StoryEditor
Drogerie
08.06.2021 00:00

Rossmann z nagrodą specjalną Friendly Workspace 2021 za przyjazne miejsce pracy

Kapituła konkursu doceniła szereg projektów rozwojowych, szkoleniowych, CSR-owych oraz socjalnych skierowanych do pracowników sieci oraz ich rodzin. Szczególne uznanie jury zyskały działania na rzecz ochrony zdrowia pracowników w dobie COVID i wsparcie ich w sferze emocjonalnej, psychologicznej oraz integracyjnej za pomocą wydarzeń online.

Rossmann ponownie zdobył nagrodę Friendly Workplace. "Nasza firma udowodniła, że także w dobie pandemii tworzymy nie tylko przyjazne ale przede wszystkim bezpieczne i stabilne miejsce pracy. Dbamy o to, by wzmacniać umiejętności i poszerzać wiedzę naszych pracowników. Ich rozwój jest dla nas wartością priorytetową" - napisała sieć drogeryjna w komunikacie.

Jak podkreśla, wiedzę w tym zakresie czerpie z wieloletniego doświadczenia, a także z wymiany doświadczeń działów Rossmanna z innych krajów. "Dla nas rok ten był prawdziwym egzaminem odpowiedzialności. Czas pandemii nie spowolnił naszych działań a wręcz przyspieszyliśmy realizację wielu projektów. Wypracowaliśmy zupełnie nowe metody dotarcia i przekazywania wiedzy naszym pracownikom. Po raz kolejny nasi pracownicy udowodnili, że razem tworzymy zespół gotowy stawić czoła największym wyzwaniom. Czas pandemii sprawił, że hasła #ToNieJestZwykłaPraca #ToNieSąZwykliLudzie jeszcze bardziej nabrały na znaczeniu" - chwali się Rossmann.

Szkolenia dla pracowników

W roku 2020 postawił sobie za cel wzmocnienie menedżerów w organizacji, dlatego stworzono specjalnie dla nich dedykowany Program First Time Manager. Kolejnym rozwiązaniem szkoleniowo-rozwojowym były Shoty Menedżerskie - krótkie, szybkie i energetyczne pigułki wiedzy z zakresu zarzadzania zespołem. Rozwiązaniem, które skierowane było do wszystkich pracowników firmy były spotkania w formie on-line (webinary), które dotyczyły takich tematów jak: Sztuka dobrej prezentacji, Myślenie krytyczne - kompetencja przyszłości, Style komunikowania się z innymi, Siła nawyku – czyli droga na skróty, itp.

E - learning

Niegasnącym zainteresowaniem cieszą się wśród pracowników również szkolenia e-learningowe. Samodzielnie, w „zaciszu” komputera pracownicy mogą zapoznać się z wprowadzanymi w firmie procedurami, zgłębiać tajniki obsługi nowych systemów czy też poznać metody skutecznej sprzedaży.

Wspieranie pasji 

Od 9 lat sieć realizuje największy firmowy program rozwoju pasji pod nazwą „Pozytywnie Zakręceni”. W przeciągu 9 miesięcy ubiegłego roku zaoferowała pracownikom 100 różnorodnych warsztatów online, podczas których tworzyli niesamowite rzeczy: lasy w słoikach, makramy, ręcznie robione albumy na zdjęcia, ekologiczne kosmetyki, ozdoby świąteczne i dziesiątki innych. Przed każdym z warsztatów uczestnicy otrzymywali kurierem do domów materiały do tworzenia swoich dzieł. Było to więc także ogromne wyzwanie logistyczne. Z takiej formy spędzenia wolnego czasu skorzystało ponad 17 000 osób. Pierwszy kwartał tego roku Rossmann zamknął liczbą 50 zrealizowanych wydarzeń online.

Benefity socjalne

Osoby zatrudnione w Rossmannie bez względu na stanowisko, miejsce pracy czy staż, wraz rodzinami mają możliwość korzystania z szerokiego spektrum dofinansowania wydarzeń mających na celu odpoczynek, rozwój i integracje. 

Awanse wewnętrzne

"W Rossmannie nieustannie powtarzamy, że największą wartość firmy stanowią ludzie. Jednym z najlepszych dowodów na to, że nie są to puste słowa jest wskaźnik awansów wewnętrznych wśród naszych pracowników, zarówno w sklepach, jak i w logistyce. Jesteśmy niesamowicie dumni z faktu, że nasi pracownicy rozwijają się i kontynuują swoją karierę zawodową właśnie w Rossmannie" - sieć podkreśla, że duży procent stanowią awanse wewnętrzne w sklepach i logistyce.

