StoryEditor
Drogerie
07.04.2022 00:00

Drogerie Jasmin – cel nowe marki i rozwój e-commerce [DROGERIA ROKU 2022 KANDYDAT]

Drogerie Jasmin to jedna z największych i najdłużej działających na rynku franczyzowych sieci drogeryjnych, jej korzenie sięgają 1999 r. Dziś obroty sieci to ok. 500 mln rocznie. Pod swoim szyldem skupia 270 sklepów. 

Tak jak w przypadku wszystkich sieci budowanych przez indywidualnych przedsiębiorców, działania dające początek sieci Drogerie Jasmin przypominały raczej grupę zakupową, ale od początku zamysł polegał na zrzeszeniu się pod jednym szyldem. Do maja 2010 r. sklepy działały pod logo  Drogerie Aster. Drogerie Jasmin powstały z poznańskiej „nogi” biznesowej ówczesnej sieci i zaczęły się rozwijać pod skrzydłami firmy PGD Polska – obecnie największego dystrybutora kosmetyczno-chemicznego na rynku tradycyjnym w Polsce. Koncept marki Drogerie Jasmin został zaprezentowany w maju w 2010 r. w Legnicy, podczas Pierwszego Forum Niezależnego Rynku Drogeryjnego.


NAJWAŻNIEJSZE CELE

Dziś Drogerie Jasmin mogą się pochwalić tym, że przez te wszystkie lata utrzymały się na rynku i wypracowały rozpoznawalny brand oraz pomogły prywatnym przedsiębiorcom wdrożyć w ich sklepach nowoczesny standard. Obecnie pod szyldem sieci działa 270 sklepów, a jej obroty w ciągu ostatnich trzech lat utrzymywały się na poziomie 500 mln rocznie.

Drogerie Jasmin można spotkać w całej Polsce. Powierzchniowo są to placówki od 35 do 200 mkw. W sklepach pracuje łącznie ok. 700 osób. Drogerie mają wypracowany standard wizualizacji zewnętrznej i wewnętrznej, spójne materiały POS wpływające na rozpoznawalność marki. Pilotażowo w kilku drogeriach zainstalowano kawomaty, sieć negocjuje warunki związane z przesyłaniem i odbiorem paczek z internetowych zamówień.

Wśród najważniejszych celów na ten rok zarząd sieci wymienia: pozyskiwanie nowych partnerów, intensywny rozwój e-comerce oraz narzędzi internetowych, które ułatwią współpracę partnerom sieci z głównym logistą. Ciągle poszukiwania nowych producentów i asortymentu dostosowanych do potrzeb Drogerii Jasmin.

WSPARCIE DLA FRANCZYZOBIORCÓW

W 2019 roku do sieci przystąpiły 24 drogerie, w 2020 – 12 drogerii, w 2021 – 16 drogerii. Sieć deklaruje, że oferuje kompleksową pomoc przy otwieraniu sklepu, począwszy od zwymiarowanie lokalu (rzut lokalu) i przygotowania floor planu sklepu. To konsultacje i pośrednictwo przy w współpracy z firmą meblarską, przygotowanie projektów wizualizacji wewnętrznej i zewnętrznej,  pomoc w procesie towarowania, pomoc IT, aż po przygotowanie uroczystego otwarcia drogerii.

Czytaj: Drogeria sposobem na życie w pandemii. Jasmin na Mazurach  

Do końca roku planowanych jest 10 otwarć nowych drogerii pod szyldem Jasmin. Właściciele sklepów, którzy nie wdrożyli pełnego sieciowego standardu, poddają także swoje sklepy modernizacji. Każda drogeria to niezależna działalność gospodarcza, modernizacja placówki odbywa się na życzenie franczyzobiorcy. Podobnie jak podczas procesu otwarcia sklepu, franczyzobiorca może liczyć na wsparcie centrali także przy remodelingu drogerii.

Franczyzobiorcy przystępujący do sieci najczęściej oczekują dwóch najważniejszych benefitów – dobrych cen i promocji oraz wsparcia marketingowego. W pierwszym zakresie centrala sieci podkreśla, że to może właśnie dać współpraca z największym w Polsce dystrybutorem chemiczno-kosmetycznym. W drugim – są to promocje dla całej sieci publikowane w wydawanej co 3 tygodnie gazetce (dostępnej także w aplikacji Moja Gazetka) oraz na stronie drogeriejasmin.pl. Raz na kwartał wydawany jest magazyn Styllovy Jasmin, bezpłatny dla klientów sieci, w którym znajdują się porady, trendy i nowości produktowe. Zarząd sieci weryfikuje także obecnie oferty programów lojalnościowych.

