StoryEditor
Producenci
23.11.2020 00:00

Amerykański rynek kosmetyczny osiągnie 128,7 mld dolarów przychodów do 2030 roku

Rosnąca liczba kupujących online napędza sprzedaż szybko zbywalnych towarów konsumpcyjnych (FMCG) w USA. Rynek kosmetyków i środków higieny osobistej będzie podążał za tym trendem. P&S Intelligence prognozuje, że do 2030 r. ich sprzedaż przekroczy w tym kraju 128,7 mld dol. - podaje  Premium Beauty News.

Według agencji badawczej P&S Intelligence, w 2019 roku w USA było 312,3 mln użytkowników internetu, a handel elektroniczny stanowił 16,0 proc. całej sprzedaży detalicznej w kraju i nawet przed pandemią COVID-19 liczby te stale rosły.

Rozwijająca się branża e-commerce dobrze wróży amerykańskiemu rynkowi kosmetyków i produktów do pielęgnacji ciała, ponieważ szybko zbywalne towary konsumpcyjne (FMCG), w tym produkty kosmetyczne, są jednymi z najczęściej kupowanych towarów za pośrednictwem platform internetowych” - wyjaśnia P&S Intelligence.

W USA szeroka gama produktów kosmetycznych, w tym naturalne produkty kosmetyczne i wysoce spersonalizowane kosmetyki do pielęgnacji skóry, jest dostępna online po rozsądnych cenach, a czasami po znacznych rabatach. Według P&S Intelligence ta bogata oferta pomogła zwiększyć ich penetrację w tym kraju.

Oczywiście pandemia COVID-19 ma negatywny wpływ na rynek. „Sprzedaż rzeczywistych produktów kosmetycznych spadła z powodu ograniczonej produkcji i podaży, niższych płac i powszechnego bezrobocia” - wyjaśnia firma badająca rynek. Na przykład L’Oréal zanotował 4,8 proc. niższą sprzedaż w Ameryce Północnej podczas pandemii.

Jednak nie każdy segment rynku podał takie statystyki. Popyt na przybory toaletowe, w tym mydła i środki odkażające, gwałtownie wzrósł w kraju, ponieważ regularne mycie rąk jest uważane za jeden z najlepszych sposobów ochrony przed wirusem.

Ponadto, wraz z zamknięciem sklepów, wzrosła sprzedaż w kanałach internetowych. Dynamicznie rosnąca sprzedaż w e-commerce i rosnąca liczba pracujących kobiet to główne czynniki napędzające rynek kosmetyczny i higieny osobistej w USA.

Według wspomnianej firmy badawczej, ciągły wzrost sprzedaży online jest jednym z głównych powodów, dla których amerykański rynek kosmetyków i produktów higieny osobistej ma wzrosnąć z 81,1 mld dol. w 2019 r. do 128,7 mld dol. w 2030 r., przy stałym 4,8 proc. CAGR w latach 2020 - 2030.

Eksperci przewidują, że w nadchodzących latach na amerykańskim rynku kosmetyków i produktów do pielęgnacji ciała nastąpi najszybszy postęp w kategorii „Click and collect”, w ramach segmentacji według sposobu zakupu. W tym trybie ludzie płacą za produkty online, a następnie odbierają je w wyznaczonym sklepie. 

Przegląd prasy
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
17.02.2026 09:46
Dove we współpracy z serialem Netflixa “Bridgerton” – kampania „Let Them Talk”
Dove

Najciekawsze współprace marek nie zaczynają się od produktu, lecz od wspólnej idei. „Let Them Talk” nie jest tylko hasłem. To spójna wizja: piękno nie potrzebuje aprobaty, a pewność siebie zaczyna się tam, gdzie przestajemy się tłumaczyć – komentuje Joanna Orzechowska, head of Marketing & Media w Unilever Personal Care Business, odpowiedzialna nie tylko za markę Dove, ale też Rexona i Axe.

Jak wyjaśnia Joanna Orzechowska, ta współpraca to naturalne, organiczne połączenie filozofii  Dove Real Beauty z narracją Bridgerton – mówi o odwadze bycia sobą mimo społecznych oczekiwań i „szeptów” otoczenia. W centrum kampanii stoją kobiety, które definiują piękno na własnych zasadach, z pewnością siebie i bez potrzeby dopasowywania się do norm, mówiące odważnie: „Let Them Talk” (Niech plotkują).

image

Brytyjska marka stworzyła perfumy we współpracy z... Netflixem. Co było inspiracją?

“Prawdziwe piękno zawsze znajdzie sposób, aby rozbłysnąć” - możemy usłyszeć w spocie, promującym kampanię Dove i Bridgertonów.

