StoryEditor
Producenci
26.07.2022 00:00

Kiedy należy używać kremów z SPF?

Większość konsumentów sięga po produkty z filtrami tylko latem. Czy słusznie? Podczas wakacji wystawiamy większą część ciała na działanie promieni słonecznych. Ale są obszary takie jak twarz, szyja, dekolt czy dłonie, na które słońce działa przez cały rok. Trzeba pamiętać, że promieniowanie UVA przenika w głąb skóry i powoduje fotostarzenie oraz przebarwienia. Przyjmuje się, że w odsłoniętych obszarach ciała takich jak twarz, szyja, dłonie czy dekolt fotostarzenie odpowiada aż za 80 proc. objawów starzenia skóry. Warto zatem edukować konsumentów, że kremy z wysokim SPF stosowane powinny być przez cały rok. To najlepsza metoda spowolnienia oznak starzenia skóry. 

KREMY Z SPF 50+ DO CODZIENNEGO STOSOWANIA

Zapobieganie negatywnym skutkom promieniowania poprzez stosowanie kremów z SPF staje się coraz bardziej powszechne. Klienci poszukują kremów, które zapewnią im wysoką ochronę a jednocześnie będą komfortowe w użytkowaniu i zapewnią pielęgnację. Orientana przygotowała dwa kremy z ultrawysoką ochroną SPF 50+. 

NATURAL SUNSCREEN SPF 50 + COLOUR FREE to lekki krem, który po aplikacji staje się zupełnie niewidoczny na skórze. Nie pozostawia białej warstwy ani smug i świetnie się wchłania. Stanowi idealny podkład pod makijaż. To bardzo ważne cechy dla konsumentów, ponieważ otrzymują produkt, którego mogą komfortowo używać a jednocześnie mają zapewnioną ochronę filtrów najnowszej generacji działających w spektrum promieniowania UVA i UVB

NATURAL SUNSCREEN SPF 50 + SKIN TINT to innowacyjny krem, który zawiera lekkie pigmenty dostosowujące się do koloru skóry. Ma za zadanie optycznie wyrównać strukturę skóry oraz jej koloryt dając efekt blur, czyli wygładzenia i ujednolicenia cery. Oprócz tych specjalnych właściwości ma wszystkie cechy doskonałego, lekkiego kremu z ultrawysoką ochroną SPF 50+. Podobnie jak wersja bezbarwna także chroni przed UVA i UVB oraz zawiera nowoczesne filtry.

CO ZAWIERA NATURAL SUNSCREEN OD ORIENTANA?

Obydwa kremy zawierają 90,1 proc. składników naturalnych. Receptury zostały opracowane w oparciu o azjatyckie ekstrakty, które pielęgnują i działają przeciwstarzeniowo na skórę. Wymienić tu można między innymi EKSTRAKT Z CYTRYŃCA, który pobudza wewnętrzny system ochronny skóry i ochrania przed działaniem wolnych rodników. Przywraca także skórze równowagę, wspomaga w odbudowie bariery hydrolipidowej i skutecznie niweluje plamy pigmentacyjne. EKTRAKT Z KUMKWATU to kolejny składnik, na który warto zwrócić uwagę. Dzięki olejowej bazie świetnie odżywia i regeneruje. Jest bogaty w karotenoidy i tokoferole, więc działa również silnie antyoksydacyjnie. OLEJ KONOPNY przywraca elastyczność skórze i doskonale regeneruje. ROŚLINNE ANALOGI SILIKONÓW sprawiają, że skóra jest miękka i gładka w dotyku. Z kolei MIKROSFERY KRZEMIONKOWE rozpraszają światło i optycznie wygładzają powierzchnię skóry.

Kremy chronią przed fotostarzeniem oraz przeciwdziałają powstawaniu przebarwień i plam pigmentacyjnych. Dodatkowo świetnie wygładzają skórę, nawilżają ją i odżywiają. Dzięki łatwej i przyjemnej aplikacji są to idealne kremy do stosowania przez cały rok w celu ochrony przed promieniowaniem słonecznym i jego negatywnymi skutkami dla zdrowia i wyglądu skóry. 

