StoryEditor
Drogerie
31.03.2022 00:00

Ziko Dermo, czyli specjalizacja w dermokosmetykach [DROGERIA ROKU 2022 KANDYDAT]

Sieć Ziko Dermo działa na polskim rynku od 2012 roku. To 53 drogerie specjalizujące się w dermokosmetykach i dermokonsultacjach. W 2021 roku sieć osiągnęła blisko 34 mln zł obrotu. Inwestuje w e-commerce i w marketingowe wsparcie sprzedaży.

Ziko Dermo jest polską siecią specjalizującą się w sprzedaży dermokosmetyków i doradztwie z tego zakresu. Działa od 10 lat i prowadzi obecnie 53 placówki stacjonarne oraz sklep internetowy.

Sieć systematycznie zwiększa swoje obroty. W 2021 r. było to blisko 34 mln zł. Obroty w 2020 roku były także wyższe niż w 2019 (przed pandemią COVID). Wydaje się, że Ziko Dermo zyskuje na zainteresowaniu konsumentów produktami, które wspierają zdrowe życie. Sprzedając dermokosmetyki celuje też w klientki dojrzałe, które szukają produktów spersonalizowanych, do cery wymagającej, a także preparatów do stosowania po zabiegach kosmetycznych i podtrzymujących kuracje i zabiegi gabinetowe.

 

ASORTYMENT

Asortyment sieci to ok. 5800 SKU znanych światowych i polskich marek dermokosmetyczynych. Kategorią wiodącą jest pielęgnacja twarzy. Pozostałymi kategoriami kluczowymi dla sieci są: ciało, włosy oraz mama i dziecko. Oprócz bazowej oferty dermokosmetyków w Ziko Dermo klienci znajdą produkty z kategorii kosmetyków naturalnych i ekologicznych. Sekcja kosmetyków naturalnych została wydzielona i oznakowana zieloną grafiką z motywami naturalnych liści. Przy produktach pojawiają się rozbudowane opisy przedstawiające cechy produktów i sposób ich użycia. Szczegółowe informacje znajdują się także w specjalnych gazetkach poświęconych kosmetykom naturalnym oraz na blogu drogerii.

 

Zarząd sieci podkreśla, że już przy doborze asortymentu brane jest pod uwagę to, z jakich surowców i w jaki sposób produkt jest wytwarzany. Preferowane są również te produkty, które mają ekologiczne opakowania np. szklane słoiki wykonane z biofonicznego szkła zapewniającego bezpieczeństwo i przedłużającego trwałość produktu. Ważnym elementem opakowania są też formy zamknięcia gwarantujące zachowanie wszystkich właściwości kosmetyku, ale również ułatwiające ekonomiczne dozowanie. Część kosmetyków w Ziko Dermo ma system zamknięcia D.E.F.I – bez dostępu powietrza, stosowany dla dermokosmetyków sterylnych. Opakowania produktów w większości nie posiadają też zbędnych elementów plastikowych czy foliowych owijek.

Do pakowania produktów sieć wykorzystuje wyłącznie biodegradowalne opakowania. Wszystkie reklamówki zostały wycofane z drogerii oraz z e-sklepu, wykorzystywane są tylko papierowe torebki i pudełka (dopasowane do wielkości produktów) oraz papierowe wypełniacze. We wszystkich drogeriach prowadzona jest segregacja odpadów według rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska.

MODERNIZACJE SKLEPÓW

Ziko Dermo to niewielkie placówki, często położone w lokalizacjach osiedlowych. Ich powierzchnia waha się od 30 do 60 mkw. W bieżącym roku sieć nie planuje otwierać nowych punktów sprzedaży, modernizuje jednak już istniejące. Są to głównie udogodnienia dla klientów. W 2021 roku w części placówek otworzono zamknięte do tej pory regały, aby umożliwić klientom swobodny dostęp do produktów. Do drogerii zostały wprowadzone również nowe formy ekspozycji: wolno stojące stojaki wyspowe – tzw. „choinki”, na których prezentowane są kosmetyki z najnowszej oferty produktowej, a także panele do ekspozycji masek kosmetycznych i ekspozytory przykasowe na impulsowe produkty.

