StoryEditor
Makijaż
03.03.2015 00:00

Jak z kufra wizażysty

Wygodne i pomysłowe patenty podpatrzone w kuferkach wizażystów to coraz mocniej rysujący się trend w kategorii makijażu. Hitem są palety cieni do samodzielnego komponowania. Kolorówka zaczyna też szukać inspiracji na półkach aptecznych wśród produktów farmaceutycznych. Do sklepów wchodzą nowe meble ekspozycyjne umożliwiające budowanie oferty dopasowanej do indywidualnych potrzeb drogerii i ich klientów. 

Producenci kosmetyków do makijażu co sezon proponują coś nowego. Wraz z porami roku zmienia się oczywiście kolorystyka. Nowe trendy nie dotyczą jednak tylko i wyłącznie efektu końcowego, looku jaki w danym sezonie jest lansowany. Zmieniają się też same produkty, ich opakowania, patenty na ich zastosowanie. Na rynek masowy trafia coraz więcej rozwiązań zaczerpniętych z serii profesjonalnych.

Jeden produkt wiele funkcji
Wymagające i szukające wygodnych rozwiązań – takie są obecnie użytkowniczki produktów do makijażu. – Szansę mają u nich te marki i produkty, które wyjdą naprzeciw ich potrzebom – mówi Teresa Stachnio, prezes sieci drogerii Jasmin. Makijaż ma fajnie wyglądać, ale lepiej, żeby nie wymagał stosowania zbyt wielu produktów. Im bardziej wielozadaniowy kosmetyk, tym lepiej. Stąd taka popularność kremów BB czy różów, które z równym powodzeniem można stosować jako cień do powiek, a nawet pomadkę.

W podobnym tonie wypowiada się Nina Nurzyńska, specjalista ds. PR Baltic Company. – W ramach naszych marek mamy wiele innowacji, ale dominują dwa trendy – wygoda i zabawa. W zgodzie z pierwszym stawiamy na produkty wielofunkcyjne, łatwe i wygodne w użyciu. Takie są m.in. paletki makijażowe w kolekcji Misslyn, Pupa oraz Laura Mercier. Zastępują kilka kosmetyków, są poręczne i kobiecie, łatwo z ich pomocą stworzyć kilka wersji makijażu. Drugi trend to zabawa. Kobiety nie zawsze traktują makijaż serio, szukają produktów, które inspirują, a ich używanie to świetna zabawa. Taki jest np. róż do policzków w sztyfcie marki Pupa, który można też używać jako kredę do kolorowania włosów – opowiada Nina Nurzyńska.

Wielofunkcyjność, wielozadaniowość to również cel, który w kreacji nowości na okres wiosenno-letni przyświecał marce Gosh. – Inspiracją jest współczesna kobieta, która w codziennym życiu pełni coraz więcej ról i potrzebuje jednego produktu z kilkoma funkcjami – wyjaśnia Aleksandra Jaśkowiec, national product trainer, Brodr Jorgensen. Najnowsza paleta cieni rozświetlających Gosh Trio może być więc używana zarówno do makijażu oczu oraz jako rozświetlacz do twarzy i ciała. Pomadka wykręcana Gosh Forever jest na tyle precyzyjna, że zastępuje konturówkę i pomadkę, a do tego utrzymuje się na ustach przez cztery godziny. Nowości zawsze są promowane w szafach makijażowych na podświetlanym panelu, co jest czytelnym komunikatem dla klienta.

W drugiej połowie roku Gosh zamierza wprowadzić kolejną innowację. Będzie to produkt do makijażu twarzy o nietypowym sposobie aplikacji. – Nie mogę zdradzać zbyt wielu szczegółów, ale myślę, że wiele kobiet będzie chciało przetestować tę nowość – uchyla rąbka tajemnicy Aleksandra Jaśkowiec.