MARKETING I E-COMMERCE

Drogerie Jasmin mają firmowe profile w mediach społecznościowych. Konto sieci na FB polubiło 7,6 tys. użytkowników. Niezależnie od niego swoje profile prowadzą właściciele poszczególnych drogerii, niektórzy prowadzą także własne sklepy internetowe. PGD Polska stworzyło również sklep internetowy pod marką drogeriejasmin.pl W założeniach ten krok on pomóc osiągnąć sieci efekt skali, który jest udziałem tylko największych i najlepiej zorganizowanych firm. Zarząd sieci chce, by wspólne ceny na podstawowy asortyment, wspólne akcje promocyjne, możliwość dostępu do poszerzonej gamy towarów, ułatwienie odbioru przesyłki czy realizacji zwrotu – wpłynęło na pozytywne postrzeganie sieci przez klientów. E-commerce oraz wiedza ekspercka i znajomość potrzeb lokalnego klienta, którą posiadają sprzedawcy w drogeriach stacjonarnych mają się uzupełniać.

ASORTYMENT

Asortyment Drogerii Jasmin to około 30 tys. SKU. Kluczowymi kategoriami są kosmetyki kolorowe, kolorówka, stylizacja włosów i pielęgnacja twarzy. Sieć współpracuje z najważniejszymi markami i producentami. Jak deklaruje - wspiera to co naturalne, lokalne, tradycyjne, ponieważ klienci drogerii coraz większą uwagę zwracają nie tylko na jakość, ale i na skład produktów a także ich wpływ na środowisko. Z godnie z tym w Drogeriach Jasmin dostępne są produkty naturalne oraz eko, w tym certyfikowane, zarówno kosmetyki, jak i środki czystości. Sieć wdraża także podstawowe działania mające wpływ na ochronę środowiska. To ekologiczne opakowania, wielokrotnego użytku torby bawełniane, reklamówki ze skrobi kukurydzianej i papierowe torby. Kartony, w których przywożony jest towar, zwracane są do logisty i wykorzystywane ponownie.

AKCJE PROSPOŁECZNE

Właściciele drogerii Jasmin działają na rzecz swoich lokalnych społeczności. W akcje pomocowe włącza się także Grupa PGD Polska, dla której sieć Drogerie Jasmin jest spółką zależną. Wsparcie organizacji charytatywnych i pomoc w dostępie do środków kosmetycznych, chemicznych i higienicznych najbardziej potrzebującym jest jednym z zadań systematycznie realizowanych przez firmę. Jedna z największych akcji to odpowiedź na apel polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, by pomóc pogrążonemu w kryzysie politycznym i ekonomicznym Bejrutowi, w którym 80 procent mieszkańców kraju żyje poniżej poziomu ubóstwa.

W specjalnym transporcie, który odbył się w mikołajki, na pokładzie samolotu znalazły się leki, mleko w proszku, a przede wszystkim 20 ton środków higienicznych marki Cashmir, czystości i chemii gospodarcza, przekazana przez PGD dla najbardziej potrzebujących.

Odbiorcami przekazanych produktów – m.in. papieru toaletowego, mydeł i środków do dezynfekcji są rodziny ofiar wybuchu w Bejrucie oraz uchodźcy z Syrii i Iraku za pośrednictwem Fundacji Kościoła grecko-melchickiego ICARE w Libanie.

Drogerie Jasmin włączyły się również w pomoc uchodźcom z Ukrainy, lokalnie sklepy prowadzą zbiórki, zaś właściciele sklepów wycofują z półek produkty wytwarzane w Rosji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
06.07.2026 07:00
K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym
Zapachy napędzają ekspansję K-beautyShutterstock

Koreańskie kosmetyki przeszły drogę od specjalistycznych e-sklepów i TikToka do półek Rossmanna, Hebe, Douglasa, Super-Pharmu, Allegro i Zalando. Segment wart jest już setki milionów złotych, rośnie szybciej niż cały rynek i wchodzi w kategorie, w których dotąd dominowały polskie marki – pielęgnację twarzy i włosów.

