StoryEditor
Handel
24.06.2020 00:00

Wydatki Polaków coraz większe! W II tygodniu czerwca były wyższe niż średnie tygodniowe w lutym

Z analizy ekspertów Credit Agricole Bank Polska wydatków gospodarstw domowych w następstwie czwartego etapu znoszenia ograniczeń związanych z COVID-19 wynika, że w drugim tygodniu czerwca wydatki gospodarstw domowych były wyższe o 3,5 proc. w porównaniu do przeciętnej wartości tygodniowej z lutego. To dobry znak.

30 maja zostały zniesione limity osób w branży handlowej i gastronomicznej. Od 6 czerwca działalność mogły wznowić w określonych warunkach sanitarnych: kina, teatry, opery, baseny, siłownie, kluby fitness, sale zabaw i parki rozrywki. W celu oceny trendów konsumpcyjnych analitycy Credit Agricole posługiwali się informacjami nt. płatności dokonywanych przez klientów indywidualnych banku. W poniższej analizie korzystali z danych o częstotliwości tygodniowej, przedstawiających łączną wartość transakcji kartami płatniczymi i BLIK.

Każda transakcja opisana jest kodem MCC (Merchant Category Code). Jest to oznaczenie nadawane przedsiębiorstwu działającemu w danej branży w momencie zainstalowania terminalu do płatności kartami któregoś z globalnych operatorów (Mastercard, Visa i American Express). Na podstawie kodów MCC wybrano transakcje dokonywane w sklepach znajdujących się zazwyczaj w galeriach handlowych (m.in. odzież i obuwie, sprzęt RTV i AGD), wydatki realizowane w hotelach i restauracjach oraz zakupy w supermarketach.

Jak wskazują eksperci Credit Agricole Bank Polska w przypadku galerii i supermarketów tygodniowa wartość transakcji przekraczała wyraźnie poziomy obserwowane przed wstrząsem spowodowanym przez COVID-19 już od końca maja.

Niemniej jednak w drugim tygodniu czerwca zaobserwowano wyraźne ożywienie aktywności konsumpcyjnej. Miało ono szeroki zakres – w każdej wspomnianej powyżej kategorii odnotowano wzrost wartości transakcji. W szczególności, tygodniowa wartość transakcji w kategorii „hotele” ukształtowała się na poziomie zbliżonym do obserwowanego w lutym (o 2,0 proc. niżej), a w kategorii „restauracje” o 7,7 proc. wyższym. Należy jednak pamiętać, że wydatki w kategorii „hotele” wspierane były przez cykl sezonowy oraz wyjazdy związane z długim weekendem. Porównując wartość wydatków na hotele w tygodniu ze świętem Bożego Ciała w latach 2019 i 2020, była ona w br. niższa o 31,3 proc. niż w przed rokiem.

Pomimo zniesienia kolejnych obostrzeń, wydatki w kategorii „rozrywka” (obejmującej m.in. kina, teatry, siłownie, etc.) ukształtowały się w drugim tygodniu czerwca na poziomie niższym o 61 proc. niż przeciętnie w lutym. Oznacza to, że gospodarstwa domowe wciąż w ograniczonym stopniu korzystają z usług, które wiążą się z podwyższonym ryzykiem zakażenia koronawirusem. W kierunku spadku popytu na te usługi oddziałuje również pogorszenie sytuacji finansowej gospodarstw domowych.

Analitycy wskazują, że analizując łączną wartość transakcji wszystkich klientów indywidualnych w kolejnych tygodniach można zauważyć, że w drugim tygodniu czerwca wydatki gospodarstw domowych były wyższe o 3,5 proc. w porównaniu do przeciętnej wartości tygodniowej z lutego. Na szczególną uwagę zasługuje utrzymująca się rozbieżność pomiędzy wydatkami na towary i usługi. Te pierwsze są obecnie wyższe o 16 proc. niż w lutym, podczas gdy te drugie kształtują się nadal na poziomie niższym o ok. 7 proc. w porównaniu do lutego.

„Oczekujemy, że ze względu na zniesienie obostrzeń w kolejnych tygodniach wydatki na usługi będą stopniowo zwiększały się. Nadal jednak uważamy, że spożycie prywatne w II poł. br. będzie niższe niż w analogicznym okresie 2019 r. Dane transakcyjne za okres kwiecień-czerwiec stanowią wsparcie dla naszej prognozy dynamiki konsumpcji w II kw. (-15 proc. r/r) i całym 2020 r. (-4,4 proc. r/r).” – podsumowali eksperci Credit Agricole Bank Polska.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
26.05.2026 15:18
Miniso wchodzi do Szwajcarii. Azjatycki gigant lifestyle rozwija się w Europie
Miniso otwiera pierwszy sklep w BernieInstagram

Miniso oficjalnie zadebiutowało na rynku szwajcarskim, otwierając pierwszy sklep w kraju w centrum handlowym Westside Mall w Bernie. To kolejny etap intensywnej ekspansji azjatyckiej sieci lifestyle’owej w Europie, gdzie marka coraz mocniej rozwija koncept oparty na collectible culture, popkulturze i retail experience.