OCHRONA SPF 50+ DLA CIAŁA, DŁONI I DEKOLTU

Najnowszym produktem Orientana jest ROZŚWIETLAJĄCY BALSAM DO CIAŁA. Jest to kosmetyk, który, podobnie jak kremy, zapewnia ultrawysoką ochronę SPF 50+. Dzięki innowacyjnemu połączeniu fotostabilnych filtrów organicznych z mineralnym działa w spektrum promieniowania UVA i UVB. Balsam polecany jest do stosowania latem, ale ze względu na swoje specjalne właściwości może upiększać ciało przez cały rok. 

BALSAM zawiera aż 4 rodzaje złotej miki, która przepięknie mieni się w promieniach słońca oraz w sztucznym świetle. Dlatego używanie go przez cały rok na dekolt, dłonie czy odsłonięte ramiona nie tylko zapewni tym obszarom doskonałą ochronę, ale także da wyjątkowy efekt wizualny. 

Balsam ma niezwykle lekką konsystencję, która pozwala na błyskawiczne rozprowadzenie produktu na skórze. Daje bardzo przyjemne odczucie aksamitnego dotyku i jedwabiste wykończenie. Zapakowany jest w praktyczną tubę i ma pojemność 100 ml, więc zmieści się to plecaka czy torebki. 

Naturalna receptura balsamu zawiera m. in. OLEJ SEZAMOWY, który doskonale nawilża, natłuszcza i chroni skórę oraz OLEJ MIGDAŁOWY, który nawilża i odżywia. Dodatkowo WITAMINS E zapobiega podrażnieniom oraz ogranicza ucieczkę wody przez naskórek dzięki czemu wzmacnia barierę skórną. Balsam zawiera także naturalny biopolimer, który nie tylko poprawia kondycję i wygląd skóry, ale również korzystnie na nią wpływa łagodząc objawy przesuszenia czy pierzchnięcia. 

TAJEMNICA MŁODOŚCI 

EKSTRAKT Z ŻEŃ-SZENIA KOREAŃSKIEGO wzmacnia odporność na czynniki zewnętrzne oraz pomaga niwelować skutki stresu. Roślina ta jest jednym z najbardziej znanych adaptogenów. Właśnie na ZŁOTYM ŻEŃ-SZENIU została oparta cała linia kosmetyków z SPF. Zarówno KREMY BB jak i nowe KREMY NA DZIEŃ oraz ROZŚWIETLAJĄCY BALSAM DO CIAŁA zawierają ekstrakt z żeń-szenia. Świetnie wspomaga on procesy regeneracji skóry i spowalnia procesy starzenia. Chroni włókna kolagenowe przed degradacją a także działa antyoksydacyjnie i niweluje negatywne skutki uszkodzenia skóry wywołane promieniowaniem słonecznym.

JAK PRAWIDŁOWO APLIKOWAĆ KREMY Z SPF?

Kremy do twarzy z SPF Orientana są przeznaczone do każdego rodzaju cery. Pod krem można zaaplikować lekkie serum na bazie wody albo lekką emulsję. Na pewno nie sprawdzą się tu cięższe konsystencje, zwłaszcza, że filtry mogą wówczas nie spełniać swojej funkcji. Kremy NATURAL SUNSCREEN zapewniają skórze świetne nawilżenie i odżywienie, więc najlepiej aplikować je solo. Minimalna ilość kremu do aplikacji na twarz to trochę ponad 1 ml a więc jedno opakowanie wystarczy na ponad miesiąc! Krem należy nakładać małymi porcjami dokładnie go wcierając i wklepując w skórę aż do całkowitego wchłonięcia. Jeśli kremu jest za mało – można dołożyć druga warstwę, ale pamiętając, że zdecydowanie lepiej sprawdzają się dwie cienkie warstwy niż jedna gruba. Po wchłonięciu kremu można nakładać makijaż! W razie potrzeby można reaplikować krem w ciągu dnia. 

JAK PRAWIDŁOWO ZMYĆ Z TWARZY KREM SPF?

Wśród konsumentów krąży mit, że SPF-y zapychają pory skóry. Dlaczego niektórzy tak uważają? Bo nieprawidłowo zmywają SPF-y! Filtry stosowane w kremach chroniących przez słońcem są w większości substancjami rozpuszczalnymi lub zawieszonymi w tłuszczach. Dlatego w celu skutecznego usunięcia pozostałości po kremie i makijażu wieczorem zalecane jest oczyszczanie dwuetapowe. 