Według raportu OC&C z kwietnia 2026 r. sprzedaż koreańskich marek w masowym kanale drogeryjnym w Polsce sięga już prawie 330 mln zł, a segment w ostatnich latach rósł w tempie ponad 60 proc. rocznie. Koreańskie marki kontrolują już  aż 10 proc. rynku produktów do pielęgnacji twarzy, ale ekspansję widać też w innych kategoriach. 

- Wśród najszybciej rozwijających się kategorii obserwujemy przede wszystkim produkty do codziennej pielęgnacji, takie jak sera, kosmetyki z wysoką ochroną SPF, maseczki do twary – szczególnie hydrożelowe – oraz toner pady, które stały się jednym z najbardziej charakterystycznych produktów K-Beauty. Coraz większą popularnością cieszą się również formuły bazujące na składnikach aktywnych spopularyzowanych przez koreańską pielęgnację, takich jak PDRN, Centella Asiatica (Cica), ekstrakty z ryżu czy kolagen – wylicza nam ekspert sieci drogerii Douglas.

Dodatkowym sygnałem skali jest rotacja – Allegro odnotowuje wzrost sprzedaży K-beauty na poziomie plus 78 proc. rok do roku, a sieci handlowe zamiast traktować te marki jako „egzotyczną” podkategorię, tworzą dla nich dedykowane półki, landing page‘e i poradniki zakupowe.

Zdaniem eksperów choć Polscy producenci wciąż kontrolują ponad połowę rynku, to dynamika azjatyckiej konkurencji zaczyna naruszać ich dotychczasowy monopol na masową innowacyjność.

K-Beauty: Cztery kanały, jedna strategia

K-beauty funkcjonuje już równolegle w czterech typach kanałów sprzedaży:

  • drogerie masowe (Rossmann, Hebe),
  • perfumerie selektywne i apteko-drogerie (Douglas, Super-Pharm),
  • marketplace‘y np. Allegro, Amazon 
  • platformy modowe (Zalando).

Granice między nimi zacierają się jednak coraz szybciej. Widać, że to nie jest zwykły import „ładnych opakowań”, lecz nowy model konkurencji, łączący atrakcyjną cenę, estetykę premium, składniki aktywne i viralowość.

Zalando wiodąca europejska platforma technologiczna dla mody i lifestylu, ogłosiła właśnie trategiczne rozszerzenie swojej oferty K-beauty, w której trendowe marki (Beauty of Joseon, Torriden) sąsiadują z tradycyjnymi markami luksusowymi (Armani, Sunday Riley) jako równorzędni partnerzy lifestylowi. 

- Jest to odpowiedź na wyraźną zmianę w zachowaniach konsumentów, którzy coraz częściej sięgają po pielęgnację opartą na zaawansowanych składnikach, przemyślanych formułach i wieloetapowych rutynach. K-beauty, jeszcze niedawno postrzegana jako nisza, dziś jest jednym z istotnych motorów napędowych globalnego rynku kosmetycznego i wyznacza trendy w zakresie formuł i innowacji produktowych - czytamy w komunikacie Zalando. 

- Dzięki dalszemu rozwojowi kategorii K-beauty odpowiadamy na wyraźną zmianę w podejściu klientów do pielęgnacji skóry, która coraz częściej koncentruje się na rutynach, składnikach aktywnych i długoterminowych efektach. Tworzymy inspirującą przestrzeń do odkrywania nowości, wprowadzając także produkty do K-make-upu – mówi Virginie Duigou, Head of Beauty Buying w Zalando.

W ramach tej inicjatywy platforma wprowadziła m.in. zestaw startowy, K-beauty, dedykowaną strefę tematyczną oraz harmonogram premier poszukiwanych marek. Na Zalando można teraz odkryć koreańskie marki takie jak m.in. Haruharu Wonder, Torriden, RoundLab, Abib, SOME BY MI, Dr.Jart+ oraz Beauty of Joseon. Cała sekcja „K-Beauty haul” liczy już 94 produkty - tylko sama marka COSRX ma na platformie kilkanaście pozycji w cenach 55–167 zł.

