StoryEditor
Drogerie
26.04.2023 00:00

W Bełchatowie została otwarta drugia drogeria Hebe

Dziś, 26 kwietnia br., miało miejsce otwarcie sklepu Hebe, zlokalizowanego w nowo powstałym Centrum Handlowym Galerii Bawełnianka przy ul. Bawełnianej 7 w Bełchatowie. / materiały marketingowe Hebe
W dniu 26 kwietnia otwarto nowy sklep Hebe w centrum handlowym Galerii Bawełnianka w Bełchatowie. Jest to już druga drogeria marki w tym mieście. W sklepie dostępne są dzisiaj specjalne oferty i promocje dla klientów.

Hebe, w związku z otwarciem nowej drogerii w Bełchatowie, oferuje swoim klientom wiele atrakcyjnych ofert specjalnych. W ramach promocji „Dermokosmetyki do -40 proc.” można zakupić produkty takich marek jak Basic Lab, tołpa, Bioderma, Dermedic, Bandi, Alma K. czy Cetaphil. Kolejna oferta „Żele pod prysznic i do kąpieli, dezodoranty, higiena do jamy ustnej i golenie do -40 proc.” obejmuje m.in. produkty Elmex, Listerine, STR8, Shots i Wilkinson. Dodatkowo, klienci mogą skorzystać z promocji „Pielęgnacja ciała do -30 proc.”, obejmującej kosmetyki marek takich jak Nivea, Orientana, Nacomi, Only Bio, Stara Mydlarnia, Ziaja czy Yumi. Ostatnia oferta to „Wszystkie produkty wybranych marek do -30 proc.”, obejmująca kosmetyki marek takich jak Syoss, Schauma, Gliss, Got2be, Palette, Fa, Taft i Nature Box. Oferty są ważne tylko w sklepie stacjonarnym przy ul. Bawełnianej 7 w Bełchatowie od 26 do 29 kwietnia 2023 r. lub do wyczerpania zapasów.
 


Druga już drogeria Hebe w Bełchatowie proponuje również specjalne oferty z okazji otwarcia. Pierwsza to rabaty do 40 proc. na wybrane dermokosmetyki, takie jak tołpa, Dermedic, Bioderma i Alma K. Druga oferta obejmuje produkty do pielęgnacji ciała, żele pod prysznic, dezodoranty i produkty do golenia z rabatem do 30 proc. W dniach 26-29 kwietnia przy zakupach za min. 80 zł, posiadacze karty lojalnościowej My Hebe otrzymają rabat 20 zł. Drogeria oferuje asortyment zawsze w niskiej cenie, w tym kosmetyki naturalne, profesjonalne oraz marki ekskluzywne, takie jak Gosh, Hean, Benton czy Nacomi. Sklep jest czynny od poniedziałku do soboty w godzinach 09:00-21:00, a w niedziele handlowe od 10:00 do 20:00.

Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja to właściciel sieci drogerii Hebe, rozwijanych w Polsce od 2011 roku w ramach projektu biznesowego Grupy Jeronimo Martins w Polsce. Koncepcja Hebe opiera się na połączeniu wysokiej jakości obsługi z ofertą produktów w atrakcyjnej cenie, aby sprostać potrzebom klientów.

Czytaj także: Właściciel Hebe wchodzi na warszawską giełdę

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategoria produktów piorących odpowiadała za blisko 54 proc. tej kwoty – przypadało na nią 4,3 mld zł, podczas gdy kategoria środków czystości przyniosła 3,7 mld zł obrotu.

Stabilność wbrew inflacji

Obie te kategorie wykazują dużą stabilność pod względem wartości sprzedaży, co przeczy doniesieniom plasującym chemię gospodarczą wśród liderów drożyzny. Dane NielsenIQ pokazują, że we wspomnianym okresie badawczym wzrost średnich cen za jednostkę objętości (litr/kilogram) był znikomy. W porównaniu do analogicznego okresu dwa lata temu wyniósł on niecałe 3 proc. dla produktów do prania oraz mniej niż 1 proc. w przypadku środków czystości. W tym roku ich ceny pozostają na stałym poziomie, a wiele innych kategorii drogeryjnych znacznie wyprzedza chemię domową pod względem dynamiki wzrostu kosztów zakupu.

Lojalność czy okazja?

Mimo obiektywnej stabilizacji cenowej konsumenci wykazują silną potrzebę optymalizacji wydatków na chemię domową, co potwierdzają wyniki raportu NielsenIQ Category Shopping Fundamentals z września 2025 roku. Co trzeci kupujący deklaruje, że rosnące koszty życia wpłynęły na jego sposób zaopatrywania się w produkty drogeryjne, przy czym zjawisko to najmocniej dotyka kategorii detergentów do prania. W poszukiwaniu oszczędności Polacy najczęściej przenoszą ich zakupy do tańszych sklepów, ograniczają ilość nabywanych środków lub rezygnują z marek producenckich na rzecz marek własnych. Zakup detergentów do prania wiąże się przy tym z wysokim zaangażowaniem emocjonalnym, ponieważ konsumenci uważają, że wybór właściwego środka wymaga czasu i niechętnie podchodzą do eksperymentowania z nowościami w tym konkretnym segmencie.