Najpierw przy pomocy olejku do demakijażu (np. Olejek do demakijażu twarzy i oczu ZŁOTA POMARAŃCZA) należy wykonać delikatny masaż skóry twarzy. Olejek rozpuści pozostałości SPF oraz zanieczyszczenia na twarzy. Olejek można usunąć za pomocą wielorazowych płatków do demakijażu nasączonych ciepłą wodą.
Kolejny etap to dokładne umycie twarzy żelem lub pianką. Przy stosowaniu takiej codziennej, wieczornej rutyny zapychani porów jest ograniczone do minimum. 

SERIA NATURALNYCH KOSMETYKÓW Z SPF TO DOBRY WYBÓR

Konsumenci lubią być zaskakiwani nowościami, ale jednocześnie cenią sobie sprawdzone marki kosmetyczne. Wszystkim zdarza się od czasu do czasu ulec pokusie i impulsywnie kupić produkty znane z reklam lub w przyciągających wzrok opakowaniach. W wypadku ochrony przeciwsłonecznej należy jednak wyboru dokonać rozważnie i świadomie. 

Seria NATURALNYCH KOSMETYKOW Z SPF 50+ od Orientana obejmuje łącznie 5 produktów:
•    KREM BB NATURAL PERFECT COVER SPF 30, 30ml w dwóch odcieniach: LIGHT I MEDIUM
•    KREM DO TWARZY NATURAL SUNSCREEN SPF 50+, 50 ml w dwóch wersjach: 
COLOUR FREE i SKIN TINT
•    BALSAM DO CIAŁA GLOW BODY BALM SPF 50+ UVA/UVB, 100 ml 

Wszystkie kosmetyki z serii charakteryzują się bardzo lub ultrawysokim poziomem ochrony, działają w spektrum UVA i UVB, mają potwierdzone badaniami działanie pielęgnujące, zawierają nowoczesne filtry organiczne i mineralne, nie bielą skóry i mają receptury zawierające 90,1 proc. naturalnych składników.

Dostępne są w największych drogeriach internetowych a także sieci drogerii Hebe.

Więcej informacji na stronie: www.orientana.pl

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.07.2026 14:26
Coty przebudowuje globalne struktury. Kosmetyczny gigant ogłasza roszady w zarządzie
Coty przebudowuje globalne strukturyShutterstock

Amerykański producent kosmetyków Coty wprowadza radykalne zmiany w najwyższym kierownictwie. W ramach nowej strategii firma stawia na centralizację struktur operacyjnych. To kolejny etap głębokiej rekonstrukcji zarządu.

W artykule przeczytasz:

  • Nowy podział ról na szczycie Coty
  • Fala odejść doświadczonych menedżerów
  • Stabilizacja pozycji Coty na globalnym rynku

Nowy podział ról na szczycie

Obecne roszady personalne stanowią bezpośrednią kontynuację działań z ostatnich miesięcy. Niedawno nasz portal informował o głębokiej rekonstrukcji zarządu Coty, gdy do zespołu dołączyło pięciu nowych ekspertów mających poprawić wyniki finansowe. Teraz stery przejmuje bezpośrednio Markus Strobel, przewodniczący zarządu wykonawczego i pełniący obowiązki dyrektora generalnego. Obejmie on osobisty nadzór nad działalnością komercyjną segmentu Prestige.

Głównym celem tych zmian jest przeniesienie procesu podejmowania decyzji biznesowych bliżej centralnego kierownictwa. Wszyscy liderzy regionalni będą od teraz raportować bezpośrednio do tymczasowego szefa firmy, co ma skrócić czas akceptacji nowych projektów sprzedażowych. "Strategia Coty.Curated opiera się na przejrzystości i koncentracji na priorytetach, a prostszy model operacyjny pomaga nam skuteczniej realizować te założenia" – podkreśla Markus Strobel.

