StoryEditor
Drogerie
31.03.2022 00:00

Ziko Dermo, czyli specjalizacja w dermokosmetykach [DROGERIA ROKU 2022 KANDYDAT]

Sieć Ziko Dermo działa na polskim rynku od 2012 roku. To 53 drogerie specjalizujące się w dermokosmetykach i dermokonsultacjach. W 2021 roku sieć osiągnęła blisko 34 mln zł obrotu. Inwestuje w e-commerce i w marketingowe wsparcie sprzedaży.

Ziko Dermo jest polską siecią specjalizującą się w sprzedaży dermokosmetyków i doradztwie z tego zakresu. Działa od 10 lat i prowadzi obecnie 53 placówki stacjonarne oraz sklep internetowy.

Sieć systematycznie zwiększa swoje obroty. W 2021 r. było to blisko 34 mln zł. Obroty w 2020 roku były także wyższe niż w 2019 (przed pandemią COVID). Wydaje się, że Ziko Dermo zyskuje na zainteresowaniu konsumentów produktami, które wspierają zdrowe życie. Sprzedając dermokosmetyki celuje też w klientki dojrzałe, które szukają produktów spersonalizowanych, do cery wymagającej, a także preparatów do stosowania po zabiegach kosmetycznych i podtrzymujących kuracje i zabiegi gabinetowe.

 

ASORTYMENT

Asortyment sieci to ok. 5800 SKU znanych światowych i polskich marek dermokosmetyczynych. Kategorią wiodącą jest pielęgnacja twarzy. Pozostałymi kategoriami kluczowymi dla sieci są: ciało, włosy oraz mama i dziecko. Oprócz bazowej oferty dermokosmetyków w Ziko Dermo klienci znajdą produkty z kategorii kosmetyków naturalnych i ekologicznych. Sekcja kosmetyków naturalnych została wydzielona i oznakowana zieloną grafiką z motywami naturalnych liści. Przy produktach pojawiają się rozbudowane opisy przedstawiające cechy produktów i sposób ich użycia. Szczegółowe informacje znajdują się także w specjalnych gazetkach poświęconych kosmetykom naturalnym oraz na blogu drogerii.

 

Zarząd sieci podkreśla, że już przy doborze asortymentu brane jest pod uwagę to, z jakich surowców i w jaki sposób produkt jest wytwarzany. Preferowane są również te produkty, które mają ekologiczne opakowania np. szklane słoiki wykonane z biofonicznego szkła zapewniającego bezpieczeństwo i przedłużającego trwałość produktu. Ważnym elementem opakowania są też formy zamknięcia gwarantujące zachowanie wszystkich właściwości kosmetyku, ale również ułatwiające ekonomiczne dozowanie. Część kosmetyków w Ziko Dermo ma system zamknięcia D.E.F.I – bez dostępu powietrza, stosowany dla dermokosmetyków sterylnych. Opakowania produktów w większości nie posiadają też zbędnych elementów plastikowych czy foliowych owijek.

Do pakowania produktów sieć wykorzystuje wyłącznie biodegradowalne opakowania. Wszystkie reklamówki zostały wycofane z drogerii oraz z e-sklepu, wykorzystywane są tylko papierowe torebki i pudełka (dopasowane do wielkości produktów) oraz papierowe wypełniacze. We wszystkich drogeriach prowadzona jest segregacja odpadów według rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska.

MODERNIZACJE SKLEPÓW

Ziko Dermo to niewielkie placówki, często położone w lokalizacjach osiedlowych. Ich powierzchnia waha się od 30 do 60 mkw. W bieżącym roku sieć nie planuje otwierać nowych punktów sprzedaży, modernizuje jednak już istniejące. Są to głównie udogodnienia dla klientów. W 2021 roku w części placówek otworzono zamknięte do tej pory regały, aby umożliwić klientom swobodny dostęp do produktów. Do drogerii zostały wprowadzone również nowe formy ekspozycji: wolno stojące stojaki wyspowe – tzw. „choinki”, na których prezentowane są kosmetyki z najnowszej oferty produktowej, a także panele do ekspozycji masek kosmetycznych i ekspozytory przykasowe na impulsowe produkty.

