StoryEditor
Drogerie
31.03.2022 00:00

Ziko Dermo, czyli specjalizacja w dermokosmetykach [DROGERIA ROKU 2022 KANDYDAT]

Sieć Ziko Dermo działa na polskim rynku od 2012 roku. To 53 drogerie specjalizujące się w dermokosmetykach i dermokonsultacjach. W 2021 roku sieć osiągnęła blisko 34 mln zł obrotu. Inwestuje w e-commerce i w marketingowe wsparcie sprzedaży.

Ziko Dermo jest polską siecią specjalizującą się w sprzedaży dermokosmetyków i doradztwie z tego zakresu. Działa od 10 lat i prowadzi obecnie 53 placówki stacjonarne oraz sklep internetowy.

Sieć systematycznie zwiększa swoje obroty. W 2021 r. było to blisko 34 mln zł. Obroty w 2020 roku były także wyższe niż w 2019 (przed pandemią COVID). Wydaje się, że Ziko Dermo zyskuje na zainteresowaniu konsumentów produktami, które wspierają zdrowe życie. Sprzedając dermokosmetyki celuje też w klientki dojrzałe, które szukają produktów spersonalizowanych, do cery wymagającej, a także preparatów do stosowania po zabiegach kosmetycznych i podtrzymujących kuracje i zabiegi gabinetowe.

 

ASORTYMENT

Asortyment sieci to ok. 5800 SKU znanych światowych i polskich marek dermokosmetyczynych. Kategorią wiodącą jest pielęgnacja twarzy. Pozostałymi kategoriami kluczowymi dla sieci są: ciało, włosy oraz mama i dziecko. Oprócz bazowej oferty dermokosmetyków w Ziko Dermo klienci znajdą produkty z kategorii kosmetyków naturalnych i ekologicznych. Sekcja kosmetyków naturalnych została wydzielona i oznakowana zieloną grafiką z motywami naturalnych liści. Przy produktach pojawiają się rozbudowane opisy przedstawiające cechy produktów i sposób ich użycia. Szczegółowe informacje znajdują się także w specjalnych gazetkach poświęconych kosmetykom naturalnym oraz na blogu drogerii.

 

Zarząd sieci podkreśla, że już przy doborze asortymentu brane jest pod uwagę to, z jakich surowców i w jaki sposób produkt jest wytwarzany. Preferowane są również te produkty, które mają ekologiczne opakowania np. szklane słoiki wykonane z biofonicznego szkła zapewniającego bezpieczeństwo i przedłużającego trwałość produktu. Ważnym elementem opakowania są też formy zamknięcia gwarantujące zachowanie wszystkich właściwości kosmetyku, ale również ułatwiające ekonomiczne dozowanie. Część kosmetyków w Ziko Dermo ma system zamknięcia D.E.F.I – bez dostępu powietrza, stosowany dla dermokosmetyków sterylnych. Opakowania produktów w większości nie posiadają też zbędnych elementów plastikowych czy foliowych owijek.

Do pakowania produktów sieć wykorzystuje wyłącznie biodegradowalne opakowania. Wszystkie reklamówki zostały wycofane z drogerii oraz z e-sklepu, wykorzystywane są tylko papierowe torebki i pudełka (dopasowane do wielkości produktów) oraz papierowe wypełniacze. We wszystkich drogeriach prowadzona jest segregacja odpadów według rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska.

MODERNIZACJE SKLEPÓW

Ziko Dermo to niewielkie placówki, często położone w lokalizacjach osiedlowych. Ich powierzchnia waha się od 30 do 60 mkw. W bieżącym roku sieć nie planuje otwierać nowych punktów sprzedaży, modernizuje jednak już istniejące. Są to głównie udogodnienia dla klientów. W 2021 roku w części placówek otworzono zamknięte do tej pory regały, aby umożliwić klientom swobodny dostęp do produktów. Do drogerii zostały wprowadzone również nowe formy ekspozycji: wolno stojące stojaki wyspowe – tzw. „choinki”, na których prezentowane są kosmetyki z najnowszej oferty produktowej, a także panele do ekspozycji masek kosmetycznych i ekspozytory przykasowe na impulsowe produkty.

