StoryEditor
Drogerie
02.02.2018 00:00

Ziko Dermo w Krakowie – zgłoszenie do konkursu Drogeria Roku 2018

Drogeria Ziko Dermo przy ul. Królewskiej 47 w Krakowie to jedna z 51 drogerii działających w tej sieci specjalizującej się w dermokosmetykach. Położona jest w dzielnicy Krowodrza, przy jednej z większych  i bardziej rozpoznawalnych ulic Krakowa. W tym roku została zgłoszona do konkursu Drogeria Roku 2018, w którym jury złożone z menedżerów z firm kosmetycznych i ekspertów rynkowych wybiera najlepsze sklepy kosmetyczne w Polsce.

Drogerie Ziko Dermo są wyspecjalizowanymi punktami sprzedaży kosmetyków aptecznych. Pierwsze Ziko Dermo zostało otwarte w 2012 r. jako uzupełnienie oferty dostępnej w aptekach Ziko (przy nich są uruchamiane). Obecnie sieć tworzy 51 drogerii w 9 województwach w całej Polsce.  

Ziko Dermo przy ul. Królewskiej 47 w Krakowie położone jest w dzielnicy Krowodrza, przy jednej z większych, licznie zamieszkałych i bardziej rozpoznawalnych ulic Krakowa. W pobliżu drogerii znajdują się przystanki komunikacji miejskiej tramwajowe i autobusowe. Dzięki temu klienci mogą dotrzeć do niej z każdej części miasta.

Krakowska drogeria Ziko ma zaledwie 32 mkw., a mimo to jest jasna i przestronna. Działa w samoobsłudze, klienci mają bezpośredni dostęp do wszystkich preparatów. Wystrój i ekspozycja kosmetyków przywodzą na myśl aptekarską precyzję. Przeszklone, białe meble – stanowisko kasowe, gondola oraz regały – wykonane są z wysokiej jakości materiałów. Dopełnieniem eleganckiego wnętrza jest punktowe oświetlenie.
Preparaty podzielone są na kategorie: mama i dziecko, pielęgnacja ciała, włosy, natura, twarz. Na meblach umieszczone są kasetony, dzięki którym klient łatwo może odnaleźć grupę preparatów z interesującej go kategorii. W każdym regale znajdują się listwy cenowe dostosowane kolorem do rodzaju kategorii.

Wszystkie promocje obowiązujące w sieci są wyraźnie oznaczone kartonikami z informacją o wysokości rabatu.Od razu rzucają się  w oczy nowości, kosmetyki dostępne tylko w drogerii Ziko Dermo, rabaty z kartą, produkty promowane w ramach akcji „Tydzień z marką” oraz produkty sezonowe. Sieć jest aktywna marketingowo.  Profil Ziko Dermo na Facebooku ma już 60 tys. fanów, posty osiągają zasięg ponad 200 tys. Co miesiąc sieć wydaje swoją gazetkę promocyjną. Klienci mogą w niej znaleźć nowości dermokosmetyczne, zestawy kosmetyków, preparaty na wyłączność, suplementy diety w hitowych cenach. W każdym z numerów pojawia się tematyczna rozkładówka. Na tych stronach eksponowane są preparaty związane z wiodącym tematem, np. poświęcone świątecznym inspiracjom, recepcie na zdrowe włosy itp. Gazetka dystrybuowana jest w drogeriach, ale także publikowana na portalach oraz na stronie ziko.pl, którą odwiedza około 100 tys. osób miesięcznie.

Szczególnym zainteresowaniem wśród klientów (czy jak wolą mówić sieci apteczno-drogeryjne: pacjentów) cieszą się „Tygodnie z marką”, podczas których można kupić dermokosmetyki nawet z 50 proc. rabatem. Odwiedzajacy Ziko Dermo entuzjastycznie reagują również  na tzw. rabaty z kartą. Są to obniżki cenowe na najbardziej topowe preparaty, objęte już wcześniej promocją, na które rabat został dodatkowo pogłębiony nawet do 40 proc. Skorzystać z nich mogą członkowie programu lojalnościowego Ziko-klub. Czekają na nich również wyjątkowe prezenty oraz atrakcyjne czasowe i okolicznościowe akcje promocyjne. Każdy zakup w drogerii premiowany jest punktami. Zebrane punkty wymieniane są na nagrody.