Bezpieczne miejsce pracy w pandemii

Pomimo pandemii sieć drogerii z sukcesem przeszła audyt recertyfikujący, który potwierdził zgodną migrację systemu bezpieczeństwa i higieny pracy w oparciu o wymagania ISO 45001. Umożliwiła też wykonanie testów w kierunku Covid pracownikom, którzy nie otrzymali skierowania z POZ, a zamieszkiwali bądź mieli kontakt z osobami zakażonymi.

Szczególną uwagę poświęcono wsparciu emocjonalnemu pracowników. "Organizowaliśmy warsztaty, w czasie których pracownicy mogli wspólnie uczyć się dostrzegania pozytywów w swoim otoczeniu, dbania o swój komfort psychiczny i podpatrywaniu duńskich sposobów na szczęście zgodnie z filozofią „Hygge”. Podobny charakter miały warsztaty „Bez presji”, gdzie uczestnicy wspólnie definiowali te obszary, które wywołują w nich większy stres, uczyli się planowania swojego czasu, dzielenia obowiązków, technik relaksu, medytacji, tak, aby każdy dzień miał w sobie poza obowiązkami także element zatrzymania i bliskości z rodziną oraz przyjaciółmi" - wymienia Rossmann.

Wspierając pracowników w budowaniu relacji rodzinnych, „Akademię Pozytywnie Zakręconego Rodzica” przeniesiono do świata online. W czasie webinarów uczestnicy mogą poszerzać swoją wiedzę np. na temat wspierania dzieci w czasie pandemii, wymieniać się doświadczeniami i poznawać konkretne rozwiązania przygotowane przez coacha rodzicielskiego.

Sieć przygotowała też Covidowe Contact Center, które jest swego rodzaju infolinią dla pracowników potrzebujących wsparcia czy konkretnych informacji związanych z COVIDem.

Wspieranie rozwoju kariery studentów

Od wielu lat Rossmann umożliwia rozwój zawodowy studentów. "Jako lider na rynku drogeryjnym wiemy, jak ważny jest rozwój zawodowy i wejście na rynek pracy z dobrze zaplanowaną ścieżką kariery. Za cel postawiliśmy sobie nie tylko pozyskiwanie najlepszych na rynku pracowników ale także poprzez edukację i odpowiednio zaprojektowane programy rozwojowe umożliwienie zdobywania kwalifikacji i nowych kompetencji zarówno osobom, które dopiero rozpoczynają swoją karierę zawodową jak np. studenci, jak i tym, którzy postanowili o 180 stopni zmienić dotychczas wytyczoną ścieżkę na drodze rozwoju zawodowego" - zapewnia sieć drogeryjna.

Odkrywanie talentów to jedno z przyjemniejszych jej doświadczeń. Wielu studentów dzięki temu zostało w Rossmannie na dłużej. "Pomimo pandemii zdecydowaliśmy się kontynuować naszą współpracę ze studentami zapraszając ich do udziału w stażach oraz praktykach. W ramach Programów „Młodzi w Łodzi” i „Praktykuj w Łodzi”, Diamentowa Praktyka oraz „Student’s Power” w 2020 roku zagwarantowaliśmy staże dla 35 studentów w różnych działach naszej firmy min. logistyka, HR, IT " - czytamy w komunikacie.

CSR - odpowiedzialni społecznie

Miniony rok to także czas organizacji przedsięwzięć o charakterze CSR pomimo warunków pandemii. 

Pomagamy jak umiemy – program, który istnieje od 2017 r. to wciąż największa akcja społeczna branży kosmetycznej. W ciągu czterech edycji programu udało się przekazać darowizny ponad 600 organizacjom (część z nich brała udział w programie kilkukrotnie) za 18,5 mln zł.

Rossmann jest sygnatariuszem Karty Różnorodności od 2017 roku. "Tym samym nie tylko potwierdzamy naszą chęć i gotowość do respektowania jej postanowień, ale także deklarujemy chęć promocji tych wartości. W 2020 r. zorganizowaliśmy Trzeci Dzień Różnorodności w naszej firmie " - chwali się sieć.

Czyściochowe Przedszkole - Program edukacyjny Czyściochowe Przedszkole ma na celu kształtowanie prawidłowych nawyków higienicznych wśród dzieci w wieku przedszkolnym.