E-COMMERCE I SOCIAL MEDIA

Od 2021 r. Ziko Dermo uaktywniło się także w e-commerce. Od stycznia ubiegłego roku działa internetowa drogeria, w której oferowanych jest 2700 produktów. Od marca 2021 liczba pozycji asortymentowych wzrosła o ponad 40 proc., a liczba zamówień dokonywanych na zikodermo.pl rok do roku wzrosła o ponad 600 proc. Produkty dostępne w e-drogerii są podzielone na grupy zgodnie z podziałem kategorii kosmetycznych oraz zgodnie z rutyną pielęgnacyjną. Przy każdym kosmetyku znajdują się szczegółowe informacje dotyczące przeznaczenia produktu, składu i pojemności.

Przy sprzedaży dermokosmetyków duże znaczenie ma edukacja klientów. Dotyczy to zarówno sprzedaży stacjonarnej, jak i internetowej. Dużą wagę Ziko Dermo przywiązuje więc do kompetencji pracowników – doradców klientów. Sieć zatrudnia 115 dermokonsultantek, są to osoby z kierunkowym wykształceniem i przechodzące stałe szkolenia z zakresu informacji o produktach, kosmetologiczne (pielęgnacja cer z problemami, ocena stanu skóry, obsługa urządzeń diagnostycznych), z samorozwoju i komunikacji (aparycja, komunikacja werbalna i niewerbalna) oraz nowoczesnej obsługi klienta (w tym techniki sprzedaży). Sieć prowadzi regularną komunikację do pracowników dotyczącą wszystkich aktywności promocyjnych i handlowych zaplanowanych do realizacji w drogerii. Dermokonsultantki otrzymują dwutygodniowe biuletyny informacyjne, w których opisane są zaplanowane do wdrożenia nowości i zmiany asortymentowe, akcje promocyjne i rabatowe, zmiany w planach ekspozycji oraz działania informacyjne podejmowane poza drogerią.

Sprzedaż internetową w e-sklepie dodatkowo wspiera ogromny zasób treści wideo w postaci ponad 200 filmów produktowych, poradnikowych i tutoriali umieszczonych na kanale YT/zikourodaizdrowie. To kanał edukacyjny z poradami i inspiracjami dotyczącymi specjalistycznej pielęgnacji i kosmetyków, które wspomagają leczenie skóry atopowej, trądzikowej lub naczyniowej. Filmy mają już ponad 700 tys. odsłon.

W drogerii internetowej rozbudowywana jest również platforma blogowa – znajduje się na niej ponad 100 autorskich artykułów dotyczących pielęgnacji, rytuałów kosmetycznych oraz zdrowego stylu życia.

MARKETING I WSPARCIE SPRZEDAŻY

Ziko Dermo stosuje marketing 360 stopni. Komunikuje się z konsumentami przez różne kanały marketingowe. Wykorzystuje materiały promocyjne drukowane – gazetki (wydawane co dwa tygodnie oraz 4 razy w roku specjalne gazetki sezonowe, dostarczane do gospodarstw domowych i przez prasę kobiecą oraz promowane na portalach gazetkowych), inserty, plakaty, wobblery itp.

Drogerie są wyposażane w monitory multimedialne umożliwiające emisję treści promocyjnych na zewnątrz (ekrany umieszczane są w witrynach). Obecnie monitory znajdują się w 20 drogeriach, do końca 2022 ma być kolejnych 10.

Ziko Dermo reklamuje się również na nośnikach wielkoformatowych. Co 2-3 tygodnie pojawiają się bilboardy oraz citylighty informujące o promocjach produktowych, rabatach i ciekawych wydarzeniach.

Sieć wydaje poradnik poświęcony urodzie i zdrowiu „Czas na Zdrowie”. Można go otrzymać bezpłatnie w drogeriach lub pobrać ze strony internetowej zikodermo.pl

Informacje o aktualnych promocjach sieć komunikuje bardzo szeroko wykorzystując narzędzia dostępne bezpośrednio na stronie e-sklepu, takie jak banery, gazetka online, reklamy push, regularnie korzysta z e-mail marketingu oraz z komunikacji SMS. Do klientów zapisanych do Ziko Klubu wysyłane są co tydzień smsy informujące o atrakcyjnych ofertach i rabatach. Baza odbiorców liczy ponad 100 tysięcy kontaktów. Co tydzień sieć wysyła także wysyłamy około 200 tysięcy wiadomości e-mail z newsletterem informującym o ofertach promocyjnych na wybrane produkty lub marki oraz krótkimi opisami pielęgnacji skóry, czy zastosowania konkretnych produktów. Wszystkie komunikaty i produkty linkują do drogerii internetowej sieci.