Podkłady do twarzy z pipetką
Tymczasem Sergiusz Osmański, dyrektor artystyczny perfumerii Sephora zdradza, że wśród wiosennych nowości kilku marek (m.in. Dior i Sephora) lansowane będą podkłady, które zamiast pompki mają zakrętkę w formie pipety. To rozwiązanie, którego dotąd nie stosowano w tej kategorii produktów. – Bezpośredniej inspiracji tego rozwiązania należy szukać w produktach farmaceutycznych, co stwarza ciekawe możliwości marketingowe – zauważa. – Taka forma aplikacji daje możliwość bardziej precyzyjnego doboru odpowiedniej ilości produktu potrzebnego do wykonania makijażu – podpowiada Sergiusz Osmański.
W kreacji makijażu ważny jest też trwały efekt. – To dlatego do szaf makijażowych trafia coraz częściej serum do pielęgnacji cery oraz utrwalacze makijażu w sprayu – wylicza Teresa Stachnio. Oba produkty wpisują się w potrzebę nadania domowemu make-upowi profesjonalnych patentów zapewniających trwałość – przygotowanie skóry do nałożenia makijażu a następnie jego zabezpieczenie.
Producenci, przygotowując nowe szafy ekspozycyjne, również idą w kierunku profesjonalizacji. Teresa Stachnio jako przykład podaje tu nowe, bardzo eleganckie meble firmy Pierre René, które zastąpiły wcześniejsze jasne szafy. – Trzeba przyznać, że sposób podania kosmetyków kolorowych jest bardzo istotny. Im bardziej elegancki ekspozytor, kojarzący się
z ofertą dla profesjonalnych wizażystów, tym większa zachęta dla klientów, by przyjrzeć się zaoferowanym w nim produktom – mówi prezes sieci Jasmin.

Palety cieni do własnego komponowania
Palety do samodzielnego zestawiania produktów makijażowych – głównie cieni do powiek, choć nie tylko – to wyraźny trend tego sezonu i pomysł zaczerpnięty również od firm profesjonalnych. – Jako pierwsze takie systemy, w których można komponować odpowiednie kolory, już nie tylko cieni, ale również różu czy nawet zamkniętej w kwadratowej szkatule szminki, zaproponowały firmy wywodzące się z segmentu profesjonalnego, takie jak Make Up Forever, Smashbox, Pupa, IsaDora – wylicza Sergiusz Osmański. Zainteresowanie takimi spersonalizowanymi systemami tłumaczy chęcią wprowadzenia domowego makijażu na wyższy, bardziej profesjonalny poziom. – Te paletki, to pomysł zaczerpnięty bezpośrednio z kufra profesjonalnych makijażystów, którzy na potrzeby konkretnej sesji wybierają te produkty które będą im do danego projektu potrzebne – wyjaśnia. – Korzystając z magnetycznych paletek, każda z klientek może dokonać tego samego zabiegu samodzielnie, kierując się własnymi preferencjami. Łatwo jest również zastąpić jeden kolor innym, gdy zmienią się upodobania, nastrój czy pora roku. A także dokupić pojedyncze kolory, których używa się najczęściej.

Z podobnym konceptem w 2005 roku wystartował również Inglot. Pierwszym sklepem, w którym pojawił się Freedom System był salon Inglot w Centrum Handlowym Wola Park w Warszawie. Poza granicami Polski jest natomiast obecny od 2006 r., czyli od uruchomienia pierwszego zagranicznego salonu franczyzowego w Montrealu w Kanadzie. – Główną inspiracją do zaoferowania systemu Freedom była chęć stworzenia koncepcji, która daje klientom wolność, niezależność oraz wygodę – tłumaczy Paula Kijak, PR & marketing specialist Inglot. – System pozwala na zakup pojedynczych produktów i sukcesywne, 
 w zgodzie z aktualnymi trendami, tworzenie swojej własnej, spersonalizowanej palety kosmetyków do makijażu. W jej ramach można komponować zestawy cieni, wraz z wybranym pudrem, różem, woskiem do brwi i pomadką, a nawet jednym z pięciu delikatnych zapachów z linii kwiatowo-owocowych perfum w kremie – mówi.

