StoryEditor
Rynek i trendy
15.12.2021 00:00

Veri Peri KOLOR ROKU 2022 w ocenie stylistów - co oznacza i komu pasuje

Veri Peri 17-3938 został ogłoszony kilka dni temu przez Pantone Color Institute kolorem roku 2022. Za mało seksownym zestawem cyfr kryje się kolor nieoczywisty, będący miksem jasnego fioletu i błękitu oraz czerwieni, który najprawdopodobniej będzie przewijał się w przyszłym roku w kolekcjach modowych, makijażowych, ale też we wnętrzach. Jak zaadaptuje go branża kosmetyczna? Czy jest to trudna czy łatwa barwa? Komu pasuje? O to pytamy ekspertów.

SERGIUSZ OSMAŃSKI, dyrektor artystyczny i PR, Sephora

Veri Peri to kolor nawiązujący do trendów stylizacyjnych lat 80-90. Jest bardziej kojarzony ze stylizacjami makijażu letniego lub na wielkie wyjścia – fiolet pomijany jest w gamie makijażu biznesowego.

To kolor zdecydowanie korzystny dla cer oliwkowych, brzoskwiniowych. Nie wskazany dla bladolic o transparentnej cerze. Będzie podbijał wszelkie niedoskonałości wokół oka, typu zasinienie, może nadać zmęczony wygląd.

Palety fioletów nie należą do zestawów komercyjnych, ale są w ofercie większości firm kosmetycznych.

HARRY JEFFERSON, znany jako HARRY J, wizażysta marki Kontigo i makijażysta gwiazd

Kolor Very Peri jest wyjątkowy, ponieważ po raz pierwszy Instytut Pantone stworzył zupełnie nowy kolor. W przeszłości mogliśmy dostrzec tę magiczną barwę jako wyrazistą bazę lub żywy akcent. Very Peri ma wyjątkowy ton, dzięki czemu nadaje się do jesiennych, klasycznych odcieni niebieskiego oraz optymistycznych i żywych wiosenno-letnich odcieni czerwieni i fioletu. To królewski kolor, noszony, aby wyrazić kreatywność, wytworność i władzę. Chociaż jest to nowy kolor, dość łatwo połączyć go z uniwersalnymi paletami fioletów i niebieskości, które wszyscy znamy i kochamy. Na pewno sprawdzi się idealnie jako zarówno baza, jak i akcent na każdą porę roku i na każdą okazję.

Very Peri współgra z prawie każdym odcieniem skóry dzięki unikalnej mieszance odcieni niebieskiego, czerwonego i fioletowego. Niebieski ton bazowy sprawia, że pięknie kontrastuje z ciepłymi odcieniami skóry, ale sprawdza się także u osób w zimnym typie kolorystycznym. Żywe odcienie czerwieni i fioletu w Very Peri pięknie rozświetlą zarówno ciemne, jak i jasne odcienie skóry, dzięki czemu jest to uniwersalny kolor dla wszystkich typów urody.

Czytaj: Pantone ogłasza kolor roku 2022

Very Peri to piękny, żywy i mocny odcień niebieskiego, który należy nosić jako akcentujący kolor, jeśli stawiamy na klasyczne makijaże. Ale jeśli chcemy uzyskać efekt odważny, zabawny lub futurystyczny – może być noszony jako kolor dominujący. Może nie jest odpowiedni do noszenia na ustach, ale doskonale sprawdza się zarówno jako kolor bazowy, jak i akcentujący w paletach cieni do powiek, lakierach do paznokci i akcesoriach do włosów – dla wszystkich odcieni skóry i na każdą porę roku.

Ten kolor nie jest często spotykany w ofertach marek i być może wynika to z jego odważnego, energetycznego i zniewalającego charakteru. Ale jeśli mamy go w swojej palecie, jest to świetny sposób na dodanie pazura bazie stworzonej tak z neutralnej, jak i z żywej palety kolorów.