Przetasowania objęły również logistykę i rozwój produktów. Na nowo utworzone stanowisko tymczasowego dyrektora ds. łańcucha dostaw awansował Graeme Carter. Menedżer połączy dotychczasowe obowiązki związane z badaniami, rozwojem oraz zrównoważonym rozwojem w segmencie Prestige z bezpośrednim zarządzaniem strukturami logistycznymi. Konsolidacja tych obszarów pod wodzą jednego lidera ma usprawnić wdrażanie nowych rozwiązań produktowych.

Fala odejść doświadczonych menedżerów

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w pionie Consumer Beauty. Zintegrowany model działania tego biznesu będzie nadal funkcjonował pod dotychczasowym kierownictwem Gordona von Brettena. Równolegle z informacjami o fuzjach kompetencji firma ogłosiła jednak głośne rozstania. Z końcem września stanowisko dyrektor do spraw handlowych segmentu Prestige opuści Caroline Andreotti, która spędziła w strukturach korporacji niemal dwie dekady.

image

L‘Oréal stawia na mgiełki zapachowe. Gigant chce podbić segment Gen Z

Odejście Andreotti to niejedyny cios kadrowy dla amerykańskiego producenta. Z końcem sierpnia z firmy odchodzi również doktor Shimei Fan, dotychczasowa dyrektor ds. naukowych i zrównoważonego rozwoju. Podczas swojej kadencji Fan odpowiadała za wdrażanie nowoczesnych receptur oraz doprowadziła do oficjalnego zatwierdzenia celów klimatycznych korporacji przez międzynarodową inicjatywę Science Based Targets initiative.

Wymiana kadr obejmie także segment zarządzania zasobami ludzkimi. Z powodów osobistych z funkcji dyrektor do spraw pracowników i misji firmy rezygnuje Priya Srinivasan. Jej miejsce od pierwszego września zajmie Séverine Charbon, która przez ostatnie lata kierowała międzynarodowym działem zarządzania talentami w Publicis Groupe. Charbon wnosi do organizacji ponad ćwierć wieku cennego doświadczenia menedżerskiego.

Stabilizacja pozycji na globalnym rynku

Centralizacja ma pomóc firmie w utrzymaniu stabilnej pozycji w warunkach rosnącej konkurencji handlowej. Nowo powołana dyrektor Charbon dostanie zadanie przebudowania kultury organizacyjnej i lepszego dopasowania kadr do założeń programu Coty.Curated. Ustępująca menedżerka wzmocniła procesy rekrutacyjne i zwiększyła zaangażowanie pracowników, co tworzy solidną podstawę dla jej następczyni realizującej cele nowej strategii.

Założone w Paryżu w 1904 roku przedsiębiorstwo Coty należy obecnie do największych graczy kosmetycznych na świecie. Spółka dostarcza swoje produkty z segmentu masowego oraz prestiżowego do ponad 120 krajów. Obecna restrukturyzacja ma zabezpieczyć udziały rynkowe w kategoriach perfum, makijażu oraz pielęgnacji skóry. Przedstawiciele przedsiębiorstwa stawiają na uproszczony model działania, eliminując zbędne szczeble pośrednie.

image

Algorytmy AI polecają wybrane kosmetyki. Sprawdź jak zyskać przewagę w wyszukiwarkach

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
06.07.2026 07:00
K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym
Zapachy napędzają ekspansję K-beautyShutterstock

Koreańskie kosmetyki przeszły drogę od specjalistycznych e-sklepów i TikToka do półek Rossmanna, Hebe, Douglasa, Super-Pharmu, Allegro i Zalando. Segment wart jest już setki milionów złotych, rośnie szybciej niż cały rynek i wchodzi w kategorie, w których dotąd dominowały polskie marki – pielęgnację twarzy i włosów.

Według raportu OC&C z kwietnia 2026 r. sprzedaż koreańskich marek w masowym kanale drogeryjnym w Polsce sięga już prawie 330 mln zł, a segment w ostatnich latach rósł w tempie ponad 60 proc. rocznie. Koreańskie marki kontrolują już  aż 10 proc. rynku produktów do pielęgnacji twarzy, ale ekspansję widać też w innych kategoriach. 

