StoryEditor
Drogerie
31.03.2022 00:00

Ziko Dermo, czyli specjalizacja w dermokosmetykach [DROGERIA ROKU 2022 KANDYDAT]

Sieć Ziko Dermo działa na polskim rynku od 2012 roku. To 53 drogerie specjalizujące się w dermokosmetykach i dermokonsultacjach. W 2021 roku sieć osiągnęła blisko 34 mln zł obrotu. Inwestuje w e-commerce i w marketingowe wsparcie sprzedaży.

Ziko Dermo jest polską siecią specjalizującą się w sprzedaży dermokosmetyków i doradztwie z tego zakresu. Działa od 10 lat i prowadzi obecnie 53 placówki stacjonarne oraz sklep internetowy.

Sieć systematycznie zwiększa swoje obroty. W 2021 r. było to blisko 34 mln zł. Obroty w 2020 roku były także wyższe niż w 2019 (przed pandemią COVID). Wydaje się, że Ziko Dermo zyskuje na zainteresowaniu konsumentów produktami, które wspierają zdrowe życie. Sprzedając dermokosmetyki celuje też w klientki dojrzałe, które szukają produktów spersonalizowanych, do cery wymagającej, a także preparatów do stosowania po zabiegach kosmetycznych i podtrzymujących kuracje i zabiegi gabinetowe.

 

ASORTYMENT

Asortyment sieci to ok. 5800 SKU znanych światowych i polskich marek dermokosmetyczynych. Kategorią wiodącą jest pielęgnacja twarzy. Pozostałymi kategoriami kluczowymi dla sieci są: ciało, włosy oraz mama i dziecko. Oprócz bazowej oferty dermokosmetyków w Ziko Dermo klienci znajdą produkty z kategorii kosmetyków naturalnych i ekologicznych. Sekcja kosmetyków naturalnych została wydzielona i oznakowana zieloną grafiką z motywami naturalnych liści. Przy produktach pojawiają się rozbudowane opisy przedstawiające cechy produktów i sposób ich użycia. Szczegółowe informacje znajdują się także w specjalnych gazetkach poświęconych kosmetykom naturalnym oraz na blogu drogerii.

 

Zarząd sieci podkreśla, że już przy doborze asortymentu brane jest pod uwagę to, z jakich surowców i w jaki sposób produkt jest wytwarzany. Preferowane są również te produkty, które mają ekologiczne opakowania np. szklane słoiki wykonane z biofonicznego szkła zapewniającego bezpieczeństwo i przedłużającego trwałość produktu. Ważnym elementem opakowania są też formy zamknięcia gwarantujące zachowanie wszystkich właściwości kosmetyku, ale również ułatwiające ekonomiczne dozowanie. Część kosmetyków w Ziko Dermo ma system zamknięcia D.E.F.I – bez dostępu powietrza, stosowany dla dermokosmetyków sterylnych. Opakowania produktów w większości nie posiadają też zbędnych elementów plastikowych czy foliowych owijek.

Do pakowania produktów sieć wykorzystuje wyłącznie biodegradowalne opakowania. Wszystkie reklamówki zostały wycofane z drogerii oraz z e-sklepu, wykorzystywane są tylko papierowe torebki i pudełka (dopasowane do wielkości produktów) oraz papierowe wypełniacze. We wszystkich drogeriach prowadzona jest segregacja odpadów według rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska.

MODERNIZACJE SKLEPÓW

Ziko Dermo to niewielkie placówki, często położone w lokalizacjach osiedlowych. Ich powierzchnia waha się od 30 do 60 mkw. W bieżącym roku sieć nie planuje otwierać nowych punktów sprzedaży, modernizuje jednak już istniejące. Są to głównie udogodnienia dla klientów. W 2021 roku w części placówek otworzono zamknięte do tej pory regały, aby umożliwić klientom swobodny dostęp do produktów. Do drogerii zostały wprowadzone również nowe formy ekspozycji: wolno stojące stojaki wyspowe – tzw. „choinki”, na których prezentowane są kosmetyki z najnowszej oferty produktowej, a także panele do ekspozycji masek kosmetycznych i ekspozytory przykasowe na impulsowe produkty.