Również marka Pierre René otwiera przed klientkami drogerii takie możliwości, jakie mają osoby zawodowo związane z wizażem. – Wraz ze zmianami, jakie wprowadziliśmy w marce Pierre Rene Professional, ukierunkowując ją na profesjonalnych odbiorców, obowiązkowym wdrożeniem były palety do makijażu – mówi Agnieszka de Lubicz Szeliska, product & marketing director Pierre René. – W projekcie zwróciliśmy uwagę na kwestię budowy palety i jej funkcjonalności. Mieliśmy na uwadze ciężar kufra, jaki często muszą dźwigać wizażyści i staraliśmy się, aby palety były jak najlżejsze, a jednocześnie aby ich budowa opierała się na magnetycznym systemie. Wkłady cieni bardzo łatwo można wymienić, delikatnie naciskając od dołu paletę. Innym impulsem do wdrożenia takiego produktu był fakt, że od dłuższego czasu można zaobserwować niezadowolenie klientek z gotowych palet kolorystycznych dostępnych na rynku. Ile kobiet – tyle gustów i potrzeb. Kilkoma paletami cieni dostępnymi w ofercie trudno dogodzić wszystkim paniom. Cienie magnetyczne to możliwość komponowania zestawu według własnych potrzeb – do wyboru jest aż 112 propozycji kolorystycznych – podkreśla Agnieszka de Lubicz Szeliska.

Tak bogaty system wymagał indywidualnego mebla. Ekspozytor do Palette Match System musiał być funkcjonalny, tak aby stanowił zachętę do konstruowania indywidualnego, spersonalizowanego zestawu. Dlatego w nowych szafach Pierre René Professional wszystkie cienie umieszczone zostały w wąskich szufladach, po 12 odcieni w jednej, co pozwala na szybkie i łatwe odnalezienie właściwego wkładu. Do tego do dyspozycji jest duży tester z wymiennymi cieniami zbudowany z wykorzystaniem tego samego, wymiennego patentu jak mniejsze palety z oferty. Agnieszka de Lubicz Szeliska zapewnia, że większość sklepów, którym zaprezentowano system Palette Match, zdecydowała się na jego zakup. Przyznaje, że nie wszędzie dzieje się to od razu, bo wdrożenie tego produktu do oferty wiąże się z wygospodarowaniem miejsca na nowy mebel. – Część naszych stałych partnerów potrzebuje więc na to czasu, jednak projekt spotkał się z dużym zainteresowaniem – mówi. Dlatego już została podjęta decyzja o poszerzeniu oferty. Pojawią się nowe palety, w których można będzie komponować róż do policzków, puder, pomadkę. A także mniejsze, czteromiejscowe palety cieni, które w sprzedaży detalicznej są bardzo poszukiwane. Pierre René szykuje także nową kolekcję tuszów do rzęs z zastosowaniem najnowszych rozwiązań w budowie formuł i szczoteczek. W planach jest też rozwój projektu Hybrid Manicure. W jego ramach rozbudowana zostanie oferta produktowa, prowadzone będą szkolenia dla personelu z wykonywania hybrydowego makijażu na paznokciach. Marka będzie też tworzyć kąciki do manicure w drogeriach.

Ofertę cieni do indywidualnego zestawiania w paletkach ma już od jakiegoś czasu marka Hean. Jak mówi Monika Latosińska, dyrektor ds. handlu i marketingu firmy, znalazła ona wielu entuzjastów, szczególnie wśród młodych kobiet, które świetnie orientują się w tajnikach makijażu. Wyjaśnia, że taki system to po pierwsze wspaniała okazja do personalizacji kolorystyki makijażu dla każdej kobiety, po drugie zaś oszczędność i wygoda. Zwykle nie zużywamy wszystkich kolorów cieni równocześnie, rozjaśniające bazowe kolory kończą się wcześniej. Dlatego zamiast wyrzucać połowę zestawu, albo dokupywać nowy, wystarczy wymienić wkład w kolorze, który został zużyty.

