StoryEditor
Producenci
26.07.2022 00:00

Kiedy należy używać kremów z SPF?

Większość konsumentów sięga po produkty z filtrami tylko latem. Czy słusznie? Podczas wakacji wystawiamy większą część ciała na działanie promieni słonecznych. Ale są obszary takie jak twarz, szyja, dekolt czy dłonie, na które słońce działa przez cały rok. Trzeba pamiętać, że promieniowanie UVA przenika w głąb skóry i powoduje fotostarzenie oraz przebarwienia. Przyjmuje się, że w odsłoniętych obszarach ciała takich jak twarz, szyja, dłonie czy dekolt fotostarzenie odpowiada aż za 80 proc. objawów starzenia skóry. Warto zatem edukować konsumentów, że kremy z wysokim SPF stosowane powinny być przez cały rok. To najlepsza metoda spowolnienia oznak starzenia skóry. 

KREMY Z SPF 50+ DO CODZIENNEGO STOSOWANIA

Zapobieganie negatywnym skutkom promieniowania poprzez stosowanie kremów z SPF staje się coraz bardziej powszechne. Klienci poszukują kremów, które zapewnią im wysoką ochronę a jednocześnie będą komfortowe w użytkowaniu i zapewnią pielęgnację. Orientana przygotowała dwa kremy z ultrawysoką ochroną SPF 50+. 

NATURAL SUNSCREEN SPF 50 + COLOUR FREE to lekki krem, który po aplikacji staje się zupełnie niewidoczny na skórze. Nie pozostawia białej warstwy ani smug i świetnie się wchłania. Stanowi idealny podkład pod makijaż. To bardzo ważne cechy dla konsumentów, ponieważ otrzymują produkt, którego mogą komfortowo używać a jednocześnie mają zapewnioną ochronę filtrów najnowszej generacji działających w spektrum promieniowania UVA i UVB

NATURAL SUNSCREEN SPF 50 + SKIN TINT to innowacyjny krem, który zawiera lekkie pigmenty dostosowujące się do koloru skóry. Ma za zadanie optycznie wyrównać strukturę skóry oraz jej koloryt dając efekt blur, czyli wygładzenia i ujednolicenia cery. Oprócz tych specjalnych właściwości ma wszystkie cechy doskonałego, lekkiego kremu z ultrawysoką ochroną SPF 50+. Podobnie jak wersja bezbarwna także chroni przed UVA i UVB oraz zawiera nowoczesne filtry.

CO ZAWIERA NATURAL SUNSCREEN OD ORIENTANA?

Obydwa kremy zawierają 90,1 proc. składników naturalnych. Receptury zostały opracowane w oparciu o azjatyckie ekstrakty, które pielęgnują i działają przeciwstarzeniowo na skórę. Wymienić tu można między innymi EKSTRAKT Z CYTRYŃCA, który pobudza wewnętrzny system ochronny skóry i ochrania przed działaniem wolnych rodników. Przywraca także skórze równowagę, wspomaga w odbudowie bariery hydrolipidowej i skutecznie niweluje plamy pigmentacyjne. EKTRAKT Z KUMKWATU to kolejny składnik, na który warto zwrócić uwagę. Dzięki olejowej bazie świetnie odżywia i regeneruje. Jest bogaty w karotenoidy i tokoferole, więc działa również silnie antyoksydacyjnie. OLEJ KONOPNY przywraca elastyczność skórze i doskonale regeneruje. ROŚLINNE ANALOGI SILIKONÓW sprawiają, że skóra jest miękka i gładka w dotyku. Z kolei MIKROSFERY KRZEMIONKOWE rozpraszają światło i optycznie wygładzają powierzchnię skóry.

Kremy chronią przed fotostarzeniem oraz przeciwdziałają powstawaniu przebarwień i plam pigmentacyjnych. Dodatkowo świetnie wygładzają skórę, nawilżają ją i odżywiają. Dzięki łatwej i przyjemnej aplikacji są to idealne kremy do stosowania przez cały rok w celu ochrony przed promieniowaniem słonecznym i jego negatywnymi skutkami dla zdrowia i wyglądu skóry. 

OCHRONA SPF 50+ DLA CIAŁA, DŁONI I DEKOLTU

Najnowszym produktem Orientana jest ROZŚWIETLAJĄCY BALSAM DO CIAŁA. Jest to kosmetyk, który, podobnie jak kremy, zapewnia ultrawysoką ochronę SPF 50+. Dzięki innowacyjnemu połączeniu fotostabilnych filtrów organicznych z mineralnym działa w spektrum promieniowania UVA i UVB. Balsam polecany jest do stosowania latem, ale ze względu na swoje specjalne właściwości może upiększać ciało przez cały rok. 