E-COMMERCE I SOCIAL MEDIA

Od 2021 r. Ziko Dermo uaktywniło się także w e-commerce. Od stycznia ubiegłego roku działa internetowa drogeria, w której oferowanych jest 2700 produktów. Od marca 2021 liczba pozycji asortymentowych wzrosła o ponad 40 proc., a liczba zamówień dokonywanych na zikodermo.pl rok do roku wzrosła o ponad 600 proc. Produkty dostępne w e-drogerii są podzielone na grupy zgodnie z podziałem kategorii kosmetycznych oraz zgodnie z rutyną pielęgnacyjną. Przy każdym kosmetyku znajdują się szczegółowe informacje dotyczące przeznaczenia produktu, składu i pojemności.

Przy sprzedaży dermokosmetyków duże znaczenie ma edukacja klientów. Dotyczy to zarówno sprzedaży stacjonarnej, jak i internetowej. Dużą wagę Ziko Dermo przywiązuje więc do kompetencji pracowników – doradców klientów. Sieć zatrudnia 115 dermokonsultantek, są to osoby z kierunkowym wykształceniem i przechodzące stałe szkolenia z zakresu informacji o produktach, kosmetologiczne (pielęgnacja cer z problemami, ocena stanu skóry, obsługa urządzeń diagnostycznych), z samorozwoju i komunikacji (aparycja, komunikacja werbalna i niewerbalna) oraz nowoczesnej obsługi klienta (w tym techniki sprzedaży). Sieć prowadzi regularną komunikację do pracowników dotyczącą wszystkich aktywności promocyjnych i handlowych zaplanowanych do realizacji w drogerii. Dermokonsultantki otrzymują dwutygodniowe biuletyny informacyjne, w których opisane są zaplanowane do wdrożenia nowości i zmiany asortymentowe, akcje promocyjne i rabatowe, zmiany w planach ekspozycji oraz działania informacyjne podejmowane poza drogerią.

Sprzedaż internetową w e-sklepie dodatkowo wspiera ogromny zasób treści wideo w postaci ponad 200 filmów produktowych, poradnikowych i tutoriali umieszczonych na kanale YT/zikourodaizdrowie. To kanał edukacyjny z poradami i inspiracjami dotyczącymi specjalistycznej pielęgnacji i kosmetyków, które wspomagają leczenie skóry atopowej, trądzikowej lub naczyniowej. Filmy mają już ponad 700 tys. odsłon.

W drogerii internetowej rozbudowywana jest również platforma blogowa – znajduje się na niej ponad 100 autorskich artykułów dotyczących pielęgnacji, rytuałów kosmetycznych oraz zdrowego stylu życia.

MARKETING I WSPARCIE SPRZEDAŻY

Ziko Dermo stosuje marketing 360 stopni. Komunikuje się z konsumentami przez różne kanały marketingowe. Wykorzystuje materiały promocyjne drukowane – gazetki (wydawane co dwa tygodnie oraz 4 razy w roku specjalne gazetki sezonowe, dostarczane do gospodarstw domowych i przez prasę kobiecą oraz promowane na portalach gazetkowych), inserty, plakaty, wobblery itp.

Drogerie są wyposażane w monitory multimedialne umożliwiające emisję treści promocyjnych na zewnątrz (ekrany umieszczane są w witrynach). Obecnie monitory znajdują się w 20 drogeriach, do końca 2022 ma być kolejnych 10.

Ziko Dermo reklamuje się również na nośnikach wielkoformatowych. Co 2-3 tygodnie pojawiają się bilboardy oraz citylighty informujące o promocjach produktowych, rabatach i ciekawych wydarzeniach.

Sieć wydaje poradnik poświęcony urodzie i zdrowiu „Czas na Zdrowie”. Można go otrzymać bezpłatnie w drogeriach lub pobrać ze strony internetowej zikodermo.pl

Informacje o aktualnych promocjach sieć komunikuje bardzo szeroko wykorzystując narzędzia dostępne bezpośrednio na stronie e-sklepu, takie jak banery, gazetka online, reklamy push, regularnie korzysta z e-mail marketingu oraz z komunikacji SMS. Do klientów zapisanych do Ziko Klubu wysyłane są co tydzień smsy informujące o atrakcyjnych ofertach i rabatach. Baza odbiorców liczy ponad 100 tysięcy kontaktów. Co tydzień sieć wysyła także wysyłamy około 200 tysięcy wiadomości e-mail z newsletterem informującym o ofertach promocyjnych na wybrane produkty lub marki oraz krótkimi opisami pielęgnacji skóry, czy zastosowania konkretnych produktów. Wszystkie komunikaty i produkty linkują do drogerii internetowej sieci.

