StoryEditor
Drogerie
26.05.2025 12:33

Rossmann wprowadza zegar do aplikacji – czasowe „dropy” przyciągają uwagę klientów

Sieć drogerii rozszerzyła funkcjonalność swojej aplikacji o nową mechanikę. / Rossmann

Rossmann testuje nowe mechaniki sprzedażowe, które opierają się na psychologii czasu i niedoboru. W aplikacji Rossmann PL pojawił się zegar odliczający czas do tzw. środowego „dropu” – limitowanej oferty specjalnej. Zegar pojawia się tuż po otwarciu aplikacji i odlicza godziny oraz minuty do momentu ujawnienia nowej promocji. To pierwsze tego typu wdrożenie wśród największych sieci drogeryjnych w Polsce, które wprost korzysta z mechanizmu presji czasowej.

image
Rossmann
Mechanizm „dropów” działa w cyklu miesięcznym. W wybranym dniu tygodnia – środę – użytkownicy aplikacji mają dostęp do specjalnej oferty produktowej, która objęta jest limitem czasowym i ilościowym. Co istotne, lista produktów objętych promocją nie jest ujawniana z wyprzedzeniem. Zamiast tego, użytkownicy mogą skorzystać z opcji „chcę wskazówkę”, która pomaga drogą dedukcji zawęzić typ produktów do jednej kategorii, np. makijażu, pielęgnacji czy higieny.

W praktyce Rossmann łączy kilka skutecznych mechanik behawioralnych: presję czasową, ograniczoną dostępność (tzw. scarcity marketing) oraz element grywalizacji. Tego typu działania mają potwierdzone efekty sprzedażowe – badania pokazują, że czasowe oferty mogą zwiększyć konwersję nawet o 22–30 proc. w porównaniu do standardowych promocji. Wprowadzenie zegara i „niespodziewanych” ofert może również zwiększać częstotliwość otwierania aplikacji przez użytkowników.

Nowa funkcjonalność aplikacji wpisuje się w rosnący trend interaktywnych rozwiązań mobilnych w handlu detalicznym. Rossmann, który już wcześniej wprowadzał mechaniki angażujące, teraz jeszcze mocniej stawia na emocjonalny impuls zakupowy. O tym, jak często i na jak dużą skalę „dropy” będą wpływać na sprzedaż, pokażą najbliższe miesiące i reakcje klientów na mechanikę urgency.

Czym jest urgency?

Urgency to technika z zakresu perswazyjnego projektowania (ang. persuasive design), powszechnie stosowana w marketingu behawioralnym i UX/UI, której celem jest skłonienie użytkownika do szybszego podjęcia decyzji zakupowej. Do najczęstszych form tej mechaniki należą: licznik odliczający czas („Do końca promocji pozostało: 02:14:55”), ograniczona dostępność czasowa („Oferta ważna tylko dziś”), efekt FOMO (strach przed utratą okazji), błyskawiczne wyprzedaże (flash sales) oraz limitowane oferty typu „tylko teraz”. W kontekście ograniczeń ilościowych mówi się także o scarcity marketingu, czyli marketingu niedoboru – przykładem może być komunikat „Zostały tylko 3 sztuki”. Tego typu rozwiązania w e-commerce istotnie zwiększają konwersję, ponieważ pobudzają impulsywne decyzje zakupowe i wzmacniają poczucie konieczności szybkiego działania.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
20.01.2026 12:22
The Body Shop wycofuje się z w pełni wegańskiej oferty kosmetycznej
Marka The Body Shop odchodzi od 100% wegańskiej oferty.Forum Gdańsk

Brytyjska marka kosmetyczna The Body Shop przestała być w 100 proc. wegańska. Firma bez oficjalnego komunikatu przywróciła do części portfolio składniki pochodzenia zwierzęcego oraz zaktualizowała sposób komunikowania swojej oferty. Zmiany zauważono w opisach wybranych produktów oraz w usunięciu deklaracji o całkowitej wegańskości z materiałów marketingowych, w tym strony internetowej i sklepów stacjonarnych.