W mediach społecznościowych ( FB, IG, YT) sieć informuje o akcjach promocyjnych i prowadzi działania edukacyjne. Profil Facebook Ziko Uroda i Zdrowie polubiło już ponad 86 tysięcy fanów. Liczba wyświetleń za rok 2021 to prawie 20 mln, a zasięg dochodzi niemal do 4 mln użytkowników. Na profilu fani mogą znaleźć informacje o bieżących promocjach, akcjach specjalnych, porady na temat zdrowej pielęgnacji cery, konkursy, czy dermokonsultacje on-line, w których udział biorą nasze dermokonsultantki Ziko Dermo, odpowiadając na pytania fanów. Na profilu publikowane są zarówno statyczne posty, jak i filmy, animacje, karuzele oraz klasyczne linkposty. Ziko Dermo stosuje także komunikację poprzez 24-godzinne materiały w ramach Facebook Stories, gdzie publikowane są nie tylko treści ofert produktowych, ale również filmy i tutoriale dotyczące stosowania kosmetyków krok po kroku.

Instagram Ziko_urodaizdrowie liczy ok. 3 tysięcy fanów, ma ponad 4 mln wyświetleń za 2021 rok. Fani na profilu mogą znaleźć inspirujące zdjęcia, posty z informacjami o cechach i działaniu opisywanych produktów, konkursy.

Zarówno na FG jak i na IG działa sklep powiązany z drogerią internetową zikodermo.pl.

Sieć pracuje z platformą Ceneo, wykorzystuje dostępne działania reklamowe w Google, a także marketing natywny oraz działania SEO. Ich celem jest zwiększenie widoczności strony internetowej w organicznych wynikach wyszukiwania wyszukiwarki oraz prawidłowe pozycjonowanie strony.

 Ziko Dermo współpracuje z influencerami, którzy dzielą się infrormacjami o drogeriach, o interesujących akcjach i rabatach. W prowadzonych działaniach skupiają się na promocji drogerii stacjonarnych, gdzie klienci mogą uzyskać bezpośrednio porady od dermokonsultantek, a także na prezentacji marek dermokosmetyków, czy konkretnych produktów oraz akcji sprzedażowych i charytatywnych, w których sieć bierze udział.

W Ziko Dermo działa program lojalnościowy Ziko Klub. Obejmuje on również zakupy w drogerii internetowej. W ramach klubu klienci mogą skorzystać ze specjalnych rabatów, otrzymują prezenty, zbierają punkty i wymieniają je na nagrody z katalogu.

Jedną z flagowych akcji Ziko Dermo kierowanych do klientek są tzw. Beauty Days. To cykliczne, czwartkowe spotkania, podczas których kosmetolodzy przeprowadzają bezpłatne badania diagnostyczne skóry oraz opracowują indywidualny plan pielęgnacji. Beauty Plan obejmuje wszystkie etapy pielęgnacji, krok po kroku, wraz z zestawieniem zalecanych produktów (dermokosmetyków i suplementów), a także ewentualnych zabiegów dodatkowych np. z użyciem peelingów i masek.

W drogeriach Ziko Dermo prowadzone są również bezpłatne cykle spotkań z ekspertami i kosmetologami. Pierwszym z nich jest Dzień z Ekspertem marki, podczas którego ekspert marki prezentuje produkty, udzielając szczegółowych informacji o ich składzie i zastosowaniu. Klienci mają też możliwość przetestowania produktów prezentowanych na testerbarze oraz otrzymują próbki produktów. W dniu wydarzenia obowiązuje również specjalny rabat. Kolejnym cyklem jest Dzień z marką. Wydarzenie to jest stworzone z myślą o kobietach, które chciałyby poznać i wypróbować nową markę produktów lub kupić kosmetyki swojej ulubionej firmy dermokosmetycznej w specjalnej promocyjnej ofercie.

Bardzo ważnym elementem działalności sieci jest umożliwienie klientom testowania produktów Próbki dodawane są do zakupów, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych. W każdej drogerii znajdują się stałe lub czasowe testerbary, na których udostępniane są do testów wybrane produkty. Ziko Dermo rozpoczęło także akcję Wielkie Testowanie #testujezzikodermo. W ramach akcji rozdanych zostanie kilka tysięcy bezpłatnych katalogów z kilkunastoma próbkami dermokosmetyków polskich i światowych marek.