W mediach społecznościowych ( FB, IG, YT) sieć informuje o akcjach promocyjnych i prowadzi działania edukacyjne. Profil Facebook Ziko Uroda i Zdrowie polubiło już ponad 86 tysięcy fanów. Liczba wyświetleń za rok 2021 to prawie 20 mln, a zasięg dochodzi niemal do 4 mln użytkowników. Na profilu fani mogą znaleźć informacje o bieżących promocjach, akcjach specjalnych, porady na temat zdrowej pielęgnacji cery, konkursy, czy dermokonsultacje on-line, w których udział biorą nasze dermokonsultantki Ziko Dermo, odpowiadając na pytania fanów. Na profilu publikowane są zarówno statyczne posty, jak i filmy, animacje, karuzele oraz klasyczne linkposty. Ziko Dermo stosuje także komunikację poprzez 24-godzinne materiały w ramach Facebook Stories, gdzie publikowane są nie tylko treści ofert produktowych, ale również filmy i tutoriale dotyczące stosowania kosmetyków krok po kroku.

Instagram Ziko_urodaizdrowie liczy ok. 3 tysięcy fanów, ma ponad 4 mln wyświetleń za 2021 rok. Fani na profilu mogą znaleźć inspirujące zdjęcia, posty z informacjami o cechach i działaniu opisywanych produktów, konkursy.

Zarówno na FG jak i na IG działa sklep powiązany z drogerią internetową zikodermo.pl.

Sieć pracuje z platformą Ceneo, wykorzystuje dostępne działania reklamowe w Google, a także marketing natywny oraz działania SEO. Ich celem jest zwiększenie widoczności strony internetowej w organicznych wynikach wyszukiwania wyszukiwarki oraz prawidłowe pozycjonowanie strony.

 Ziko Dermo współpracuje z influencerami, którzy dzielą się infrormacjami o drogeriach, o interesujących akcjach i rabatach. W prowadzonych działaniach skupiają się na promocji drogerii stacjonarnych, gdzie klienci mogą uzyskać bezpośrednio porady od dermokonsultantek, a także na prezentacji marek dermokosmetyków, czy konkretnych produktów oraz akcji sprzedażowych i charytatywnych, w których sieć bierze udział.

W Ziko Dermo działa program lojalnościowy Ziko Klub. Obejmuje on również zakupy w drogerii internetowej. W ramach klubu klienci mogą skorzystać ze specjalnych rabatów, otrzymują prezenty, zbierają punkty i wymieniają je na nagrody z katalogu.

Jedną z flagowych akcji Ziko Dermo kierowanych do klientek są tzw. Beauty Days. To cykliczne, czwartkowe spotkania, podczas których kosmetolodzy przeprowadzają bezpłatne badania diagnostyczne skóry oraz opracowują indywidualny plan pielęgnacji. Beauty Plan obejmuje wszystkie etapy pielęgnacji, krok po kroku, wraz z zestawieniem zalecanych produktów (dermokosmetyków i suplementów), a także ewentualnych zabiegów dodatkowych np. z użyciem peelingów i masek.

W drogeriach Ziko Dermo prowadzone są również bezpłatne cykle spotkań z ekspertami i kosmetologami. Pierwszym z nich jest Dzień z Ekspertem marki, podczas którego ekspert marki prezentuje produkty, udzielając szczegółowych informacji o ich składzie i zastosowaniu. Klienci mają też możliwość przetestowania produktów prezentowanych na testerbarze oraz otrzymują próbki produktów. W dniu wydarzenia obowiązuje również specjalny rabat. Kolejnym cyklem jest Dzień z marką. Wydarzenie to jest stworzone z myślą o kobietach, które chciałyby poznać i wypróbować nową markę produktów lub kupić kosmetyki swojej ulubionej firmy dermokosmetycznej w specjalnej promocyjnej ofercie.