E-COMMERCE I SOCIAL MEDIA

Od 2021 r. Ziko Dermo uaktywniło się także w e-commerce. Od stycznia ubiegłego roku działa internetowa drogeria, w której oferowanych jest 2700 produktów. Od marca 2021 liczba pozycji asortymentowych wzrosła o ponad 40 proc., a liczba zamówień dokonywanych na zikodermo.pl rok do roku wzrosła o ponad 600 proc. Produkty dostępne w e-drogerii są podzielone na grupy zgodnie z podziałem kategorii kosmetycznych oraz zgodnie z rutyną pielęgnacyjną. Przy każdym kosmetyku znajdują się szczegółowe informacje dotyczące przeznaczenia produktu, składu i pojemności.

Przy sprzedaży dermokosmetyków duże znaczenie ma edukacja klientów. Dotyczy to zarówno sprzedaży stacjonarnej, jak i internetowej. Dużą wagę Ziko Dermo przywiązuje więc do kompetencji pracowników – doradców klientów. Sieć zatrudnia 115 dermokonsultantek, są to osoby z kierunkowym wykształceniem i przechodzące stałe szkolenia z zakresu informacji o produktach, kosmetologiczne (pielęgnacja cer z problemami, ocena stanu skóry, obsługa urządzeń diagnostycznych), z samorozwoju i komunikacji (aparycja, komunikacja werbalna i niewerbalna) oraz nowoczesnej obsługi klienta (w tym techniki sprzedaży). Sieć prowadzi regularną komunikację do pracowników dotyczącą wszystkich aktywności promocyjnych i handlowych zaplanowanych do realizacji w drogerii. Dermokonsultantki otrzymują dwutygodniowe biuletyny informacyjne, w których opisane są zaplanowane do wdrożenia nowości i zmiany asortymentowe, akcje promocyjne i rabatowe, zmiany w planach ekspozycji oraz działania informacyjne podejmowane poza drogerią.

Sprzedaż internetową w e-sklepie dodatkowo wspiera ogromny zasób treści wideo w postaci ponad 200 filmów produktowych, poradnikowych i tutoriali umieszczonych na kanale YT/zikourodaizdrowie. To kanał edukacyjny z poradami i inspiracjami dotyczącymi specjalistycznej pielęgnacji i kosmetyków, które wspomagają leczenie skóry atopowej, trądzikowej lub naczyniowej. Filmy mają już ponad 700 tys. odsłon.

W drogerii internetowej rozbudowywana jest również platforma blogowa – znajduje się na niej ponad 100 autorskich artykułów dotyczących pielęgnacji, rytuałów kosmetycznych oraz zdrowego stylu życia.

MARKETING I WSPARCIE SPRZEDAŻY

Ziko Dermo stosuje marketing 360 stopni. Komunikuje się z konsumentami przez różne kanały marketingowe. Wykorzystuje materiały promocyjne drukowane – gazetki (wydawane co dwa tygodnie oraz 4 razy w roku specjalne gazetki sezonowe, dostarczane do gospodarstw domowych i przez prasę kobiecą oraz promowane na portalach gazetkowych), inserty, plakaty, wobblery itp.

Drogerie są wyposażane w monitory multimedialne umożliwiające emisję treści promocyjnych na zewnątrz (ekrany umieszczane są w witrynach). Obecnie monitory znajdują się w 20 drogeriach, do końca 2022 ma być kolejnych 10.

Ziko Dermo reklamuje się również na nośnikach wielkoformatowych. Co 2-3 tygodnie pojawiają się bilboardy oraz citylighty informujące o promocjach produktowych, rabatach i ciekawych wydarzeniach.