E-COMMERCE I SOCIAL MEDIA

Od 2021 r. Ziko Dermo uaktywniło się także w e-commerce. Od stycznia ubiegłego roku działa internetowa drogeria, w której oferowanych jest 2700 produktów. Od marca 2021 liczba pozycji asortymentowych wzrosła o ponad 40 proc., a liczba zamówień dokonywanych na zikodermo.pl rok do roku wzrosła o ponad 600 proc. Produkty dostępne w e-drogerii są podzielone na grupy zgodnie z podziałem kategorii kosmetycznych oraz zgodnie z rutyną pielęgnacyjną. Przy każdym kosmetyku znajdują się szczegółowe informacje dotyczące przeznaczenia produktu, składu i pojemności.

Przy sprzedaży dermokosmetyków duże znaczenie ma edukacja klientów. Dotyczy to zarówno sprzedaży stacjonarnej, jak i internetowej. Dużą wagę Ziko Dermo przywiązuje więc do kompetencji pracowników – doradców klientów. Sieć zatrudnia 115 dermokonsultantek, są to osoby z kierunkowym wykształceniem i przechodzące stałe szkolenia z zakresu informacji o produktach, kosmetologiczne (pielęgnacja cer z problemami, ocena stanu skóry, obsługa urządzeń diagnostycznych), z samorozwoju i komunikacji (aparycja, komunikacja werbalna i niewerbalna) oraz nowoczesnej obsługi klienta (w tym techniki sprzedaży). Sieć prowadzi regularną komunikację do pracowników dotyczącą wszystkich aktywności promocyjnych i handlowych zaplanowanych do realizacji w drogerii. Dermokonsultantki otrzymują dwutygodniowe biuletyny informacyjne, w których opisane są zaplanowane do wdrożenia nowości i zmiany asortymentowe, akcje promocyjne i rabatowe, zmiany w planach ekspozycji oraz działania informacyjne podejmowane poza drogerią.

Sprzedaż internetową w e-sklepie dodatkowo wspiera ogromny zasób treści wideo w postaci ponad 200 filmów produktowych, poradnikowych i tutoriali umieszczonych na kanale YT/zikourodaizdrowie. To kanał edukacyjny z poradami i inspiracjami dotyczącymi specjalistycznej pielęgnacji i kosmetyków, które wspomagają leczenie skóry atopowej, trądzikowej lub naczyniowej. Filmy mają już ponad 700 tys. odsłon.

W drogerii internetowej rozbudowywana jest również platforma blogowa – znajduje się na niej ponad 100 autorskich artykułów dotyczących pielęgnacji, rytuałów kosmetycznych oraz zdrowego stylu życia.

MARKETING I WSPARCIE SPRZEDAŻY

Ziko Dermo stosuje marketing 360 stopni. Komunikuje się z konsumentami przez różne kanały marketingowe. Wykorzystuje materiały promocyjne drukowane – gazetki (wydawane co dwa tygodnie oraz 4 razy w roku specjalne gazetki sezonowe, dostarczane do gospodarstw domowych i przez prasę kobiecą oraz promowane na portalach gazetkowych), inserty, plakaty, wobblery itp.

Drogerie są wyposażane w monitory multimedialne umożliwiające emisję treści promocyjnych na zewnątrz (ekrany umieszczane są w witrynach). Obecnie monitory znajdują się w 20 drogeriach, do końca 2022 ma być kolejnych 10.

Ziko Dermo reklamuje się również na nośnikach wielkoformatowych. Co 2-3 tygodnie pojawiają się bilboardy oraz citylighty informujące o promocjach produktowych, rabatach i ciekawych wydarzeniach.