Zalando komunikuje kategorię językiem „glass skin” i estetyki – bardzo podobnym do narracji TikToka i Instagrama.

- Poprzez rozwój asortymentu, nawiązywanie partnerstw na wyłączność oraz rozbudowę strefy contentowej, wzmacniamy ofertę beauty, tworząc doświadczenie zakupowe, które łączy wysokiej jakości produkty, angażujące treści i aktualne trendy kulturowe  – dodaje Virginie Duigou z Zalando.

Drogerie tworzą osobne półki z koreańskimi produktami 

Lider sprzedaży drogeryjnej, Rossmann od dawna prowadzi osobną sekcję koreańskich kosmetyków z markami takimi TIRTIR, Beauty of Joseon, Biodance, Medicube, Arencia, Anua, Dr. Althea, Eqqualberry, FWEE i ROM&ND. Ale ekspansja kosmetyków made in Korea widoczna jest w wynikach finansowych sieci za 2025 r. - w ubiegłym roku Rossmann zanotował wyraźny wzrost importu z Azji. 

Jego główny konkurent w Polsce, drogerie Hebe także ma wydzielony segment. Znajdziemy tam populrane marki tj. Beauty of Joseon, Missha czy Biodance z cenami startującymi od 14,79 zł za maskę Biodance i 49,99 zł za BB cream Missha. 

Hebe stale powiększa portfolio K-Beauty. W czerwcu sieć ogłosiła wprowadzenie do sprzedaży we współpracy z Gaboną - głównie online - kolejnych czterech marek: Colorgram, Black Rouge, Laka oraz Bring Green, które mają szansę przyciągnąć uwagę fanek lekkich tekstur, błysku, koloru i dopracowanej pielęgnacji. 

Podobnie jak Douglass czy Zalando - postawiła na marki makijażowe, reprezentujące najnowsze trendy. 

W sieci perfumerii Douglas dostępne są także marki droższe takie jak SKIN1004 i COSRX. 

- Segment K-Beauty pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się kategorii w portfolio Douglas. Obecnie oferujemy około 40 starannie wyselekcjonowanych koreańskich marek, a ich liczba systematycznie rośnie. Co istotne, coraz więcej z nich wprowadzamy również do perfumerii stacjonarnych. Dzięki temu klienci mogą nie tylko kupić produkty, ale także przetestować je na miejscu i skorzystać z wiedzy oraz rekomendacji naszych konsultantek. W efekcie znaczenie kanału stacjonarnego w tej kategorii sukcesywnie wzrasta - mówi ekspert perfumerii DOUGLAS. 

Ekspnsja widoczna jest w sieci drogeryjno-aptecznej Super-Pharm, dwucyfrowe wzrosty sprzedaży odnowowujemy w segmencie e-commerce: Notino, Cossibelle czy Allegro. 

Masstige, nie premium – mechanizm cenowy K-Beauty?

konkurentów. Koreańskie nowości w Rossmannie czy Hebe demokratyzują luksus. Polskie marki muszą konkurować już nie tylko składem, ale przede wszystkim marketingiem wizualnym. Produkty wyglądają premium dzięki minimalistycznym opakowaniom, estetyce apteczno-dermatologicznej, składnikom aktywnym i narracji „rytuału”, ale ich ceny pozostają konkurencyjne wobec marek premium. Do tego dochodzi atrakcyjny storytelling składnikowy: glass skin, wąkrota azjatycka, fermenty, PDRN, śluz ślimaka, SPF, bariera hydrolipidowa.

To zjawisko ma swoją nazwę – masstige (mass + prestige), znane też jako accessible premium.

To zagrożenie dla P-Beauty, ponieważ polskie marki długo budowały przewagę na formule „dobra jakość za rozsądną cenę” – a teraz tę przestrzeń zajmuje konkurencja z silniejszym storytellingiem.

- Koreańskość w branży beauty nie odnosi się już tylko do kraju pochodzenia, ale oznacza rutynę pielęgnacyjną utożsamianą z jakością i skutecznością. Koreańska filozofia pielęgnacji twarzy w ostatnich latach bardzo mocno zakorzeniła się w Polsce i zmieniła zachowania konsumentów, a także wymusiła na producentach zmianę podejścia do tworzenia kosmetyków – komentuje raport Agnieszka Przybył, manager w OC&C Strategy Consultants. 