Potwierdzenie zmian przekazał rzecznik marki w odpowiedzi na zapytanie twórczyni internetowej Nicole Whittle, prowadzącej profil Vegan Beauty Girl. W oświadczeniu wskazano, że 100 proc. receptur pozostaje wegetariańskich, a większość z nich nadal spełnia kryteria wegańskie. Jednocześnie firma przyznała, że nie może już deklarować pełnej wegańskości oferty z uwagi na wprowadzenie kilku konkretnych linii produktowych zawierających składniki odzwierzęce.

The Body Shop był pierwszą globalną marką kosmetyczną, która w 2023 roku ogłosiła przejście na wyłącznie produkty certyfikowane jako wegańskie. Obecnie jednak w składzie kremu Spa of the World Kukui Body Cream ponownie pojawił się wosk pszczeli. Drugim wskazywanym produktem jest konopny Hand Protector Cream, który – mimo zmiany statusu – nadal jest oferowany w sklepie internetowym z opakowaniem oznaczonym jako „vegan”. Marka nie ujawniła, który składnik spowodował utratę tego statusu.

 

 

W odpowiedzi na krytykę firma podkreśla, że produkty oznaczone na opakowaniach jako wegańskie zostały dokładnie zweryfikowane i w pełni spełniają to kryterium. Jednocześnie The Body Shop tłumaczy decyzję o przywróceniu części dawnych receptur silnymi sygnałami od konsumentów, którzy – według spółki – domagali się powrotu oryginalnych formuł, znanych sprzed pełnej weganizacji. Zmiana spotkała się z krytyką części społeczności prowegańskiej.

Nicole Whittle określiła decyzję marki jako „nieodpowiedzialną”, wskazując na utratę zaufania konsumentów. Jej zdaniem problemem nie jest sam fakt zmiany receptur, lecz sposób jej wprowadzenia – bez wyraźnej, publicznej informacji po wcześniejszym intensywnym komunikowaniu pełnej wegańskości całej oferty.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
15.01.2026 10:27
Drogerie Hebe: w jakiej kondycji wchodzą w 2026 rok?
W Polsce na koniec 2025 roku sieć Hebe liczyła 394 placówkiMarzena Szulc

W minionym roku sieć drogerii Hebe, należąca do grupy Jeronimo Martins, zwiększyła sprzedaż i kontynuowała swój rozwój w Polsce oraz Europie Środkowej. Wyniki te zostały osiągnięte mimo trudnej sytuacji na rynku oraz dużej konkurencji cenowej.

Segment drogeryjny w 2025 roku charakteryzował się coraz większą konkurencyjnością oraz walką cenową. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że kosmetyki i chemia gospodarcza są obecne coraz szerzej na półkach dyskontów spożywczych oraz dyskontów i sieci spożywczych.

W ubiegłym roku Hebe odnotowało deflację koszyka zakupowego, co oznacza, że średnie ceny produktów spadały pod wpływem promocji i presji rynkowej – informuje portal Wiadomości Handlowe.

image

Rynek drogeryjny 2025: rozwinięty i mocno konkurencyjny [ROCZNIK WK 2025/26]

Wykorzystując unikalność swojego asortymentu, sieć Hebe osiągnęła wzrost sprzedaży o 5,7 proc. w walucie lokalnej, przy LFL na poziomie 1 proc. Sprzedaż wyniosła 626 mln euro, co oznacza wzrost o 7,4 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. Czwarty kwartał przyniósł jeszcze lepszą dynamikę – sprzedaż w walucie lokalnej wzrosła o 6,8 proc., przy LFL na poziomie 3,7 proc., osiągając łącznie 175 mln euro, czyli o 8,5 proc. więcej niż w tym samym okresie 2024 roku.

Hebe kontynuowało rozwój sieci stacjonarnej otwierając 16 nowych drogerii w Polsce (11 netto), a także dwóch nowych sklepów na rynku czeskim (w sumie działa ich tam cztery). Marka jest obecna także na Słowacji, gdzie w sumie działają dwie drogerie pod szyldem Hebe.

image

Hebe otworzyło drugą drogerię na Słowacji

W Polsce na koniec 2025 roku sieć Hebe liczyła 394 placówki, co wskazuje, że marka nie tylko umacnia pozycję w kraju, ale zaczyna też budować swoją obecność w regionie.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
20. styczeń 2026 16:12