Sieć wydaje poradnik poświęcony urodzie i zdrowiu „Czas na Zdrowie”. Można go otrzymać bezpłatnie w drogeriach lub pobrać ze strony internetowej zikodermo.pl

Informacje o aktualnych promocjach sieć komunikuje bardzo szeroko wykorzystując narzędzia dostępne bezpośrednio na stronie e-sklepu, takie jak banery, gazetka online, reklamy push, regularnie korzysta z e-mail marketingu oraz z komunikacji SMS. Do klientów zapisanych do Ziko Klubu wysyłane są co tydzień smsy informujące o atrakcyjnych ofertach i rabatach. Baza odbiorców liczy ponad 100 tysięcy kontaktów. Co tydzień sieć wysyła także wysyłamy około 200 tysięcy wiadomości e-mail z newsletterem informującym o ofertach promocyjnych na wybrane produkty lub marki oraz krótkimi opisami pielęgnacji skóry, czy zastosowania konkretnych produktów. Wszystkie komunikaty i produkty linkują do drogerii internetowej sieci.

W mediach społecznościowych ( FB, IG, YT) sieć informuje o akcjach promocyjnych i prowadzi działania edukacyjne. Profil Facebook Ziko Uroda i Zdrowie polubiło już ponad 86 tysięcy fanów. Liczba wyświetleń za rok 2021 to prawie 20 mln, a zasięg dochodzi niemal do 4 mln użytkowników. Na profilu fani mogą znaleźć informacje o bieżących promocjach, akcjach specjalnych, porady na temat zdrowej pielęgnacji cery, konkursy, czy dermokonsultacje on-line, w których udział biorą nasze dermokonsultantki Ziko Dermo, odpowiadając na pytania fanów. Na profilu publikowane są zarówno statyczne posty, jak i filmy, animacje, karuzele oraz klasyczne linkposty. Ziko Dermo stosuje także komunikację poprzez 24-godzinne materiały w ramach Facebook Stories, gdzie publikowane są nie tylko treści ofert produktowych, ale również filmy i tutoriale dotyczące stosowania kosmetyków krok po kroku.

Instagram Ziko_urodaizdrowie liczy ok. 3 tysięcy fanów, ma ponad 4 mln wyświetleń za 2021 rok. Fani na profilu mogą znaleźć inspirujące zdjęcia, posty z informacjami o cechach i działaniu opisywanych produktów, konkursy.

Zarówno na FG jak i na IG działa sklep powiązany z drogerią internetową zikodermo.pl.

Sieć pracuje z platformą Ceneo, wykorzystuje dostępne działania reklamowe w Google, a także marketing natywny oraz działania SEO. Ich celem jest zwiększenie widoczności strony internetowej w organicznych wynikach wyszukiwania wyszukiwarki oraz prawidłowe pozycjonowanie strony.

 Ziko Dermo współpracuje z influencerami, którzy dzielą się infrormacjami o drogeriach, o interesujących akcjach i rabatach. W prowadzonych działaniach skupiają się na promocji drogerii stacjonarnych, gdzie klienci mogą uzyskać bezpośrednio porady od dermokonsultantek, a także na prezentacji marek dermokosmetyków, czy konkretnych produktów oraz akcji sprzedażowych i charytatywnych, w których sieć bierze udział.

W Ziko Dermo działa program lojalnościowy Ziko Klub. Obejmuje on również zakupy w drogerii internetowej. W ramach klubu klienci mogą skorzystać ze specjalnych rabatów, otrzymują prezenty, zbierają punkty i wymieniają je na nagrody z katalogu.

Jedną z flagowych akcji Ziko Dermo kierowanych do klientek są tzw. Beauty Days. To cykliczne, czwartkowe spotkania, podczas których kosmetolodzy przeprowadzają bezpłatne badania diagnostyczne skóry oraz opracowują indywidualny plan pielęgnacji. Beauty Plan obejmuje wszystkie etapy pielęgnacji, krok po kroku, wraz z zestawieniem zalecanych produktów (dermokosmetyków i suplementów), a także ewentualnych zabiegów dodatkowych np. z użyciem peelingów i masek.

