StoryEditor
Drogerie
10.10.2023 14:08

Super-Pharm uruchamia marketplace. Jak rozpocząć współpracę w ramach Super-Pharm Partner?

Super-Pharm ruszyła z rekrutacją do programu Super-Pharm Partner. Wiosną ma wystartować marketplace retailera / wiadomoscikosmetyczne.pl
Super-Pharm rusza z projektem Super-Pharm Partner. Udostępni swój e-sklep dla partnerów handlowych. To sposób na zwiększenie oferty bez dużych własnych inwestycji oraz na zwiększenie obrotów w e-commerce. Marketplace Super-Pharm ma wystartować wiosną 2024 r. Jak zacząć współpracę z Super-Pharm?

Sieć Super-Pharm uruchamia marketplace – udostępni swoją platformę superpharm.pl dla zewnętrznych marek, które chcą przez jej sklep sprzedawać produkty. Taka forma działania daje firmom dysponującym mocnym brandem i e-technologiami możliwość szybkiego zwiększenia oferty w e-commerce i obrotów w tym kanale sprzedaży. Z takiej możliwości korzysta już sieć Hebe, która od kwietnia 2022 r. prowadzi program Hebe Partner.

Teraz w te ślady idzie Super-Pharm i rekrutuje marki do współpracy.

Co to jest Super-Pharm Partner?

Super-Pharm uruchomił program Super-Pharm Partner. Tak informuje o nim rynek:

 

Rozszerzamy swoją platformę www.superpharm.pl oraz aplikację o oferty Partnerów. Zachęcamy odkryj nowe możliwości dla Twoich produktów dzięki Super-Pharm Partner! Wykorzystaj rosnącą popularność modelu marketplace, a my zagwarantujemy dostęp do naszej platformy i konceptu 4w1.

Naszym celem jest poszerzenie asortymentu o oferty Partnerów, by zaspokoić bardziej wyspecjalizowane potrzeby klientów i umożliwić im odkrywanie unikalnych produktów.

Nasi Klienci postrzegają Super-Pharm jako najbardziej profesjonalną, jakościową drogerię spośród drogerii sieciowych, a my gwarantujemy im partnerskie i przejrzyste zasady współpracy.

Naszą aplikację odwiedziło ponad 700 tysięcy użytkowniczek i użytkowników. Poziom ocen naszej aplikacji to 4,9/5 - poziom ten stabilnie utrzymujemy. Zapewnimy skuteczne narzędzia, by zwiększyć rozpoznawalność Twojej marki i Twych produktów. Oficjalne otwarcie marketplace to wiosna 2024 – czytamy w ogłoszeniu Super-Pharm.

Sieć uruchomiła serwis superpharm.pl/marketplace, gdzie można zapoznać się ze szczegółami oferty i skontaktować się z detalistą. Super-Pharm zapewnia, że zasady współpracy będą partnerskie, polityka asortymentowa jasna, a partnerzy będą korzystać w pełni z aplikacji oraz narzędzi, które „pozwolą zwiększyć rozpoznawalność marki, dotrzeć do klientów Super-Pharm i maksymalizować zyski”

Super-Pharm jest zainteresowany współpracą z firmami z branży Health & Beauty oraz z pokrewnych kategorii.   

Jak przystąpić do Super-Pharm Partner?

Na stronie projektu należy wypełnić ankietę i podać: 

- ogólne informacje o firmie

- namiary na właściwą osobę kontaktową

 - liczbę posiadanych SKU w ofercie

- kategorie, w których firma posiada asortyment

- nazwy marek

- platformy marketplace, na których obecnie firma prowadzi sprzedaż

Super-Pharm dzięki e-commerce będzie także wchodzić na inne rynki.

 

 

Nie zwalniamy tempa. Przeciwnie, poszerzamy działalność naszej drogerii online o rynki zagraniczne i czekają nas w Super-Pharm ekscytujące zmiany i nowości. Światło dzienne ujrzy kilka ważnych projektów, nad którymi pracowaliśmy od miesięcy.

- mówi Monika Kolaszyńska, CEO Super-Pharm zapowiadając realizację nowych projektów. 

Jednym z nich jest otwarcie nowego formatu sklepów.

 

W nowy sezon wchodzimy z nowym konceptem sklepów. Już niebawem w Warszawie otwieramy dwie pierwsze drogerie bez aptek. To miejsca, w których na pierwszym miejscu stawiać będziemy przyjemność dbania o siebie 

- dodaje Monika Kolaszyńska.