KINGA KOWALSKA, product & training specialist Neo Make Up

Przewidujemy, że kolor roku 2022 Very Peri będzie widoczny zarówno w makijażach, manicure jak i stylizacjach – branża beauty szybko adaptuje wybory Pantone i lubi wykorzystywać je w swoich propozycjach.

Choć na pierwszy rzut oka, kolor Very Peri może wydawać się trudny do zastosowania, pamiętajmy że mieliśmy już do czynienia z podobną barwą w 2018 roku, kiedy kolorem roku został Ultraviolet. Obecnie ogromną przewagą jest to, że Very Peri jest cieplejszy w tonacji i na pewno będzie pasował do każdego typu urody, w każdym wydaniu – jako akcent oraz total look.

Dla mniej odważnych użytkowniczek makijażu, na pewno sprawdzi się również w połączeniu z innymi kolorami – kompatybilne z nim będą np. srebrzystości.

Dr MAREK BOROWIŃSKI, Shop Doctor, ekspert w psychologii kolorów i visual merchandisingu

Nowy kolor Very Peri to połączenie dwóch barw. Oficjalnie Instytut Pantone, który ogłasza kolor roku, mówi, że jest to kolor błękitny wpadający w czerwony odcień lub odwrotnie. Jest tu duże pole do popisu w interpretacji barwy. Symbolizuje to, co ma nadejść. Autorzy, twórcy trendów w Instytucie Pantone mówią nam, że jest to kolor przemiany, głębi, energii, że jest to połączenie, fuzja świata cyfrowego ze światem rzeczywistym. Będąc w izolacji i wychodząc z niej jesteśmy na styku świata rzeczywistego i wirtualnego. Zobaczmy, jak kolory mają duże znaczenie w portalach społecznościowych.

Na pewno Very Peri będzie miał odzwierciedlenie we wnętrzach. Skorzysta z niego wiele firm kosmetycznych komunikując i lansując kosmetyki do makijażu w tym kolorze – cienie do powiek, lakiery do paznokci. Myślę, że to będzie kolor bardzo modny w akcentach wyposażenia, dodatkach dekoracjach.  

Veri Peri nie jest kolorem oczywistym. Nie możemy go z każdym zestawić, nie będzie idealnie pasował. To duże wyzwanie dla stylistów i projektantów.

Barwy wskazywane przez Instytut Pantone zapisują się jako bardzo ważne. Pamiętajmy, że np. barwą roku 2002 była ostra czerwień i to był hołd złożony ofiarom World Trade Center, w 2005 był to kolor turkusowy i hołd złożony ofiarom tsunami. Zarazem trzeba pamiętać, że kolory były są i będą. Są nam dane przez naturę i wszystkie barwy znajdziemy w przyrodzie. Jest to inspiracja umiejętnie wydobyta dzięki świadomości artystów, kreatorów trendsetterów, a nawet tych, którzy badają trendy makroekonomiczne.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zdrowie
29.06.2026 15:20
Hyrox to więcej niż fitness. Dlaczego cały świat oszalał na punkcie nowego trendu wellness?
Dlaczego wszyscy mówią o Hyroxie?Shutterstock

Jeszcze kilka lat temu mało kto słyszał o Hyroxie. Dziś bilety na zawody wyprzedają się w kilka minut, media społecznościowe zalewają filmy z treningów, a marki beauty coraz uważniej przyglądają się społeczności skupionej wokół tej dyscypliny. To już nie tylko sport, ale element nowego stylu życia, w którym sprawność fizyczna, regeneracja, świadoma pielęgnacja i suplementacja tworzą jeden ekosystem.

 

Jeszcze do niedawna świat wellness zdominowany był przez pilates, jogę, bieganie czy CrossFit. Dziś do tego grona dołączył Hyrox – dyscyplina określana mianem "maratonu fitness", która w rekordowym tempie zdobywa popularność na całym świecie.