Kto stoi za boomem K-beauty w Polsce?

Liderem i weteranem importu marek azjatyckich do Polski jest firma Eurus, która wprowadziła na rynek i dystrybuuje w Hebe i Rossmannie marki takie jak Mediheal (ikona masek w płachcie) oraz a także posiada koreańskie marki własne jak Kimoco (produkcja w Korei) oraz Revoss.

Co istotne – Kimoco (Kimoco Beauty), marka aktualnie podbijająca Rossmanna liniami Glass Skin, jest marką własną Eurusu. To strategiczny ruch: polski dystrybutor, bazując na latach doświadczeń z rynkiem koreańskim, stworzył brand skrojony pod europejskiego konsumenta – zakorzeniony w filozofii azjatyckiej pielęgnacji, ale zarządzany przez polski kapitał.Obecnie sprzedaje produkty także w USA. Pokazuje to, jak P-Beauty zaczyna samo adaptować logikę K-beauty, by utrzymać konkurencyjność.

Najbardziej widoczny gracz K-Beauty w Polsce to Gabona, którego portfolio obejmuje kilkanaście koreańskich marek dostępnych w Hebe (One-Day‘s You, Hidehere, Velvety), DOZ i Super-Pharm (Atopalm, Zeroid, Real Barrier, Derma-B), Douglasie (Dr. Melaxin, Barulab, Real Barrier), a także w mniejszych drogeriach jak Bio Planet, Naturze i Dr. Max.

Inni importerzy to m.in. SkinCare – europejski oficjalny importer/dystrybutor marek Purederm, Farmstay, Bergamo czy Ottie. Marki CLIV, PureHeals i Soqu będące w sprzedaży w Hebe dostarcza Merkury SA. Z kolei AMGS Investment/Shibushi to główny dystrybutor koreańskich marek luksusowych i premium.

Nowy front: koncerny farmaceutyczne wchodzą w dermokosmetyki

Co ciekawe obecnie koreańskie firmy farmaceutyczne coraz aktywniej rozszerzają działalność produkując kosmetyki dermatologiczne. Sięgają po receptury inspirowane badaniami klinicznymi napędza wzrost segmentu dermokosmetyków w Korei i ich eksport.

Przedstawiciele firmy Dongkook Pharmaceutical, Daewoong Pharmaceutical wskazują wzrostowy trend i popyt na pielęgnację skóry opartą na badaniach naukowych jako kluczową szansę rozwoju dla całej branży. Producenci leków - Daewoong Pharmaceutical, Yuhan Corporation i Hanmi Science przekładają wyniki badań farmaceutycznych, opatentowane składniki i technologie na produkty kosmetyczne dostępne w masowej sprzedaży. Wykorzystują doświadczenie w pielęgnacji ran, badaniach nad czynnikami wzrostu i witaminami, by rozwijać własne linie – każda z tych firm ma już markę kosmetyczną dostępną na rynkach globalnych.

Zdaniem autorki: Co ekspansja K-Beauty oznacza dla rynku? 

Wzrost segmentu o ponad 60 proc. rocznie przy jednoczesnej ekspansji do kolejnych kanałów (marketplace‘y modowe, perfumerie selektywne) sugeruje, że walka o półkę pielęgnacyjną w najbliższych latach będzie się zaostrzać.

Produkty kosztują w drogeriach zwykle 50–130 zł za krem/serum, są droższe od wielu dobrych polskich produktów, ale są w zasięgu portfela przeciętnego klienta. Warto jednak podkreślić, że to nie jest puste pozycjonowanie, ponieważ marki koreańskie bazują na wysokich stężeniach cenionych składników (śluz ślimaka, centella asiatica, fermenty, woda ryżowa, peptydy), a azjatycka technologia formulacji jest uznawana za jedną z najbardziej zaawansowanych na świecie. 

