznej – mówi Małgorzata Dziubińska, Cushman & Wakefield.

Sprzedaż detaliczna ogółem we wrześniu 2020 roku była wyższa niż przed rokiem o 2,5% (wobec wzrostu o 4.3% we wrześniu 2019 roku). Jednak w porównaniu z sierpniem 2020 roku miał miejsce spadek sprzedaży detalicznej o 2,2%.

Cushman & Wakefield (NYSE: CWK) jest wiodącą na świecie firmą doradczą świadczącą usługi na rzecz najemców i właścicieli nieruchomości komercyjnych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
05.01.2026 14:28
Maciej Podwojski, Primark: Sieć przyspiesza ekspansję w Polsce. Kolejne sklepy otworzą się w 2026–2027 r.
Primark od lat ma w ofercie spory segment kosmetyczny.Anna Zawadzka

Irlandzka sieć odzieżowa Primark kontynuuje rozwój na polskim rynku, mimo że nie prowadzi sprzedaży internetowej i inwestuje relatywnie niewiele w klasyczne działania reklamowe. Na początku 2026 roku firma otworzyła nowy sklep w Lublinie, zwiększając liczbę swoich placówek w Polsce do ośmiu. Jednocześnie zapowiedziała uruchomienie czterech kolejnych punktów w najbliższych latach, co potwierdził w rozmowie z Business Insider Polska Maciej Podwojski, Head of CEE w Primarku.

Zgodnie z deklaracjami firmy, dwa nowe sklepy powstaną w Atrium Biała w Białymstoku oraz w centrum handlowym Promenada w Warszawie, gdzie będzie to już druga lokalizacja marki w stolicy. Kolejne dwa otwarcia zaplanowano w północnej Polsce: w Galerii Kaskada w Szczecinie oraz w Forum Koszalin. Choć dokładne terminy nie zostały jeszcze podane, Primark zakłada, że większość z tych projektów zostanie zrealizowana w roku finansowym 2026/2027.

Po pięciu latach obecności na polskim rynku sieć deklaruje, że widzi w Polsce nadal istotny potencjał wzrostu. Obecnie, licząc Lublin, Primark posiada łącznie 18 sklepów w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Do końca 2026 roku liczba ta ma wzrosnąć do co najmniej 20, m.in. dzięki dalszej ekspansji w Rumunii. Jednocześnie przedstawiciele firmy podkreślają, że Polska pozostaje jednym z kluczowych rynków w regionie, z dużą liczbą średnich i dużych miast, które nadal nie mają dostępu do oferty marki.

image

Primark stawia na aplikację mobilną, wśród kategorii: uroda i makijaż

W Polsce wszystkie sklepy Primark działają obecnie wyłącznie w centrach handlowych. Jak wyjaśnia firma, wynika to zarówno ze specyfiki krajowego rynku, gdzie ulice handlowe są mniej rozpowszechnione, jak i z wymagań dotyczących dużych powierzchni sprzedażowych. Jednocześnie sieć nie wyklucza w przyszłości innych formatów – w regionie CEE jeden sklep funkcjonuje już przy ulicy handlowej w Pradze, a model ten oceniany jest jako bardzo efektywny. Podobnie w dłuższej perspektywie rozważane są parki handlowe, o ile będą w stanie zapewnić odpowiednią skalę.