Ziko Dermo organizuje również szereg akcji partnerskich, współpracuje ze szkołami rodzenia, klubami fitness, czy domami seniorów oferując podczas nich bezpłatne badania skóry i włosów, promując holistyczną i świadomą pielęgnacji.

Drogeria angażuje się również w działania charytatywne. W 2022 roku najważniejszą do tej pory inicjatywą była organizacja akcji sprzedażowej, w ramach której od sprzedaży w Ziko Dermo każdego produktu przekazano kwotę 2 zł na wsparcie budowy szpitala polowego w Ukrainie w ramach akcji Fundacji Ziko dla Zdrowia i Polskiej Misji Medycznej. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu klientów Ziko Dermo udało się przekazać kwotę 34 tys. zł na tę inicjatywę.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
26.08.2026 12:21
Nowy gracz na polskim rynku drogeryjnym? Duński Normal może rzucić wyzwanie gigantom.
Normal

Duńska sieć Normal, łącząca model drogerii i dyskontu, przyspiesza ekspansję w Europie Środkowej. Po wejściu na Słowację i do Czech kolejnym rynkiem będzie Rumunia. Sieć ma już ponad 1070 sklepów w 13 krajach, a jesienią otworzy pierwszy sklep w Bukareszcie. Polska pozostaje niewiadomą, choć eksperci wskazują, że skala krajowego rynku może czynić ją atrakcyjnym kierunkiem. Jednocześnie ostrzegają, że wejście do Polski oznaczałoby konfrontację z bardzo silnymi graczami, przede wszystkim Rossmannem.

Ponad 1070 sklepów w 13 krajach

Normal rozpoczął działalność w kwietniu 2013 r. w Silkeborgu w Danii. Koncept od początku zakładał połączenie cech drogerii i dyskontu. W ofercie znajdują się przede wszystkim produkty do pielęgnacji ciała, włosów i jamy ustnej, kosmetyki do makijażu, detergenty oraz inne artykuły potrzebne w codziennym gospodarstwie domowym. Wśród nich są zarówno produkty znanych marek, jak i mniej rozpoznawalne marki.

Kluczowym elementem modelu jest stała, niska cena. Normal nie opiera sprzedaży na klasycznych promocjach i krótkotrwałych obniżkach. Zamiast tego sieć deklaruje utrzymywanie niskich cen oraz regularną rotację części asortymentu. Dzięki temu klienci mają przy kolejnych wizytach znajdować nowe produkty.

Skala działalności wyraźnie zmieniła się w ciągu ostatniej dekady. Po pięciu latach od uruchomienia pierwszego sklepu, w 2018 r., Normal miał około 100 placówek. W tym samym roku rozpoczął ekspansję poza Danię, otwierając pierwszy sklep w Holandii. Rok później wszedł do Francji.

Dzisiaj sieć liczy ponad 1070 sklepów. Działa w 13 krajach: Danii, Norwegii, Szwecji, Holandii, Francji, Finlandii, Portugalii, Hiszpanii, Włoszech, Irlandii, Austrii, Słowacji i Czechach. Jesienią lista rynków ma powiększyć się do 14. Normal planuje bowiem otwarcie pierwszej placówki w Rumunii.

Europa Środkowa kolejnym obszarem wzrostu

Wejście do Europy Środkowej rozpoczęło się pod koniec maja 2026 r. Pierwszy sklep Normal na Słowacji został otwarty w Bratysławie. Obecnie w stolicy kraju działają już dwie placówki sieci.

Kolejnym krokiem były Czechy. W połowie sierpnia Normal uruchomił pierwszy sklep w Pradze, w centrum handlowym Flora. Debiut spotkał się z dużym zainteresowaniem konsumentów. Według relacji czeskich mediów przed sklepem pojawiły się tłumy klientów, wśród których byli także konsumenci znający markę z zakupów podczas zagranicznych podróży.

Ekspansja w Czechach szybko wyszła poza pierwszą lokalizację. Obecnie w Pradze działają już trzy sklepy Normal. Następnym rynkiem będzie Rumunia. Pierwszy sklep ma zostać otwarty jesienią w centrum handlowym Mega Mall w Bukareszcie. Będzie to jednocześnie 14. kraj działalności duńskiej sieci.