Więcej o modelu modelu Skin & Beauty by Super-Pharm: Super-Pharm rusza z nowym formatem sklepów i z salonami fryzjerskimi

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
13.03.2026 15:48
Ulta Beauty pod presją marż: celebryckie marki i ekspansja w cieniu rosnących kosztów marketingu
Ważnym krokiem w strategii Ulta było przejęcie brytyjskiej sieci Space NKUlta Beauty

Amerykański gigant sektora beauty, Ulta Beauty, opublikował prognozy finansowe na rok obrotowy 2026, które wywołały nerwową reakcję na giełdzie. Mimo solidnych przychodów, akcje spółki spadły o 8 proc. Powód? Rosnące koszty operacyjne sieci, agresywna walka o portfel klienta oraz konieczność bezprecedensowych wydatków na kampanie marketingowe z udziałem topowych celebrytów.

Finanse: sprzedaż rośnie, ale zyskowność pod znakiem zapytania

Amerykańska sieć drogeryjno-perfumeryjna Ulta Beauty zamknęła kwartał świąteczny wynikami powyżej oczekiwań sprzedażowych, jednak prognozy na nadchodzące 12 miesięcy studzą optymizm analityków.

  • marża operacyjna: odnotowano znaczący spadek do poziomu 12,2 proc. (w porównaniu do 14,8 proc. rok wcześniej).
  • EPS (zysk na akcję): prognoza na 2026 r. mieści się w przedziale 28,05-28,55 dol., co plasuje się poniżej konsensusu rynkowego (28,40 dol.).
  • wzrost sprzedaży porównywalnej (LFL): przewidywane wyhamowanie do poziomu 2,5-3,5 proc. (z 5,4 proc. w roku 2025).

Strategia, celebryci i segment premium 

Aby przyciągnąć młodszych i zamożniejszych konsumentów, Ulta postawiła na model celebrity-driven retail. Portfolio wzbogaciło się o głośne debiuty, takie jak linia pielęgnacyjna do włosów Cécred (Beyoncé) czy Fenty Skin Body (Rihanna). Kampanie świąteczne wspierane były przez ikony popkultury – Khloé Kardashian i Paris Hilton.

image

Space NK przejęte przez Ulta Beauty. Czy globalny wyścig zbrojeń w branży beauty przyspiesza?

Ta strategia ma pomóc w walce o klienta, który w dobie inflacji coraz ostrożniej dysponuje budżetem, priorytetyzując produkty pierwszej potrzeby kosztem dóbr luksusowych.

Konkurencja: atak na pozycję lidera

Ulta Beauty, choć pozostaje dominującym graczem specjalistycznym, musi mierzyć się z coraz silniejszą presją z trzech stron:

  • Mass-market: giganci tacy jak Target i Walmart agresywnie rozbudowują działy ubezpieczeń i urody, korzystając na fali popularności K-beauty.
  • Segment premium: Sephora (współpracująca z siecią Kohl’s) oraz Amazon skutecznie rywalizują o segment premium.
  • D2C: dynamiczne marki sprzedające bezpośrednio do konsumenta omijają tradycyjną dystrybucję, oferując konkurencyjne ceny.

Ekspansja międzynarodowa i koszty stałe

Ważnym krokiem w strategii Ulta było przejęcie brytyjskiej sieci Space NK. Wejście na rynek brytyjski to strategiczny ruch w stronę dywersyfikacji przychodów, jednak wiąże się z wysokimi kosztami operacyjnymi i inwestycjami w systemy wynagrodzeń, co w krótkim terminie obciąża wyniki finansowe.

Dla producentów i dostawców sytuacja Ulta Beauty jest sygnałem, że rynek staje się coraz bardziej „zatłoczony”. Kluczem do sukcesu w 2026 roku może stać się:

  • Optymalizacja kosztów marketingu: przy rosnących stawkach za współpracę z celebrytami, firmy będą szukać bardziej efektywnych kanałów dotarcia.
  • Innowacja produktowa: trendy takie jak K-beauty nadal redefiniują koszyki zakupowe w USA i Europie.
  • Uważne zarządzanie zapasami: w obliczu niestabilnych wydatków konsumenckich, efektywność logistyczna staje się krytyczna dla utrzymania marż.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.03.2026 15:01
Hebe stawia na polskie kosmetyki. Czy P-beauty stanie się nowym standardem pielęgnacji?
Eksperci podkreślają, że przewaga P-beauty nad globalnymi koncernami tkwi w tzw. agility – niezwykłej zwinności w reagowaniu na potrzeby konsumentówai

W świecie zdominowanym przez K-beauty i J-beauty na horyzoncie pojawia się nowy, solidny gracz: P-beauty. Sieć drogerii Hebe w swojej najnowszej kampanii stawia na rodzime marki, udowadniając, że polski sektor kosmetyczny nie tylko nadąża za światowymi trendami, ale w wielu obszarach – od biotechnologii po pielęgnację mikrobiomu – może stać się wyznacznikiem innowacji.