Zgodnie z polityką sieci Ziko Dermo w krakowskiej drogerii dostępne są kosmetyki apteczne znanych marek. Na półkach znajdziemy m. in. Vichy, LRP, Bioderma, Mustela, Klorane, Iwostin, Eris Pharmaceris, Avene, Palmers, Nuxe, Lierac, Aderma oraz wiele innych. Zarząd sieci przekonuje, że siłą drogerii Ziko i wyróżnikiem na rynku jest nie tylko oferowany asortyment, ale przede wszystkim niestandardowe dla drogerii podejście do obsługi klientów.

– Ziko Dermo to  profesjonalne placówki. Nasi klienci są pacjentami, którym udziela się fachowych porad i dobiera produkty dermokosmetyczne do ich indywidualnych potrzeb. Prowadzimy  również działalność edukacyjną dotycząca pielęgnacji całego ciała. Obsługą pacjentów zajmuje się personel, który dysponuje fachową wiedzą uzyskaną w cyklu szkoleń wewnętrznych oraz organizowanych przez producentów dermokosmetyków  – czytamy w zgłoszeniu nadesłanym do redakcji. Wśród całego szeregu tematów podejmowanych na szkoleniach jest wiele dotyczących rozpoznawania potrzeb klienta, technik sprzedaży, posługiwania się językiem korzyści, ale też wynikających ze specyfiki takich placówek jak Ziko Dermo, np. rola dermokonsultantki w aptece, współpraca z farmaceutą na zasadzie synergii, budowanie wizerunku dermokonsultantki, problemy dermatologiczne skóry, czy obsługa aparatury do badania skóry i włosów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
20.10.2026 13:57
Co trzeci Polak kupuje impulsywnie online. Co to oznacza dla branży beauty?
Niemal 28% Polaków kupuje impulsywnie online przynajmniej raz w miesiącu (fot. Shutterstock)Shutterstock

Niemal 28% Polaków przynajmniej raz w miesiącu dokonuje impulsywnych zakupów online. Dla branży kosmetycznej to potencjalna szansa na przyciągnięcie klientów promocjami i nowościami produktowymi. O wyborze sklepu internetowego decydują jednak także dostępność produktów, koszty dostawy i zaufanie do sprzedawcy.

W tym artykule przeczytasz:

  • Promocje i cena mogą zwiększać sprzedaż kosmetyków
  • E-commerce beauty musi konkurować nie tylko ceną
  • Młodzi konsumenci ważną grupą dla marek kosmetycznych
  • Jak może zmienić się sprzedaż kosmetyków online?

Promocje i cena mogą zwiększać sprzedaż kosmetyków

Cena jest najważniejszym czynnikiem przy wyborze platformy zakupowej dla 51% ankietowanych. Promocje i rabaty mają szczególne znaczenie dla osób po trzydziestce – w tej grupie wskazuje na nie 40% badanych.

Dla sklepów internetowych z kosmetykami może to oznaczać, że obniżki cen i oferty specjalne pomagają przyciągać klientów. Podobną rolę mogą odgrywać premiery produktów i zestawy kosmetyków, choć przytoczone badanie nie rozstrzyga, jak często takie działania skłaniają do impulsywnych zakupów w kategorii beauty. Sama promocja nie gwarantuje też wzrostu sprzedaży.

E-commerce beauty musi konkurować nie tylko ceną

Na szeroki asortyment i dostępność produktów zwraca uwagę po 33% respondentów, a na koszty dostawy – 32%. Z kolei 26% badanych wskazuje na szybkość i wygodę dostawy.

W przypadku branży beauty oznacza to, że konkurencyjna cena to tylko jeden z elementów oferty. Znaczenie mogą mieć również szeroki wybór kosmetyków, dostępność konkretnych produktów oraz sprawna realizacja zamówień. Klienci mogą porównywać ceny w wielu sklepach, dlatego istotne są także przejrzyste informacje o produktach i warunkach zwrotu.

image

Zwycięzcy konkursu Drogeria Roku 2026. Zobacz TOP 14 najlepszych sieci i perfumerii w Polsce

- 41% badanych jest skłonnych zapłacić więcej, aby mieć pewność co do oryginalności produktu. Kolejne 36% deklaruje gotowość do poniesienia wyższych kosztów, by zwiększyć bezpieczeństwo ważniejszych zakupów. Dla sprzedawców kosmetyków może to być wskazówka, że wiarygodność sklepu i pewność pochodzenia produktów są ważnymi elementami budowania zaufania klientów - czytamy w artykule opublikowanym przez Omnichannel News. 

