StoryEditor
Drogerie
26.03.2024 16:54

Rossmann i Hebe wśród detalistów cieszących się największym zaufaniem konsumentów [OC&C Retail Proposition Index 2023]

Rossmann i Hebe znalazły się wśród zwycięzców rankingu Retail Proposition Index 2023 / fot. Rossmann, Hebe
Sieci drogeryjne Rossmann i Hebe znalazły się w pierwszej dziesiątce marek handlowych cieszących się najwiekszym zaufaniem konsumentów. To wyniki z rankingu OC&C Retail Proposition Index 2023, w którym wzięło udział ponad 42 tys. konsumentów z 9 krajów na świecie, z czego ok. 2,5 tys. w Polsce.

„Czym kierują się klienci wybierając miejsce i sposób robienia zakupów?” – odpowiedzi na to pytanie szukają autorzy rankingu OC&C Retail Proposition Index 2023. Właśnie ogłoszono zwycięzców w jego kolejnej edycji.

Ranking Retail Proposition Index zaskakuje o tyle, że ujmowane są w nim wszystkie marki prowadzące sprzedaż detaliczną, stacjonarną i internetową. Dlatego konkurują tu ze sobą sklepy firmowe marek oraz typowe sieci handlowe a także platformy zakupowe.

image
Retail Proposition Index 2023 Zwycięzcy rankingu
OC&C Strategy Consultants
Na czele całego rankingu wskazującego detalistów cieszących się największym zaufaniem konsumentów w 2023 roku ponownie znalazło się dwóch gigantów: Allegro i Nike, którzy drugi rok z rzędu zajęli pierwsze dwa miejsca na podium. Na trzeciej pozycji respondenci uplasowali markę Adidas.

Czwarte miejsce zajmuje Rossmann – największa sieć drogeryjna działająca w Polsce. Na 8 pozycji uplasowała się natomiast drogeryjna sieć Hebe. W edycji 2022 Rossmann znajdował się na trzecim miejscu, a Hebe na siódmym.

Do pierwszej dziesiątki tegorocznego rankingu trafiły również Empik, Ikea, Lidl, 4F i Zalando. 

Raport zawiera także rankingi w podziale na kategorie. W tych zestawieniach również znalazły się marki drogeryjne i perfumeryjne: Rossmann, Hebe, Douglas, Sephora, Drogerie Natura.

W ostatnich latach obserwujemy, że zestawienie najlepiej ocenianych przez konsumentów marek jest relatywnie stabilne. W obliczu wielu wydarzeń mających miejsce na świecie, które tworzą klimat niepewności, klienci nie szukają rewolucyjnych zmian, ale skupiają się na podstawach. Dzisiaj, wyraźniej niż kiedykolwiek, widzimy, że to zaufanie, bezpieczeństwo, jakość obsługi, ale też dopasowanie ofert są dla kupujących najważniejsze. Sprzedawcy, którzy będą umacniać fundamenty swojego biznesu, zyskają przewagę na konkurencyjnym rynku w najbliższych miesiącach – komentuje Bartek Krawczyk, Partner w OC&C Strategy Consultants.

Autorzy rankingu podkreślają, że w ostatnich latach wyższa wrażliwość konsumentów na ceny sprawiła, że stały się one nie tylko czynnikiem wpływającym na decyzję o zakupie, ale również wyznacznikiem zaufania do marki.

„Większe uznanie wśród kupujących zyskała również strategia wielokanałowa. Można zauważyć pewnego rodzaju paradoks, gdyż mimo że Allegro zostało uznane za najlepiej postrzeganą markę w aktualnym rankingu, to jednak w analizie ogółu rynku ci, którzy działają jedynie online, są nieznacznie słabiej oceniani pod kątem bezpieczeństwa niż gracze działający w różnych kanałach sprzedaży. Dlatego liderzy rynku omnichannel stawiają na płynne doświadczenia zakupowe w różnych kanałach, przy czym sklepy stacjonarne odgrywają istotną rolę w budowaniu zaufania do marki i ułatwianiu zakupów w obu światach” – czytamy w podsumowaniu.