Firmę Hean do stworzenia takiej oferty zainspirowały różnorodne gusta kobiet. – Kolor brązowy to nie jeden czy nawet trzy odcienie, ale równie dobrze trzydzieści barwnych wariantów. Jaki wybrać do stworzenia gotowego zestawu, skoro dla każdej klientki ulubiony brąz może mieć inny odcień? To pytanie legło u podstaw przygotowania oferty systemu cieni HD. Chętnie wprowadzają go sklepy, które świadomie i czujnie obserwują zachowania konsumenckie i nastawione są na wyróżnienie swojej oferty. Firma starała się, aby wdrożenie go do sprzedaży było jak najmniej uciążliwe. – Wprowadzamy różne modele ekspozytorów przeznaczonych do paletek, cieni i wkładów HD. Staramy się dostosować ekspozycję odpowiednio do powierzchni sklepów. W szafach umieszczamy specjalne wkładki na ten typ produktu. Dodatkowo wspieramy ten system sprzedaży materiałami POS – zapewniamy ulotki, plakaty, akcje promocyjne – zachwala Monika Latosińska. Przestrzega jednak, że system sprzedaży cieni i wkładów HD w przypadku handlu tradycyjnego wymaga od personelu sklepów aktywności i wskazania korzyści zakupu w systemie magnetycznym. – To się na pewno opłaci. Klientki bardzo doceniają spersonalizowaną ofertę. Widzimy to po naszym sklepie internetowym, gdzie paletki, wkłady i cienie HD są hitem sprzedażowym. Zostały one też wyróżnione srebrnym medalem w konkursie Najlepszy Produkt 2015 Wybór Konsumentów w kategorii kosmetyki kolorowe – argumentuje nasza rozmówczyni z firmy Hean.
Firma już zapowiada, że powiększy wybór paletek magnetycznych oraz rozwinie system o kolejne kategorie produktowe.
A dla niezdecydowanych klientek oraz dla sklepów, które chcą przetestować taki system sprzedaży, proponuje „Your colour, your style”. Jest to sześć gotowych propozycji paletek magnetycznych z wkładami w bardzo korzystnej cenie. To okazja dla partnerów handlowych do sprawdzenia tematu w praktyce, bez dużych nakładów na zatowarowanie.


Zabawa i eksperymentowanie z kolorami
Urszula Sypniewska, koordynator ds. marketingu i PR Golden Rose, zwraca uwagę, że w tym sezonie warto postawić na produkty do makijażu ust i paznokci. – Bardzo dobrze sprzedają się wszelkie nowości. Widać trend polegający na testowaniu i zabawie kolorami. Jeśli klientka kupuje pomadkę z serii Velvet Matte, to bardzo prawdopodobne jest to, że od razu będzie to kilka różnych odcieni. Co ciekawe, Polki nie obawiają się mocnych kolorów, eksperymentują. Także pomalowane paznokcie są dla nich ważnym dodatkiem. Ich kolor zmienia się w zależności od stylizacji czy koloru pomadki właśnie. – Rozszerzamy wszystkie linie produktowe, ale nie ukrywamy, że jednak początek roku należy do odżywek – mówi Urszula Sypniewska. Nowa seria to aż 8 produktów kompleksowo rozwiązujących problemy paznokci. Możemy pochwalić się także bardzo bezpiecznymi i innowacyjnymi technologiami ich produkcji. Zostały, tak jak i nasze lakiery, stworzone bez formaldehydu, toluenu, dbp.

W odżywce Black Diamond Hardener znalazły się natomiast mikrocząsteczki diamentu, a w Oxygen Nail Growth zaawansowany kompleks komórek macierzystych jabłka, który przyspiesza wzrost paznokci.
Golden Rose będzie mocno wspierać te produkty marketingowo. Zmieni też część wyposażenia stoisk i sklepów. Jest to związane z rebrandingiem key visuala. Wśród zupełnych nowości znalazł się m.in. obrotowy ekspozytor na lakiery. – Dzięki niemu klientka z łatwością znajdzie kolor, którego szuka, a dodatkowo taki ekspozytor będzie ładnie się prezentował i zwracał na siebie uwagę w każdej drogerii – zachęca Urszula Sypniewska. Dwa lata temu Golden Rose zmieniło też projekt szaf na bardziej elegancki i nowoczesny. Ich moduły zostały tak zaprojektowane, by ułatwić wyszukiwanie produktów. Dostępne są w dwóch wymiarach, więc każdy sklep może dostosować mebel do swoich potrzeb. Dystrybutor daje też możliwość wyboru modułów z produktami, dzięki czemu drogerie mają szansę jak najlepiej dopasować ofertę do swoich klientów, wybierając tylko bardzo dobrze rotujące kosmetyki.