W drogeriach Ziko Dermo prowadzone są również bezpłatne cykle spotkań z ekspertami i kosmetologami. Pierwszym z nich jest Dzień z Ekspertem marki, podczas którego ekspert marki prezentuje produkty, udzielając szczegółowych informacji o ich składzie i zastosowaniu. Klienci mają też możliwość przetestowania produktów prezentowanych na testerbarze oraz otrzymują próbki produktów. W dniu wydarzenia obowiązuje również specjalny rabat. Kolejnym cyklem jest Dzień z marką. Wydarzenie to jest stworzone z myślą o kobietach, które chciałyby poznać i wypróbować nową markę produktów lub kupić kosmetyki swojej ulubionej firmy dermokosmetycznej w specjalnej promocyjnej ofercie.

Bardzo ważnym elementem działalności sieci jest umożliwienie klientom testowania produktów Próbki dodawane są do zakupów, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych. W każdej drogerii znajdują się stałe lub czasowe testerbary, na których udostępniane są do testów wybrane produkty. Ziko Dermo rozpoczęło także akcję Wielkie Testowanie #testujezzikodermo. W ramach akcji rozdanych zostanie kilka tysięcy bezpłatnych katalogów z kilkunastoma próbkami dermokosmetyków polskich i światowych marek.

Ziko Dermo organizuje również szereg akcji partnerskich, współpracuje ze szkołami rodzenia, klubami fitness, czy domami seniorów oferując podczas nich bezpłatne badania skóry i włosów, promując holistyczną i świadomą pielęgnacji.

Drogeria angażuje się również w działania charytatywne. W 2022 roku najważniejszą do tej pory inicjatywą była organizacja akcji sprzedażowej, w ramach której od sprzedaży w Ziko Dermo każdego produktu przekazano kwotę 2 zł na wsparcie budowy szpitala polowego w Ukrainie w ramach akcji Fundacji Ziko dla Zdrowia i Polskiej Misji Medycznej. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu klientów Ziko Dermo udało się przekazać kwotę 34 tys. zł na tę inicjatywę.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
27.07.2026 16:43
Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki
Wejście do Sephory jest pierwszą dużą współpracą stacjonarną FlutterHabitadobe stock

Jeszcze niedawno obecność w Sephorze, Douglasie, Rossmannie czy Boots była dla młodej marki przepustką do rozpoznawalności. Dziś ta kolejność coraz częściej się odwraca. Najpierw marka zdobywa popularność na TikToku, buduje własną społeczność, testuje produkty i rozwija sprzedaż bezpośrednią w social commerce (direct-to-consumer). Dopiero później wchodzi do tradycyjnego retailu – już nie jako nieznany start-up, ale biznes z potwierdzonym popytem, gotową bazą klientek i milionowymi wynikami finansowymi.

Najnowszym przykładem jest FlutterHabit. Marka rzęs DIY, która rozwijała się przez własny e-sklep, Amazon i TikTok Shop. Właśnie kilka dni temu po sprzedaży ponad 18 mln par produktów w ciągu ostatniego roku zadebiutowała w ponad 500 perfumeriach Sephora w USA.

Nie jest to jednak odosobniony przypadek, ale część większej zmiany w strategii sieci kosmetycznych. Handel coraz uważniej śledzi to, co sprzedaje się i angażuje użytkowników na TikToku, a następnie przenosi "internetowe fenomeny" do sklepów stacjonarnych.

Trend ten widać także w Polsce, chociaż nie zawsze jest to klasyczna droga od DTC (direct-to-consument) do retailu. Np. w segmencie rzęs dyi (czyli do samodzielnego założenia) marka Stars from the Stars została stworzona przy udziale twórców TikToka i od początku rozwijana we współpracy z Rossmannem. Everybody London, dostępne w Rossmannie, oraz debiutująca szerzej w Hebe Poppy Head posługują się sferą wizualną, częstotliwością premier i modelem komunikacji charakterystycznym dla marek projektowanych pod social media.

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

- Coraz częściej to właśnie zdolność produktu do wywołania reakcji na TikToku decyduje, czy otrzyma on miejsce w ofercie dużej sieci. Sephora, Ulta czy Boots nadal potrzebują marek o ugruntowanej pozycji, ale coraz częściej szukają również brandów, które przyciągną do sklepów młodszych konsumentów wychowanych w mediach społecznościowych.​- wskazują eksperci. 