Tempo ekspansji pokazuje, że Europa Środkowa staje się dla Normal jednym z istotnych kierunków rozwoju. W krótkim czasie firma uruchomiła sklepy na dwóch kolejnych rynkach, a następnie zapowiedziała wejście do trzeciego. Naturalnym pytaniem jest więc to, czy kolejnym przystankiem będzie Polska.

Polska bez oficjalnej decyzji

Na tym etapie Normal nie potwierdza planów wejścia na polski rynek. Firma nie wyklucza jednak ekspansji i deklaruje, że analizuje kolejne możliwości.

Mette Digmann Nygaard, odpowiedzialna za globalną komunikację Normal, przekazała, że firma „stale ocenia nowe potencjalne rynki” w ramach długoterminowej strategii ekspansji. Jednocześnie zaznaczyła, że polityką Normal jest niekomentowanie potencjalnych wejść na nowe rynki, trwających analiz, harmonogramów ani konkretnych planów ekspansji przed ich oficjalnym ogłoszeniem.

Oznacza to, że brak informacji o Polsce nie jest równoznaczny z decyzją o pominięciu tego rynku. Firma nie ujawnia jednak, które państwa znajdują się obecnie na jej liście potencjalnych kierunków.

Polska jest największym rynkiem konsumenckim Europy Środkowej i pod względem skali może być atrakcyjna dla sieci, która w ciągu 13 lat rozbudowała działalność do ponad 1070 sklepów.

„Niszowe miejsce” na dużym rynku

Potencjał Polski dostrzegają eksperci obserwujący europejski handel detaliczny. Jesper Veber Knudsen, dziennikarz duńskiego serwisu branżowego RetailNews, ocenia, że koncept Normal jest na tyle charakterystyczny, że może znaleźć swoje miejsce na większości europejskich rynków.

Jego zdaniem Polska byłaby dla sieci interesującym kierunkiem ze względu na liczbę ludności oraz tempo wzrostu gospodarczego. Jednocześnie wskazuje na istotny warunek: Normal może potrzebować lokalnego partnera franczyzowego, jeżeli chciałby szybko budować większą skalę działalności.

To istotna kwestia z punktu widzenia potencjalnego wejścia. Polska jest rynkiem dużym, ale jednocześnie mocno konkurencyjnym i wymagającym pod względem lokalizacji, logistyki, zakupów oraz znajomości zachowań konsumentów. Model sprawdzony w Danii, Francji czy Holandii nie musi automatycznie przełożyć się na sukces w Polsce.

Rossmann, Hebe i dyskonty tworzą wysoką barierę

Największym wyzwaniem byłaby konkurencja. Agnieszka Górnicka, prezeska Inquiry, określa w wypowiedzi dla portalu XYZ polski rynek drogeryjny jako w znacznym stopniu „zabetonowany”.

Najsilniejszą pozycję ma Rossmann, którego sklepy są obecne w bardzo wielu lokalizacjach w całym kraju. Konkurencję stanowi również Hebe, należące do grupy Jeronimo Martins, a także dyskonty spożywcze, które w ostatnich latach konsekwentnie rozwijają ofertę kosmetyczną i higieniczną.

Szczególne znaczenie ma rozwój marek własnych dyskontów. Ich jakość jest coraz lepiej oceniana przez konsumentów, a niższa cena może ograniczać przewagę, jaką Normal uzyskuje dzięki sprzedaży znanych marek w atrakcyjnych cenach.

– W tej sytuacji zdobycie pozycji na naszym rynku nie będzie prostym zadaniem. Trzeba bowiem znaleźć atrakcyjne lokalizacje, zaoferować unikatowy asortyment i przekonać klientów, że warto go wypróbować – ocenia Agnieszka Górnicka.

Jednym z potencjalnych atutów Normal może być natomiast skandynawskie pochodzenie. Ekspertka zwraca uwagę, że polscy konsumenci pozytywnie postrzegają marki wywodzące się z tego regionu.

Drogeria jako doświadczenie zakupowe

Normal próbuje odróżnić się od klasycznych drogerii nie tylko ceną i asortymentem, ale również sposobem organizacji sklepu. Placówki mają układ przypominający labirynt. Klient porusza się pomiędzy kolejnymi alejkami i ekspozycjami, a produkty są zestawiane w sposób, który ma zachęcać do odkrywania oferty.