Zupełnie inne postawy obserwuje się w przypadku tabletek do zmywarek oraz płynów do płukania tkanin. Są to kategorie, w których lojalność wobec konkretnej marki jest znacznie trudniejsza do utrzymania; kupujący chętniej je zmieniają i eksperymentują z alternatywnymi produktami oraz aktywnie poszukują atrakcyjnych ofert cenowych. W segmentach tych dominuje strategia zakupów na zapas (czyli nabywanie większych opakowań lub większych ilości produktów jednorazowo), a także widoczna jest najwyższa skłonność do dokonywania zakupów w kanale online (szczególnie w przypadku tabletek do zmywarek).

image

Chemia gospodarcza pod presją. Sieci handlowe łagodzą wzrosty, ale tylko tymczasowo

Nowy układ sił

W ogólnym ujęciu głównym miejscem zakupu chemii gospodarczej pozostają jednak dyskonty, które generują ponad 60 proc. wartości sprzedaży produktów do prania oraz 55 proc. obrotów w kategorii środków czyszczących, podczas gdy drogerie odpowiadają odpowiednio za 12 i 16 proc.

Pozycja marek własnych na rynku staje się coraz ważniejsza, szczególnie w sektorze produktów do prania, gdzie ich udział wartościowy wzrósł o blisko 2 p.proc. rok do roku, osiągając poziom 20,5 proc. W kategorii środków czystości marki własne utrzymują stabilne 22 proc. udziałów. Szczegółowa analiza pokazuje jednak duże zróżnicowanie wewnętrzne – o ile w segmencie płynów do płukania tkanin marki własne kontrolują aż 30 proc. rynku, o tyle w przypadku detergentów ich udział wynosi zaledwie 14,3 proc.

Rynek środków piorących pozostaje zdominowany przez detergenty stanowiące 60 proc. jego wartości (na płyny do płukania przypada 30 proc.). Najważniejszym segmentem rynku środków czystości są produkty do mycia naczyń, które odpowiadają za blisko 40 proc. jego wartości. Za nimi plasują się środki do sprzątania (30 proc.) i produkty do mycia toalety (26 proc.).

Pod względem dynamiki najciekawiej prezentują się płyny do płukania tkanin ze wzrostem wartości sprzedaży o 5,5 proc. rok do roku oraz niewielka, kategoria odkamieniaczy do pralek, która urosła o 9,5 proc. rok do roku. Na drugim biegunie znajdują się produkty do mycia szyb notujące nieznaczną tendencję spadkową (-3,7 proc. rok do roku). Pozostałe kategorie są stabilne wartościowo.

Co po tanim sprzątaniu?

Rynek chemii domowej podąża w stronę specjalizacji i troski o dobrostan, co znajduje odzwierciedlenie w wynikach badania NielsenIQ Global Health & Wellness Survey z 2025 r. Ponad połowa respondentów (51 proc.) deklaruje, że preferuje produkty zaawansowane technologicznie, oferujące dodatkowe funkcje związane ze zdrowiem i dobrym samopoczuciem, a 41 proc. badanych wskazuje, że higieniczne środowisko wolne od bakterii (np. dbałość o higienę osobistą czy stosowanie produktów antybakteryjnych) jest dla nich obecnie ważniejsze niż pięć lat temu.

Trendy te potwierdzają również wyniki ostatniej, ubiegłorocznej edycji badania NielsenIQ Breakthrough Innovation Poland, w której wśród zwycięskich rozwiązań wyraźnie dominowały produkty odpowiadające na potrzeby zdrowego stylu życia, zapewniające wygodę i możliwie bezwysiłkowe użytkowanie (np. podczas sprzątania), a także oferujące element przyjemności, np. w postaci atrakcyjnych zapachów w produktach do prania. Jest tylko jedno "ale": ostateczny wybór tych produktów wciąż w dużym stopniu zależy od ceny.

*NielsenIQ, Panel Handlu Detalicznego, cała Polska z dyskontami, dane za okres 52 tygodni, kończący się na 28 grudnia 2025 r. dla rynku środków piorących rozumianego jako suma kategorii: detergenty do prania, płyny do płukania, dodatki do prania i odkamieniacze do pralek; oraz rynku środków czystości rozumianego jako suma kategorii: produkty do zmywania naczyń, produkty do sprzątania domu, produkty do czyszczenia toalet, produkty do mycia szyb

O autorce:

Katarzyna Borowiec - senior customer consultant w NielsenIQ. Od ponad dziewięciu lat pracuje w NielsenIQ, od początku w zespole Customer Success, Consulting and Industry Insights, bezpośrednio współpracującym z wieloma producentami z branży spożywczej i chemiczno-kosmetycznej.


 

***

Powyższy artykuł w pierwszej kolejności opublikowany został w nr 1/2026 magazynu "Wiadomości Handlowe". Zostań naszym prenumeratorem.

image

Nowy numer "Wiadomości Handlowych" już dostępny! W środku: Rafał Brzoska, Eurocash, demografia, rynek pracy [SPIS TREŚCI]

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.04.2026 09:11
Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć
Marketing beauty wobec dzieci pod lupą regulatorówShutterstock

Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec swobody komunikacji do najmłodszych
  • "Sephora kids” to już nie trend, a problem
  • Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging
  • Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?
  • Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Koniec swobody komunikacji do najmłodszych

Porozumienie z prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.

Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych oraz przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników.

"Sephora kids” to już nie trend, a problem

Zjawisko tzw. "Sephora kids” dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging

Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry.

Stanowisko to podziela British Association for Dermatologists, wskazując na realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych.

Jednocześnie rośnie ryzyko reputacyjne dla marek, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.

Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?

Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców, takie jak Sincerely Yours czy Rini, a detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków.

Jednocześnie działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że branża zaczyna dostrzegać skalę problemu — choć wciąż reaguje niespójnie.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich.

Pojawiają się także inicjatywy legislacyjne, jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging.

W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako "cosmeticorexia”obsesja na punkcie idealnej skóry, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. kwiecień 2026 10:12