Sieć wydaje poradnik poświęcony urodzie i zdrowiu „Czas na Zdrowie”. Można go otrzymać bezpłatnie w drogeriach lub pobrać ze strony internetowej zikodermo.pl

Informacje o aktualnych promocjach sieć komunikuje bardzo szeroko wykorzystując narzędzia dostępne bezpośrednio na stronie e-sklepu, takie jak banery, gazetka online, reklamy push, regularnie korzysta z e-mail marketingu oraz z komunikacji SMS. Do klientów zapisanych do Ziko Klubu wysyłane są co tydzień smsy informujące o atrakcyjnych ofertach i rabatach. Baza odbiorców liczy ponad 100 tysięcy kontaktów. Co tydzień sieć wysyła także wysyłamy około 200 tysięcy wiadomości e-mail z newsletterem informującym o ofertach promocyjnych na wybrane produkty lub marki oraz krótkimi opisami pielęgnacji skóry, czy zastosowania konkretnych produktów. Wszystkie komunikaty i produkty linkują do drogerii internetowej sieci.

W mediach społecznościowych ( FB, IG, YT) sieć informuje o akcjach promocyjnych i prowadzi działania edukacyjne. Profil Facebook Ziko Uroda i Zdrowie polubiło już ponad 86 tysięcy fanów. Liczba wyświetleń za rok 2021 to prawie 20 mln, a zasięg dochodzi niemal do 4 mln użytkowników. Na profilu fani mogą znaleźć informacje o bieżących promocjach, akcjach specjalnych, porady na temat zdrowej pielęgnacji cery, konkursy, czy dermokonsultacje on-line, w których udział biorą nasze dermokonsultantki Ziko Dermo, odpowiadając na pytania fanów. Na profilu publikowane są zarówno statyczne posty, jak i filmy, animacje, karuzele oraz klasyczne linkposty. Ziko Dermo stosuje także komunikację poprzez 24-godzinne materiały w ramach Facebook Stories, gdzie publikowane są nie tylko treści ofert produktowych, ale również filmy i tutoriale dotyczące stosowania kosmetyków krok po kroku.

Instagram Ziko_urodaizdrowie liczy ok. 3 tysięcy fanów, ma ponad 4 mln wyświetleń za 2021 rok. Fani na profilu mogą znaleźć inspirujące zdjęcia, posty z informacjami o cechach i działaniu opisywanych produktów, konkursy.

Zarówno na FG jak i na IG działa sklep powiązany z drogerią internetową zikodermo.pl.

Sieć pracuje z platformą Ceneo, wykorzystuje dostępne działania reklamowe w Google, a także marketing natywny oraz działania SEO. Ich celem jest zwiększenie widoczności strony internetowej w organicznych wynikach wyszukiwania wyszukiwarki oraz prawidłowe pozycjonowanie strony.

 Ziko Dermo współpracuje z influencerami, którzy dzielą się infrormacjami o drogeriach, o interesujących akcjach i rabatach. W prowadzonych działaniach skupiają się na promocji drogerii stacjonarnych, gdzie klienci mogą uzyskać bezpośrednio porady od dermokonsultantek, a także na prezentacji marek dermokosmetyków, czy konkretnych produktów oraz akcji sprzedażowych i charytatywnych, w których sieć bierze udział.

W Ziko Dermo działa program lojalnościowy Ziko Klub. Obejmuje on również zakupy w drogerii internetowej. W ramach klubu klienci mogą skorzystać ze specjalnych rabatów, otrzymują prezenty, zbierają punkty i wymieniają je na nagrody z katalogu.

Jedną z flagowych akcji Ziko Dermo kierowanych do klientek są tzw. Beauty Days. To cykliczne, czwartkowe spotkania, podczas których kosmetolodzy przeprowadzają bezpłatne badania diagnostyczne skóry oraz opracowują indywidualny plan pielęgnacji. Beauty Plan obejmuje wszystkie etapy pielęgnacji, krok po kroku, wraz z zestawieniem zalecanych produktów (dermokosmetyków i suplementów), a także ewentualnych zabiegów dodatkowych np. z użyciem peelingów i masek.