To istotne, ponieważ model Normal opiera się nie tylko na zakupie zaplanowanym. Sieć chce generować również zakupy impulsowe. Produkty są regularnie wymieniane, a część asortymentu ma charakter zmienny lub sezonowy. Konsument może więc znaleźć podczas kolejnej wizyty produkty, których wcześniej nie widział.

Pod tym względem koncept jest porównywany do duńskich sieci Flying Tiger i Søstrene Grene, które również wykorzystują szeroki wybór produktów, przystępne ceny i układ sklepu sprzyjający eksploracji. Normal pozostaje jednak mocniej skoncentrowany na kategoriach drogeryjnych, higienicznych, kosmetycznych i chemii gospodarczej. Według informacji firmy około 80 proc. klientów Normal stanowią kobiety. To istotny parametr z punktu widzenia potencjalnej konkurencji z tradycyjnymi drogeriami.

Skala daje możliwości, ale Polska byłaby innym wyzwaniem

Założycielami Normal są Torben Mouritsen i Bo Kristensen. W późniejszym okresie do grona współwłaścicieli dołączył Anders Holch Povlsen, właściciel grupy Bestseller. Obecnie jest on głównym udziałowcem Normal. „Forbes” szacuje jego majątek na 16,8 mld dolarów, czyli około 62 mld zł, co plasuje go na 171. miejscu światowej listy najbogatszych osób.

Zaplecze kapitałowe i obecna skala działalności dają Normal możliwość dalszego rozwoju. Sieć zwiększyła liczbę sklepów z około 100 w 2018 r. do ponad 1070 obecnie. Oznacza to ponad dziesięciokrotny wzrost liczby placówek w ciągu około ośmiu lat.

Jednocześnie ekspansja w Polsce wymagałaby znalezienia odpowiedzi na kilka kwestii: wyboru właściwego formatu lokalizacji, zapewnienia konkurencyjnych cen, zbudowania odpowiedniego łańcucha dostaw oraz stworzenia asortymentu wystarczająco odmiennego od tego, który konsumenci mogą już znaleźć w Rossmannie, Hebe, dyskontach i innych kanałach sprzedaży.

Warto pamiętać, z jakimi liczbami będzie musiał się mierzyć Normal: Rossmann jest zdecydowanie największą siecią. Oficjalne dane firmy wskazują na 2103 drogerie w Polsce w styczniu 2026 r. Hebe zakończyło 2025 r. z 394 placówkami w Polsce. W 2025 r. otworzyło 16 nowych sklepów w kraju, ale ponieważ jednocześnie następowały zamknięcia, przyrost netto wyniósł 11 placówek. Drogerie Natura są obecnie znacznie mniejszą siecią – na początku 2026 r. zarząd mówił o około 200 placówkach. Plan na cały 2026 r. zakłada osiągnięcie 210–215 sklepów. dm-drogerie markt miało w kwietniu 2026 r. 75 sklepów w Polsce. Sieć zapowiedziała na 2026 r. otwarcie około 15 kolejnych, co oznaczałoby dojście do około 90 placówek na koniec roku, jeśli plan zostanie zrealizowany. To daje razem ok. 2572 konkurentów, jeśli chodzi o lokalizacje.

Normal ma więc dziś zarówno argumenty przemawiające za wejściem do Polski, jak i poważne bariery do pokonania. Firma nie potwierdza, że taki ruch jest planowany. Faktem pozostaje natomiast, że po ekspansji w Europie Zachodniej duńska sieć coraz wyraźniej kieruje uwagę na Europę Środkową: Słowacja, Czechy i zapowiedziana na jesień Rumunia tworzą już wyraźny regionalny kierunek.

Jeżeli Polska znajdzie się w kolejnej fazie ekspansji, Normal nie będzie wchodził na rynek pusty. Będzie musiał konkurować z siecią dysponującą bardzo dużą skalą, silną znajomością marki i gęstą siecią sklepów, a także z Hebe oraz dyskontami rozwijającymi segment beauty. Z drugiej strony ponad 1070 sklepów w 13 krajach pokazuje, że duński koncept nie jest już eksperymentem lokalnego detalisty, lecz rozwiniętym europejskim formatem. To, czy sprawdzi się również w Polsce, pozostaje na razie pytaniem bez oficjalnej odpowiedzi.