Podcast Rodzice, Rossnę! - Podcast Rodzice, Rossnę! powstał, aby wspierać kobiety w ciąży oraz rodziców w ich rodzicielskich wyzwaniach od pierwszych dni życia dziecka. Każdy odcinek to spotkanie z ekspertem i w pełni edukacyjny materiał odpowiadający na najczęstsze dylematy, pytania i wątpliwości rodziców dotyczące zdrowia, higieny, wychowania i pielęgnacji dzieci.

Polityka środowiskowa – z początkiem 2019 r. ogłoszono Politykę środowiskową Rossmann SDP sp. z o.o. wraz z planem wdrożeniowym. "Mamy świadomość tego, jaki wpływ na środowisko ma nasza działalność, postawy konsumenckie czy wreszcie to, co robimy wewnątrz firmy" - przekonuje Rossmann.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
06.07.2026 07:00
K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym
Zapachy napędzają ekspansję K-beautyShutterstock

Koreańskie kosmetyki przeszły drogę od specjalistycznych e-sklepów i TikToka do półek Rossmanna, Hebe, Douglasa, Super-Pharmu, Allegro i Zalando. Segment wart jest już setki milionów złotych, rośnie szybciej niż cały rynek i wchodzi w kategorie, w których dotąd dominowały polskie marki – pielęgnację twarzy i włosów.

Według raportu OC&C z kwietnia 2026 r. sprzedaż koreańskich marek w masowym kanale drogeryjnym w Polsce sięga już prawie 330 mln zł, a segment w ostatnich latach rósł w tempie ponad 60 proc. rocznie. Koreańskie marki kontrolują już  aż 10 proc. rynku produktów do pielęgnacji twarzy, ale ekspansję widać też w innych kategoriach. 

- Wśród najszybciej rozwijających się kategorii obserwujemy przede wszystkim produkty do codziennej pielęgnacji, takie jak sera, kosmetyki z wysoką ochroną SPF, maseczki do twary – szczególnie hydrożelowe – oraz toner pady, które stały się jednym z najbardziej charakterystycznych produktów K-Beauty. Coraz większą popularnością cieszą się również formuły bazujące na składnikach aktywnych spopularyzowanych przez koreańską pielęgnację, takich jak PDRN, Centella Asiatica (Cica), ekstrakty z ryżu czy kolagen – wylicza nam ekspert sieci drogerii Douglas.

Dodatkowym sygnałem skali jest rotacja – Allegro odnotowuje wzrost sprzedaży K-beauty na poziomie plus 78 proc. rok do roku, a sieci handlowe zamiast traktować te marki jako „egzotyczną” podkategorię, tworzą dla nich dedykowane półki, landing page‘e i poradniki zakupowe.

Zdaniem eksperów choć Polscy producenci wciąż kontrolują ponad połowę rynku, to dynamika azjatyckiej konkurencji zaczyna naruszać ich dotychczasowy monopol na masową innowacyjność.

K-Beauty: Cztery kanały, jedna strategia

K-beauty funkcjonuje już równolegle w czterech typach kanałów sprzedaży:

  • drogerie masowe (Rossmann, Hebe),
  • perfumerie selektywne i apteko-drogerie (Douglas, Super-Pharm),
  • marketplace‘y np. Allegro, Amazon 
  • platformy modowe (Zalando).

Granice między nimi zacierają się jednak coraz szybciej. Widać, że to nie jest zwykły import „ładnych opakowań”, lecz nowy model konkurencji, łączący atrakcyjną cenę, estetykę premium, składniki aktywne i viralowość.

Zalando wiodąca europejska platforma technologiczna dla mody i lifestylu, ogłosiła właśnie trategiczne rozszerzenie swojej oferty K-beauty, w której trendowe marki (Beauty of Joseon, Torriden) sąsiadują z tradycyjnymi markami luksusowymi (Armani, Sunday Riley) jako równorzędni partnerzy lifestylowi. 

- Jest to odpowiedź na wyraźną zmianę w zachowaniach konsumentów, którzy coraz częściej sięgają po pielęgnację opartą na zaawansowanych składnikach, przemyślanych formułach i wieloetapowych rutynach. K-beauty, jeszcze niedawno postrzegana jako nisza, dziś jest jednym z istotnych motorów napędowych globalnego rynku kosmetycznego i wyznacza trendy w zakresie formuł i innowacji produktowych - czytamy w komunikacie Zalando. 