W drogeriach Ziko Dermo prowadzone są również bezpłatne cykle spotkań z ekspertami i kosmetologami. Pierwszym z nich jest Dzień z Ekspertem marki, podczas którego ekspert marki prezentuje produkty, udzielając szczegółowych informacji o ich składzie i zastosowaniu. Klienci mają też możliwość przetestowania produktów prezentowanych na testerbarze oraz otrzymują próbki produktów. W dniu wydarzenia obowiązuje również specjalny rabat. Kolejnym cyklem jest Dzień z marką. Wydarzenie to jest stworzone z myślą o kobietach, które chciałyby poznać i wypróbować nową markę produktów lub kupić kosmetyki swojej ulubionej firmy dermokosmetycznej w specjalnej promocyjnej ofercie.

Bardzo ważnym elementem działalności sieci jest umożliwienie klientom testowania produktów Próbki dodawane są do zakupów, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych. W każdej drogerii znajdują się stałe lub czasowe testerbary, na których udostępniane są do testów wybrane produkty. Ziko Dermo rozpoczęło także akcję Wielkie Testowanie #testujezzikodermo. W ramach akcji rozdanych zostanie kilka tysięcy bezpłatnych katalogów z kilkunastoma próbkami dermokosmetyków polskich i światowych marek.

Ziko Dermo organizuje również szereg akcji partnerskich, współpracuje ze szkołami rodzenia, klubami fitness, czy domami seniorów oferując podczas nich bezpłatne badania skóry i włosów, promując holistyczną i świadomą pielęgnacji.

Drogeria angażuje się również w działania charytatywne. W 2022 roku najważniejszą do tej pory inicjatywą była organizacja akcji sprzedażowej, w ramach której od sprzedaży w Ziko Dermo każdego produktu przekazano kwotę 2 zł na wsparcie budowy szpitala polowego w Ukrainie w ramach akcji Fundacji Ziko dla Zdrowia i Polskiej Misji Medycznej. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu klientów Ziko Dermo udało się przekazać kwotę 34 tys. zł na tę inicjatywę.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
06.07.2026 07:00
K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym
Zapachy napędzają ekspansję K-beautyShutterstock

Koreańskie kosmetyki przeszły drogę od specjalistycznych e-sklepów i TikToka do półek Rossmanna, Hebe, Douglasa, Super-Pharmu, Allegro i Zalando. Segment wart jest już setki milionów złotych, rośnie szybciej niż cały rynek i wchodzi w kategorie, w których dotąd dominowały polskie marki – pielęgnację twarzy i włosów.

Według raportu OC&C z kwietnia 2026 r. sprzedaż koreańskich marek w masowym kanale drogeryjnym w Polsce sięga już prawie 330 mln zł, a segment w ostatnich latach rósł w tempie ponad 60 proc. rocznie. Koreańskie marki kontrolują już  aż 10 proc. rynku produktów do pielęgnacji twarzy, ale ekspansję widać też w innych kategoriach. 

- Wśród najszybciej rozwijających się kategorii obserwujemy przede wszystkim produkty do codziennej pielęgnacji, takie jak sera, kosmetyki z wysoką ochroną SPF, maseczki do twary – szczególnie hydrożelowe – oraz toner pady, które stały się jednym z najbardziej charakterystycznych produktów K-Beauty. Coraz większą popularnością cieszą się również formuły bazujące na składnikach aktywnych spopularyzowanych przez koreańską pielęgnację, takich jak PDRN, Centella Asiatica (Cica), ekstrakty z ryżu czy kolagen – wylicza nam ekspert sieci drogerii Douglas.

Dodatkowym sygnałem skali jest rotacja – Allegro odnotowuje wzrost sprzedaży K-beauty na poziomie plus 78 proc. rok do roku, a sieci handlowe zamiast traktować te marki jako „egzotyczną” podkategorię, tworzą dla nich dedykowane półki, landing page‘e i poradniki zakupowe.

Zdaniem eksperów choć Polscy producenci wciąż kontrolują ponad połowę rynku, to dynamika azjatyckiej konkurencji zaczyna naruszać ich dotychczasowy monopol na masową innowacyjność.