Droga od virala na TikToku, przez sprzedaż we własnym e-sklepie i social commerce, aż po debiut w Sephorze, Ulcie, Boots czy Rossmannie stała się dziś Świętym Graalem młodych firm kosmetycznych.

Nie jest już pojedynczym fenomenem, lecz dojrzałym mechanizmem rynkowym, którego przykłady widać również w Polsce.

TikTok staje się laboratorium sprzedażowym marek

Dla sieci handlowej popularność na TikToku jest czymś więcej niż zasięgiem. Platforma pozwala obserwować, które produkty przyciągają uwagę, jak konsumenci ich używają, jakie pytania zadają i czy zainteresowanie przekłada się na sprzedaż. TikTok Shop dokłada do tego twarde informacje o konwersji, wartości koszyka i częstotliwości ponownych zakupów.

Marka wchodząca do retailu po kilku latach sprzedaży DTC ma już przetestowaną ofertę, rozpoznawalne bestsellery i własną sieć twórców. Retailer nie musi od początku budować zainteresowania. Przejmuje produkt, którego klientki już szukają, a następnie zwiększa jego dostępność i skalę sprzedaży.

image

Niezależne marki podbijają TikTok Shop. W rok sprzedały kosmetyki za 500 mln dolarów

Ten model dobrze pokazuje brytyjska marka P.Louise, która zbudowała silną pozycję dzięki mediom społecznościowym i transmisjom sprzedażowym na TikTok Shop. W 2025 r. osiągnęła 2,71 mln dolarów GMV w ciągu jednego dnia sprzedaży na platformie. W maju 2026 r. zadebiutowała w 36 sklepach Boots oraz na boots.com. - Było to jej pierwsze duże wejście na brytyjskie ulice handlowe. Marka podkreślała, że po latach budowania społeczności online klientki mogą wreszcie dotknąć, przetestować i zobaczyć produkty na żywo - tak opisał to portal BeautyMatter.

Podobną drogę przeszła Rhode Hailey Bieber. Marka rozpoczęła działalność w 2022 r. jako biznes DTC, oparty na limitowanych dropach, społeczności i produktach błyskawicznie zdobywających popularność w social mediach. Przed wejściem do Sephory generowała już ponad 200 mln dolarów rocznej sprzedaży. Jej przejęcie przez e.l.f. Beauty za kwotę mogącą sięgnąć 1 mld dolarów pokazało, jaką wartość mogą osiągnąć marki zbudowane bez tradycyjnej dystrybucji. 

W kategorii rzęs podobnym przykładem jest Glamnetic. Marka powstała w 2019 r. i zdobyła rozpoznawalność dzięki magnetycznym rzęsom oraz komunikacji prowadzonej w mediach społecznościowych. Dziś jej produkty są dostępne m.in. w Sephorze, Ulcie, Target i na Amazonie. FlutterHabit wchodzi więc na drogę, którą przeszły już inne cyfrowe marki beauty: od internetowego rozwiązania konkretnego problemu do szerokiej, wielokanałowej dystrybucji.

Po sprzedaży 18 mln par rzęs DYI marka FlutterHabit trafia do Sephory

Markę FlutterHabit założyli Kasey i Tim Jacksonowie w 2019 r., inwestując około 12 tys. dolarów w pierwszą partię produktów. Chcieli zaproponować klientkom tańszą i mniej czasochłonną alternatywę dla profesjonalnego przedłużania rzęs w salonach kosmetycznych. W ciągu niespełna roku sprzedaż przekroczyła 1 mln dolarów.

FlutterHabit rozwijał się przede wszystkim w modelu direct-to-consumer, a następnie za pośrednictwem Amazona i TikTok Shop. W 2023 r. marka została przejęta przez Performance Beauty Group, do której należą również m.in. Grande Cosmetics, Lilly Lashes, Velour Lashes, Babe Original i Bondi Boost.

image

Paryski Haute Couture Fashion Week 2026 wyznacza nowe trendy beauty. Co z wybiegów trafi do kosmetyczek konsumentów?