To zjawisko wykracza jednak daleko poza sam sport. Coraz częściej mówi się o nim jako o kolejnym etapie ewolucji rynku wellness, w którym liczy się nie tylko trening, ale cały styl życia: regeneracja, odpowiednia pielęgnacja skóry, suplementacja, sen i odżywianie.

Fitness dla pokolenia wellness. Czym jest Hyrox?

Hyrox powstał w Niemczech w 2017 roku jako zawody łączące bieganie z treningiem funkcjonalnym. Formuła jest zawsze identyczna – uczestnicy pokonują osiem jednokilometrowych odcinków biegu, pomiędzy którymi wykonują osiem ćwiczeń siłowo-wytrzymałościowych, m.in. pchanie i ciągnięcie sanek, ergometry, wykroki z obciążeniem czy rzuty piłką lekarską. Dzięki standaryzacji każdy wynik można porównywać niezależnie od miejsca rozgrywania zawodów.

Średni czas ukończenia wyścigu wynosi od 60 do 90 minut, a największą część wysiłku stanowi... bieganie. To właśnie ono odpowiada za ponad połowę czasu spędzanego na trasie.

Dlaczego Hyrox rośnie szybciej niż CrossFit?

Eksperci wskazują, że sukces Hyroxa wynika z prostoty. W przeciwieństwie do CrossFitu nie wymaga opanowania skomplikowanych technik olimpijskiego podnoszenia ciężarów czy gimnastyki sportowej. Większość ćwiczeń przypomina trening wykonywany na co dzień w siłowni.

Jednocześnie uczestnicy otrzymują dokładne pomiary czasu, możliwość porównywania wyników oraz jasno określony cel treningowy. To sprawia, że zawody przypominają maraton – liczy się przede wszystkim poprawianie własnych rekordów, a nie bezpośrednia rywalizacja z innymi.

Nie bez znaczenia pozostaje także oprawa wydarzeń. Każdy uczestnik, niezależnie od poziomu zaawansowania, otrzymuje profesjonalne doświadczenie: muzykę, konferansjerów, strefy kibiców i atmosferę wielkiej imprezy sportowej.

"For every body"

Twórcy Hyroxa od początku podkreślali, że sport ma być dostępny praktycznie dla każdego. Motto "For Every Body" nie jest jedynie hasłem marketingowym.

W zawodach startują zarówno zawodowi sportowcy, jak i osoby trenujące rekreacyjnie. Dostępne są kategorie Open, Pro, Doubles oraz Relay, dzięki czemu uczestnicy mogą dobrać poziom do swoich możliwości. W niektórych krajach kobiety stanowią już blisko 40 proc. wszystkich zawodników.

To nie tylko trening, to styl życia

Popularność Hyroxa doskonale wpisuje się w jedną z najsilniejszych tendencji obserwowanych na rynku beauty i wellness. Coraz więcej konsumentów nie traktuje aktywności fizycznej jako sposobu na utratę kilogramów, lecz jako element całościowego dbania o zdrowie i wygląd.

Regularny trening oznacza większe zainteresowanie kosmetykami do regeneracji skóry po wysiłku, produktami do pielęgnacji ciała, ochroną przeciwsłoneczną, suplementacją wspierającą mięśnie i stawy czy kosmetykami dla osób aktywnych.

Coraz większą rolę odgrywa również regeneracja – od masaży i saun po krioterapię, stretching oraz produkty wspierające sen. Wellness przestaje być dodatkiem do treningu, a staje się jego integralnym elementem.

TikTok i Instagram napędzają nową modę

Hyrox rozwija się równolegle z mediami społecznościowymi. Platformy takie jak TikTok czy Instagram pełne są filmów pokazujących przygotowania do zawodów, codzienne treningi, wyniki oraz metamorfozy uczestników.

To zjawisko przypomina wcześniejszy boom na bieganie maratonów czy CrossFit, jednak w znacznie bardziej cyfrowej odsłonie. Użytkownicy chętnie publikują swoje wyniki, porównują czasy i dokumentują kolejne etapy przygotowań.