BALSAM zawiera aż 4 rodzaje złotej miki, która przepięknie mieni się w promieniach słońca oraz w sztucznym świetle. Dlatego używanie go przez cały rok na dekolt, dłonie czy odsłonięte ramiona nie tylko zapewni tym obszarom doskonałą ochronę, ale także da wyjątkowy efekt wizualny. 

Balsam ma niezwykle lekką konsystencję, która pozwala na błyskawiczne rozprowadzenie produktu na skórze. Daje bardzo przyjemne odczucie aksamitnego dotyku i jedwabiste wykończenie. Zapakowany jest w praktyczną tubę i ma pojemność 100 ml, więc zmieści się to plecaka czy torebki. 

Naturalna receptura balsamu zawiera m. in. OLEJ SEZAMOWY, który doskonale nawilża, natłuszcza i chroni skórę oraz OLEJ MIGDAŁOWY, który nawilża i odżywia. Dodatkowo WITAMINS E zapobiega podrażnieniom oraz ogranicza ucieczkę wody przez naskórek dzięki czemu wzmacnia barierę skórną. Balsam zawiera także naturalny biopolimer, który nie tylko poprawia kondycję i wygląd skóry, ale również korzystnie na nią wpływa łagodząc objawy przesuszenia czy pierzchnięcia. 

TAJEMNICA MŁODOŚCI 

EKSTRAKT Z ŻEŃ-SZENIA KOREAŃSKIEGO wzmacnia odporność na czynniki zewnętrzne oraz pomaga niwelować skutki stresu. Roślina ta jest jednym z najbardziej znanych adaptogenów. Właśnie na ZŁOTYM ŻEŃ-SZENIU została oparta cała linia kosmetyków z SPF. Zarówno KREMY BB jak i nowe KREMY NA DZIEŃ oraz ROZŚWIETLAJĄCY BALSAM DO CIAŁA zawierają ekstrakt z żeń-szenia. Świetnie wspomaga on procesy regeneracji skóry i spowalnia procesy starzenia. Chroni włókna kolagenowe przed degradacją a także działa antyoksydacyjnie i niweluje negatywne skutki uszkodzenia skóry wywołane promieniowaniem słonecznym.

JAK PRAWIDŁOWO APLIKOWAĆ KREMY Z SPF?

Kremy do twarzy z SPF Orientana są przeznaczone do każdego rodzaju cery. Pod krem można zaaplikować lekkie serum na bazie wody albo lekką emulsję. Na pewno nie sprawdzą się tu cięższe konsystencje, zwłaszcza, że filtry mogą wówczas nie spełniać swojej funkcji. Kremy NATURAL SUNSCREEN zapewniają skórze świetne nawilżenie i odżywienie, więc najlepiej aplikować je solo. Minimalna ilość kremu do aplikacji na twarz to trochę ponad 1 ml a więc jedno opakowanie wystarczy na ponad miesiąc! Krem należy nakładać małymi porcjami dokładnie go wcierając i wklepując w skórę aż do całkowitego wchłonięcia. Jeśli kremu jest za mało – można dołożyć druga warstwę, ale pamiętając, że zdecydowanie lepiej sprawdzają się dwie cienkie warstwy niż jedna gruba. Po wchłonięciu kremu można nakładać makijaż! W razie potrzeby można reaplikować krem w ciągu dnia. 

JAK PRAWIDŁOWO ZMYĆ Z TWARZY KREM SPF?

Wśród konsumentów krąży mit, że SPF-y zapychają pory skóry. Dlaczego niektórzy tak uważają? Bo nieprawidłowo zmywają SPF-y! Filtry stosowane w kremach chroniących przez słońcem są w większości substancjami rozpuszczalnymi lub zawieszonymi w tłuszczach. Dlatego w celu skutecznego usunięcia pozostałości po kremie i makijażu wieczorem zalecane jest oczyszczanie dwuetapowe. 