- Dzięki dalszemu rozwojowi kategorii K-beauty odpowiadamy na wyraźną zmianę w podejściu klientów do pielęgnacji skóry, która coraz częściej koncentruje się na rutynach, składnikach aktywnych i długoterminowych efektach. Tworzymy inspirującą przestrzeń do odkrywania nowości, wprowadzając także produkty do K-make-upu – mówi Virginie Duigou, Head of Beauty Buying w Zalando.

W ramach tej inicjatywy platforma wprowadziła m.in. zestaw startowy, K-beauty, dedykowaną strefę tematyczną oraz harmonogram premier poszukiwanych marek. Na Zalando można teraz odkryć koreańskie marki takie jak m.in. Haruharu Wonder, Torriden, RoundLab, Abib, SOME BY MI, Dr.Jart+ oraz Beauty of Joseon. Cała sekcja „K-Beauty haul” liczy już 94 produkty - tylko sama marka COSRX ma na platformie kilkanaście pozycji w cenach 55–167 zł.

Zalando komunikuje kategorię językiem „glass skin” i estetyki – bardzo podobnym do narracji TikToka i Instagrama.

- Poprzez rozwój asortymentu, nawiązywanie partnerstw na wyłączność oraz rozbudowę strefy contentowej, wzmacniamy ofertę beauty, tworząc doświadczenie zakupowe, które łączy wysokiej jakości produkty, angażujące treści i aktualne trendy kulturowe  – dodaje Virginie Duigou z Zalando.

Drogerie tworzą osobne półki z koreańskimi produktami 

Lider sprzedaży drogeryjnej, Rossmann od dawna prowadzi osobną sekcję koreańskich kosmetyków z markami takimi TIRTIR, Beauty of Joseon, Biodance, Medicube, Arencia, Anua, Dr. Althea, Eqqualberry, FWEE i ROM&ND. Ale ekspansja kosmetyków made in Korea widoczna jest w wynikach finansowych sieci za 2025 r. - w ubiegłym roku Rossmann zanotował wyraźny wzrost importu z Azji. 

Jego główny konkurent w Polsce, drogerie Hebe także ma wydzielony segment. Znajdziemy tam populrane marki tj. Beauty of Joseon, Missha czy Biodance z cenami startującymi od 14,79 zł za maskę Biodance i 49,99 zł za BB cream Missha. 

Hebe stale powiększa portfolio K-Beauty. W czerwcu sieć ogłosiła wprowadzenie do sprzedaży - głównie online - kolejnych czterech marek Podobnie jak Douglass czy Zalando - postawiła na marki makijażowe, reprezentujące najnowsze trendy. 

W sieci perfumerii Douglas dostępne są także marki droższe takie jak SKIN1004 i COSRX. 

- Segment K-Beauty pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się kategorii w portfolio Douglas. Obecnie oferujemy około 40 starannie wyselekcjonowanych koreańskich marek, a ich liczba systematycznie rośnie. Co istotne, coraz więcej z nich wprowadzamy również do perfumerii stacjonarnych. Dzięki temu klienci mogą nie tylko kupić produkty, ale także przetestować je na miejscu i skorzystać z wiedzy oraz rekomendacji naszych konsultantek. W efekcie znaczenie kanału stacjonarnego w tej kategorii sukcesywnie wzrasta - mówi ekspert perfumerii DOUGLAS. 

Ekspnsja widoczna jest w sieci drogeryjno-aptecznej Super-Pharm, dwucyfrowe wzrosty sprzedaży odnowowujemy w segmencie e-commerce: Notino, Cossibelle czy Allegro. 

Masstige, nie premium – mechanizm cenowy K-Beauty?

konkurentów. Koreańskie nowości w Rossmannie czy Hebe demokratyzują luksus. Polskie marki muszą konkurować już nie tylko składem, ale przede wszystkim marketingiem wizualnym. Produkty wyglądają premium dzięki minimalistycznym opakowaniom, estetyce apteczno-dermatologicznej, składnikom aktywnym i narracji „rytuału”, ale ich ceny pozostają konkurencyjne wobec marek premium. Do tego dochodzi atrakcyjny storytelling składnikowy: glass skin, wąkrota azjatycka, fermenty, PDRN, śluz ślimaka, SPF, bariera hydrolipidowa.

To zjawisko ma swoją nazwę – masstige (mass + prestige), znane też jako accessible premium.

To zagrożenie dla P-Beauty, ponieważ polskie marki długo budowały przewagę na formule „dobra jakość za rozsądną cenę” – a teraz tę przestrzeń zajmuje konkurencja z silniejszym storytellingiem.