To przykład kolaboracji, w której marka spotyka się z silnym kontekstem kulturowym. W świecie nadmiaru komunikatów stawiamy na te projekty, które nie próbują mówić głośniej, lecz mówią mądrzej. Projekt obejmuje wiele rynków, twórców, a limitowana kolekcja zapachów współtworzona z Netflix jest dostępna w Rossmann, towarzysząc premierze 4. sezonu Bridgertonów – dodaje Joanna Orzechowska.

image

Florence Hunt nową ambasadorką Dior. Aktorka „Bridgerton” wzmacnia portfolio wizerunkowe marki luksusowej

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
16.02.2026 11:53
Kultowa marka kosmetyczna walczy o przetrwanie, na początek zwalnia jedną trzecią pracowników
Przypadek Glossier to ważna lekcja dla firm beauty i inwestorówGlossier

Marka Glossier zredukuje zatrudnienie o jedną trzecią – tak zadecydował nowy prezes Colin Walsh, rozpoczynający restrukturyzację firmy po trudnościach, jakie dotknęły ją w ciągu ostatnich lat. W sumie Glossier zwolnił ok. 54 pracowników ze 170 zatrudnionych. Marka zbudowała swoją reputację dekadę temu wokół koncepcji „beauty first, makeup second” – najpierw pielęgnacja, potem makijaż – oraz estetyki clean beauty i kilku kultowych produktów.

Redukcja etatów to pierwszy znaczący krok Walsha od czasu objęcia stanowiska w październiku ubiegłego roku. Nowy CEO ma na celu przywrócenie wzrostu jeszcze niedawno dynamicznie rozwijającej się marki kosmetycznej, oferującej sprzedaż bezpośrednią konsumentom.

Walka o powrót na kosmetyczny top

Glossier przechodzi transformację, aby najlepsze pomysły mogły szybciej się rozwijać, a marka mogła ponownie dominować na rynku. Nowy nacisk kładzie się na ponowne rozbudzenie odwagi, wolności i magii marki, która dekadę temu przekształciła branżę kosmetyczną. Oznacza to mniejsze, bardziej elastyczne zespoły, które mogą podążać za tempem kultury i umożliwiać inwestycje tam, gdzie najbardziej napędzają one biznes – oświadczył rzecznik firmy portalowi WWD.

Colin Walsh, który objął stery w Glossier jesienią 2025 roku, był wcześniej prezesem marek DevaCurl i Ouai, a także szefem działu kosmetyków specjalistycznych Procter & Gamble.

W czasach swojej świetności Glossier dynamicznie się rozwijał, nawiązując współpracę z takimi sieciami jak Sephora, Space NK i Mecca, jednocześnie wprowadzając na rynek kosmetyki z takich kategorii jak podkłady, perfumy, produkty do pielęgnacji ciała, balsamy do ust. Podczas gdy niektóre kategorie (głównie perfumy) radziły sobie dobrze, inne miały problemy z wyróżnieniem się na coraz bardziej nasyconym i konkurencyjnym rynku kosmetycznym. Eksperci są zdania, że Walsh przywróci marce jej pierwotne – minimalistyczne i lifestylowe – DNA.

Ze szczytu – w dół

Marka Glossier, założona w 2014 roku przez blogerkę Emily Weiss, stała się jednym z najbardziej znanych startupów kosmetycznych ostatniej dekady. Do 2021 roku zgromadziła 265 mln dolarów od inwestorów (w tym Sequoia Capital i Forerunner Ventures). W szczytowym momencie marka osiągnęła wycenę na poziomie 1,8 mld dolarów. Wzrost marki wyhamował w trakcie pandemii, kiedy to zwolniono ok. 200 pracowników z retailu, a następne cięcia miały miejsce w 2022 roku.

 

Przypadek Glossier to ważna lekcja dla firm beauty i inwestorów. Pokazuje, że nawet marka z silnym storytellingiem, aktywną społecznością i globalnym rozpoznaniem musi stale dostosowywać ofertę produktową do trendów, utrzymywać innowacje i komunikację z konsumentami, optymalizować model sprzedaży aby sprostać wymaganiom rynku i inwestorów.

Dla partnerów handlowych i detalistów Glossier pozostaje nadal marką o wysokim potencjale rozpoznawalności, ale jej przyszłość zależy od skutecznej restrukturyzacji oraz utrzymania zaangażowania klientów, którzy coraz częściej wybierają marki łączące wartości społecznościowe z realną wartością użytkową.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
17. luty 2026 11:00