K-beauty w Polsce przestaje być chwilową modą i staje się trwałym elementem struktury rynu. Dla polskich producentów i dystrybutorów kluczowym pytaniem nie jest, czy konkurować z K-beauty,  ale jak wykorzystać jej logikę– czego przykładem jest strategia Eurusu z marką własną Kimoco. 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
06.07.2026 00:33
Drogerie Rossmann odwiedza już 1,2 mln Polaków dziennie. Sieć notuje rekordowe wyniki, ale zdejmuje nogę z gazu
Rossmann otworzy mniej placówek w 2026 roku. Stawia na galerie handlowe i osiedlamat. prasowe Rossmann

Rossmann, największa sieć drogerii w Polsce, zanotował niemal dwucyfrowe wzrosty przychodów i zysku w 2025 r.. Przekroczył też historyczną barierę 2000 sklepów i ogłosił kontrolowane spowolnienie ekspansji. To sygnał dla konkurencji oraz partnerów, że nie musi już brać udziału w wyścigu o ilość placówek, a może postawić na jakość i optymalizację

Rossmann opublikował wyniki finansowe, którymi udowadnia, że choć rynek detaliczny w Polsce mierzy się z rosnącymi kosztami operacyjnymi i presją podatkową, można generować rekordowe zyski. W 2025 roku przychody netto ze sprzedaży wyniosły 16,52 mld zł (wzrost o ok. 10 proc. w stosunku do 15,02 mld zł w 2024 r. Zysk netto Rossmanna wzrósł o 8,4 proc. rok do roku do 1,589 mld zł. 

image

Ekspansja i technologia: Rossmann z rekordowym obrotem 16,6 mld euro oraz nową strategią IT i HR

Detalista ma ponad 1,93 mld zł nadwyżki z działalności operacyjnej  i na dzień bilansowy nie wykazał żadnych zobowiązań z tytułu kredytów. Mimo gigantycznej skali inwestycji, sieć sfinansowała wszystkie swoje projekty w 100 proc. ze środków własnych. 

Rossmann zwalnia tempo - otworzy mniej drogerii

Jednak lider polskiego rynku drogeryjnego w planach ma zwolnienie tempa ekspansji - Rossmann będzie otwierać mnie placówek niż do tej pory.  Po intensywnym 2025 r., w którym otworzono aż 175 nowych drogerii, plany na 2026 r. zakładają otwarcie ponad 150 placówek. To niewielka korekta Wskaźniki biznesowe pokazują, że machina finansowa Rossmanna działa na najwyższych obrotach i wciąż rośnie. Plany wydają się bowiem ambitne - sieć chce zagęścić obecność w galeriach i parkach handlowych oraz na osiedlach mieszkaniowych. 

image

Ciche godziny w Sephora. Czy ruch sieci w stronę osób z ADHD i neuroatypowych wywoła efekt domina?

Nie jest to jednak objaw zadyszki, a element przemyślanej strategii. Jak podkreśla prezes zarządu Rossmann Marcin Grabara, ambicją firmy jest to, by „każdy Polak miał Rossmanna blisko”. Zamiast ślepego wyścigu o liczbę placówek, środki inwestycyjne zostaną przekierowane na mdernizację obecnej sieci i zagęszczanie lokalne. 

Rossmann powiększa magazyn i zapowiada inwestycje w logistykę

Rossmann zapowiedział kontynuację szeroko zakrojonej rozbudowy regionalnego magazynu w Pyskowicach. Powiększenie tego obiektu ma kluczowe znaczenie dla partnerów B2B i dostawców – zapewni ono w pełni płynną obsługę logistyczną stale rosnącej sieci drogerii oraz obsłuży dynamicznie zwiększający się asortyment produktów. 

image

SPF już nie tylko na urlop. Rynek kosmetyków do opalania dynamicznie rośnie

Zarząd przewiduje, że 2026 r. ogólna sytuacja finansowa spółki utrzyma swój dotychczasowy, wysoce korzystny trend - czytamy w sprawozdaniu.

Więcej produktów z importu 

W zeszłym roku na półki wszytskich drogerii trafiłoi ok.16 000 nowych produktów, odpowiadając na światowe trendy (popyt na K-Beauty, preparaty SPF, mgiełki do ciała czy specjalistyczne produkty do pilęgnacji włosów) oraz rozwijając unikalne marki własne oraz produkty dostępne wyłącznie w Rossmannie. Co ciekawe, w strukturze zaopatrzenia wyraźnie wzrósł import towarów z krajów Unii Europejskiej oraz Azji.

Spółka zasiliła polski budżet kwotą ponad 393 mln zł z tytułu CIT oraz ponad 207,6 mln zł z tytułu podatku handlowego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. lipiec 2026 19:01