Bardzo ważnym elementem działalności sieci jest umożliwienie klientom testowania produktów Próbki dodawane są do zakupów, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych. W każdej drogerii znajdują się stałe lub czasowe testerbary, na których udostępniane są do testów wybrane produkty. Ziko Dermo rozpoczęło także akcję Wielkie Testowanie #testujezzikodermo. W ramach akcji rozdanych zostanie kilka tysięcy bezpłatnych katalogów z kilkunastoma próbkami dermokosmetyków polskich i światowych marek.

Ziko Dermo organizuje również szereg akcji partnerskich, współpracuje ze szkołami rodzenia, klubami fitness, czy domami seniorów oferując podczas nich bezpłatne badania skóry i włosów, promując holistyczną i świadomą pielęgnacji.

Drogeria angażuje się również w działania charytatywne. W 2022 roku najważniejszą do tej pory inicjatywą była organizacja akcji sprzedażowej, w ramach której od sprzedaży w Ziko Dermo każdego produktu przekazano kwotę 2 zł na wsparcie budowy szpitala polowego w Ukrainie w ramach akcji Fundacji Ziko dla Zdrowia i Polskiej Misji Medycznej. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu klientów Ziko Dermo udało się przekazać kwotę 34 tys. zł na tę inicjatywę.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
02.04.2026 11:52
Marka własna vs. brand-gigant. Jak Balea wyprzedziła Nivea w sercach konsumentów?
Jak to się stało, że kosmetykom marki własnej Balea (drogerie DM) udało się wyprzedzić kultowe niebieskie opakowania Nivea?ai

Przez dekady w sektorze FMCG obowiązywała niepisana zasada: marka własna (private label) jest tania, a brand producencki – jakościowy. Wybór produktu z logo sieci drogerii był podyktowany oszczędnością, ale nigdy prestiżem czy wyższą satysfakcją. Jednak dane z 2025 i początku 2026 roku nie pozostawiają złudzeń: ta era dobiegła końca. Analiza BrandIndex od YouGov pokazuje, że marka Balea, należąca do drogerii DM, stała się dla konsumentów w Niemczech bardziej relewantna niż ikoniczna Nivea.

Dane, które budzą niepokój w centrali Beiersdorf

Zestawienie wyników obu marek w badaniu YouGov BrandIndex ujawnia fascynującą zmianę w postrzeganiu wartości przez klienta. Choć Nivea (jej właściciel to koncern Beiersdorf) pozostaje globalnym symbolem pielęgnacji, jej przewaga topnieje w niemal każdym kluczowym segmencie, a w niektórych – została już bezpowrotnie utracona.

Jeszcze w 2021 roku Nivea prowadziła w rankingu satysfakcji klienta (Net-Score 63 pkt.), wyprzedzając Baleę o 1,6 pkt. Najnowsze dane pokazują całkowite odwrócenie ról:

  • Balea: 65,3 pkt.
  • Nivea: 61,8 pkt.

Stosunek ceny do jakości (price-performance)

Tutaj przepaść powiększa się najbardziej. W 2021 roku obie marki dzieliły zaledwie 3 punkty. Dziś percepcja Nivea w tym obszarze spadła do poziomu 31,1. Natomiast Balea poszybowała w górę, osiągając 42,7 pkt. Konsumenci nie tylko uważają Baleę za tańszą, ale coraz częściej postrzegają cenę Nivea jako nieuzasadnioną w stosunku do oferowanych korzyści.

Mimo niemal stuprocentowej rozpoznawalności marki Nivea (92,1 proc.), to Balea (76,9 proc. rozpoznawalności) wygrywa w bezpośredniej deklaracji zakupowej. Wśród osób znających obie marki, 23,3 proc. wybiera Baleę, podczas gdy na Nivea decyduje się 21 proc.

Dlaczego Balea wygrywa? Strategia „prawdziwej marki”

Sukcesu Balei nie można zredukować wyłącznie do inflacji i szukania oszczędności. Jak zauważa ekspertka rynku FMCG, Silke Reuter, DM dokonało czegoś, co nie udało się wielu innym sieciom: zbudowało z marki własnej markę lifestylową.

Balea nie jest już postrzegana jako marka własna w tradycyjnym sensie. Produkty są atrakcyjne, mają świetny design i opakowania, które konsumenci z dumą prezentują na Instagramie czy TikToku – podkreśla ekspertka.