Najpierw przy pomocy olejku do demakijażu (np. Olejek do demakijażu twarzy i oczu ZŁOTA POMARAŃCZA) należy wykonać delikatny masaż skóry twarzy. Olejek rozpuści pozostałości SPF oraz zanieczyszczenia na twarzy. Olejek można usunąć za pomocą wielorazowych płatków do demakijażu nasączonych ciepłą wodą.
Kolejny etap to dokładne umycie twarzy żelem lub pianką. Przy stosowaniu takiej codziennej, wieczornej rutyny zapychani porów jest ograniczone do minimum. 

SERIA NATURALNYCH KOSMETYKÓW Z SPF TO DOBRY WYBÓR

Konsumenci lubią być zaskakiwani nowościami, ale jednocześnie cenią sobie sprawdzone marki kosmetyczne. Wszystkim zdarza się od czasu do czasu ulec pokusie i impulsywnie kupić produkty znane z reklam lub w przyciągających wzrok opakowaniach. W wypadku ochrony przeciwsłonecznej należy jednak wyboru dokonać rozważnie i świadomie. 

Seria NATURALNYCH KOSMETYKOW Z SPF 50+ od Orientana obejmuje łącznie 5 produktów:
•    KREM BB NATURAL PERFECT COVER SPF 30, 30ml w dwóch odcieniach: LIGHT I MEDIUM
•    KREM DO TWARZY NATURAL SUNSCREEN SPF 50+, 50 ml w dwóch wersjach: 
COLOUR FREE i SKIN TINT
•    BALSAM DO CIAŁA GLOW BODY BALM SPF 50+ UVA/UVB, 100 ml 

Wszystkie kosmetyki z serii charakteryzują się bardzo lub ultrawysokim poziomem ochrony, działają w spektrum UVA i UVB, mają potwierdzone badaniami działanie pielęgnujące, zawierają nowoczesne filtry organiczne i mineralne, nie bielą skóry i mają receptury zawierające 90,1 proc. naturalnych składników.

Dostępne są w największych drogeriach internetowych a także sieci drogerii Hebe.

Więcej informacji na stronie: www.orientana.pl

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
18.08.2026 09:56
Refy już w polskiej Sephorze. Jak marka Jess Hunt podbiła świat beauty?
Refy wchodzi do polskiej Sephory. Co stoi za sukcesem marki?instagram

Refy, marka beauty współzałożona przez brytyjską influencerkę Jess Hunt, debiutuje w polskiej Sephorze. Jej historia to jeden z ciekawszych przykładów tego, jak marka zbudowana wokół osobistej marki twórczyni internetowej, wiralowych produktów i społeczności może w ciągu kilku lat przejść drogę od internetowego debiutu do globalnego retailu. Co stoi za jej sukcesem?

W tym artykule przeczytasz:

  • Wszystko zaczęło się od... brwi 
  • Produkt był ważniejszy niż sam influencer
  • TikTok zrobił swoje. Ale nie był jedynym bohaterem
  • Sephora pojawiła się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał
  • Jak z jednego produktu powstał cały „Refy look”?
  • Estetyka, którą łatwo rozpoznać
  • Refy nie jest tylko kolejnym "influencer brand"
  • Najpierw TikTok, potem półka

Refy nie jest w Polsce zupełną nowością. Produkty marki od dawna można było znaleźć w mediach społecznościowych, a jej charakterystyczne opakowania i efekt „sculpted” brows regularnie pojawiały się w tutorialach makijażowych. Produkty można było zamówić z oficjalnej strony brandu oraz sklepów sprowadzających kosmetyki z USA. Teraz jednak marka robi krok, który dla internetowych brandów wciąż ma znaczenie symboliczne: wchodzi do fizycznej sieci Sephora na polskim rynku.

Europejski debiut Refy w Sephorze obejmuje 13 rynków. Sprzedaż online ruszyła 17 sierpnia, a od 31 sierpnia produkty mają pojawić się w 57 sklepach stacjonarnych w Europie, w tym w Polsce. To największa ekspansja detaliczna w historii marki. 

I właśnie dlatego Refy jest ciekawym przykładem tego, jak zmieniła się droga produktu beauty od wirala do półki.

Wszystko zaczęło się od... brwi 

Historia Refy zaczyna się nie od laboratorium ani wielkiego koncernu kosmetycznego, lecz od rutyny makijażowej Jess Hunt.

Hunt była już popularną twórczynią internetową, kiedy podczas jednej z sesji zdjęciowych poznała Jennę Meek, specjalistkę od rozwoju produktów. Meek zauważyła, że przygotowanie charakterystycznych brwi Hunt wymagało kilku produktów, szczoteczek i wielu etapów. Hunt sama wspominała później, że używała dwóch żeli i trzech szczoteczek, aby uzyskać efekt, który chciała nosić na co dzień.