P-beauty jako odpowiedź na lokalne wyzwania rynkowe

Termin P-beauty (Polish Beauty) przestał być jedynie patriotycznym hasłem, a stał się konkretnym modelem biznesowym. W najnowszym odcinku formatu edukacyjnego „Urodomaniaczki by Hebe”, eksperci branżowi wskazują na kluczowy wyróżnik polskich marek: adaptację do specyficznych warunków klimatycznych Europy Środkowej.

Z perspektywy b2b to posunięcie strategiczne. Polscy producenci tworzą formuły z myślą o skórze narażonej na smog, zanieczyszczenia powietrza oraz drastyczne skoki temperatur. To podejście „uszyte na miarę” buduje u konsumentów wyższe zaufanie niż uniwersalne produkty globalnych koncernów, które nie zawsze uwzględniają lokalną specyfikę środowiskową.

Technologiczny skok polskich laboratoriów

Analiza oferty dostępnej w Hebe pokazuje, że polskie marki (m.in. BasicLab, Resibo, Moliv) przeszły długą drogę – od prostych składów naturalnych do zaawansowanych technologicznie preparatów.

Współczesne P-beauty opiera się na trzech filarach:

  • Nowoczesne formy retinoidów
  • Ochrona mikrobiomu
  • Patenty i unikalne ekstrakty

Synergia nauki i natury: model P-beauty w 2026 roku

Zjawisko P-beauty, promowane obecnie przez Hebe, redefiniuje również segment kosmetyków naturalnych. Polska branża kosmetyczna umiejętnie łączy tradycję z nauką. Produkty polskich to odpowiedź na rosnącą grupę świadomych konsumentów oraz osób z ukierunkowanymi problemami dermatologicznymi.

Z punktu widzenia detalisty, promocja P-beauty to ruch optymalizujący łańcuch dostaw i wspierający lokalną gospodarkę, co w dobie dbałości o standardy ESG (Environmental, Social, and Governance) ma niebagatelne znaczenie.

Hebe poprzez format „Urodomaniaczki" nie tylko edukuje, ale buduje autorytet polskiej kosmetologii. Dla dystrybutorów i partnerów biznesowych wniosek jest jasny: inwestycja w polskie marki to inwestycja w stabilność, innowację i rosnący popyt. P-beauty przestaje być lokalną ciekawostką – staje się solidną alternatywą dla marek azjatyckich, oferując zbliżoną zaawansowaną technologię, ale lepiej dopasowaną do potrzeb europejskiego konsumenta. W 2026 roku polskie marki w Hebe to już nie „tania alternatywa”, ale jakościowy i zaawansowany technologicznie wybór pierwszego kontaktu.

Polska jako europejski hub produkcji

Zjawisko P-beauty nie wzięło się znikąd i ma silne oparcie w liczbach. Polski sektor kosmetyczny to obecnie jedna z najbardziej dynamicznych gałęzi gospodarki, plasująca nasz kraj w ścisłej europejskiej czołówce (5. miejsce pod względem wartości rynku w UE). Polska stała się potężnym hubem produkcyjnym, a wartość eksportu polskich kosmetyków przekroczyła barierę 4,5 mld euro.

To właśnie to gigantyczne zaplecze produkcyjne pozwala rodzimym markom na inwestycje w R&D, które poziomem dorównują globalnym liderom, przy zachowaniu znacznie większej elastyczności cenowej.

image

P-beauty Made in Poland może osiągnąć sukces [ROCZNIK WK 2025/26]

Agility: przewaga operacyjna polskich marek

Eksperci podkreślają, że przewaga P-beauty nad globalnymi koncernami tkwi w tzw. agility – niezwykłej zwinności w reagowaniu na potrzeby konsumentów. Podczas gdy wielkie korporacje potrzebują lat na wdrożenie nowych formuł, polskie firmy potrafią wprowadzić zaawansowane innowacje (jak adapinoid czy żywe probiotyki) w zaledwie kilka miesięcy. Ta bliskość rynku i krótki „time-to-market” sprawiają, że polska pielęgnacja jest zawsze o krok przed masowymi trendami, oferując rozwiązania skincare, które realnie odpowiadają na bieżące problemy skórne, a nie tylko na globalne założenia marketingowe.

Globalny potencjał ekspansji: P-beauty nowym towarem eksportowym

Sukces P-beauty w sieciach takich jak Hebe to dopiero początek drogi. Strategiczne połączenie biotechnologii z transparentnością składów sprawia, że polskie kosmetyki mają realną szansę powtórzyć światowy sukces K-beauty. Już teraz polskie brandy są postrzegane na rynkach zachodnich oraz azjatyckich jako synonim wysokiej jakości i innowacyjności (tzw. quality for money). 

Inwestycja w P-beauty to zatem nie tylko wsparcie lokalnego rynku, ale udział w budowie nowej, globalnej kategorii luksusu, która redefiniuje pojęcie skutecznej pielęgnacji w XXI wieku.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
17. marzec 2026 06:30