Kluczowe filary sukcesu marki Balea:

  • Design, który nie krzyczy „tanio”: w przeciwieństwie do marek typu entry price (jak Edeka - Gut & Günstig), Balea stawia na estetykę opracowywaną przez topowe agencje. Granica wizualna między produktem premium a marką własną uległa zatarciu.
  • Innowacja zamiast kopiowania: Balea nie jest naśladowcą brandów. Sieć DM konsekwentnie rozwija własne receptury i unikalne kategorie produktowe, od odżywek po specjalistyczne kremy z filtrem, budując autorytet ekspercki.
  • Szybkość reakcji (speed-to-market): marka własna potrafi wdrożyć trend (np. konkretny składnik aktywny jak niacynamid czy ceramidy) znacznie szybciej, niż korporacje z dłuższymi ścieżkami decyzyjnymi.
  • Agresywna strategia półkowa: DM nie waha się usuwać produktów znanych marek z półek, by zrobić miejsce dla Balei. Konsument, nie mając alternatywy w swojej ulubionej drogerii, sięga po markę własną, przekonuje się do jej jakości i... zostaje przy niej na stałe.
    image

    Sławomir Kołodziej, Kaufland: Nie chcemy konkurować o konsumenta z drogeriami

Paradoks jakości: percepcja vs. rzeczywistość

Warto zwrócić uwagę na istotny niuans: Nivea nadal prowadzi w kategorii „postrzegana jakość” (55 pkt wobec 42,5 pkt Balei). Dlaczego więc przegrywa w satysfakcji i sprzedaży?

Odpowiedzią jest psychologia zakupów codziennych. Silke Reuter zauważa, że przeciętny konsument poświęca na wybór kremu rano około 3,5 sekundy. Różnice w składzie czy działaniu między marką za 3 euro a tą za 8 euro są w codziennym użytkowaniu dla laika niemal niewyczuwalne. Jeśli jakość Balei jest „wystarczająco dobra”, to cena i wizerunek stają się decydujące.

Co więcej, marki takie jak Balea, Isana (Rossmann) czy Cien (Lidl) często opuszczają te same linie produkcyjne (np. zakłady Dalli-Werke). Fakt, że Balea radzi sobie znacznie lepiej niż Isana, dowodzi, że to nie zawartość tubki, ale zarządzanie marką i ekosystemem sklepu stanowią o zwycięstwie.

Czy „niebieska puszka” jest już martwa? Wyzwania dla Nivea

Dla Beiersdorf wnioski są brutalne: sama rozpoznawalność marki już nie pomaga. Eksperci sugerują, że Nivea musi przestać polegać na nostalgii. Legendarna niebieska puszka kremu, choć ikoniczna, może być postrzegana przez młodsze pokolenia jako relikt przeszłości.

Nivea musi stworzyć innowację, która sprawi, że konsument zrozumie, dlaczego marka przemysłowa jest nadal lepszym wyborem. Ścieżka środka już nie działa – potrzebna jest albo wyraźna przewaga cenowa (mało prawdopodobne), albo miażdżąca przewaga technologiczna. Obecnie, niebieska puszka jest być może nieco... martwa – diagnozuje Silke Reuter, ekspertka od zarządzania marką.

Sytuację pogarszają nowi gracze i „edukatorzy z mediów społecznościowych” (np. influencerzy), którzy poddają składy obu marek surowej ocenie. W świecie clean beauty Nivea musi udowodnić swoją wartość merytoryczną, by uzasadnić wyższą marżę.

image

Barbara Schmehl i Grzegorz Gerus, DM: Atrakcyjne ceny to coś więcej, niż szybkie promocje

Czego uczy nas starcie Balea vs. Nivea?

  1. Zagrożenie ze strony retailera: sieci handlowe dysponują danymi o sprzedaży w czasie rzeczywistym i kontrolują „ostatni metr” przed klientem (półkę); marka własna zyskuje dzięki temu przewagę operacyjną, której nie da się nadrobić samym budżetem reklamowym
  2. Koniec taniego wizerunku produktu: inwestycja w opakowanie i design marki własnej to najlepiej wydane pieniądze w procesie budowania marży
  3. Kognitywne ułatwienie: jeśli marka własna jest dostępna w każdym segmencie (od mydła po serum), buduje lojalność horyzontalną; dzięki temu klient ufa bardziej całościowo marce Balea
  4. Ewolucja marki przemysłowej: giganci tacy jak Nivea muszą przestać konkurować obecnością, a zacząć konkurować rozwiązaniem wyzwań, których marka własna nie potrafi zaadresować (np. zaawansowane badania kliniczne, trendy longevity czy AI-skincare).