- Wśród najszybciej rozwijających się kategorii obserwujemy przede wszystkim produkty do codziennej pielęgnacji, takie jak sera, kosmetyki z wysoką ochroną SPF, maseczki do twary – szczególnie hydrożelowe – oraz toner pady, które stały się jednym z najbardziej charakterystycznych produktów K-Beauty. Coraz większą popularnością cieszą się również formuły bazujące na składnikach aktywnych spopularyzowanych przez koreańską pielęgnację, takich jak PDRN, Centella Asiatica (Cica), ekstrakty z ryżu czy kolagen – wylicza nam ekspert sieci drogerii Douglas.

Dodatkowym sygnałem skali jest rotacja – Allegro odnotowuje wzrost sprzedaży K-beauty na poziomie plus 78 proc. rok do roku, a sieci handlowe zamiast traktować te marki jako „egzotyczną” podkategorię, tworzą dla nich dedykowane półki, landing page‘e i poradniki zakupowe.

Zdaniem eksperów choć Polscy producenci wciąż kontrolują ponad połowę rynku, to dynamika azjatyckiej konkurencji zaczyna naruszać ich dotychczasowy monopol na masową innowacyjność.

K-Beauty: Cztery kanały, jedna strategia

K-beauty funkcjonuje już równolegle w czterech typach kanałów sprzedaży:

  • drogerie masowe (Rossmann, Hebe),
  • perfumerie selektywne i apteko-drogerie (Douglas, Super-Pharm),
  • marketplace‘y np. Allegro, Amazon 
  • platformy modowe (Zalando).

Granice między nimi zacierają się jednak coraz szybciej. Widać, że to nie jest zwykły import „ładnych opakowań”, lecz nowy model konkurencji, łączący atrakcyjną cenę, estetykę premium, składniki aktywne i viralowość.

Zalando wiodąca europejska platforma technologiczna dla mody i lifestylu, ogłosiła właśnie trategiczne rozszerzenie swojej oferty K-beauty, w której trendowe marki (Beauty of Joseon, Torriden) sąsiadują z tradycyjnymi markami luksusowymi (Armani, Sunday Riley) jako równorzędni partnerzy lifestylowi. 

- Jest to odpowiedź na wyraźną zmianę w zachowaniach konsumentów, którzy coraz częściej sięgają po pielęgnację opartą na zaawansowanych składnikach, przemyślanych formułach i wieloetapowych rutynach. K-beauty, jeszcze niedawno postrzegana jako nisza, dziś jest jednym z istotnych motorów napędowych globalnego rynku kosmetycznego i wyznacza trendy w zakresie formuł i innowacji produktowych - czytamy w komunikacie Zalando. 

- Dzięki dalszemu rozwojowi kategorii K-beauty odpowiadamy na wyraźną zmianę w podejściu klientów do pielęgnacji skóry, która coraz częściej koncentruje się na rutynach, składnikach aktywnych i długoterminowych efektach. Tworzymy inspirującą przestrzeń do odkrywania nowości, wprowadzając także produkty do K-make-upu – mówi Virginie Duigou, Head of Beauty Buying w Zalando.

W ramach tej inicjatywy platforma wprowadziła m.in. zestaw startowy, K-beauty, dedykowaną strefę tematyczną oraz harmonogram premier poszukiwanych marek. Na Zalando można teraz odkryć koreańskie marki takie jak m.in. Haruharu Wonder, Torriden, RoundLab, Abib, SOME BY MI, Dr.Jart+ oraz Beauty of Joseon. Cała sekcja „K-Beauty haul” liczy już 94 produkty - tylko sama marka COSRX ma na platformie kilkanaście pozycji w cenach 55–167 zł.

Zalando komunikuje kategorię językiem „glass skin” i estetyki – bardzo podobnym do narracji TikToka i Instagrama.

- Poprzez rozwój asortymentu, nawiązywanie partnerstw na wyłączność oraz rozbudowę strefy contentowej, wzmacniamy ofertę beauty, tworząc doświadczenie zakupowe, które łączy wysokiej jakości produkty, angażujące treści i aktualne trendy kulturowe  – dodaje Virginie Duigou z Zalando.