Tegoroczne badanie jest 13. edycją światową oraz 11. w Polsce. W badaniu Retail Proposition Index 2023 wzięło udział ponad 42 tys. konsumentów z 9 krajów na świecie, z czego ok. 2,5 tys. w Polsce.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
02.03.2026 10:12
Marta Marszałek, PMR Market Experts by Hume’s: Aspiryna, suplementy i szampon w jednej aplikacji? Polski klient jest gotowy!
Marta Marszałek, Head Pharmaceutical & Healthcare Market analyst w PMR Market Experts by Hume’sPMR

Z uwagi na skalę działania, wejście gigantów drogeryjnych w obszar farmaceutyków może mieć istotny wpływ na rynek apteczny. Jednocześnie nie oznacza to zaniku rynku – raczej jego restrukturyzację, w której apteki wyspecjalizowane i oferujące usługi doradcze będą w stanie obronić swoją pozycję – Marta Marszałek, Head Pharmaceutical & Healthcare Market analyst w PMR Market Experts by Hume’s.

Ekspansja liderów rynku drogeryjnego poza tradycyjny segment beauty w Polsce jest konsekwencją zarówno presji kosztowo-marżowej w kosmetykach, jak i zmiany oczekiwań konsumentów. W tej sytuacji naturalnym kierunkiem dywersyfikacji są produkty z pogranicza zdrowia: leki OTC, suplementy diety, czy żywność funkcjonalna, które często oferują wyższą marżę.

Równolegle drogerie ewoluują na rynku retail, aspirując do roli miejsca z kompleksową ofertą dla zdrowia i urody. Z perspektywy konsumenta granica pomiędzy pielęgnacją, a profilaktyką zdrowotną zaczyna się zacierać. 

image

Marcin Dadas, Melisa.pl: Rynek apteczno-drogeryjny zmienia się dynamicznie, demografia odgrywa w tym ważną rolę

Z badania PMR Market Experts by Hume’s ze stycznia 2026 r. wynika, że w 2025 r. ponad jedna piąta (21 proc.) kupujących leki bez recepty dokonało chociaż jednego zakupu w drogerii stacjonarnej, a ponad jedna trzecia w aptece internetowej (36 proc.). W przypadku suplementów diety odsetki były zbliżone.

W związku ze skalą działania wejście gigantów drogeryjnych w obszar farmaceutyków może mieć istotny wpływ na rynek apteczny. Jednocześnie nie oznacza to zaniku rynku – raczej jego restrukturyzację, w której apteki wyspecjalizowane i oferujące usługi doradcze będą w stanie obronić swoją pozycję. Dla producentów OTC i suplementów oznacza to dostęp do większej skali sprzedaży, ale także silniejszą presję negocjacyjną.

image

Rossmann bierze przykład z konkurenta i chce powalczyć o rynek apteczny

W Polsce kluczową barierą dla pełnego rozwoju drogeryjnych e-aptek pozostają regulacje („Apteka dla Aptekarza”, zakaz reklamy aptek), jednak modele partnerskie lub pośrednie są realne.

Od strony popytowej polski konsument jest już gotowy na zakup aspiryny czy suplementów w tej samej aplikacji, w której kupuje szampon – zwłaszcza w segmencie OTC, postrzeganym bardziej jako element codziennej profilaktyki niż stricte leczenia.

image

OTC i suplementy diety w koszykach zakupowych Polaków – analiza trendów

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
02.03.2026 08:54
DM rzuca wyzwanie aptekom: nowa era sprzedaży leków w Niemczech i spór o bezpieczeństwo klientów
Z perspektywy B2B ruch DM jest doskonałym posunięciem zwiększającym footfall w ich sklepachARTIS - Uli Deck

Niemiecki rynek detaliczny stał się areną bezprecedensowego starcia między tradycyjnym sektorem aptecznym a gigantem drogeryjnym. Trzęsienie ziemi spowodowała sieć drogerii DM, która we współpracy z holenderską apteką wysyłkową uruchomiła model sprzedaży leków na receptę. Krok ten wywołał falę krytyki ze strony organizacji zawodowych farmaceutów oraz ekspertów ds. ochrony zdrowia – sprawę opisuje portal Bloomberg.