K-Beauty: Cztery kanały, jedna strategia

K-beauty funkcjonuje już równolegle w czterech typach kanałów sprzedaży:

  • drogerie masowe (Rossmann, Hebe),
  • perfumerie selektywne i apteko-drogerie (Douglas, Super-Pharm),
  • marketplace‘y np. Allegro, Amazon 
  • platformy modowe (Zalando).

Granice między nimi zacierają się jednak coraz szybciej. Widać, że to nie jest zwykły import „ładnych opakowań”, lecz nowy model konkurencji, łączący atrakcyjną cenę, estetykę premium, składniki aktywne i viralowość.

Zalando wiodąca europejska platforma technologiczna dla mody i lifestylu, ogłosiła właśnie trategiczne rozszerzenie swojej oferty K-beauty, w której trendowe marki (Beauty of Joseon, Torriden) sąsiadują z tradycyjnymi markami luksusowymi (Armani, Sunday Riley) jako równorzędni partnerzy lifestylowi. 

- Jest to odpowiedź na wyraźną zmianę w zachowaniach konsumentów, którzy coraz częściej sięgają po pielęgnację opartą na zaawansowanych składnikach, przemyślanych formułach i wieloetapowych rutynach. K-beauty, jeszcze niedawno postrzegana jako nisza, dziś jest jednym z istotnych motorów napędowych globalnego rynku kosmetycznego i wyznacza trendy w zakresie formuł i innowacji produktowych - czytamy w komunikacie Zalando. 

- Dzięki dalszemu rozwojowi kategorii K-beauty odpowiadamy na wyraźną zmianę w podejściu klientów do pielęgnacji skóry, która coraz częściej koncentruje się na rutynach, składnikach aktywnych i długoterminowych efektach. Tworzymy inspirującą przestrzeń do odkrywania nowości, wprowadzając także produkty do K-make-upu – mówi Virginie Duigou, Head of Beauty Buying w Zalando.

W ramach tej inicjatywy platforma wprowadziła m.in. zestaw startowy, K-beauty, dedykowaną strefę tematyczną oraz harmonogram premier poszukiwanych marek. Na Zalando można teraz odkryć koreańskie marki takie jak m.in. Haruharu Wonder, Torriden, RoundLab, Abib, SOME BY MI, Dr.Jart+ oraz Beauty of Joseon. Cała sekcja „K-Beauty haul” liczy już 94 produkty - tylko sama marka COSRX ma na platformie kilkanaście pozycji w cenach 55–167 zł.

Zalando komunikuje kategorię językiem „glass skin” i estetyki – bardzo podobnym do narracji TikToka i Instagrama.

- Poprzez rozwój asortymentu, nawiązywanie partnerstw na wyłączność oraz rozbudowę strefy contentowej, wzmacniamy ofertę beauty, tworząc doświadczenie zakupowe, które łączy wysokiej jakości produkty, angażujące treści i aktualne trendy kulturowe  – dodaje Virginie Duigou z Zalando.

Drogerie tworzą osobne półki z koreańskimi produktami 

Lider sprzedaży drogeryjnej, Rossmann od dawna prowadzi osobną sekcję koreańskich kosmetyków z markami takimi TIRTIR, Beauty of Joseon, Biodance, Medicube, Arencia, Anua, Dr. Althea, Eqqualberry, FWEE i ROM&ND. Ale ekspansja kosmetyków made in Korea widoczna jest w wynikach finansowych sieci za 2025 r. - w ubiegłym roku Rossmann zanotował wyraźny wzrost importu z Azji. 

Jego główny konkurent w Polsce, drogerie Hebe także ma wydzielony segment. Znajdziemy tam populrane marki tj. Beauty of Joseon, Missha czy Biodance z cenami startującymi od 14,79 zł za maskę Biodance i 49,99 zł za BB cream Missha. 