Zamiast uznać to za część beauty routine, którą trzeba po prostu zaakceptować, obie zobaczyły w tym problem do rozwiązania.

Tak powstał Brow Sculpt – produkt, który miał zastąpić wieloetapową stylizację brwi jednym rozwiązaniem. Refy wystartowało w listopadzie 2020 roku, w środku pandemii, czyli w momencie, gdy klasyczne zasady wprowadzania produktów na rynek były mocno zaburzone. Paradoksalnie okazało się to dla marki korzystne. Konsumenci spędzali więcej czasu w telefonach, a media społecznościowe stały się głównym miejscem odkrywania nowych produktów.

Pierwszy zapas, który według założycielek miał wystarczyć na około dziewięć miesięcy, sprzedał się w sześć tygodni. Potem pojawiła się lista oczekujących licząca ponad 100 tys. osób.

To był moment, w którym Refy przestało być eksperymentem.

 

 

image

Nawet milion funtów za kampanię. Marki beauty coraz więcej inwestują w influencerów

Produkt był ważniejszy niż sam influencer

W przypadku marek tworzonych przez influencerów łatwo założyć, że ich sukces jest prostą funkcją liczby obserwujących. Refy pokazuje, że to tylko część układanki.

Jess Hunt miała już ogromną społeczność, ale jej pierwszym produktem nie był kosmetyk stworzony po to, żeby dobrze wyglądał na Instagramie. Brow Sculpt odpowiadał na konkretną potrzebę, a jego działanie było natychmiast widoczne.

To niezwykle ważne w przypadku produktów, które mają szansę na sukces w krótkich formatach wideo. Efekt można pokazać w kilka sekund: brwi przed aplikacją, aplikator, kilka ruchów szczoteczką i gotowy rezultat.

Właśnie taki mechanizm jest dziś jednym z fundamentów beauty commerce w mediach społecznościowych. Produkt nie musi być długo tłumaczony. Musi być demonstracyjny.

W przypadku Refy dochodzi do tego jeszcze jeden element: uproszczenie.

Założycielki od początku budowały markę wokół idei robienia makijażu łatwiej i szybciej. Sama Hunt mówiła, że nie jest makijażystką, tylko osobą, która chce stworzyć efektowny makijaż w mniej niż 20 minut. Pytanie "co jeszcze możemy uprościć w codziennej rutynie?” stało się jednym z fundamentów rozwoju marki.

 

 

TikTok zrobił swoje. Ale nie był jedynym bohaterem

Refy jest dziś często opisywane jako marka, która "wyrosła na TikToku”. To prawda, ale niepełna.

Początkowo Hunt była zdecydowanie bardziej związana z Instagramem. Sama przyznawała, że dorastała wraz z tą platformą i początkowo uważała TikToka za chwilową modę. Dopiero pandemia i zmiana charakteru aplikacji sprawiły, że zaczęła traktować ją jako poważne narzędzie dla marki.

Efekt był spektakularny. Według danych Launchmetrics przywoływanych przez Forbes Refy wygenerowało w ciągu sześciu miesięcy 48,1 mln dolarów Media Impact Value, a 30 proc. tej wartości pochodziło z TikToka. Co szczególnie istotne, 88 proc. TikTokowego MIV marki generowali influencerzy.

Najbardziej interesujące są sytuacje, w których Refy nie musi nawet inicjować wirala.

W kwietniu 2024 roku nieznana wcześniej użytkowniczka TikToka opublikowała około 10-sekundowe nagranie, na którym nakładała tusz Lash Sculpt. Miała około 200 obserwujących. Nie pokazała opakowania, nie wymieniła nazwy produktu i nie prowadziła kampanii reklamowej. Film zebrał 76 mln wyświetleń i ponad 5 mln polubień.

Jeszcze mocniejszy przykład Hunt przytaczała w rozmowie z „Marie Claire”: nagranie klientki pokazującej Lash Sculpt z Sephory miało przekroczyć 100 mln wyświetleń, a produkt wyprzedał się w Sephora US.

To już nie influencer marketing w klasycznym rozumieniu. To community marketing, w którym marka stworzyła produkt na tyle rozpoznawalny i łatwy do pokazania, że użytkownicy zaczęli wykonywać pracę marketingową za nią.

image

Kendall Jenner nową twarzą Anua. To pierwsza globalna ambasadorka marki K-beauty

Sephora pojawiła się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał

Jednym z najbardziej znaczących momentów w historii Refy był kontakt z Sephorą.