W tym artykule przeczytasz:

  • Miniso rozwija retail experience zamiast klasycznego sklepu
  • Beauty coraz ważniejsze w modelu Miniso
  • Jak Miniso buduje globalną ekspansję?
  • Miniso rozwija model oparty na IP i viralowych produktach

Nowy sklep ma powierzchnię około 250 mkw. i oferuje ponad tysiąc produktów z kategorii takich jak beauty, akcesoria, home, plush toys czy kolekcjonerskie gadżety inspirowane popularnymi franczyzami entertainmentowymi.

Miniso rozwija retail experience zamiast klasycznego sklepu

Miniso konsekwentnie rozwija model sprzedaży oparty nie tylko na produkcie, ale przede wszystkim na doświadczeniu zakupowym.

Szwajcarski debiut marki to element strategii budowania immersyjnych przestrzeni retailowych skierowanych głównie do młodszych konsumentów  – szczególnie generacji Z oraz klientów zainteresowanych kulturą collectible i pop culture.

W nowym sklepie pojawiły się rozbudowane strefy inspirowane licencjonowanymi markami i autorskimi bohaterami Miniso, które mają zwiększać zaangażowanie klientów i zachęcać do częstszych wizyt w sklepach stacjonarnych.

image

Kosmetyki z Chin już w Warszawie. Jak wygląda flagowy sklep Miniso? [ZDJĘCIA]

Beauty coraz ważniejsze w modelu Miniso

Choć Miniso kojarzone jest przede wszystkim z gadżetami lifestyle’owymi i kategorią collectible toys, beauty pozostaje jednym z ważniejszych filarów rozwoju marki.

W europejskich sklepach sieci coraz większą przestrzeń zajmują kosmetyki, akcesoria beauty oraz produkty skincare i self-care skierowane do młodszych konsumentów szukających przystępnych cenowo, estetycznych i viralowych produktów.

Model ten mocno wpisuje się w aktualne trendy retailowe łączące affordable beauty, doświadczenie zakupowe i social commerce.

Jak Miniso buduje globalną ekspansję?

Na początku roku Miniso posiadało już 246 sklepów w Europie, działających m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii czy Niemczech.

Sieć rozwija swoje lokalizacje głównie w prestiżowych i wysoko odwiedzanych destynacjach handlowych, takich jak Oxford Street w Londynie czy Champs-Élysées w Paryżu.

W ostatnich miesiącach firma otworzyła również pierwszy sklep collectible toys we Włoszech  – w Mediolanie, a także flagowy salon w Amsterdamie oraz pierwszy tego typu koncept w Polsce, w Warszawie.

image

C-beauty podbija świat. Chiny budują nową kosmetyczną potęgę

Miniso rozwija model oparty na IP i viralowych produktach

Jednym z najważniejszych elementów strategii marki pozostają współprace licensingowe oraz rozwój produktów opartych na popularnych IP (intellectual property). To właśnie połączenie beauty, popkultury, kolekcjonerskich produktów i doświadczeń retailowych ma wyróżniać Miniso na tle klasycznych sieci lifestyle i dyskontów non-food.

Firma zapowiada dalszą ekspansję zarówno w Szwajcarii, jak i na pozostałych europejskich rynkach. W planach znajdują się kolejne sklepy, nowe współprace licencyjne oraz rozwój konceptów experiential retail.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
26.05.2026 13:43
Cła na paczki z Chin. Giganci logistyki apelują do Brukseli o rozsądek
Cła na tani e-commerce. Giganci logistyki ostrzegająIlustracja stworzona przy pomocy AI

Unijne plany uszczelnienia systemu celnego wywołały opór największych operatorów logistycznych na świecie. DHL, FedEx oraz UPS domagają się od ministrów finansów państw Unii Europejskiej etapowego wdrażania przepisów uderzających w tani e-commerce. Firmy ostrzegają przed paraliżem dostaw i odcięciem rynku od wyrobów medycznych.

W artykule przeczytasz:

  • DHL, FedEx i UPS prognozują paraliż na granicach
  • Shein i Temu pod lupą urzędników
  • Jak nowe przepisy wpłyną na rynek kosmetyczny?

Unia Europejska szykuje radykalne zmiany w przepisach celnych, które mają powstrzymać zalew kontynentu przez tani e-commerce z Azji. Nowe regulacje znoszą dotychczasowe zwolnienia z opłat i nakładają dodatkowe obowiązki sprawozdawcze na operatorów paczkowych. Urzędnicy chcą w ten sposób wyrównać szanse rodzimych przedsiębiorców w starciu z azjatyckimi platformami zakupowymi. Jednak firmy odpowiedzialne za międzynarodowy transport towarów sygnalizują, że urzędniczy harmonogram mija się z rynkową rzeczywistością.