- Koreańskość w branży beauty nie odnosi się już tylko do kraju pochodzenia, ale oznacza rutynę pielęgnacyjną utożsamianą z jakością i skutecznością. Koreańska filozofia pielęgnacji twarzy w ostatnich latach bardzo mocno zakorzeniła się w Polsce i zmieniła zachowania konsumentów, a także wymusiła na producentach zmianę podejścia do tworzenia kosmetyków – komentuje raport Agnieszka Przybył, manager w OC&C Strategy Consultants. 

Kto stoi za boomem K-beauty w Polsce?

Liderem i weteranem importu marek azjatyckich do Polski jest firma Eurus, która wprowadziła na rynek i dystrybuuje w Hebe i Rossmannie marki takie jak Mediheal (ikona masek w płachcie), CLIV, PureHeals i SOQU.

Co istotne – Kimoco (Kimoco Beauty), marka aktualnie podbijająca Rossmanna liniami Glass Skin i szamponami, jest marką własną Eurusu. To strategiczny ruch: polski dystrybutor, bazując na latach doświadczeń z rynkiem koreańskim, stworzył brand skrojony pod europejskiego konsumenta – zakorzeniony w filozofii azjatyckiej pielęgnacji, ale zarządzany przez polski kapitał. Pokazuje to, jak P-Beauty zaczyna samo adaptować logikę K-beauty, by utrzymać konkurencyjność.

Najbardziej widoczny gracz K-Beauty w Polsce to Gabona, którego portfolio obejmuje kilkanaście koreańskich marek dostępnych w Hebe (One-Day‘s You, Hidehere, Velvety), DOZ i Super-Pharm (Atopalm, Zeroid, Real Barrier, Derma-B), Douglasie (Dr. Melaxin, Barulab, Real Barrier), a także w mniejszych drogeriach jak Bio Planet, Naturze i Dr. Max.

Inni importerzy to m.in. SkinCare – europejski oficjalny importer/dystrybutor marek Purederm, Farmstay, Bergamo czy Ottie. Z kolei AMGS Investment/Shibushi to główny dystrybutor koreańskich marek luksusowych i premium.

Nowy front: koncerny farmaceutyczne wchodzą w dermokosmetyki

Co ciekawe obecnie koreańskie firmy farmaceutyczne coraz aktywniej rozszerzają działalność produkując kosmetyki dermatologiczne. Sięgają po receptury inspirowane badaniami klinicznymi napędza wzrost segmentu dermokosmetyków w Korei i ich eksport.

Przedstawiciele firmy Dongkook Pharmaceutical, Daewoong Pharmaceutical wskazują wzrostowy trend i popyt na pielęgnację skóry opartą na badaniach naukowych jako kluczową szansę rozwoju dla całej branży. Producenci leków - Daewoong Pharmaceutical, Yuhan Corporation i Hanmi Science przekładają wyniki badań farmaceutycznych, opatentowane składniki i technologie na produkty kosmetyczne dostępne w masowej sprzedaży. Wykorzystują doświadczenie w pielęgnacji ran, badaniach nad czynnikami wzrostu i witaminami, by rozwijać własne linie – każda z tych firm ma już markę kosmetyczną dostępną na rynkach globalnych.

Zdaniem autorki: Co ekspansja K-Beauty oznacza dla rynku? 

Wzrost segmentu o ponad 60 proc. rocznie przy jednoczesnej ekspansji do kolejnych kanałów (marketplace‘y modowe, perfumerie selektywne) sugeruje, że walka o półkę pielęgnacyjną w najbliższych latach będzie się zaostrzać.

Produkty kosztują w drogeriach zwykle 50–130 zł za krem/serum, są droższe od wielu dobrych polskich produktów, ale są w zasięgu portfela przeciętnego klienta. Warto jednak podkreślić, że to nie jest puste pozycjonowanie, ponieważ marki koreańskie bazują na wysokich stężeniach cenionych składników (śluz ślimaka, centella asiatica, fermenty, woda ryżowa, peptydy), a azjatycka technologia formulacji jest uznawana za jedną z najbardziej zaawansowanych na świecie. 