Wejście do Sephory jest pierwszą dużą współpracą stacjonarną FlutterHabit. Marka zadebiutowała w ponad 500 perfumeriach w USA oraz na sephora.com. To pierwszy brand z segmentu domowych przedłużeń rzęs DIY w ofercie sieci. Produkty są aplikowane od spodu naturalnych rzęs, a efekt może utrzymywać się przez kilka dni.

Do sprzedaży trafiły najpopularniejsze zestawy rzęs STICKtionary i PrepTECH, pianka do mycia rzęs Foam a Friend wraz ze szczoteczką oraz nowy preparat do usuwania rzęs Lash Off. Ceny wynoszą od 16 do 28 dolarów.

Marka przetestowana przez własną społeczność

Za decyzją Sephory stoją nie tylko zasięgi FlutterHabit, ale także wyniki potwierdzające powtarzalność biznesu:

  • wzrost przychodów w 2026 r. o 50 proc. rok do roku;
  • jedna trzecia sprzedaży bezpośredniej pochodząca z subskrypcji;
  • ponad 30 modeli i premiery wprowadzane co trzy–sześć miesięcy;
  • społeczność ponad 30 tys. osób na Facebooku, wykorzystywana jako panel konsumencki;
  • ceny produktów od 16 do 28 dolarów.

Szczególnie istotny jest udział subskrypcji. Pokazuje, że FlutterHabit nie opiera się wyłącznie na jednorazowych, viralowych zakupach. Jedna trzecia sprzedaży we własnym kanale pochodzi od klientek regularnie uzupełniających zapasy. Marka chciałaby w przyszłości dołączyć także do programu automatycznego odnawiania zamówień Sephory.

FlutterHabit ma ponad 30 modeli rzęs i wprowadza kolejne co trzy–sześć miesięcy. Ważnym źródłem informacji o potrzebach klientek jest grupa na Facebooku skupiająca ponad 30 tys. osób. Marka pyta jej członkinie o oczekiwane nowości, ulubione produkty oraz elementy wymagające poprawy. Pod wpływem opinii społeczności część limitowanych modeli została włączona do stałej oferty.

Social media pełnią więc jednocześnie funkcję kanału komunikacji, sprzedaży, obsługi klienta, badania konsumenckiego oraz laboratorium rozwoju produktów. To właśnie ten pakiet – a nie sam viral – staje się dla sieci handlowych najcenniejszy.

Polskie marki: kilka różnych dróg z internetu do dużej sieci

W Polsce zmiana również jest widoczna, ale warto rozdzielić kilka modeli. Nie każda młoda marka obecna dziś w Rossmannie czy Hebe zaczynała na TikToku i nie każda najpierw zbudowała duży biznes DTC. Wspólne jest to, że cyfrowa społeczność i zdolność tworzenia angażujących treści coraz częściej wspierają negocjacje z retailem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Your KAYA: od subskrypcji i edukacji do Rossmanna

Your KAYA jest jednym z najczytelniejszych polskich przykładów. Zaczynała jako start-up e-commerce z produktami higienicznymi oferowanymi m.in. w modelu subskrypcyjnym. Marka budowała społeczność wokół edukacji, ciałopozytywności i przełamywania tabu. Następnie weszła do Rossmanna, najpierw z artykułami higienicznymi, a później z coraz szerszą ofertą pielęgnacji i makijażu. Retail dał jej zasięg poza grupą odbiorców możliwych do efektywnego pozyskania we własnym e-commerce.

Resibo, Miya Cosmetics i Veoli Botanica: różne drogi do szerokiej dystrybucji

Resibo wyrosło z jednego produktu stworzonego z osobistej potrzeby założycielki, a we wczesnym etapie rozwijało sprzedaż i rozpoznawalność bez wsparcia masowej dystrybucji. Dziś marka jest obecna stacjonarnie i online w Hebe.

Miya Cosmetics także należy do pokolenia młodych polskich marek rozwijanych przy silnym wsparciu internetu, ale nie jest czystym przykładem przejścia DTC–retail: od początku budowała model omnichannel, łącząc własny sklep z obecnością w sieciach drogeryjnych.