Około sześć tygodni po premierze Brow Sculpt jeden z filmów marki zaczął gwałtownie rosnąć na TikToku. Niedługo później do Hunt zgłosiła się Sephora US z propozycją współpracy. Dla założycielki był to wymarzony partner detaliczny.

Marka trafiła na półki Sephory już w 2021 roku. 

To ciekawy moment, bo pokazuje zmianę logiki, według której marka beauty buduje swoją dystrybucję. Jeszcze niedawno typowa droga wyglądała mniej więcej tak:

produkt → kampania → influencerzy → zainteresowanie konsumentów → retail.

Refy przeszło ją niemal w odwrotną stronę:

twórca → społeczność → produkt → viral → retailer.

Sephora nie musiała więc tworzyć popytu na Refy. Popyt był już widoczny.

 

 

Jak z jednego produktu powstał cały „Refy look”?

Problemem wielu wiralowych produktów jest to, że pozostają pojedynczym hitem. Refy próbowało zrobić coś trudniejszego: stworzyć cały system makijażowy.

Po produktach do brwi pojawiły się m.in. produkty do ust, cery, rzęs, bronzery, róże, rozświetlacze i baza Glow and Sculpt. Marka weszła również w pielęgnację skóry. Sephora opisuje dziś portfolio Refy jako obejmujące makijaż, narzędzia, produkty do pielęgnacji oraz kolejne elementy codziennej rutyny.

W 2025 roku Refy rozszerzyło działalność o skincare, wprowadzając m.in. Face Cleanse i Face Sculpt. Również w tym przypadku marka pozostaje wierna idei upraszczania rutyny i szybkiego efektu.

To ważny etap rozwoju. Refy nie chce być już marką od brwi Jess Hunt. Chce być marką od całego sposobu wykonywania makijażu.

Estetyka, którą łatwo rozpoznać

Nie bez znaczenia jest również sam wygląd Refy

Minimalistyczne opakowania, neutralna kolorystyka, charakterystyczne aplikatory i mocno "clean”, ale nie laboratoryjne podejście sprawiają, że produkty są łatwe do rozpoznania w feedzie. Marka wypracowała własny język wizualny, który działa zarówno w sklepie, jak i na ekranie telefonu.

To istotne, bo dzisiejsze opakowanie kosmetyku musi często funkcjonować jednocześnie jako opakowanie, rekwizyt do tutorialu i obiekt pożądania.

Refy bardzo dobrze rozumie tę zależność. Co więcej, aplikatory są częścią produktu, a nie wyłącznie dodatkiem. W Brow Sculpt trzy różne funkcje zostały umieszczone w jednym rozwiązaniu. To właśnie tego rodzaju połączenie funkcjonalności i designu pozwalało marce wyróżnić się na tle tradycyjnych produktów do brwi.

Najciekawsze jest to, że Refy zaczęło słuchać własnej społeczności

W miarę rozwoju marka zaczęła zmieniać relację z odbiorcami. Społeczność nie jest już tylko grupą osób, które kupują produkty. Stała się również źródłem danych dla działu produktowego.

Hunt opowiadała, że Refy regularnie pyta swoją bazę klientów, czego chcą dalej – od nowych produktów po konkretne kolory. Jej zdaniem społeczność wpływa dziś na rozwój produktów i odcieni.

To model szczególnie interesujący dla współczesnego beauty. Marka nie musi wyłącznie przewidywać trendów. Może je testować bezpośrednio na swojej społeczności.

I co ważne, Refy nauczyło się również reagować na krytykę. Pierwsza negatywna recenzja na TikToku miała wywołać u Hunt panikę. Później okazała się jednak lekcją: marka zaczęła precyzyjniej komunikować, dla kogo konkretny produkt jest przeznaczony i jakiego efektu należy się po nim spodziewać.

image

Estée Lauder ma chętnych na swoje marki. Co dalej z Too Faced i Dr. Jart+?

Refy nie jest tylko kolejnym "influencer brand"

Skala biznesu zaczęła szybko wykraczać poza działalność typową dla influencer brandu. Już w 2022 roku Forbes informował, że Refy sprzedało ponad 2,5 mln produktów, miało 8 mln odwiedzin strony i było wyceniane na 50 mln funtów. 