Na makijaż ust i paznokci stawia w nadchodzącym sezonie również marka Delia Cosmetics. – W tych kategoriach moda zmienia się bardzo dynamicznie, dlatego też, podążając za obowiązującymi trendami, wprowadzamy nowe pomadki, błyszczyki i kolekcje lakierów w najmodniejszych odcieniach roku 2015 – opowiada Karina Zienkiewicz-Janiak, product manager Delia Cosmetics. Zwraca też uwagę, że coraz bardziej istotne jest, by kosmetyki do makijażu nie tylko poprawiały wizerunek pod względem estetycznym, ale również miały działanie pielęgnacyjne, poprzez zawartość surowców wygładzających, odżywczych, regenerujących i naprawczych. Delia Cosmetics do produkcji najnowszych pomadek Creamy Glam wykorzystuje między innymi płynny supersterol, wspomagający funkcje naprawcze dla spękanej i wysuszonej skóry ust, który nadaje też wysoki połysk i blask. Natomiast w bazach pod makijaż oraz błyszczykach Lip Balm zastosowano kompleks omega plus (stanowiący mieszankę składników aktywnych, takich jak olej z nasion słonecznika, makadamii, z kiełków pszenicy, oliwy z oliwek oraz olej sezamowy) zapewniający optymalny poziom nawilżenia skóry. Z tak pomyślaną ofertą marka Delia Cosmetics zamierza kontynuować rozwój, zarówno w kanale tradycyjnym, jak i sieciowym. W drugim półroczu 2014 roku wprowadziła nowe szafy z kosmetykami do makijażu w trzech wymiarach, które zostały stworzone z myślą o konsumentkach, które kupują świadomie, znają obowiązujące trendy i intuicyjnie wybierają korzystne dla siebie kolory.

Również w wiosennej ofercie marki Joko znalazły się kosmetyki do makijażu, które nie tylko upiększają, ale i pielęgnują. Są to m.in. nawilżające pomadki w sztyfcie, w których wykorzystana jest Micropigment Technology, co oznacza, że do ich produkcji zostały użyte zmikronizowane barwniki. – Mikronizacja pigmentów ma na celu polepszenie wybarwienia, zwiększenie krycia produktu oraz poprawę jednorodności rozłożenia koloru na ustach – wyjaśnia Iwona Szubielska, senior brand manager w Miraculum. Zapewnia też, że sklepy, które już mają markę Joko w ofercie nie będą miały żadnych problemów z wprowadzeniem nowości. Szafy kosmetyczne zostały zaprojektowane w ten sposób, aby z łatwością móc dodawać do nich nowy asortyment. To ważne, bo bez innowacyjnych, ciekawych propozycji produktowych trudno stworzyć atrakcyjną ofertę. – Dzisiejsze konsumentki, zwłaszcza młode dziewczyny, są otwarte, śledzą trendy, czytają blogi, oglądają filmiki w internecie. Chętnie wprowadzają wszelkie nowinki do codziennego makijażu – zwraca uwagę Iwona Szubielska.
Najbardziej spektakularną nowością firmy Verona Product Professional w sezonie wiosenno-letnim ma być podkład rozświetlający Ideal Lumi Nude marki Ingrid. Zastosowany w nim fitokompleks aktywny chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV o wysokiej energii, przekształcając ją w źródło światła. Takie rozwiązanie nadaje twarzy młody, zdrowy i promienny wygląd. Tu również nie zapomniano o właściwościach pielęgnacyjnych. Receptura z kwasem hialuronowym działającym przeciwstarzeniowo, intensywnie nawilża naskórek i błyskawicznie poprawia jego elastyczność. – Produkt stanowi doskonały przykład coraz bardziej popularnej technologii, polegającej na wykorzystaniu właściwości anti-age w kosmetykach kolorowych, dających efekt makijażu i liftingu – wyjaśnia Katarzyna Olędzka, kierownik marketingu Verony. – Wśród nowatorskich rozwiązań na ten sezon wymienić należy również color stay oraz non transfer, które zapewniają perfekcyjny, nie ścierający się makijaż. Wkrótce rozwiązanie to pojawi się także w naszych podkładach – dodaje.

