StoryEditor
Drogerie
14.06.2018 00:00

Drogerie niemieckie zmierzają w stronę konceptu premium [ANALIZA]

W sieciach drogeryjnych w Niemczech widzimy obecnie trend podobny do supermarketyzacji dyskontów spożywczych. Na rynku jest coraz mniej miejsca na ekspansję, zatem detaliści próbują uzyskać lepszą wydajność sprzedaży w przeliczeniu na metr kwadratowy – analiza LZ Retailytics.

Wiodący gracze na rynku niemieckim to sieć dm oraz Rossmann. Obie sieci zwolniły tempo ekspansji w Niemczech, ponieważ coraz trudniej znaleźć tam dostępną i atrakcyjną lokalizację, a rośnie też konkurencja ze strony e-sklepów oraz ze strony sieci spożywczych. Drogerie celują więc obecnie w klientelę zorientowaną bardziej premium, wprowadzając do oferty więcej innowacyjnych i droższych produktów.

– W przyszłości należy się spodziewać dalszych ruchów w tym kierunku. Przykładowo, sklepy będą się starały przyciągnąć klientów, oferując świadczone na miejscu usługi. W większych placówkach wkrótce zobaczyć możemy salony fryzjerskie czy studia urody. Innym magnesem dla klientów mogą się stać programy lojalnościowe. A sieć dm może zacząć stosować promocje cenowe, zamiast trzymać się kurczowo polityki EDLP – niskich cen na co dzień – wyjaśnia Frauke Vor dem Berge, analityk detalu w firmie LZ Retailytics.

Sieci wprowadzają ponadto do oferty ekskluzywne produkty markowe oraz serie produktów marki własnej w jakości premium. Te ostatnie – poza wysoką marżowością – mają jeszcze taką zaletę, że ich porównanie cenowe z ofertą konkurencji nie jest łatwe. Zdaniem analityczki LZ Retailytics, te działania drogerii niemieckich nie są wyłącznie poszukiwaniem nowych sposobów zwiększania sprzedaży, ale także ruchem wyprzedzającym wobec spodziewanej przyszłej konkurencji.

– Z jednej strony, rośnie sprzedaż online, a spodziewamy się, że ten kanał będzie stale rósł, szybciej niż w przypadku spożywki, bo handel online artykułami drogeryjnymi jest o wiele łatwiejszy. Z drugiej strony, drogeriom rośnie konkurencja w postaci stacjonarnych sklepów spożywczych. Supermarketyzacja dyskontów oznacza, że rozszerzają swoją, skromną dotąd, ofertę drogeryjną i włączają do niej także produkty markowe. Zresztą same supermarkety także odnoszą pewne sukcesy w podgryzaniu sieci drogeryjnych – wyjaśnia Frauke Vor dem Berge.

Podczas gdy niemiecka Grupa Rewe ciężko pracuje nad reanimacją austriackiej sieci Bipa, konkurencyjna Edeka po prostu połączyła siły z małą ale bardzo mocną siecią Budnikowsky, wraz z którą przygotowuje nowy koncept. – Ta współpraca pokazuje, że pozornie bezdyskusyjne przywództwo sieci dm i Rossmann nie jest tak bezpieczne, jak mogłoby się wydawać. Okazuje się bowiem, że wystarczy znacząca inwestycja, by każda sieć spożywcza stała się specjalistą na rynku drogeryjnym – podsumowuje analityczka.

Źródło: Premiumisation of German Drugstores, LZ Retailytics, 2018

Konrad Kaszuba
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.04.2026 09:11
Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć
Marketing beauty wobec dzieci pod lupą regulatorówShutterstock

Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec swobody komunikacji do najmłodszych
  • "Sephora kids” to już nie trend, a problem
  • Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging
  • Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?
  • Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Koniec swobody komunikacji do najmłodszych

Porozumienie z prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.

Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych oraz przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników.

"Sephora kids” to już nie trend, a problem

Zjawisko tzw. "Sephora kids” dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging

Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry.

Stanowisko to podziela British Association for Dermatologists, wskazując na realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych.

Jednocześnie rośnie ryzyko reputacyjne dla marek, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.

Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?

Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców, takie jak Sincerely Yours czy Rini, a detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków.

Jednocześnie działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że branża zaczyna dostrzegać skalę problemu — choć wciąż reaguje niespójnie.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich.

Pojawiają się także inicjatywy legislacyjne, jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging.

W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako "cosmeticorexia”obsesja na punkcie idealnej skóry, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Innowacje
23.04.2026 12:33
Ulta Beauty wchodzi w AI commerce. Partnerstwo z Google Gemini
Ulta Beauty i Google łączą siły w AIShutterstock

Amerykańska sieć drogerii Ulta Beauty nawiązała współpracę z Google Gemini, wprowadzając rozwiązania oparte na agentowej sztucznej inteligencji. Partnerstwo obejmuje zarówno integrację sprzedaży w ekosystemie Google, jak i uruchomienie własnego asystenta zakupowego AI.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zakupy beauty bezpośrednio w Google
  • Jak zmienia się ścieżka zakupowa?
  • Własny asystent zakupowy Ulta AI
  • Czy to przyszłość e-commerce beauty?

Zakupy beauty bezpośrednio w Google

W ciągu najbliższego miesiąca asortyment Ulta Beauty stanie się dostępny bezpośrednio w środowisku Google — w trybie AI wyszukiwarki oraz w aplikacji Gemini.

Użytkownicy będą mogli otrzymywać rekomendacje produktów, porównywać je i finalizować zakupy w uproszczonym procesie, bez opuszczania konwersacyjnych interfejsów.

Jak zmienia się ścieżka zakupowa?

Nowe rozwiązania mają na celu uproszczenie procesu zakupowego i zwiększenie jego personalizacji. Jak podkreśla firma, integracja AI pozwala na bardziej płynne przejście od inspiracji do zakupu, eliminując część tradycyjnych etapów wyszukiwania.

– Ulta Beauty od zawsze inspirowało klientów do odkrywania produktów poprzez ekspercką wiedzę i starannie dobrany asortyment – powiedziała Lauren Brindley, chief merchandising and digital officer w Ulta Beauty. – Teraz przenosimy te kompetencje do doświadczeń zakupowych opartych na sztucznej inteligencji, czyniąc odkrywanie produktów beauty bardziej płynnym, spersonalizowanym i dostępnym w każdym punkcie styku z klientem – 

image

Ulta Beauty pod presją marż: celebryckie marki i ekspansja w cieniu rosnących kosztów marketingu

Własny asystent zakupowy Ulta AI

Równolegle Ulta Beauty uruchamia Ulta AIasystenta zakupowego opartego na Gemini Enterprise. Narzędzie wykorzystuje dane pochodzące od 46 milionów członków programu lojalnościowego, aby lepiej dopasowywać rekomendacje produktowe.

– Agentowa AI ma ogromny potencjał, aby uprościć zakupy online na każdym etapie ścieżki zakupowej – dodał Ashish Gupta, wiceprezes i dyrektor generalny ds. handlu merchantowego w Google.

Czy to przyszłość e-commerce beauty?

Firmy z branży kosmetycznej intensywnie analizują możliwości wykorzystania tej technologii. W ubiegłym tygodniu E.l.f. Beauty powołało Ektę Choprę na nowe stanowisko chief technology and AI officer. Wcześniej pełniła funkcję chief digital officer.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. kwiecień 2026 14:47