Hebe stale powiększa portfolio K-Beauty. W czerwcu sieć ogłosiła wprowadzenie do sprzedaży we współpracy z Gaboną - głównie online - kolejnych czterech marek: Colorgram, Black Rouge, Laka oraz Bring Green, które mają szansę przyciągnąć uwagę fanek lekkich tekstur, błysku, koloru i dopracowanej pielęgnacji. Podobnie jak Douglass czy Zalando - postawiła na marki makijażowe, reprezentujące najnowsze trendy. 

PureHeals to inna koreańska marka kosmetyków, która na stałe zagościła w Hebe, a krem i ampułka z seriiCentella z wąkrotką azjatycką doskonale wpasowały się w codzienne rytuały polskich konsumentek. 

- Koreanki cenią ją od lat za wyjątkowe właściwości kojące, zdolność do szybkiej regeneracji skóry i wsparcie naturalnej bariery ochronnej. Ten kultowy składnik K-Beauty pozostaje nieustannie na topie, a coraz więcej Polek włącza kosmetyki z centellą do swojej codziennej rutyny - mówią nam przedstawiciele marki. 

W sieci perfumerii Douglas dostępne są także marki droższe takie jak SKIN1004 i COSRX. 

- Segment K-Beauty pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się kategorii w portfolio Douglas. Obecnie oferujemy około 40 starannie wyselekcjonowanych koreańskich marek, a ich liczba systematycznie rośnie. Co istotne, coraz więcej z nich wprowadzamy również do perfumerii stacjonarnych. Dzięki temu klienci mogą nie tylko kupić produkty, ale także przetestować je na miejscu i skorzystać z wiedzy oraz rekomendacji naszych konsultantek. W efekcie znaczenie kanału stacjonarnego w tej kategorii sukcesywnie wzrasta - mówi ekspert perfumerii DOUGLAS. 

Ekspnsja widoczna jest w sieci drogeryjno-aptecznej Super-Pharm, dwucyfrowe wzrosty sprzedaży odnowowujemy w segmencie e-commerce: Notino, Cossibelle czy Allegro. 

Masstige, nie premium – mechanizm cenowy K-Beauty?

konkurentów. Koreańskie nowości w Rossmannie czy Hebe demokratyzują luksus. Polskie marki muszą konkurować już nie tylko składem, ale przede wszystkim marketingiem wizualnym. Produkty wyglądają premium dzięki minimalistycznym opakowaniom, estetyce apteczno-dermatologicznej, składnikom aktywnym i narracji „rytuału”, ale ich ceny pozostają konkurencyjne wobec marek premium. Do tego dochodzi atrakcyjny storytelling składnikowy: glass skin, wąkrota azjatycka, fermenty, PDRN, śluz ślimaka, SPF, bariera hydrolipidowa.

To zjawisko ma swoją nazwę – masstige (mass + prestige), znane też jako accessible premium.

To zagrożenie dla P-Beauty, ponieważ polskie marki długo budowały przewagę na formule „dobra jakość za rozsądną cenę” – a teraz tę przestrzeń zajmuje konkurencja z silniejszym storytellingiem.

- Koreańskość w branży beauty nie odnosi się już tylko do kraju pochodzenia, ale oznacza rutynę pielęgnacyjną utożsamianą z jakością i skutecznością. Koreańska filozofia pielęgnacji twarzy w ostatnich latach bardzo mocno zakorzeniła się w Polsce i zmieniła zachowania konsumentów, a także wymusiła na producentach zmianę podejścia do tworzenia kosmetyków – komentuje raport Agnieszka Przybył, manager w OC&C Strategy Consultants. 

Kto stoi za boomem K-beauty w Polsce?

Liderem i weteranem importu marek azjatyckich do Polski jest firma Eurus, która wprowadziła na rynek i dystrybuuje w Hebe i Rossmannie marki takie jak Mediheal (ikona masek w płachcie) oraz a także posiada koreańskie marki własne jak Kimoco (produkcja w Korei) oraz Revoss.

