StoryEditor
Drogerie
12.07.2023 00:00

Hebe kontynuuje program zawodowej aktywacji młodzieży z domów dziecka

Odkryj siebie z Hebe to autorski program stworzony przez Hebe oraz Fundację One Day w ubiegłym roku. Jego celem jest umożliwienie startu w dorosłe życie wychowankom domów dziecka i ośrodków opiekuńczo-wychowawczych, poprzez zapewnienie im stałej pracy oraz wsparcia mentorskiego ze strony pracowników Hebe / fot. materiały prasowe
Siec Hebe po raz drugi zaprosiła wychowanków domów dziecka i ośrodków opiekuńczo-wychowawczych na warsztaty. Dzięki „Odkryj siebie z Hebe” ich uczestnicy otrzymali oni wsparcie mentorskie, a od 3 lipca pracują w drogeriach w całej Polsce.

Sieć Hebe, wychodząc naprzeciw problemowi jakim jest proces usamodzielnienia dzieci przebywających w pieczy zastępczej, w ubiegłym roku rozpoczęła autorski program aktywacji społeczno-zawodowej „Odkryj siebie z Hebe”. Prowadzi go we współpracy z fundacją One Day, która od lat zajmuje się wsparciem młodzieży, przygotowując ją do samodzielności i wejścia na rynek pracy.  

W tym roku Hebe prowadzi druga edycję programu. Dzięki niej młodzież z placówek wychowawczych otrzymała szansę na stabilną pracę i start w przyszłość.

W programie bardzo istotne jest, że uczestnicy przechodzą przez uproszczony proces rekrutacji, ponieważ często na rozmowie o pracę pojawia się paraliżujący stres, będący wynikiem przebytych traum, który uniemożliwia zatrudnienie – mówi Monika Krzyżanowska, pomysłodawczyni oraz założycielka fundacji One Day. 

Dodatkowo każdy stażysta może liczyć na wsparcie mentora, który pomaga zmierzyć się z trudami codzienności.

W przypadku tej grupy poczucie oparcia jest czymś absolutnie wyjątkowym, czymś czego brakuje im przez całe życie. Zmienia się tu również perspektywa postrzegania dorosłego, w tym wypadku już jako przyjaciela. To nowe, ale szalenie ważne doświadczenie na przyszłe, dorosłe życie – zapewnia Monika Krzyżanowska.

Program „Odkryj siebie z Hebe” rozpoczął się od dwudniowych warsztatów przygotowawczych, które odbyły się w dniach 6-7 czerwca 2023 r. i pozwoliły na zapoznanie się z uczestnikami, spotkanie z psychologiem i serię ćwiczeń, a także zweryfikowanie zaangażowania zawodowego uczestników.

W drugim etapie, w dniach 13-14 czerwca 2023 r. w Pałacyku Konopackiego na warszawskiej Pradze stażyści poznali swoich mentorów Hebe, na których pomoc i zaangażowanie będą mogą liczyć przez cały czas trwania programu. Uczestnicy mieli szansę zobaczyć, jak wygląda siedziba Hebe, poznać zakresy odpowiedzialności poszczególnych działów i zatrudnionych tam osób, a także dowiedzieć się jak będzie wyglądała ich praca oraz z jakich szkoleń mogą skorzystać w ramach programu.

Młodzież odwiedziła także jedną z drogerii Hebe, gdzie po raz pierwszy mogła zobaczyć jak będzie wyglądać ich praca. Natomiast od 3 lipca 2023 r. w drogeriach Hebe można już spotkać nowych konsultantów – podopiecznych programu. W akcję zostały włączone drogerie Hebe w całej Polsce, tak aby umożliwić pracę podopiecznym jak najbliżej ich miejsca zamieszkania.

– Jesteśmy pod wielkim wrażeniem młodzieży, którą poznaliśmy i zatrudniliśmy w naszych drogeriach. Już od pierwszego dnia warsztatów dało się dostrzec ogromną chęć, zaangażowanie, ambicje i prawdziwą gotowość do usamodzielnienia. Po rozmowach z uczestnikami wiemy także, że dla niektórych z nich to spełnienie marzeń lub po prostu ogromna szansa, z której wiemy, że skorzystają. Bardzo zależy nam na tym, aby młodzież opuszczająca pieczę zastępczą i wchodząca w dorosłe życie poczuła, że ma wsparcie – zapewniła Agnieszka Chojnacka-Moroz, dyrektor HR w Hebe.