Obecnie marka Ingrid jest w trakcie rebrandingu, co wiąże się ze zmianami w szafie ekspozycyjnej. Mają one na celu sprawne wprowadzanie nowości oraz zbudowanie oferty, która zagwarantuje konsumentowi pełny makijaż. Cały layout mebla ma ułatwiać mu wybór i zachęcać do dokonania jak największych zakupów. – Samo zatowarowanie szafy to nie wszystko, dlatego teraz jeszcze mocniej położymy nacisk na promocyjne akcje konsumenckie, w tym przede wszystkim wizażowe, gwarantujące odsprzedaż naszych kosmetyków z szafy makijażowej – zapewnia Katarzyna Olędzka.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Makijaż
16.07.2026 14:13
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce / Materiał Partnera
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
/ Materiał Partnera
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
/ Materiał Partnera
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
/ Materiał Partnera
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
Gallery

Eveline Cosmetics, marka makijażowa nr 1 w Polsce oraz Daag, rodzinna manufaktura skórzanych torebek handmade, nawiązały współpracę, której owocem jest to, co kobiety kochają najbardziej - kultowe kosmetyki i piękne akcesoria.

Współpraca Eveline Cosmetics x DAAG łączy dwa światy: beauty i polskie rzemiosło. W limitowanym zestawie znalazły się kultowe kosmetyki Eveline Cosmetics oraz kosmetyczki DAAG w dwóch praktycznych rozmiarach. Większa świetnie sprawdzi się jako podróżna lub  organizer, a mniejsza jako kompaktowy dodatek do torebki, na pomadkę, tusz, korektor, mini perfumy czy akcesoria. 

Kultowe kosmetyki w limitowanym zestawie 

Kosmetyczki zostały utrzymane w świeżym, letnim kolorze baby blue i wykończone subtelnym  złotym logo DAAG x Eveline Cosmetics. Są pojemne, wygodne w użytkowaniu i łatwe w czyszczeniu, a dzięki skórzanemu wykonaniu mają bardziej ponadczasowy charakter niż  klasyczne materiałowe kosmetyczki. To zestaw, który sprawdzi się zarówno na wyjazd oraz jako prezent, praktyczny, estetyczny i gotowy do użycia od razu po rozpakowaniu. 

W zestawie znalazły się produkty do makijażu oczu, manicure i pielęgnacji ciała - czyli kategorie, z którymi Eveline Cosmetics jest szczególnie mocno kojarzone. To kosmetyki, które można zabrać ze sobą na wakacyjny wyjazd, weekendowy city break albo nosić na co dzień w torebce. Zestaw został skomponowany tak, aby odpowiadać na realne potrzeby klientek: szybki makijaż, odświeżenie look’u, zadbane dłonie i produktowy niezbędnik zawsze pod ręką. 

Dwie polskie marki, jeden wspólny projekt 

Eveline Cosmetics to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek kosmetycznych, obecna na rynku od ponad 40 lat. Konsekwentnie rozwija portfolio produktów do makijażu, pielęgnacji twarzy, ciała, włosów i paznokci, łącząc szeroką dostępność z uważnością na trendy i  potrzeby współczesnych konsumentek. Jej produkty są obecne zarówno w Polsce, jak i na wielu rynkach zagranicznych. 

DAAG to polska marka galanterii skórzanej z Lublina, która od ponad 30 lat tworzy torebki i akcesoria ze skóry. Stawia na rzemiosło, funkcjonalność i ponadczasowe projekty, które mają towarzyszyć kobietom w codziennym rytmie życia. Współpraca z Eveline Cosmetics pokazuje, że  beauty i moda mogą naturalnie się uzupełniać, zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o produkty praktyczne, estetyczne i zaprojektowane z myślą o kobiecej codzienności. 