Młodzi konsumenci ważną grupą dla marek kosmetycznych

Wśród osób w wieku 18–29 lat regularne zakupy online pod wpływem impulsu deklaruje 41% badanych. To grupa, która może być istotna dla internetowej sprzedaży kosmetyków, szczególnie w kontekście wprowadzania nowości i docierania do klientów w kanałach cyfrowych.

Marki i sklepy mogą zwracać uwagę na sposób prezentacji produktów i ułatwiać klientom przejście od zainteresowania do zakupu. Trzeba jednak zaznaczyć, że badanie dotyczy zakupów internetowych ogółem, a nie wyłącznie kosmetyków. Nie pokazuje więc bezpośrednio, jak często młodzi konsumenci kupują impulsywnie produkty z kategorii beauty ani jaki wpływ na te decyzje mają media społecznościowe.

image

Greenman Poland przedłuża umowy z Pepco. Ponad 2 tys. mkw. objęte aneksami

Jak może zmienić się sprzedaż kosmetyków online?

Dane z raportu Santander Consumer Banku „Polaków Portfel Własny” wskazują, że 12% respondentów dokonuje impulsywnych zakupów online kilka razy w miesiącu, a 2% robi to nawet kilka razy w tygodniu. Wyniki pokazują, że spontaniczne decyzje zakupowe są częścią zachowań konsumentów w internecie. Nie przesądzają jednak o tym, jak zjawisko to przekłada się na sprzedaż kosmetyków.

Dla branży beauty może to oznaczać potrzebę łączenia atrakcyjnej oferty cenowej z dostępnością produktów, sprawną dostawą i wiarygodną informacją o ich pochodzeniu. Impulsywny zakup może przyciągnąć klienta, ale utrzymanie jego zainteresowania będzie zależeć także od doświadczeń związanych z zakupem i obsługą.

Badanie przeprowadził Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie Santander Consumer Banku metodą CATI, na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
16.10.2026 15:43
Notino zapowiada dostawy kosmetyków w dwie godziny. Nowy sklep otwarty w Warszawie
Nowy sklep Notino w Złotych Tarasachwiadomoscikosmetyczne.pl

Notino świętuje 20-lecie działalności, a jednym z najważniejszych punktów jubileuszu jest otwarcie nowego sklepu w warszawskich Złotych Tarasach. Firma zapowiada rozwój usługi szybkich dostaw, która ma umożliwić klientom otrzymywanie zamówień nawet w ciągu dwóch godzin. Stacjonarny lokal to z kolei przykład podejścia, w którym obok szerokiego asortymentu i technologii coraz większe znaczenie mają doświadczenie zakupowe oraz edukacja konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Notino chce dostarczać kosmetyki w dwie godziny
  • Od pierwszego sklepu do strategii omnichannel
  • 1800 marek w jednym portfolio
  • Niszowe perfumy, wirtualne testowanie i refille

Notino chce dostarczać kosmetyki w dwie godziny

Podczas jubileuszowego spotkania 15 października Bartosz Kliś, Co-CEO Notino, przedstawił kierunek rozwoju firmy, w którym istotną rolę ma odegrać usługa szybkich dostaw. Nowy sklep w warszawskich Złotych Tarasach, mimo niewielkiej powierzchni sprzedażowej, dysponuje zapleczem magazynowym pozwalającym na sprawną realizację zamówień.

Nie chodzi przy tym o znaną już usługę click & collect, która umożliwia zamówienie produktu online i odbiór w wybranym sklepie. Notino planuje rozwijać model fast delivery, zakładający dostarczenie zakupów bezpośrednio do klienta w ciągu dwóch godzin.

Jak wynika z zapowiedzi przedstawiciela firmy, usługa ma wkrótce wystartować w Warszawie. W dalszej perspektywie Notino chce rozwijać ten model również w innych dużych miastach Europy.

– W naszej wizji jest dostarczenie towarów do dwóch godzin w miastach, stolicach Europy – zapowiedział Bartosz Kliś.

Szybkie dostawy mają być kolejnym elementem rozwoju strategii omnichannel, łączącej sprzedaż internetową, aplikację mobilną i sklepy stacjonarne. W tym modelu placówka handlowa może pełnić nie tylko funkcję miejsca zakupów, ale również lokalnego zaplecza logistycznego.

image

Za dużo kosmetyków, trendów i recenzji? Notino ma nową strategię

Od pierwszego sklepu do strategii omnichannel

Notino rozpoczęło działalność w Polsce 20 lat temu, a rozwój sprzedaży stacjonarnej stał się ważnym elementem historii firmy. Jak przypomniał Bartosz Kliś, pierwszy sklep detaliczny Notino otwarto w Polsce w 2008 roku.