Dzięki temu Hyrox stał się nie tylko dyscypliną sportową, ale również społecznością, która wzajemnie motywuje się do aktywności.

Rynek beauty już obserwuje ten trend

Choć Hyrox pozostaje przede wszystkim wydarzeniem sportowym, jego uczestnicy stają się coraz bardziej atrakcyjną grupą dla marek kosmetycznych.

To konsumenci zainteresowani zdrowym stylem życia, świadomą pielęgnacją, wysokiej jakości suplementacją oraz produktami wspierającymi regenerację organizmu. Ich codzienna rutyna coraz częściej obejmuje nie tylko trening, ale również kosmetyki do pielęgnacji skóry po wysiłku, produkty łagodzące podrażnienia, kosmetyki do skóry głowy czy preparaty chroniące przed działaniem potu i promieniowania UV.

W praktyce Hyrox wpisuje się więc w szerszy trend tzw. "performance wellness", w którym dobre samopoczucie, wygląd i sprawność fizyczna wzajemnie się uzupełniają.

Moda, która dopiero się rozpędza

Pierwsze zawody Hyrox zgromadziły zaledwie 650 uczestników. Dziś wydarzenia odbywają się na całym świecie, a na niektórych rynkach, m.in. w Wielkiej Brytanii, organizatorzy musieli wprowadzić loterie biletowe, ponieważ zainteresowanie znacznie przewyższa liczbę dostępnych miejsc.

Na polskich siłowniach coraz częściej pojawiają się zajęcia przygotowujące do Hyroxa, a w mediach społecznościowych powstają kolejne grupy zrzeszające fanatyków tej dyscypliny. Z pewnością usłyszymy o niej jeszcze nie raz. 

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
26.06.2026 09:57
Ciche godziny w Sephora. Czy ruch sieci w stronę osób z ADHD i neuroatypowych wywoła efekt domina?
Sephora rusza z inkubatorem Sephora Prize dla lokalnych marek beautySephora

Sephora ogłosiła globalne wdrożenie inicjatywy „Ciche Godziny”. W wyznaczonych porach sklepy należące do sieci będą ściszać muzykę, przyciemniać oświetlenie, ekrany cyfrowe i minimalizować rozpraszacze sensoryczne. Oznacza to, że osoby wrażliwe na bodźce, w spektrum autyzmu czy z ADHD będą mogły zrobić zakupy w porach zmniejszonej stymulacji sensorycznej.

Sephora to pierwszy detaliczny sprzedawca kosmetyków, który wdroży taką inicjatywę na skalę globalną. Sieć przeprowadziła najpierw program pilotażowy w 32 sklepach na ośmiu rynkach. Okazało się, że u większość neuro różnorodnych klientów biorących udział w pilotażu ​​”ciche godziny” znacząco poprawiły wrażenia zakupowe. 90 proc. kupujących w tych porach stwierdziło, że ​​że inicjatywa sprawiła, że ​​sklepy stały się bardziej inkluzywne i przyjazne.  

Sieci drogerii muszą wejść w ciszę. Odpływ klientów z ADHD i w spektrum

Szacuje się, że osoby neuroatypowe i wysoko wrażliwe mogą stanowić nawet do 20 proc. społeczeństwa. Większość tej grupy konsumenckiej z powodu przestymulowania i nadmiaru bodźców w sklepach stacjonarnych, ucieka do e-commerce. Inicjatywa Sephory ma ich przyciągnąć do placówek. 

image

Zmiana zachowań konsumentów uderza w rynek beauty. Douglas obniża swe prognozy

W ostatnich dwóch latach perfumerie na całym świecie mierzą się z najazdem bardzo młodych konsumentów (pokolenie Alpha), którzy generują duży hałas przy stoiskach z kosmetykami. Ciche godziny to odpowiedź na ten chaos, ale też kontra dla trendu „Sephora Kids”. To też ukłon w stronę klientów, którzy szukają intymnej atmosfery przy wyborze produktów np. do makijażu i chcą bez pośpiechu wybrać kolor czy zapach, zasięgnąć porady konsultantów.