Drogerie tworzą osobne półki z koreańskimi produktami 

Lider sprzedaży drogeryjnej, Rossmann od dawna prowadzi osobną sekcję koreańskich kosmetyków z markami takimi TIRTIR, Beauty of Joseon, Biodance, Medicube, Arencia, Anua, Dr. Althea, Eqqualberry, FWEE i ROM&ND. Ale ekspansja kosmetyków made in Korea widoczna jest w wynikach finansowych sieci za 2025 r. - w ubiegłym roku Rossmann zanotował wyraźny wzrost importu z Azji. 

Jego główny konkurent w Polsce, drogerie Hebe także ma wydzielony segment. Znajdziemy tam populrane marki tj. Beauty of Joseon, Missha czy Biodance z cenami startującymi od 14,79 zł za maskę Biodance i 49,99 zł za BB cream Missha. 

Hebe stale powiększa portfolio K-Beauty. W czerwcu sieć ogłosiła wprowadzenie do sprzedaży we współpracy z Gaboną - głównie online - kolejnych czterech marek: Colorgram, Black Rouge, Laka oraz Bring Green, które mają szansę przyciągnąć uwagę fanek lekkich tekstur, błysku, koloru i dopracowanej pielęgnacji. Podobnie jak Douglass czy Zalando - postawiła na marki makijażowe, reprezentujące najnowsze trendy. 

PureHeals to inna koreańska marka kosmetyków, która na stałe zagościła w Hebe, a krem i ampułka z seriiCentella z wąkrotką azjatycką doskonale wpasowały się w codzienne rytuały polskich konsumentek. 

- Koreanki cenią ją od lat za wyjątkowe właściwości kojące, zdolność do szybkiej regeneracji skóry i wsparcie naturalnej bariery ochronnej. Ten kultowy składnik K-Beauty pozostaje nieustannie na topie, a coraz więcej Polek włącza kosmetyki z centellą do swojej codziennej rutyny - mówią nam przedstawiciele marki. 

W sieci perfumerii Douglas dostępne są także marki droższe takie jak SKIN1004 i COSRX. 

- Segment K-Beauty pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się kategorii w portfolio Douglas. Obecnie oferujemy około 40 starannie wyselekcjonowanych koreańskich marek, a ich liczba systematycznie rośnie. Co istotne, coraz więcej z nich wprowadzamy również do perfumerii stacjonarnych. Dzięki temu klienci mogą nie tylko kupić produkty, ale także przetestować je na miejscu i skorzystać z wiedzy oraz rekomendacji naszych konsultantek. W efekcie znaczenie kanału stacjonarnego w tej kategorii sukcesywnie wzrasta - mówi ekspert perfumerii DOUGLAS. 

Ekspnsja widoczna jest w sieci drogeryjno-aptecznej Super-Pharm, dwucyfrowe wzrosty sprzedaży odnowowujemy w segmencie e-commerce: Notino, Cossibelle czy Allegro. 

Masstige, nie premium – mechanizm cenowy K-Beauty?

konkurentów. Koreańskie nowości w Rossmannie czy Hebe demokratyzują luksus. Polskie marki muszą konkurować już nie tylko składem, ale przede wszystkim marketingiem wizualnym. Produkty wyglądają premium dzięki minimalistycznym opakowaniom, estetyce apteczno-dermatologicznej, składnikom aktywnym i narracji „rytuału”, ale ich ceny pozostają konkurencyjne wobec marek premium. Do tego dochodzi atrakcyjny storytelling składnikowy: glass skin, wąkrota azjatycka, fermenty, PDRN, śluz ślimaka, SPF, bariera hydrolipidowa.

To zjawisko ma swoją nazwę – masstige (mass + prestige), znane też jako accessible premium.

To zagrożenie dla P-Beauty, ponieważ polskie marki długo budowały przewagę na formule „dobra jakość za rozsądną cenę” – a teraz tę przestrzeń zajmuje konkurencja z silniejszym storytellingiem.

- Koreańskość w branży beauty nie odnosi się już tylko do kraju pochodzenia, ale oznacza rutynę pielęgnacyjną utożsamianą z jakością i skutecznością. Koreańska filozofia pielęgnacji twarzy w ostatnich latach bardzo mocno zakorzeniła się w Polsce i zmieniła zachowania konsumentów, a także wymusiła na producentach zmianę podejścia do tworzenia kosmetyków – komentuje raport Agnieszka Przybył, manager w OC&C Strategy Consultants. 