Veoli Botanica przez lata budowała pozycję w internecie i specjalistycznym kanale beauty, a w 2025 r. rozszerzyła dystrybucję na wszystkie sklepy stacjonarne Hebe. W tych przypadkach szeroki retail jest etapem skalowania marek, które wcześniej miały już rozpoznawalność i wyrazistą tożsamość.

BasicLab: edukacja składnikowa i social commerce

BasicLab reprezentuje model marki zbudowanej na eksperckiej edukacji o składnikach aktywnych i świadomej pielęgnacji. Firma rozwinęła własny e-commerce i obecność m.in. w Super-Pharm oraz DOZ. W 2026 r. znalazła się wśród pierwszych marek kosmetycznych korzystających z polskiej wersji TikTok Shop, gdzie postawiła na transmisje LIVE, edukację i bezpośredni kontakt ze społecznością. Nie ma natomiast podstaw, by przypisywać jej obecność jednocześnie w Rossmannie, Hebe i Sephorze.

Nanolash: polski punkt odniesienia w rzęsach DIY

W samej kategorii rzęs najbliższym polskim punktem odniesienia jest Nanolash, marka związana ze spółką Trendmarkt. Oferuje pełny system DIY: kępki, bonder, sealer, aplikator i remover. Produkty można znaleźć m.in. w ofercie internetowej Douglasa i DOZ oraz u partnerów marketplace Hebe. Nie należy jednak automatycznie utożsamiać obecności w serwisie Hebe z szeroką dystrybucją na półkach wszystkich drogerii stacjonarnych.

Drogeria sama wchodzi na TikToka

Zmieniają się nie tylko marki. Sieci coraz mocniej organizują ofertę wokół produktów popularnych w social mediach. Hebe prowadzi internetowe sekcje Instashop i Viral Shop, w których łączy asortyment z trendami z Instagrama i TikToka. Rossmann wykorzystuje viralowe produkty w komunikacji, materiałach inspiracyjnych i premierach skierowanych do młodszych klientów.

W 2026 r. TikTok Shop wystartował w Polsce, a wśród pierwszych partnerów i marek znalazły się podmioty z branży beauty. BasicLab rozpoczął transmisje LIVE, a Rossmann i Hebe zostały wskazane jako sieci przygotowujące sprzedaż na platformie. Granica pomiędzy oglądaniem krótkiego filmu, zakupem w social commerce i wizytą w drogerii zaczyna się zacierać.

Retail nie jest już końcowym, odseparowanym etapem ścieżki zakupowej. Może pojawić się jednocześnie jako konto na TikToku, sklep na platformie, aplikacja lojalnościowa, marketplace i fizyczna półka. Wygrywa ten podmiot, który najszybciej zamienia cyfrowy sygnał zainteresowania w dostępny produkt, nie tracąc przy tym jakości selekcji.

 

Komentarz redakcji: Odwrócony model ryzyka

Wejście FlutterHabit do Sephory pokazuje, że TikTok i tradycyjny handel nie muszą ze sobą konkurować. Pełnią inne funkcje na ścieżce zakupowej. TikTok pozwala marce szybko dotrzeć do odbiorców, pokazać działanie produktu i wygenerować zainteresowanie. Użytkownicy SM oraz TikTok Shop sprawdzają, czy zainteresowanie przekłada się na zakup. Sklep stacjonarny zwiększa dostępność, pozwala przetestować produkt i dociera do klientek, które nie kupują bezpośrednio w social mediach.

Kiedyś wprowadzenie nieznanej marki było przede wszystkim ryzykiem detalisty.

Dziś młody brand może przyjść do sieci z historią sprzedaży, retencją, danymi o bestsellerach, społecznością i gotowym ekosystemem treści.

Dla handlowców stacjonarnych i online współpraca z marką wykreowaną w sieci oznacza więc mniejsze ryzyko. Zmienia to również sposób, w jaki sieci wybierają marki. O sukcesie na półce nie decydują już wyłącznie historia producenta, budżet marketingowy i tradycyjne badania rynku. Coraz większe znaczenie mają dynamika wzrostu w social mediach, sprzedaż na platformach społecznościowych, siła społeczności i zdolność marki do regularnego dostarczania nowych treści oraz premier.