Co istotne – Kimoco (Kimoco Beauty), marka aktualnie podbijająca Rossmanna liniami Glass Skin, jest marką własną Eurusu. To strategiczny ruch: polski dystrybutor, bazując na latach doświadczeń z rynkiem koreańskim, stworzył brand skrojony pod europejskiego konsumenta – zakorzeniony w filozofii azjatyckiej pielęgnacji, ale zarządzany przez polski kapitał.Obecnie sprzedaje produkty także w USA. Pokazuje to, jak P-Beauty zaczyna samo adaptować logikę K-beauty, by utrzymać konkurencyjność.

Najbardziej widoczny gracz K-Beauty w Polsce to Gabona, którego portfolio obejmuje kilkanaście koreańskich marek dostępnych w Hebe (One-Day‘s You, Hidehere, Velvety), DOZ i Super-Pharm (Atopalm, Zeroid, Real Barrier, Derma-B), Douglasie (Dr. Melaxin, Barulab, Real Barrier), a także w mniejszych drogeriach jak Bio Planet, Naturze i Dr. Max.

Inni importerzy to m.in. SkinCare – europejski oficjalny importer/dystrybutor marek Purederm, Farmstay, Bergamo czy Ottie. Marki CLIV, PureHeals i Soqu będące w sprzedaży w Hebe dostarcza Merkury SA. Z kolei AMGS Investment/Shibushi to główny dystrybutor koreańskich marek luksusowych i premium.

Nowy front: koncerny farmaceutyczne wchodzą w dermokosmetyki

Co ciekawe obecnie koreańskie firmy farmaceutyczne coraz aktywniej rozszerzają działalność produkując kosmetyki dermatologiczne. Sięgają po receptury inspirowane badaniami klinicznymi napędza wzrost segmentu dermokosmetyków w Korei i ich eksport.

Przedstawiciele firmy Dongkook Pharmaceutical, Daewoong Pharmaceutical wskazują wzrostowy trend i popyt na pielęgnację skóry opartą na badaniach naukowych jako kluczową szansę rozwoju dla całej branży. Producenci leków - Daewoong Pharmaceutical, Yuhan Corporation i Hanmi Science przekładają wyniki badań farmaceutycznych, opatentowane składniki i technologie na produkty kosmetyczne dostępne w masowej sprzedaży. Wykorzystują doświadczenie w pielęgnacji ran, badaniach nad czynnikami wzrostu i witaminami, by rozwijać własne linie – każda z tych firm ma już markę kosmetyczną dostępną na rynkach globalnych.

Zdaniem autorki: Co ekspansja K-Beauty oznacza dla rynku? 

Wzrost segmentu o ponad 60 proc. rocznie przy jednoczesnej ekspansji do kolejnych kanałów (marketplace‘y modowe, perfumerie selektywne) sugeruje, że walka o półkę pielęgnacyjną w najbliższych latach będzie się zaostrzać.

Produkty kosztują w drogeriach zwykle 50–130 zł za krem/serum, są droższe od wielu dobrych polskich produktów, ale są w zasięgu portfela przeciętnego klienta. Warto jednak podkreślić, że to nie jest puste pozycjonowanie, ponieważ marki koreańskie bazują na wysokich stężeniach cenionych składników (śluz ślimaka, centella asiatica, fermenty, woda ryżowa, peptydy), a azjatycka technologia formulacji jest uznawana za jedną z najbardziej zaawansowanych na świecie. 

K-beauty w Polsce przestaje być chwilową modą i staje się trwałym elementem struktury rynu. Dla polskich producentów i dystrybutorów kluczowym pytaniem nie jest, czy konkurować z K-beauty,  ale jak wykorzystać jej logikę– czego przykładem jest strategia Eurusu z marką własną Kimoco. 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
06.07.2026 00:33
Drogerie Rossmann odwiedza już 1,2 mln Polaków dziennie. Sieć notuje rekordowe wyniki, ale zdejmuje nogę z gazu
Rossmann otworzy mniej placówek w 2026 roku. Stawia na galerie handlowe i osiedlamat. prasowe Rossmann