Pomysł na prezent albo wakacyjny niezbędnik 

Limitowany zestaw DAAG x Eveline Cosmetics to propozycja dla osób, które lubią polskie marki, jakościowe dodatki i kosmetyki przydatne na co dzień. To także dobry wybór dla tych, którzy szukają prezentu: eleganckiego, ale jednocześnie funkcjonalnego i gotowego do wręczenia. 

Zestaw jest dostępny wyłącznie w oficjalnym sklepie Eveline Cosmetics. Liczba sztuk jest limitowana.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.07.2026 16:07
Paryski Haute Couture Fashion Week 2026 wyznacza nowe trendy beauty. Co z wybiegów trafi do kosmetyczek konsumentów?
Od porcelanowej skóry po metaliczną zieleń. 7 trendów beauty z Couture Week 2026wiadomoscikosmetyczne

Haute Couture to znacznie więcej niż pokaz najbardziej spektakularnych kreacji. To laboratorium trendów, w którym projektanci, makijażyści i fryzjerzy testują kierunki, które w kolejnych sezonach przenikają do kosmetyków, kampanii marketingowych i ofert największych marek beauty. Tegoroczny Paris Haute Couture Fashion Week pokazał, że branża powoli odchodzi od estetyki "clean girl". Stawia za to na większą ekspresję, nie rezygnując tym samym z naturalności.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec ery "clean girl"?
  • Metaliczne oczy zamiast brokatu
  • Zieleń będzie nową czernią?
  • Skóra ma wyglądać jak skóra
  • Rzęsy znów mają być widoczne
  • Fryzury? Im prościej, tym lepiej
  • Beauty coraz bardziej emocjonalne
  • Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Choć pokazy haute couture trafiają do wąskiego grona klientów, ich wpływ na rynek kosmetyczny jest znacznie szerszy. To właśnie backstage największych domów mody staje się źródłem inspiracji dla producentów kosmetyków kolorowych, marek pielęgnacyjnych, salonów fryzjerskich i twórców internetowych. Trendy zaprezentowane dziś na wybiegach Diora, Chanel czy Balenciagi za kilka miesięcy pojawią się w kampaniach reklamowych, kolekcjach makijażowych i (przede wszystkim) w mediach społecznościowych.

W tym roku wyraźnie było widać jedno: beauty znów zaczyna opowiadać historie.

Koniec ery "clean girl"?

Ostatnie dwa lata należały do minimalizmu. Naturalna skóra, delikatny makijaż i niemal niewidoczne kosmetyki zdominowały zarówno TikToka, jak i kampanie największych marek.

Podczas Couture Week 2026 nie doszło do całkowitego odrzucenia tego trendu, ale projektanci i makijażyści pokazali jego nową odsłonę.

Świeża, promienna cera nadal pozostaje podstawą niemal każdego looku. Różnica polega na tym, że dziś staje się tłem dla jednego mocniejszego akcentu – metalicznej powieki, wyrazistych rzęs czy czerwonych ust.

To dobra wiadomość również dla producentów kosmetyków. Zamiast jednej dominującej kategorii rośnie znaczenie produktów pozwalających personalizować makijaż.

 

 

Metaliczne oczy zamiast brokatu

Jednym z najmocniejszych trendów były metaliczne powieki.

Nie chodzi jednak o ciężkie, brokatowe makijaże znane z początku XXI wieku. Na wybiegach dominowały subtelne odcienie starego złota, szampana, cyny czy zieleni, które odbijały światło i dodawały twarzy trójwymiarowości.

Najgłośniejszą interpretację zaprezentował Peter Philips podczas debiutu Jonathana Andersona w Dior Couture.

 

 

Zieleń będzie nową czernią?

Jeśli jeden kolor ma szansę zdominować jesienne kolekcje makijażowe, będzie to właśnie metaliczna zieleń.

Peter Philips wykorzystał odcienie chartreuse, szałwii i złamanej zieleni inspirowane roślinnością otaczającą wybieg Diora. Część modelek miała jedynie delikatną kreskę, inne błyszczące powieki pokryte zielono-złotym cieniem i subtelnym brokatem.