Kto stoi za boomem K-beauty w Polsce?

Liderem i weteranem importu marek azjatyckich do Polski jest firma Eurus, która wprowadziła na rynek i dystrybuuje w Hebe i Rossmannie marki takie jak Mediheal (ikona masek w płachcie) oraz a także posiada koreańskie marki własne jak Kimoco (produkcja w Korei) oraz Revoss.

Co istotne – Kimoco (Kimoco Beauty), marka aktualnie podbijająca Rossmanna liniami Glass Skin, jest marką własną Eurusu. To strategiczny ruch: polski dystrybutor, bazując na latach doświadczeń z rynkiem koreańskim, stworzył brand skrojony pod europejskiego konsumenta – zakorzeniony w filozofii azjatyckiej pielęgnacji, ale zarządzany przez polski kapitał.Obecnie sprzedaje produkty także w USA. Pokazuje to, jak P-Beauty zaczyna samo adaptować logikę K-beauty, by utrzymać konkurencyjność.

Najbardziej widoczny gracz K-Beauty w Polsce to Gabona, którego portfolio obejmuje kilkanaście koreańskich marek dostępnych w Hebe (One-Day‘s You, Hidehere, Velvety), DOZ i Super-Pharm (Atopalm, Zeroid, Real Barrier, Derma-B), Douglasie (Dr. Melaxin, Barulab, Real Barrier), a także w mniejszych drogeriach jak Bio Planet, Naturze i Dr. Max.

Inni importerzy to m.in. SkinCare – europejski oficjalny importer/dystrybutor marek Purederm, Farmstay, Bergamo czy Ottie. Marki CLIV, PureHeals i Soqu będące w sprzedaży w Hebe dostarcza Merkury SA. Z kolei AMGS Investment/Shibushi to główny dystrybutor koreańskich marek luksusowych i premium.

Nowy front: koncerny farmaceutyczne wchodzą w dermokosmetyki

Co ciekawe obecnie koreańskie firmy farmaceutyczne coraz aktywniej rozszerzają działalność produkując kosmetyki dermatologiczne. Sięgają po receptury inspirowane badaniami klinicznymi napędza wzrost segmentu dermokosmetyków w Korei i ich eksport.

Przedstawiciele firmy Dongkook Pharmaceutical, Daewoong Pharmaceutical wskazują wzrostowy trend i popyt na pielęgnację skóry opartą na badaniach naukowych jako kluczową szansę rozwoju dla całej branży. Producenci leków - Daewoong Pharmaceutical, Yuhan Corporation i Hanmi Science przekładają wyniki badań farmaceutycznych, opatentowane składniki i technologie na produkty kosmetyczne dostępne w masowej sprzedaży. Wykorzystują doświadczenie w pielęgnacji ran, badaniach nad czynnikami wzrostu i witaminami, by rozwijać własne linie – każda z tych firm ma już markę kosmetyczną dostępną na rynkach globalnych.

Zdaniem autorki: Co ekspansja K-Beauty oznacza dla rynku? 

Wzrost segmentu o ponad 60 proc. rocznie przy jednoczesnej ekspansji do kolejnych kanałów (marketplace‘y modowe, perfumerie selektywne) sugeruje, że walka o półkę pielęgnacyjną w najbliższych latach będzie się zaostrzać.

Produkty kosztują w drogeriach zwykle 50–130 zł za krem/serum, są droższe od wielu dobrych polskich produktów, ale są w zasięgu portfela przeciętnego klienta. Warto jednak podkreślić, że to nie jest puste pozycjonowanie, ponieważ marki koreańskie bazują na wysokich stężeniach cenionych składników (śluz ślimaka, centella asiatica, fermenty, woda ryżowa, peptydy), a azjatycka technologia formulacji jest uznawana za jedną z najbardziej zaawansowanych na świecie. 

K-beauty w Polsce przestaje być chwilową modą i staje się trwałym elementem struktury rynu. Dla polskich producentów i dystrybutorów kluczowym pytaniem nie jest, czy konkurować z K-beauty,  ale jak wykorzystać jej logikę– czego przykładem jest strategia Eurusu z marką własną Kimoco. 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. lipiec 2026 15:28