Jak przewidują eksperci, rok 2026 w branży beauty upłynie pod znakiem dalszej profesjonalizacji marek własnych. Przypadek Balea pokazuje, że przy odpowiedniej strategii uczeń jest w stanie nie tylko dorównać mistrzowi, ale zacząć dyktować warunki na boisku, które dotąd należało do globalnych korporacji. To starcie gigantów pokazuje, jak bardzo zmieniają się reguły gry w FMCG.

(Źródło: Analiza na podstawie artykułu „Handelsmarke vs. Marke: Wo Balea Nivea überholt hat”, portal absatzwirtschaft.de)

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
31.03.2026 15:06
Rossmann poszerza ofertę. Elektronika trafia do drogerii
Nie tylko kosmetyki. Rossmann wchodzi w elektronikę (fot. Shutterstock)Shutterstock

Rossmann rozszerza asortyment o nową kategorię produktową. Od 1 kwietnia do sprzedaży trafią akcesoria elektroniczne, które będą dostępne zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i w kanale online.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nowa kategoria produktów w Rossmannie
  • Współpraca Rossmanna z marką Baseus
  • Drogerie coraz bardziej lifestyle’owe?
  • Co dalej z drogeriami?

Nowa oferta obejmie przede wszystkim podstawowe akcesoria do urządzeń mobilnych, takie jak słuchawki bezprzewodowe, powerbanki, ładowarki, kable oraz uchwyty do telefonów. Produkty pojawią się w ponad 1300 drogeriach w całej Polsce. 

Nowa kategoria produktów w Rossmannie

Rozszerzenie asortymentu o elektronikę użytkową to kolejny etap rozwoju oferty Rossmanna, która już od kilku lat wykracza poza klasyczny segment kosmetyczno-chemiczny. Sieć stopniowo wprowadza produkty z pogranicza kategorii lifestyle, odpowiadając na zmieniające się potrzeby konsumentów oraz rosnącą rolę zakupów "przy okazji”.

Akcesoria mobilne trafnie wpisują się w tę strategię, są produktami codziennego użytku, które konsumenci mogą kupić przy okazji wizyty w drogerii, podobnie jak inne artykuły do domu czy dodatki.

image
Rossmann rozszerza asortyment i wchodzi w kategorię elektroniki
mat. prasowe

Współpraca Rossmanna z marką Baseus

Nowa oferta powstaje we współpracy z marką Baseus, specjalizującą się w akcesoriach mobilnych. Partnerstwo opiera się na dystrybucyji i stanowi element szerszej strategii rozwoju brandu na polskim rynku.

Z perspektywy Rossmanna to również sposób na uzupełnienie oferty o kategorię o wysokiej rotacji i relatywnie niskim progu wejścia dla konsumenta.

image

Hebe: rekordowe portfolio marek własnych i ambitne plany ekspansji na 2026

Drogerie coraz bardziej lifestyle’owe?

Asortyment drogerii od dłuższego czasu się zmienia, ale takie rozszerzenia jak elektronika pokazują na skalowość tych zmian. Produkty, które jeszcze niedawno były domeną sklepów specjalistycznych, zaczynają pojawiać się w miejscach pierwszego wyboru przy codziennych zakupach. Na wprowadzenie podobngeo asortymentu zdecydowały się już wcześniej zagraniczne sieci drogeryjne m.in. Normal.

Dla Rossmanna to ruch, który może realnie wpłynąć na zachowania klientów, nie tylko zwiększając wartość koszyka, ale też poszerzając powody wizyty.

Co dalej z drogeriami?

Wprowadzenie elektroniki to sygnał, że granice tego, czym jest dziś drogeria, stają się coraz mniej oczywiste. Jeśli nowa kategoria się przyjmie, może otworzyć drogę do kolejnych, równie nieoczywistych rozszerzeń. Już dziś w drogeriach znajdziemy m.in. produkty spożywcze, chemie, artykuły dla zwierząt a nawet i zabawki.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2026 07:31