K-beauty w Polsce przestaje być chwilową modą i staje się trwałym elementem struktury rynu. Dla polskich producentów i dystrybutorów kluczowym pytaniem nie jest, czy konkurować z K-beauty,  ale jak wykorzystać jej logikę– czego przykładem jest strategia Eurusu z marką własną Kimoco. 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
06.07.2026 00:33
Drogerie Rossmann odwiedza już 1,2 mln Polaków dziennie. Sieć notuje rekordowe wyniki, ale zdejmuje nogę z gazu
Rossmann otworzy mniej placówek w 2026 roku. Stawia na galerie handlowe i osiedlamat. prasowe Rossmann

Rossmann, największa sieć drogerii w Polsce, zanotował niemal dwucyfrowe wzrosty przychodów i zysku w 2025 r.. Przekroczył też historyczną barierę 2000 sklepów i ogłosił kontrolowane spowolnienie ekspansji. To sygnał dla konkurencji oraz partnerów, że nie musi już brać udziału w wyścigu o ilość placówek, a może postawić na jakość i optymalizację

Rossmann opublikował wyniki finansowe, którymi udowadnia, że choć rynek detaliczny w Polsce mierzy się z rosnącymi kosztami operacyjnymi i presją podatkową, można generować rekordowe zyski. W 2025 roku przychody netto ze sprzedaży wyniosły 16,52 mld zł (wzrost o ok. 10 proc. w stosunku do 15,02 mld zł w 2024 r. Zysk netto Rossmanna wzrósł o 8,4 proc. rok do roku do 1,589 mld zł. 

image

Ekspansja i technologia: Rossmann z rekordowym obrotem 16,6 mld euro oraz nową strategią IT i HR

Detalista ma ponad 1,93 mld zł nadwyżki z działalności operacyjnej  i na dzień bilansowy nie wykazał żadnych zobowiązań z tytułu kredytów. Mimo gigantycznej skali inwestycji, sieć sfinansowała wszystkie swoje projekty w 100 proc. ze środków własnych. 

Rossmann zwalnia tempo - otworzy mniej drogerii

Jednak lider polskiego rynku drogeryjnego w planach ma zwolnienie tempa ekspansji - Rossmann będzie otwierać mnie placówek niż do tej pory.  Po intensywnym 2025 r., w którym otworzono aż 175 nowych drogerii, plany na 2026 r. zakładają otwarcie ponad 150 placówek. To niewielka korekta Wskaźniki biznesowe pokazują, że machina finansowa Rossmanna działa na najwyższych obrotach i wciąż rośnie. Plany wydają się bowiem ambitne - sieć chce zagęścić obecność w galeriach i parkach handlowych oraz na osiedlach mieszkaniowych. 

image

Ciche godziny w Sephora. Czy ruch sieci w stronę osób z ADHD i neuroatypowych wywoła efekt domina?

Nie jest to jednak objaw zadyszki, a element przemyślanej strategii. Jak podkreśla prezes zarządu Rossmann Marcin Grabara, ambicją firmy jest to, by „każdy Polak miał Rossmanna blisko”. Zamiast ślepego wyścigu o liczbę placówek, środki inwestycyjne zostaną przekierowane na mdernizację obecnej sieci i zagęszczanie lokalne. 

Rossmann powiększa magazyn i zapowiada inwestycje w logistykę

Rossmann zapowiedział kontynuację szeroko zakrojonej rozbudowy regionalnego magazynu w Pyskowicach. Powiększenie tego obiektu ma kluczowe znaczenie dla partnerów B2B i dostawców – zapewni ono w pełni płynną obsługę logistyczną stale rosnącej sieci drogerii oraz obsłuży dynamicznie zwiększający się asortyment produktów. 

image

SPF już nie tylko na urlop. Rynek kosmetyków do opalania dynamicznie rośnie

Zarząd przewiduje, że 2026 r. ogólna sytuacja finansowa spółki utrzyma swój dotychczasowy, wysoce korzystny trend - czytamy w sprawozdaniu.

Więcej produktów z importu 

W zeszłym roku na półki wszytskich drogerii trafiłoi ok.16 000 nowych produktów, odpowiadając na światowe trendy (popyt na K-Beauty, preparaty SPF, mgiełki do ciała czy specjalistyczne produkty do pilęgnacji włosów) oraz rozwijając unikalne marki własne oraz produkty dostępne wyłącznie w Rossmannie. Co ciekawe, w strukturze zaopatrzenia wyraźnie wzrósł import towarów z krajów Unii Europejskiej oraz Azji.

Spółka zasiliła polski budżet kwotą ponad 393 mln zł z tytułu CIT oraz ponad 207,6 mln zł z tytułu podatku handlowego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. lipiec 2026 09:14