Nie oznacza to, że każdy viral zasługuje na półkę. Popularność może zniknąć równie szybko, jak się pojawiła, a gwałtowny wzrost ujawnia problemy z dostawami, jakością i obsługą klienta. Dlatego dla sieci najcenniejsze nie są same wyświetlenia, lecz połączenie kilku sygnałów: sprzedaży, powtarzalności zakupów, jakości produktu, zdolności operacyjnej i lojalności społeczności.

FlutterHabit spełnia te warunki: ma 18 mln sprzedanych par, rosnące przychody, znaczący udział subskrypcji i aktywną grupę klientek wykorzystywaną do rozwoju produktów. Dlatego jego wejście do Sephory jest czymś więcej niż historią o rzęsach. To ilustracja nowego porządku w beauty, w którym TikTok może stworzyć popyt, DTC udowodnić jego wartość, a retail zamienić cyfrowy fenomen w markę masową.

Polskie przykłady pokazują, że lokalny rynek podąża w podobnym kierunku. Różnica polega na tym, że w Polsce duże sieci często uczestniczą w budowaniu marek już na etapie premiery. Model FlutterHabit pokazuje kolejny etap: marka może najpierw samodzielnie udowodnić swoją siłę w social commerce, a dopiero później negocjować wejście do retailu z dużo mocniejszej pozycji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
27.07.2026 10:45
Hebe wprowadza pięć specjalistycznych linii produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów pod marką własną
Profesjonalna pielęgnacja włosów na co dzień - nowa marka własna od HebeHebe

Nowa linia powstała we współpracy z fryzjerami, którzy testowali formuły w swoich salonach i dzielili się opiniami na etapie ich tworzenia. Dzięki temu produkty do pielęgnacji włosów Hebe Professional łączą profesjonalne podejście z wygodą codziennego stosowania. To propozycja dla osób, które chcą zadbać o włosy w domu, ale zależy im na efekcie kojarzonym z wizytą w salonie.

W Hebe Professional znalazło się aż 5 specjalistycznych linii produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów: Volumission, Rebuild, Smoothair, Colorfixity i Nutrifull. Każda z nich została opracowana z myślą o innym efekcie, dlatego łatwo wybrać produkty najlepiej dopasowane do tego, czego w danym momencie potrzebują włosy – większej lekkości, wygładzenia, odbudowy, ochrony po koloryzacji albo odżywienia.

Każda specjalistyczna linia obejmuje zarówno podstawowe produkty do codziennego stosowania, jak i bardziej specjalistyczne formuły uzupełniające pielęgnację włosów. W każdej z nich dostępne są szampony, odżywki i maski, a także produkty do zadań specjalnych, takie jak kuracja zagęszczająca, spray unoszący włosy u nasady, termoochronny cement, kuracja rewitalizująca, woda lamelarna, termoochronne mleczko dyscyplinujące, olejek dyscyplinujący, spray termoochronny, nektar termoochronny oraz serum odżywcze.

Volumission sprawdzi się wtedy, gdy zależy nam na lekkości i uniesieniu u nasady. To propozycja dla cienkich, delikatnych włosów, które szybko tracą objętość. Rebuild odpowiada na potrzebę regeneracji i wzmocnienia, szczególnie po stylizacji, suszeniu czy prostowaniu. Smoothair pomaga ograniczyć puszenie i nadać całości gładszy, bardziej uporządkowany wygląd. Colorfixity została stworzona z myślą o pielęgnacji włosów farbowanych, aby kolor dłużej wyglądał świeżo i promiennie. Z kolei Nutrifull skupia się na odżywieniu, miękkości i zdrowym wyglądzie na co dzień.

Produkty mają lekkie, łatwe do rozprowadzenia konsystencje, a szampony tworzą gęstą, aksamitną pianę. Całość dopełniają dopracowane kompozycje zapachowe, które pozostają wyczuwalne także po umyciu.

Linia profesjonalnych produktów do pielęgnacji włosów Hebe Professional jest już dostępna w sklepach Hebe, na hebe.pl oraz w aplikacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. lipiec 2026 22:08