Primark zatrudnia obecnie w Polsce około 800 osób, a firma podkreśla, że to właśnie zespół oraz wysoka frekwencja w sklepach stacjonarnych są jednym z głównych mierników sukcesu. Sieć nie planuje uruchomienia klasycznego sklepu internetowego, koncentrując się na sprzedaży offline. Rozwijane są jednak narzędzia cyfrowe wspierające zakupy, takie jak strona internetowa umożliwiająca sprawdzanie dostępności produktów w konkretnych sklepach. W Wielkiej Brytanii testowany jest również model Click&Collect, który ma łączyć kanał online z odbiorem towaru w salonach stacjonarnych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Apteki
02.01.2026 10:57
Apteki Gemini zmieniają właściciela. Nietypowa transakcja omija bariery regulacyjne
Warburg Pincus twierdzi, że sprzedaż udziałów została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regulacjami, a żaden z nowych inwestorów nie uzyskał jakiejkolwiek formy kontroli nad spółkąKarolina Grabowska Kaboompics

Jedna z największych sieci aptek w Polsce – Gemini – pod koniec 2025 roku zmieniła właściciela. Po dekadzie obecności na polskim rynku amerykański fundusz private equity Warburg Pincus sprzedał swoje udziały w spółce. Nowymi właścicielami zostały cztery niezależne fundusze inwestycyjne z europejskim kapitałem.

Transakcja, choć znacząca dla całego sektora farmaceutycznego, została przeprowadzona w sposób, który pozwolił ominąć ograniczenia wynikające z przepisów AdA, czyli „Apteka dla aptekarza”.

Warburg Pincus kończy inwestycję w Gemini

Jak podała „Rzeczpospolita”, Warburg Pincus sprzedał 100 proc. swoich udziałów w Gemini czterem funduszom: Creditas, J&T, Penta oraz Sev.en. Każdy z inwestorów objął po 25 proc. udziałów, co oznacza brak dominującego właściciela. To jedna z największych transakcji na rynku detalicznej dystrybucji leków w Polsce w ostatnich latach.

Rynek apteczny od dawna pozostaje pod silnym wpływem regulacji, które ograniczają możliwość koncentracji kapitału oraz wejścia dużych inwestorów finansowych. W tym kontekście struktura przejęcia Gemini jest postrzegana jako precedens.

image

Melissa zmienia się w Melisę! Nowy model biznesowy z rebrandingiem w tle

Rozproszona struktura właścicielska kluczem do transakcji

Zastosowany model właścicielski pozwolił spełnić wymogi prawne wynikające z ustawy „Apteka dla aptekarza”. Zamiast jednego inwestora strategicznego do spółki weszło kilku niepowiązanych ze sobą inwestorów mniejszościowych. Dzięki temu żaden z funduszy nie uzyskał faktycznej kontroli nad siecią aptek.

Wśród nowych właścicieli znalazła się m.in. Penta – fundusz znany w Polsce jako właściciel sieci aptek Dr.Max. To rodzi pytania o przyszły kształt konkurencji na rynku, choć formalnie nie doszło do koncentracji kapitałowej.

Strategia Gemini pozostaje bez zmian

Zmiana właścicielska nie oznacza zmiany strategii operacyjnej. Jak podkreśla Kazimierz Chojna, dyrektor ds. regulacyjnych i public affairs w Gemini, zarząd spółki, model franczyzowy oraz kierunek rozwoju pozostają niezmienne. Celem firmy nadal ma być zapewnienie pacjentom szerokiej dostępności leków oraz konkurencyjnych cen.

Gemini zapowiada dalszy rozwój usług opieki farmaceutycznej oraz platformy zdrowotnej Gemini.pl, co wpisuje się w długoterminowy trend cyfryzacji usług zdrowotnych.

image

Monika Kolaszyńska, Super-Pharm: Klienci Skin&Beauty oczekują indywidualnego podejścia – i takie doświadczenie im zapewniamy

Transakcja zgodna z obowiązującymi przepisami

Warburg Pincus w komentarzu dla „Rzeczpospolitej” potwierdził, że sprzedaż udziałów została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Fundusz zaznaczył, że żaden z nowych inwestorów nie uzyskał jakiejkolwiek formy kontroli nad spółką. Transakcja pokazuje, że mimo restrykcyjnych przepisów rynek apteczny w Polsce pozostaje atrakcyjny dla inwestorów finansowych.

 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. styczeń 2026 02:41