Czytaj też: 

Hebe w 2022 r. z dwucyfrowym wzrostem sprzedaży i stratą na koniec roku

Hebe z Gwiazdą Jakości Obsługi jako jedyna drogeria w finale rankingu

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
05.08.2026 11:49
Czy drogerie znów będą otwarte w niedziele? Związkowcy chcą rewolucji
Rossmann, Hebe i dm wrócą do niedziel? Jest nowa propozycja zmianShutterstock

Obowiązujące przepisy dotyczące handlu w niedziele coraz częściej wracają do publicznej debaty. Związkowa Alternatywa uważa, że obecny model nie spełnia swojej roli i proponuje całkowitą zmianę zasad. W praktyce mogłoby to oznaczać możliwość otwierania w niedziele także dużych drogerii, ale pod jednym warunkiem – pracownicy musieliby otrzymywać nawet 2,5 razy wyższe wynagrodzenie niż w dni powszednie.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zakaz, który przestał działać?
  • Co oznaczałoby to dla drogerii?
  • Związkowcy proponują wyższe stawki zamiast zakazu
  • Nie tylko handel. Kto jeszcze powinien skorzystać ze zmian?

  • Na razie bez zmian w przepisach

Choć od wprowadzenia ograniczeń w handlu minęło już osiem lat, dyskusja na temat przyszłości niedziel handlowych nie cichnie. Tym razem głos zabrała Związkowa Alternatywa, która ocenia obowiązujące przepisy jako niespójne i wymagające gruntownej zmiany.

Zakaz, który przestał działać?

Zdaniem organizacji obecna ustawa nie realizuje celów, dla których została wprowadzona. Związkowcy zwracają uwagę, że w niedziele niehandlowe nadal działa wiele sklepów korzystających z licznych wyjątków przewidzianych w przepisach.

Według Związkowej Alternatywy zamknięte pozostają przede wszystkim największe sieci handlowe i galerie, natomiast funkcjonują mniejsze placówki, często prowadzone przez właścicieli lub członków ich rodzin.

Organizacja krytykuje również przepisy umożliwiające nieodpłatną pracę członków rodziny właściciela sklepu, które zostały wprowadzone w 2021 roku. W jej ocenie prowadzi to do nierównego traktowania przedsiębiorców i pracowników.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

Co oznaczałoby to dla drogerii?

Choć stanowisko Związkowej Alternatywy odnosi się do całego handlu, dla branży beauty oznaczałoby przede wszystkim możliwość powrotu do niedzielnej działalności dużych sieci drogerii.

Obecnie sklepy takie jak Rossmann, Hebe, dm czy Super-Pharm pozostają zamknięte podczas większości niedziel niehandlowych, podczas gdy część mniejszych punktów sprzedaży funkcjonuje dzięki obowiązującym wyjątkom.

Ewentualna zmiana przepisów mogłaby więc ponownie otworzyć drogę do niedzielnej sprzedaży także dla największych graczy rynku drogeryjnego.

Związkowcy proponują wyższe stawki zamiast zakazu

Zamiast obecnego modelu Związkowa Alternatywa proponuje całkowite odejście od zakazu handlu i zastąpienie go znacznie wyższym wynagrodzeniem za pracę w niedziele.

Według organizacji każda godzina pracy w tym dniu powinna być wynagradzana 2,5 razy wyżej niż w dni powszednie.

Przy obecnej minimalnej stawce godzinowej oznaczałoby to wynagrodzenie na poziomie 78,50 złotych za godzinę, a minimalna płaca za ośmiogodzinną zmianę wyniosłaby 628 złotych.

Zdaniem autorów propozycji tylko te sklepy, które byłyby gotowe zaoferować pracownikom takie warunki, decydowałyby się na otwarcie w niedziele.

image

Niemiecki gigant goni Hebe. Rossmann bezpieczny na szczycie drogeryjnego podium

Nie tylko handel. Kto jeszcze powinien skorzystać ze zmian?

Organizacja podkreśla, że nowe zasady nie powinny dotyczyć wyłącznie sklepów. Według przedstawionej propozycji wyższe wynagrodzenia za pracę w niedziele powinny objąć również pracowników gastronomii, transportu, ochrony zdrowia, energetyki, policji czy pomocy społecznej.

Pracownik wykonujący obowiązki w niedzielę miałby jednocześnie otrzymywać dodatkowy dzień wolny w innym terminie.

Na razie bez zmian w przepisach

Związkowa Alternatywa przypomina, że obecny rząd zapowiadał rewizję przepisów dotyczących handlu w niedziele, jednak do tej pory nie przedstawiono konkretnych propozycji legislacyjnych ani nie rozpoczęto prac nad zmianą ustawy.

Oznacza to, że na razie sieci drogeryjne nadal muszą funkcjonować według obowiązujących zasad. Sama dyskusja pokazuje jednak, że temat niedzielnego handlu nie zniknął z agendy. Dla rynku drogeryjnego ewentualne otwarcie największych sieci w niedziele mogłoby oznaczać jedną z największych zmian organizacyjnych od czasu wejścia w życie ograniczeń w 2018 roku.

 

Źródło: Za.org.pl

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. sierpień 2026 19:30