Trend wpisuje się w coraz silniejszą obecność natury w świecie beauty – zarówno pod względem kolorystyki, jak i komunikacji marek.

Skóra ma wyglądać jak skóra

Choć makijaże były bardziej odważne niż w poprzednich sezonach, niemal wszystkie domy mody zgadzały się w jednej kwestii. Cera ma wyglądać zdrowo.

Balenciaga postawiła na niemal niewidoczny makijaż, Zuhair Murad na promienną skórę i błyszczące nude lips, a Armani Privé na subtelnie wymodelowaną twarz bez wyraźnego konturowania.

To kolejny sygnał, że rozwój kategorii skincare będzie nadal napędzał również sprzedaż kosmetyków kolorowych. Coraz częściej makijaż zaczyna się właśnie od pielęgnacji.

Fantazja wraca do łask

Po latach estetyki "no makeup makeup" projektanci ponownie pozwolili sobie na więcej kreatywności.

Chanel ozdobił oczy złotymi płatkami i piórami, Ashi Studio zamieniło modelki w porcelanowe lalki z rozjaśnionymi brwiami, a Iris van Herpen stworzyła niemal kosmiczne makijaże inspirowane światłem i energią.

Choć trudno wyobrazić sobie takie stylizacje na co dzień, to właśnie z takich pokazów rodzą się późniejsze mikrotrendy obecne na TikToku czy Instagramie.

 

 

 

Rzęsy znów mają być widoczne

Minimalistyczne tuszowanie ustępuje miejsca bardziej teatralnym formom.

Na wybiegach pojawiły się rzęsy przypominające pióra, graficzne aplikacje i mocniejsze akcenty wokół oka. Chanel czy Iris van Herpen pokazały, że rzęsy mogą być pełnoprawnym elementem stylizacji, a nie jedynie dodatkiem do makijażu.

Fryzury? Im prościej, tym lepiej

Paradoksalnie, im bardziej spektakularne były kreacje couture, tym prostsze pozostawały włosy.

Dominowały gładkie koki, mokry efekt, włosy zaczesane do tyłu bez przedziałka oraz lśniące, minimalistyczne upięcia.

To estetyka, która świetnie wpisuje się w rosnącą popularność kosmetyków wygładzających, olejków oraz produktów nadających połysk.

 

 

Beauty coraz bardziej emocjonalne

Najciekawszą obserwacją tegorocznego Couture Week nie jest jednak konkretny kolor czy sposób malowania oka.

Największą zmianą wydaje się odejście od perfekcyjnego minimalizmu na rzecz emocji i indywidualności. Makijaż znów ma opowiadać historię kolekcji, budować nastrój i wzmacniać przekaz projektanta. Nie musi być praktyczny ani uniwersalny. Ma przede wszystkim wywoływać emocje.

To kierunek, który dobrze wpisuje się w coraz silniejszy trend emotional beauty, widoczny również w strategiach największych marek kosmetycznych. Produkty coraz częściej sprzedają nie tylko efekt czy skład, ale doświadczenie, estetykę i możliwość wyrażenia siebie.

image

Lawenda, lila, ube. Dlaczego fiolet podbija branżę beauty?

Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Pokazy haute couture rzadko przekładają się na trendy wprost. Nie zobaczymy przecież złotych piór ani porcelanowych twarzy w codziennym makijażu większości konsumentek. Jednak to właśnie z takich detali rodzą się kierunki, które później adaptują marki beauty – w bardziej użytkowej formie.

Jesienią i zimą można więc spodziewać się większej liczby kosmetyków w odcieniach metalicznej zieleni i starego złota, powrotu mocniej zaakcentowanych rzęs, dalszego rozwoju kategorii produktów rozświetlających oraz pielęgnacji wspierającej efekt naturalnie promiennej skóry. Haute Couture po raz kolejny pokazuje, że moda i beauty rozwijają się równolegle, a wybieg pozostaje jednym z najważniejszych miejsc, w których rodzą się przyszłe strategie produktowe całej branży.

 

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
09. sierpień 2026 02:12