Dziś marka działa w znacznie szerszym ekosystemie sprzedaży. Poza własnym e-commerce obecna jest m.in. w Sephorze, a także w innych kanałach detalicznych. Jej rozwój obejmuje również USA, Kanadę i Bliski Wschód, a teraz także Europę.

Najpierw TikTok, potem półka

Paradoks Refy polega na tym, że marka została zbudowana w świecie, w którym fizyczny sklep nie był potrzebny do rozpoczęcia sprzedaży. A jednak dziś właśnie wejście do sklepów jest jednym z najważniejszych etapów jej dalszego rozwoju.

Viral można kupić. Można zaplanować kampanię, zatrudnić twórców i wygenerować miliony wyświetleń. Znacznie trudniej stworzyć produkt, który użytkownicy sami chcą pokazywać, markę, którą chcą obserwować, oraz estetykę, którą rozpoznają bez logo.

Refy udało się połączyć te elementy.

I właśnie dlatego wejście marki do polskiej Sephory jest interesujące nie tylko dla fanek Brow Sculpt. To kolejny dowód na to, że granica między influencerem, założycielem marki, medium i kanałem sprzedaży praktycznie się zatarła. Dziś jedna osoba może być twarzą produktu, jego pierwszym testerem, twórcą contentu, dyrektorem kreatywnym i punktem wyjścia do budowania całej społeczności.

 

Źródło: Forbes, Vogue, Marieclaire

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
14.08.2026 05:19
Producent hybryd do paznokci wykorzystał grafen i trafi w dziesiątkę. Teraz zdobywa rynek sprzętów dla salonów
8belle

Highlander Enterprise S.A., właściciel marki 8belle, podsumowuje udane pierwsze półrocze 2026 roku. Spółka notuje wyraźny wzrost przychodów z 0,09 do 2,3 mln zł, optymalizuje koszty i rozpycha się na profesjonalnym rynku beauty.

Głównym atutem w walce o przewagę nad konkurencją stają się innowacyjne preparaty z dodatkiem grafenu. Spółka zaczęła ekspansję zagraniczną - jej produkty trafią na rynki zagraniczne m.in. do USA i Włoch. 

Cięcie kosztów zaczyna powoli przynosić wymierne efekty. W pierwszym półroczu 2026 r. przychody Highlander Enterprise wyniosły ok. 0,23 mln zł (wobec zaledwie 0,09 mln zł rok wcześniej). 

Jak podkreśla Artur Górski, Prezes Zarządu, spółka widzi wyraźny postęp w skali sprzedaży i liczy, że na przełomie III i IV kwartału br. uda się niemal całkowicie zniwelować negatywny wpływ historycznej działalności na bieżące wyniki finansowe.

Grafen w kosmetykach: technologiczny as w rękawie 

Rynek produktów do stylizacji paznokci rozwija się od kilku lat dynamicznie - jednak to było za mało dla Highlander Enterprise (dawniej Advanced Graphene Products). Spółka postanowiła wyróżnić się unikalną technologią i wykorzystała swoje kompetencje naukowe, wprowadzając grafen do kosmetyków.

W ofercie dla profesjonalistów znajdują się obecnie takie dwa produkty: baza hybrydowa Grafen Nude Base oraz żel budujący Expert Graphene Rose Essence. Zainteresowanie tymi rozwiązaniami jest na tyle duże, że firma już zapowiada sukcesywne rozszerzanie „grafenowego” portfolio, co pozwoli mu wyprzedzić tradycyjną konkurencję.

Sprzęt i nowe rynki - strategiczne partnerstwa

W maju br. Highlander Enterprise podpisał umowę agencyjną ze spółką Aurumaris, na mocy której będzie (za wynagrodzeniem prowizyjnym) pośredniczyć w sprzedaży jej marek na terenie Polski. Celem jest budowanej sieci dystrybucji bez konieczności ponoszenia kosztów produkcji własnej.

Od początku 2026 roku firma buduje kompleksową ofertę dla salonów, wprowadzając m.in. lampy UV LED i pochłaniacze pyłu. Kategoria urządzeń ma być w nadchodzących miesiącach mocno rozwijana.

Komercjalizacja marki 8belle, rozwój innowacji grafenowych, poszerzanie oferty sprzętowej oraz konsekwentne zdobywanie nowych salonów kosmetycznych w Polsce i za granicą ma doprowadzić do osiągnięcia przez spółkę trwałej rentowności.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. sierpień 2026 23:22