Jak donosi Fashion Network, trzy globalne marki logistyczne skierowały oficjalne pismo do unijnych decydentów. W liście datowanym na 22 maja menedżerowie wyrazili głębokie obawy dotyczące tempa wprowadzania reformy. Ich zdaniem, rygorystyczny termin wyznaczony na 1 lipca jest nierealny do dotrzymania pod względem operacyjnym. Zmiany wymagają bowiem przebudowy systemów informatycznych oraz wdrożenia skomplikowanych procedur wymiany danych handlowych.

DHL, FedEx i UPS prognozują paraliż na granicach

Wspólny front trzech logistycznych potentatów pokazuje wagę problemu, przed którym stoi cała branża handlowa w Europie. Mike Parra, prezes DHL Express Europe, Wouter Roels reprezentujący FedEx Europe oraz Daniel Carrera stojący na czele UPS EMEA podpisali dokument ostrzegający przed chaosem granicznym. Menedżerowie przewidują realne ryzyko masowego zatrzymywania przesyłek w punktach kontrolnych z powodu braku stabilnych i praktycznych ram prawnych.

Według Fashion Network, operatorzy proponują alternatywne, kompromisowe rozwiązanie obecnego kryzysu. Postulują, aby od 1 lipca Unia Europejska wprowadziła jedynie prosty, zryczałtowany podatek celny w kwocie trzech euro od paczek o niskiej wartości. Taki ruch pozwoliłby na natychmiastowe obciążenie tanich towarów, nie generując przy tym gigantycznych zatorów w portach lotniczych i centrach dystrybucyjnych. Natomiast pozostałe, bardziej złożone elementy systemu powinny poczekać na dopracowanie legislacyjne.

Shein i Temu pod lupą urzędników

Głównym celem unijnej ofensywy podatkowej pozostają azjatyccy potentaci e-commerce, którzy zdominowali handel internetowy w Europie. Platformy Shein oraz Temu wysyłają każdego dnia miliony paczek bezpośrednio do europejskich konsumentów, w tym do milionów odbiorców w Polsce. Kosmetyki, akcesoria makijażowe, gadżety oraz odzież omijały dotychczas opłaty celne ze względu na niską deklarowaną wartość pojedynczych przesyłek. Nowe prawo ma raz na zawsze zlikwidować tę lukę.

image

Koniec ery „tanich paczek z Chin”? UE wprowadza nową opłatę manipulacyjną od listopada

Wypada zauważyć, że skutki logistycznego zatoru mogą uderzyć rykoszetem w inne sektory gospodarki, w tym rynek kosmetyczny i farmaceutyczny. – Takie zakłócenia mogą wpłynąć na dostępność materiałów medycznych, opóźnić produkcję przemysłową i stworzyć zatory w europejskich łańcuchach dostaw – ryzyka te są szczególnie istotne w obecnym kontekście geopolitycznym – podkreślają autorzy listu.

Jak nowe przepisy wpłyną na rynek kosmetyczny?

Przedłużające się kontrole i biurokratyczne wymogi oznaczają wydłużenie czasu dostawy paczek, na co zwracają uwagę eksperci z branży handlowej. Konsumenci zamawiający produkty bezpośrednio z Chin będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Zmiany odczują także mniejsze podmioty handlowe, które wykorzystują azjatyckie platformy do zaopatrywania swoich punktów w akcesoria kosmetyczne. Dodatkowo, skomplikowane procedury wymiany danych i konieczność uiszczania dodatkowych opłat zwiększą ostateczne koszty dystrybucji.

Istotnym aspektem jest, że radykalne uszczelnienie granic może stać się szansą dla europejskich oraz krajowych producentów kosmetyków. Droższy i wolniejszy transport z Azji skłoni bowiem część konsumentów do poszukiwania alternatyw na rodzimym rynku. W ten sposób rodzime marki, które gwarantują natychmiastową wysyłkę i pełne bezpieczeństwo składników, zyskają silny argument w walce o klienta. Warunkiem jest jednak płynne funkcjonowanie logistyki komponentów, która nie może ucierpieć przez chaos w urzędach celnych.

Unia Europejska stoi przed trudnym wyborem między ochroną własnego rynku a utrzymaniem płynności wymiany towarowej. Decyzja ministrów finansów pokaże, czy Bruksela ugnie się pod naciskiem logistycznych gigantów, czy też zaryzykuje graniczny paraliż w imię walki z azjatycką konkurencją. Ratyfikacja przepisów w kształcie proponowanym przez DHL, FedEx i UPS mogłaby dać rynkowi czas na adaptację.

Źródło: Fashion Network

Zobacz także:

image

Raport Safety Gate 2025: analiza zagrożeń w produktach kosmetycznych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. maj 2026 00:22