Redakcja zwróciła się do sieci z pytaniem o zamary dt. rynku polskiego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Dziecko
19.08.2026 13:31
Szkolna kosmetyczka podbija TikToka. Rossmann i Hebe reagują na trend
Wyprawka szkolna dla nastolatkishutterstock.com

Wyprawka szkolna coraz częściej obejmuje nie tylko zeszyty, przybory czy lunchbox, ale także kosmetyczkę. W mediach społecznościowych popularność zyskują nagrania, w których nastolatki pokazują, co zabierają ze sobą do szkoły i jakie produkty beauty uważają za niezbędne. Na trend odpowiadają także drogerie, m.in. Rossmann i Hebe, które przygotowały specjalne oferty back to school.

Co nastolatki pakują do szkolnej kosmetyczki?

Szkolna kosmetyczka staje się dla części nastolatków elementem codziennej wyprawki. W mediach społecznościowych użytkowniczki pokazują jej zawartość, wymieniają się poradami i publikują nagrania z przygotowywania kosmetyczki na nowy rok szkolny.

image
Screenshot filmu użytkowniczki @klatex z TikToka. 
Klaudia Tarka

Użytkowniczka Klaudia Tarka (@klatex), obserwowana przez ponad milion osób, opublikowała film, w którym pokazuje, co kupić do szkolnej kosmetyczki. Na jej liście znalazły się m.in. artykuły higieniczne, dezodorant, żel lub płyn do dezynfekcji rąk, szczotka i gumki do włosów, pilniczek oraz suchy szampon. W przypadku nastolatek zainteresowanych makijażem kosmetyczkę można uzupełnić także o podstawowe produkty do jego poprawek.

Trend wpisuje się w szersze zainteresowanie młodych konsumentów pielęgnacją i makijażem. Początek roku szkolnego staje się więc dla nich okazją nie tylko do skompletowania tradycyjnej wyprawki, ale również do odświeżenia kosmetyczki.

Rossmann stawia na kosmetyczkę nastolatki

Rossmann w ramach oferty „Stylowo do szkoły” przygotował kategorię obejmującą m.in. kosmetyczki, makijaż i akcesoria beauty oraz akcesoria do włosów. Oferta obowiązująca od 13 sierpnia obejmuje także przybory szkolne, lunchboxy i pojemniki, butelki, kubki termiczne, akcesoria do telefonów czy elektronikę.

image

TikTok Shop zmieni zakupowe nawyki polskich nastolatków. Psycholog ostrzega

Tym samym drogeria łączy tradycyjną wyprawkę szkolną z kategoriami beauty i produktami odpowiadającymi na codzienne potrzeby nastolatków.

Hebe również zagospodarowuje trend back to school

Własną ofertę przygotowało również Hebe. Wśród produktów skierowanych do starszych dzieci i nastolatek znalazły się kosmetyki, akcesoria do delikatnego makijażu, produkty higieniczne oraz suplementy diety.

Oferta obejmuje również produkty przydatne podczas codziennego funkcjonowania w szkole, m.in. butelki i bidony, akcesoria śniadaniowe czy urządzenia elektroniczne.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

Szkolna kosmetyczka szansą dla drogerii

Popularność trendu może być dla drogerii okazją do zwiększenia sprzedaży produktów z kategorii beauty i higieny. Sieci mogą wykorzystać sezon szkolny do tworzenia specjalnych ekspozycji z produktami, które sprawdzą się w szkolnej kosmetyczce. 

Takie rozwiązanie może ułatwić młodym klientom skompletowanie kosmetyczki, a jednocześnie zachęcić do zakupu kilku produktów podczas jednej wizyty. Sezonowa ekspozycja może być również sposobem na promowanie produktów w mniejszych, podręcznych formatach, które odpowiadają na potrzeby uczniów spędzających w szkole większą część dnia.

image

Sinsay idzie pod prąd. Michał Laskowski ujawnia: "Back to school” czasem wielkich zmian

Back to school przestaje być wyłącznie sezonem sprzedaży zeszytów, plecaków i przyborów szkolnych. Dla drogerii to również okazja do zwiększenia sprzedaży kategorii beauty, szczególnie wśród starszych dzieci i nastolatków. Popularność szkolnych kosmetyczek w mediach społecznościowych może dodatkowo wzmacniać ten trend.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. sierpień 2026 00:16