– W tamtym czasie słowo „omnichannel” jeszcze nie istniało. Dzisiaj, po tych 20 latach, jest to słowo używane przez wszystkich i wprowadzane w strategiach innych marek. Myśmy to zrobili w roku 2008 – mówił.

Dziś firma rozwija model, w którym poszczególne kanały sprzedaży mają wzajemnie się uzupełniać. Ważną rolę odgrywa w nim aplikacja mobilna, która ma ułatwiać klientom poruszanie się po rozbudowanej ofercie.

– W naszej strategii jest personalizacja, inspiracja, a po trzecie – prostota. Wielkie portfolio asortymentowe ma wiele imitacji. Jak w ramach tego asortymentu rozpoznać ten właściwy produkt, który odpowiada mi? Dlatego ważnym elementem naszej strategii jest mobilna aplikacja, która, wierzymy, jest oknem na świat beauty dla każdego klienta – podkreślał Kliś.

Przy szerokim wyborze kosmetyków wyzwaniem staje się nie tylko dostęp do produktów, ale również znalezienie tych, które odpowiadają indywidualnym potrzebom. Personalizacja i narzędzia cyfrowe mają pomóc klientom w podejmowaniu decyzji, a jednocześnie ułatwiać korzystanie z oferty niezależnie od miejsca i kanału zakupowego.

 

image
Bartosz Kliś – Co-CEO Notino
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

1800 marek w jednym portfolio

Notino deklaruje, że w swojej ofercie ma około 1800 marek. Portfolio obejmuje zarówno rozpoznawalne marki polskie, takie jak Ziaja, Inglot i NeoNail, jak i produkty z zagranicznych rynków. W ofercie znajdują się między innymi kosmetyki koreańskie, zapachy z Bliskiego Wschodu oraz marki z segmentu prestiżowego i ultra-prestiżowego.

Tak szeroki wybór pozwala firmie docierać do klientów o różnych preferencjach i możliwościach zakupowych. Jednocześnie zwiększa znaczenie narzędzi, które pomagają porządkować ofertę i odkrywać mniej znane produkty.

W przypadku Notino rola sklepu stacjonarnego nie ogranicza się więc do prezentowania asortymentu dostępnego również online. Lokal ma zapewniać doświadczenie, którego nie da się w pełni odtworzyć podczas zakupów przez internet: możliwość testowania kosmetyków, poznawania zapachów i korzystania z rozwiązań technologicznych.

image

KIKO Milano debiutuje na Notino w Polsce. Czy będzie otwierać znowu salony?

Niszowe perfumy, wirtualne testowanie i refille

Nowy sklep w Złotych Tarasach wpisuje się w filozofię Notino, zgodnie z którą poszczególne lokale mają różnić się wyglądem i oferować klientom odmienne doświadczenia. Na stosunkowo niewielkiej powierzchni znalazło się miejsce na kilka rozwiązań wykraczających poza tradycyjny model perfumerii.

Klienci mogą odkrywać niszowe zapachy i korzystać z technologii umożliwiających wirtualne testowanie różnych odcieni kosmetyków. Szczególną uwagę zwraca również przestrzeń poświęcona refillom, czyli uzupełnianiu zapachów w przystosowanych do tego flakonach.

 

image
Nowy sklep Notino w Złotych Tarasach
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Notino współpracuje z L’Oréal nad popularyzacją rozwiązań tego typu. Obecność dedykowanej strefy w nowym sklepie pokazuje, że firma chce nie tylko udostępniać produkty, ale także zwiększać widoczność alternatywnych sposobów korzystania z kosmetyków.

Uzupełnianie perfum wciąż nie jest w Polsce powszechnym nawykiem zakupowym. Jedną z barier może być niewystarczająca wiedza konsumentów o dostępności takiej możliwości i zasadach jej działania. Dlatego znaczenie ma nie tylko sama oferta refill, ale również jej odpowiednia ekspozycja oraz edukacja prowadzona w miejscu sprzedaży.

Jubileusz Notino stał się okazją do pokazania, jak zmienia się rola perfumerii w handlu kosmetykami. Obok szerokiego asortymentu i dostępności produktów coraz większe znaczenie mają technologie wspierające wybór, szybka realizacja zamówień oraz doświadczenia, które zachęcają do odwiedzenia sklepu. Zapowiadana usługa dostaw w dwie godziny może być kolejnym krokiem w kierunku modelu, w którym granica między sprzedażą internetową a stacjonarną staje się coraz mniej wyraźna.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. październik 2026 01:49