Rossmann, największa sieć drogerii w Polsce, zanotował niemal dwucyfrowe wzrosty przychodów i zysku w 2025 r.. Przekroczył też historyczną barierę 2000 sklepów i ogłosił kontrolowane spowolnienie ekspansji. To sygnał dla konkurencji oraz partnerów, że nie musi już brać udziału w wyścigu o ilość placówek, a może postawić na jakość i optymalizację

Rossmann opublikował wyniki finansowe, którymi udowadnia, że choć rynek detaliczny w Polsce mierzy się z rosnącymi kosztami operacyjnymi i presją podatkową, można generować rekordowe zyski. W 2025 roku przychody netto ze sprzedaży wyniosły 16,52 mld zł (wzrost o ok. 10 proc. w stosunku do 15,02 mld zł w 2024 r. Zysk netto Rossmanna wzrósł o 8,4 proc. rok do roku do 1,589 mld zł. 

image

Ekspansja i technologia: Rossmann z rekordowym obrotem 16,6 mld euro oraz nową strategią IT i HR

Detalista ma ponad 1,93 mld zł nadwyżki z działalności operacyjnej  i na dzień bilansowy nie wykazał żadnych zobowiązań z tytułu kredytów. Mimo gigantycznej skali inwestycji, sieć sfinansowała wszystkie swoje projekty w 100 proc. ze środków własnych. 

Rossmann zwalnia tempo - otworzy mniej drogerii

Jednak lider polskiego rynku drogeryjnego w planach ma zwolnienie tempa ekspansji - Rossmann będzie otwierać mnie placówek niż do tej pory.  Po intensywnym 2025 r., w którym otworzono aż 175 nowych drogerii, plany na 2026 r. zakładają otwarcie ponad 150 placówek. To niewielka korekta Wskaźniki biznesowe pokazują, że machina finansowa Rossmanna działa na najwyższych obrotach i wciąż rośnie. Plany wydają się bowiem ambitne - sieć chce zagęścić obecność w galeriach i parkach handlowych oraz na osiedlach mieszkaniowych. 

image

Ciche godziny w Sephora. Czy ruch sieci w stronę osób z ADHD i neuroatypowych wywoła efekt domina?

Nie jest to jednak objaw zadyszki, a element przemyślanej strategii. Jak podkreśla prezes zarządu Rossmann Marcin Grabara, ambicją firmy jest to, by „każdy Polak miał Rossmanna blisko”. Zamiast ślepego wyścigu o liczbę placówek, środki inwestycyjne zostaną przekierowane na mdernizację obecnej sieci i zagęszczanie lokalne. 

Rossmann powiększa magazyn i zapowiada inwestycje w logistykę

Rossmann zapowiedział kontynuację szeroko zakrojonej rozbudowy regionalnego magazynu w Pyskowicach. Powiększenie tego obiektu ma kluczowe znaczenie dla partnerów B2B i dostawców – zapewni ono w pełni płynną obsługę logistyczną stale rosnącej sieci drogerii oraz obsłuży dynamicznie zwiększający się asortyment produktów. 

image

SPF już nie tylko na urlop. Rynek kosmetyków do opalania dynamicznie rośnie

Zarząd przewiduje, że 2026 r. ogólna sytuacja finansowa spółki utrzyma swój dotychczasowy, wysoce korzystny trend - czytamy w sprawozdaniu.

Więcej produktów z importu 

W zeszłym roku na półki wszytskich drogerii trafiłoi ok.16 000 nowych produktów, odpowiadając na światowe trendy (popyt na K-Beauty, preparaty SPF, mgiełki do ciała czy specjalistyczne produkty do pilęgnacji włosów) oraz rozwijając unikalne marki własne oraz produkty dostępne wyłącznie w Rossmannie. Co ciekawe, w strukturze zaopatrzenia wyraźnie wzrósł import towarów z krajów Unii Europejskiej oraz Azji.

Spółka zasiliła polski budżet kwotą ponad 393 mln zł z tytułu CIT oraz ponad 207,6 mln zł z tytułu podatku handlowego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. lipiec 2026 22:17