Punkt zapalny? Drogeria jako punkt odbioru leków 

Głównym punktem zapalnym jest nowy model logistyczny DM. Klienci mogą zamawiać leki na receptę za pośrednictwem platformy cyfrowej, a następnie odbierać je w fizycznych placówkach drogerii. Dla DM jest to naturalny krok w stronę budowy kompleksowego ekosystemu health & beauty, jednak dla środowiska aptekarskiego stanowi to naruszenie fundamentów bezpieczeństwa pacjenta.

To, co obserwujemy, to niebezpieczne rozmycie granic między handlem detalicznym a opieką zdrowotną. Leki na receptę to produkty szczególnego ryzyka, które wymagają profesjonalnego nadzoru w momencie wydawania, a nie tylko sprawnej logistyki. Drogeria nigdy nie zastąpi apteki pod kątem bezpieczeństwa farmakoterapii – zaznacza cytowany przez Bloomberg przedstawiciel niemieckiego stowarzyszenia farmaceutów (ABDA).

Jak wskazuje Bloomberg, główne zastrzeżenia dotyczące leków na receptę skupiają się na trzech obszarach:

  1. Brak bezpośredniej opieki farmaceutycznej: tradycyjne apteki argumentują, że wydawanie leków OTC w drogerii przez personel niewykwalifikowany medycznie uniemożliwia przeprowadzenie niezbędnego instruktażu i weryfikacji potencjalnych interakcji z innymi lekami.
  2. Łańcuch dostaw i przechowywanie: pojawiają się pytania o zachowanie rygorystycznych norm temperatury i wilgotności w punktach odbioru, które nie są aptekami sensu stricto.
  3. Deprofesjonalizacja zawodu: farmaceuci wyrażają obawę, że sprowadzenie leku do poziomu „paczki do odbioru” w drogerii zniszczy etos apteki jako placówki ochrony zdrowia.

 

Perspektywa biznesowa i rynkowa

Z perspektywy B2B ruch DM jest doskonałym posunięciem zwiększającym footfall w ich sklepach. Klient odbierający lek na receptę niemal na pewno dokona dodatkowych zakupów z kategorii kosmetycznej lub suplementacyjnej. Jest to potężne zagrożenie dla niemieckich aptek stacjonarnych, które i tak zmagają się z konkurencją ze strony gigantów e-commerce, takich jak DocMorris czy Shop Apotheke.

Głosy w tej debacie są mocno podzielone. Zwolennicy innowacyjności w handlu wskazują na nieuchronność cyfryzacji.

Konsument w 2026 roku oczekuje wygody i integracji usług. Jeśli system e-recepty ma działać sprawnie, musi oferować kanały dostępu, które są dla obywatela naturalne. Wykorzystanie gęstej sieci punktów DM to odpowiedź na realne potrzeby społeczne, zwłaszcza w regionach o mniejszym zagęszczeniu tradycyjnych aptek – twierdzi analityk rynku ochrony zdrowia, cytowany przez portal.

Zarząd sieci DM broni oczywiście swojej strategii, wskazując na legalność wdrażanego modelu.

Naszym celem nie jest zastąpienie farmaceutów, ale zaoferowanie klientom najnowocześniejszych rozwiązań cyfrowych. Cały proces merytoryczny i weryfikacja recepty odbywa się po stronie licencjonowanej apteki wysyłkowej. My dostarczamy jedynie infrastrukturę odbioru, która jest bezpieczna, nowoczesna i odpowiada na standardy XXI wieku – brzmi oficjalne stanowisko niemieckiego DM.

image

OTC i suplementy diety w koszykach zakupowych Polaków – analiza trendów

Co to wszystko oznacza dla branży health & beauty?

Konflikt w Niemczech może być ważnym sygnałem dla całego europejskiego rynku retail. Granice między „zdrowiem” a „urodą” stają się coraz mniej wyraźne, znikając na poziomie konsumenckim. To wymusza na regulatorach i firmach rewizję dotychczasowych modeli biznesowych. 

Jeśli model DM przetrwa batalię prawną, która dopiero rozkręca się w Niemczech, to najprawdopodobniej możemy spodziewać się podobnych prób w innych krajach UE – a stąd już krótka droga do całkowitej zmiany w strukturze dystrybucji produktów farmaceutycznych i wzmocnienia pozycji największych sieci drogeryjnych jako hubów dla sektora health & beauty.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. marzec 2026 14:45