Dodatkowo dla globalnych korporacji, takich jak koncern LVMH (właściciel Sephory), programy takie jak *Inclusion & Diversity* są kluczowym elementem raportowania niefinansowego ESG.

Douglas, Rossmann i Hebe - jak detaliści zaregująna ruch Sephory

Decyzja sieci Sephora o wprowadzeniu „cichych godzin” to przełomowy moment dla polskiego rynku kosmetycznego. Salony z segmentu premium i drogerie to tradycyjnie miejsca o najwyższym natężeniu bodźców: głośna, dynamiczna muzyka, jaskrawe, punktowe oświetlenie LED wyciągające kolory produktów oraz intensywny miks zapachów. Dla osób wysoko wrażliwych (WWO), w spektrum autyzmu czy z ADHD, przestrzeń ta bywa barierą nie do pokonania.

image

Firmy kosmetyczne w sieci zasięgów. Jak zaufać twórcy internetowemu?

Do tej pory branża retailu kosmetycznego w Polsce podchodziła do tematu „cichych godzin” raczej lokalnie i reaktywnie. Główne sieci dostosowywały się do odgórnych wymogów przestrzeni, w których działają, zamiast kreować własne standardy. 

Głównny konkurent Sepory, czyli Douglas nie wdrożył dotychczas jednolitego, ogólnopolskiego programu niezależnych „cichych godzin”. Marka realizuje tę politykę wyłącznie w formule rozproszonej dostosowując się do regulaminu galerii handlowych, w których posiada salony (np. Westfield Arkadia, Galeria Katowicka czy CH Janki). Kiedy centrum handlowe ogłasza godziny ciszy na swoim pasażu, Douglas wyłącza muzykę i przygasza ekrany marketingowe, jednak nie komunikuje tego jako autorskiej strategii.

Centra handlowe dyktują godziny ciszy

W przypadku gigantów rynku masowego - drogerii Rossmann i Hebe - sytuacja jest utrudniona ze względu na tysiące placówek i dużą liczbę sklepów typu *street-level* (poza galeriami). W galeriach obie sieci współpracują z programami inkluzywnymi (np. „Spektrum Zrozumienia”) i wyciszają stanowiska w wyznaczonych przez centra porach.

Poza galeriami, Rossmann i Hebe mocno stawiają na „cichą technologię” (silent tech), rozwój kas samoobsługowych oraz na aplikacje typu *Skanuj i Jedź* (zakupy bez podchodzenia do tradycyjnej kasy). Ma to być sposób na redukcję stresu związanego z interakcją społeczną i pośpiechem.

Ciche godziny - od dyskontów do marek lifestyle

Ruch Sephory to naturalne następstwo ewolucji tego trendu na polskim rynku. Pierwsze próby ograniczania bodźców dźwiękowych i wizualnych podejmowane były lokalnie już przed pandemią przez sieci spożywcze Auchan, Carrefour, Aldi czy Stokrotka czy sklepy z wyposażeniem domu mi.n. IKEA. Koncentrowały się one głównie na ułatwianiu codziennych zakupów osobom w spektrum autyzmu.

Po 2021 roku trend przestaje być domeną wyłącznie marketów spożywczych - np. Empik na stałe wprowadził ciche godziny (we współpracy z Fundacją JiM) we wszystkich salonach dwa razy w tygodniu. 

Pod koniec 2025 roku H&M odpalił duży ogólnokrajowy pilotaż, a teraz Sephora przenosi to rozwiązanie do świata marek selektywnych. Wyciszenie staje się więc elementem nowoczesnego standardu inkluzywności i strategii ESG.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. czerwiec 2026 19:06